Gość: Piotrek
IP: *.ramtel.pl
05.07.09, 23:12
Według mnie ten artykuł nie jest prawdą. Ten Jarmark to porażka pod
względem programowym jak i logistycznym. Nic nie widziałem
oryginalnego w tym cudownym Jarmarku. Cały program Jarmarku można
było obejrzeć w 5 minut. Największą atrakcje robiło piwo znanej
marki, oczywiście autorowi tekstu chyba chodziło, że to jest ta
innowacyjność. reszta ludzi skupiła się wokół pustej sceny, ale
przynajmniej można było posłuchać muzyki. Oczywiście nikt z
organizatorów nie pomyślał o transporcie. Bo jeden autobus MPK na 30
minut to troszkę za mało, no ale to nic. Na samym Jarmarku piękne
mapki, ale po co one komu, jak wszystkie punkty "programu" można było
zobaczyć bez patrzenia na mapki. Ja bym się zastanowił po co
organizować takie "imprezy", żeby tylko ludzie pili. To jest ta
wielka promocja Nowej Huty? Według mnie to jest żenada i tania
sielanka a nie nowoczesna forma i innowacyjność. takie pikniki możemy
spotkać w każdej wsi w czasie święta chłopa, ale czy to jest poziom
Krakowa, Nowej Huty i obchodów 60-lecia. Już nie wspomnę o
pieniądzach, które zostały wydane na ten Jarmark. Według mnie to
żadna promocja Łaźni Nowej, a jej antyreklama. bardzo lubie spektakle
tego teatru, ale organizacja Jarmarku to porażka.