Dodaj do ulubionych

Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto

IP: *.chello.pl 17.06.09, 07:25
Internet aż huczy o darmowym koncercie Kravitza. Jakoś nigdzie nie widziałam,
żeby ktoś się ekscytował konkursem na najpiękniejszy wianek :)
Ja np. wybieram się w tym roku na wianki po raz pierwszy od dobrych kilku lat.
I przyciągnął mnie tym razem właśnie Lenny. Znajomi z Warszawy przyjeżdżają do
krk specjalnie na koncert, więc to o czymś świadczy.
Obserwuj wątek
    • cortez.the.killer Spór-sporem,a i tak będzie jak Stasiu każe. 17.06.09, 07:42

      • Gość: Ufo Spór-sporem,a i tak będzie jak Stasiu każe. IP: 195.150.133.* 17.06.09, 07:49
        Wiem, że to trudne, ale warto byłoby jakoś to wszystko
        wypośrodkować, bo rzeczywiście Wianki zmieniają się w kolejny
        koncert rockowy. A chyba nam wszystkim nie o to chodzi? Śmieszy mnie
        megalomania niektórych urzędników stawiających nasz mały, drogi
        Krakówek w rzędzie europejskich potęg kulturalnych! Marzyć dobra
        rzecz, ale warto się też czasem zastanowić co się mówi!
        • Gość: abc Re: Spór-sporem,a i tak będzie jak Stasiu każe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:29
          Wianki powinny pozostać imprezą ludyczną o tradycyjnej formie. Ale jeżeli to ma
          być jedyna okazja do ściągnięcia jakiejś światowej gwiazdy do Krakowa to niech
          już tak będzie. Osobiście wolałbym koncert Lennego zorganizowany zgodnie z
          zasadami sztuki tworzenia koncertów od zgadywania z drugiego brzegu co akurat On
          gra. Chyba On. W końcu mówili, że to On...
          • Gość: Ja Re: Spór-sporem,a i tak będzie jak Stasiu każe. IP: *.net.autocom.pl 17.06.09, 18:54
            Ja też tak uważam. Raz poszłam na Marillion - poracha. NIc nie
            słychać, pijani ludzie łążą, wszyscy mają w d... koncert - siedzą na
            trawie, piją i gadają. Byłam wtedy po kilkuletniej przerwie i
            właśnie się zniechęciłam - więcej nie pójdę. Najcudowniejsze wianki
            zaliczyłam na 1 roku studiów - 14 lat temu - było po ludowemu i
            cudownie.
    • Gość: Ann Re: Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 07:58
      Można było wszystko pogodzić, ale jak Sroka nie wyciąga wniosków z
      zeszłorocznych błędów to trudno się dziwić i brnie dalej, głupota i bufonada
      urzędników.Oni będą się znów upijać na barkach za pieniądze podatników.
      • Gość: krakowiak Re: Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.chello.pl 17.06.09, 08:03
        Jak to sobie wyobrażasz? Że Lenny rzuca wianek na Wisłę?
        Ciekawy jestem czy ty weźmiesz udział w konkursie na najlepszy wianek :P
        Lenny rules!!!
    • Gość: Helmut Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 17.06.09, 08:15
      A nie można rozwiązać tego w ten sposób: wianki wiankami a darmowy
      rockowy koncert w jakimś innym terminie. Swoją drogą... dlaczego
      miasto wywala na to kasę? To tez moje pieniądze :( Tylko Lenny
      zarabia...
      • Gość: marcelinho123 Re: Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: 217.147.104.* 17.06.09, 11:09
        Jesteś krótkowzroczny. Miasto zarabia zyskami z turystyki, niekoniecznie w
        formie bezpośredniej. Zarabia transport, handel, hotele. Ja się cieszę, dziwię
        się tylko Lennemu - skosi gażę - to fakt - ale następnego koncertu w polsce nie
        wyprzeda bo ludziska już go widziały bez biletu.
        A co do konfliktów na linii tradycja - nowoczesność jest to mega wydumany
        problem. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby puszczać wianki wcześniej a na
        zwieńczenie wieczoru - dobry koncert.
        Oczywiście protestów nie było jak piała fałszem Urszula, albo królowało Italo
        disco. Wtedy było super. Ludowo.
        Mam tylko nadzieje że nie zrypią koncertu nagłośnieniem, niestety akustyka tego
        miejsca jest fatalna.
    • Gość: benevolo czy wśród decydentów niema ludzi rozgarnietych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:22
      Urzedniczka od festiwalu ma takie wyobrażenie o Krakowie:
      "...Kravitz czy grający rok temu na Wiankach Jamiroquai. - To dzięki nim o
      Krakowie usłyszy Europa i świat."
      Dzięki Kravitzowi Europa i świat usłyszą o Krakowie! Brawo. A przepraszam, w ilu
      miastach rocznie występuje ten artysta? I pani urzędniczka jest w stanie
      wymienić nazwy tych miast w ktorych Kravitz występował we wszystkich poprzednich
      latach?
      Urzędników mamy bystrych i dlatego nie dziwi mnie, że hałaśliwe imprezy masowe
      organizowane sa z lubością w Starym Miescie i pod Wawelem, dla ktorych renomy
      jedynym ratunkiem jest zorganizowanie rykowiska od ktorego stare mury pekają.
      Istota sprawy polega jednak na tym, czy masowe imprezy powinny odbywać się
      akurat pod Wawelem (od którego publiczność i tak stoi odwrócona plecami)?
      Dla mnie jest oczywiste, że Wawel i Stary Krakow nie mogą być zużywane dla
      masowych imprez dla ktorych stosownymi miejscami mogły by być np.:
      -okolice galerii Kazimierz
      -Zabłocie
      -okolice Dąbia
      -okolice Placu Centralnego w Nowej Hucie
      Ktoś w radzie miasta i radzie dzielnicy powinien nareszcie zrozumieć,że w
      Krakowie jest miejsce i na kameralne, tradycyjne wianki i na masowe imprezy pod
      warunkiem, że jedne i drugie znajdą się w stosownym dla siebie miejscu. Wianki -
      właśnie pod Wawelem (bo tam , panie Kozdronkiewic jest ich tradycyjne miejsce) a
      Kravitz, dzięki któremu nieznany nikomu Kraków ma zasłynąć w Świecie (i to za
      jedyne 4 mln)- koło galerii Kazimierz.
    • Gość: witold Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:36
      Z całym szacunkiem wianki to wianki, a koncert rockowy to koncert rockowy. Nie
      rozumiem uporu p. Sroki i redakcji gazety, że miasto ma się promować tylko przez
      koncerty gwiazd. To jakaś piramidalna bzdura, zakompleksienie i prowincjonalizm.
      Miasto najpierw musi być bogate, z dobrą infrastrukturą, komunikacją, a wtedy
      gwiazdy na zaproszenie różnych agencji będą tu występowały i to za kasę każdego
      kto ma ochotę zapłacić za bilet. Darmowe koncerty są wywalaniem w błoto
      publicznych pieniędzy. I co mają z tego mieszkańcy? Nawet jeśli młodzi ludzie
      przyjeżdżają z całej Polski, to tak jak przy innych tego typu koncertach od razu
      wyjeżdżają. Najpierw kupią kilka piw jeszcze. A ostatnio dla młodych ludzi chyba
      nie brakuje imprez: juwenalia, selektor i wiele innych imprez.
    • Gość: tk Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:47
      Kozdronkiewicz...

      Ile dlaczego Ty człowieku RÓWNASZ W DÓŁ?

      I dlaczego nazywasz to wszystko produktem? - już z tego wynika twój marny szacunek dla mieszkańców miasta.

      Ja nie chodzę na produkty, chodzę na święta. Kiedy idę na wigilię, to nie jest to produkt, tylko święto.

      Wianki... nie idę, bo oferta kulturowa jest zbyt prymitywna. Dlaczego nie może tam zagrać coś ambitniejszego niż kolejny wykonawca masowego POP-u? Dlaczego nie może to być - choćby - jazz znad wisły, etc.

      Kozdronkiewicz, zatraciłeś się chyba w tym wszystkim. I wszystko Ci zwisa.
    • Gość: MOPIK Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:53
      Niestety format bezpłatnych imprez nie tylko jest wywalaniem publicznych
      pieniędzy, ale tez bardzo psuje rynek. Artyści zawyżają stawki - bo wiedza że
      nie decyduje o tym potencjalna sprzedaż, ale "halo", na którym zależy
      organizatorom. To trochę kampanijne myślenie, ale to za mało, aby nazwać to
      strategią. Z drugiej strony rachityczny Bystrowski i mękolenie o tradycji i
      historii jest śmieszne, a próbkę jakości dał wywalając na fatalną Bitwę o
      Wiedeń. Wszędzie krytykowaną, nawet w szeregach PO. Wpadliście kochani w pułapkę
      sukcesu niektórych pomysłów i teraz jedziecie po bandzie, czy to ktoś zauważy?
      Czy jest szansa na merytoryczną dyskusję, a nie jak zwykle politykierstwo.
      Wszystko trzyma się na jedynym argumencie, że lepsze nowe ruchy w mieście niż
      stare przyzwyczajenie. I to w pewnym sensie prawda, bo w naszym kraju zbyt łatwo
      wylać dziecko z kąpielą. ALE KIEDY TO SIĘ ZMIENI!!!!???
    • Gość: ja Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:55
      a dlaczego nie Krawitz iwianki??
      • Gość: w Ten koncert to porażka IP: 78.133.244.* 17.06.09, 09:01
        Nagłośnienie do d... Scena daleko. I to Wam się podoba?
        Jeżeli lubicie hałas i patrzenie na telebim to życzę powodzenia.
    • Gość: krakus Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:59
      Wyjscie z sytuacji jest bardzo proste. Lenny zalozy wianek na glowe i wprawi
      sie go w smoka skad bedzie gral i spiewal. I wszyscy beda zadowoleni. Are you
      going my way?
      • Gość: Kari Re: Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:23
        Co za tytuł?
        Widać że autor żadnej szkoły nie skończył.
        Chyba mu ktoś to podyktował?
        Problemem nie jest w "albo" lecz by zrobić coś dobrze by uszanować tradycję i
        osiągnąć sukces promocji.
        Brak koncepcji , brak mediów to wywalenie pieniędzy, dziecinada.
        Czy ktoś to kontroluje?
        Ile dokładnie pieniędzy miasto wydaje na Wianki?
        kto jest reżyserem?
        Jaka jest idea?
        Chyba że nazwiemy to wydarzenie koncertem Leny Krawca?
        Wtedy jest ok!
    • Gość: KR Kravitz + wianki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:09
      Gwiazda rocka PLUS trochę imprezy pt."wianki". Da się pogodzić i doprowadzić do
      konsensusu, ku uciesze gawiedzi.
      • Gość: zajawka Re: Kravitz + wianki IP: *.chello.pl 17.06.09, 19:15
        No i przecież właśnie tak jest! Od piątku do niedzieli będzie na bulwarach
        wiślanych Jarmark Świętojański. Będzie plecenie wianków i zabawy dla rodzin z
        dziećmi.
        Nawet w trakcie koncertów będą puszczane wianki na Wisłę.
    • 3cik <-=-=-=-----=-=---- 17.06.09, 09:20
      Tfu! Tfu!
      Pogańskie obrzędy w "papieskim mieście"?
      Tfu!
    • Gość: qsd Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: 83.13.232.* 17.06.09, 09:28
      Wianki kiedyś wyróżniały Kraków, bo były niepowtarzalne,reprezentowały wysoką
      kulturę. Teraz to całkowita masówa; zaprasza się przebrzmiałe gwiazdy Zachodu
      i wszystkim się wydaje, że one zrobią wielka reklamę miastu,a tu...kupa;-)
      Gdyby Kravitz wystąpił w Krakowie 15 lat temu, to co innego, a teraz, kiedy
      prawie wszyscy o nim już zapomnieli, robi się w małomiasteczkowym Krakówku
      wielką fetę z tego;-)
    • Gość: Gość Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: 217.153.195.* 17.06.09, 09:30
      Jakie sa zadania Krakowskiej Izby Turystyki? Chyba promnowanie
      miasta, a nie szerzenie opini, ze Krakow nie moze sie rownac z zadna
      Europejska destynacja??????? Ludzie obudzcie sie! Na Wianki w
      Krakowie przyjezdza cala Polska i nie tylko! Wszystkie hotele,
      restauracje sa pelne, wiec chyba idzie to w dobrym kierunku!!!
      Mysle, ze KIT powinien pomyslec nad rozbudowaniu Wiankow Krakowskich
      o druga scene na Bloniach, bo to jest swietny pomysl na promowanie
      Krakowa jako miejsca kosmopolitycznego, a nie konserwatywnego z
      puszczaniem wiankow na wode!!! Wtedy dopiero bysmy mieli impreze -
      jedna z najwiekszych w Europie! Dwie sceny, dwa koncerty
      jednoczesnie i kolejne MILIONY turystow!!! Moze warto byloby
      pomyslec nie nad zmiana obecnych Wiankow a nad zmiana ludzi w
      KITcie????
      • Gość: T.Koellner Re: Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:34
        kolego,

        ale dlaczego przyjmujesz za daną, że Kraków ma być miastem kosmopolitycznym, jakich tysiące? Uzasadnij?

        Dla mnie to nie takie oczywiste.

        I czy kluczem do tego miałaby być rezygnacja z kultury wysokiej na rzecz przebrzmiałej kultury masowej?

        Otóż ja się nie zgadzam. Kraków nie ma być kosmopolis, i nie za cenę równania w dół.
        • Gość: t.koellner Re: Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:40
          ah,

          no i jesteś widać kolejnym, który chce usuwać zeszwąd ludzi, którzy mają inny pogląd na sprawę. Usunąć załogę KIT-u, bo nie chce Krakowa z tandetnym repertuarem.

          mam w dupie i 100 000 000 000 turystów.

          Kraków to miasto, w który ma żyć się na poziomie. Kultura wysoka też może podbudować budżet. Mniejszym kosztem.
          • Gość: Łobziak Lenny Kravitz to tandeta, a cepelia to k. wysoka IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 17.06.09, 09:52
            I w dupach masz wszystkich, którzy inaczej uważają, nie?

            :)))

            Nie tylko kulturę wysoką masz wysoką, ale i osobistą również :).
            • Gość: t.koellner Re: Lenny Kravitz to tandeta, a cepelia to k. wys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:59
              Nie napisałem nigdzie, że mam w dupie tych, którzy myślą inaczej. Sądzę tylko, że kultura wysoka jest niedoreprezentowana, a wianki to tylko jeden z symptomów.
              • Gość: Łobziak Kulturę wysoką to można spotkać w teatrze, albo IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 17.06.09, 12:04
                na sacrum profanum w Nowej Hucie, a nie na "Wiankach" - imprezie z definicji
                ludycznej, przaśnej i "dla gawiedzi".
              • Gość: g Re: Lenny Kravitz to tandeta, a cepelia to k. wys IP: 217.153.195.* 17.06.09, 12:06
                Ja sie zgadzam z pogladem, ze fajnie byloby promowac rzeczy
                wartosciowe. Tylko nie zawsze sie one sprzedaja! Dlatego istotnym
                jest zauwazenie, ze Krakow to miasto turystyczne i Krakowianie zyja
                z turystow! Nie narzekajcie potem, ze nikt tu nie przyjezdza!
                • Gość: raj Re: Lenny Kravitz to tandeta, a cepelia to k. wys IP: *.ap.krakow.pl 17.06.09, 17:46
                  > Krakow to miasto turystyczne i Krakowianie zyja
                  > z turystow! Nie narzekajcie potem, ze nikt tu nie przyjezdza!

                  Tak? Ja akurat żyję z pisania programów komputerowych, moja żona z uczenia w
                  szkole, a mój sąsiad z produkcji wyrobów cukierniczych, które sprzedaje po całej
                  Polsce. Takie uogólnienie jakoby Krakowianie żyli z turystyki jest mocno
                  nieprawdziwe. Kraków jest m.in. dużym centrum usług finansowych na skalę
                  międzynarodową, jakbyś nie zauważył, i choćby z tego żyje tu sporo ludzi.
        • Gość: Łobziak Impreza luddyczna to kultura wysoka IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 17.06.09, 09:42
          Puszczenie wianków, pokaz sztucznych ogni i wiejska kapela z Prądnika to
          faktycznie wysokie progi...
          • Gość: dzieciaku! Re: Impreza luddyczna to kultura wysoka IP: 83.13.74.* 17.06.09, 11:42
            W dzisiejszych czasach dobra kapela ludowa, choćby z Prądnika, i cała tradycja
            słowiańska i cała "Cepelia" (o ile nie wpada w kicz) to na pewno wyższa kultura
            niż Banda i Wanda, Modern Talking, czy nawet koncert idola, który rozróżnia
            więcej niż trzy akordy, a to dlatego, że wymaga dużej świadomości i zrozumienia
            własnej kultury i odrębności, wymaga artystycznego wyrobienia i erudycji, a to
            tego nowohuccy dresiarze, którzy pokotem zalegną na łożu butelek po piwie przed
            Kravitzem, nigdy nie dorosną.
            • Gość: Łobziak Kravitz idolem dresiarzy... IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 17.06.09, 12:01
              Kapela ze Wsi Prondnick (tm) to już nie kultura wysoka, ale tylko wyższa, mimo
              to wymagająca artystycznego wyrobienia i erudycji. Pewnie tej od "mam w dupie
              (...)". Skoro, ktoś kto Ci się sprzeciwia z urzędu staje się dzieciakiem, to
              dziękuje - nawet miło mi... dziadku :).

      • Gość: retoryka A czy ci ludzie przyjeżdżają na Wianki, IP: 83.13.74.* 17.06.09, 11:34
        czy na Kravitza? Jak wyjadą, to o czym będą mówić - o Wiankach czy o Kravitzu?
        Co zapamiętają z przyjazdu do Krakowa - Wianki, czy Kravitza? Czy gdyby ten
        koncert odbył się tydzień wcześniej, albo tydzień później, to nikt by nie
        przyjechał? Odpowiedzi są chyba oczywiste, więc po co ta cała hipokryzja z
        nazywaniem tej imprezy "Wiankami" skoro zawartość wianków w "Wiankach" jest
        zerowa? Kravitz nie może być oddzielną imprezą? Czy ci, którzy lubią innego
        rodzaju świętowanie tradycji nie mają do tego prawa, tylko trzeba im akurat ten
        dzień zabierać na organizację koncertu, który może się odbyć w każdym innym dniu
        roku?
    • Gość: af Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.152.153.235.dsl.dynamic.eranet.pl 17.06.09, 09:36
      Jestem człowiekiem młodym, zarówno duchem jak i wg metryki, i najbardziej do tej pory podobały mi się wianki w roku 2000, z ekranami wodnymi i fajną inscenizacją.
      Potem już była równia pochyła, a teraz jest już prawie dno.
      Koncert można zrobić na Błoniach, albo w Pasterniku, nad Wisłą na wiankach powinien być spektakl-przedstawienie-inscenizacja, a nie puste rzępolenie, choćby nawet samej Madonny.
      • Gość: tk Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:38
        Pełna zgoda, to budujące, że ludzie tak myślą.

        Zwłaszcza młodzi.
        • Gość: Łobziak Tak oto jeden głos wyraził zdanie młodzieży :)))) IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 17.06.09, 09:45
          Po co badania - wystarczy paru klakierów.
    • Gość: 4tq Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 10:28
      KIT ma formalnie g.... do gadania .Dość już mieszania się tej
      organizacji stworzonej do lobbowania interesów niewielkiej w
      odniesieniu do społeczeństwa Krakowa grupy biznesowej .Co zatem mają
      do decydowania w sprawach dotyczących miasta ?
      Radni reprezentują zdanie mieszkańców a nie KIT niech to wreszcie
      zrozumieją władze miasta ,które zbytnio są związane (nie tylko
      obecne) z biznesem.
    • Gość: jomek Scena znowu kilometr od publiczności? IP: *.fdk.airbites.pl 17.06.09, 10:46
      powiedzcie że się mylę. przecież to zabijało wszystkie koncerty.
    • Gość: Demagodzy z KBF Wg KBF o Buñol świat wie też dzięki Krawitzovi? IP: 83.13.74.* 17.06.09, 11:03
      Może Madonnie? Też nie? Jamiroquai? Rolling Stones'om? Nie, szanowni państwo,
      tę mieścinę świat zna dzięki La Tomatinie.
      Proszę mi pokazać jedno miejsce na Ziemi, o którym świat wie dzięki
      organizowanym tam raz do roku darmowym koncertom dla pijanego plebsu.
    • Gość: pyzaty Paranoja IP: 83.13.74.* 17.06.09, 11:11
      Dlaczego KBF nie może zorganizować koncertu Kravitza pod hasłem koncertu
      Kravitza, a zostawić wianki tym, którzy lubią zabawy nawiązujące do tradycji?
      Czy bez hasła "Wianki" teren wokół sceny świeciłby pustkami? Mało jest miejsc w
      Krakowie i dat w kalendarzu, by zabierać ludziom możliwość innej zabawy ściśle
      związanej z datą? Co mają Kravitz, Jamiroquai, Banda i Wanda wspólnego z
      wiankami? Dlaczego akurat Wianki mają ściągać pół Europy koncertem Kravitza,
      skoro KBF nawet nie udaje, że przy okazji chce popularyzować odwieczną tradycję,
      której w tej hucpie nie ma za grosz?
    • Gość: behemot rozwiązanie jest proste...ani Kravitz..ani IP: *.autocom.pl 17.06.09, 11:14
      ..."tradycyjne" wianki z trzeciorzędnymi zespołami.
      Wianki powinnny być wielką, unikalną, multimedialną imprezą. Starannie wyrezyserowaną, kolorową - i w miarę możliwosci obejmującą dłuższy odcinek Wisły niż tylko zakole. Wykorzystująca jak scenerię budynki przy bulwarach, Wisłę, mosty...Dowodem tego, że takie imprezy cieszą sie powodzeniem są choćby tłumy na otwarciu fontanny pod Halą Ludową we Wrocławiu.
      Dlaczego? "Tradycje" (zresztą mocno naciągane) nikogo tu nie ściągną - wbrew pozorom podobnych w Europie jest wiele. To tylko w Polsce miasta z wymieniona ludnością są pozbawione ciągłości. Natomiast formuła "wielka gwiazda za darmo" wyczerpie się za kilka lat. Po pierwsze-nikt juz nie będzie chciał w Krakowie zagrac za darmo. Po drugie - jesli nawet ktoś przyjedzie- będzie coraz drożej (stać nas na to?). Ponadto wystarczy jedna, niezalezna od organizatorów klapa (vide burza kilka lat temu) i wianki tracą renomę.
      Poza tym koncert Kravitza i tak jest w cieniu normalnych, biletowanych koncertów w innych miastach (Madonna, Radiohead, odwołane Depeche Mode). Smutna prawda jest taka, że Kraków, głównie dzięku brakowi infrastruktury, jest koncertową prowincją (i to nie na tle żadnej Pragi czy Barcelony ale Katowic, Poznania, Wrocławia o Warszawie nie wspominając), ożywająca tylko podczas dotowanych (!) przez miasto festiwali. I przede wszystkim to musi się zmienić - wtedy wianki mogą stac się oryginalną imprezą, nie konkurującą z normalnym rynkiem koncertowym.
      • Gość: raj Re: rozwiązanie jest proste...ani Kravitz..ani IP: 217.147.104.* 17.06.09, 11:28
        > Wianki powinnny być wielką, unikalną, multimedialną imprezą. Starannie wyrezyse
        > rowaną, kolorową - i w miarę możliwosci obejmującą dłuższy odcinek Wisły niż ty
        > lko zakole. Wykorzystująca jak scenerię budynki przy bulwarach, Wisłę, mosty...

        I tak *było*. W latach siedemdziesiątych. Pisze o tym w innym poście.
    • Gość: czabi dabbs ciemnogrod czyli swiatło bez dzwieku IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.06.09, 11:18
      wyjechałem kilka lat temu z Krakowa na wies powodów finanswoych
      (zabawne prawda)dlugo uwazalem za tam gdzie obecnie mieszkam to
      mentalnie polska c lub d ale widze ze w Krakowie jest gorzej,
      postanowilem docenic swoją wies. (mieszkam 85 km od Krakowa). Kiedys
      chodziłem na wianki i irytowały mnie imprezy w stylu światło idzwięk
      plus szcztuczne ognie,uwazam koncert gwiazdy pokroju Lenny K.za
      strzał dziesiątke. o tym naprawde sie duzo pisze i mówi w Polsce.
    • Gość: Groblanin wściekły Z kitem muzykowym Majchrowskiemu na ogródek IP: *.2.20.195.pp.com.pl 17.06.09, 11:21
      Od lat nas katują malizną i nagłośnieniem od którego runie Wawel.
      Smród szczyn to jedyny ślad po zysku jaki z taniej wódy i kiepskiego piwa mają
      mieszkańcy. Broń Bożę aby coś wspólnego miało to z promocja Krakowa. Jakbym
      pokazał zdjęcia ze slamsów na tyłach nieremontowanych od wieku kamienic to
      Krawiec by się zrzygał i odjechał. Najpiękniejsze są za Hotelem Pod Wawelem.
    • Gość: zdrowy rozsądek Kiedyś istniało coś takiego jak Dni Krakowa IP: 83.13.74.* 17.06.09, 11:25
      W ich ramach odbywało się wiele imprez, od wystaw po koncerty i Wianki. Czy
      koncert Lenny Kravitza nie mógłby być częścią Dni Krakowa i odbyć się w innym
      miejscu i dniu niż puszczanie słowiańskich wianków i inne imprezy związane z
      obrzędami i tradycjami Nocy Świętojańskiej? Co przeszkadza? Brak wyobraźni KBF i
      pomysłu na wypromowanie tradycji? To niech KBF pojeździ może po świecie na takie
      imprezy, może coś podpatrzy. W zeszłym roku w Polityce był cały spis podobnych
      imprez odbywających się po całej Europie, na które ściągają tłumy
      zainteresowanych - zainteresowanych tradycją, a nie darmowymi koncertami, na
      które znaleziono inne miejsca i inne dni. To chyba tylko w Polsce potrafi się
      tak niszczyć własną tradycję w imię - no właśnie czego? Niby wokół trąbi się o
      tożsamości narodowej i dziedzictwie narodowym, nazwano nawet odpowiednio
      ministerstwo, ale w praktyce za publiczne pieniądze nie tylko nie kultywuje się
      tradycji, ale wręcz ją niszczy. Paradoksalnie komunizm wychodzi tu na obrońcę
      polskości, a - podobno- demokracja na jej dewastatora.
      Jak kogoś tradycyjne święta nie interesują, nie musi przychodzić, może sobie
      pójść na koncert w dowolnym innym terminie - nie musi pozbawiać innych
      możliwości akurat takiego świętowania.
      • Gość: zdrowy rozsadek bi Re: Kiedyś istniało coś takiego jak Dni Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.09, 18:40
        brawo,brawo i jeszcze raz barwo.W stu procentach racja.Dziekuje za
        te slowa
      • Gość: Ja Kiedyś istniało coś takiego jak Dni Krakowa IP: *.net.autocom.pl 17.06.09, 18:57
        A po co nazywać wianki Wiankami jak nie ma wianków?
        • Gość: zajawka Re: Kiedyś istniało coś takiego jak Dni Krakowa IP: *.chello.pl 17.06.09, 19:17
          A kto Ci powiedział, że nie ma wianków? Zainteresowałeś się? Poczytałeś na
          stronach KBFu? Po co się wypowiadasz jak nie masz o czym?
    • Gość: raj Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: 217.147.104.* 17.06.09, 11:27
      Nie wiem co za mądrala stwierdził "Uważajmy też, by nie powrócić do sytuacji
      sprzed dwudziestu lat, kiedy zakole Wisły pustoszało koło godziny dwudziestej,
      gdy rodzice z dziećmi puścili wianki i rozchodzili się do domów - ostrzegał."
      Chodziłem na wianki będąc dzieckiem - było to nie dwadzieścia, a przeszło
      trzydzieści lat temu - i tak samo wtedy, jak i teraz główną atrakcją dla
      której ludzie przychodzili i przychodzą na wianki był i jest przede wszystkim
      pokaz pirotechniczny! I nikt nie idzie do domu przed jego zakończeniem, a
      wręcz przeciwnie - sporo ludzi przychodzi *tylko* na sztuczne ognie, na krótko
      przed końcem całej imprezy.
      Inna sprawa, że od niedawna mamy w Krakowie lepsze pokazy sztucznych ogni -
      jak choćby ubiegłoroczna Pyromachina - więc wianki trochę tracą na
      atrakcyjności, dlatego trzebaby pomyśleć, co z nimi zrobić...
      Co do koncertu, to pomysł jakiegokolwiek koncertu organizowanego w taki
      sposób, jak to jest w tej chwili, to znaczy ze sceną po drugiej stronie Wisły,
      na której nic nie widać, i kiepskim nagłośnieniem, przez które mało co słychać
      (zresztą teren jest specyficzny i trudny do nagłośnienia, typowy układ
      nagłośnienia "koncertowego" sie tu nie sprawdzi, a akustyków którzy umieją
      robić inaczej albo nie ma albo miasto nie umie ich znaleźć...), nie ma moim
      zdaniem żadnego sensu. Może to i prawda, że na wianki przyjeżdża dużo ludzi
      nawet z innych miast zwabionych nazwiskami gwiazd które mają koncertować, ale
      za to PO wiankach generalnie co roku dominują negatywne opinie co do
      realizacji imprezy i deklaracje, że "więcej sie nie wybiorę". Więc ci którzy
      twierdzą że takie koncerty ściągają turystów, niech się zastanowią, czy chcą
      ściągnąc takich turystów, którzy przyjada tylko jeden raz i wyjadą z
      negatywnymi wrażeniami i postanowieniem o tym, żeby nie wracać, czy też
      takich, którym sie spodoba i będą tu przyjeżdżać ponownie?
      W pełni zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że na wiankach powinien być
      spektakl plenerowy typu "światło-dźwięk", a nie koncert. Nie wiem, ilu z
      wypowiadających sie obecnie na temat wianków pamieta spektakle z lat 70-tych,
      reżyserowane przez Krzysztofa Jasińskiego? Pewnie "nie wypada" teraz ich
      przypominać, bo przecież to była "komuna" - ale mimo owej "komuny" spektakle
      wiankowe miały w sobie stosunkowo mało ideologii, odwoływały się zwykle do
      czasów piastowskich, polskich królów itp., a były zrealizowane naprawdę z
      imponującym rozmachem. Spektakl rozgrywał się na całych bulwarach wiślanych
      między jednym a drugim mostem, na łodziach na Wiśle, na murach i wieżach
      Wawelu, itd. itp. (układ był odwrotny niż na dzisiejszych wiankach:
      publiczność po drugiej stronie Wisły - tam gdzie dzisiaj jest scena - a
      spektakl po stronie Wawelu). Nie wiem czy zachowały się jakieś filmy z tamtych
      spektakli, ale obejrzenie tego to było naprawdę przeżycie.
      A i tak wszyscy czekali na sztuczne ognie - tak jak dzisiaj... ;)
      • Gość: Nika O nie, przepraszam, IP: 83.13.74.* 17.06.09, 11:47
        Ja raz poszłam specjalnie, żeby zobaczyć długaśnego, podświetlanego smoka
        sunącego bulwarami pod Wawelem, innym razem dziewoje płynące na wodzie, a raz
        spektakl cieni na baszcie.
        Mojemu dziecku opowiadam to teraz jak legendę o Wandzie.
    • Gość: pkrakow Spór o Wianki: Kravitz albo lokalne święto IP: *.compower.pl 17.06.09, 12:02
      Ja jestem właśnie za TAKIM wydaniem Wianków!!! Wolę gwiazdę dużego formatu i
      najlepsze sztuczne ognie w Polsce niż puszczanie wianków;) Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka