Dodaj do ulubionych

Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów

IP: *.chello.pl 27.07.09, 23:36
najzabawniejsze, ze w kazdej miejscowosci czy wsi historia wyglada
zawsze tak samo - najpierw pradziadowie mieszkancow fundują kosciol
albo klasztor dla siebie, ktory to kilkaset lat pozniej przeksztalca
sie w hydre uciskającą ich prawnuków;
Obserwuj wątek
    • Gość: mak Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.116.70.225.wireless.dyn.drei.com 27.07.09, 23:47
      Takie miejsca jak opactwo TYNIECKIE w innych częściach EUROpy współgrają z
      otoczeniem, a tu prawda jest taka -że najbliższe otoczenie
      to syf, kiła, mogiła ! Ponuro, brudno i nudno !
      Przywiozłem w to miejsce kiedyś znajomych, (bo wypytywali mnie o Tyniec)
      droga dojazdowa zrobiła na nich przygnębiające wrażenie, podobnie jak bar w
      białej budzie nad Wisłą !
      • Gość: Tyniec Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.220.122.217.dsl.dynamic.eranet.pl 28.07.09, 00:52
        Gość portalu: mak napisał(a):
        > Przywiozłem w to miejsce kiedyś znajomych, (bo wypytywali mnie o
        Tyniec)
        > droga dojazdowa zrobiła na nich przygnębiające wrażenie, podobnie
        jak bar w> białej budzie nad Wisłą !

        To Benedyktyni nie zaprosili na obiad, tylko Twoi znajomi musieli
        korzystać z białej budy nad Wisłą?.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.fema.krakow.pl 27.07.09, 23:57

      eeeeeeee - sam jesteś hydra!
      • Gość: havi Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 00:02
        mieszkańcy powinni korzystać z tego że tam jest pełno turystów,(restauracje, sklepy itp.) powinni jeszcze lizac majchra po d..
        że w ogóle tam cokolwiek robią, a tak to juz zostanie syf bród, może tak lubią zyc! kto wie...
        • Gość: Leccinum Mieszkańcom nie pozwala się otwierać restauracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 07:33
          ani barów bo stanowiłyby konkurencję dla klasztoru. Rozwój Tyńca jest
          podporządkowany interesom zakonników.
    • Gość: Ja Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: 87.239.217.* 27.07.09, 23:59
      A nie jest to tak że za kasę miejską w trybie natychmiastowym chce się podnieść wartość działek należących głównie do opactwa ?
      • Gość: qwerty Nie jest. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 00:30
      • Gość: havi Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 00:31
        przeciez nawet jak będzie super droga do klasztoru, to wzrost wartosci działek obejmie nie tylko benedyktynskie ale i wszystkie które lezą w pobliżu i przy drodze.

        Lepsze drogi, porządek i sąsiedztwo niezniszczonej jeszcze przyrody w okolicy spowodują ogólny wzrost jakosci postrzegania dzielnicy. moze stanie się drugą wolą justowską? co powinno sie przełożyc na ogólny wzrost cen działek.
        a mieszkańcy patrzą krótkowzrocznie
        • Gość: mariusz Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.chello.pl 28.07.09, 08:07
          Jakiej niezniszczonej przyrody? Ten plan powoduje niszczenie
          przyrody. Planuje budowę nowych dróg w terenach zielonych, nową
          zabudowę w terenach zielonych - w tym w miejscach występowaniach
          rzadkich gatunkow, oczyszczalnię ścieków w terenie zalewowym,
          odprowadzanie podczyszczonych ścieków do starorzecza Wisły.
          • Gość: tomiko Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.centertel.pl 28.07.09, 11:28
            Drogi Kolego. Ścieki z oczyszczalni nie są podczyszczone, tylko oczyszczone i
            można je odprowadzać do rzek a nawet i jezior. Jeśli chodzi o lokalizację
            oczyszczalni w terenie zalewowym, to cóż, prawie każda oczyszczalnia jest tak
            zlokalizowana, bo ścieki mają taka właściwość że nie chcą płynąc pod górę. Więc
            oczyszczalnie zwykle lokalizuje się w najniższym miejscu w okolicach odbiornika
            ścieków oczyszczonych (podkreślam oczyszczonych)
            • Gość: Mariusz Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.chello.pl 28.07.09, 13:38
              jeżeli scieki są oczyszczone to proponuję wypic szklaneczkę tej
              oczyszczonej wody. Scieki nigdy nie wychodzą z oczyszczalni
              oczyszczone, lecz zawsze podczyszczone. Poza tym jest różnica w
              odprowadzania tej wody do rzeki , a odprowadzeniem do
              sterorzecza z ktorego nie ma odpływu - z tego zbiornika zrobi się
              po prostu szambo.
              Mylą ci się kolego pojęcia, fakt że oczyszczalnię robi się w
              najniższym miejscu nie oznacza że lokalizuje się ją na terenie
              zalewowym.
              • Gość: tomiko Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.centertel.pl 28.07.09, 15:34
                Pojęcia mi się nie mylą, i Twoje subiektywne odczucia tego nie zmienią.
                Oczyszczalnia biologiczna odprowadza wody oczyszczone, co nie oznacza że można
                je pić. Czym innym jest woda zdatna do picia (czysta bakteriologicznie) a czym
                innym oczyszczone ścieki (bez zanieczyszczeń biologicznych powodujących
                degradację środowiska) Ścieki nie muszą być zdatne do picia, aby były bezpieczne
                dla środowiska. Ścieki opuszczają oczyszczalnię oczyszczone biologicznie i Twój
                krzyk tego nie zmieni
    • Gość: qwerty Mój kochany komentatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 00:28
      Dziecięca choroba lewicowości odebrała Ci zdolność posiadania PODSTAWOWYCH wiadomości o historii tynieckiego opactwa.
      Benedyktyni w Tyńcu - i owszem - mają klasztor. Ale to nie z Tyńca wzięła się potęga ich majątku.
      Trzeba doczytać.
      O Prądniku
      o "Panu na stu wsiach"
      i o kilku(-set) innych drobiazgach.
      Klasowe widzenie historii wyszło z mody w tej części Europy
      - z hukiem
      - dobrych kilkanaście lat temu.

      A kościołów i klasztorów nie fundowali mieszkańcy okolicznych wsi.
      Raczej dialogowano z gośćmi, którzy byli nieco "grubsi w palcach".
      • Gość: eeeee Re: Mój kochany komentatorze IP: *.chello.pl 28.07.09, 09:51
        >Dziecięca choroba lewicowości odebrała Ci zdolność posiadania
        >PODSTAWOWYCH wiadomości o historii tynieckiego opactwa.


        zachęcam do lektury:
        www.kaszow.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=258
        dokumentu, z ktorego wynika, ze benedyktyni tynieccy swoj majatek
        zbijali na krzywdzie okolicznych mieszkancow wlaczajac w to bicie i
        więzienie chlopow pracujacych w podleglych im wsiach; w dzisiejszych
        kategoriach taką dzialalnosc benedyktynow okreslilibysmy mianem
        najzwyklejszego bandytyzmu;

        w tym miejscu nalezy dodac, ze benedyktyni otrzymywali cale wsie nie
        na drodze ich kupna za swoja ciezka prace (bo przeciez nigdy nie
        pracowali) ale za darmo, od panstwa, a potem powiekszali swoje
        włości drogą bezprawnego zaboru okolicznych majątków;



        • Gość: qwerty No jest kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:08
          Z tego ładnie wkopiowanego linku wynika CO NAJWYŻEJ, że Benedyktyni postępowali w ten sposób w stosunku do mieszkańców Kaszowa.
          Po drugie akta z przytaczanych czasów pełne są doniesień o takich sporach. Benedyktyni postępowali tak w innych czasach niż te, w których obowiązują dzisiejsze normy, Błąd popełniony przez przedmówcę jest dość szeroko znany w metodologii historii jako prezentyzm.
          Jeśli ktoś próbuje oceniać uczestników historycznych wydarzeń z pkt widzenia dzisiejszych norm, to może lubi podróże w czasie?

          Zatem można wydarzenia historyczne oceniać W DZISIEJSZYCH KATEGORIACH, ale można też tą drogą narazić się na śmieszność.
          Można poczynania rzymskich legionów nazywać agresją bez wypowiedzenia wojny, zburzenie świątyni w Jerozolimie - zniszczeniem dziedzictwa kulturowego, a wojnę stuletnią - inwazją Anglii na Francję.
          Ale śmiechu będzie mnóstwo.
          Benedyktyni - mój domorosły historyku - nie otrzymywali swoich dóbr za darmo, ale zajmowali się budowaniem cywilizacji na obszarach o znacznie niższym stopniu rozwoju czegokolwiek.
          Łatwiej przyjdzie to zrozumieć, kiedy się sprawdzi, co do Polski sprowadzili np Cystersi. Ale na długie wykłady nie mam czasu.
          Czy Benedyktyni nie pracowali?
          A dewiza "ora et labora" to skąd się wzięła? A o regule Św.Benedykta to słyszeliśmy kiedyś?
          Od PAŃSTWA to Benedyktyni nie bardzo mogli cokolwiek dostawać, albowiem zjawisko państwa wtedy nie istniało, istniała władza królewska. Swoich majątków Benedyktyni nie znajdowali zatem na gościńcach, ale DOSTAWALI drogą zapisów i nadań od posesjonatów - tych, którzy mieli.
          Zagarnianie majątków sąsiednich, którego się z pewnością dopuszczali ,jak każdy podmiot wyposażony w siłę i nie podlegający skutecznej sprawiedliwości, było w czasach historycznych powszechną praktyką silniejszego. Podmioty nie były bowiem równe wobec prawa, a jego egzekucja była marna. Proszę poczytać sobie no "Prawem i lewem" , to pomoże w uzupełnieniu lektury - i w zrozumieniu, czy postępowanie Benedyktynów było w TAMTYCH czasach czymś wyjątkowym.
          • Gość: rysiek Re: No jest kłopot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 20:49
            No cóż ja się nie będę wiedzą historyczną popisywał (bo zawsze się znajdzie ktoś
            kto ma wiekszą), ale takie jedno pytanie mam. Czy (idąc twoim tokiem myslenia)
            konfiskaty majątków kościelnych przez komunistów również nie należy oceniać
            przez pryzmat dzisiejszych czasów? Czy "zwracanie" ich przez państwo
            "prawowitym" właścicielom jest w takim razie marnotrawieniem publicznych
            pieniędzy przez polskich (służalczych wobec kleru) polityków ?
            • Gość: qwerty Nie o popisywanie tu chodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 10:27
              Ja tylko tłumaczę.
              Czy zwracać? Zagarnięcie było bez wątpienia przestępstwem już w obliczu praw
              podówczas obowiązujących. Stworzone w tym celu przez komunę prawo bagnetu nie
              jest prawem tylko siłą opartą na strachu. Majątki zagarnięte przez nazistów (na
              przykład) uczestnikom zamachu Stauffenberga także zwrócono.
              Podmioty zaś są (a już z pewnością POWINNY BYĆ - bo że w praktyce tak nie jest,
              to wiemy) równe wobec prawa. Niezależnie od tego, czy są potężną międzynarodową
              organizacją (kościół) czy biednym gospodarzem z Tyńca.

              Prawo jest prawem niezależnie od bieżących finansów państwa czy gminy. Przecież
              wieloletnie traktaty zawarte przez PRL dzisiejsza Polska nadal respektuje. Np
              pożyczki.
              Na tym między innymi polega ciągłość suwerennej władzy, że się odpowiada za
              grzechy poprzedników.
              Tak samo jak z mieniem zabużańskim.
              Albo z wypłaceniem wysokiego odszkodowania pracownikom Polskiego Radia,
              wyrzuconym bezprawnie z pracy przez Targalskiego. To nie Targalski płaci, to
              płaci instytucja, w której pracował.
              A dzisiejsze państwo płaci na grzechy sowieckiego PRL-u.

              Ktoś coś komuś zabrał bez rekompensaty, i teraz to coś, co jest następcą tego
              kogoś, musi oddać to, co tamten ktoś zagrabił.
    • Gość: Tyniec Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.220.122.217.dsl.dynamic.eranet.pl 28.07.09, 00:50
      Czy Benedyktyni dołożą do tej inwestycji, przynoszącej Im zysk, czy
      jak zwykle będą ślizgać się po plecach podatnika i czerpać bez
      umiaru ile się da wykorzystując korzystną koniunkturę ?.
      • Gość: gosc Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.cityconnect.pl 28.07.09, 01:29
        nie podoba mi sie, ze autor napisal o cyzmis oporze przeciw utracie "kawalka
        trawnika' bo trawnik nie trawnik, kawalek nie kawalek, wlasnosc rzecz swieta!
        nie moze byc tak, ze mieszkancow, ma sie gdzies, bez wzgledu na sasiadow, jesli
        to dobro narodowe, niech wysiedla mieszkancow placac im za dzialki ceny, jakich
        sa warte
        to, co stalo sie z Tyncem wola o pomste, toz to duchowe centrum handlowe, gdzie
        cos, co jest np. zwykla mąką, dlatego, ze ma jutowy worek i napis
        'benedytynskie', kosztuje 5 razy wiecej
        i te tlumy z designerskimi woreczkami.... po to sie teraz jedzie do tynca?
        apropos, parkingi dla gosci to juz nie laska?
        no pewnie, "nasi" wjezdzaja na dziedziniec...

        handel, halas, kurz i przystanek na wisle
        kolejne miejsce na spacer i cisze odpadlo
        SMUTNE
        • Gość: havi Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 02:37
          za kawałek trawnika tez płacą!, nie mozna poprostu zabrać

          tylko sie cieszyć ze sa turysci- to nowe miejsca pracy, jak kupuja make w worku 5 razy drozej to przeciez dobrze, kraków powinien dbac o turystów, zwłaszcza w czasie kryzysu, bo z tego żyje, a jest ich w tym roku mniej
          • Gość: Tyńczanin Plan dla Tyńca: Racja mieszkańca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 05:24
            Taaa. po co nam plan zagospodarowania niech każdy buduje gdzie chce i co chce ,
            to nam da więcej przestrzeni i ładu architektonicznego i miejsca na spacery.
            Taaa.. nie oddam nawet kawałka trawnika na wspólną drogę pewnie dzięki temu
            będzie szersza, równiejsza i bezpieczniejsza Taaa... po co mi turyści jeszcze
            sąsiad się wzbogaci i odremontuje dom albo zrobi ładniejszą knajpę niż
            Benedyktyni Taaa.... po co planować, uzgadniać, żyjmy z dnia na dzień pijmy co
            się da zawsze ktoś inny jest winny.
            Proszę bardzo ale bezemnie .
            • Gość: menton Re: Plan dla Tyńca: Racja mieszkańca IP: 213.17.239.* 28.07.09, 16:24
              brawo! jedyny rozsądny głos w całej tej dyskusji!
            • Gość: roman Re: Plan dla Tyńca: Racja mieszkańca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 22:45
              zerknąłeś na projekt planu?? Pas Drogowy przez Tyniec ma mieć 20 m szerokości,
              ścieżka rowerowa wyznaczona w ul. Bogucianka biegnie miejscami przez istniejące
              budynki!! Przez dolinę miedzy ulicami Bol Śmiałego a Obrony Tyńca (pierwsze
              skrzyżowanie w Tyńcu) ma mieć 12 m!!! Plan przewiduje zakaż wznoszenia
              (przekształcania) obiektów wolno-stojących z przeznaczeniem na usługi
              turystyczne jak zatem mamy zarobić na turystach?? A dojazd do opactwa jest
              przewidziany nową drogą od strony Wisły przeciwko czemu nikt nie protestuje.
              Łatwo się wypowiadać na temat o którym wiedza jest powierzchowna.
              A co do wzrostu wartości nieruchomości jeśli powstanie obok nich droga
              tranzytowa dla od Skawiny, Oświęcimia, Wadowic itd jest conajmniej dyskusyjny!!
              Niech się Benedyktyni Bogacą nic mi do tego ale my chcemy uszanowania naszych
              postulatów chociaż części.
      • Gość: qwerty Zastanów się Tyńcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:17
        gdzie byłby Tyniec bez Benedyktynów. Tylko się zastanów. Nic więcej.
        • Gość: Roman Re: Zastanów się Tyńcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 22:56

          Powiem Ci gdzie... 8 kilometrów od Wawelu cichy atrakcyjny do mieszkania jak
          wiele atrakcyjnych miejsc w Krakowie typu Kostrze, Wróblowice, Bronowice itp itd.
          A już na pewno zyskałby nie będąc częścią (zapomnianą) Krakowa
          • Gość: qwerty Najpierw IP: *.multimo.pl 02.08.09, 10:04
            ...musiałby powstać.
    • Gość: oczy Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.chello.pl 28.07.09, 08:49
      jak dla mnie to glosuje za zburzeniem klasztoru nie będzie psuł widoku na
      tatry, strata żadna przynajmniej gruz przyda się na poprawę dróg w okolicy
      • Gość: eeeee Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.chello.pl 28.07.09, 09:54
        strata zadna bo w Tyncu z oryginalnego klasztoru nic sie nie
        zachowalo; caly klasztor (za wyj. kosciola) byl odbudowany w 20
        wieku;
        • Gość: qwerty Piwnice też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:20
    • Gość: Maras Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: 212.244.185.* 28.07.09, 08:50
      Żałosny artykuł. Autor zupełnie nie czuje problemu. Mieszkańcy już uzgodnili
      wspólne stanowisko z Benedyktynami w sprawie planu. Problem w tym że miasto
      jak zwykle chce coś zrobić cudzym kosztem. Zamiast wybudować nową drogą
      dojazdową na którą jest miejsce! chce poszerzać wąskie ulice. Przykładem
      bezmyślności planistów jest np. prowadzenie międzynarodowej ścieżki rowerowej
      przez środek osiedla zamiast wałem wiślanym w stronę Skawiny. No ale wiadomo,
      wzmocnienie wału(nie konserwowanego od II wojny światowej!!!) kosztuję więcej
      niż poszerzenie ulicy kosztem cudzej działki i dołożenie obok ścieżki. A
      miasto i tak z nikim nie chce rozmawiać urzędnicy wiedzą lepiej co jest
      potrzebne Tyńcowi np. brak kanalizacji bardzo cieszy mieszkańców już od 20 lat
      jej budowy.
    • Gość: derek Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 09:01
      Ten artykuł to komentarz, polemika czy felieton? Podobnie jak poprzednie w tej
      sprawie ślizga się po temacie.A może pojechac do Tyńca i pogadać z wszystkimi
      np. posłuchac tez o tej kanalizacji co ja miasto robi 20 lat. Może też
      zapytaćmiejskich jak do Tyńca dojecchać po dziurawej Tynieckiej gdzie
      mieszkańcy też mają dość
    • Gość: św.Benedykt Plan dla Tyńca a racje benedyktynów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.09, 10:39

      "Módl się i pracuj!" W dzisiejszym trudnym czasie przełomu
      tysiącleci ta dewiza benedyktynów tynieckich chyba już brzmi: "Módl
      się ( do Mamony) i handluj!"

      Jestem tu i widzę:13 mnichów o posturach wyrwidębów i imponujących
      brzuchach, jakich się widuje z rzadka w kościele a częściej w
      sklepikach firmowych czy na jarmarkach "produktów benedyktyńskich"
      zerwało z tradycyjnym wizerunkiem pracowitego benedyktyna a staje
      się symbolem epoki złota!

      Tak trzymać ! Niech tzw. "nawiedzeni" czyli idealistyczne naiwniaki
      się modlą do jakiegoś boga, wy macie konkretny cel! Po co
      praktykować regułę , jakieś nony, jutrznie,itp. zmurszałe praktyki,
      po męczących wyprawach handlowych! Kiedy człowiekowi chce sie spać!
      Wystarczy dać na stronę zdjęcie a zegar sam puści spiewy
      gregoriańskie punktualnie o porze , jak napisane w reklamie. Płatne
      rekolekcje dla (oczywiście!) biznesmenów, czy luksusowe samotnie
      z "wyciszeniem" od zgiełku cywilizacji, są bardziej opłacalne.
      Aby się nie wstydzić wiejskiej drogi przed zaprzyjaźnionymi mnichami
      tybetańskimi czy wizytującym klasztor ambasadorem Japonii,
      prowadzącej poprzez tyniecki przysiółek , trzeba coś z tym zrobić!
      Tyniecka ciemnota i oszołomstwo powinna być spacyfikowana
      przez "oświeconych " mnichów benedyktyńskich!
      • Gość: norma Re: Plan dla Tyńca a racje benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 19:30
        A ojciec Leon Knabitt - pierwszy tur i pasibrzuch tyniecki!
        Człowieku oprztomniej!
    • Gość: Rozczarowany Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: 20.142.116.* 28.07.09, 11:48
      Zenujacy artykul ... ciekawe co ta pani ma do powiedzenia ludziom
      ktorzy mieszkaja tam od pokolen i dla kolejnych pokolen trzymaja
      grunty pod budowe kolejnych domow. Samo stwierdzenie ze klasztor
      moze pomoc w rozmowach z urbanistami swiadczy ze posiada on moc
      wieksza niz zwykli obywatele - co jedynie potwierdza zarzuty
      mieszkancow. Przykro sie czyta takie bzdury ...
    • Gość: Karton Tyniec - idealny na spalarnię odpadów IP: *.anonymouse.org 28.07.09, 12:55
      Dlaczego by tam jej nie wybudować?
      Można dorzucić krematorium i będzie OK
    • Gość: wiarus Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 15:59
      Panowie z GW, już dość jątrzenia i nagonki na klasztor. Jestem mieszkańcem ul. Bogucianka i także mój dom jest zagrożony zniszczeniem. Nie jest to jednak decyzja żadnego z OO.Benedyktynów. Wystarczy mieć choć trochę dobrej woli (której Wam brakuje), żeby wiedzieć czego chce klasztor. Już kilkakrotnie, zarówno w komunikatach pisemnych jak i ustnych, wyrażona została dezaprobata dla burzenia domów i zabierania komukolwiek jego własności. Wszelkie zmiany wynikające z planów służą jedynie deweloperom, którzy jeszcze kilka lat temu kupowali tutaj działki "rolne" po 900 zł. za ar. W Tyńcy jest ogromny interes do zrobienia. Nie róbcie tego jednak kosztem klasztoru. Od trzydziestu prawie lat obserwuję działalność Waszego Pryncypała i wiem jak bardzo zależy Waszemu środowisku na niszczeniu Kościoła. W Tyńcu już osiągnęliście to, że poziom niechęci do klasztoru równy jest prawie poziomowi Waszej nienawiści.
      Może już dość opluwania i podżegania?
      • Gość: Czytelnik "obserwuję pryncypała" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 16:10
        A ile z tych 30 lat służbowo
        a ile ochotniczo?
      • Gość: qwerty A kto sprzedawał deweloperom te działki?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 16:13
        rolne po 900 za ar?
        Krasnoludki?

        A teraz płacz, co?
        Bo chcą budować, a Wam żal.
        Bo grunty podrożały, to Wy im teraz pokażecie.
        "Na NASZYM będą budować?! Niedoczekanie!"
        Przecież i Wy chcielibyście budować, ale ulica Bogucianka ma być taka sama szeroka, jak była, to chyba jasne...
    • Gość: wiarus Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 16:10
      Gdybyś uczył się w szkole tak jak trzeba historii, to byś wiedział, że to Klasztor fundował Tyniec, a nie na odwrót.
      • Gość: qwerty Wiarusie? z pewnością uczyłeś się historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 16:19
        "jak trzeba"
        Tej "właściwej" historii. O wrogach klasowych i prawach dialektyki.
        Ja w tym czasie uczyłem się historii.
        No i stąd te różnice, które ciężko będzie zasypać.
        Odpocznij sobie na tej wczesnej wojskowej emeryturze wypracowanej w Ludowym Wojsku Polskim (jednostka w Pychowicach? Dawniej KBW...) - i błagam, nie pisz już do mnie więcej.
    • czesiekkk Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów 28.07.09, 18:50
      Kapitalizm to taki ustrój w którym spekuluje się akcjami, walutą, surowcami a
      także nieruchomościami. Dlatego nie wyobrażam sobie czynić komuś zarzutu, ze
      spekuluje.
      Zadaniem państwa jest jednak opodatkować spekulację i sprawić, żeby wszyscy
      inwestorzy grali na akcjach, walutach, surowcach, nieruchomościach na tych
      samych zasadach i nie było nieuprawnionego dostępu do informacji dających jednym
      przewagę nad drugimi.
    • Gość: henio Re: Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.chello.pl 28.07.09, 18:57
      to nie mieszkańcy ufundowali Klasztor w Tyńcu, a jeżeli nawet by tak było to w
      Tyńcu nas rdzennych mieszkańców jest może 0.000000001 %, (którzy nic nie mają
      przeciwko rozbudowie) reszta to spekulanci którzy zakupili glebe rolną i chcą
      teraz przekształcić i się wzbogacić.
    • Gość: Krakus z Tyńca Plan dla Tyńca: O co chodzi protestującym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 00:00
      O co chodzi protestującym? Ano o to aby nie dopuścić do uchwalenia
      planu zagospodarowania Tyńca w jakiejkolwiek wersji. Dlaczego? Bo
      każdy plan zagospodarowania zakłada jakieś ograniczenia gęstości
      zabudowy oraz wyznacza tereny gdzie budować wolno i gdzie budować
      nie wolno. więc każdy plan będzie komuś nie na rękę. A jak planu nie
      ma to można "załatwić" pozwolenie na budowę praktycznie wszędzie,
      nawet tuż przy wale- jak można zobaczyć przy końcu ul. Walgierza
      Wdałego. Wprawdzie ten plan zakłada zwiększenie obszaru zabudowy o
      20%ale co to obchodzi gościa, który ma działkę akurat tam gdzie nie
      przewidziano nowych domów? Albo posiadacza gruntów rolnych, który
      już liczył miliony jakie zarobi jak to sprzeda po 40 000 za ar?
      Redaktor Hajok się myli - protestującym nie chodzi o dialog! tu
      chodzi o to aby zmobilizować jak największą grupę protestujących i
      całkiem zablokować uchwalenie planu. No i starają się "obrońcy
      działek" jak mogą - straszą niezorientowanych, że im domy wyburzą,
      że ogródki zabiorą, że turyści zadepczą, że ich zaleją, bo polder
      itd., itd. Cała ta zadyma z Klasztorem to też całkowita ściema aby
      odwrócić uwagę od tego o co w rzeczywistości chodzi. Cały grzech
      Klasztoru to to , że ojcowie popierają uchwalenie planu, bo jaki
      by nie był przeszkodzi dzikiej zabudowie resztek zielonych terenów
      Tyńca. No i tego im
      lobby posiadaczy działek nie może wybaczyć. Tu nie o poszerzenie
      drogi do Klasztoru chodzi ale o samo poparcie dla planu, który
      uniemożliwia zabudowę każdej wolnej działki czy łąki w Tyńcu.
      Mam nadzieję, że Władze Miasta nie ugną się przed terrorem
      krzykliwej grupy "obrońców Tyńca". To nie jest głos wszystkich
      mieszkańców. Więcej odwagi Panie Radny Stawowy!Wiem, że za rok
      wybory ale Tyniec jest dla wszystkich nie tylko dla grupy posiadaczy
      działek. A dziennikarzom GW życzę lepszego nosa i większej
      wnikliwości przy raportowaniu , bo jak na razie to dość żenujące
      teksty popełniacie.
    • Gość: mitragir Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.09, 12:21
      Niestety nieudolność i leceważenie lokalnych interesów przez biuro
      planowania przestrzennego, kierowanego przez nieomylna w swoim
      mniemaniu p.Jaśkiewicz ,prowokuje konflikty przy wszystkich
      planach .Polityka wywłaszczanie właścicieli z ich gruntów przez
      odebranie im możliwości wybudowania choćby małego domu - bez
      odszkodowania musi wydać takie owoce. Nikomu nie mieści się w
      głowie ,dom wysokości 7m lub 9m może zaburzać widok i ekspozycję
      sylwety klasztoru .Ale "urbanisci" p.jaśkiewiczowej ignorują
      podstawy matematyki - pojęcie wysokości .Chodzi jej wyłącznie o
      uniemożliwianie jakiejkolwiek i gdziekolwiek zabudowy w granicach
      Krakowa .Chyba ,że na Zabłociu gdzie króluje szkoła wyższa
      zorganizowana przez naszego prezydenta Majchrowskiego.Lub na terenie
      klubu jeździeckiego na ruczaju ,któremu szefuje znajomy .Nie
      pozostaje nam nic innego jak zamienić się miejscami z
      p.Majchrowskim .O ile w końcu sam nie usunie osoby zdecydowanie
      obalającej w jego pozytywny wizerunek w oczach krakowian. Ale po
      sprawie Tajstera i jego rozpaczliwej obrony przez prezydenta pewnie
      bez prokuratowa i aresztowania p.Jaśkiewicz się nieobejdzie .Tylko w
      takim wypadku prezydent "odwołuje" współpracowników i chwała mu za
      lojalność .Problem tylko ,że cierpią na tym interesy mieszkańców ,a
      w konsekwencji wpływy do budżetu Krakowa z podatku od od
      nieruchomosci ,które nigdy nie zostaną wybudowane dzięki pracy pani
      Jaśkiewicz.
    • Gość: Roman Plan dla Tyńca: Racja benedyktynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 22:52
      Artykuł nie podaje jednej zasadniczej informacji że zostały odrzucone
      wszystkie uwagi złożone jako wspólny postulat wszystkich grup mieszkańców w
      tym Benedyktynów!!!! Chętnie udostępnię kopię. Postulaty te zostały zresztą
      wydrukowane w gazetce parafialnej.
      Pisanie że mieszkańcy nie chcą oddac swojego jest w przypadku Tyńczan
      niesprawiedliwe i nieuczciwe!!
      Wszystko co powstało w Tyńcu powstało wyłącznie z inicjatywy mieszkańców i w
      czynie społecznym: od drogi z Kostrza do Tyńca przez sieć wodociągową, sieć
      gazową, pętlę autobusową Tyniec Kamieniołom, telefonizację a teraz od 15 lat
      staramy się w ramach lokalnej inicjatywy inwestycyjnej o budowę
      kanalizacji!!! Do dzisiaj podstawą gospodarki ściekowej są szamba!!!! w
      Królewskim mieście Krakowie!!!!!! w 21 wieku!!!! Załatwione przez komitet
      pozwolenia padają (tracą ważność) bo ZIkiT nie może się dogadać z MPWiK!!!
      Może autor tym też by się zainteresował???
    • Gość: rysiek Nie wytrzymam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 20:37
      Nie wytrzymam
      Autor tego żenującego artykułu powinien zrozumieć że benedyktyni nie są
      jedynymi mieszkańcami Tyńca i nie tylko z nimi powinno się rozmawiać. Czym
      jest opactwo dla Tyńca to chyba lepiej wiedzą mieszkańcy. Nie ma oczywiście
      nic dziwnego w braniu pod uwagę opactwa, ale traktowanie go jako priorytetu
      przy sporządzaniu planu przynajmniej nie jest już dla mnie tak oczywiste (choć
      jak widzę dla autora jest). Jeśli już mówimy o wspólnym dobru, to dlaczego
      interes benedyktynów jest wynoszony ponad racje wszystkich innych mieszkańców
      Tyńca?
      Artykuł oceniam jako bardzo jednostronny. Teksty typu opactwo= wawel,
      mieszkańcom żal kawałka trawnika i biedni zakonnicy=chłopcy do bicia. Co to
      jest - ulotka reklamowa czy spot wyborczy? Wstydź się autorze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka