Dodaj do ulubionych

Anestezjolodzy w akcji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:18
dr Podziorny to nie tylko wspaniały lekarz, ale także extra kolega i bardzo
wesoły gość !!! fajnie że Go znam !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: zapałka Anestezjolodzy w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:05
      Szkoda, że nie w pobliżu nie przejeżdżał trzeci lekarz, nie zatrzymał się i nie
      powiedział: "Dzień dobry, jestem lekarzem. Może w czymś pomóc?" :-D

      Gratulacje dla obu panów doktorów :-)
      • ondskan Re: Anestezjolodzy w akcji 27.05.09, 01:08
        Szkoda, że w szkołach bezsensownego PO nie zastąpi się _porządnym_ kursem pierwszej pomoocy. We własnym zakresie byłem na 2óch, ale szczerze mówiąc bałbym się tknąć nieprzytomnego...
    • Gość: Krzysztof Kiciński Zatrzymali się, uratowali życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:31
      Nie wiem, czy to coś dla Pani znaczy, ale ze szczerego serca
      dziękuję (wiem, że nie tylko we własnym imieniu) za ten artykuł

      • Gość: krakauer Re: Zatrzymali się, uratowali życie IP: *.chello.pl 27.05.09, 01:18
        wspaniali ludzie, dać im nagrodę od ministra i od samorządu ... naprawdę wspaniali
        • Gość: Gość Re: Zatrzymali się, uratowali życie IP: *.anonymouse.org 27.05.09, 06:03
          Panowie, szacunek.
          • Gość: martika10 Re: Zatrzymali się, uratowali życie IP: 82.160.224.* 27.05.09, 07:41
            dr Podziorny był przy moim zabiegu, jest wspaniały, ciepły, oby
            więcej takich lekarzy. Pozdrowienia
    • Gość: doc dzień dobry, jestem lekarzem i chciałem IP: *.zax.pl 27.05.09, 08:38
      dodać, że dr Podziorny jest nie tylko świetnym lekarzem, ale też że ma
      jaja jak dojrzałe arbuzy – wielkie i zielone od ciągłego siedzenia w
      pracy!!! Pozdrawia oddział piętro niżej:))))
    • Gość: trzemesnia@o2.pl Wbrew pozorom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 08:50
      facet został uratowany dzięki tej pierwszej "doktorce", która się zatrzymała - i
      tamci dzięki niej przystanęli: jak wezwała karetkę i widziała fachową pomoc - po
      prostu odeszła nie chcąc robić zamieszania i przeszkadzać swoją obecnością -
      wspaniała kobieta!
      • Gość: miś Re: Wbrew pozorom! IP: *.chello.pl 27.05.09, 08:55
        w jakim wieku była ta pani doktor, to moze da się ja ustalić
        • Gość: aras Re: Wbrew pozorom! IP: *.rmf.pl 27.05.09, 09:04
          Na pewno ma swoje konto na N-K :-)
          • Gość: tiq Re: Wbrew pozorom! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.05.09, 10:10
            teraz trzeba szukać w ostatnio usuniętych :)
    • Gość: krakuska Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 09:30
      Brawo za tak wspaniałą postawe!
    • Gość: na Anestezjolodzy w akcji IP: 85.28.168.* 27.05.09, 09:53
      piękna sprawa!:-)
    • Gość: eeeee Anestezjolodzy w akcji IP: *.chello.pl 27.05.09, 10:38
      na jakiej podstawie dziennikarze napisali, ze trzeci lekarz
      stchorzyl? moze po prostu uznal, ze zbyt duzo osob pomagajacych
      jednemu czlowiekowi moze tylko zaszkodzic? ten pierwszy lekarz
      ewidentnie zatrzymal sie i probowal na poczatku pomoc; napisanie, ze
      stchorzyl jest zwykla manipulacja dziennikarską i nadinterpretacją
      faktow, i gazeta powinna wydruowac przeprosiny;


      • Gość: Bartek Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 11:29
        Trzeci lekarz odszedł gdy przy nieprzytomnym cżłowieku był tylko
        jeden lekarz (z kontuzją barku). Gdyby nie pojawił się drugi to
        lekarz mógłby nie wytrzymać i zaprzestać masażu.
    • Gość: gdanszczanin Anestezjolodzy w akcji IP: *.pl 27.05.09, 11:30
      no krakusy ale macie porzadnych lekarzy, "stara szkola", szacun.
    • Gość: smok wawelski Anestezjolodzy w akcji IP: *.autocom.pl 27.05.09, 11:46
      szacunek , super goście, powinni zostac publicznie wyróznieni, a
      Pani doktor która uciekła z miejsca wypadku powinn zostac
      odnaleziona i zapytana o formułkę Hipokratesa ( o ile dobrze
      pamiętam )
      • Gość: kirk Re: Anestezjolodzy w akcji IP: 89.174.255.* 27.05.09, 14:26
        A ty co masz z tą formułką? Znasz chociaż treść przysięgi Hipokratesa? Polacy
        chętnie powołują się na nią, choć pojęcia nie mają, o co w niej chodzi.
        Dobrze się skończyło i z tego należy się cieszyć.
        A lekarz - też człowiek. Emocje wzięły górę, trudno. Choć sądząc po zachowaniu,
        trudno mi uwierzyć, że ta pani naprawdę lekarzem była.
        • Gość: greg0,5 Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.net.autocom.pl 27.05.09, 20:09
          > A ty co masz z tą formułką? Znasz chociaż treść przysięgi Hipokratesa? Polacy
          > chętnie powołują się na nią, choć pojęcia nie mają, o co w niej chodzi.

          Jak to o co?! - o zaprzysiężenie solidarności zawodowej...
          BTW: od niepamiętnych czasów (= nie pamiętam od kiedy) przysięga Hipokretesa jest zastąpiona deklaracją genewską.
    • Gość: pix Anestezjolodzy w akcji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.05.09, 14:24
      Pierwsza pani doktor postapila w pierwszym rzedzie poprawnie chcac udzielic
      pierwszej pomocy. Widzac, ze sa na miejscu osoby bardziej kompetentne uciekla
      prawdopodobnie ze wstydu.
      Powinna byla zostac, bo nawet jesli nie mogla fachowo pomoc, to moze przydalyby
      sie jeszcze dwie dodatkowe rece. Dle mnie powstaje pytanie, dlaczego LEKARZ
      NIE POTRAFI
      pierwszej pomocy udzielic.
      Studenci medycyny ucza sie wielkij ilosci rzeczy
      niekoniecznie bardzo potrzebnych, ale jakos nikt nie mowi im, co zrobic w
      przypadku podobnym jak opisany. Moze by od tego zaczac nauke na medycynie?
      • Gość: NightOwl Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.chello.pl 27.05.09, 16:10
        Lekarze mają rózne specjalizacje i mnie np. wcale nie dziwi, że np. laryngolog
        nie wie jak ratować życie bo nikt go tego nigdy nie uczył albo może uczył na
        studiach kilkanaście lat wcześniej. Widziała że jest na miejscu ktoś kto umie
        udzielić pomocy, że karetka jest w drodze i uznała, ze sama na nic się już nie
        przyda.
        Przy okazji, studentowi medycyny nie wolno dotknąć chorego albo rannego. Taki
        absurd, który powoduje, że czy student udzieli pomocy czy nie może odpowiadać
        przed sądem.
        • Gość: flan Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.limes.com.pl 27.05.09, 16:31
          Udzielenie pomocy to chociazby wezwanie pogotowia. Nie trzeba do tego dotykac rannego. Chociaz tyle mozna zrobic a i tak ludzie mysla sobie "ktos inny pewnie juz to zrobil"
        • Gość: uj Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.gemini.net.pl 27.05.09, 23:46
          ależ głupoty Waść pleciesz. Każdy może udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej,
          do przyjazdu karetki. A jak nie umie to ma obowiązek robić cokolwiek żeby pomóc
          np. zadzwonić po karetkę. Z tekstu artykułu wyraźnie wynika, że lekarka NAWET
          NIE ZADZWONIŁA po pogotowie.
          A tak na marginesie nieznajomość przez lekarza zasad pierwszej pomocy jest
          porównywalna do niewiedzy prawnika czym jest Konstytucja...
    • Gość: Xav I takich ludzi nam trzeba... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 14:41
      ...oby więcej takich lekarzy.
    • Gość: sandwich Anestezjolodzy w akcji IP: *.chello.pl 27.05.09, 16:35
      Za vnie udzielenie pomocy grozi min. 3 lata w zawiasach.
      Za udzielenie nawet nie fachowe żaden są nikomu nic nie zrobi.
      Udzieleniem pomocy jest już zatrzymanie się i wezwanie karetki.

      To tak dla formalności.
      • aurita Re: Anestezjolodzy w akcji 27.05.09, 16:51
        Brawo!!! prawdziwi lekarze!!!
      • Gość: lekasz Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.adsl.alicedsl.de 27.05.09, 22:03
        dokładnie, za nieudzielenie pomocy lata w zawiasach, ale w przypadku LEKARZA,
        za niefachowe UDZIELENIE pomocy grozi utrata prawa wykonywania zawodu, więzienie
        i inne rzeczy. To absurd prawny, który powoduje, że lekarzowi widzącemu wypadek
        bardziej opłaca się uciec z miejsca wypadku, wtedy sądzony jest jak zwykły
        przechodzień, Chyba, że jest pewien, że udzieli pomocy właściwie.

        A co do anestezjologów, to mają takie sytuacje na co dzień, podobnie jak lekarze
        w karetkach - nic dziwnego, że zachowali się inaczej, niż ich koleżanka.
        • radeberger Re: Anestezjolodzy w akcji 01.06.09, 23:24
          no - mając do dyspozycji 2 ręce i telefon raczej ciężko mi byłoby przejść ze standardowego ABC do ABCD, więc dlaczego miałbym się obawiać, że błąd popełnię?
    • Gość: flan Anestezjolodzy w akcji IP: *.limes.com.pl 27.05.09, 16:41
      Pisanie o tamtej pani lekarz w takim tonie jest karygodne. Ewidentnie coś próbowała robić, ale widać nerwy ją zjadły na widok krwi sączącej sie z czaszki. Ja się nie dziwie. Mogła sobie być dermatologiem czy coś i nie była przygotowana na takie widoki i tyle. Ciekawe, czy autorka tekstu by zachowala sie lepiej. Pewnie by mdlala i wymiotowala heh. Rozumiem, że chodzilo tu o sensacje. Jakby napisala "2 lekarzy uratowalo życie" to kazdy by pomyslal "no ale taka praca". Brzydzę się dziennikarzami.
      Tak czy siak, wielki szacunek dla panów lekarzy. Mogli zrobić mniej dla tego człowieka i mieć czyste sumienie. Oby więcej takich ludzi.
      • Gość: uj Re: Anestezjolodzy w akcji IP: *.gemini.net.pl 27.05.09, 18:11
        właśnie że nic nie próbowała zrobić. Minimum wymagane od KAŻDEGO człowieka to przynajmniej wezwać pomoc. Nie spełnienie tego minimum jest karygodne i taką karę przewiduje nawet kodeks karny. A swoją drogą to facet miał mnóstwo szczęścia, że przejeżdżali tamtędy lekarze i to anestezjolodzy... szczególnie ten pierwszy, który mógł założyć że facet jest pijany, olać sprawę i jechać dalej
    • Gość: ewso Anestezjolodzy w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 18:06
      Dr Podziorny jest Super Gościem! Wspaniałym lekarzem z TAAAKIM poczuciem humoru!
      Wielki szacunek dla Panów Dr
    • Gość: w-krzyzowska Zatrzymali się, uratowali życie IP: *.aster.pl 27.05.09, 23:11
      50 lat temu ,mieszkał lekarz w W-WIE na mokotowie,ktory leczył
      ludzi za darmo.Mój obecny mąz bawił sie z kolegami w
      chowanego.Schował się do dołu z kratą,która go uderzyła w
      głowę.zalał się krwią.koledzy go znależli i wyprowadzili
      zakrwawionego zdołu.Pan doktór szedł z żoną do teatru,ale kiedy
      zobaczył zakrwawionego chłopca do teatru nie poszedł, tylko udzielił
      pomocy męzowi.Ten lekarz nazywał się STYPUŁKOWSKI.
    • Gość: gość portalu Anestezjolodzy w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 17:57
      Doktor Podziorny to Wielki człowiek,wspaniały lekarz,świetny kolega
      i bardzo dobry nauczyciel.Studenci medycyny są uczeni zasad
      pierwszej pomocy i oni je znają, gorzej jest z tzw. "wybitnymi"
      secjalistami,którzy znają tylko nr tel.do dyżurki anestezjologa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka