stasieczek5
22.08.09, 07:19
Jak to w Polsce, jak to w Krakowie...
Rodzina Nissenbaumów dostaje działkę od miasta (za co a przede wszystkim za
ile ?), wykonuje stary "numer" - odstepuje od projektów i ... odsprzedaje.
Znany tzw. deweloper krakowski p. Likus buduje ... co mu się podoba stosując
różne kruczki (zgodnie ze swoja tradycją ). I zaczyna sie taniec dziwów
krakowskich:
Gmina Żydowska nie wie jak to się stało (bo niby nie wie kto zacz
Nissenbaumowie !), konserwator dostał w spadku całą sprawę i (jak zawsze w
takich przypadkach !) nie może nic zrobić a Gazeta Wyborcza po KILKU LATACH
ciągnącej się historii ... wyciaga kolejną, krakowską sensację.
PS 1 - proponuję nazwę dla apartamentowca: "Nad macewą"
PS 2 - "macewa" płyta wieńcząca grób na cmentarzach żydowskich