Gość: August Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.nest.gliwice.pl 30.11.03, 00:41 Jesteś szuja i świnia... Tu nie chodz o pana Ratajczaka... Gość portalu: maxym napisał(a): > Pan Ratajczak miał straszne problemy kiedy był na studiach m.in. > na historii - teraz z zawiści za swoje nieudacznikowstwo się > mści na tych, co dla chlebusia potrafią napisać w mig na każdy > temat. Sam w życiu nie napisał sensownego zdania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxym Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 11:05 Drogi Auguście - jest mi bardzo przykro, że mnie od świń (biedne zwierzątka) i szuj (to już przesada) zwyzywałeś. Wiem, że tu o Ratajczaka nie chodzi - ale bawi mnie ten gościu i jego gierki moralno-ideowo-polityczne... Pozdrawiam i pozostaję w uznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: August Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.nest.gliwice.pl 30.11.03, 00:43 Pewnie prokurator sam zrobił dyplom wyższej uczelni w tali sposób... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rdq Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 02:36 Nie dziwie sie, bo gdyby uznała jeden przypadek musiałaby się czepić nastepnych, a prac jest mnóstwo. Poza tym nie byłoby to na rękę niektórym osobom ze świata polityki, mediów, nauki, którzy również niejednokrotnie "kupowali prace" i w ten sposób zapewniali sobie tytuły. Dlatego nikt nie nie podejmuje tematu. A powinni. Na dodatek ja się dziwię, dlaczego ludzie kupują prace. Przecież teraz napisanie i obrona pracy jest bardzo prosta i to bez względu na to czy jest to praca mgr czy doktorska. Gdyby niektórzy wiedzieli jak wygląda obrona pracy doktorskiej na "renomowanej" polskiej uczelni. Hehe. Pytanie do broniącego się (z zakresu pracy jaką napisał), on nie wie. Pytanie to samo do promotora.... on też nie wie. Ok obronił się pan. Przecież to bezsens !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goy Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 05:25 Twierdzę ,że 99.9 % mgr i dr to prace zlecone bo u władzy mamy samych oszustow i debili,póżniej taki jełop dostaje prof. oczywiście towarzysz musi dorobić wykładami i wychodzi kretynizm naszego szkolnictwa wyższego. Ostatni przykład - profes.Jaskiernia tytuł pracy jak brać łapówy i nie dać się złapac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.pp.htv.fi 30.11.03, 10:39 nie wiem w jakim towarzystwie ty sie obracasz, ale ja i wszyscy moi znajomi napisali prace magisterska samodzielnie i wypraszam sobie takie statystyczne "twierdzenia". Ale skala nieuczciwosci w Polsce i przyzwolenia na nia jest tak ogromna, ze gdy o tym wszystkim czytam przestaje tesknic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KP Czlowieku,gdzie ty sie broniles,jak takie zdanie masz? IP: *.physik.uni-giessen.de 30.11.03, 15:08 Czy ty w ogole wiesz, co to jest napisac prace doktorska? Siedze nad tym czwarty rok przez piatek i swiatek i NIKT, nawet promotor nie wie dobrze, co siedzi w moich danych. > Twierdzę ,że 99.9 % mgr i dr to prace zlecone bo u władzy mamy > samych oszustow i debili,póżniej taki jełop dostaje prof. > oczywiście towarzysz musi dorobić wykładami i wychodzi > kretynizm naszego szkolnictwa wyższego. Ostatni przykład - > profes.Jaskiernia tytuł pracy jak brać łapówy i nie dać się > złapac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samsob Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 07:39 I słusznie w innym wypadku mielibyśmy "trzęsienie ziemi" w zawodach prawniczych, co grozi paraliżem spraw za "0,67 groszy" - czyli od ceny batonika w górę. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk to oczywiste,żeby dostać sie na prawo i zostać prokura IP: *.toya.net.pl 30.11.03, 08:54 żeby zostać prokuratorem w naszym zkorumpowanym systemie z pieniędzmi albo koneksjami miała do czynienia nie jeden raz, więc nic dziwnego że nie uważa oszustwa za przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo07 Nie tedy droga 30.11.03, 11:51 Gdyby promotorzy nie mieli takiej ilości dyplomantów problem by nie istniał lub miał inne rozmiary. Jeśli promotor ma np. ponad stu (por. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=9291431&a=9324054) dyplomantów w jednej uczelni i 100 (stu) w drugiej, to musi akceptować takie "podkładki", bo niczego nie dopilnuje. Z drugiej strony istnieją ludzie o sporym dorobku, którzy z różnych powodów (np. obowiazujacego do dzis prawa stanu wojennego) nie moga dostać pracy w uczelni, a mogliby solidnie takie prace poprowadzić. Przy tej ilości studentów nie można zapewnic samodzielnosci pisania prac dyplomowych na obowiazujacych zasadach. Pewnym rozwiazaniem mogłoby być np odstapienie od formalnego wymogu, by opiekunem pracy był tzw. samodzielny pracownik naukowy i np. powierzanie opieki nad pracami licencjackimi magistrom (w niektórych przypadkach nie są gorsi od profesorów. Nie wszystkich, ale zdarzaja sie magistrzy o wiekszym dorobku naukowym niż niektórzy profsorowie). Dobrym rozwiazaniem mogłoby też być powierzanie opieki nad pracami dyplomowymi kompetentnym osobom spoza uczelni. Ządne formalne posuniecia ani zakazy problemu nie rozwiążą. A jego skala jest znacznie wieksza niż wspomniane 40%. A może dla sprawdzenia poprosić niektórych absolwentów o publiczne omówienie tresci pracy dyplomowej? Argument, że to było dawno jest zwykłym oszustwem; jeśli praca była samodzielna, to wymagała tekego wysiłku, że przez kilka lat autor ją pamieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siekiera Re: Prokuratura nie uznała za przestępstwo pisani IP: brama:* / 192.168.0.* 30.11.03, 12:14 Prokuratura zwykle wszczyna postępowanie tylko w dwóch przypadkach: 1. na zamówienie polityczne, kolegów, skarbówki, Kościoła itd. (vide Kluska), 2. kiedy dowody popełnienia przestępstwa są tak widoczne, jak w przypadku faceta, który przychodzi osobiście do prokuratora z siekierą w plecach. W prokuraturach w Polsce po prostu pracuje zgraja dobrze opłacanych leni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszaniec Polacy IP: brama:* / 192.168.0.* 30.11.03, 12:35 Polacy są społeczeństwem wysoce zdemoralizowanym. Tłumaczy się to różnie, n.p. względami historycznymi, zaborami, zwycięstwem kontreformacji i komuną. Inni mówią o jakimś narodowym charakterze. W każdym razie takie są fakty. Polacy, w większości: - ściagają w szkole i na studiach, - dają ściągać, odpisywać kolegom, - każdy nie dający ściagać, czy odpisywać zadania domowego jest przez automatycznie uznawany za świnię przez otoczenie, - akceptują i pochwalają ściąganie, - podmieniają w szkołach prace klasowe, dopisują sobie oceny w dziennikach, - akceptują pisanie prac magisterskich za pieniądze, - akceptują i pochwalają wszelkie oszustwa skarbowe, - akceptują przemyt, - akceptują wyłudzanie zwolnień lekarskich, - akceptują wyłudzanie rent, - akceptują drobne kradzieże z zakładów pracy, - akceptują załatwianie prywatnych spraw w godzinach pracy, - akceptują kradzież drewna z lasów państwowych, - akceptują i pochwalają niepłacenie mandatów karnych, - aceptują i pochwalają unikanie płacenia podatków lokalnych, n.p. za posiadanie psa, placowego i.t.p. - uważają za chlubne niepłacenie abonamentu radiowo - telewizyjnego. - akceptują i pochwalają przekupywanie policji drogowej i straży miejskiej, konduktorów. - akceptują jazdę "na gapę", "kanarów" mając za bydlaków, - akceptują i pochwalają dawanie łapówek w szeregu szczególnych okoliczności, - akceptują i pochwalają piractwo komputerowe, fono - wideograficzne, - akceptują i pochwalają wszelkie drobne oszustwa, - akceptują i pochwalają unikanie opłat za parkowanie, i.t.d. Ta wylicznka zrobiła się nudna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KP niestety takie rzeczy w nas siedza... IP: *.physik.uni-giessen.de 30.11.03, 15:12 Odpowiedz Link Zgłoś
nemo07 Re: niestety takie rzeczy w nas siedza... 01.12.03, 18:43 To co? Mam akceptować oszustwo?!! Ten prokurator jutro uzna, że jak okradna mnie na dworcu z rekopisów to tez jest OK. To paranoja!!! A tak w ogóle to z Giesen pisze się inaczej niz z Krakowa. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś