gregry
26.07.09, 17:22
Porażka
Byłem dziś zawieźć kogoś na lotnisko i niestety musiał iść na
nogach. Wysadziłem go obok terminala krajowego. Korek był od miejsca
na autostradzie, gdzie zaczyna się zjazd na Balice, aż po same drzwi
portu lotniczego. Wszyscy chcieli wjechać na parking przy terminalu.
Od rzeczonego zjazdu do ronda prowadzącego do terminalu jechałem pół
godziny. Co ciekawe, z owego Ronda na Mistrzejowice zajechałem w 15
minut.