Dodaj do ulubionych

Witajcie o poranku...

30.12.03, 09:04
Kto chce, bym go kochała

Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.

I musi też umieć ziewac, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powlokę buka.

Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i smiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ja nic nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i byc daleki od dobra i równie daleki od złości.

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

:)
vacare
Obserwuj wątek
    • to.ya Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 09:29
      RADOŚĆ O PORANKU

      Jak dobrze wstać skoro świt, jutrzenki blask duszkiem pić
      Nim w górze, tam, skowronek zacznie tryl
      Jak dobrze wcześnie wstać dla tych chwil
      Gdy nie ma wad wspaniały, piękny świat
      Jak dobrze wcześnie wstać wiosną lat
      Otrząsa się z rosy bez. Chcę w taki dzień znaleźć się
      Obiecał mi poranek szczęście dziś
      I szczęście dziś musi przyjść
      Nie zmąci mej radości żaden cień
      Wschodzące słońce śmieje się, co za dzień
      Obiecuje nam ranek wszystko co chcemy mieć
      Miłość ludziom, deszcze listkom, słowom sens
      Budzimy się do życia naiwni tak
      Tak jak czasem porankiem bywa piękny świat
      Nadzieja i jutrzenka siostry dwie
      Trzeba wiedzieć, że są, wierzyć w nie
      Dzisiaj odnajdę, odnajdę siebie samą
      Dzisiaj, aa aa, na pewno wyjdę za mąż
      Dzisiaj, dzisiaj, bo dzisiaj, oj, di di di, baj, baj wstaje świt
      Taki piękny to czas chce się żyć
      I chce się wstać, bo chce się żyć, mmmmm
      Oj di di di, abj, szkoda dnia
      To czego pragniesz, najgoręcej chcesz
      To tylko może w taki dzień zdarzyć się
      • vacare Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 09:36
        witaj to.ya
        jesteś niezawodna, Ci nasi faceci cos dzisiaj jacyś
        smutni i bardzo poważni.
        :)
        vacare
        • to.ya Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 09:51
          Witaj Vacare!
          Faceci pewnie śpią błogo albo jeszcze są o jedną kawę za mało...

          Jak przygotowania do Sylwestra? Przyjedziesz do Krakowa?
          :))
          Pozdrawiam serdecznie i ciepło!
          Ewa
          • vacare Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 10:04
            o jedną kawe za mało, albo wczoraj o "jedną kawe za dużo"
            Bardzo bym chciała przywitać Nowy Rok w Krakowie,
            ale to niestety niemożliwe.
            To. ya nie pozdrawiaj mnie "ciepło" bo zaraz napisza, że ciepłe to mogą być
            buty albo palto, tutaj dominuje "gorąco".
            pozdrawiam gorąco!
            vacare
    • skks Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 11:14

      :)))))
      Nie bój się nic nie robić

      Od rana do wieczora,
      gdy przyjdzie na to pora,
      pokonuj strach,
      co drzemie i
      który w tobie tkwi.

      Nie bój się nic nie robić.
      Nie bój się tracić czas.
      Nie bój się leżeć,
      nie bój się marzyć,
      nie bój się długo spać.

      Z okna wyglądać godzinami,
      snuć się bez sensu ulicami,
      zagapiać się na własny cień,
      spędzać w ten sposób cały dzień.

      Możesz być tym, co umie.
      Możesz być tym, co wie.
      Lecz zanim zaczniesz
      już coś rozumieć,
      pomyśl, czy ci się chce.

      Powiedz sobie: nie mogę.
      Powiedz sobie: stój!
      Przyrzeknij sobie:
      Już nic nie zrobię,
      to będzie wieczór mój.

      Wyłącz dziki telefon,
      zamknij okna i drzwi.
      Pokonaj strach,
      co drzemie w tobie
      i który w tobie tkwi.
      • to.ya Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 12:12
        Rzeźbione zmierzchem
        ( muzyka Grzegorz Turnau, słowa Kazimierz Mikulski )

        A te cienie któż zmyje sprzed oczu
        twoje usta rzeźbione są zmierzchem
        księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie
        i cóż powiem w tej ciszy: że kocham?
        pył zostanie ze skrzydeł motyla
        twoje usta rzeźbione są zmierzchem
        i znów będą wieczory samotne
        i znów będzie ptak gadał dziwaczny
        zrywać kwiaty znów będą czyjeś ręce
        w oczach które pokochać pragnąłem
        a te cienie któż zmyje sprzed oczu
        twoje usta rzeźbione są zmierzchem
        księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie.
    • swing liryczniejemy... 30.12.03, 13:09
      ***

      liryczniejemy sobie
      tak na przekór
      po odrobinie
      zachodzimy w wieczorne niebo

      rozstrzelone palce
      nagle kwitną
      delikatnym fioletem u nóg płotu

      pijani zapachem
      krążymy od gwiazdy do gwiazdy

      mrugające niespokojnie
      świadome przyszłości
      grożą nam gwiazdy
      apokaliptycznym palcem

      ***

      Halina Poświatowska
      • vacare Re: liryczniejemy...niekoniecznie 30.12.03, 13:32
        Złote myśli kobiety

        Zalotność jest pachnąca i różowa,
        a mądrość żółta i sucha.

        Wolałabym, by mnie Mickiewicz chciał całować,
        niż by mnie chciał słuchać.

        Jeśli Serafinowie, Potęgi i Trony
        nie patrzą na kobietę męskimi oczyma,
        nie warto iść do nieba po gościńcu stromym:
        nic tam nie ma.

        Niechaj śmierć mi nie będzie niewiastą w całunach,
        lecz mężczyzną o bujnych ramionach;
        a pęknę w jego ręku jak dzwoniąca struna
        roześmiana i rozmarzona.

        Życie zaś niech mnie niesie ku złotej Cyterze
        na tęsknym, rozkołysanym okręcie:
        chcę na pokładzie bezsilnie leżeć
        w nie kończącym się święcie...

        Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
        :)))
        vacare
        • to.ya Re: liryczniejemy...czy ja wiem...? 30.12.03, 13:53
          A JEŚLI BYM

          Muzyka - Adam Nowak
          Słowa - Adam Nowak

          a jeślibym
          na drugi brzeg
          ty powiedz mi
          po wodzie musiał przejść
          choć przyjdzie noc
          nie zmorzy cię zły sen

          a jeślibym
          zobaczyć miał
          w twym oku drzazgi ślad
          ty powiedz mi
          że w moim już
          odbita twoja twarz

          a jeślibym
          zrozumieć miał
          twój zrozumiały gniew
          ty powiedz mi
          ty powiedz że
          znasz każdą z moich łez

          i bądź wśród tych
          co wiary źdźbło
          pod nogi rzucą mi
    • luki761 Re: Witajcie o poranku... 30.12.03, 16:21
      vacare napisał:

      > Kto chce, bym go kochała
      >
      > Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury

      > i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko ... jak najbliżej swej rury


      > Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
      > i przyglądać się bacznie robakom i każdej ... kochającej się parce
      >
      > I musi też umieć ziewac, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
      > gdy na procesjach tłumy pobożne idą ... i z radości kwiczą

      > Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
      > a nie tylko rżnąć i wszytskim o tym wieścić


      > LUKI761
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka