Dodaj do ulubionych

Samochody precz ze Starego Miasta!

    • gregry W Danii nie... 30.05.09, 21:00
      W Danii nie wzięło się to z nieba. My musimy dojrzeć do tego i dojść
      do tego tak samo jak oni. Biorąc pod uwagę opóźnienie motoryzacyjne,
      dojdzie do tego dokładnie za tyle samo lat ile jesteśmy do tyłu

      ale oczywiście można to zrobić wcześniej - tyle, że nikt tego nie
      zrozumie
      • Gość: qwerty To prawdziwy wniosek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 23:29
        choć smutny jak diabli
    • Gość: Paul 100 % racji, ale... IP: *.fdk.airbites.pl 30.05.09, 22:30
      ...wygonione ze ścisłego centrum samochodowe buractwo zastawi dzielnice
      przyległe! Popatrzcie co się wyprawia na Kazimierzu! Oni nie zrozumieją.
      Celowo buractwo. Popatrzcie na korki w popołudniowym szczycie. Co dzień w tych
      samych miejscach te same auta. Coś świta w pustych makówkach? NIC! Z uporem
      maniaka cały czas autem. A w każdym jedna osoba, chociaż 4-5 miejsc.
      Aha, kojarzy ktoś właściciela czerwonego renault Megane I, który mógł być dziś
      po południu w Biskupicach k. Wieliczki? Ta szmata przejechała błotem i
      ochlapała mnie-rowerzystę, chociaż tuż obok miał do dyspozycji asfalt w tym
      samym kierunku!
      • Gość: qwerty Niespójnośc logiczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 23:34
        skoro chciał Cię ochlapać, to po kiego... mu asfalt obok?
      • Gość: trzeżwomyślący Na leczenie już za póżno.... IP: *.autocom.pl 31.05.09, 01:37
        Świrom takim jak autor powyższego postu, autor artykułu oraz
        przywołany w artykule Duńczyk, który chce tak planować przestrzeń,
        by "wszędzie można było [tylko] dojść lub dojechać rowerem" należy
        kupić bilet w jedną stronę do Danii, bo na leczenie psychiatryczne
        jest już za póżno (poza tym byłoby to rozwiązanie dużo bardziej
        kosztowne dla budżetu, a pieniądze publiczne należy szanować). Co do
        meritum tej pseudodyskusji to przecież nie warto nawet zabierać
        głosu. Jest oczywiste, że ci - oraz podobnie im "myślący" - ludzie
        zatracili umiar i rozsądek i stali się wojującymi oszołomami. Nie ma
        sensu formułować oczywistych dla każdego przytomnego na umyśle
        kontrargumentów, bo i tak żaden nie trafi do świadomości
        immunizowanej na logikę i zdrowy rozum.
        • Gość: qwerty Najpierw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 00:24
          drogi analfabeto, musiałbyś mieć powierzchowne choćby pojęcie, kto zacz tej człowiek, o którym piszesz per "ten Duńczyk". A nie masz.
          Wyimki z jego poglądów przywołane przez autora nie pomogą Ci w tym rozszerzeniu, albowiem są wyimkami.
          Pomyśl też o miejscu, w które można by wysłać Ciebie, skoro tak się spieszysz do sponsorowania biletów w jedną stronę.
          I broń Cię Boże, żebyś mi miał odpisywać.
    • Gość: Znawca Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.chello.pl 31.05.09, 01:45
      W Krakowie powinni zbudować najpierw metro, i dopiero gdy go otworzą to zlikwidować miejsca parkingowe i ograniczyć wjazd do centrum.

      Bez budowy metra inne działania nie mają sensu i będzie to tak zwany kult cargo, o którym można przeczytać np. na wikipedi.
      • majself Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 01.06.09, 11:50
        Gość portalu: Znawca napisał(a):

        > W Krakowie powinni zbudować najpierw metro, i dopiero gdy go otworzą to zlikwid
        > ować miejsca parkingowe i ograniczyć wjazd do centrum.
        Zawsze mnie rozczulają takie teksty...

        A związku z kultem cargo nie widzę za bardzo.
    • Gość: racjonalista Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.05.09, 09:39
      Wasze opinie są idiotyczne naturalnie ruch trzeba uporządkować usprawnić
      komunikację,wybudować podziemne parkingi,nauczyć kultury rowerzystów(wjazdy
      niespodziewane na pasy,omijanie samochodów w korkach pomiedzynimi,nieustępowanie
      pierszeństwa Znaki!!!!)codzienne rano do 10 załatwiam sprawy służbowe w centrum
      i obserwuję to.Najpierw zróbcie alternatywę dla dojazdu do centrum a potem
      zamykajcie ruch.
    • tbarbasz Panaceum - metro??? 31.05.09, 10:03
      Realnie -
      po pierwsze: metro w Krakowie (nawet, gdyby była na nie KASA) to
      skomplikowana budowa na kilkadziesiąt lat!

      po drugie: metro nie likwiduje problemu korków samochodowych. W Warszawie
      na trasie Kabaty/Ursynów (ichnie noclegownie) do centrum dalej są korki
      samochodowe (a pod jezdnią jeździ metro). Londyn już w 1900 (tak, panowie
      znawcy) miał już 300 km linii metra (auto było wówczas ciekawostką i zabawką
      arystokracji) - i mimo, że linii metra sporo przybyło to i tak musiał wprowadzić
      płatne strefy ograniczenia ruchu (Congestion fee). Do metra przesiądą się przede
      wszystkim pasażerowie tramwajów i autobusów, bo im będzie szybciej i wygodniej.

      po trzecie: po raz kolejny - ludzie korzystają z samochodów nawet pomimo
      horendalnej akcyzy i podatków w paliwie na dziś jest to w sumie powyżej 2,50
      zł/litr czyli realna cena paliwa z zyskiem wynosi poniżej 2 zł/litr oraz pomimo
      niedogodności związanych z korkami i opóźnieniami. Ludzie nie są idiotami -
      nawet jeśli kilku się trafi, to społeczność zachowuje się rozsądnie.
      "Samochodziarze" znoszą i tak dość pokornie coraz to nowe nakładane na nich
      haracze - opłaty za drogi i "na drogi", parkingi, obowiązkowe ubezpieczenia itp.
      I dalej jeżdżą! Warto się zastanowić na serio dlaczego - bo może mają sesnowne
      argumenty (w końcu za to płacą z własnej kieszeni i to sporo!).

      po czwarte: nie wierzę, aby w Krakowie i w Polsce nie było specjalistów,
      którzy po dokonaniu rzetelnej analizy opartej o pomiary ruchu, motywacji podróży
      itp. i zastosowaniu modelowania komputerowego nie potrafili by przedstawić kilku
      sensownych wariantów organizacji ruchu w Krakowie uwzględniającego interesy
      wszystkich jego uczestników.

      Jeszcze raz - centrum Krakowa zaprojektowane w XV w. dało sobie radę do lat
      1970..."Stara" Nowa Huta" nie ma w zasadzie problemów z ruchem (poza tym, że
      zlikwidowano zbudowane w latach 1950-60 drogi rowerowe!!!) - bo ktoś ją
      ZAPROJEKTOWAŁ. A wystarczy spojrzeć na wyjazd z osiedla Żabiniec czy dojazd z
      Zielonek (Marszowiec itp.). Brawo panowie projektanci!!! Teraz już nie nie
      pozostaje - tylko zamykać gasząc kolejne "pożary" komunikacyjne!
    • Gość: as Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 12:01
      Jest jedno, całkiem proste wyjście - usunąć z tej strefy wszystkie
      urzędy, zakłady usługowe, gabinety lekarskie i kosmetyczne,
      kancelarie prawne, biura rachunkowe, banki itp. oprócz tych, które
      służą mieszkańcom. Wtedy ludzie z innych dzielnic nie będą tam
      przyjeżdżać, bo nie będą mieć po co. Centrum Krakowa powinno pełnić
      funkcje kulturalno-rozrywkowe (restauracje, muzea, kina, eleganckie
      sklepy itp.) Na razie jest, niestety, tak, że w wielu sprawach
      trzeba jechać do centrum, bo gdzie indziej się ich po prostu nie
      załatwi.
      • Gość: ahahaha Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.acn.waw.pl 31.05.09, 13:19
        usunąć wszytsko, pieszych też, zostawić tylko rowery.
      • majself Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 01.06.09, 11:53
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Jest jedno, całkiem proste wyjście - usunąć z tej strefy wszystkie
        > urzędy, zakłady usługowe, gabinety lekarskie i kosmetyczne,
        > kancelarie prawne, biura rachunkowe, banki itp. oprócz tych, które
        > służą mieszkańcom. Wtedy ludzie z innych dzielnic nie będą tam
        > przyjeżdżać, bo nie będą mieć po co. Centrum Krakowa powinno pełnić
        > funkcje kulturalno-rozrywkowe (restauracje, muzea, kina, eleganckie
        > sklepy itp.) Na razie jest, niestety, tak, że w wielu sprawach
        > trzeba jechać do centrum, bo gdzie indziej się ich po prostu nie
        > załatwi.
        Rozumiem, że zakładasz, że po tym zabiegu (usunięciu instytucji użytkowych)
        ludzie z innych dzielnic nie będą chcieli korzystać z restauracji, muzeów, kin i
        eleganckich sklepów? Szczytne.
        • Gość: as Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 23:27
          > Rozumiem, że zakładasz, że po tym zabiegu (usunięciu instytucji
          użytkowych)
          > ludzie z innych dzielnic nie będą chcieli korzystać z restauracji,
          muzeów, kin
          > i eleganckich sklepów? Szczytne.

          Oczywiście, że będą. Może się wyraziłem nie tak jasno, jak
          powinienem, ale napisałem, że po to (i tylko po to) ludzie z innych
          dzielnic powinni przyjeżdżać do centrum Krakowa. Wtedy ruch
          samochodowy będzie taki, jak teraz w soboty, czyli spory, ale
          jeszcze nie katastrofalny.
    • Gość: gość portalu Dość już tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 14:03
      ciągle tylko informacje,że pogarsza się zdrowie dzieci,że 90% dzieci ma
      próchnicę i wadę postawy oraz rośnie liczba otyłych.Na pytanie czy tu
      mieszkasz należałoby odpowidzieć:nie ja tu tylko oglądam telewizję i siedzę
      przed komputerem.Niedrogie rowery to już przeszłość(?)[likwidacja produkcji
      ogumienia rowerowego w Dębicy],ale rower nadal jest rozwiązaniem
      problemów.Policja i samorządy też ulegają presji samochodów i nie karzą dość
      kierowców,którzy naruszają przepisy choćby przy odwożeniu kogoś na dworzec czy
      na przejściach.W takiej sytuacji pieszy czy rowerzysta mógł się spotkać z
      niewybrednymi sankcjami.
    • Gość: gosc USA Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.socal.res.rr.com 31.05.09, 18:52
      Polacy traktuja samochod jak zlotego cielca, kto nie ma samochodu to
      jest biedak nieudacznik i zero.W polskicg gazetach lansuje sie
      samochody za 100 tys dolarow i wiecej. Polacy jezdza jak wariaci, na
      drogach jest horror.Co za zakompleksiony narod.
    • Gość: vvv Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.subscribers.sferia.net 31.05.09, 23:44
      "Są jednak sytuacje w których porostu musimy zaparkować
      jak najbliżej centrum."
      Żeby twoja lafirynda miała jak najbliżej do sklepu?
    • hashbrowns Samochody precz ze Starego Miasta! 01.06.09, 05:04
      Czytajac smutna lekture wypowiedzi na forum,latwo popasc w depresje.Naiwnosc
      rozumowania w rozwiazywaniu problemu samochodowego wprawia w oslupienie i
      poraza.Dyskusja nie dotyczy Krakowa ,ani Warszawy ,czy Poznania.Budowanie
      kolejnych parkingow i coraz szerszych autostrad kusi zakupem wiekszej ilosci
      samochodow,bo co ,zabronia?Wieksza ilosc samochodow ma generowac jescze wieksza
      ilosc parkingow i oczywiscie szersze autostrady.To troche tak jak z dyskusja o
      skazeniu atmosfery przez spalanie wegla kamiennego.Rozwiazanie nasuwa sie
      same-wyzsze kominy,bo przeciez nie zamkniemy kopaln.
      • Gość: srutututu Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 13:17
        > Rozwiazanie nasuwa sie
        > same-wyzsze kominy,bo przeciez nie zamkniemy kopaln.

        Celne ;]
    • Gość: kejk Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.um.krakow.pl 01.06.09, 10:11
      zgadzam się w całej rozciągłości z treścią artykułu!
    • tbarbasz Samochody precz ze Starego Miasta! 01.06.09, 14:20
      Korki są i... będą. Są w Waszym ukochanym rowerowym Amsterdamie, słynie z nich
      wręcz Kopenhaga (podawana na tym forum jak wzór), są też i w Londynie (pomimo
      stref płatnych), są i w Rzymie, a także na innych kontynentach - w Tokio, w
      Brisbane i w Nowym Jorku oraz w San Francisco - a nawet na Jamaice.
      I nie łudźcie się, że metro je likwiduje - do metra przesiadają się przede
      wszystkim ci, którzy przedtem korzystali z klasycznej komunikacji miejskiej, bo
      jest szybsze.
      Rower w centrum jest jak najbardziej OK, ale też nie zastępuje samochodu
      (podobnie jak tramwaj). Dlatego trzeba dbać o ludzi, a niekoniecznie o
      pojazdy
      . Nim napiszecie - sprawdźcie jak się parkuje w Amsterdamie,
      Berlinie, Kopenhadze, Paryżu (choćby w sieci) i czy i za ile można zaparkować
      auto lub wjechać do centrum. Tylko przeliczcie rzetelnie do kosztów pensji (30
      koron duńskich to trochę więcej niż 15 zł), ale nie ma tam pensji rzędu 3000
      koron, bo gość by umarł z głodu.
      Ten miasta, których przykłady podajecie są znakomitym dowodem, że możliwa jest
      KOEGZYSTENCJA. W Krakowie zaś mamy wojnę samochodowo-rowerową podjudzaną przez
      "Gazetę". W Krakowie codziennie wyjeżdża sporo aut na ulice. Czy naprawdę drodzy
      rowerzyści uważacie, że wszyscy ich kierowcy to idioci, chamy, buraki... itp.
      cierpiący w dodatku na niedorozwój penisa i uwielbiający stać w korkach (np. na
      Opolskiej)?
      Czy właściele galerii handlowych, restauracji, hoteli, kin to kretyni, bo
      zapewniają tym "blachosmrodom" miejsca do parkowania? Bo Stołeczne Królewskie
      Miasto Kraków tylko miejsca do parkowania likwiduje (patrz centrum), a o
      parkingach P&R się tylko gada! Grobli nie biorę pod uwagę - bo jak na razie to
      jedynym sukcesem jest tam likwidacja Stadionu Międzyszkolnego.
      W strefach "A" i "B" nie powinno być żadnego ruchu samochodowego za wyjątkiem
      okazjonalnego, w strefie "C" tempo 30 km/h i dopuszczenie jazdy rowerami "pod
      prąd" (z wyraźnym oznaczeniem) bo szkoda farby na malowanie tam durnych "ścieżek
      rowerowych". Tak jest w tych miastach, o których do znudzenia piszecie.
      Poza strefą - profesjonalne drogi tylko dla rowerów, parkingi P&R i udrożnienie
      kretyńsko zaprojektowanych miejsc typu "zbudujemy osiedle, a ludzie jakoś do
      niego dojadą" - np. Marszowiec czy Żabiniec.
      • Gość: pik Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 07:20
        Zgadzam się!!!
        Problemem nie są auta, czy kierowcy. Jasne zasady i ich przestrzeganie. Do
        wewnętrznego kręgu można wjechać i zaparkować (tylko 15 min), następny krąg np.
        30 min., kolejny 45 min. Po co auta stoją 9h w czasie, gdy kierowca siedzi w pracy?
        O 7.00, 8.00 rano na kazimierskich ulicach stoi po 3-4 auta na każdej. Wtedy
        naprawdę widać przestrzeń.
        • Gość: N Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 08:26
          Gość portalu: pik napisał(a):

          > Zgadzam się!!!
          > Problemem nie są auta, czy kierowcy. Jasne zasady i ich
          przestrzeganie. Do
          > wewnętrznego kręgu można wjechać i zaparkować (tylko 15 min),
          następny krąg np.
          > 30 min., kolejny 45 min. Po co auta stoją 9h w czasie, gdy
          kierowca siedzi w pr
          > acy?
          > O 7.00, 8.00 rano na kazimierskich ulicach stoi po 3-4 auta na
          każdej. Wtedy
          > naprawdę widać przestrzeń.

          Właśnie tak. A skąd się biorą później te auta na Kazimierzu ? Jak
          myślisz ? Poza kilkoma dostawami do sklepów i właścicielami to
          głównie ludzie pracujacy na Kazimierzu i siedzący w biurach itp.
          Cały ten problem więc jak i wiele innych kręci sie wokół mentalności
          i wygodnictwa ludzi którzy "muszą samochpdem" i koniec. I tyle.
        • Gość: Ponury Żniwiarz Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.tktelekom.pl 02.06.09, 16:12
          Gość portalu: pik napisał(a):

          > Zgadzam się!!!
          > Po co auta stoją 9h w czasie, gdy kierowca siedzi w pracy?

          Bo JEST W PRACY? A auta jeszcze same nie umieją jeździć?
    • tbarbasz Koordynacja! 02.06.09, 09:57
      W Krakowie brak jest jakiejkolwiek koordynacji komunikacji indywidualnej i
      zbiorowej.
      Wystarczy stanąć pomiędzy 7:30 a 8:30 na Rondzie Radzikowskiego i zobaczymy tłum
      samochodów zmierzających do miasta. W pobliżu jest pętla tramwajowa na Widoku
      (Bronowice Nowe). Gdyby tam był parking Park and Ride z prawdziwego zdarzenia
      (tak jak np. w Amsterdamie) spora część osób by pewnie z niego skorzystała. Ale
      jest kilka warunków:
      - do parkingu powinien być bezproblemowy i wygodny dojazd,
      - przejście do tramwaju powinno być jak najkrótsze,
      - parkujący kierowca i jego pasażer otrzymują bezpłatny bilet dzienny na
      komunikację miejską,
      - cena parkingu jest rozsądna i parking dozorowany.
      Tak się organizuje takie parkingi na Świecie. Ale nie w Krakowie - bo tu mamy
      "ocean niemożności". Gmina odzyskała motel "Krak". Zapewne niedługo będzie tam
      nowy hipermarket...
      Szansę na parking P+R zmarnowano też na pętli "Krowodrza Górka" - a przecież to
      końcówka "szybkiego" tramwaju.
      No i w efekcie mamy samochody i w centrum i na Kazimierzu - a wiele z nich
      faktycznie niepotrzebnie. Ja mieszkam w Balicach - i na szczęście pracuję w
      biurowcu z własnym parkingiem. Niby mam autobus (208), ale co godzinę (w
      szczycie) lub co dwie (poza szczytem).
      Ostatni do domu w sobotę (z pl.Inwalidów) o 22:30... I taka komunikacja ma
      zastąpić samochód - nie rozmieszajcie mnie.
      • Gość: N Re: Koordynacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:46
        Parkingi P&R to dobry wynalazek, ale musiałaby minąć wieczność zanim
        ludzie zaczęliby z nich korzystać. Przecież samochód to prestiż w
        Polsce.Pomijam, że najpierw musiałyby powstać. Na Bronowicach tak,
        ale gdzie tam masz miejsce? Na KG byc może, ale to za blisko centrum
        i jak juz tam ktos dojedzie to będzie się pchać dalej samochodem.
        Opolska przecież tez często zakorkowana. Sytuacja bez wyjścia. Efekt
        niekontrolowanego rozwoju Krakowa. A będzie jeszcze gorzej bo
        suburbia czyli pseudomiasta powstają w każdym kierunku od Krakowa.
        • tbarbasz Re: Koordynacja! 02.06.09, 12:09
          Z tym miejscem masz świętą rację już go nie ma (a było) jest za to np. skład
          budowlany (na Widoku) z podłym wjazdem - to właśnie przykład kompletnego braku
          koordynacji rozwoju miasta. Właściwie każda końcówka (pętla) tramwaju powinna
          być od razu "wyposażana" w parking P+R z dobrym dojazdem. Wtedy możemy mówić o
          "zrównoważonym transporcie".
          Z tym prestiżem nie przesadzaj... Kto dziś oglądnie się za Jaguarem czy Porsche
          Cayenne o typowych autach już nie wspominając. To już naprawdę minęło (zresztą
          wystarczy niedbale rzucić kluczyki od Merca na stolik w kawiarni ;) ). Wyjście
          jak najbardziej jest - tylko zamiast kopać doły w mieście (np. Groble) lepiej i
          prościej sięgnąć po sprawdzone rozwiązania. Jeśli tak, jak np. w Kopenhadze
          parking w centrum byłby drogi, a P+R tani i jeszcze dawaliby bilet na tramwajki
          na cały dzień - zapewniam Cię, że byłoby sporo chętnych.
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Koordynacja! IP: *.autocom.pl 02.06.09, 12:39
          Gość portalu: N napisał(a):

          > Parkingi P&R to dobry wynalazek, ale musiałaby minąć wieczność zanim ludzie
          zaczęliby z nich korzystać.

          O tych parkingach mówi się w K-wie od ponad 15 lat... Może to nic w
          porównaniu z wiecznością ale w skali ludzkiego życia całkiem sporo i może gdyby
          zamiast tylko gadać władze miasta wzięłyby się wtedy za działanie, to efekty
          dzisiaj byłyby już widoczne... Tymczasem nadal mówi się o parkingach
          P&R... ;-/

          > Przecież samochód to prestiż w Polsce.

          Nie rozśmieszaj mnie... ;))) Sprawne auto można kupić już za parę tysięty zł, a
          więc praktycznie każdego na nie stać... Powód jest inny - samochód nadal stanowi
          szybszą (i w pewnych warunkach tańszą) alternatywę wobec komunikacji
          miejskiej... Mnie, przykładowo, dojazd do pracy samochodem zajmuje 15-20 minut,
          komunikacją miejską - ponad godzinę. Tak więc, nic nie jest w stanie zmusić mnie
          do porzucenia samochodu, no chyba, że administracyjne zakazy ale to czysta
          bolszewia...
    • Gość: N Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 20:27
      Zarówno poważny "tbarbasz" jak i porywczy "Gniewko" podważyli moje
      zdanie nt. "prestiżu samochodowego". Oczywiscie, że samochody sa juz
      tanie a sprawa Jaguara lub Maybacha nie dla każdego, ale mimo
      wszystko chcemy wszyscy sie pokazać innym w samochodzie. Gniewko
      jeśli ma daleko do pracy i musi coś wozić po mieście niech sobie
      jeździ. Tbarbasz jesli mieszka w Balicach niech sobie jeździ jeśli
      tak mu wygodniej. Ale mnie, co juz wyjaśniałem w poprzednich
      postach, chodzi o tych którzy nie muszą a tylko chcą. Popatrzcie na
      biurowce na Armi Krajowej lub lepiej na Lubicz. Co sie wokół nich
      dzieje. Parkowanie na wszelkich wolnych miejscach sąsiednich ulic.
      Utrapienie mieszkańców. Czy myslicie, że wszyscy ci kierowcy
      mieszkają w Giebułtowie lub Na Bielanach ? Mnóstwo z nich mieszka na
      Dąbiu, Bronowicach, Czyżynach czyli tam skąd łatwo dojechać.
      Naprawdę jeszcze tak jest, że obraz kierownika wysiadajacego z
      tramwaju jest z reguły odbierany lekceważąco. W końcu też przez lata
      pracowałem w dużej firmie i wiem jak na ludzi patrzono przez jaki
      pryzmat. "Ja się będę tłukła tramwajem, nie po to kupiliśmy auto
      z ...(tu imię męża ew. konkubenta)aby stało pod blokiem, a z tym
      parkowaniem to masakra". Słyszałem to często. Zaznaczam, że piszę to
      tylko o ludziach którzy przez cały dzień nie wychodzili z biura, nie
      chodzili po klientach itp. Pomyslałem wiec, że nie należy za bardzo
      ich żałować tylko raczej stawiac w mieście na transport zbiorowy.
      A co do P&R. Praktycznie taka rolę mógłby pełnic, choc nie jest przy
      pentli, parking koło M1 lub gdzieś koło Plazy. Do niego łatwo
      dojechać z "zewnątrz" a ilość linii tramwajowych na Alei Pokoju
      gwarantuje dojazd prawie w każde miejsce. Ale czy ktoś tak robi ?
      Może...
      • Gość: killer Re: Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 09:23
        Znam osobę, która przez długi czas dojeżdżała samochodem do Borku
        Fałęckiego, a stamtąd tramwajem dalej. Po pięciu latach przestała się
        bać wjeżdżania do centrum , wtedy wygrał rachunek ekonomiczny który
        wyraźnie mówi, że dziennie 90 minut czasu stracoengo w tramwaju plus
        przynajmniej 5 PLN za bilety, wychodzi drożej niż 40 minut bez
        płacenia za bilet.
      • tbarbasz Re: Samochody precz ze Starego Miasta! 03.06.09, 10:16
        Ja korzystam z tych parkingów (pod M1, na Bora...) jako P&R - najczęściej we
        Wszystkich Świętych odwiedzając cmentarze. Tak jest najwygodniej!
        Ale problem w tym, że to są parkingi zbudowane przez centra handlowe za ich
        pieniądze i dla ich celów - a nie przez miasto w celu usprawnienia komunikacji.
        W wolne dni (1 listopad) miasto z nich korzysta tylko okazjonalnie.
    • Gość: jackins Samochody precz ze Starego Miasta! IP: 83.238.175.* 03.06.09, 11:00
      Dobrze, że Kraków ma takiego specjalistę inżyniera ruchu drogowego jakim jest
      Dawid Hajok, dziennikarz lokalnej GW. Jest to osoba, która zna panaceum na
      wszystkie komunikacyjne bolączki Krakowa a jej zasób wiedzy z dziedziny
      inżynierii drogowej pozwoli niczym za dotknięciem czarodziejskiej różki
      rozwiązać każdy problem. Brak miejsc parkingowych, brak ścieżek rowerowych,
      kongestia w rejonie I i II obwodnicy. Co to dla niego!
      • Gość: baloon Samochody precz ze Starego Miasta! IP: 149.156.151.* 03.06.09, 11:20
        Zapraszamy!

        www.protectkrakowheritage.com/
    • Gość: pik Samochody precz ze Starego Miasta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 13:54
      Mimo wszystko nadal chodzi o mentalność. W Niemczech normalnym jest, ze i asystenci i profesorowie na zajęcia przyjeżdżają rowerem. U nas nie bardzo. O prezesach juz nie wspomnę.
      Może potrzebna jakaś kampania, by ludzie zobaczyli, że to nie tylko zdrowo, ekologicznie, ale i szpan pewien tak rowerkiem do pracy?
      Kiedyś widziałem Dymną na rowerze na plantach, tak po prostu, zwyczajnie. Piękny widok...
    • tbarbasz Z innej beczki... 05.06.09, 15:41
      Odnoszę wrażenie, że w Krakowie nikt nie nadzoruje ruchu ulicznego. Dziś jechałem samochodem z Krowodrzy na Ruczaj ok. 8 rano i ruch był płynny - ale po drodze widziałem:
      5 samochodów do tego nieuprawnionych skorzystało z pasa "Tylko BUS/Taxi" z tego 2 kilkakrotnie,
      4 kierowców, którzy z całą świadomością przejechali skrzyżowanie na czerwonym świetle (nie było żadne tam "ceglaste")!
      O zmianach pasów ruchu bez sygnalizacji nie warto nawet wspominać.

      I naprawdę nie było korków - jechało się całą drogę w miarę płynnie.
      Za to ruszanie z miejsca po zmianie świateł - Rany Julek! Poszukiwanie biegu, start jak furmanka ciągnięta przez zdychającą szkapę to standard! Ale potem budzi się LEW - na zakazie 70 km/h rozpędzamy się do 90 lub więcej! Tyle, że zaraz trzeba stanąć na kolejnych światłach i historia się powtarza "O! Zielone! aha - sprzęgło, jedynka, ostrożnie puszczać, dodać lekko gazu...".

      Czasem tęsknię za czasami, w których na skrzyżowaniu (np. Most Dębnicki) stał sobie Obywatel Milicjant. I jak widział gostka jadącego na czerwonym - to gwizdał (z konsekwencjami w postaci mandatu). A dzisiaj "Hulaj dusza - diabła nie ma!".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka