Dodaj do ulubionych

Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo?

IP: *.chello.pl 27.06.09, 08:34
czy rzeczywiscie wyzsze obroty taksowkarzy przekladaja sie na wyzsze
wplywy do budzetu Krakowa?

smiem twierdzic, ze nie, bo taksowkarze w wiekszosci rozliczają sie
ryczałtem; jesli prawdziwosc pozostalych wyliczen jest taka jak w
przypadku taksowkarzy to przemyslenia zawarte w artykule tracą sporo
na wartości;
Obserwuj wątek
    • Gość: zeta Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: 93.82.194.* 27.06.09, 08:44
      nie czepiaj sie taksówkarzy, to szczegół, a swoją drogą czy płacą
      czy nie płacą - to reprezentują działalność gospodarcza w krakowie i
      zyskali na tym wydarzeniu. Nie mozemy mysleć ciągle w kategoriach
      centusiowatych. Niestety takie rzeczy kosztują. I można jak Jan
      Nowicki powiedzieć "ale nowy jork to nie kraków", ale ja myślę, że
      zadufaniem w swoim pięknie krakow się nie obroni i nie pójdzie do
      przodu. Potrzebne są takie wydarzenia i koniec. Dyskotować można o
      ich ilości, ale bezsensowne jest podaważanie i nudne już
      krytykanctwo - typowo nota bene krakowskie.
      • eeeee1 Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? 27.06.09, 09:19
        chodzi generalnie o zasade aby w artykulach pisac o faktach
        dotyczacych podatkow; na glownej stronie portalu artykul o babce,
        ktora oszukala skarb panstwa na 6 groszy; Wyborcza obliczyla to
        zakladajac 22% VAT za uslugi ksero co jest bzdurą, bo VAT za ksero
        to 7%; w dziale krakowskim kolejny kwiatek o tym, ze opodatkowanie
        dochodow taksowkarzy przeklada sie na wplywy do budzetu miastu, co
        jest kolejną bzdurą, bo sie nie przeklada;


        artykuly w gazetach pełnią czesciowo funkcje edukacyjna bo
        spoleczenstwo z nich wlasnie dowiaduje sie o wielu sprawach,
        przepisach prawa etc.; czego dowiadujemy sie czytajac nieprawdziwe
        informacje?



      • Gość: art Re: artykuł sponsorowany.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 09:23
        zróbcie kanalizacje, drogi, przedszkola, a póżniej rozpieprzajcie MOJE
        pieniądze!!!! zakładając że było 100 000, pewnie było z 50 tys. to na łeba
        oprócz: syfu i deszczu , lumpiarskiego towarzystwa wyszło po 40złotych, a
        dokładając inne koszty, to każdy z widzów mogł iść na PŁATNY koncert, lepiej
        zorganizowany.....
        • Gość: Andy Re: art sponsorowany.... IP: 94.75.253.* 27.06.09, 23:06
          Tak jak Gość portalu: art napisał(a) to typowy tekst puszczany przez rencistów i
          ludzi żyjących na zasiłkach. Nawet tych 40 zł by nigdy nie wydał, chyba że na wino.
      • Gość: !!!!!! Polacy...gęsi jakich mało w świecie! IP: *.anonymouse.org 28.06.09, 08:29
        Kravitz ZUPELNIE nie pasuje do polskich i krakowskich klimatów muzycznych.
        Pieniądze do wywalone w błoto bukieciarstwo debilnego krakowskiego magistratu
        czy kij wie kogo.
        Inwestujcie w siebie a nie bawcie sie w POLSKIE MALPY co malpuja
        i niedlugo beda miec wszystkie szyldy po angielesku.
        W UK GBury zabraniaja Wam mówic po polsku a wy smarujecie sie wazelinka
        i mimo ze Was Polakow wyruchali w 1930 i 1945 ladnie przyklaskujecie.
        Myslalelm ze Polacy nie gęsi...gęsi jakich mało!
    • Gość: mar Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.chello.pl 27.06.09, 10:12
      Panie Berkowicz, fajnie żeś pan sobie wymyślił z tym kontekstem, ale
      niestety świat Bruce'a Springsteen'a i Tiny Turner to nie świat
      przeciętnego obywatela Krakowa. Można honorarium dla Kravitza
      zestawić np. z informacją że nie ma kasy w budżecie na remonty dróg
      (np. Prądnicka jest tragiczna), nie ma kasy na policję, na służbę
      zdrowia, na remonty kamienic, itd. A pan tu wyskakujesz z gwiazdami
      światowej rozrywki. Ja rozumiem że trzeba się czasem też zabawić,
      ale ten pana kontekst to nie jest mój kontekst i chyba jasno
      pokazuje to że władze Krakowa żyją sobie osobno, a ludzie osobno.
      Władza myśli że lud chce chleba i igrzysk i to tyle. Niestety w
      obecnym systemie sprawowanie władzy jest troszkę bardziej złożone, z
      czym magistrat krakowski od dawna nie chce się pogodzić.
      • Gość: !!!! Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.anonymouse.org 28.06.09, 08:32
        Kravitz ZUPELNIE nie pasuje do polskich i krakowskich klimatów muzycznych.
        Pieniądze do wywalone w błoto bukieciarstwo debilnego krakowskiego magistratu
        czy kij wie kogo z tego POparanej i PiSdzielnietej mafii Soldiarnej.
        Inwestujcie w siebie, wlasne SZKOLY, DROGI, a nie bawcie sie w POLSKIE MALPY co
        malpuja i niedlugo beda miec wszystkie szyldy po angielesku.
        W UK GBury zabraniaja Wam mówic po polsku a wy smarujecie sie wazelinka
        i mimo ze Was Polakow wyruchali w 1930 i 1945 ladnie przyklaskujecie.
        Myslalelm ze Polacy nie gęsi...gęsi jakich mało! A urzedasy w Polsce
        to najwieksze kołtuny i niedokształcone debile!
        • Gość: GKALEWSKI Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.static.korbank.pl 29.06.09, 11:28
          Obawiam się, że te cieniasy z urzędów, gdyby w końcu zrobili drogi, wybudowali
          przedszkola, szpitale itp, to pewnie koncert Kravitz'a odbyłby się w XXII
          wieku!!! Ale w jednym macie rację, władzunia tak jak za komuny uważa, że polskim
          robolasom i niewolnikom marzą się tylko igrzyska, piwno z plastiku, i
          kiełbaski!!! Taka mentalność, sami z wiochy wyszli za Gierka, to teraz myślą, że
          są klasą wiodącą!!!
    • Gość: rom Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 10:13
      wiekszosc pewnie rozlicza sie ryczaltem. ale jak taksiarz zarobi
      wiecej to pewniei wiecej wyda wg berkowicza.
    • Gość: Groblin Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to mało? IP: *.2.20.195.pp.com.pl 27.06.09, 10:34
      Przecież Jajo Bajo ekypa ma swoją prywatną kasę! Obywatelu nie męcz się
      obliczeniami bo to nie twoje pieniądze. Krawiec jest cool ale chyba do teraz
      nie wie w czym brał udział i komu duki świsnął. Jest nadzieja ,że odda?
      Droższa mogłaby być pogodna jesień z Milówki El Golec.Lub pasztet szulera
      znana kapela z magistratu.To byłoby po melonie z lidera kloców spod Wawelu.Bo
      tak naprawdę wianki są dla tarasiarzy widokowych i ćwioków którzy stoją jak
      ule zapatrzeni w maliznę darmową??? Za ile?
      • antyliberal22 Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to mało? 27.06.09, 11:30
        ja to nie rozumiem - jakaż to niby jest promocja Krakowa poprzez
        organizowanie koncertu Kravitza? Że na oficjalnej stronie muzyka w
        dziale Tourdates pojawi się słowo Kraków na pewien czas? Zapewne
        gdzieś pomiędzy pięcioma miastami niemieckimi, a Brnem lub Pragą i
        Bratysławą? Tyle, ze jako jedyny będzie za darmo?
        • Gość: Kravitz Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to mało? IP: *.anonymouse.org 28.06.09, 08:38
          Koszmar co za glupców macie w Krakowie.
          Koncert KRAVITZA dla promocji KRAKOWA?
          CO ZA DEBILE. Co za niegospodarnnnych debili macie w tej Polsce!
    • Gość: z ziem polskich Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.net.autocom.pl 27.06.09, 10:47
      Miasto, które z powodu braku pieniędzy zawiesza na wakacje kursy na
      ok. 15 liniach autobusowych i tramwajowych lekką rączką wydaje w
      jeden wieczór prawie 2 mln złotych na jeden koncert. To tak, jakby
      osoba, którą nie zawsze stać na obiad w barze mlecznym wybrała się
      na kolację do Hiltona, bo przecież wypada się co jakiś czas pokazać
      w lepszym lokalu.
      To się w Krakowie nazywa gospodarność?

      Gratuluję dobrego samopoczucia władzom tego miasta. Znacznie gorsze
      mają te osoby mieszkające w Krakowie - nie wspominając już o
      turystach, których podobno tak brakowało w zeszłym sezonie - które
      są zmuszone podróżować w wakacje zatłoczoną na niektórych trasach do
      granic możliwości (173, 13) komunikacją miejską. Czy taki tłok ma
      zachęcić osoby codziennie dojeżdżające do pracy do zakupu samochodu,
      zaś turystów do omijania tego miasta szerokim łukiem w okresie
      wakacyjnym, lub podróżowaniu własnym transportem? Jeżeli tak, to
      jest to świetna, inteligentna, wręcz błyskotliwa strategia. Brawo.
    • Gość: kkk Pan Pełnomocnik kulturalny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 10:47
      Szanowny Panie Pełnomocniku! Od Pana jako naszego "szefa od kultury" wymaga się więcej, więc proszę się nie kompromitować.

      "honorarium i ilości uczestników", "druga kategoria - ilość uczestników"

      Pragnę przypomnieć wiadomość z poziomu szkoły podstawowej. Mówi się "liczba uczestników", gdyż są oni policzalni.

      Ręce opadają...
      • Gość: ??? Re: Pan Pełnomocnik kulturalny dalej brnie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 14:07
        Jaki profesjonalny pełnomocnik- taka kultura.
        A nawet słowa na temat że wyciągnie wnioski z błędów. Dalej za Sroką w zaparte
        idzie. A w jakich mediach było coś z koncertu? W prasie tylko oburzenie na brak
        uszanowania publiczności i bezsensownego wydawania pieniędzy. Za gwiazdę można
        dać i dwa razy więcej pieniędzy ale jeśli media odpowiednio to nagłośnią i
        uzyska się dobry efekt zwrotny...a tu cisza.
      • Gość: kaktus Re: Pan Pełnomocnik kulturalny? IP: *.chello.pl 28.06.09, 19:38
        a może Pan Pełnomocnik chce być nonszalancki ;-)

        Podstawową przyczyną jest przekonanie, że użycie zwrotu
        astronomiczna cyfra czy wielka ilość ludzi nada zdaniu wymiar
        wypowiedzi lekkiej, swobodnej nieco nonszalanckiej. Są to bowiem
        określenia pojawiające się codziennie w gazetach, zwłaszcza w
        artykułach o stylu pompatycznym albo przeciwnie, ironicznym. Ludzie
        żyjący z pisania czują te delikatne różnice i odruchowo nadają ton
        swoim wypowiedziom właśnie za pomocą błędów językowych. Wszyscy inni
        łatwo to przechwytują.

        lpj.pl/not_jez08.htm
      • Gość: kaktus Re: Pan Pełnomocnik kulturalny? IP: *.chello.pl 28.06.09, 19:46
        Zaciekawiło mnie to i znalazłem takie coś:

        ilość - liczba

        Czy są jakieś zasady używania słów ilość i liczba? Czy mogą być
        używane dowolnie, czy też liczba oznacza rzeczy policzalne, a ilość
        niepoliczalne?


        Słowa liczba i ilość nie powinny być używane zamiennie. Liczba
        dotyczy czegoś, co można policzyć, ilość - czegoś, czego się
        policzyć nie da. W praktyce czasem słyszy się ilość zamiast liczba,
        co jest uzasadnione wtedy, gdy chodzi o wielką liczbę jakichś
        rzeczy lub osób,
        np. „Ściany i podłogi zakryte były całkowicie
        wielką ilością dywanów” (J. Iwaszkiewicz, Matka Joanna od Aniołów).
        W innych sytuacjach lepiej przestrzegać różnicy między liczbą a
        ilością.

        Mirosław Bańko

        poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=16&szukaj=pisownia
    • Gość: andrzej Odklejeni ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 10:57

      Mam wrażenie, że ten człowiek odkleił się od rzeczywistości, zawiesił się, i powtarza w kółko to samo. Najpierw zbudujcie hale koncertowa jak w innych miastach świata do których się porównujecie (Londyn, Barcelona, Paryż). Wtedy firmy żyjące z organizowania koncertów profesjonalnych będą co chwilę zapraszać tu gwiazdy wielkiego formatu. A nie, żeby za nasze pieniądze podnosić sobie samopoczucie i leczyć z kompleksów małomiasteczkowego chłopczyka. Turyści zagraniczni chcą poznać czym my się odróżniamy od innych miast europejskich, a nie to, że jesteśmy jednym z wielu z ładną "starówka" i koncercikami gwiazd nie tej już z resztą dekady.

      A poza tym ma dziurawą drogę do domu i o mało nie urwałem zawieszenia w centrum Krakowa, więc proszę uprzejmie mnie nie wkurw....
      • Gość: specjalista Re: Odklejeni ludzie IP: *.centertel.pl 27.06.09, 11:13
        andrzej? andrzej bystrowski? czy inny specjalista z turystycznej
        izby od promocji Krakowa w Jaśle i Nysie Kłodzkiej. Puknij się w
        czoło chłopie..jaką innością???
      • Gość: prawda Re: Odklejeni ludzie IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.09, 11:21
        Wianki kosztowaly 4 miliony, koncert 2 a na co reszta??????????
        Moze Pan pelnomowcnik wyjasni.
        • Gość: Kinga Re: Odklejeni ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 14:16
          Może ktoś wreszcie powie na co poszło i ile kasy bo nie wierzę że tylko 4 mln!!!
          Vip ów i znajomków Prezydenta było z dwie setki a żarcie i gorzała ile
          kosztowała miasto?
          I tą aferę pełnomocnik nazywa promocją miasta?
          Wypadało by choć przeprosić że się nie udało zrealizować obietnic z zeszłego roku!
          • Gość: Kapelunio Re: Tarasy hotelu Wawel i Sheraton dla magistratu! IP: *.2.20.195.pp.com.pl 27.06.09, 21:13
            Za demolowanie świętych okolic Wawelu siedzieli na tarasach i za friko pili a
            my matoły i cymbały mokliśmy podziwiając to gó... za melony! Wiem ,żę Stolec
            orkiestra z niemieckiej tańca budy to dopiero koszt czy 6 melonów to dość!
            Żarty na bok magistrat lansuje nowe trendy w gnijącym rocku!Pajace na tarasach
            tańczą nieszpicującym kupsona!
    • Gość: mk Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 11:18
      600 tys. za dwie godziny zabawy to nie mało. Bo koncert był i się
      zmył, a rzeczywistość skrzeczy.
      Zostawcie organizacje koncertów prywatnym firmom, Krawitz i inne
      gwiazdy muzyki rozrywkowej co roku odbywają trasy po całej Europie i
      koncerty bynajmniej przez samorządy nie są nigdzie finansowane, mało
      tego - zarabia się na nich - nie potrzeba ani gwiazdom ani ich fanom
      mecenatu samorządowego czy państwowego. Koncert Kylie Minogi
      zorganizowany przez rząd był kompromitacją tego rządu i wcale nim
      bym się na miejscu Krakowa nie zasłaniał - że niby Kraków lepszy i
      mądrzejszy, bo to przypomina wymówkę przedszkolną.

      I wydaje mi się, ze to prawda, ze tymi darmowymi koncertami
      wchodzicie w paradę firmom zajmującym się zarabianiem na koncertach
      biletowanym - z jakiegoś powodu jest znacznie mniej koncertów w
      Polsce niż w Czechach, z jakiegoś powodu takie n.p. AC/DC, które
      przecież zapełniłoby duży stadion wystąpiło w czasie ostatniej trasy
      i w Pradze i w Budapeszciem, a w Polsce nie. Bo może firmy nie chcą
      ryzykować - wyłożyć kasy na koncert z biletami po 200 zł jeśli
      Kraków czy inny Poznań w tym samym roku zorganizują rockowe koncerty
      za free.
      Jeśli już coś ma być za darmo to poszukajcie sponsorów, a nie lekką
      ręką wydajecie kasę wszystkich podatników - w tym tych
      niezainteresowanych tego typu imprezą.

      A jeśli chcecie się reklamować - to też jest na to sposób - przy
      okazji koncertu organizowanego przez prywatną firmę, można dogadać
      się z nią, pokazać gwieździe Kraków, jakieś materiały mogą się
      przedostać do prasy muzycznej - tak to robią za granicą - będzie to
      znacznie mniej kosztowało.
    • h-mol Mam proste pytanie! 27.06.09, 13:19
      Dlaczego Autor artykułu używa określenia: "Doświadczyli tego
      dotkliwie m.in. organizatorzy koncertu Kylie Minogue w Gdańsku. I
      niestety musieli zapłacić kwotę, o jakiej nam w Krakowie nigdy się
      nie śniło", zamiast podać kwotę honorarium, za które wystąpiła
      MInogue? Jeżeli nie posiada się informacji na jakiś temat, wtedy nie
      należy go poruszać. Panu Filipowi Berkowiczowi życzę miłych wakacji
      na stażu w Gazecie!
      • krakower Re: Mam proste pytanie! 27.06.09, 22:02
        Dlaczego? Bo jest pseudospecjalistą w pseudokulturalnym miasteczku,
        którego pseudolewicowy prezydent robi sobie "przedwyborczą"
        pseudokampanię.
      • Gość: asd Re: Mam proste pytanie! IP: *.chello.pl 27.06.09, 22:18
        kravitz to jest jakas zenada. sa dobrzy muzyczy ktorzy za koncert nie
        wzieliby nawet polowy tej kosmicznej sumy. po ch... ten kravitz
        madonna. dobrze ze michaerl juz wykorkowal.
    • Gość: hucpa Weź mnie gościu nie denerwuj IP: 195.150.71.* 27.06.09, 13:51
      To niesprawiedliwe, że ludzie którzy nie chcą słuchać takiej muzyki - czyli
      około 700tys ludzi musi się złożyć na te 100tys (często z poza Krakowa)i na
      tych hotelarzy, którzy na tym zarobią. Te 700 tys wolałoby by np. ścieżki
      rowerowa, albo wyremontowane drogi w Krakowie. Są takie dziury że łeb odpada.
    • Gość: Mariusz oby wiecej tak udanych przedsiewziec IP: *.chello.pl 27.06.09, 14:21
      Zgadzam sie w 100% z autorem artykulu. Wianki byly warte tych pieniedzy. Zawsze
      znajda sie tacy co beda narzekać co im sie tam jeszcze od panstwa/samorzadu
      nalezy. Jezeli chcemy jako Kraków zarabiac na turystach czasem musimy cos
      zaoferowac. Koncert Kravitza byl swietna inwestycja.

      Moze i drogo, no ale kto ponad rok temu przewidział takie cięcia budzetowe...
      nie przewidzial minister finasnsow, nie przewidzieli tzw. eksperci, to jak mialy
      przewidziec wladze miasta?!
      Pogoda niewatpliwie zmniejszyla audytorium, ale dzieki temu bylo luźniej.
      Problemem też było oddalenie sceny. Nad tym należy popracować.

      Nie pozwólmy by minusy przysłoniły plusy. Jako mieszkaniec Krakowa serdecznie
      dziekuje za to, ze zaprosicie Kravitza. Pokazał tym naszym zawistnym grajkom
      kawał znakomitej muzyki!
      • Gość: PP Re: oby wiecej tak udanych przedsiewziec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 16:07
        Filip nie rozumiem twojego wystawiania się na strzały z prawa i
        lewa. Twój tekst to woda na młyn dla populistów i wrogów których nie
        oszukujmy się masz wielu. Każda złotówka którą INWESTUJESZ zawsze
        będzie przez nich uznawana za WYDANĄ. Takie miasto. Nie przełamiesz
        tego.
      • antyliberal22 Re: oby wiecej tak udanych przedsiewziec 27.06.09, 16:21
        Jezeli chcemy jako Kraków zarabiac na turystach czasem musimy cos
        > zaoferowac. Koncert Kravitza byl swietna inwestycja.

        To żadne oferta dla turystów, a już na pewno dla zagraqnicznych.
        Kravitz w przecięgu pół roku objedzie pół Europy i myślisz, ze jakiś
        turysta wybierze wycieczkę na darmowego Kravitza w Krakowie zamiast
        obejrzeć go u siebie w kraju?
        Tak jak już ktoś napisał - lepiej zbudować halę na koncerty i niech
        sobie odpowiednie przedsiębiorstwa tam organizują koncerty, koncerty
        ściągną ludzi z całej Polski, też zostawią kasę w restauracjach, a
        miasta nie kosztować to będzie nic - poza bieżącymi wydatkami na
        utrzymanie hali.
        • antyliberal22 Re: oby wiecej tak udanych przedsiewziec 27.06.09, 16:32
          w większych miastach niemieckich to co tydzień gra jakaś gwiazda, a
          Kravitz to zapewne co dwa lata minimum. Podobnie jest we Francji,
          UK. Czechów też żadna gwiazda nie omija i gdy u nas jest wydarzenie,
          ze "pierwszy raz w Polsce", to w Pradze 3 dni później po raz piąty
          n.p. Także to, ze jesteśmy krajem wciąż zacofanym pod względem
          liczby koncertów i każdy koncert mniej lub bardziej topowej gwiazdy
          jest wydarzeniem, w innych krajach jest czymś zupełnie normalnym i
          elektryzującym już tylko konkretne grupy fanów tego czy innego
          wykonawcy...
        • Gość: Krakow! Re: oby wiecej tak udanych przedsiewziec IP: *.anonymouse.org 28.06.09, 09:04
          NIKT wykształcony z dobrze poukładanymi klepkami w głowie nie pojedzie
          gdzies na zapyzału koncert Kravitza. Takie imprezy sciagaja DEBLI, narkomanów i
          zupełne ZERA z ghett.

          te wasze urzędasy to były gdzies SAMODZIELNIE czy tylko wożą dupe za pieniądze
          KRAKOWA?
          WSTYD! Nuaczcie sie promowac to co polskie, rodzime i krakowskie
          z klasa i elagencja a nie pop kulturę z najnizszej deski.

          Turnau byłby z klasą!!!
          • Gość: zz Re: oby wiecej tak udanych przedsiewziec IP: 213.134.187.* 28.06.09, 12:40
            o! kolejny odwazny rozmawiajcy via anonymous... dobrze. Byles na tym koncercie?
            Twoje postrzeganie swiata przeraza. Kim Ty jestes? Jakims snobem z willa w
            uroczym miejscu Krakowa otoczona 4m murem i ochrona na pilota? Ludzie z getta?
            Narkomani? Chyba w Ty swoim domku odbierasz tylko dwie stacje: Radio Maryja i TV
            Trwam.
      • Gość: Debli z magistratu Re: oby wiecej tak udanych przedsiewziec IP: *.anonymouse.org 28.06.09, 08:55
        > zaoferowac. Koncert Kravitza byl swietna inwestycja.

        U mnie w Szwajcarii wysmialibysmy Cie od razu!!!!! Jaki Ty jestes glupi.
        Chcialbys zrobic LAS VEGAS w krakowie! nie masz ZIELONEGO POJECIA jak rodzaj
        kultury przyciaga Kravitz!

        >jak mialy przewidziec wladze miasta?!

        Chlopie. trzeba bylo miec lepiej wyksztalcone wladze miasta.
        to, ze Wy debile nie potrafiliscie tego przewidziec to nie znaczy ze inni tez
        nie. Trzeba bylo zatrudnic odpowiednich ludzi a nie malpowac. W USA wiele osob
        przewidzialo kryzys. Poczytaj debilu artykuly Peter Schiff.

        > Nie pozwólmy by minusy przysłoniły plusy. Jako mieszkaniec Krakowa serdecznie
        > dziekuje za to, ze zaprosicie Kravitza. Pokazał tym naszym zawistnym grajkom
        > kawał znakomitej muzyki!


        Jestes glupi jak 90% polskich wladz. Jak napisalem juz...pomijam nawet, ze
        Kravitz ZUPELNIE nie pasuje do polskich i krakowskich klimatów muzycznych.
        Pieniądze do wywalone w błoto bukieciarstwo debilnego krakowskiego magistratu
        czy kij wie kogo z tego POparanej i PiSdzielnietej mafii Soldiarnej. Inwestujcie
        w siebie, wlasne SZKOLY, DROGI, a nie bawcie sie w POLSKIE MALPY co
        malpuja i niedlugo beda miec wszystkie szyldy po angielesku.
        W UK GBury zabraniaja Wam mówic po polsku a wy smarujecie sie wazelinka
        i mimo ze Was Polakow wyruchali w 1930 i 1945 ladnie przyklaskujecie.
        Myslalelm ze Polacy nie gęsi...gęsi jakich mało! A urzedasy w Polsce
        to najwieksze kołtuny i niedokształcone debile!

    • Gość: Anka Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.134.148.193.static.crowley.pl 27.06.09, 16:12
      Kilka faktów , których Pan Pełnomocnik nie zauważa

      1. Porównuje koncerty biletowane do konceru bezpłatnego. Gdzie
      będzie większa frekwencja i dlaczego - wiemy

      2. 600 tys USD poszło z kasy miasta- a więc i mieszkańcy i radni nie
      tylko mogą ale muszą pytać się o sens i jakość imprezy. Gdyby Pan
      Filip wyłożył swoje pieniądze- to nikt by nie mógł złego słowa
      powiedzieć.

      3. Informacja o tym, że cenę negocjowano przy dolarze wartym 2 zł i
      nie zabezpieczono się przed ryzykiem kursowym, pokazuje sposób
      myślenie. Nie dało się- miasto - czyli my najwyżej dopłaci. A gdyby
      dolar skoczył do 5 zł- to co by było wtedy.

      4. Jako żywo przypomina to scenę z "Misia" -i hasło Tyma "zapłacimy"


      Życzę mniejszej miłości własnej i większej refleksji nad groszem
      publicznym. Pozdrawiam
      • Gość: ryś Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 20:28
        lubudubu, lubudubu... ja tam nie mialemproblemow ze zrozumieniem.
        porownanie imprez z biletami i bez pokazuje ze lenny mogl
        zarobicnawet 10 razy wiecej. krawiz sam byl zaskoczony jak zobaczyl
        te tlumy po drugiej stronie wisly. to pewne ze nie sprzeda juz
        zadnego koncertu w polsce bo zagral na wiankach za free. mogl
        skasowac znacznie wiecej a zostal przez krakowskich urzedasow
        wydymany. frajer
        • Gość: mk Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.09, 13:51
          krawiz sam byl zaskoczony jak zobaczyl
          > te tlumy po drugiej stronie wisly. to pewne ze nie sprzeda juz
          > zadnego koncertu w polsce bo zagral na wiankach za free.

          wręcz przeciwnie - menagement Kravitza może nie znać mentalności
          Polaków (że jak za darmo to trzeba brać, "nawet jeśli czego nie
          lubię to muszę - bo za darmo"), moga pomyśleć, ze ma tylu fanów w
          Polsce i będą starali się wystąpić przy okazji następnej trasy.
      • Gość: agnes Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 21:23
        Ogólnie tekst mnie pozytywnie zaskoczył. Jeden minus - zgadzam się z
        Anką, że bez sensu porównywać imprezy niebiletowane do biletowanych.
        Dwa kolejne łatwo obalić. Pracuję w podobnej branży i nigdy nie
        spotkałam żeby którakolwiek z agencji zgodziła się na zapis o ryzyku
        kursowym. Wynegocjowana cena to cena do zapłaty. Problem ze skokiem
        walut to problem organizatora nie artysty. Nie jestem pewna, ale
        chyba jest tak, że instytucje nie mogą kupować walut z wyprzedzeniem
        bo zawsze ich kurs może się obniżyć. Jak mieli wyznaczoną datę
        przelewu np. w marcu to wymieniali złotówki na dolary wtedy.
        • Gość: a Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 22:36
          z kolei jesli ja sie nie myle - a jest bardzo duza szansa tego - to jednak
          agencja nie ma sie zgadzac, trzeba po prostu odpowiednia pozycje otworzyc w
          imieniu miasta u jakiegos brokera walutowego..
    • Gość: Kostuch Czy 600 tys. USD za taras widokowy dla VIP-ów? IP: *.2.20.195.pp.com.pl 27.06.09, 21:18
      Trzeba na tacę rzucić. Bida w Kakowie! Oj Bida jak fix.Na tarasach widokowych
      Sheratona i Wawelum Kluszczyński menele bawią się. Kossaka nie omija ta komiczna
      sesja muzyczna. Kto murzyna ma temu murzyn gra!
    • Gość: anna Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.n4u.abpl.pl 27.06.09, 23:14
      Pan Berkowicz jest tak w sobie zakochany, że nie jest w stanie spojrzeć
      krytycznie na to co robi. Nie mówiąc już, że oderwał się mocno od
      rzeczywistośći. Ale tak mają ludzie, którzy nigdy niczego nie zrobili na własny
      rachunek. Załapał się szybko na państwową posadkę i bezkrytycznie wydaje
      publiczne pieniądze. Ulice w Krakowie mają katastrofalny stan, wiele budynków
      nie ma szans na remonty, nie ma parkingów, dobrej komunikacji, chodników i można
      by tak wymieniać jeszcze długo. Czy w takiej sytuacji, przy zapowiedziach
      kryzysu miasto stać na zapraszanie gwiazd za tak duże pieniądze?!Inne pytanie-
      podobno Pan Berkowicz jest Pełnomocnikiem ds. Kultury. Czy koncert Kravitza to
      działalność kulturalna, czy czysto rozrywkowa? Czy Festiwal Selector, na który
      również poszło ok 4miln z naszych podatków to kultura, czy czysta rozrywka? To
      trudne pytanie, bo w zasadzie wszystko w kulturze, zwłaszcza jeśli chodzi o
      muzykę można nazwać rozrywką. Tylko jest jednak różnica w dotowaniu np.
      Festiwalu Misteria Paschalia,a dotowaniu koncertu Kravitza. Myślę, że taka
      polityka kulturalna zabija sztukę, zwłaszcza tę niszową, ambitną,młodą
      niekomercyjną,taką, która nie ma szansy przebić się w mediach. Wiele ciekawych
      przdsięwzięć, czy zdolnych artystów w takiej rzeczywistości nie ma nawet szans
      zaistnieć. Wszystko zalewa masowość, jednakowość i nachalna komercha. Jeśli tak
      ma być, bo mamy być tacy nowocześni- ok, tylko wtedy po licho urząd
      Pelnomocnika ds. Kultury?
      • Gość: mk Re: Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.09, 13:31
        też tak myślę - lepiej organizować koncerty niszowych,
        niekomercyjnych twórców. I tym samym ich finansować i promować.
        Kravitz to biznes. Gra 10 koncertów co miesiąc, ma menadżerów,
        którzy wydają kasę na promocję i jeszcze więcej zarabiają. Wrzucają
        i to często nie za darmo teledyski do stacji muzycznych, załatwiają
        wywiady itd. Takiej szansy nie mają mniej komercyjni, lokalni itd.
        muzycy.
    • Gość: złośliwa jędza Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: 77.79.235.* 27.06.09, 23:35
      TAk to dużo za dużo - zwłaszcza w obecnej sytuacji.
      Obcina sie bibliotekom i tak juz małe środki na działalność (tj.
      wszystko)
      a płaci 600 tysiaków dolców za koncert który jest żenująco
      przygotowany - a w parasie czytam że nie naspirujemy do pozimu
      Opola. Dość bujania się za MOJA kasę!
    • drakaina Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? 28.06.09, 01:26
      Niestety info, że zapłacono tyle, co się płaci za koncert Cohena, nie jest zbyt
      budujące. Nie przepadam za akurat Kravitzem, z wszystkich wymienionych jako
      porównania wykonawców cenię Dylana sprzed lat, a Springsteen wciąż mnie
      pozytywnie zaskakuje formą twórczą i wykonawczą, ale tak po prawdzie w całym
      artykule nie pada żadne naprawdę gorące nazwisko. Należałoby zapytać, czy w
      przedziale cenowym, na jaki naprawdę stać Kraków (czyli mniej, niż zapłacono),
      nie ma jakiegoś ciekawego wykonawcy. Pewnie, że na tego rodzaju masówkę nie da
      się zaprosić nikogo naprawdę ambitnego... ale pomarzyć wolno.
    • Gość: gość Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 11:53
      Nie wiem po co ten list Berkowicza. Nie mam nic przeciwko Kravitzowi i koncertom gwiazd w Krakowie w ramach imprez miejskich, ale ta wypowiedz pełnomocnika na nowo rozgrzebała i rozgrzała do czerwoności nudny, stary i wałkowany od tygodni temat. Wianki w Krakowie za pieniądze podatników, którzy wolą mieć dobre drogi i sprawną komunikację miejską.
      Podanie kwot, jakie składają się na gaże innych gwiazd, nie jest mądrym posunięciem. Przeciętny centusiowaty Kowalski z Bronowic tylko się zaperzy na takie liczby. Ludzie żyją "od pierwszego do pierwszego", a tu setki tysiące USD się podtyka pod nos: "patrzcie, ile dajemy zarobić gwiazdom za wasze pieniądze". Ups.
      Umówmy się, Kraków powinien dbać o swoją pozycję na kulturalnej mapie Europy i nie może się dać zepchnąć na mielizny prowincjonalnych koncertów Maryli Rodowicz na największych miejskich imprezach w Krakowie. Dlatego nie uważam, że 600tyś USD na Lenngo czy dziesiątki namnożonych imprez/festiwali w Krakowie to kasa wywalona w błoto. Dzieje się i niech się dzieje jeszcze więcej! Byle na poziomie. Tylko że kłucie ludzi w oczy milionami złotych wydanymi na nie nie jest rozważne. Bo prosty człowiek kulturą nie żyje, tylko dziurawym chodnikiem. Koncerty i inne bzdety go średnio obchodzą.
    • Gość: karola Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: 84.38.160.* 28.06.09, 13:06
      Prawda jest taka, że gdyby nie Kravitz to całe te wianki można było by sobie
      wsadzić....uratował imprezę. Wiem co mówię.Byłam...
      • Gość: imd do Pana Berkowicza IP: 82.177.125.* 28.06.09, 18:27
        To się Pan, Panie Pełnomocniku nasłuchał, co? Wszstko Panu wytknięto:
        - problemy w posługiwaniu się językiem ojczystym, co razi
        szczególnie w przypadku osoby publicznej zajmującej się kulturą
        - brak umiejętności logicznego myślenia,wyciągania wniosków oraz
        manipulowanie faktami
        - arogancję, bo traktowanie nas jak ciemnej masy, niezdolnej do
        samodzielnego myślenia - którą łatwo omamią jakieś cyferki, jest
        wyjątkową bezczelnością
        - po raz drugi arogancję, bo tak się zastanawiam: ile upadających
        bibilotek, ile osiedlowych domów kultury zamknięto w wymienionych
        przez Pana miastach a konto koncertów?
        - arogancję po raz trzeci, bo jak rozumiem masz się Pan dobrze i
        czoła Twego nie mąci żadna zmarszczaka refleksji.
        No cóż raz się żyje. Nazwisko też się ma jedno. A to akurat nie
        najlepiej się będzie kojarzyć.
    • Gość: dogoscia Czy 600 tys. USD za koncert Kravitza to dużo? IP: *.n4u.abpl.pl 28.06.09, 22:36
      Do gościa małe pytanko, czy koncert Kravitza nazywasz wydarzeniem kulturalnym??,
      czy jednak należy go zakwalifikować do działu masowa rozrywka. Czy nie było
      możliwe postaranie się o jakiegoś sponosra tego masowego koncertu? Myślę, że
      oburzenie u wielu wynika właśnie z tego prostego faktu. I tak samo było i jest
      odbierane w całości finansowanie przez miasto koncertów np. Maryli Rodowicz, czy
      innych lokalnych pop gwiazdek. Inna rzecz, że ten głód na "gwiazdy" wywołała
      swego czasu gazeta wyborcza, a urzędnicy miejscy tylko to podchwycili. Gazeta,
      ciągle przyganiała, że dlaczego w Krakowie nie ma takiego np. festiwalu jak
      Open'er. I dlatego na siłę trzeba było coś zrobić żeby zadowolić "opinitwórczą"
      redakcje. Tylko zapomniano o tym, że festiwal Open'er jest inicjatywą nie
      związaną z żadnym urzędem, oddolną,komerycyjną i znakomicie sobie właśnie w tej
      formule radzącą. I tu nie chodzi o - jak to niektórzy usiłują wmawiać,
      centusiowatość Krakowian i skłonność do narzekania ale o zostawienie spraw
      takich, jak organizacja imprez, koncertów i wszelkiego typu festiwali ludziom i
      firmom, które to wykonują z racji swojej dzialnośći. Nie mam nic przeciwko
      rozsądnej pomocy, czy dotowaniu imprez kulturalnych ale może jednak można wybrać
      coś bardziej ambitnego i wyższych lotów. Czy Noc Muzeów, która zgromadziła
      prawdziwe tłumy nie jest tego dobrym przykładem? Czy nie można nad tym choć
      chwilę sie zastanowić? A nie bronić swoich "jedynie słusznych" racji jak
      oblężonej twierdzy?
      • Gość: Anna Dalej brak autokrytyki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 09:10
        Problem nie jest w kwocie problem jest w ludziach którzy na dzień mówią noc i
        nie potrafią przyznać się do błędu. Kto pamięta jak Berkowicz zapluwał się o
        Cracow Scren Festiwal jaki to jego fantastyczny pomysł, mimo że była to totalna
        klapa dalej piał o sukcesie to weszło mu w krew. Nikt nawet nie zapytał ile
        milionów poszło w błoto. Zdjęcie z artykułu obrazuje problem "Wianków" mało
        widać , mało słychać. Organizator pod wodzą Sroki nie ma wizji i za rok będziemy
        mieli coś podobnego mimo krytyki z której obrośnięci w pychę urzędnicy wyjdą bez
        skazy.
    • Gość: ` TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 13:28
      za dużo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka