Dodaj do ulubionych

Motory już nie dla nastolatków

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 00:29
rany boskie, niechże ktoś nauczy autorkę pisać po polsku, bo tego
się czytać nie da... "poniosło śmierć"??? znaczy "zginęło"???
ktoś oczytany musi w tej gazecie pracować przecież, to by mógł uczyć
języka polskiego...
a tak btw. możnaby napisać coś swojego, a nie żywcem przeklejać
policyjne komunikaty, na litość boską!!!
a "motor", droga autorko, to masz w ciągniku na przykład, pojazd na
dwóch kołach z silnikiem to motocykl
Obserwuj wątek
    • Gość: nieuk Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.12.nat.oswirus.krakow.pl 07.05.09, 03:56
      Uczyl Marcina Marcina od kiedy w jezyku polskim uzywamy kilku znakow zapytania
      lub wykrzyknikow ? Co to znaczy "btw" ? Moze warto zaczac nauke samemu a nie
      krytykowac innych ?
      • Gość: ja Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.zone3.bethere.co.uk 16.05.09, 09:12
        Przed znakami interpunkcyjnymi nie stosujemy spacji.
        • Gość: f Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.gdynia.mm.pl 16.05.09, 09:46
          Amen a nawet Allah Akhbar.
          • Gość: pitersaasd Masakra ! codzień jakiś zakaz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 11:14
            za rok to się wys**ć nie bedzie można bez zezwolenia!

            • Gość: asdf Re: Masakra ! codzień jakiś zakaz ! IP: 195.82.180.* 16.05.09, 12:37
              Ja podzielam poglądy Korwina-Mikke w tej sprawie-selekcja naturalna
              działa na drodze. Jak taki idiota zabije się za młodu to przynajmniej
              nie wsiądzie później do auta, które stanowi większe niebezpieczeństwo
              dla innych.

              • Gość: greg Re: Masakra ! codzień jakiś zakaz ! IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:43
                Tak. Problem w tym też, iż kaprysy ewolucji, pędzący na ścigaczach
                wpadają na świetnie przystosowanych pechowców w innych pojazach.
                • Gość: motocyklista Re: Masakra ! codzień jakiś zakaz ! IP: 82.177.17.* 16.05.09, 14:37
                  Znasz statystyke? Ile osób zgineło w całej polsce z powodu motocyklistów? Kilka,
                  a moze kilkanascie? Na Polskich drogach ginie 6-7tys osob rocznie z tego okolo
                  100 motocyklistów i motorowerzystów a tych pojazdow jest obecnie okolo 3mln z
                  czego 700tys to motocykle!

                  Niech urzednicy wezma sie za drogi i za siebie bo darmozjadow juz mamy dosc.
      • kgbaca Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:04
        Gość portalu: nieuk napisał(a):

        > Uczyl Marcina Marcina od kiedy w jezyku polskim uzywamy kilku znakow zapytania
        > lub wykrzyknikow ? Co to znaczy "btw" ? Moze warto zaczac nauke samemu a nie
        > krytykowac innych ?

        Od momentu gdy piszemy na forum? Nie widzisz różnicy pomiędzy treścią artykułu(tu powinna być poprawna polszczyzna, zwłaszcza że autorowi za to płacą) a zwykłym postem na forum? To gratuluje "logicznej analogii"
    • Gość: jakrak Motory już nie dla nastolatków IP: *.tktelekom.pl 07.05.09, 08:47
      Witam
      Cały czas mi chodzi po głowie pomysł z wprowadzenie jakiś "elektronicznych
      strażników" w motocyklach - coś takiego co wysyłałoby sygnał elektroniczny w
      jakimś określonym zasięgu, na podstawie którego można by ustalić właściciela
      motocykla.
      Po co? Otóż byłby to bat dla tych "wyczynowców" którzy mają pozaginane tablice
      rejestracyjne i mknących po ulicach miast po 150-200 km/h.

      Myślę, że przy obecnym stanie techniki, takie urządzenie wraz z montażem, to nie
      byłby wielki koszt, czytniki do tego na określonych trasach i Ci
      pseudo-rajdowcy, przestaliby się czuć bezkarni tylko dla tego, że ciężko ich
      zidentyfikować.
      • Gość: Kryc Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 09:35
        Hahaha

        I tablice by podgieli, a wyłączyć to Twoje cudo by zapomnieli :)

        Pozdrawiam
        • Gość: Romek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:11
          I bardzo dobrze, może mniej młodych oszołomów zginie na drogach, może mniej
          ludzi zginie przez tych idiotów.
          90 % motocyklistów za nic ma przepisy ruchu drogowego, każdy niby twierdzi ze mu
          wolno omijać samochody stojące w korku a każdy omijając najeżdża na linię,
          łamiąc przepisy. Zwykłe chamy i nic więcej.
          O debilach mknących 200 po mieście nawet nie ma co rozmawiać, to samobójcy-
          warzywka.
          • Gość: motocyklistka Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 09:24
            90%?
            Skąd masz te statystki? :o
            • Gość: Romek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:06
              Z ulicy po której codziennie jeżdżę.
              • Gość: mic_hall Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 92.63.1.* 16.05.09, 13:30
                I sam zapewne byś wolał, by wszystkie jednoślady grzecznie stały w korku razem
                ze wszystkimi blaszakami... co niewątpliwie przyczyniłoby się do rozładowania
                sytuacji na drogach.

                A może cię poprostu roznosi zazdrość? Kup sobie zatem motor :-)
                • aro7 Ciekawym jakie będą egzaminy z kategorie A1 na A.. 16.05.09, 13:55
                  itp. czy tylko kolejne tysiąc zł i rundka po mieście i liczenie na dobry dzień
                  egzaminatora, który nie zechce zarobić, na powtórnie zdawanym egzaminie??
                  ps
                  mnie problem nie dotyczy, ale słysząc co nie co o systemie egzaminowania w PL
                  obawiam sie, że poza kasa,skończy sie na tym, że łebki będą szaleć bez prawka i
                  uciekać przed policją..
          • Gość: Mine Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:32
            lol.. mniej ludzi zginie..?przeciez jak wjedzie na czołówe z samochodem to sam
            zginie a temu kierowcy samochodu nic... 90% motocyklistów za nic ma przepisy?
            Popatrz na kierowców samochodów co sie dzieje w Warszawie albo Łodzi i ile z ich
            powodu osób ginie
            • Gość: ankus Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 212.87.240.* 16.05.09, 12:55
              "jak wjedzie na czołówe z samochodem to sam zginie a temu kierowcy samochodu nic"
              A jak wpadnie przez szybę do samochodu to kierowcy też "nic"?
          • Gość: Czesiek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 89.229.60.* 16.05.09, 09:39
            Prosty Romku, sprawdz UPoRD a potem pogadamy o wyprzedzaniu w korku. Nie
            wypowiwadaj sie o czyms o czym nie masz zielonego pojecia. Zal ci dupe sciska ze
            musisz siedziec a oni moga jechac. Pomysl prosty Romku o tym, ze kazdy skuter i
            motocykl to jeden samochod w korku mniej. Zwykly bezmyslny prostak jestes i tyle.
            • Gość: Romek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:16
              Nic prostszego od Ciecie nie ma, wybacz.
              Oczywiście że mogą się przeciskać pomiędzy samochodami tym samym pasem ruchu, o
              ile nie najeżdżają na linię pomiędzy pasami. Nie ma też pojęcia bezpiecznej
              odległości- jest ona umowna(przy samochodach 1 m).
              A prostakiem to jesteś Ty, co udowodniłeś obrzucając mnie personalnie inwektywami.
              • Gość: mic_hall Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 92.63.1.* 16.05.09, 13:32
                A co ci ta linia tak przeszkadza? W Biblii tak napisano czy co?
                • Gość: Wacław Czystość św. Białej Linii jest nienaruszalna !! IP: 80.54.202.* 16.05.09, 14:14
                  nie ważne, czy kotek , piesek, babcia czy dzidzia wlezie na jezdnie.. biała-
                  ciągła linia i nie ma jak ominąć..., niech im ziemia lekką będzie i aniołki na
                  harfach grają..
          • Gość: Eustachy Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 213.68.11.* 16.05.09, 10:38
            Nie jestem cyklistą ale wg policji motocyklista ma prawo wyprzedzać samochody
            stojące w korku, co lepsze kierowcy samochodów powinni tak ustawiać swoje
            pojazdy żeby nie utrudniały przejazdu motocyklistom.
            • zigzaur Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:01
              Pas ruchu to jest pas ruchu.
            • Gość: Romek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:26
              MA PRAWO. O ile go nie łamie, najeżdżając na linię dzielącą jezdnię na pasy
              ruchu. A rzeczywistość jest taka że pasy są wąskie, a motocykliści bezmyślni.
              Wedle tej teorii ja też mogę śmignąć samochodem obok motóra, który stoi w korku.
              Mogę zrobić to tym samym pasem o ile zachowam odległość od motocyklisty 1 metra.
              Nieprawdaż? Dlaczego miałbym stać w korku jeśli mam miejsce i dlaczego motór nie
              ma obowiązku jechać prawą stronę pasa abym mógł dawcę ominąć? Otóż, motocyklista
              też ma obowiązki, nie tylko prawa czego niestety większość warzywek nie wie.
          • kgbaca Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:31
            Gość portalu: Romek napisał(a):

            > I bardzo dobrze, może mniej młodych oszołomów zginie na drogach, może mniej
            > ludzi zginie przez tych idiotów.
            > 90 % motocyklistów za nic ma przepisy ruchu drogowego, każdy niby twierdzi ze m
            > u
            > wolno omijać samochody stojące w korku a każdy omijając najeżdża na linię,
            > łamiąc przepisy. Zwykłe chamy i nic więcej.
            > O debilach mknących 200 po mieście nawet nie ma co rozmawiać, to samobójcy-
            > warzywka.


            Z tego co widzę, to ciebie najbardziej boli właśnie bycie wymijanym w kroku przez motocyklistów. Zawistnik z ciebie i tyle. Wymijanie a raczej wyprzedzanie w korkach jest według mnie jak najbardziej ok. Problemem jest jazda z nadmierną szybkosćią.
            • Gość: Romek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:20
              NIE JEST. W naszych realiach pasy ruchu są wąskie i większość tych motórzystów
              nie jedzie pasem a śmiga po linii rozdzielającej owe pasy. I to jest właśnie
              łamanie przepisów.
              • quebec4 Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 13:36
                Tylko jak to się ma do zagrożeń o jakich piszą w artykule???
              • Gość: sabna Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.zone8.bethere.co.uk 16.05.09, 13:48
                powtorze pytanie poprzednika : a o co chodzi z ta linia, w Bibli tak
                napisano czy co?
                Przypomina mi sie podobne wyklinanie rowerzystow :) ze samochody na
                swiatlach mijaja, a nie stoja w korku jak inni. ubaw po pachy.
              • theeagle Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 18:58
                Gdzie w kodeksie drogowym masz napisane ze jazda po linii jest wykroczeniem?
                Podaj konkretny przepis. A jak go znasz to sie zamknij.
                • Gość: motorant Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 21:03
                  Sorry ale muszę nazwać Cie ograniczonym. Nie czytasz tego co ja piszę, a potem
                  odnosisz się impertynencoko do wyimaginowanych zarzutów. Czy ja pisaełem o
                  jeździe po linii ciągłęj tudziesz jakimś rzekomym zakazie poruszania sie tym
                  samym pasem wraz z innym użytkownikiem drogi? Pisaem o łamaniu przepisów. Nie
                  czytasz uważnie, potem się cietrzewisz. Pisałem cytuję "linia ciągła jest dalej
                  linią cigłą". Nic nie pisałem o jeździe po linii. Zakaz to zakaz i nie możesz
                  takiej lini przekroczyć, nic nie pisałem o jeździe po ciągłej lnii jeszcze raz
                  powtórzę. Jak tak samo uważasz i orientujesz się na drodze to powinni Ci odebrać
                  prawo jazdy niebawem, albo zaliczysz dzwona wkrótce, czego nie życzyłbym Ci z
                  całego serca. Tam nikt Ci trzykroć niczego nie powtórzy, masz tylko jedno życie.
                  Też jeżdżę motocyklem jak już pisałęm wcześniej, ale nie wykonuję np manewru
                  wyprzedzaniana na jednym kole wcześniej przekroczywszy ciągłą linię a takie
                  harce na drogach mają miejsce. JA piszę o takich przypadkach, ale jak widać
                  czytasz co drugie lub trzecie słowo. nie łapiąc zupełnie sensu wypowiedzi.
          • Gość: glos_ludu Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 80.48.68.* 16.05.09, 13:56
            pewnie jestes z tych co to z uprzejmosci w korku drzwi otwierają, rozuiem,że stanie w korku i patrzenie na takich którzy jadą nie przeszkadzają innym budzi frustrację, ale nie ubliżaj przy tym ludziom jeżdzącym na motocyklach, skuterach rowerach itp
            do tego: pomysl czlowieku jesli kazdy motocykl stalby w korku tak jak samochod o ile dluzsze bylyby kolejki? zbyt abstrakcyjny przyklad? pewnie tak.
            nie mowie ze wszyscy motocyklisci sa cacy, ale przez omijanie samochodow stojacych w korku z nieiwelka predkoscia nie gina ludzi.

            do tego odnoszac sie do artykulu
            moze niech policja zajmie sie wreszcie wszelkiej masci "sportowcami" bez prawa jazdy na kradzionych motocyklach, latwiej wydawac wojne "motocyklistom" niz "drogowym przestepcom" i media jakie zadowolone ze znowu uzywa sie takich skrotow myslowych "dawcy jadą", "beda warzywa" itp
          • Gość: jeżdzę Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 149.156.124.* 16.05.09, 14:19
            Niech pomyślę... O ile dobrze kojarzę, to nie da się wyprzedzić nie
            przekraczając linii :) Przeczytaj dokładnie przepisy to się dowiesz, że
            motocyklista może manewrować między samochodami do momentu ciągłej linii. To
            przecież wyprzedzanie stojącego auta! Nie można wyprzedzać tylko z najbardziej
            skrajnej prawej strony.
          • Gość: moto Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 82.177.17.* 16.05.09, 14:44

            Koleś chyba ci sie w mózgownicy pomieszało. Motocyklista tak samo jak i
            rowerzysta jak i skuterzysta ma prawa jechac po miedzy samochodami w korku - po
            to sa m.in motocykle - jak zazdrościsz to sie przesiądź na 2 kółka. Ty
            natomaiast w samochodzie nie masz prawa przejezdzac blizej jednosladow niz 1m
            tak mowi kodeks. Co do linii to moglbym kierunkowskazem wskazywac co 10 s ze
            przejezdzam z lewej lub prawa strone ale to by w ogole nie mialo sensu. Jeżeli
            chodzi linie ciagla to sa tacy ktorzy ja przestrzegaja a sa tacy co nie - tak
            samo jak kierowcy samochodow. I tak samo jak kierowcy samochodow jedni jezdza
            200 w miesci a inni nie. Roznica polega tylko na tym ze motocyklista zabije sie
            sam a taki kretyn w samochodzie moze zabic wszystkich na przystanku - to wlasnie
            roznica w podejscu do zagrozenia!
            • Gość: motorant Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 18:40
              Ależ ja nie mówłem nic o jeżdżemiu między samochodami z dozwoloną predkością,
              nic o jeżdżeniu po linii przerywanej. Tak się składa, że od 2 lat jeżdżę
              cbr600f4, wczesniej cbf500, wcześniej jawa350, wcześniej mz150, wcześniej
              ogar205, wcześniej motorynka, ale zawsze zgodnie z przepisami. Szaleję na
              niepublicznych zamkniętych dla ruchu odcinkach. Jeżdżę też na tor się wyszaleć.
              Nie posiadam samochodu, bo w mieście jest mi zbędny, w zimę korzystam z
              komunikacji miejskiej. Ja piszę o młodych niedoświadczonych brawurantach. Nie
              wiem czemu się tak oburzasz, pewnie nie przeczytałeś dokładnie mojego postu.
              Ciekawe jak z czytaniem zakrętów i znaków u Ciebie. Pozdrawiam, ale kolesiem to
              ja Twoim bynajmniej nie jestem.
      • Gość: kierowca 4kół Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.centertel.pl 16.05.09, 10:43
        w TIR-ach są tachometry, czy jak to tam zwą. i taki pan policyjant zatrzymuje takiego pana kierowcę TIRa i się nic nie pyta, tylko prosi o "tacho" i ot wszystko. A tam jak na dłoni, ile jechał, i co, i jak.

        A każdy, który dostał mandat za przekroczenie prędkości powinien przez następne pół roku jeździć z GPS. ot co. (za którego używanie oczywiście płaci z własnej kieszeni - nie chcesz GPS, nie będziesz jeździł). pojeździ pół roku "przepisowo" to mu zdejmą GPS, i dziękujemy. a jak nie: to następne pół roku. policja zatrzymuje gościa co dostał mandat za prędkość i nie ma GPS, bo "zapomniał" - zabranie prawa jazdy na pół roku. i tak do skutku.

        i byłby porządek. i zaraz będzie tysiąc głosów, a to, a tamto...

        a więźniowie, jak wychodzą na wolne i mają nadajniki, które ich "trzymają" w określonej lokalizacji?? jak opuszczą dany teren to od razu klapa. czyli można jednak coś takiego zdziałać? można.

        tylko że siedzą łosie, gdzieś tam na górze i myślą. myślą, myślą i wymyślają pierdoły, które mają się ni jak do rzeczywistości.
        co gościowi z mandatu 500pln, jak on ma na koncie 2mln???
        • zigzaur Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:02
          Jesli rzeczywiscie ma 2 mln na koncie, to ciezko pracuje i nie ma czasu na
          motocyklowe zabawy.
          • Gość: kierowca Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.centertel.pl 16.05.09, 11:40
            nie czytaj między wierszami...
        • Gość: Motonita -pozdro;] Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:13
          a ty powinieneś jeździć w więzieniu na męskim prąciu jakocw... przez 25 lat
        • Gość: :))) Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 94.75.67.* 16.05.09, 14:59
          Gość portalu: kierowca 4kół napisał(a):

          > A każdy, który dostał mandat za przekroczenie prędkości powinien
          przez następne
          > pół roku jeździć z GPS. ot co. (za którego używanie oczywiście
          płaci z własnej
          > kieszeni - nie chcesz GPS, nie będziesz jeździł). pojeździ pół
          roku
          "przepisow
          > o" to mu zdejmą GPS, i dziękujemy. (...)

          Bajkopisarz. W Polsce? To niemożliwe. Będzie jeździł bez pozwolenia
          i
          kto co mu zrobi? Policja? Te darmozjady parkują godzinami w uliczce
          obok, chowając się przed robotą.

          Proszę Gazetę nie siejcie głupawej propagandy "winna prędkość".
          Oczywiście, bo gdyby motocykl stał w garażu to pewnie wypadku by nie
          było. Natomiast uderzenie, niechronionego karoserią, człowieka w
          przeszkodę, przy prędkości 40 km/h, potrafi być tragiczne w
          skutkach,
          czyli "bezpieczne" przepisy powinny być takie - max prędkość dla
          motocykla 30 km/h i boczne kółka (wywrotki są też "przyczyną
          wypadków").



    • ola.pera Motory już nie dla nastolatków 07.05.09, 10:53
      autorka tekstu chyba ma male pojecie o motocyklach, bo z tego co
      napisala wynika, ze kazdy motocykl -motocykl, nie motor! - to
      scigacz. i potem powstaja mity o motocyklistach, majace na celu
      wzbudzenie sensacji. To tak jakbym napisala, ze szaleni kierowcy BMW
      z przyciemnianymi szybami rozbijaja sie na polskich drogach i
      stanowia zagrozenie - bzdura, nie? a motocyklistow wrzuca sie do
      jednego worka i nazywa "wariatami na scigaczach"
      • sqwerus Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 09:03
        Ale problem polega na tym, że to zwykle Ci niedoświadczeni smarkacze właśnie na
        ścigaczach zostawiają po sobie nic innego jak tylko plamy na jezdni. Dużo jeżdżę
        i widziałem od groma wypadków z udziałem motocyklistów. 99% z nich to były
        właśnie ścigacze, nie turystyki, nie enduro, nie choppery. Druga sprawa, to
        beznadziejni kierowcy samochodów... Patrzmy w lusterka dwa razy, zanim
        wyjedziemy na drugi pas, motocykliści są naprawdę wszędzie...

        ola.pera napisała:

        > autorka tekstu chyba ma male pojecie o motocyklach, bo z tego co
        > napisala wynika, ze kazdy motocykl -motocykl, nie motor! - to
        > scigacz. i potem powstaja mity o motocyklistach, majace na celu
        > wzbudzenie sensacji. To tak jakbym napisala, ze szaleni kierowcy BMW
        > z przyciemnianymi szybami rozbijaja sie na polskich drogach i
        > stanowia zagrozenie - bzdura, nie? a motocyklistow wrzuca sie do
        > jednego worka i nazywa "wariatami na scigaczach"
        • Gość: pi Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.159.16.58.static.crowley.pl 16.05.09, 09:55
          Niech się motucyklista martwi, to one nie jest odporny na blachę. Dlaczego ja
          mam jeździć w psychozie, że mi jeden z drugim wyskoczy nagle? A gdy spowoduje
          wypadek i do tego jeszcze się o "o mnie" zabije, to się będę sądził z rodzinami
          o odszkodowanie. Ścigać się można na torach lub miejscach zaadaptowanych na tory
          można - zarówno to dotyczy motucyklistów jak i każdego innego idiotę w
          samochodzie wyprzedzającego na trzeciegego. Zginie to mi go nie żal, ale jak
          jeszcze pociągnie za sobą niewinnego człowieka...
          • Gość: motocyklistka Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.catv.net.pl 16.05.09, 10:25
            Wczoraj taki cwaniak jak ty zaczął się wpychać swoim samochodem na mój pas. Jechałam za innymi samochodami 40 km/h, a gość za mną traktuje mnie jak rowerzystę, albo przeszkodę do wyminięcia, bo nie wypełniłam całą swoją szerokością mojego pasa! Kierowcy samochodów! Motocykl to wg. przepisów POJAZD SAMOCHODOWY i tak macie go traktować! To że policja pozwala aby w korku motocykle jechały pomiędzy samochodami, nie znaczy, że samochody mogą się przeciskać w ten sam sposób! I zacznijcie do cholery używać kierunkowskazów, bo wasza ignorancka jazda prowadzi do wielu wypadków. Drugi samochód wam wjedzie w bok czy w dupę i będzie niegroźna stłuczka, ale dla motocyklisty to będzie groźny wypadek.
            Również wczoraj właścicielka białej corsy wyjeżdżała z parkingu i nawet się nie obejrzała (ja jechałam 40-50 km/h) tylko od razu szerokim łukiem na mój pas zmuszając mnie do hamowania. I gdzie tu moja wina? Może gdybym grzała 200 to bym zdążyła, ale ja tak nie jeżdżę.
            • zigzaur Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:04
              Skoro motocykl to pojazd samochodowy, to nie powinien wciskac sie miedzy
              samochody na sasiednich pasach ruchu.
              • Gość: motocyklistka Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.catv.net.pl 16.05.09, 11:07
                Tu akurat nie masz racji, bo ma prawo pod warunkiem, że nie najeżdża na sąsiedni pas. Zapytaj policjanta.
                • zigzaur Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:13
                  Nie spodziewam sie uslyszec od policjanta niczego madrego.
                  • Gość: tomek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 11:58
                    jest zakaz jazdy dwoma pasami na raz (= jazdy po linii między
                    pasami), nie ma zakazu jazdy dwóch pojazdów na tym samym pasie
                    (chyba, że to rowery).
                    • theeagle Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 18:56
                      Zakaz zajmowania wiecej niz jednego pasa - to nie znaczy ze motocyklista jadacy
                      na linii łamie prawo. Nie ma takiego zakazu.Motocyklista nie zajmuje wiecej niz
                      1 pasa ponieważ dwa pasy obok sa wolne i moze nimi jechac samochod.
                  • Gość: Moto Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:15

                    W takim razie życzę udanych zbliżających się już trzynastych urodzin...
                  • theeagle Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 18:54
                    To zacznij samemu czytać kodeks drogowy ze zrozumieniem. Nigdzie tam nie jest
                    napisane ze na jednym pasie nie moze znajdowac sie obok siebie nawet i 10
                    pojazdow. Na tej podstawie motocykl moze po tym samym pasie jechac co samochod
                    obok niego.
          • Gość: gosv Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.legnica.vectranet.pl 16.05.09, 10:25
            popieram
        • Gość: goscv Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.legnica.vectranet.pl 16.05.09, 10:25
          sqwerus napisał:
          Druga sprawa, to beznadziejni kierowcy samochodów... Patrzmy w lusterka dwa
          razy, zanim wyjedziemy na drugi pas, motocykliści są naprawdę wszędzie...

          Jeżeli jadę z najwyższą możliwą prędkością na danym terenie mam w d.. zwracanie
          uwagi na motocyklistę idiotę jadącego kilkadziesiąt km/h szybciej
          • zawsze.wowo Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 12:21
            Masz też w du..e tiry które jadą ponad dopuszczalną prędkość i np wyprzedzają
            cię innym pasem? Też masz w du..e zwracanie na nich uwagi?
            • Gość: gosciu Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.legnica.vectranet.pl 16.05.09, 14:57
              1 - jak nie widzisz tira w lusterku to lepiej nie siadaj za kierownicą;
              2 - widziałeś kiedyś tira jadącego 160-200 km/h ?
        • Gość: aaa Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:11
          Jeżeli jadę z maksymalną dozwoloną w danym miejscu prędkością (a tak jadę 80-90%
          czasu), to po kiego mam się w to lusterko wpatrywać? Jeżeli ktoś jedzie szybciej
          ode mnie to sam świadomie naraża się na ryzyko łamiąc przepisy ruchu drogowego.
    • Gość: Smok_Wawelski zapraszam policję z radarem na Bora- Komorowskiego IP: *.chello.pl 07.05.09, 12:35
      codziennie pewny łup na przekroczeniach prędkości, hałasie, jeździe na jednym
      kole i zawracaniu w miejscach niedozwolonych.
      • Gość: the bil Re: zapraszam policję z radarem na Bora- Komorows IP: *.ver.airbites.pl 07.05.09, 22:29
        Będziemy reagować bardzo zdecydowanie na nawet z pozoru błahe wykroczenia, bo
        w przypadku tej grupy użytkowników dróg nawet najdrobniejszy błąd może
        doprowadzić do tragedii - zapowiada Dymura.

        Gość portalu: Smok_Wawelski napisał(a):

        > codziennie pewny łup na przekroczeniach prędkości, hałasie, jeździe na jednym
        > kole i zawracaniu w miejscach niedozwolonych.
        Dymura tak sobie tylko zapowiada, a na Bora jakoś nie zaglądają, tam mozna
        cholery dostać , jeżdżą slalomem miedzy samochodami jak poj**y
        • listekklonu a ja zapraszam na Wielicką 16.05.09, 06:55
          Gość portalu: the bil napisał(a):
          > jeżdżą slalomem miedzy samochodami jak poj**y

          Nie tylko na Bora-Komorowskiego, na Wielickiej robią dokładnie to
          samo.
      • Gość: ktos Re: zapraszam policję z radarem na Bora- Komorows IP: *.chello.pl 16.07.09, 14:24
        nie masz co robic tylko sprzedawac ? omijaj bora skoro ci to przeszkadza leszczu.
    • Gość: krk Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 13:52
      Nie rozumiem tylko tego, dlaczego mówią o tym że na egzaminie są słabe motocykle
      i taki po egzaminie od razu wsiada na motocykl o dużej mocy. I co z tego na
      samochód też jest jakaś toyota która pewnie niema więcej niż 100KM, a po
      egzaminie można wsiąść do Bugatti Verona i mieć 10 razy tyle mocy. i co też
      robić prawko na samochód o małej mocy, bez sensu ale nic nowego w naszym kraju.
      • Gość: 41lat kierowca prawo jazdy od wiekości mocy i pojemności ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 06:53
        System szkolenia kierowców jest chory ,ale najniebezpieczniejszy
        jest wiek kierowcy motocykla.
        Przyznawanie prawa jazdy w kategoriach mocy jest prawidłowy.Dla
        początkujących motocyklistów proponował bym moć do 7KM.Po stażu 2
        letnim do 20KM i następnym udokumentowanym stażu 2 letnim kategorię
        bez ograniczeń.
        W samochodach też powinna być jakaś gradacja w zależności od mocy
        silnika.
        Wypadki Otylii Jędrzejczak na Chryslerze 300KM czy Zientarskiego na
        Ferrarii coś 500KM są tego przykładem.
        Sam jeżdzę 400KM wiele wiele lat więc radzę kazdemu zrobić sobie
        samemu takie dojście do mocy a przeżyjecie.
        Te uwagi powinni wziąść do serca rodzice ,którzy wsadzają swoje
        nieokrzesane pociechy na jeżdzące potwory.
        Mam 3 synów 20,24,30 lat jedżacych 100KM 150KM 163KM samochodami VW
        Passat,BMW Z3 ,BMW 120 ale na moje 400KM im nie pozwoliłem
        wsiąść ,jedynie mogą jezdzić ze mną jako pilotem.
        Przejechali juz 100 tysięcy kilometrów każdy po całym świecie i
        Europie..Każdy juz skasował po 1 aucie ,na szczęście były to wypadki
        bez udziału drugich pojazdów .1 poślizg w lesie na zakręcie(mokre
        liście Daewoo Nubira 122KM) drugi syn Nissan Primiera 116KM ale 3
        mial już zderzenie z pojazdem na zakręcie VW Golf 75KM .Nubira dała
        się naprawić natomiast 2 pozostałe do kasacji.
        Modle sie ze były to ostatnie zdarzenia.
        Innym pomysłem a może biznesem byłaby szkoła jazdy dla osób
        przesiadających się na większe moce ,większe auta.
        Pozdrawiam wszystkich kierowców i ich rodziców zeby bezawaryjnie
        wyjechać i wrócić cało i zdrowo.
        • Gość: wt Re: prawo jazdy od wiekości mocy i pojemności ? IP: *.epo.nl 16.05.09, 10:25
          Jak nie chcesz dawać swojego samochodu synom, to nie dawaj. Twoja decyzja, i być
          może uzasadniona.

          Ale pozwalanie kierować tylko wtedy, gdy jesteś pilotem - trochę bez sensu.

          jeśli liczysz na to, że siedząc jako pilot w razie czego dokonasz skutecznej
          interwencji, to żyjesz w świecie złudzeń.

          W sytuacji krytycznej mózg kierowcy będzie miał do obsłużenia nie tylko
          niebezpieczną sytuację na drodze, ale też twoją reakcję. W najlepszym wypadku
          poradzi sobie z tym, w najgorszym - twoja interwencja będzie o jednym bodźcem za
          dużo, i będzie katastrofa w sytuacji, gdy szansa na uniknięcie wypadku była. Jak
          nie wierzysz, że poradzą sobie samodzielnie, nie pozwalaj prowadzić. Na tzw.
          "zjebkę" jest czas po zatrzymaniu pojazdu. Jak nie potrafisz wytrzymać do tego
          czasu, nie siadaj na miejscu pilota, nigdy.

          Samochód z pewnością nie ma drugiego kompletu sprzęgło-hamulec. resztą, takie
          urządzenia w pojazdach L mają uzasadnienie tylko przy niewielkich prędkościach -
          interwencje przy dużych prędkościach nawet w L mogłyby zakończyś się tragicznie.

        • Gość: NIE-ścigacz Re: prawo jazdy od wiekości mocy i pojemności ? IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:17
          MATOLE vel DEBILU
          Mój pierwszy sprzęt miał prawie 50 koni, a i tak nawet tępa egzaminacyjna Toyota
          Yaris 1.0 mogłby go wyprzedzić, bo jako cruiser nie nadawał się do jazdy powyżej
          120 km/h. I chociaż niby mógł jechać nawet 180 km/h, to jakoś nie widziałem,
          żeby ktoś tyle zasuwał taką krową.

          Pomyśl, zanim coś napiszesz.
      • hristoforos Głupi bełkot zakompleksionych rodaków!!! 16.05.09, 08:32
        Osobiście jeżdżę zawodowo samochodem, rekraacyjnie motocyklem .
        Mogę zatem ocenić sprawę z dwóch stron. Codziennie mam do czynienia z IDIOTAMI
        (specjalnie z dużej)w samochodach i na motorach, ale jest to garść użytkowników,
        którzy pracują na opinię reszty. Wielkie oburzenie części ludzi wynika z tego,że
        motocykl na taką skalę jest czymś nowym na naszych drogach. Na zachodzie i
        południu europy, motocyklistów jast znacznie więcej i wszyscy potrafią zgodnie
        jechać. Jak w Polsce jadę w korku i wykozystuję odstęp między autami aby
        przejechać do przodu, bo w końcu po to mam motocykl, aby nie stać w korkach,
        często widzę małe, zawistne oczęta w lusterku auta i widzę jak delikwent
        podejeżdża tak, żebym czasem nie pojechał , bo ON TEŻ stoi! A z drugiej strony,
        jak jakiś motocyklista ma wszystko w d..., i urywa komuś lusterko przepychając
        się na siłę, to też świadczy o nim. W obu przypadkach mowa o chamie.
        Całe szczęścię jest to margines.
        Szerokiej drogi dla wszystkich.
        • Gość: Romek Re: Głupi bełkot zakompleksionych rodaków!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:15
          jak wyprzedzasz a właściwie omijasz samochody stojące w korku to nie najeżdżaj
          na linię, nikt wtedy nie będzie Ci zarzucał że jedziesz, nie łam przepisów to
          będziesz stał jak każdy. I tyle w temacie.
          • Gość: Ella Re: Głupi bełkot zakompleksionych rodaków!!! IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 10:28
            Jasne, bo kierowcy samochodów nigdy nie najeżdżają na podwójną
            ciągłą, nie wyprzedzają w miejscach niedozwolonych... Od niedawna
            mam prawo jazdy i jeżdzę zgodnie z przepisami. Non stop jestem
            otrąbiana przez kierowców samochodów (choć nie jestem zawalidrogą,
            zawsze jadę prawą stroną jezdni), ale motocyliści mnie po prostu
            przerażają. Na warszawskim Ursynowie po prostu wprowadzają terror.
            Zawrotna prędkość, jazda na czerwonym świetle i ten niewyobrażalny
            hałas...Na "mojej" ulicy do niedawna szalało takich dwóch amatorów
            motocykli, jeden kilka miesięcy temu staciło podobno w wypadku obie
            nogi. Naprawdę warto było? Tylko nie piszcie, że to tylko garstka
            motocyklistów uprawia taki styl jazdy, prawda jest taka, że tylko
            garstka jeżdzi kulturalnie i bezpiecznie.
          • Gość: Kobik Re: Głupi bełkot zakompleksionych rodaków!!! IP: *.cable.ubr03.aztw.blueyonder.co.uk 16.05.09, 12:13
            Co Wam przeszkadza gdy stoicie w korku, że Was motocykle wyprzedzają?! W głowie
            mi się nie mieści zawistność w tym kraju. Jak stoisz w korku to co Ci za różnica
            czy ktoś najedzie na linię czy nie. Ja jak stoję w korku albo jadę powoli zawsze
            zostawiam miejsce dla motocyklistów i nawet jadąc 10km/h regularnie sprawdzam
            lusterko (ilu z Was to robi - szczerze?). Mnie to nic nie kosztuje a ktoś inny
            dotrze do celu wcześniej. W czym problem?
        • Gość: helena Re: Głupi bełkot zakompleksionych rodaków!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 11:21
          brawo!
          naprawdę :) pierwszy dobry komentarz, podpisuję się pod nim obiema rękami, także
          jako osoba mającą okazję być po obu stronach - dosłownie - barykady.
          Pozdrawiam :)
      • Gość: mort Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.cable.smsnet.pl 16.05.09, 14:02
        Gość portalu: krk napisał(a):

        > Nie rozumiem tylko tego, dlaczego mówią o tym że na egzaminie są słabe motocykl
        > e
        > i taki po egzaminie od razu wsiada na motocykl o dużej mocy. I co z tego na
        > samochód też jest jakaś toyota która pewnie niema więcej niż 100KM, a po
        > egzaminie można wsiąść do Bugatti Verona i mieć 10 razy tyle mocy. i co też
        > robić prawko na samochód o małej mocy, bez sensu ale nic nowego w naszym kraju.

        Może dlatego, że na kilkuletnią Hayabusę stać niemal każdego, na Veyrona -
        nikogo (poza Kulczykiem, Solorzem i wąską grupą podobnie majętnych)?
    • Gość: Motocyklista a Hamstwo i wyprzedzanie na trzeciego ? IP: *.scansafe.net 07.05.09, 14:17
      Moze trzeba najpierw powiedziec ze motocykl ma takie same prawa
      na drodze jak samochody i to juz na kursach prawa jazdy
      zeby wiesniakom wytlumaczyc ze sie nie wyprzedza na trzeciego
      • Gość: gg Re: a Hamstwo i wyprzedzanie na trzeciego ? IP: *.legnica.vectranet.pl 16.05.09, 10:34
        masz oczywiście na myśli wieśniaków na motocyklach robiących to nagminnie
    • Gość: Furek Motory już nie dla nastolatków IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.09, 15:01
      Motor to Ty koebietko masz w pralce ;)
    • Gość: PiotrR6 Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 17:05
      cyt:
      Z badań Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wynika, że przyczyną tak
      wysokiej śmiertelności (co siódmy wypadek z udziałem motocyklisty jest
      śmiertelny, w przypadku samochodu osobowego - co dwudziesty) są nadmierna
      prędkość i brawura


      - szkoda, że autorka artykułu nie wpadła na to, że motocyklista, podobnie jak
      np. rowerzysta nie jest chroniony przez karoserię, poduszki powietrzne itp, co
      niewątpliwie wpływa na wyższą śmiertelność. Motocyklista podczas zderzenia z
      samochodem który wymusił pierwszeństwo jest bez szans - nie każdy wypadek
      powoduje brawura!
    • Gość: kowal Motory już nie dla nastolatków IP: *.mobile.playmobile.pl 07.05.09, 22:17
      Może motór? Motorem to chłop kurę do doktóra wiózł. My jeździmy na
      motocyklach!!!
    • tbarbasz Do motocyklistów (i cyklistów też!) 08.05.09, 09:09
      Bardzo bym prosił, abyście wzięli pod uwagę znaczną różnicę widoczności z
      motocykla lub roweru w porównaniu z kabiną samochodu.
      Z własnego doświadczenia wiem, że ocena sytuacji drogowej jest znacznie
      łatwiejsza i co najważniejsze o wiele szybsza z siodełka motocykla lub roweru
      niż z fotela auta - a tym bardziej kabiny TIR'a. Co więcej - manewrowość jest
      absolutnie nieporównywalna! W samochodzie nie jesteśmy w stanie reagować
      balansem ciała.
      Poza tym realia są takie, że kierowcy samochodów są znacznie mniej skupieni na
      samej jeździe - kręcą radijkiem, zapalają papierosa i gadają (oj, gadają mimo
      zakazów!) przez "komóry".
      Warto czasem wejść w czyjąś skórę - jeśli np. wyprzedzam przez górką jadąc 180
      km/h przewidzieć, że ktoś z przeciwka może się wyłonić z taką samą (lub większą
      prędkością) a nie liczyć na to, że będzie jechał 80! Przejeżdżanie w korku
      pomiędzy samochodami nie jest niczym złym w końcu po to jest między innymi
      jednoślad - ale już w ruchu np. na tej Bora-Komorowskiego gdy większość
      samochodów jedzie około 100 km/h (takie są realia) jadąc slalomem pomiędzy
      pasami warto brać pod uwagę, że ktoś z ich kierowców nie zauważy szybko
      zbliżającego się naszego motocykla. I co z tego, że będzie to jego wina, jeśli
      ja zostanę kaleką? Niedawno para moich znajomych motocyklistów zderzyła się z
      nieprawidłowo wyprzedzającym samochodem! Chłopak w szpitalu (na dłuższe łokcie -
      poważny kłopot z nogą), dziewczyna lepiej (już w domu - poleciała na trawę do
      rowu - na szczęście omijając słupki!). A brakło - chyba 10-20 cm! Gość się
      zarzeka, że motocykl zobaczył w ostatniej chwili (choć światło się oczywiście
      świeciło) bo jechał pod słońce. No przecież nie walnął w nich z premedytacją...
      Albo rzeczywiście nie widział, albo źle ocenił prędkość...
      Warto mieć oczy dookoła głowy i zakładać, że np. jeśli wyprzedza się TIR'a z
      prawej strony jadąc dwa razy szybciej od niego to on nas po prostu prawie nie ma
      szans widzieć!
      To samo dotyczy cyklistów wpadających w dzikim pędzie (bo jeszcze zdążę) aby
      przejechać po przejście dla pieszych!
      • Gość: fakej Re: Do motocyklistów (i cyklistów też!) IP: *.dclient.hispeed.ch 16.05.09, 08:49
        Dobrze powiedziane - motocykl krótko mówiąc ma większe bezpieczeństwo czynne
        czyli na motorze znacznie łatwiej uniknąć wypadku niż w samochodzie. To zresztą
        nie wszystko bo np. motocyklista spadając z mostu do rzeki po prostu dopływa do
        brzegu, a w samochodzie trzeba najpierw siebie a potem swoje dziecko poodpinać z
        pasów :/.
        Co do samego artykułu to jakoś specjalnie bym się nie czepiał słowa motor - w
        końcu tak się mówi na motocykl. Podejrzewam, że ci co tak się buldoczą to
        jeździli motorem co najwyżej u kuzyna na wiosce.
        Co do treści artykułu to o nawet trudno komentować głupotę urzędasów, którzy za
        nasze podatki wynajdują coraz to bardziej bezsensowne i uprzykszające życie
        przepisy. No sorry, ale jak chcą wprowadzić do kodeksu drogowego zakaz jazdy na
        jednym kole to może lepiej niech od razu odniosą się do dobrych wzorzów
        angielskich i każą przed motocyklem iść gońcowi z czerwoną chorągiewką, żeby
        informował pozostałych użytkowników drogi o nadjeżdżającym pojeździe.
        • Gość: Soze74 Do: fakej'a IP: *.galileusz.3s.pl 16.05.09, 10:13
          Motocyklista aby spaść z mostu do rzeki musi pokonać barierki. Po spotkaniu z nimi przypominać będzie raczej frytki niż pływaka!
        • dorsai68 O losie... 16.05.09, 10:20
          chłopie, nie teoretyzuj!

          1/ Żeby spaść z mostu trzeba przebić się przez barierki. Wiesz co to znaczy dla nieosłonięego niczym ciała motocyklisty?

          2/ Pływać? Załóż kombinezon motocyklowy, buty, rękawice i kask, wskocz do basenu i spróbuj popływać. Powodzenia!
          • hubba_hubba Re: O losie... 16.05.09, 12:28
            Właśnie niedawno mój znajomy - młody motocyklista spadł z mostu do rzeki. Motocykl został na barierce, on przeleciał górą i dopłynął do brzegu bez żadnych obrażeń. Wprawdzie nie była to duża rzeka, ale zdarzenie takie - co udowodniono doświadczalnie w skali 1:1 - jest możliwe.
            • dorsai68 Taaaaa... jasne. 16.05.09, 13:06
              W przypadku znajomgo fizyka nie zadziałała, tak?
      • Gość: wt Re: Do motocyklistów (i cyklistów też!) IP: *.epo.nl 16.05.09, 09:57
        Tak, motocykle, rowerzyści i piesi są mniejsi, więc trudniej ich zauważyć - ale
        każdy kierowca pojazdu ma obowiązek widzieć wszystkich uczestników ruchu. Jak
        nie zauważył, to nie ma znaczenia, czy motocykl był za mały, czy akurat "kręcił
        radyjkiem" albo gadał przez komórkę.
        Takich sytuacji, jak wyprzedzanie TIRa z prawej strony to są sytuacje wyjątkowe.
        Nie tylko motoru wtedy nie widać - auta osobowego raczej też nie. Poza tym, jak
        np. ktoś wyjedzie na czołówkę, to najprawdopodobniej unikając kolizji zjadę
        właśnie w prawo - a wtedy nie będzie czasu na sprawdzanie, czy coś mnie tam nie
        wyprzedza.

        Dlatego wyprzedzanie w prawej strony jest zakazane z pewnymi wyjątkami.

        Tak czy inaczej, kierowca ma obowiązek koncentrować się na jeździe, a nie kręcić
        radyjkiem. Jak nie potrafi się skupić, to niech nie jeździ, bo nie tylko
        motocykla nie zauważy, ale też pieszego lub tramwaju.
      • Gość: Polak potrafi Re: Do motocyklistów (i cyklistów też!) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.09, 10:39
        A co na to przepisy drogi Panie? Pod górkę-zakaz wyprzedzania, a ile
        km/h się w mieście jeździ, co? Może trzeba prawko Ci zabrać i na
        egzamin ponownie poslać?
        • dzielanski Do Pana Urzędnika od zabierania prawek 16.05.09, 10:57
          Autor wątku apeluje po prostu, żeby motocykliści funkcjonowali w świecie
          realnym, a nie idealnym. Bo w świecie realnym nadmierna wiara w cudowną moc
          przepisów często kończy się kalectwem. Tak samo jak wiara w to, że wszyscy
          użytkownicy ruchu są idealnymi kierowcami. Ten sam apel można zresztą skierować
          do kierowców samochodów kręcących radyjkiem: co z tego, ze ten motocyklista nie
          powinien się znaleźć tam, gdzie się znalazł, bo jechał niezgodnie z przepisami,
          skoro teraz do końca życia będziecie mieli trupa na sumieniu?
      • Gość: Asti Re: Do motocyklistów (i cyklistów też!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:35

        Co do manewrowości..., bzdura ! Jak porównasz te prędkości to
        wyjdzie, że przy małych plus dla moto, a przy dużych dla auta...
        Kto bezpieczniej zahamuje awaryjnie......?
        A rozmawiają ,grzebią w radyjku, bo jest bezpieczniej...., a Ty na
        motorku grasz w Rosyjską ruletkę ,za każdym razem......, to tak
        oględnie , ale chyba nie można porównywać moto do auto.....inna liga
        Pozdro.
    • Gość: Niki Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 08.05.09, 11:04
      A ja uważam że to głupota z tymi kategoriami. Osobiście robiłam prawko na A w
      wieku dopiero 24 lat i sporo moich znajomych też. Zamiast zaostrzać przepisy to
      powinni się wziąć za udoskonalanie kursów , kampanie uświadamiające ludzi o
      obecności motocykli na drogach i uczenie normalnego użytkowania dróg, bo u Nas
      ostatnio jest moda jeżdzenia lewym pasem a prawy praktycznie wolny i potem sie
      dziwić że ktoś Was mija prawą stroną albo motocyklista jedzie slalomem bo jeden
      z drugim nie potrafi zjechać i ustąpić miejsca .
      • Gość: yamafazi Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 07:57
        Całkowicie popieram, bo większość szkół jazdy niestety nie uczy jak zachować się
        na drodze, co zrobić w awaryjnej sytuacji itp. tylko uczą jak wsiąść i jechać na
        motocyklu. Do tego bym dodał, żeby zamiast wkładać pieniądze w kampanie
        uprzedzające o tym, że dziura na drodze może takiego motocyklistę zabić, raczej
        spożytkować je tak, by tych dziur nie było. Pozdrawiam.
      • Gość: Ella Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 10:40
        Rozumiem, że prawym mają jeżdzić kierowcy samochodu, a lewy
        pozostawić motocyklistom? :)
        Rozumiem, że kampanie uświadamiające mają na celu nakłonić innych
        użytkowników drogi do klaskania, gdy motocyklista osiągnie ponad 150
        km/h w centrum miasta?

        Nie jestem za tym, aby wprowadzać ograniczenia wiekowe, bo 18-latka
        może być rozsądniejsza nić podstarzały biznesmen z kryzysem wieku
        średniego na karku... Raczej uświadomiłabym motocyklistów, że w
        podlegają przepisom ograniczenia prędkości, że istnieje coś takiego
        jak cisza nocna, że choć mają wspaniałą manwerowość ciała i super
        widoczność, zawsze mogą się natknąć na nieoczekiwane przeszkody:
        naukę jazdy, ślepca na pasach, nierozgarniętego rowerzystę...

    • Gość: Adrian Motory już nie dla nastolatków IP: 93.179.229.* 08.05.09, 11:21
      zaraz,zaraz.. a czemu nie napiszecie co było z pijanymi kierowcami
      samochodów? ile ludzi zginęło w majowy weekend??
      Czemu nie wprowadzicie nowego prawa jazdy na samochody??
      najlepiej jest obsmarować motocyklistów nie?
      Fakt że szaleją na drogach ale nie tylko oni!! troche więcej kultury
      na drodze a nie zawiści i zazdrości..
      • Gość: Ella Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 10:49
        Gość portalu: Adrian napisał(a):

        > zaraz,zaraz.. a czemu nie napiszecie co było z pijanymi kierowcami
        > samochodów? ile ludzi zginęło w majowy weekend??
        > Czemu nie wprowadzicie nowego prawa jazdy na samochody??
        > najlepiej jest obsmarować motocyklistów nie?
        > Fakt że szaleją na drogach ale nie tylko oni!! troche więcej
        kultury
        > na drodze a nie zawiści i zazdrości..


        Bo to artykuł o motocyklistach...
        O pijanych kierowcach już było i zapewniam, że większość tych,
        którzy "obsmarowują" motocyklistów takie same zdanie ma o pijanych
        kierowcach zarówno samochodów jak i motocykli.

        Dlaczego zaraz troska o własne bezpieczeństwo jest nazywana zawiścią
        i zazdrością? Przecież każdy może zrobić sobie prawo jazdy kategorii
        A (przynajmniej w tej chwili), a i motocykli też nie brakuje...
    • Gość: TAURUS Co za bzdury. IP: *.17.8.lan.e-wab.pl 16.05.09, 06:21
      Osobiście nie jestem zwolennikiem motocykli ale przy naszych ustawodawcach
      dojdziemy do tego że z upływem lat każdego kierowcy będziemy zaczynać od
      Lamborgini następniea w wieku np. 80 lat trzeba będzie przesiąść się do malucha.
    • Gość: Mirek Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 06:41
      Mirek - niech mi ktos wytłumaczy- mogę się mylic za co z góry wielkie SORRY ale:
      1. Mamy niestety PańsTWO pRAWA DLACZEGO WIĘC 18 LATEK JEST NA TYLE DOJRZAŁY BY BYC RADNYM KUPOWAĆ ALKOHOL PAPIEROSY GŁOSOWAĆ I DECYDOWAĆ W WYBRACH I REFERENDACH O KIERUNKU NASZEGO PAŃSTWA A NIE MOŻE WSIĄŚĆ NA MOTOR?
      2. OBECNE PRZEPISY SA LEPSZE. Jak taki smarkacz 18-19 lat bedzie jechal motorem i sie zabije to unikniemy w przyszłości innych jego wypadków w których on mogłby zabijać innych.
      3. JAk to się ma do deklarowanego liberalizmu PO?
      4. i jeszcze jedno ..budujcie te drogi a nie stawrzajcie nowe probblemy tym samym odwracając uwagę od braku infrastruktury w ministerstwie infrastruktury
      • listekklonu Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 06:59
        Jeśli jakiś debil motycyklista jadący 180km./h zabije tylko siebie,
        mam to w nosie. Ale problem polega na tym, że ci kolesie stanowią
        zagrożenie dla innych ludzi.
        • Gość: CZesiek Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 89.229.60.* 16.05.09, 09:43
          Ot wypowiedź durnego polaczka ktory nie patrzy dalej niz czubek swojego nosa.
      • xxxxxl13 Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 07:08
        Mirek ma rację - budować drogi, budować drogi, budować drogi.
        Sprawa druga - zlikwidować obowiązek całorocznej jazdy na światłach,
        pozostawiając ten "przywilej" tylko motocyklistom. Wtedy motocykle będą lepiej
        widoczne.
        Sprawa trzecia - prawko A1, A2, A w porządku, ale bywają jełopy lat 24 którzy
        także wariują na motorach (czytaj motocyklach). Moim zdaniem wystarczy A1 na
        pierdzipędy i po 2 latach dopiero prawko A - niezależnie od wieku kierowcy.
        Ponadto skuterki do 50ccm także powinno obowiązywać prawko A1.
        Sprawa czwarta - prawo jazdy na ROWER, niech będzie nawet A0, ale musi być, by
        rowerzyści znali przepisy.
        • Gość: gosc Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.aster.pl 16.05.09, 07:34
          > Ponadto skuterki do 50ccm także powinno obowiązywać prawko A1.

          Ten co prawko na samochód też powinien robić?
          • Gość: peter Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.171.29.226.static.crowley.pl 16.05.09, 07:56
            Wydaje mi się, że to dlatego, że teraz na 50ccm wsiadają ludzie nieznający
            przepisów ruchu drogowego. Prawko B powinno wystarczyć na 50ccm...
            • Gość: peter Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.171.29.226.static.crowley.pl 16.05.09, 07:57
              nvm, nie przeczytalem całego wątku :D
        • dzielanski Większość rowerzystów ma prawo jazdy 16.05.09, 11:17
          Nie wiem, jak jest na wsi, ale prosze mi pokazać jeżdżącego po mieście rowerzystę w przedziale wiekowym 18-50 lat, który nie ma prawa jazdy na samochód, motocykl, ciężarówkę albo na autobus. Ja znam w ogóle tylko jedną osobę w tym przedziale wiekowym, która nie ma prawa jazdy - co ciekawe, ta pani NIE jeździ na rowerze.
    • Gość: amator Motory już nie dla nastolatków IP: 88.197.170.* 16.05.09, 07:46
      Tutaj nie chodzi tylko o motory. Chodzi o Polakow. Chodzi o samochody, motory , rowery, jazde pojazdami po chlaniu wodki. Polacy w Europie nazywani sa PIJANYMI SAMOBOJCAMI. No bo jak mozna ich nazwac inaczej ?
      W Polsce statystycznie na 7 wypadkow jest 1 zabity. W krajach cywilizowanych, jak np. Belgia, Hondia, Dania, 1 zabity jest na ok. 600 wypadkow.
      Prawda jest taka, ze szalency, obojetnie czym jezdza, MUSZA ZGINAC.
      I czym szybciej, tym lepiej.
      • zigzaur Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:19
        Bo w Polsce byla akcyza na samochody powyzej pewnej wartosci. Wiadomo, ze
        bezpieczenstwo kosztuje, wiec ludzie kupowali samochody tansze ale mniej bezpieczne.
    • Gość: peter Motory już nie dla nastolatków IP: *.171.29.226.static.crowley.pl 16.05.09, 07:54
      Haha... 35kW od 20 lat? 25kW może polecieć około 200km/h i do setki powinien
      mieć 5 sekund... Więc raczej nic się nie zmieni :)
      No może poza pojemnością - większość młodych będzie śmigać na sprzęcie 250cm3.
    • Gość: motoko Motory już nie dla nastolatków IP: *.cable.ubr05.linl.blueyonder.co.uk 16.05.09, 08:02
      Nie wiem na ile dokładnie autorka opisała nowe regulacje, ale brzmią one
      bezsensownie. Kategoria A1: motocykl o pojemności 125 cm3 może mieć 12KM ale
      może też mieć 35KM. Różnica spora, wymagane umiejętności też. A2 jak rozumiem
      już bez ograniczenia pojemności, jedynie moc do 35KW. Będziemy jak Niemcy parę
      lat temu, gdzie mieli limit 33KM i można było kupić Kawasaki ZZR1100
      wykastrowane do tej mocy (w wersji otwartej 147KM). No i najlepsze: pełna
      kategoria A dla każdego z wymaganym wiekiem bez względu na doświadczenie!
      Zdajemy egzamin na "motorku" 125cm3 i lecimy do salonu po nowe ZZR, GSXR czy
      CBR! Czy 24 latek jest tak bardzo różny od 18 latka? CZy ktoś te zmiany
      konsultuje z motocyklistami? Bierze przykład z innych, bardziej zaawansowanych
      motoryzacyjnie krajów europejskich?
    • Gość: Anka -mama a co ze skuterami? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.09, 08:11
      ...a kiedy zabroni się nonszalanckim 10-12 latkom wsiadać na skutery
      i szaleć po osiedlowych drogach? myślę że to też jest duży problem :
      ( i podejrzewam, że dopóki ktoś nie zginie nikt się tą sprawą nie
      zajmie :(
    • Gość: sim Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.05.09, 08:14
      a ty co, z radia maryja sie urwales?
      dyktando?
      a czy nie wazniejsze ze ludzie gina ??
    • Gość: NORWEGIA Motory już nie dla nastolatków IP: 88.197.170.* 16.05.09, 08:19
      Mieszkam w Norwegii. Wypadki sa tu rzadkoscia. Dwa miesiace temu niedaleko
      Oslo na prostej drodze, z drzewami co okolo 100 metrow, wypadek. Samochod Opel
      Omega, z Polski, rejestracja lubelska.
      Trafil prosto w drzewo, z samochodu nie zostalo prawie nic, kierowca i
      pasazerka wyszli bez szwanku. Policja zbadala ich krew. Kierowca mial 3.5
      promila alkohohu, pasazerka 3.2 promila.
    • Gość: sim Motory już nie dla nastolatków IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.05.09, 08:20
      z tym alkiem to prawda, ja mieszkam juz 10 w chicago, i ludzie tu czesto jezdza
      po alku ale nie pijani w bele i powoli, powoli, nikomu sie rajdowiec nie wlacza,
      policja bez powodu nie zatrzymuje, nie ma nawet takie prawa, trzeba przepis
      zlamac wiec kazdy jesli po piwku to powoli..inna kultura jazdy co nie zmienia
      faktu ze najlepiej tylko trzezwym jezdzic!
    • Gość: Panasonix Motory już nie dla nastolatków IP: 195.14.4.* 16.05.09, 08:51
      Na początek to zająłbym się kierowcami samochodów.
      Przeprowadził kontrolę trzeźwości, itp. Kierowcy "puszek" również
      łamią przepisy i tak się akurat składa, że bardziej niż
      motocykliści, gdyż zakładają, że im się nic nie stanie jak w coś
      uderzą bo mają airbagi. Jestem kierowcą zarówno motocykla jak i
      samochodu. Prawo jazdy na samochód mam od 11 lat a na motocykl od 8
      lat. I to właśnie na motorze staram się nie łamać przepisów, a
      samochodem-nie przywiązuję do tego większej uwagi. Poza tym taki
      kierowczyna niedzielny, który prawno jazdy zdawał 35 lat temu na
      fiat-cie 126p, jak może ocenić prędkość motocykla? Czy patrzy w
      prawe lusterko, skoro w latach 70-tych w maluchu ich nie było?W
      miejscach pracy należy się bezpłatna edukacja na koszt Państwa dla
      kierowców samochodów, aby uświadomić im, że nie są sami na drodze,
      żeby spojrzeli w lusterko 3 albo 4 a nie 2 razy, bo w każdej chwili
      mogą zajechać drogę motocyliście, który możliwe, że BYŁ kimś bliskim
      dla kierowcy samochodu.
    • Gość: Szu Motory już nie dla nastolatków IP: 80.53.208.* 16.05.09, 08:53
      Cytuje: "1 maja w Łękawicy koło Tarnowa 16-latek bez prawa jazdy na
      niezarejestrowanym ścigaczu wjechał w motorower."
      A jesli dac prawo jazdy dopiero emwrytom, bo reszta spoleczenstwa
      wedlug MI jest nieodpowiedzialna, to co sie zmieni w tym przypadku,
      czyli bez prawa jazdy, na niezarejestrowanym scigaczu? Co, szacowny
      Pan Mini-ster zapobiegnie wypadkom? Ale zescie wybrali PO-
      pierdzielonych pajacow.
    • Gość: Gość Motory już nie dla nastolatków IP: *.a2c-net112.astra2connect.com 16.05.09, 08:54
      W polsce poprostu nie ma dróg dla motocylkistów. Dziórawe i koleiniaste
      smoliste szosy są dobre dla tirów. Swoj motocykl sprzedałem niedawno, po tym
      jak wyciągałem kolegę z rowu, który już prawdopodobnie nigdy nie odzyska
      władzy w lewej ręce. A takze dlatego ze nie ma u nas mozliwosci czerpania
      przyjemosci z rekreacyjnej jazdy.
      • Gość: Ella Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 10:55
        No i dobra decyzja.

        A poszaleć można na torach, a nie na drogach...
        • Gość: watsoff Re: Motory już nie dla nastolatków IP: 83.143.142.* 16.05.09, 12:41
          Ja sprzedalem ostatni motocykl po 10 latach jezdzenia. Przesiadalem
          sie na rower - zdrowsze ;)

          Ale powiem Wam ze nie da sie jezdzic motocyklem z predkosciami
          ustawowymi. Nuda taka ze az meczy.

          Stowa na sporcie to spacerek, drugi bieg, lajcik. Stad opisy o
          szalencach. Ale naprawde to kazdy wspolczesny sport daje kierowcy
          taka wladze nad droga i innymi pojazdami ze trudno zwaszcza mlodym
          ludziom sie opanowac aby nia nie zachlystnac.

          Jazda po naszych drogach nie jest az tak niebezpieczna, trzeba byc
          uwaznym i stosowac zasade jednej sekundy. Bo na motocyklu wystarczy
          ze tyle "poczekasz" zanim odwiniesz aby miec pewnosc co sie dzieje
          przed toba.

          Jednek - znudzilo mi sie, a probowalem wszystkiego, turystyki,
          zotow, wyscigow na torze, rajdow enduro. Poprostu czas bawic sie w
          inne nowe.

          Teraz "odkrylem" rower :). No i moi nowi znajomi sa jakby
          szczuplejsi i bardziej usmiechnieci bo mniej zestresowani.
          Zawody 100x tańsze a fun podobny - no i ta rywalizacja na starcie
          maratonu z 1000cem innych cyklistow.

          Motocykle - no coz sa fajne, ale motocyklisci czesto szukaja w nich
          odreagowania wlasnych slabosci.


          Pozdrawiam,
          Watson

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka