Dodaj do ulubionych

Samochody precz ze Starego Miasta!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 07:24
Zamknięcie przestrzeni, dla samochodów, wewnątrz drugiej obwodnicy będzie
krokiem w kierunku wyeliminowania ludzi którzy chcą żyć w Krakowie. Niestety
nie mamy na tyle rozwiniętych parkingów i co najważniejsze nie ma sprawnej
komunikacji (mam na myśli szybką przesiadkę z samochodu na tramwaje, autobusy,
a może i pociąg).

Oczywiście zgadzam się że należy uporządkować parkowanie w centrum , np.
wprowadzając jeszcze kilka ulic jednokierunkowych (wzorem jest ulica
Karmelicka i przyległe). Jednak większe zmiany muszą się wiązać z
gigantycznymi nakładami na tereny, które umożliwią nam (kierowcom) szybkie
dotarcie do centrum. Są jednak sytuacje w których porostu musimy zaparkować
jak najbliżej centrum.
Obserwuj wątek
    • Gość: of Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.kolornet.pl 30.05.09, 07:30
      Mnie bardzo drażnią samochody parkujące na Gołębiej i Jagiellońskiej.
      Zniszczono piękne uliczki w ścisłym centrum!
      O ile pamiętam, samochody zaczęły parkować tam za kadencji rektora
      Ziejki, więc on jest za to odpowiedzialny.
      • majself Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 12:15
        Gość portalu: of napisał(a):

        > O ile pamiętam, samochody zaczęły parkować tam za kadencji rektora
        > Ziejki, więc on jest za to odpowiedzialny.
        Nie, to wina ówczesnego ministra zdrowia.
        • Gość: Megabogacz Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.devs.futuro.pl 31.05.09, 16:48
          No jak tom? Nie bede muk wjechadź swojom gablotom na rynek? Nie po to kończyłem czy klasy żeby teraz mnie jakiś Sama Rama z rynka wyganiał jak se jak czowiek pod Wierzynka na piwo pojerzdrzam.
          • Gość: Bella Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.ibd.gtsenergis.pl 31.05.09, 20:06
            Mysle ze Polakom brakuje przywodcy. Miliony inteligentnych osob traca czas i
            energie na zawisc i klotnie, zamiast zrobic cos zeby bylo lepiej. I nie ma
            nikogo, kto potrafilby te zasoby przeksztalcic w cos fajnego - i tak juz od
            wiekow... Smutne :-(
            • ondskan Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 31.05.09, 22:11
              Niestety polsce do Danii brakuje jeszcze wiele...
            • Gość: Bavarian Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.pools.arcor-ip.net 01.06.09, 01:31
              Madry komentarz.
    • Gość: francjosef Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 07:51
      Gazeta napędza dyskusje- z tego jest kasa, a problemu się nie
      rozwiąże. Zawsze są zwolennicy tylko rowerów, tylko samochodów, tylko
      komunikacji zbiorowej, tylko piesi - a pluja wszyscy na siebie
      niemiłosiernie. Jakby od tego ktoś miał sie nauczyć kultury... Prawda
      jest jedna. Przy tym układzie miasta jedynie 2, 3 linie metra rozwiążą
      problem. I kilka dużych parkingów, w rejonie stacji końcowych, czy
      przesiadkowych metra. Problem wtedy się sam rozwiąże. O ile budowa
      nowych ciągów pieszo, rowerowo komunikacyjnych w "nowych" rejonach
      misata przebiega w mniej lub bardziej cywilizowany sposób, o tyle
      ścisłe centrum, niekoniecznie wytyczane sztucznie obwodnicami jest
      niereformowalne. Aby tam było mniej, lub w ogóle brak pojazdów
      samochodowych generujących ruch, musimy tam dotrzec mtrem. Bo szybko,
      wygodnie i tanio. I znajdzie się wtedy miejsce dla wspólnej
      przestrzeni pieszo-rowerowej. Zresztą ktoś już to przerabiał.
      Wystarczy pojechać do Wiednia. I nie utyskiwać na brak pieniędzy, że
      się nie da. Tylko rozpocząć budowę na skalę tysiąclecia. Metra, z
      ktorego będą krzystac nasze dzieci i wnuki i prawnuki. Dodam, że autor
      komentarza jeździ na rowerze po Krakowie, porusza się samochodem
      osobowym od 25 lat, korzysta z MPK. Np wczoraj...linia 6 od mostu
      Dębnickiego na Plac Wolnica. Masakra...mały ruch na ulicach, a na
      piechotę chyba byłoby szybciej. Więc?
      • Gość: Krakós Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: 82.177.125.* 30.05.09, 10:08
        Zgadzam się co do metra!
        Mieliśmy w Krakowie prezydentów z wizją, chociażby Dietl. Trzeba
        stawiać sobie ambitne cele, musimy wybierać odważnych reprezentantów.

        Oraz musimy
      • Gość: JarMark Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.ramtel.pl 31.05.09, 00:21
        @ francjosef

        W Twoim komentarzu czytam taki oto fragment:
        "Aby tam było mniej, lub w ogóle brak pojazdów
        samochodowych generujących ruch, musimy tam dotrzec metrem. Bo szybko,
        wygodnie i tanio."

        Czepię się ostatniego - kluczowego jednak - słowa: TANIO.
        No i po raz kolejny na forum chciałbym zadać (tym, razem Tobie, francjosef)
        kilka pytań:

        1) Dlaczego uważasz, że metrem byłoby akurat TANIO? Co takiego taniego jest w
        metrze?? Jeśli chodzi o TANIOŚĆ usługi: przecież opłata za przejazd byłaby taka
        sama jak za pozostałe środki transportu miejskiego?

        2) Jeśli chodzi o koszty budowy, wyposażenia stacji metra, wagonów itp. - to
        jest to jedna z najdroższych inwsetycji. Myślisz więc, że będzie TANIO dla
        Krakowa? TANIO dla mieszkańców? Otóż mylisz się i to bardzo!! Takie
        stwierdzenie, że metro będzie tanią alternatywą jest co najmniej naiwne :(

        3) Napisz, czy wiesz ile kosztuje kilometr metra (samo tylko wybudowanie tunelu
        i torowiska, bez stacji i wagonów)??

        4) Czy podasz źródła finansowania takiej inwestycji? I czy wiesz, ile lat i kto
        ma to finansować??

        Jeśli znasz choć część odpowiedzi (ale uczciwych i rzetelnych) na powyższe
        pytania, to wówczas sam sobie odpowiedz, czy metro - jest faktycznie takie TANIE
        i czy na nie nas stać.

        Ja uważam, że to mrzonka, kaprys, mit. Ani nas na to nie stać, ani - moim
        zdaniem - nie jest ono potrzebne w Krakowie.

        Ale zawsze się znajdą tacy, co uwielbiają "wydawać" pieniądze na zasadzie:
        zastaw się a postaw się; tylko dlaczego mieszać w to wszystkich obywateli miasta????
        • Gość: francjosef do JarMarka trolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 23:35
          Gdyby podążać tropem Twojej błyskotliwej dedukcji - to prawdopodnie do
          dzisiaj g..wna płynełyby rynsztokiem, a do dziadka na wieś po jajka
          jeźdiłbyś furką zprzężoną w wychudłe krowy.
          • Gość: realista Re: do francjozefa trolla IP: *.mgsp.pl 01.06.09, 08:08
            nie odpowiedziales na pytanie. to ty okazales sie trollem.
            ps . metro jest potrzebne ale na pewno nie jest tanie. zwlaszcza w miescie z
            zabytkami
      • Gość: pedalarz Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.devs.futuro.pl 31.05.09, 16:59
        Cytat:
        "O ile budowa nowych ciągów pieszo, rowerowo komunikacyjnych w "nowych" rejonach misata przebiega w mniej lub bardziej cywilizowany sposób"

        He, he. To pokaż mi ścieżkę na Ruczaju, chętnie się nią przejadę. Prawda jest taka, że rower to w tym mieście jest synonimem słowa "rekreacja", zupełnie tak samo jak głupota jest synonimem słów "radny krakowa".
        • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 17:05
          >> He, he. To pokaż mi ścieżkę na Ruczaju, chętnie się nią
          przejadę.<<

          Znowu ten Ruczaj. Wszystko na ruczaj. Tramwaj, szeroka droga i
          ścieżka rowerowa. A będzie g....o.
        • Gość: francjosef Pedalarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 23:43
          Czytaj ze zrozumieniem - czy ja napisałem że już SĄ zbudowane?
      • Gość: Bavarian Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.pools.arcor-ip.net 01.06.09, 01:37
        Myle, ze francjosef, nie widzial w miescie budowy metra. Gdyby widzial, nie
        fantazjowalby po prostu. W Polsce w szczerym polu nie da sie zbudowac
        prawdziwych drog, metro w Krakowie jest w tym stuleciu nieosiagalne.
    • Gość: p kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 08:01
      Na zdjęciu widać dwa pojazdy których kierujący popełnili
      przewinienie: kierowca samochodu utrudnia jazdę rowerzystom, ale
      można go ominąć; kierujący rowerem trzyma kierownicę jedną ręką,
      drugą parasol. W jaki sposób pokaże chęć skrętu? Gdzie ma lusterko
      żeby zobaczyć czy swym manewrem nie spowoduje zagrożenia w ruchu
      drogowym? Będzie się obracał do tyłu, jedną ręką wskazując chęć
      manewru, a drugą trzymając parasol nad głową? Nie, pojedzie jak mu
      się żywnie podoba bez obrócenia się i bez wskazania kierunku jazdy,
      tak jak 96 proc rowerzystów!!! Szkoda że nie wiezie jeszcze dwójki
      dzieci do przedszkola albo szkoły, przy których nie ma miejsc
      postojowych ale jest droga dla rowerów. Kto bardziej zasłużył na
      mandat? A kto go dostanie?
      Wychwalacie rowerzystów, ale to jest zakała dróg! Gdzie jest
      policja? Niech się nauczą najpierw jeździć a nie chcą dróg
      rowerowych! PS. Do pewnego momentu byłem rowerzystą, jeździłem po
      100 km dziennie dla czystej przyjemności. Teraz wybrałem samochód,
      głównie ze względu na kłopoty zdrowotne, wynikające również z jazdy
      rowerem za młodych lat. Pozdrowienia dla rowerzystów, zobaczymy jak
      będzie ze zdrówkiem za 20 lat. Podejrzewam, że przesiądziecie się do
      samochodów i będziecie narzekać na rowerzystów :)
      • Gość: zzz Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.113.221.87.dynamic.jazztel.es 30.05.09, 08:38
        Mylisz się co do roweru, kierujący rowerem musi prowadzić rower conajmniej jedną
        ręką więc tutaj jedzie jak najbardziej prawidłowo.
        • Gość: p Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 08:51
          czytaj dokładnie - jak wskaże kierunek jazdy? Gdzie lusterko, które
          jest obowiązkowe?
          • jukka2003 Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? 30.05.09, 09:16
            Pochwalam spostrzegawczosc. Nie zgadzam sie z opinia.
            Zycze powrotu do zdrowia i zaznajomienia sie z Kodeksem Drogowym.

            Swoja droga Kodeks Drogowy w takiej formie jak teraz moze byc jedynie cytowany
            jak Biblia przez ludzi ktorzy sa oderwani od rzeczywistosci tak jak sam kodeks.
          • Gość: kluska pyza Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 10:07
            od kiedy mianowicie lusterko jest obowiązkowe? i od kiedy nie wolno trzymać
            kierownicy jedną ręką? wskaż przepisy albo odszczekaj.
          • Gość: rower Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.salbis.net 30.05.09, 10:08
            1. lusterko nie jest obowiązkowe
            2. nie przesądzaj bo może nie będzie skręcał i nie złamie przepisów
            nie wszędzie trzeba sygnalizować manewr, np jak jadę rowerem pasem do
            prawoskrętu to nie sygnalizuję bo po co !
          • majself Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? 30.05.09, 12:20
            Gość portalu: p napisał(a):

            > czytaj dokładnie - jak wskaże kierunek jazdy? Gdzie lusterko, które
            > jest obowiązkowe?
            Lusterko jest obowiązkowe... w samochodzie. Rowerzysta powinien mieć sprawną szyję.
          • Gość: ha ha Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.48.classcom.pl 31.05.09, 13:57
            Lusterko obowiazkowe? Podaj przepis. Widziales kiedys rower z
            lusterkiem? Moze jeden na 1000.
            • jaceko2 Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? 02.06.09, 23:35
              Lusterko w rowerze założy każdy, kto potrafi myśleć i dba o własne bezpieczeństwo. Jeśli komuś żal 30zł to lepiej niech idzie na piechotę...
        • Gość: Karol Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.chello.pl 30.05.09, 09:20
          Co najmniej jedną ręką- czyli jeśli będzie chciał pokazać
          zmianę kierunku już tej jednej ręki na kierownicy miał nie będzie,
          prawda? A jeśli jeszcze bedzie musiał odebrać telefon? Rowerzyści
          domagają sie przywilejów, ale sami lekceważą i pieszych i samochody.
          Jeżdżenie po pasach jest nagminne, stwarzaja niebezpieczeństwo na
          chodnikach zbyt brawurową jazdą. Może wszyscy będziemy przestrzegać
          przepisów i szanować innych uzytkowników drogi?
          • Gość: raj Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 14:42
            > A jeśli jeszcze bedzie musiał odebrać telefon?

            To ma się zatrzymać. Co za idiota rozmawia przez telefon w trakcie jazdy?
            Pomijając fakt, że AFAIK jest to zakazane tak samo dla kierowców, jak i
            rowerzystów. Więc nie wytaczaj bezsensownych argumentów.
            • aarvedui Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? 31.05.09, 13:09
              Gość portalu: raj napisał(a):


              >
              > To ma się zatrzymać. Co za idiota rozmawia przez telefon w trakcie jazdy?

              odp: ten idiota to przeciętny kierowca samochodu, i prawie każdy przedstawiciel
              handlowy i zaopatrzeniowiec
              (badania brytyjskie dowodzą, że rozmowa przez telefon, obojętne czy przez
              słuchawkę czy bez - tak samo obniża uwagę kierowcy)
          • ar.co Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? 30.05.09, 18:37
            Być może o tym nie wiesz, ale człowiek jest zdolny do funkcjonowania
            bez telefonu; nie wprowadzono również jeszcze przepisu, zmuszającego
            każdego do posiadania czy nawet tylko korzystania z telefonu.
      • Gość: raj Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 14:39
        > można go ominąć; kierujący rowerem trzyma kierownicę jedną ręką,
        > drugą parasol. W jaki sposób pokaże chęć skrętu? Gdzie ma lusterko

        A znasz prawo o ruchu drogowym?
        a) kierujący rowerem ma obowiązek trzymać *przynajmniej jedną* rękę na
        kierownicy. Nie jest nigdzie powiedziane że musi trzymać dwie.
        (choć swoją drogą jazdę na rowerze z parasolem również uważam za idiotyzm i sam
        bym nigdy tak nie jeździł)
        b) nie ma i nigdy nie było obowiązku posiadania przy rowerze lusterka.
        Obowiązkowe jest oświetlenie i dzwonek.
        (zresztą nikt ze znanych mi rowerzystów - a znam naprawdę sporo - nie używa
        lusterka. Takie lusterko na rowerze tylko zawadza, naprawdę znacznie wygodniej
        obrócić się do tyłu aby zobaczyć czy nic nie jedzie niż próbować wypatrywać
        czegoś w lusterku)
        Zatem gdzie rowerzysta złamał przepisy?
        • Gość: buhaha Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? IP: 195.117.166.* 31.05.09, 16:23
          chyba mu się lampka nie świeci wiec chyba łamie przepisy :)))
      • crame Re: kto bardziej zasłużył na mandat?? 01.06.09, 01:42
        Jak juz wyzdrowiejesz to pojedz do Amsterdamu, albo blizej, np: miasta w pln.
        Bawarii Erlangen, tam przypadaj 3 rowery na mieszkanca. Moze przestaniesz
        pitolic bzdury.
    • Gość: jjjjjjjjjjjjjjj Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.tktelekom.pl 30.05.09, 08:12
      jeszcze raz drogi są od jeżdżenia ,chodniki od chodzenia a ścieżki rowerowe na
      terenach rekreacyjnych a wszystkie sztuczne problemy reguluje kodeks drogowy na
      jezdni winny być wyznaczone pasy ruchu dla rowerzystów w cywilizowanym świecie
      tak jest a ponieważ to Polska właśnie decydenci,dziennikarze wyszukują sztuczne
      problemy nie ma takiego pojęcia w prawie o ruchu drogowym o ścieżce rowerowej
      na chodniku rower ma jechać po jezdni a furmani muszą to przejąc do wiadomości
      bo tak stanowi prawo - kierowcy mają problemy z przyjęciem do wiadomości i
      rowerzyści również a pieszych się terroryzuje a świstak zawija.......
      • Gość: art Re: nie samochody precz, debile!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 09:15
        wywalić wszystkie instytucje panstwowe i miejskie z centrum i okolic, to ruch
        samochodowy zmaleje, i problem sie rozwiąże!!! ja sam robie po centrum i
        okolicach 100km, praktycznie co dzien, niema innej alternatywy, żeby coś
        załatwić, jak tylko jezdzić przez centrum, jest alternatywa: zrobić podziemne
        parkingi i połączyć autostradami-pod ziemią!! np. tak jest w paryżu. ew. ogrody
        klasztorne przerobić na parkingi-wystarczy popatrzyć na krakow z góry.
        • Gość: mhf Re: nie samochody precz, debile!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 12:05
          A miasto umrze i zostanie zabetonowany skansen... Gratuluję wyobraźni ;)
          • babaqba Re: nie samochody precz, debile!! 31.05.09, 13:23
            Gość portalu: mhf napisał(a):

            > A miasto umrze i zostanie zabetonowany skansen... Gratuluję
            wyobraźni ;)

            Pod ciężką łapą kościoła już ledwo dyszy. Nic ludziom z dobytku
            kościelnego. ...bram cztery złomki, setka kościołów i jakieś tam domki
            - oto Kraków.
        • 1.krakowianka Re: nie samochody precz, debile!! 30.05.09, 12:34
          Gość portalu: art napisał(a):

          > wywalić wszystkie instytucje panstwowe i miejskie z centrum i
          okolic, to ruch
          > samochodowy zmaleje, i problem sie rozwiąże!!! ja sam robie po
          centrum i
          > okolicach 100km, praktycznie co dzien, niema innej alternatywy,
          żeby coś
          > załatwić, jak tylko jezdzić przez centrum, jest alternatywa:
          zrobić podziemne
          > parkingi i połączyć autostradami-pod ziemią!! np. tak jest w
          paryżu. ew. ogrody
          > klasztorne przerobić na parkingi-wystarczy popatrzyć na krakow z
          góry.
          No tak wszystkie tereny zielone i drzewa wytnijmy i budujmy domy,
          hiper i supermarkety, parkingi i tym podobne rzeczy. A będziemy
          oddychać spalinami. Ale będzie super. No tylko po gratulować pomysłu.
      • jukka2003 Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 09:18
        Powtorze drugi raz. Kodeks Drogowy w takiej formie jak teraz jest kompletnie
        oderwany od obecnej rzeczywistosci. Jest to złe prawo, dziurawe, napisane bardzo
        dawno temu.
      • Gość: krakós Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: 82.177.125.* 30.05.09, 10:12
        "na chodniku rower ma jechać po jezdni"?

        co ty opowiadasz? gdzie ty masz jezdnię na chodniku??
    • Gość: Gosc Co za brednie - sen wariata IP: 194.42.110.* 30.05.09, 09:36
      Brak mozliwosci wjazdu samochodów do obszaru drugiej obwodnicy to smierc
      ekonomiczna tej czesci maista. Banki - stop, sklepy plajtuja, hotele bez klientów.
      Tylko idiota moze cos takiego wymyslic.

      A na marginesie - od lat optuje za tym, ze wszystkie urzedy (z wyjatkiem biura
      Prezydenta Miast oraz uczelnie (z wyjatkiem rektoratow) powinny byc
      wyprowadzone w okolice Czyzyn, Olszy lub Zasławic. W zacznym stopniu
      ograniczyłoby to ruch w centrum - nie zabijajac przy tym handlu
      • Gość: nn Re: Co za brednie - sen wariata IP: *.chello.pl 30.05.09, 10:04
        > Brak mozliwosci wjazdu samochodów do obszaru drugiej obwodnicy to smierc
        > ekonomiczna tej czesci maista. Banki - stop, sklepy plajtuja, hotele bez klient
        > ów.

        Czego dowodem jest bankructwo wszystkich banków sklepów i hoteli działających w
        obrębie pierwszej obwodnicy, gdzie ruch samochodowy jest bardzo mocno ograniczony...

        > A na marginesie - od lat optuje za tym, ze wszystkie urzedy (z wyjatkiem biura
        > Prezydenta Miast oraz uczelnie (z wyjatkiem rektoratow) powinny byc
        > wyprowadzone w okolice Czyzyn, Olszy lub Zasławic.

        Kolega studiuje czy też może pracuje na uczelni? Bo jeżeli nie, to prosiłbym o
        zostawienie nam UJ tam gdzie (od dość dawna) jest. A możliwość wygodnego dojazdu
        do Pychowic wydaje się przereklamowana.

      • Gość: raj Re: Co za brednie - sen wariata IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 14:47
        > Brak mozliwosci wjazdu samochodów do obszaru drugiej obwodnicy to smierc
        > ekonomiczna tej czesci maista. Banki - stop,

        Placówek bankowych jest i tak za dużo w całym mieście, i wcale nie jestem
        przekonany że musza się mieścić akurat w centrum. W końcu nadeszły czasy
        bankowości internetowej i naprawdę nie potrzeba fizycznie chodzić do banku - no
        owszem, pewnych rzeczy nie załatwi się przez Internet, ale ile razy do roku
        przeciętny człowiek np. bierze kredyt? ;)

        > sklepy plajtuja, hotele bez klientów.

        O samochodach dostawczych była mowa w artykule, że będzie im wolno wjeżdżać. Dla
        gości hotelowych też możnaby zrobić wyjątek, tylko trzebaby pomyślec o jakichś
        parkingach dla nich.
      • ar.co Re: Co za brednie - sen wariata 30.05.09, 18:39
        A ja proponuję przenieść w okolice Czyżyn, Olszy lub Zasławic
        również Wawel, Sukiennice i kościół mariacki. To jeszcze bardziej
        ograniczy ruch w centrum, nie zabijając przy tym handlu. Aha, i
        Rynek też. Może być do Wieliczki.
    • Gość: gość Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 09:37
      Wyjątkowo głupi pomysł.
    • Gość: 4tbvw Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.chello.pl 30.05.09, 09:42
      Zamknięcie centrum to może jakiś pomysł, ale głównym problemem jest
      brak parkingów w Krakowie. Wystarczy pomyśleć o ile procent wzrosła
      ilość aut od 1990 roku w Krakowie a o ile procent wzrosła ilość
      miejsc parkingowych i wszystko jasne. Nie wiem co to za problem
      budować parkingi wielopiętrowe, wcale nie muszą być podziemne. No
      ale wychodzi na to że gmina Kraków jest tak biedna, że nie stać jej
      nawet na jeden budynek w stanie surowym, bo tak wygląda parking
      wielopoziomowy. Ale to nic nowego - brakuje również komisariatów,
      szpitali, dróg, szkół, itp. Tylko gdzie idą te wielkie pieniądze
      zostawiane tu co roku przez turystów? Wychodzi też na to że Kraków
      nic nie ma z inwestycji które ściąga na dużą przecież skalę.
      • Gość: sean Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.chello.pl 30.05.09, 09:50
        Czemu tak skromnie, kierowcy? A czemużby nie budować parkingów ze złota? A czemu nie z diamentów? Przecież jak już umilamy życie jednej grupie ludzi to na całego... Czemuż to niby gmina miałby fundować komuś parkingi? Bo grupka ludzi uważa, że JEJ SIĘ NALEŻY? Za paliwo płacisz, więc z łaski swojej zapłać też za parking. A jak Cię nie stać to won i parkuj pod centrum handlowym.

        W Starym Mieście nie ma fizycznej możliwości pomieszczenia całego ruchu, który tam się chce znaleźć (bo szlachcie samochodowej tak wygodniej). Do tego Stare Miasto to NIE JEST JEDYNE miejsce, gdzie można założyć pub, bank czy hotel. W okolicy czeka całe śródmieście wielkiego miasta, notorycznie olewane przez władze zapatrzone wiecznie w Planty i okolice.
        • Gość: poi Czy tylko rowerzyści mają rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 13:09
          1) Parkowanie w obrębie II obwodnicy już jest płatne.

          2) Przekonanie o własnej nieomylności wypowiadających się tutaj pieszych,
          rowerzystów i kierowców budzi zastanowienie. Tak naprawdę to wszyscy mamy coś za
          uszami. Piesi spacerują po ścieżkach rowerowych i wchodzą bezpośrednio przed
          jadące samochody. Rowerzyści jeżdżą po chodnikach (gdy obok przebiega ścieżka)i
          przejeżdżają przez przejścia dla pieszych, a kierowcy nie zwracają uwagi, ani na
          pieszych, ani na rowerzystów, a często nawet na siebie na wzajem.

          3) Na obszarze II obwodnicy znajduję się ogromna ilość instytucji publicznych.
          Ich przeniesienie spowodowałoby obumarcie tej części miasta. Argument, że mimo
          ograniczenia ruchu w obrębie pierwszej obwodnicy banki, czy sklepy nie plajtują
          jest zupełnie chybiony. Wystarczy spojrzeć na obszar wyznaczony przez I a przez
          II obwodnicę, oraz ruch turystyczny tu i tam. Równocześnie nie można pozbawić
          tych instytucji dojazdu, mnóstwo tu przecież szpitali, przychodni, gabinetów
          lekarskich itp.

          4) Oczywistym jest, że ruch w centrum miasta należy ograniczać. Wyjściem nie
          jest wprowadzenie zakazu ruchu w obrębie II obwodnicy, przesunie to tylko
          problem parkowania i zatorów na tereny sąsiadujące z II obwodnicą.

          5) Śródmieście nie należy tylko do mieszkających w jego obrębie osób, ani nawet
          krakowian, którzy mogą przyjechać tu rowerem. Znajduję się tu tyle instytucji o
          znaczeniu regionalnym, czy ogólnopolskim, że osobom pragnącym skorzystać z ich
          usług należy umożliwić dotarcie do nich w rozsądnym czasie i za rozsądne pieniądze.

          6) Wyjściem jest budowa parkingów (P+R) wraz ze stopniowym ograniczaniem
          dostępności ścisłego centrum, oraz ciągłe ulepszanie komunikacji zbiorowej.
          Należy wykorzystać dla komunikacji miejskiej dobrze rozwiniętą sieć kolejową w
          mieście, a także rozważyć budowę metra. Dziś nadal wygodniej jest wsiąść w
          samochód i dojechać nim z odległej dzielnicy, czy podkrakowskiej miejscowości,
          niż korzystać z komunikacji miejskiej.
        • jaceko2 Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 03.06.09, 11:03
          Ale nie chodzi o bezpłatne parkingi (choć skoro miasto tyle ssie z kierowców to mogłoby też i o tym pomyśleć), ale o JAKIEKOLWIEK!
          Komunikacja miejska w Krakowie jest tragiczna, a jeśli ktoś się chce wybrać do centrum to w zasadzie jest skazany na dojazd samochodem aż do I obwodnicy - bo nigdzie nie ma sensownego parkingu, gdzie można by było zostawić auto i szybko dojechać do celu. Park&Ride u nas w ogóle nie istnieje, a rozwiązałoby większość problemów...
    • 1.krakowianka Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 10:03

      Ja wam coś napisze : A mianowicie jak mieliśmy wejść do Uni
      Europejskiej to były takie obietnice. Że z Uni dostaniemy pieniądze
      i za te pieniadze będziemy remontować drogi,chodniki, autostrady
      budować parkingi podziemne, ścieżki rowerowe i co tam jeszcze nie
      było to już nie pamiętam no po prostu złote gruszki na wierzbie. A i
      jeszcze miasto bedzie czyste i wogule o ret i ah oh czego to nie
      bedzie. A ja tak patrze z perspektywy tych lat co mineły i żadnych
      zmian nie widze. Autostrade jak remontowali tak dalej to robią. A
      ulica Igołomska jest dziurawa tak jest dalej a nie wspomne już o
      innych ulicach.A co się dzieje na Kobierzyńskiej w czasie godzin tak
      zwanych szczytu. Nie mówiąc o innych ulicach bo można pisać i pisać.
      A wogule to dalej brud smrud i do poprawy czegokolwiek to daleko.
      Narpiew parkingi potem komunikacja żeby dobrze funkcjonowała a potem
      za samochody się zabrać. A potem autostrady obwodnice i tak dalej.
      Tak na spokojnie jak wychodzi Polska będąc w tej Uni. Zyskują tylko
      ci co siedzą wysoko. A nie my szare myszki. I jeszcze jedno GDZIE TA
      FORSA Z TEJ Uni??????? A teraz sobie dodajcie co się będzie działo
      jak otwarta zostanie jeszcze Bonarka !!!
    • Gość: Krakós Pomysł znakomity, ale z otaczającymi parkingami! IP: 82.177.125.* 30.05.09, 10:03
      Super. Tylko, jeśli by wprowadzić go w życie, zupełnie zatkają się
      samochodami ulice wokół drugiej obwodnicy! Samochody nie znikną,
      tylko przeniosą się nieco dalej.

      Konieczna jest budowa kilku parkingów podziemnych
    • Gość: Den Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 10:29
      Samochody powinny mieć znacznie ograniczone możliwości poruszania się w obrębie
      drugiej obwodnicy. Co do tego nie ma wątpliwości. Problem w tym, że najpierw
      muszą powstać parkingi. Niestety, dobre pomysły są w tym zakresie marnowane -
      choćby jeden z najlepszych: parking przy ul. Karmelickiej, za biblioteką na
      Rajskiej. Mógłby tam powstać ogromny naziemno/podziemny parking z genialnym
      dojazdem od Alej - ulicą Czarnowiejską /poszerzoną na całym odcinku do dwóch
      pasów/. Stara Czarnowiejska od Alej do Dolnych Młynów też mogłaby mieć dwa pasy
      - to tylko ok. 100 metrów a dojazd do świetnie zlokalizowanego parkingu byłby
      bardzo wygodny. Tymczasem jak zwykle zwyciężyła chęć zarobienia łatwej kasy -
      zamiast parkingu będziemy mieć przy Karmelickiej, w ścisłym centrum miasta,
      kolejną galerię handlową. Nawet nie chce mysleć co będzie się działo na
      okolicznych, wąskich, nieremontowanych od lat /np.Krupnicza/ uliczkach.
      • Gość: John Finn Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.ver.airbites.pl 30.05.09, 11:17
        Dla ciebie hotel i kino to "kolejna galeria handlowa"? Dla ciebie zamiar budowy
        na tej działce parkingu dla 400-500 samochodów to zmarnowanie szansy na parking?
        Widać, że nie masz najmniejszego pojęcia o planach inwestora względem tej
        działki. Twoje skargi są zupełnie bezpodstawne.
        • Gość: den Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 11:36
          Jesteś bardzo naiwny. Galeria Krakowska w planach też miała mieć kino, większy
          parking - miała być nowoczesnym budynkiem dworca kolejowego. Jak wyszło wszyscy
          wiedzą. W Plazie tez jest kino i parking a mimo wszystko jest to zwykła galeria
          handlowa. Na Karmelickiej będzie to samo ale afera zrobi się dopiero po
          otwarciu, jak już będzie za późno. Jak zwykle, zresztą.
          • Gość: John Finn Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.ver.airbites.pl 30.05.09, 14:05
            Naiwny? Bo orientuję się temacie i nie opowiadam bajek?

            Po pierwsze to co ma GK i Plaza do inwestycji przy Karmelickiej? Mógłbyś wskazać
            jakieś podobieństwa?

            I wytłumacz jeszcze jakim sposobem można z Hiltona i Silver Screen zrobić
            galerię handlową. Szczególnie z ważnym pozwoleniem na budowę.

            A na koniec - jak to się stanie, że wbrew zapowiedziom inwestora parkingu na
            kilkaset samochodów jednak nie będzie?

            Nie wiem skąd ci się wzięły takie rewelacje. Tym bardziej, że stopień
            "zaawansowania" prac nie daje podstaw do wyrokowania czegokolwiek. No chyba że
            jesteś wróżką.
      • kefasek Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 13:37
        Jasne, poszerzmy Czarnowiejską do 2 pasów, a jak po miesiącu znowu sie zakorkuje
        poszerzmy ją do 3 pasów (wyburzając pare kamienic, bo po co one komu).
        Poszerzanie jakichkolwiek ulic w obrębie 3 obwodnicy nie ma żadnego sensu, bo na
        dłuższą metę nie rozwiąże żadnego problemu, a tylko zaszkodzi miastu odbierając
        kolejną przestrzeń pieszym. Jakiekolwiek parkingi podziemne mają sens tylko przy
        3 obwodnicy, głębiej będą tylko generowały ruch samochodowy i usprawiedliwiały
        go koniecznością dojazdu do tegoż parkingu.

        A jeżeli ktoś ma coś do załatwienia w ścisłym centrum miasta, to dzisiaj może
        tam spokojnie dojechać komunikacją miejską zamiast pchać się samochodem i
        narzekać na korki.
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 30.05.09, 16:01
          kefasek napisał:

          > A jeżeli ktoś ma coś do załatwienia w ścisłym centrum miasta, to dzisiaj może
          tam spokojnie dojechać komunikacją miejską

          Zwłaszcza, gdy ma do przewiezienie ponad 100 kg makulatury do ZUSu, biura
          podatkowego, banku, UMK etc... Tramwaj albo (jeszcze lepiej) rower będzie tu
          idealnm środkiem transportu... ;-/
          • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 16:10
            Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

            > kefasek napisał:
            >
            > > A jeżeli ktoś ma coś do załatwienia w ścisłym centrum miasta, to
            dzisiaj
            > może
            > tam spokojnie dojechać komunikacją miejską
            >
            > Zwłaszcza, gdy ma do przewiezienie ponad 100 kg makulatury do
            ZUSu, biura
            > podatkowego, banku, UMK etc... Tramwaj albo (jeszcze lepiej) rower
            będzie tu
            > idealnm środkiem transportu... ;-/

            Bez przesady. 100 kg bez przesady.Kilka papierów mozna włożyc do
            teczki i faktycznie przejechać sie tramwajem i dojść kilka kroków.
            Nie każdy przecież firme ma na peryferiach i codziennie dyma do
            śródmieścia.
            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 30.05.09, 16:20
              Gość portalu: N napisał(a):

              > Bez przesady. 100 kg bez przesady.Kilka papierów mozna włożyc do
              > teczki i faktycznie przejechać sie tramwajem i dojść kilka kroków.
              > Nie każdy przecież firme ma na peryferiach i codziennie dyma do
              > śródmieścia.

              Jeśli potrafisz ok. 50 grubych segregatorów włożyć do teczki, przejechać się
              tramwajem (z Zabierzowa) i dojść kilka kroków, to chętnie cię zatrudnię...
              • jukka2003 Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 31.05.09, 09:39
                Problem dotyczy ogolnie komunikacji a nie pojedynczego przypadku. Jeden promil
                dojezdzajacych do centrum ma problem ktory opisujesz z Ty robisz z tego argument
                do dyskusji. Mam wrazenie ze do tej dyskusji nie dojrzales.
                • barnacle.bill.the.sailor A ty komuch jesteś ?... 01.06.09, 12:19
                  "Jednostka niczym, jednostka zerem"... ?
                • jaceko2 Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 03.06.09, 14:28
                  Dowożenie ton dokumentów do ZUSu to jednostkowy przypadek, ale wcale nie jakiś specjalnie zmyślony. Natomiast jak niby według Ciebie mają do centrum dojeżdżać ludzie którzy nie chcą być ściśnięci przez godzinę jak sardynki? Niestety, JEDYNA opcja to własne auto :(
                  Powodzenia z wejściem do zatłoczonego tramwaju z dzieckiem w wózku...
                  Nie mam nic przeciwko płatnym parkingom - tylko niech do jasnej cholery w końcu powstaną! Idioci wymyślają kolejne ograniczenia, nie dając NIC w zamian... Nie każdy sobie mieszka na Długiej, żeby się nie przejmować problemami komunikacyjnymi.
                  • Gość: ko-yama Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.vsoft.pl 05.06.09, 15:13
                    jaceko2 napisał:

                    > Dowożenie ton dokumentów do ZUSu to jednostkowy przypadek, ale
                    wcale nie jakiś
                    > specjalnie zmyślony. Natomiast jak niby według Ciebie mają do
                    centrum dojeżdżać
                    > ludzie którzy nie chcą być ściśnięci przez godzinę jak sardynki?
                    Niestety, JED
                    > YNA opcja to własne auto :(
                    > Powodzenia z wejściem do zatłoczonego tramwaju z dzieckiem w
                    wózku...
                    > Nie mam nic przeciwko płatnym parkingom - tylko niech do jasnej
                    cholery w końcu
                    > powstaną! Idioci wymyślają kolejne ograniczenia, nie dając NIC w
                    zamian... Nie
                    > każdy sobie mieszka na Długiej, żeby się nie przejmować problemami
                    komunikacyj
                    > nymi.

                    Gdyby autobusów i tramwajów było więcej to przepustowość by się
                    poprawiła i ludzie nie musieliby się gnieść.
          • 1.krakowianka Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 16:24
            Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

            > kefasek napisał:
            >
            > > A jeżeli ktoś ma coś do załatwienia w ścisłym centrum miasta, to
            dzisiaj
            > może
            > tam spokojnie dojechać komunikacją miejską
            >
            > Zwłaszcza, gdy ma do przewiezienie ponad 100 kg makulatury do
            ZUSu, biura
            > podatkowego, banku, UMK etc... Tramwaj albo (jeszcze lepiej) rower
            będzie tu
            > idealnm środkiem transportu... ;-/
            To się zgodze jak masz tak dużo ale te instytucje mają parkingi i
            starasz się załatwić sprawy szybko. A nie stoisz od rana do wieczora
            w jednym miejscu. Tak jak na ulicach w centrum. I nie parkujesz jak
            inne osoby że koło nich nie może jechać tranwaj jak to się nie raz
            słyszy naprzykład na ul. Zwierzynieckiej.
            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 30.05.09, 23:23
              1.krakowianka napisała:

              > To się zgodze jak masz tak dużo ale te instytucje mają parkingi

              Widziałaś jakiś parking przed ZUSem na Pędzichów ???...
              • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 23:38
                Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                > 1.krakowianka napisała:
                >
                > > To się zgodze jak masz tak dużo ale te instytucje mają parkingi
                >
                > Widziałaś jakiś parking przed ZUSem na Pędzichów ???...

                Przez lata pracowałem na Karmelickiej i co miesiąc nosiłem dokumenty
                do ZUS-u na Pędzichow. Piechotą. Albo autobusem do Kleparza.Nie
                miałem problemu. Kiedy kolega to załatwiał, jeździł samochodem.
                Zawsze zajmowało mu to więcej czasu. Najpierw stał w korku, jechał
                żółwim tempem, potem szukał gdzie zaparkować. Bo oczywiście pod
                drzwiami do Zusu nie było miejsca. Potem wracał tak samo szybko i
                szukał miejsca parkingowego pod naszym biurem, dawne jego było
                zajęte. Później mieliśmy półgodzinny wykład o trudnościach
                poruszania sie po mieście, i że "oni coś z tym muszą zrobić". I
                nigdy nie mieliśmy nawet 50 kg do zaniesienia najwyżej 1 czy 2
                segregtory.
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 31.05.09, 01:03
                  A ja kilkakrotnie (w ciągu 2 miesięcy) musiałem odebrać ca. 50-60 grubych
                  segregatorów z biura rachunkowego na Siemiradzkiego i zawieźć je do firmy w
                  Zabierzowie. Segregatory ledwie mieściły się w Pandzie Van, więc jak sobie
                  wyobrażasz tę operację za pomocą komunikacji publicznej (pamietająć, iż nie była
                  to jedyna sprawa do załatwienia w danym dniu) ?...
                  • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 09:00
                    Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                    > A ja kilkakrotnie (w ciągu 2 miesięcy) musiałem odebrać ca. 50-60
                    grubych
                    > segregatorów z biura rachunkowego na Siemiradzkiego i zawieźć je
                    do firmy w
                    > Zabierzowie. Segregatory ledwie mieściły się w Pandzie Van, więc
                    jak sobie
                    > wyobrażasz tę operację za pomocą komunikacji publicznej
                    (pamietająć, iż nie był
                    > a
                    > to jedyna sprawa do załatwienia w danym dniu) ?...

                    Poczytaj dokładnie moje poprzednie posty. Nie chodzi o to aby wogóle
                    zrezygnować z samochodu tylko korzystać z niego na tyle na ile
                    pozwalaja warunki i ograniczenia. Napisałem, że nie każdy ma firme
                    na peryferiach. W Twoim przypadku jest to odległość. Samochód jest
                    więc konieczny. Ale problemem sa takie przypadki jak opisany przeze
                    mnie kolega. Takich niestety jest mnóstwo. ale jeśli chcą sie męczyć
                    to ich sprawa, szkoda tylko, że innym utrudniają życie. A na
                    marginesie to na Siemiradzkiego, co by nie zrobić z komunikacją w
                    Krakowie, zawsze będzie trudno zaparkować.
                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 31.05.09, 12:25
                      Gość portalu: N napisał(a):

                      > Poczytaj dokładnie moje poprzednie posty. Nie chodzi o to aby wogóle
                      zrezygnować z samochodu tylko korzystać z niego na tyle na ile
                      > pozwalaja warunki i ograniczenia.

                      Rzecz w tym, że gdyby postulowane w artykule ograniczenia weszły w życie, nie
                      miałbym prawa wjechać samochodem na Siemiradzkiego i musiałbym targać te
                      wszystkie dokumenty na plecach albo wynająć tragarzy...

                      > Napisałem, że nie każdy ma firme na peryferiach.

                      No i firmy w centrum generują ruch w tymże centrum - im ich więcej tym ruch
                      większy...

                      > W Twoim przypadku jest to odległość.

                      Odległość nie ma tu nic do rzeczy - jak wyobrażasz sobie tę operację w twoim
                      wykonaniu (z Karmelickiej na Siemiradzkiego - to przecież "rzut beretem"...) ?
                      Będziesz brał 5-6 segregatorów pod pachę (więcej nie udźwigniesz) i zasuwał na
                      Siemiradzkiego ?... To przez cały dzień nic innego nie zrobisz... ;)

                      > Samochód jest więc konieczny.

                      I byłby także gdyby moja firma mieściła się na Karmelickiej lub np. Królewskiej...

                      Ale problemem sa takie przypadki jak opisany przeze
                      > mnie kolega. Takich niestety jest mnóstwo. ale jeśli chcą sie męczyć to ich
                      sprawa, szkoda tylko, że innym utrudniają życie. A na
                      > marginesie to na Siemiradzkiego, co by nie zrobić z komunikacją w
                      > Krakowie, zawsze będzie trudno zaparkować.

                      No i dzięki geni(t)alnemu pomysłowi z zakazem skrętu w prawo z Siemiradzkiego w
                      Karmelicką dojazd stamtąd do alei zamiast paru minut zajmuje mi kilkanaście i
                      przy okazji zwiedzam przymusowo centrum, które miało być dzięki temu rozwiązaniu
                      odciążone... ;)))
    • Gość: lajkonik Czekam na metro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 10:35
      Bywałemu w świecie Wielkiemu Panu Redaktorowi odpowiem, że czekam na
      metro w Krakowie. Jeśli jest taki bywały w świecie, to wie że
      większą część transportu miejskiego obsługuje metro. W Krakowie
      komunikacja jest niewydolna i likwiduje się miejsca parkingowe.
      Jeśli ktoś mieszka koło Krakowa, to też ma problem z dojazdem bo
      kolejowe połaczenia regionalne są likwidowane, a stacje PKP
      sprzedawane na mieszkania.
      Proponuję zamknąć centrum Krakowa i zrobić w nim skansen. Tylko kto
      będzie odwiedzał skansen skoro nie da się dowieźc zaopatrzenia do
      restauracji, a turysta chce być obsłużony kompleksowo i same piękne
      (?) widoki mu nie wystarczą.
      Dziadków i babcie do gazu, bo zajmują miejsca w tramwaju, a na
      rowerze stare pierniki nie pojadą.
      No może dla kobiet w ciąży riksze i będzie git.
      Jeśli jesteśmy tacy ekologiczni, to dlaczego do centrum nie mogę
      wjechać moją bryczką konną i gdzie mogę zostawić konia i bryczkę.
      Stanowczo walczę o transport alternatywny, budowę stajni i
      przywrócenie stanowiska chłopca stajennego - jestem wujującym
      ekologiem i mi sie należy bo jedynie moje racje są słuszne.
      Jeszcze należy wysiedlić ludzi z centrum, to zmniejszy obciążenie
      komunikacyjne cntrum Krakowa.
    • drakaina Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 11:03
      Nie trzeba nowych przepisów, wystarczy, żeby straż miejska i policja pilnowała
      przestrzegania istniejących - byłoby mniej samochodów w centrum, a rowerzyści
      musieliby jeździć wolniej i zgodnie z kierunkiem ruchu na danej ulicy (tak
      jest na cywilizowanym świecie, np. w Anglii - jednokierunkowość obowiązuje
      rowerzystów dla ich własnego bezpieczeństwa).

      Jeśli chodzi o zmiany, to można by jedynie ograniczyć wydawanie zezwoleń
      samochodom firmowym, bo zdecydowanie tu władze przeginają i po ścisłym centrum
      jeździ za dużo tych leasingów, które na dodatek są liderami w
      nieprzestrzeganiu jakichkolwiek przepisów i stłuczkach, bo i tak w razie czego
      firma zapłaci.
      • Gość: raj Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 14:58
        > a rowerzyści
        > musieliby jeździć wolniej i zgodnie z kierunkiem ruchu na danej ulicy (tak
        > jest na cywilizowanym świecie, np. w Anglii - jednokierunkowość obowiązuje
        > rowerzystów dla ich własnego bezpieczeństwa).

        Tu akurat nie masz racji - tzn. nie z Anglią, tylko z tym że rowerzystów powinna
        obowiązywać jednokierunkowość. Otóż nie powinna. Rowerzysta jadący "pod prąd"
        praktycznie nie powoduje zagrożenia, dlatego że ulice jednokierunkowe zostały
        zrobione jednokierunkowe z uwagi na to, że byłby problem z minięciem się tam dwu
        *samochodów* jadących z przeciwnych kierunków. Rowerzysta z reguły zawsze się
        zmieści.
        Anglia akurat nie jest dobrym przykładem jeżeli chodzi o rozwiązania rowerowe,
        bo jest to kraj który przez lata nie przywiązywał wagi do ruchu rowerowego i
        dopiero teraz zaczyna nadrabiac zaległości ;). W krajach europejskich o
        dłuższych rowerowych tradycjach możliwośc jazdy rowerzystów pod prąd w centrach
        miast jest regułą. W Belgii np. każda ulica jednokierunkowa musi pod znakiem
        zakazu wjazdu *obowiązkowo* miec tabliczkę "nie dotyczy rowerów".
        To również od lat jest postulowane w Krakowie - aby w obrębie centrum rowerzyści
        mogli na wszystkich ulicach jeździć pod prąd.
        • jaceko2 Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 03.06.09, 14:46
          Owszem, rowerzysta jadący pod prąd powoduje zagrożenie - na skrzyżowaniach. Spodziewasz się wyłącznie ruchu z prawej strony i w tym momencie na masce ląduje rowerzysta z lewej... Co innego gdy jest legalny kontrapas - wtedy sytuacja jest jasna.

          No i inna sprawa jeśli chodzi o uliczki wewnątrz pierwszej obwodnicy - to generalnie jest strefa ruchu pieszego i tam kierowca samochodu powinien uważać na wszystko dookoła - nie mając absolutnie żadnego pierwszeństwa.
          • Gość: ko-yama Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.vsoft.pl 05.06.09, 15:15
            Nie ma czegoś takiego jak "strefa ruchu pieszego". Jest "strefa
            zamieszkania". W takiej strefie można jeździć również rowerem. Pieszy
            może tam korzystać z całej szerokości jezdni a ograniczenie prędkości
            dla samochodów to 20 km/h.
    • Gość: Marek Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.ghnet.pl 30.05.09, 11:03
      Panie Redaktorze a może by Pan tak został bajkopisarzem? Po każdej
      kolejnej lekturze Pańskich "felietonów"(???) odnoszę wrażenie, że ma
      Pan zamiłowanie w tym kierunku. A może by tak w Krakowie zostawić
      wyłącznie dorożki i uruchomić wypożyczalnie koni? Co Pan na to?
      • 1.krakowianka Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 11:35
        W dawnych czasach ludzie radzili sobie bez samochdów i jakoś żyli.
        Tylko robili się bardziej wygodniccy i wymyślono auta. I teraz są
        takie potwory i w tych samochodach jedzie jedna osoba a auto tyle
        miejsca zajmuje co koń i dorożka razem. I kierowcy nadaja na korki.
        Ale żeby sąsiedzi się dowiedzieli gdzie pracują to już nie. Mój mąż
        pracuje w DHL i zabiera sąsiadów ze soba z MANa i Coca-Coli i jadą
        razem. A mieszkamy na Ruczaju. Raz on ich podwozi cały tydzień a
        potem się zmieniaja i tak po kolei. Tak trudno się do gadać miedzy
        sobą. Tylko trzeba głową ruszyć. Więc ja jestem za tym żeby Stare
        Miasto było tylko i wyłacznie dla komunikacji miejskiej dostawy
        tylko w takich a takich godzinach. Ludzie i rowery maja swoje
        miejsca. Zobaczcie co się dzieje na ulicy Zwierzynieckiej i w
        bliskim sąsiedztwie jej. A tak na prawde w Starym Mieście. W
        godzinach pracy wiekszości osób to jest od godziny 8:00 do 16:00 co
        się dzieje na Starym Mieście. A ja nie wspomne co będzie jak otworzą
        Bonarke. To dopiero będą korki jak ludzie będą wracać z pracy.
        • Gość: bizneswoman Chamów nie wożę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 12:41
          A ja moim samochodem chamów nie wożę. To że ktoś mieszka obok mnie, o niczym nie
          świadczy. Bardzo często w bloku, obok siebie mieszka profesor i lump. Kupiłem
          auto po to aby nim jeździć, bo mam dość chamstwa i smrodu (niedomytych) w tramwaju.
          • Gość: raj Re: Chamów nie wożę IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 15:00
            Ten, kto tak demonstruje swoją wyższość i chętnie nazywa innych chamami, to
            dopiero cham...
          • ar.co Re: Chamów nie wożę 30.05.09, 18:45
            Współczuję temu profesorowi, który mieszka obok ciebie w bloku.
            • babaqba Re: Chamów nie wożę 31.05.09, 13:25
              ar.co napisała:

              > Współczuję temu profesorowi, który mieszka obok ciebie w bloku.

              He he, trzeba go wdeptać w ziemię, bo przed lumpem głowy nie skłania!
              A przecież polskie poczucie sprawiedliwości mówi jasno: wszyscy
              jesteśmy lumpami!
      • gugcia0 a ja jeżdżę tylko autem i tak dalej będę robić 30.05.09, 11:40
        jak zamkną centrum to nigdy tam nie pojadę, i tak na Rynku jestem
        może 3 razy w roku, dla mnie za drogo i auta nie ma gdzie postawić,
        nic tam nie kupuję a banki, skarbowy, i inne są juz poza Starym
        Miastem. Niech sobie tam łażą turyści, ja już 50 lat mam i rynek już
        widziałem, panom od rowerów zostawię 100% dróg,olewam centrum.Metra
        ani podziemnych parkingów nawet za 100 lat nie będzie, na razie to
        miasto nie ma kasy aby zalać asfaltem dziury po zimie,polecam ul.
        Oboźną, dziurki jak w Sarajewie po ostrzale z moździerzy, parę
        innych ulic z dziurkami a la Schweizer Kaese się znajdzie. Zróbmy
        taki deal-miasto zamyka stare centrum ale dba o inne drogi dla aut.
        W centrum sa rowery i konie,OK?
    • majself Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 12:10
      Gość portalu: slawek napisał(a):

      > Są jednak sytuacje w których porostu musimy zaparkować
      > jak najbliżej centrum.
      Dlaczego?

      Bronicie samochodów jak Rejtan, używając argumentów korkowych: nie będę jeździł
      autobusem, bo autobusy stoją w korkach. Owszem, stoją, ale z czyjej winy? Z winy
      kierowców. Bo przecież nie rowerzyści tworzą korki ani nie autobusy.

      Gdyby zamknąć uliczki w obrębie Plant dla ruchu samochodowego poza niezbędnym
      (taksówki, dostawa towarów), odetchnęliby wszyscy. I kierowcy, i rowerzyści, i
      piesi.

      Tylko do tego trzeba by zmienić sposób myślenia...
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 30.05.09, 16:17
        majself napisała:

        > Gdyby zamknąć uliczki w obrębie Plant dla ruchu samochodowego poza niezbędnym
        (taksówki, dostawa towarów), odetchnęliby wszyscy. I kierowcy, i rowerzyści, i
        piesi.

        Ty chyba od niedawna w K-wie... ? Przecież tak właśnie jest !... ;) Zaś ałtorowi
        chodzi o zamknięcie dla ruchu obszaru wewnątrz II obwodnicy (Planty to I
        obwodnica), co w połączeniu z przedstawionymi w innych miejscach propozycjami
        zamknięcia dla ruchu także samej II obwodnicy, skłania mnie do wysunięcia swojej
        - zamknięcia dla ruchu obwodnicy na linii
        Tarnów-Kielce-Częstochowa-Katowice-Bielsko Biała-Zakopane-Nowy Sącz-Tarnów i
        pozostawienie tego obszaru wyłącznie dla komunikacji publicznej i rowerów (w
        K-wie także dorożek, a w Zakopanem wozów drabiniastych i sań). Następnie należy
        rozszerzyć ten obszar na całą Polskę i połączyć się z KRL-D...
        • majself Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 31.05.09, 16:21
          Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

          > majself napisała:
          > Ty chyba od niedawna w K-wie... ? Przecież tak właśnie jest !... ;)
          Jeszcze mieszkańcy mogą jeździć po tym obszarze, o ile mi wiadomo. Poza tym
          parking na Placu Szczepańskim czy przed Teatrem Słowackiego jest dostępny dla
          każdego, a więc Szpitalna i okolice placu są zapchane samochodami. Jeździłam
          tamtędy dwa lata temu dzień w dzień, więc wiem co mówię. I nie, nie jestem tu od
          niedawna.

          A Ty niepotrzebnie stosujesz zasadę 'dać im palec, chcą całą rękę'. Przecież na
          tytułowym rozwiązaniu skorzystaliby wszyscy:
          - kierowcy - bo nie musieliby stać w korkach
          - podróżujący komunikacją miejską - takoż, i nie musieliby pomstować na
          opóźnienia tramwajów i autobusów
          - rowerzyści - poczuliby się bezpieczniej i sprawniej mogliby poruszać się po
          mieście
          - piesi - takoż
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 01.06.09, 12:39
            majself napisała:

            > Jeszcze mieszkańcy mogą jeździć po tym obszarze, o ile mi wiadomo.

            To ty byś chciała nawet mieszkańcom zabronić dojeżdżać do swoich domów ???!!! W
            takim razie zaproponuję radzie dzielnicy VIII uchwalenie zakazu wjazdu na Ruczaj
            mieszkancom Ruczaju... ;)))))))

            Poza tym
            > parking na Placu Szczepańskim

            ?????????? Parkingu na Placu Szczepańskim już dawno nie ma...

            > czy przed Teatrem Słowackiego jest dostępny dla każdego

            Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie - nie każdy ma prawo tam dojechać.

            > A Ty niepotrzebnie stosujesz zasadę 'dać im palec, chcą całą rękę'.

            Gdzie ?...

            Przecież na
            > tytułowym rozwiązaniu skorzystaliby wszyscy:
            > - kierowcy - bo nie musieliby stać w korkach

            Ty to masz genialne pomysły... ;))) Zamknąć centrum dla samochodów - nie będzie
            korków w centrum i kierowcy będą zadowoleni. Zrobią się megakorki (korki już są)
            na II obwodnicy i przyległych ulicach ? Zamknąć II obwodnicę dla samochodów -
            znikną korki i kierowcy będą zadowoleni... Zatka się III obwodnica i przyległe
            ulice ? zamknąć III obwodnicę dla samochodów - znikną korki i kierowcy będą
            zadowoleni... i tym sposobem strefą wolną od blachosmrodów obejmiemy cały kraj,
            następnie całą Europę i cały świat... ;-P

            > - podróżujący komunikacją miejską - takoż, i nie musieliby pomstować na
            opóźnienia tramwajów i autobusów

            Tylko ciekawe, czy komunikacja miejska wytrzymałaby kilkakrotny wzrost liczby
            pasażerów... ?

            > - rowerzyści - poczuliby się bezpieczniej i sprawniej mogliby poruszać się po
            mieście

            No tak...

            > - piesi - takoż

            Jako pieszy poruszając się po centrum nie odczuwam żadnych ograniczeń mego
            bezpieczeńtwa i sprawności poruszania się... Po twoich zmianach bałbym się
            rowerów...
            • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 13:02
              Dobrze Gniewku, żadna przesada nie jest dobra, ale co Ty
              proponujesz ? Bo jak dotychczas to tylko sie z wszystkimi nie
              zgadzasz i piszesz, że nie maja racji. Jesteś w stanie napisać?
              Tylko nie pisz o budowie metra i tras typu Bagrowa czy Balicka bo
              one nic nie rozwiązą oprócz dostarczenia nowych korków.
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 01.06.09, 15:52
                Gość portalu: N napisał(a):

                > Dobrze Gniewku, żadna przesada nie jest dobra, ale co Ty
                > proponujesz ? Bo jak dotychczas to tylko sie z wszystkimi nie
                > zgadzasz i piszesz, że nie maja racji. Jesteś w stanie napisać?

                Jestem ale... takie pisanie kosztuje - panu Chmielewskiemu miasto płaci
                kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie za wymyślanie idiotyzmów w stylu "to jezioro
                przesuniemy tu, a tu postawimy blok", więc myślę, że wymyślanie nieidiotyzmów
                powinno kosztować znacznie więcej... ;)))

                > Tylko nie pisz o budowie metra i tras typu Bagrowa czy Balicka bo
                > one nic nie rozwiązą oprócz dostarczenia nowych korków.

                Możesz wyjaśnić w jaki sposób metro przyczyni się do "dostarczenia nowych
                korków" ?... ;)


                • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 22:58
                  Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                  > > Tylko nie pisz o budowie metra i tras typu Bagrowa czy Balicka bo
                  > > one nic nie rozwiązą oprócz dostarczenia nowych korków.
                  >
                  > Możesz wyjaśnić w jaki sposób metro przyczyni się do "dostarczenia
                  nowych
                  > korków" ?... ;)
                  >

                  Drogi Gniewku miałem Cię za forumowicza bardziej domyślnego albo
                  przynajmniej nie czepiajacego sie drobiazgów, chcącego zgłębić
                  bardziej meritum sprawy.
                  Przecież chyba wiadomo, że chodziło mi o to , że metro nie rozładuje
                  korków, a dodadzą nowe korki nowe trasy, nie metro. Myślałem , że to
                  oczywiste. Pozdrawiam N
                  • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.autocom.pl 02.06.09, 12:19
                    Gość portalu: N napisał(a):

                    > Drogi Gniewku miałem Cię za forumowicza bardziej domyślnego albo
                    > przynajmniej nie czepiajacego sie drobiazgów, chcącego zgłębić
                    > bardziej meritum sprawy.

                    Znaczka ;) nie dostrzegłeś ?... ;)

                    > Przecież chyba wiadomo, że chodziło mi o to , że metro nie rozładuje korków

                    A niby dlaczego ?... Jeśli zapewni mozliwość co najmniej porównywalnego z
                    samochodem czasu dotarcia do celu (albo szybszego), to większość kierowców
                    zrezygnuje z aut na rzecz metra i tym samym mniej samochodów wyjedzie na ulice,
                    a to oznacza mniejsze korki... Nie zgadzasz się z tym ?... To dowiedź, że się
                    mylę... ;)))

                • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 23:06
                  Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                  - panu Chmielewskiemu miasto płaci
                  > kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie za wymyślanie idiotyzmów w
                  stylu "to jezioro
                  > przesuniemy tu, a tu postawimy blok", więc myślę, że wymyślanie
                  nieidiotyzmów
                  > powinno kosztować znacznie więcej... ;)))

                  Co do tego to sie zgadzam. Chociaż uważam, że najwięcej korzyści dla
                  zreorganizowania ruchu w Krakowie mógłby właśnie wnieść ktoś spoza
                  Krakowa, gdyz miałby szersze spojrzenie poparte doświadczeniami
                  innych miast na świecie czy nawet tylko w Polsce. Poniewaz miejscowi
                  geniusze nie chca wyjść poza pewne schematy. Nie lubia
                  natomiast "obcych" i dlatego najazd na prof. Chmielewskiego, który,
                  może nieudolnie, ale coś tam chciał zrobić. Zamówili u niego
                  zapłacili mu, to zrobił. Ty czy ja też bysmy zrobili gdyby ktoś nam
                  za to obiecał pieniądze.
    • tbarbasz A gdzie jest to Stare Miasto? 30.05.09, 12:31
      No to mamy kolejnego "uspokajaczo-zamykacza". Problem tylko w tym, że nie definiuje, co zamykamy. Warto to zdefiniować - bo ja np. nie bardzo wiem, co to ta "druga obwodnica"?
      Jesli chodzi o obręb Plant (pierwsza obwodnica) to moim zdaniem sprawa jest prosta i "w zasadzie" rozwiązana choć tylko na papierze. Konieczna byłaby szczegółowa weryfikacja praw wjazdu do tej strefy - zabrać wszelkie uprawnienia i wydać je na nowo - np. właściciel restauracji w obrębie Plant powinien móc dowieść do nie zaopatrzenie, a nie mieć prawa do stania autem przed swym lokalem przez cały dzień!!!
      Idea jest dobra - tylko nie może być "rozmydlana" jak w tej chwili!

      Obecna strefa "C" (mapka jest na ZIKiT) powinna być dostępna dla samochodów - lecz z ograniczeniami. Ograniczony czas (rozsądnie!) płatnego parkowania na ulicach, tempo 30 km/h. I znów - 400 osób ze Straży Miejskiej to wystarczająca liczba, aby tego dopilnować!
      Miasto powinno także kontrolować lokalizację biur, hoteli itp. w tej strefie na zasadzie - nie zapewniasz gościom/pracownikom wystarczającego parkingu - nie masz tam biura/hotelu! Bez wyjątków. To samo nowe budynki mieszkalne - nie ma garażu dla mieszkańców - nie ma zezwolenia. Całkowite zamknięcie ruchu w tej strefie uważam za nierozsądne - jeśli ma dotyczyć przestrzeni pomiędzy Alejami, Dietla, Prażmowskiego, Prandoty to byłaby to chyba największa strefa bez ruchu na Świecie (większa niż w Rzymie!).
      Miasto powinno jednak wreszcie zacząć prowadzić POLITYKĘ organizacji ruchu, a nie tylko organizować spotkania i programy!

      Gdzie są parkingi przy pętlach (końcówkach) tramwajowych - choćby osławionego "szybkiego tramwaju"? Gdzie parking P&R na Widoku, Krowodrzy-Górce, Salwatorze... ? Słowa, programy, Civitasy - czyli "austryjackie gadanie". Przecież niektóre "końcówki" i "dworce przesiadkowe" są nowe! I co - i nic! No to nie ma sięco dziwieć, ża auto jadą do centrum! Tylko proszę nie lokalizować prakingów P&R w Krzeszowicach albo w Mogilanach bo nic z tego nie będzie!

      Warto też przypatrzyć się KRYTYCZNIE trasom tramwajów - bo niedługo będzie trzeba (po Karmelickiej i Dunajewskiego zamknąć Królewską :) ). Poza tym wreszcie postawić na koegzystencję bo termin "transport zrównoważony" oznacza dziś "Na pohybel blachosmrodom (samochodom)". W Holandii (i w wielu innych krajach) nie ma z tym problemu - ale w Polsce nieliczni, lecz bardzo hałaśliwi terroryści rowerowi nienawidzą kierowców samochodów, a ci oczywiście odpowiadają im pięknym za nadobne. "Gazeta" zamiast nakręcać ich na siebie nawzajem mogłaby próbować wpłynąć na złagodzenie obyczajów - ale jakoś nie chce... Ja jazdę rowerem przed autobusem na Alejach i uważam po prostu za godną potępienia postawę aspołeczną - taką samą jak zaparkowanie samochodu na drodze "tylko dla rowerów"!
      • Gość: raj Re: A gdzie jest to Stare Miasto? IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 15:05
        Jak rzadko, tym razem zgadzam się z Pana wypowiedzią w 100%.
        Poza może jednym drobnym szczegółem:

        > Ja jazdę rowerem przed autobusem na Alejach i uważam po prostu za godną
        potępienia postawę aspołeczną -
        > taką samą jak zaparkowanie samochodu na drodze "tylko dla rowerów"!

        Jazdę rowerem przed autobusem, czyli po pasie dla autobusów, tak? To jest
        niezgodne z przepisami, bo jest to w końcu pas tylko dla autobusów (a nie dla
        rowerów), i tu się zgadzam. A czy jeżeli rowerzysta będzie jechał po Alejach po
        "normalnym" pasie, przed samochodem, a nie przed autobusem, to już będzie OK?
        A jeżeli nie, to którędy ma jechać rowerzysta po Alejach, jeżeli musi tamtędy
        przejechać? Tylko proszę mi nie odpowiadać, że ma tamtędy nie jeździć i że Aleje
        są tylko dla samochodów... ;)
        • tbarbasz Re: A gdzie jest to Stare Miasto? 30.05.09, 15:46

          > Jak rzadko, tym razem zgadzam się z Pana wypowiedzią w 100%.

          Bardzo się cieszę - jak widać zawsze można znaleźć punkty wspólne!

          > Jazdę rowerem przed autobusem, czyli po pasie dla autobusów, tak? To jest
          > niezgodne z przepisami, bo jest to w końcu pas tylko dla autobusów (a nie dla
          > rowerów), i tu się zgadzam.

          O to mi właśnie chodziło - pas dla autobusów jest dla "BUS i TAXI" i kropka.
          Nigdy nie twierdziłem, że po pasie dla samochodów nie można jechać rowerem (sam tak jadę). To jeden z uczestników dyskusji na innym wątku twierdził, że jeździ rowerem pasem dla autobusów, bo tak jest bezpieczniej i wygodniej. W dodatku, że będzie na przystankach wyprzedzał autobus, bo nie będzie stał dwie minuty za rurą diesla...A ponieważ (jak napisał) "wprawny rowerzysta jeździ 35 km/h" to prędkość ta nie powinna przeszkadzać autobusom i taksówkom.

          Tak samo uważam, że jeśli prawy pas ma strzałki "tylko w prawo" np. skręt z 29 listopada w Prandoty to dotyczy to wszystkich - rowerzystów też i na takim pasie przejeżdżanie z prawej strony samochodów zamierzających skręcać w prawo i potem jazda rowerem prosto to niezgodne z przepisami, niezgodne z rozsądkiem i bardzo niebezpieczne.

          Napiszę, co mi się marzy:
          Kiedyś w Kalifornii jechaliśmy pod sporą górkę za wielką ciężarówką. Zebrało się kilka samochodów osobowych i kierowca trucka jak to zobaczył to zwolnił prawie do zera, zjechał całkiem na pobocze i pomachał ręką, żeby jechac do przodu. Jak go 7-8 aut minęło to wyjechał na jezdnię i dalej "walczył" z tym podjazdem. No tak, ale tam samochodami jeździ już 5-6 pokolenie (samych Fordów T sprzedano do 1920 r. 15 mln w kraju mającym wówczas 90 mln ludności!).

          Jak tak będziemy postępować to wszystkie problemy i nieporozumienia znikną :) Wystarczy dobra wola i zrozumienie z obu stron! Najlepiej, aby rowerzyści przesiedli się na miesiąc za kierownice samochodów, a kierowcy wsiedli na ten czas na rowery :) . Mam nadzieję, że taka chwilowa zamiana bardzo by pomogła obu stronom!
        • Gość: qwerty Co to znaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 17:44
          , że rowerzysta "musi" przejechać po Alejach?
          To,że 85% forumowiczów nie zna miasta nawet w stopniu PODSTAWOWYM, rozumiem doskonale.
          Dlatego proszę podać, co to znaczy, że rowerzysta MUSI po Alejach, a ja podam trasę alternatywną, bezpieczną dla rowerzysty.
          Rowerem jeżdżę od ...no, i tak nikt nie uwierzy.
          I nie jestem tak durny,żeby wjeżdżać nim na Aleje. Chyba,że chodzi o manifestację równych praw.
          W takim przypadku lepiej od razu na Al. 29 Listopada, stamtąd najbliżej do miejsca wiecznego spoczynku manifestantów bez rozumu.
          • Gość: jazda alejami Re: Co to znaczy IP: *.salbis.net 31.05.09, 00:08
            proszę bardzo:
            1. jestem pod Kinem Kijów i chcę dojechać na ul Wileńską
            2. jestem na Kleparzu i chce dotrzeć na most Dębnicki
            3. jestem na pl Inwalidów i chcę się dostać na most Dębnicki
            4. jestem na Kleparzu i chce się dostać na AGH

            Sorry ale nie widzę alternatywy dla Alej. Oczywiście nie mówimy o jeździe
            niedzielnej tylko o sprawnym dotarciu z punktu A do B.
            • Gość: piokuk Re: Co to znaczy IP: 82.160.57.* 31.05.09, 00:29
              ad. 1 z reguły jeżdżę przez Piłsudskiego, Stare Miasto, Warszawską i 29
              Listopada (tam mieszkam);
              ad. 2 to akurat jest proste - Długa, Biskupia, Garbarska, Rajska, Wenecja, Retoryka
              ad. 3 tu tnę zawsze Alejami
              ad. 4 tu mutacja wariantu 2 - równie szybka.
              • manra Re: Co to znaczy 03.06.09, 12:25
                ad 3 - dlaczego? nie lepiej przez AGH-Kałuży-Ujejskiego-Włoczków?
            • Gość: qwerty No nie gniewaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 00:44
              ...ale podajesz dziecinnie łatwe przykłady.Na opis wszystkich szkoda czasu, bo bym się zdrzemnął, dziś jeden, OK? Reszta jutro.

              Kijów Wileńska: jazda Alejami jest w tym przypadku DŁUŻSZA. Szybciej i krócej dojedziesz przez Piłsudskiego, Straszewskiego, Podwale, Basztową, Pl. Matejki, Warszawską. teraz uwaga: pod wiaduktem wzdłuż tramwaju jedziesz w stronę Kamiennej, przy dworcu towarowym w prawo,Kamienną pod wiadukt, do stacji paliw Bliska, w lewo na chodnik (ulica o prędkości dopuszczalnej 70-zatem masz prawo, nb po tym chodniku mało kto chodzi.). Chodnikiem do Uniw. Rolniczego, ścieżka rowerowa obok przejścia dla pieszych - Wileńska, koniec.
              Wariant równoległy: przeprowadzasz rower w poprzek Al. 29 Listopada przy Prandoty, i prawym chodnikiem do Wileńskiej. Tamtędy żaden pieszy nie chodzi.
              • Gość: piokuk Re: No nie gniewaj się IP: 82.160.57.* 01.06.09, 00:46
                Nie za bardzo jedziesz pod wiaduktem w stronę Kamiennej bo idioci nie wpadli na
                pomysł zrobienia kilkunastu metrów jakiejkolwiek utwardzonej ścieżki. Polecam
                jazdę po opadach. Poza tym i tak łamie w tym wariancie przepisy przy dojeździe
                pod ten wiadukt.
            • Gość: qwerty No nie gniewaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 00:44
              ...ale podajesz dziecinnie łatwe przykłady.Na opis wszystkich szkoda czasu, bo
              bym się zdrzemnął, dziś jeden, OK? Reszta jutro.

              Kijów Wileńska: jazda Alejami jest w tym przypadku DŁUŻSZA. Szybciej i krócej
              dojedziesz przez Piłsudskiego, Straszewskiego, Podwale, Basztową, Pl. Matejki,
              Warszawską. teraz uwaga: pod wiaduktem wzdłuż tramwaju jedziesz w stronę
              Kamiennej, przy dworcu towarowym w prawo,Kamienną pod wiadukt, do stacji paliw
              Bliska, w lewo na chodnik (ulica o prędkości dopuszczalnej 70-zatem masz prawo,
              nb po tym chodniku mało kto chodzi.). Chodnikiem do Uniw. Rolniczego, ścieżka
              rowerowa obok przejścia dla pieszych - Wileńska, koniec.
              Wariant równoległy: przeprowadzasz rower w poprzek Al. 29 Listopada przy
              Prandoty, i prawym chodnikiem do Wileńskiej. Tamtędy żaden pieszy nie chodzi.
            • Gość: qwerty Re: Co to znaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 00:46
              Kleparz Nowy, czy Stary?
            • Gość: qwerty Pl. Inwalidów- Most. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 00:54
              dwa warianty bez Alej:

              Park Krakowski-przeprowadzka przy Czarnowiejskiej-ukos do Elektroniki- za A-0 -
              dalej za Nowym Gmachem Uniw. Roln, w Oleandry, Błonia w poprzek. Kałuży,
              Dunin-Wąsowicza, Syrokomli do końca. Kościuszki.

              drugi:

              Karmelicka, Grabowskiego, Kochanowskiego, Michałowskiego, Czarnowiejska, Dolnych
              Młynów, Czysta, Skarbowa, Krupnicza, Wenecja, Retoryka, Zwierzyniecka.
              Żadnych świateł, żadnych autobusów, żadnych dostawczaków, żadnej ciężarówy.

              No i gwarancja przeżycia gratis, w pakiecie
          • Gość: piokuk Re: Co to znaczy IP: 82.160.57.* 31.05.09, 00:22
            No to napisz mi mądralo jak mam pojechać z 29 Listopada (BP, Prandoty) na ulice
            Meiera. Tylko nie pisz, że chodnikiem.
            • Gość: qwerty Tylko nie pisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 01:05
              Nie rozumiem zastrzeżenia. Ulica o prędkości dopuszczalnej 70km/h, jadę po chodniku jak złoto, (tam gdzie jest, bo w części go nie ma), polecam lewą stronę, czyli parzystą. Uważaj na Alei 29 Listopada między Siewną a drugim wiaduktem kol, bo przy małym domku krzaki są nie przycięte.
              • Gość: piokuk Re: Tylko nie pisz? IP: 82.160.57.* 01.06.09, 00:42
                Chyba kpisz...
                • Gość: qwerty Nie kpię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 11:22
                  tylko jeżdżę tamtędy.
                  Może by tak coś rzeczowo?
    • tbarbasz Realny problem ekologiczny! 30.05.09, 12:51
      Niemcy wprowadzili Umweltplakette - a więc pozbywają się samochodów, które
      utraciły prawo wjazdu do centrów miast. Zielone plakietki to wjazd bez
      ograniczeń. Inne - z ograniczeniami, a brak plakietki to brak prawa wjazdu do
      centrum. A kto te samochody kupuje?
      Plakietki otrzymują samochody z silnikami:

      Diesel - zielone dla samochodów wyprodukowanych po 1 stycznia 2006 r.
      żółte po 1 stycznia 2001, czerwone od 1997 r.

      Benzynowe - zielone od 1 stycznia 1995 r.

      Starsze auta nie mogą otrzymać żadnej plakietki!

      Należy więc brać pod uwagę, że w słabo przewietrzanym centrum Krakowa pojawią
      sie samochody, które nie spełniają warunków do wjazdu do centrum Berlina czy
      Drezna... Kupią je Polacy i zapewne będą to DIESLE!
      • Gość: GMO Re: Realny problem ekologiczny! IP: *.ists.pl 30.05.09, 13:15
        tbarbasz napisał

        "Miasto powinno także kontrolować lokalizację biur, hoteli itp. w tej strefie na
        zasadzie - nie zapewniasz gościom/pracownikom wystarczającego parkingu - nie
        masz tam biura/hotelu! Bez wyjątków. To samo nowe budynki mieszkalne - nie ma
        garażu dla mieszkańców - nie ma zezwolenia."

        tu jest dobry problem poruszony: warto przy tej okazji looknąc na ulice Kupa,
        gdzie nie dawno powstała nowa kamienica, która - a jakże - miala miec parking
        podziemny (i na taki budynek dostaola zgode)
        co jest`teraz zamiast parkingu? knajpa! gdzie parkują auta mieszkanców i
        kilentów? na ulicy!


        Auta precz z terenu I Dzielnicy!
    • Gość: killer Wjzadu nie znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 13:23
      "prawo wjazdu powinni mieć wyłącznie mieszkańcy tego
      obszaru i auta dostawcze o wyznaczonych godzinach"


      No właśnie !
      Samochody uprawnione do wjazdu w strefę A i B nie powinny w niej
      długotrwale parkować - tak samo mieszkańcowi jak dostawcy wystarczy
      spokojnie 30 minut postoju pod domem/firmą, a potem powinien strefę
      opuścić i nie zaśmiecać jej obecnością swojego pojazdu.
      Od parkowania są parkingi poza strefami.
      A jak się jednemu z drugim mieszkańcowi nie podoba to zapraszam do
      przeprowadzki na pzedmieścia.
      • Gość: wlasciciel Mój pradziad mieszkał na gołębiej, dziadek, ojciec IP: *.zax.pl 30.05.09, 13:34
        i ja mieszkam i będę mieszkał. Mam dwa samochody i będę je sobie
        parkował pod domem, bo mam do tego prawo. A jak ci się to kmiocie nie
        podoba, to siedź sobie na swoich azorach, czy innym prądniku i tam
        walcz o usunięcie samochodów sprzed bloków. Ode mnie się odpie...!!
        • ar.co Re: Mój pradziad mieszkał na gołębiej, dziadek, o 30.05.09, 18:51
          Był taki wiersz "Lud wejdzie do śródmieścia". Najwyraźniej nastąpiło
          to już dość dawno. To, że ktoś urodził się w stajni, nie oznacza, że
          jest koniem, to, że ktoś mieszka w pobliżu uniwersytetu nie oznacza,
          że jest wykształcony, a to, że ktoś mieszka w centrum miasta, nie
          oznacza, że mu słoma z butów nie wystaje. Jeśli na tej Wiślnej jest
          jakiś dozorca, to musisz mu sporo dopłacać za sprzątanie po tobie
          słomy.
        • Gość: zzz Re: Mój pradziad mieszkał na gołębiej, dziadek, o IP: *.113.221.87.dynamic.jazztel.es 31.05.09, 14:09
          Bredzisz. Nie istnieje prawo do parkowania dwoch samochodow pod domem. No chyba,
          ze masz swoja dzialke i tam sobie swoj wlasny parking wyznaczysz.
        • Gość: srutututu Re: Mój pradziad mieszkał na gołębiej, dziadek, o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 13:00
          Na tej zasadzie masz również prawo wysr... się przed domem, zmajstrować górę
          kompostu w rynku i wykopać szyb kopalniany w podwórzu.

          Innymi słowy - NIE MA CIULU CZEGOŚ TAKIEGO JAK PRAWO DO MIEJSCA POSTOJOWEGO,
          poza własnym spłachetkiem ziemi, a właścicielem rzeczonej Gołębiej CIULU nie
          jesteś.
      • Gość: Krakus Re: Wjzadu nie znaczy parkowania IP: *.ver.airbites.pl 30.05.09, 13:43
        Jak rozumiem, pod swoim domem też trzymasz auto przez 30-40 minut, a tak trwale
        to parkujesz 3km od domu? :->
        • Gość: killer Re: Wjzadu nie znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 14:02
          Mieszkanie w ścisłym centrum miasta wiąże się z określonymi
          kosztami. Jeśli się to potencjalnemu mieszkańcowi strefi A czy B nie
          podoba to niech sobie poszuka działki przy autostradzie.
          Parkingi są na pl.Wszystkich Świętych na Groblach czy w Galerii
          Krakowskiej - to jest bliżej niż 3km.

          Jeśli tworzymy strefy i ograniczamy parkowanie to ograniczajmy go
          wszystkim albo nikomu.
          Bo w myśl wasego rozumowania - jeśli płacę podatki w tym mieście, to
          mam takie samo prawo parkować na Tomasza jak Ty Krakusie, albo ten
          arogancki cham z poprzedniej wiadomości.
          • Gość: piokuk Re: Wjzadu nie znaczy parkowania IP: 82.160.57.* 31.05.09, 00:32
            Uprawiasz demagogię. To tak jak z budową ulic w centrum. Jesteś za i pouczasz
            innych póki nie przechodzi 10 metrów od twoich okien.
      • 1.krakowianka Wjzadu znaczy parkowania 30.05.09, 13:57
        Mieszkoniec który jest zameldowany na danej ulicy ma prawo parkowac
        koło swojego bloku, kamienicy!! Ale wy przyjezdni nie!! Na przykład
        co się dzieje jak są Wianki, jakiś koncert na Błoniach lub tym
        podobne imprezy. To mieszkaniec wracając z pracy lub z działki lub
        rodziny itp. Nie ma gdzie zaparkować. Na takich imprezach pijecie
        ćpacie i tak dalej. A potem sikacie sracie i pawiany < żygacie>
        gdzie popadnie. I wsiadacie do samochodu. Nie wspomne o dyskotekach,
        pabach i innych tego typu lokali. Ja nie mówie żebyście nie byli na
        takich imprezach ale jest komunikacja miejska. A jak się to kończy
        to wszyscy na komede jedziecie do domu i co się dzieje korek taki że
        aż strach. A gdzie parkujecie blisko tam gdzie dana impreza sie
        odbywa.
        • Gość: killer Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 14:06
          > Mieszkoniec który jest zameldowany na danej ulicy ma prawo parkowac
          > koło swojego bloku, kamienicy!! Ale wy przyjezdni nie!!

          Ale kto tak powiedział ?
          Na ruczaju czy Krowodrzy za miejsce postojowe trzeba zapłacić sporo
          pieniędzy - czemu w centrum miałoby być inaczej ?
          • 1.krakowianka Re: Wjzadu znaczy parkowania 30.05.09, 14:12
            killer: A mieszkasz w centrum?? I jesteś zameldowany czy student.
            Przeczytaj dokładnie a nie nakrecaj się.
            • Gość: killer Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 14:33
              Czytam dokładnie .. nie dokońca interesuje mnie kto gdzie sra i
              sika, przedmiotem dyskusji nie jest też sposób doejżdżania na wianki
              czy do knajp więc starałem się przejść do sedna.

              Jestem zameldowany w Krakowie od urodzenia i nie mieszkałem nigdy
              wewnątrz drugiej obwodnicy. Staram się być obiektywny, stąd też moje
              głebokie przekonanie o równości wobec prawa.

              W żadnej ustawie nie jest napisane, że zameldowany mieszkaniec ma
              mieć zagwarantowane miejsce postojeowe na swojej ulicy.
              Nikt nie protestuje jeśli korzystają z tego firmy developerskie,
              zapewniając znikomą ilość miejsc postojowych. Co więcej klienci są
              zadowoleni jeśli inwestycja oferuje wpółczynnik miejsc postojowych
              na mieszkanie w okolicach 0,5. Natomiast w centrum jakoś nikt tego
              nie może pojąć, że parkowanie samochodu pod domem jest kosztownym
              przywilejem.

              Moje pytanie: z jakiej przyczyny jedni mają za ten przywilej płacić,
              a inni dostają go w bonusie z meldunkiem ?
              • 1.krakowianka Re: Wjzadu znaczy parkowania 30.05.09, 14:49
                Ja i mój mąż płacimy za miejsce postojowe bo ja i on mamy auto. I
                już nie raz było tak że musieliśmy czekać na wolne miejsce żeby
                zaparkować. I iść do własnego domu. A tak nie powinno być. Bo jakaś
                impreza gdzieś tam. I mam nadzieje że jak na ulicy Na Groblach
                otworzą ten parking będzie mniej samochodów na ulicach. Ale jak
                będzie za drogo to nikt tam nie bedzie parkował. I będzie dalej tak
                jak jest.
                • Gość: killer Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 14:58
                  > I już nie raz było tak że musieliśmy czekać na wolne miejsce żeby
                  > zaparkować. I iść do własnego domu. A tak nie powinno być. Bo jakaś
                  > impreza gdzieś tam.

                  To żale do straży miejskiej należy wylewać, albo gościa odholować na
                  jego koszt. Zwłaszcza kiedy płacisz za miejsce postojowe - prawo
                  właśności jest nienaruszalne z tego co wiem.
                  • 1.krakowianka Re: Wjzadu znaczy parkowania 30.05.09, 15:22
                    To idz do nich i im to powiedz. Juz nie raz prubowałam. A oni mi na
                    to: To gdzie maja parkować jak jest taka impreza i zjechali się
                    młokosy lubiące spęd. Nie przypilnują wcześniej tylko się zjawiaja
                    jak sie ich wzywa. A podobno są tacy potrzebni. Do czego ja się
                    pytam?? Jak się dzwoni po nich że auto stoi na moim miejscu co mam
                    wykupione to nie raz auto odjedzie a oni wtedy sie zjawiają i co ich
                    się wzywamy nie potrzebnie. I że maja tak dużo pracy.
                    • Gość: killer Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 17:07
                      To może jakieś zapory trzeba sobie ustawić ?
                      Chyba, że to jest koperta to wtedy niewiele się da zrobić..
                    • ar.co Re: Wjzadu znaczy parkowania 30.05.09, 18:56
                      Może zamiast płacić za parking zapłaciłabyś sobie korepetycje z
                      języka polskiego? Bo ten bełkot przekracza wszelkie dopuszczalne
                      granice. "prubowałam", "do czego ja sie pytam", "jak sie dzwoni do
                      nich że", "co mam wykupione", "co ich sie wzywamy"... Tragedia.
                      Język polska trudna język, ale może jednak warto "sprubować"?.
              • Gość: raj Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 15:12
                > na mieszkanie w okolicach 0,5. Natomiast w centrum jakoś nikt tego
                > nie może pojąć, że parkowanie samochodu pod domem jest kosztownym
                > przywilejem.
                >
                > Moje pytanie: z jakiej przyczyny jedni mają za ten przywilej płacić,
                > a inni dostają go w bonusie z meldunkiem ?

                Ale jeszcze raz pytam, kto za co placi?
                Jest tak, ze przyjezdzasz autem pod blok, jest wolne miejsce to parkujesz (a z
                reguly jest), nie ma - to parkujesz kawalek dalej i juz. Akurat na Ruczaju
                problemu z miejscami parkingowymi nie ma...
            • majself Re: Wjzadu znaczy parkowania 01.06.09, 11:42
              1.krakowianka napisała:

              > I jesteś zameldowany czy student.
              A to się wyklucza?
          • Gość: raj Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 15:09
            > Na ruczaju czy Krowodrzy za miejsce postojowe trzeba zapłacić sporo
            > pieniędzy - czemu w centrum miałoby być inaczej ?

            Co dokladnie przez to rozumiesz?
            Mieszkam na Ruczaju, tu wszyscy parkują samochody przed blokami bo jest na to
            dostatecznie dużo miejsca, i nikt za to nie płaci! Chyba że na strzeżonych
            parkingach których też tu kilka jest. To o co ci chodzi z tym placeniem za
            miejsce postojowe?
            • Gość: killer Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 15:19
              Zwłaszcza w bardziej ciasnych lokalizacjach za rezerwowane miejsca się
              płaci. Nie powiedziałbym, żeby na nowym Ruczaju była taka bajka z
              parkowaniem - ostatnio byłem na Szuwarowej wieczorem - toż to był
              obraz nędzy i rozpaczy.

              A jak inaczej traktować miejsca w strefie A i B trzymane tylko i
              wyłącznie dla mieszkańców strefy ?
          • Gość: pan z gołębiej czyli jesteś z ruczaju kmiocie IP: *.zax.pl 30.05.09, 15:32
            :))) wiedziałem! cyklista pederasta i na dodatek z ruczaju – to wiele
            tłumaczy killer:)))))))))
            • Gość: killer Re: czyli jesteś z ruczaju kmiocie IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 17:11
              > :))) wiedziałem! cyklista pederasta i na dodatek z ruczaju – to
              wiele
              > tłumaczy killer:)))))))))

              Może w Twoim ograniczonym pojmowaniu świata to coś tłumaczy,
              obiektywnie patrząc nie ma nic do rzeczy czy mieszkam na Ruczaju, w
              Borku czy w Nowym Sączu.

              A ja tu czekam i czekam i nadal nie usłyszałem powodu dla którego
              mam Ci fundować miejsca postojowe. Może na ten temat się wypowiesz ?
            • 1.krakowianka Czyli jesteś z ruczaju : 30.05.09, 17:24
              A co to jak z Ruczaju to już be. Myślisz że jak jesteś z Gołębiej to
              jesteś Pan z wyszych sfer. Tylko nazwe ulicy pisze się z dużej
              litery i nie tylko bo dzielnicy też. Ja też mam znajomych z Ruczaju.
              I widze że tu jest super i spokój. A nie to co w centrum. Widać jaki
              z ciebie Pan. Bo jaki Pan taki kram.
        • Gość: qwerty spieszę rozczarować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 17:50
          mieszkaniem zameldowany/zamieszkały na danej ulicy może otóż NIE MIEĆ prawa
          parkowania koło swojego domu.

          Rynek
          Wawel
          Mały Rynek
          Floriańska.

          To jedne z wad mieszkania w takich miejscach. Dlatego czas porzucić normy sprzed
          40 lat i uprzytomnić sobie,że czasy, w których na ulicy stał JEDEN samochód, bo
          tyle ich podówczas mieli Polacy odeszły do historii.
          Czekają Was - drodzy mieszkańcy strefy - czasy, w których nie będzie można
          parkować pod własnym domem. Tak będzie.
          To cena miejsca zamieszkania.
          • ar.co Re: spieszę rozczarować 30.05.09, 18:58
            I to jest normalne. To, że ktoś ma te 50 czy 100 m w kamienicy przy
            Rynku nie oznacza, że ma również na własność kawałek Rynku czy
            chodnika.
            • Gość: den Re: spieszę rozczarować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 12:17
              To samo dotyczy wszystkich pozostałych ulic - na Prądniku Czerwonym, Ruczaju,
              osiedlu Oficerskim. To że ktoś ma tam 50 metrów mieszkania nie oznacza, że ma
              kawałek ulicy. Więc stamtąd też muszą zniknąć samochody. Mieszkam w przy
              Krupniczej ale często muszę załatwić coś gdzieś na peryferiach i wtedy mnie
              szlag trafia jak mieszkańcy osiedli zawalają każde możliwe miejsce - np. ulica
              Krowoderskich Zuchów pod ZUS-em.
              • Gość: Rowerzystka Re: spieszę rozczarować IP: *.ghnet.pl 31.05.09, 12:34
                A już można cholery dostać jak ileś tam osób parkuje tak że oni
                stoją a inni nie mogą koło tych samochodów przejechać dalej lub
                zaparkować za nimi lub przed nimi. Wystarczy podejść na ulice
                Zwierzyniecką lub Retoryka, Smoleńsk, lub podobne blisko nich.
        • Gość: auto Re: Wjzadu znaczy parkowania IP: *.salbis.net 31.05.09, 00:13
          Dlaczego przyjezdni nie mogą parkować?
          Albo ulica jest otwarta dla wszystkich albo jest zamknięta dla wszystkich.

          Dlaczego mieszkaniec ma być bardziej uprzywilejowany od kogoś innego?
          Ulice to nie są prywatne miejsca do kupienia.

          Tak by nie było nieporozumień mieszkam w miejscu gdzie w trakcie wianków stoi
          najwięcej samochodów, sam też samochód posiadam :-)
          Tylko, że nie jestem jego niewolnikiem jak Ty.
          Chcesz mieć wolne miejsce: to przenieś się za miasto, w mieście się dostosuj.
    • Gość: qwe1 Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.09, 13:51
      to postawmy w końcu z 10 parkingów przy rynku, Kaziemierzu itp miejscach, tak
      aby dojeżdżający mieli gdzie parkować, a chodniki były puste. I proszę mi tu
      nie chrzanić że można autobusem dojechać albo rowerem. Może jak ktoś mieszka w
      pobliżu to ok, ale jest sporo osób z poza miasta lubiący to miasto i chcący
      wieczór spędzić w centrum Krakowa. Zresztą osoby lubiące krakowski publiczny
      transport nie mają zbyt dużego wyboru gdy chcą wrócić w środku nocy/nad ranem
      i nie chcą przepłacać za taxi.
      • 1.krakowianka Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 14:01
        Istnieje komunikacja nocna. Nie tylko taxi. A co szanowni państwo
        robia w nocy w centrum Krakowa??
      • Gość: raj Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 15:16
        > nie chrzanić że można autobusem dojechać albo rowerem. Może jak ktoś mieszka w
        > pobliżu to ok, ale jest sporo osób z poza miasta lubiący to miasto i chcący
        > wieczór spędzić w centrum Krakowa. Zresztą osoby lubiące krakowski publiczny
        > transport nie mają zbyt dużego wyboru gdy chcą wrócić w środku nocy/nad ranem
        > i nie chcą przepłacać za taxi.

        Hm... z tego co widze z moich obserwacji, "spędzanie wieczoru w centrum
        Krakowa", zwłaszcza gdy wraca się "w środku nocy lub nad ranem", w 95%
        przypadków łączy się ze spożywaniem alkoholu. A że w takim stanie prowadzić
        samochodu nie wolno, więc i tak pozostaje komunikacja miejska lub taxi...
        • tbarbasz Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 30.05.09, 15:56
          > Hm... z tego co widze z moich obserwacji, "spędzanie wieczoru w centrum
          > Krakowa", zwłaszcza gdy wraca się "w środku nocy lub nad ranem", w 95%
          > przypadków łączy się ze spożywaniem alkoholu. A że w takim stanie prowadzić
          > samochodu nie wolno, więc i tak pozostaje komunikacja miejska lub taxi...
          A tu nie ma zgody :)
          Wiele osób (np. ja) mieszka daleko od centrum. Ja dość często bywam w
          Filharmonii lub Operze i jak kończy się po 22.00 to kłopot - nocnej komunikacji
          nie mam, a taxi wychodzi bardzo drogo (choć ostatnio bilet na OperaRara to już
          200 zł/osobę :( ). Auto jest w takim przypadku naprawdę rozsądnym wyborem - ale
          trzeba go gdzieś zaparkować. Koło Filharmonii jest gdzie - z nową Operą gorzej.
          Są przecież nie tylko wielbiciele knajp ale również kin i teatrów. Dlatego
          właśnie multipleksy z zasady dabają o parkingi dla gości - chęć zarobienia
          "kasy" dobrze wpływa na pomyślunek...
    • Gość: raj Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.multi-play.net.pl 30.05.09, 14:33
      > Zamknięcie przestrzeni, dla samochodów, wewnątrz drugiej obwodnicy będzie
      > krokiem w kierunku wyeliminowania ludzi którzy chcą żyć w Krakowie.

      Naprawdę?
      Ja jakoś żyję w tym Krakowie od ponad 40 lat, mieszkając najpierw w Hucie, teraz
      na Ruczaju, pracując w okolicach Bronowic (dopiero od pół roku zmieniłem pracę
      na taką którą mam 10 minut od domu ;)) i często bywając na Starym Mieście - i
      obchodząc się przy tym wszystkim bez samochodu, który bywa potrzebny naprawdę w
      sytuacjach wyjątkowych (przewiezienie dużej i ciężkiej rzeczy typu np.
      telewizor, zawiezienie chorego do lekarza itp.). A do codziennego
      przemieszczania się po mieście we wszelkich sprawach nie ma jak rower...
    • Gość: balusz Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.kolornet.pl 30.05.09, 14:55
      Autorowi artykułu zalecam przeniesienie się do Skandynawi, jeśli się
      nie uda życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdr
    • Gość: N Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 15:52
      Gość portalu: mi_ma napisał(a):
      2) Osobiscie slyszalem kierowce autobusu 164 jadacego za rowerzystą
      zlowim
      > tempem po alejach ze "trzebaby h**ja" przejechac to by byl
      porzadek.
      >

      Kulturę jezyka kierowcy pozastawiam bez komentarza, ale
      merytorycznie miał rację. Przez rowerzystę autobus jechał takim
      samym tempem i blokował jezdnię innym pojazdom przez to tworzącym
      korek. Podobna sytuacja jest w letnie dni na Ksiecia Józefa, o czym
      pisałem.
    • Gość: Krzysztof K. Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.fema.krakow.pl 30.05.09, 16:30
      Potrzeba parkingów podziemnych Panie Hajok, parkingów podziemnych.
      Nie zawsze człowiek jest młody, naprawdę czasem musi się podjechać
      samochodem. Proponuję zabronić rzeczywiście młodym ludzim, takim jak
      Pan, wjazdu do Starego Miasta samochodem. Niech jeżdżą rowerami,
      albo na hulajnodze. Wie Pan co, zostawmy ludziom swobodę wyboru,
      dość głupigo populizmu!
      • Gość: qwerty Panie Krzysztofie.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 00:05
        Skoro już zeszło na głupi populizm...
        To parkingi podziemne muszą się ulokować albo na gruncie publicznym, albo niepublicznym.
        Jak na niepublicznym, to trzeba kupić. To po pierwsze.
        Po drugie to już chyba tylko łapówkarze-budowniczowie dróg i parkingów - w Polsce - myślą, że parkingi robi się w centrum.
        Nie
        robi
        się.

        Ponieważ to generuje ruch. Mam nadzieję, że nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego tak się dzieje.

        Po trzecie, żeby ktoś zbudował parkingi, to musi na to mieć kasę (czytaj-kredyt) i gwarancję jej zwrotu (czytaj-rentowności przedsięwzięcia).
        Jak nie ma, to się nie tknie.
        Tymczasem parkingi podziemne, czy też piętrowe są nierentowne.
        Jeśli byłyby rentowne, to deweloperstwo krajowe i zagraniczne bez wahania sadziłoby na wolnych działkach parkingi wielopoziomowe zamiast bud z garsonierami. Ale nie sadzi.
        Do tego dodać należy żelazny wskaźnik stosowany przez inwestorów parkingowych: czy ludek boży, skłonny do oszustw i złodziejstwa ma skłonność do opłacania postoju w płatnej strefie?
        Otóż nie ma.
        Woli stanąć ZA Alejami - na na 3 Maja, lub na Kazku, i podejść-podjechać.
        Podejrzewam, że z powodu prostego zabiegu-pułapki-na-prostaczków inwestycja parkingowa przy galerii dworcowej zwróciła się w 2-3 miesiące.
        Ale nie wszędzie mamy dworzec i 270 sklepów z niczym (szmaty, bijou, buty, kosmetyki, papierowe żarcie), do których wali publika z całego województwa i województw sąsiednich.

        I dlatego, że parkingi są nieopłacalne (zbyt młoda cywilizacja samochodowa) to nikt w nie nie inwestuje. I nie będzie inwestować.
        Chyba, że dostanie od dobrego wujka z wąsami prezent w postaci dzierżawy terenu na 70 lat (SIEDEMDZIESIĄT LAT!!!). Bo za 30 lat komunikacja zmieni się na tyle, że pakowanie się samochodami do centrum ośrodka nie będzie ani potrzebne ani konieczne. A najemca będzie miał DZIAŁKĘ W ŚRODKU MIASTA, POD WAWELEM.
        • Gość: zzz Re: Panie Krzysztofie.K IP: *.113.221.87.dynamic.jazztel.es 31.05.09, 14:16
          Nieoplacalne sa bo nadal mozna za darmo parkowac na ulicach w ramach II
          obwodnicy. Jak miasto zagwarantuje, ze nie bedzie mozna to od razu sie chetni
          znajda. Tak jak w Barcelonie, wszedzie na terenie calego miasta oprocz jednej
          dzielnicy na zadupiu Nou Barris (cos jak Nowa Huta) trzeba placic za postoj na
          ulicach. I efektem jest to, ze jest duzo parkingow podziemnych i nie slyszalem
          zeby byly nierentowne.
          • Gość: qwerty proszę zwrócić uwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:21
            , że w granicach II obwodnicy można parkować tylko na mniejszości terenu, a na większości nie. I nie spowodowało to powstania żadnego parkingu. Parkować można dziś na wschód od linii kolejowej i na południe od Dietla. A to chyba jest mniejszość terenu wewnątrz II obwodnicy.
    • guru133 U nas pon kierowca to jest WIELKI PON a 30.05.09, 16:36
      reszta użytkowników dróg to hołota, która może co najwyżej kanałami chodzić.
    • tbarbasz Polityka, głupki! 30.05.09, 17:16
      Z samochodami to trochę tak jak z demokracją - "nie są dobre, ale nikt
      dotychczas nie wymyślił niczego lepszego". Niestety ani rower, anu tramwaj czy
      metro nie zastępują funkcjonalnie samochodu (powstały zresztą PRZED zbudowaniem
      pierwszego samochodu).
      Trzeba więc żyć z samochodami (tak ja z demokracją) bo inaczej rzeczywiście
      będzie trzeba zamienić Kraków w Phenian...(w końcu zakazać mozna wszytskiego,
      postawić trochę uzbrojonych żandarmów i głosić prawdy przez siebie objawione -
      parę razy już się zresztą na jakiś czas udało...).

      Problemy z ruchem ulicznym w miastach nie zaczęły się od samochodu! Metro w
      Londynie uruchomiono w 1863 r. (o budowie zdecydowano 10 lat wcześniej!) a za
      początek motoryzacji w Anglii uznaje się rok 1896! Problemy z ruchem stworzyła
      rewolucja przemysłowa i... demokratyzacja, bo już nie tylko lordów było stać na
      powozy! Bogacenie się społeczeństw, produkcja seryjna i spadające ceny aut
      dopełniły reszty. To żaden spisek koncernów - to ludzie zagłosowali nogami i
      swymi portfelami za samochodem.
      Te bajki o "przedłużaniu penisów" to bzdury - lata 1950-1960 kiedy prywatne auto
      budziło zainteresowanie w Polsce już dawno minęły. Dziś nikt nie zwróci uwagi
      nawet na wypasione Porsche Cayenne lub na Jaguara.

      Polityka zwężania i zamykania kolejnych ulic od przypadku do przypadku,
      malowania byle jak i byle gdzie "ścieżek rowerowych" (a tak się dzieje obecnie w
      Krakowie) to nic nie dające "gaszenie bieżących pożarów". Przypominam, że
      naprawdę epokowe zamknięcie Rynku dla ruch nastąpiło jeszcze za tak zwanej
      "głębokiej komuny". "Stara" Nowa Huta nie ma większych problemów z samochodami.
      Były tak nawet (praktycznie wszędzie!) drogi rowerowe (ale je zdewastowano). BO
      JĄ ZAPLANOWANO! Ale z nowymi "blokowiszczami" także w Nowej Hucie już jest
      znacznie gorzej!

      Od władz miasta oczekiwałbym wreszcie REALNYCH i RZECZYWISTYCH posunięć, a nie
      budowy jakiego kolejnego kawałka drogi źle skomunikowanej z resztą systemu,
      poważnego podejścia do reorganizacji komunikacji zbiorowej - głównie tramwajowej
      (te nieszczęsne 6 linii na Karmelickiej) - a nie namalowania paska koło
      Politechniki i nazwanie tego "drogą dla rowerów" lub budowy "węzła
      przesiadkowego" na Krowodrzy (szybki tramwaj, duma miasta) bez parkingu P&R.
      Lepiej zrobić coś raz - ale porządnie (jak np. Pan Talowski na ulicy Lubicz) niż
      miotać się między "pasem" a "kontrpasem".
      • guru133 Ja mogę żyć z samochodami, pod warunkiem że nie 30.05.09, 22:55
        będą tarasować mi chodników. Chodnik służy do chodzenia a nie parkowania. Ciekaw
        jestem jak zaczęli by wrzeszczeć kierowcy, kiedy piesi zaczęli by stadami
        chodzić po jezdni utrudniając im jazdę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka