Dodaj do ulubionych

Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie

IP: *.mofnet.gov.pl 26.08.09, 07:12
W budzetuwce wcale nie taki pewny etat, bo wyłącznie na czas
określony, nie dłuzej niż na rok i bez możliwości przedłużenia.
Ale może za rok kryzys sie skończy, i cała ta rzesza młodych orłów,
która chciała tylko przeczekac kryzys rzuci sie do innej pracy. I
Bogu dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: marek Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.chello.pl 26.08.09, 07:52
      A mi się marzy etat w urzędzie, nawet za najniższą krajową, byłem wiele razy w
      różnych urzędach i uważam że to super praca.Niestety żadna moja sąsiadka ani
      ciotka lub koleżanka matki nie pracuję w urzędzie dlatego moje szanse na
      dostanie takiej fuchy są równe zeru. Najlepsze jest to że można poniżać ludzi,
      wyładowując na nich swoja frustracje za nieudane życie prywatne, robić z
      petentów głupków a potem śmiać się za ich plecami. Szkoda że muszę pracować w
      prywatnej firmie gdzie szef nie patrzy miłym okiem na wypijanie hektolitrów kawy
      i pogaduchy z kolegą przez cały dzień w pracy.
      • everettdasherbreed Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie 27.08.09, 14:40
        A czy zdajesz sobie sprawę, jakim tłukiem będziesz po 2 latach pracy w urzędzie?
        Staniesz się pośmiewiskiem dla dzieci, żony i teściów.
    • Gość: gucio Są rózne budżetówki IP: *.wip.pl 26.08.09, 08:23
      Jest budżetówka powiatowa i budżetówka centralna.
      Moja żona ma przyjemnośc pracować w centralnej i to zupełnie inny
      świat. Pensje na poziomie 4 tys brutto + trzymasta i dwie premie
      roczne to standard. Tyle że u nich też już zapowiedzieli zamrożenie
      płac na dwa lata.
      Generalnie urzędas to nie tylko sfrustrowana pani przy okienku z
      pensją 1500 brutto.
      • robert.zimnicki Re: Są rózne budżetówki 26.08.09, 13:32
        pracowałem w stolicy w budżetówce (instytut naukowy - IChTJ)

        pensja to 1,2 kPLN, potem nawet 1,6 kPLN

        na szczęście po doktoracie można było dostać 200 PLN dodatku

        bajki o 4 kPLN zasłyszane od kumpli są prawdziwe:
        - w przypadku grantu naukowego (przez maks. 4 lata + kilka miesięcy załatwiania)
        - w przypadku profesora + kilku dyplomantów + wykładów na politechnice
        państwowej + kilku magistrantów (tyle, że poziom takiego profesóra jest niewiele
        większy od licencjata)


        Gość portalu: gucio napisał(a):

        > Jest budżetówka powiatowa i budżetówka centralna.
        > Moja żona ma przyjemnośc pracować w centralnej i to zupełnie inny
        > świat. Pensje na poziomie 4 tys brutto + trzymasta i dwie premie
        > roczne to standard. Tyle że u nich też już zapowiedzieli zamrożenie
        > płac na dwa lata.
        > Generalnie urzędas to nie tylko sfrustrowana pani przy okienku z
        > pensją 1500 brutto.
    • hefajstion Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie 26.08.09, 08:24
      Hmmm fakt wszyscy mowia o kryzysie tylko gdzie on faktycznie jest?
      W sklepach? nie? w pracy chyba tez nie. jak chcialem zatrudnic osobe
      na stanowisko sprzedawcy co prawda zadzwonilo kilkadziesiat osob ale
      faktyczbie przyszlo na rozmowe tylko kilka. Nie bylo z sposrod kogo
      wybrac...wiec nie wiem gdzie ten kryzys..
      Natomiast jesli ktos z wyzszym wyksztalceniem znajomoscia kilku
      jezykow obcych chce byc sekretarka jakiegos naczelnika - nie
      najlepiej to swiadczy o zaradnosci takiej osoby. U mnie bylaby
      raczej przegrana jako malo kreatywna...
      Czas kryzysu - to jak pokerowe sprawdzam - widac niektorzy
      przegrywaja...jak w zyciu.
      • Gość: xyz Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 12:37
        Można tym osobom tylko współczuć..ach te polskie i krakowskie
        realia..
      • Gość: eso Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.net.autocom.pl 26.08.09, 12:46
        to kogo ty szukasz na tego sprzedawce - doktora z 5 językami i 10
        latami doświadczenia?
      • robert.zimnicki Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie 26.08.09, 13:25
        teraz się nie dziwię, że na 400 wysłanych ofert tylko pięciu zaprosiło mnie na
        rozmowę

        reszta chyba nie była nauczona kultury, albo "mgr inż. i staż zagraniczny" ich
        przerastał?

        może woleli głupszych od siebie, tych pięcioro sugerowało że na stanowisko
        technologa (co się wiąże z pewną wiedzą i doświadczeniem) poszukują gości po
        ogólniaku !!!!!!!!!! żeby tylko słuchali poleceń szefa i nie myśleli zbytnio

        czekam Szanowny Panie, gdy sam zaczniesz szukać pracy i cudem dostaniesz posadę
        adekwatną do sekretarki w budżetówce

        czekam na ta chwilę, aż wszyscy mądrale Twojego pokroju będą na takim zakręcie
        życiowym, jak ludzie z których się wyśmiewacie i kpicie

        skąd Sz.Panie wiesz co mają w głowie osoby, które startuja na takie stanowiska?

        może nie udaje im się znaleźć pracy, bo dookoła pełno takich bubków jak Pan, a
        nie mają siły walczyć i wysłać was tam gdzie jest wasze miejsce?

        w pewnym momencie ludzie obudzą się i zaczną wymagać, żeby każdy szef miał
        aktualne badania psychologiczne, potwierdzenie etyka i egzamin kwalifikacji
        zawodowych kierowania firmą (w zależności od profilu)

        za to sami będą przynosić świadectwa kwalifikacji zawodowych, wydawane na
        podstawie egzaminów kompetencji, przyniosą także plany budżetowe mówiące jakie
        wynagrodzenie jest im potrzebne żeby godziwie żyć i inwestować w swój rozwój a
        także spłacić lata nauki, przyniosą także kosztorys ile pracodawca może na nich
        zarobić

        może to dla Ciebie śmieszne, ale biznes trzeba umieć robić i dobierać do tego
        ludzi

        jak płacisz 1000 PLN, to nie dziw się, że nie masz chętnych - nikt nie będzie
        dokładał z kieszeni za to że pracuje

        a po drugie to o jakim rozwoju mówisz, jeśli ktos ma być u Ciebie sprzedawcą?

        o karierze ekspedienta, sprzątaczki, magazyniera, a może awansuje na senior
        menadżera ustawiania towaru na półkach?????









        hefajstion napisał:

        > Hmmm fakt wszyscy mowia o kryzysie tylko gdzie on faktycznie jest?
        > W sklepach? nie? w pracy chyba tez nie. jak chcialem zatrudnic osobe
        > na stanowisko sprzedawcy co prawda zadzwonilo kilkadziesiat osob ale
        > faktyczbie przyszlo na rozmowe tylko kilka. Nie bylo z sposrod kogo
        > wybrac...wiec nie wiem gdzie ten kryzys..
        > Natomiast jesli ktos z wyzszym wyksztalceniem znajomoscia kilku
        > jezykow obcych chce byc sekretarka jakiegos naczelnika - nie
        > najlepiej to swiadczy o zaradnosci takiej osoby. U mnie bylaby
        > raczej przegrana jako malo kreatywna...
        > Czas kryzysu - to jak pokerowe sprawdzam - widac niektorzy
        > przegrywaja...jak w zyciu.
        • Gość: mag Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:16
          Robercie trafnie napisałes .pozdrowienia
      • Gość: hefalooooomp Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.09, 21:12
        hefajstion ty u mnie jestes przegrany juz po 20% twoich słow
        jestes typowym przykładem biznes ss mana co sie dorobil w czasach
        gdzie w Niemczech byly jeszcze marki. Teraz cos masz i wysmiewasz
        sie z ludzi, którzy chca normalnego zycia.
        Najgorsze jest to ze zdajesz sobie z tego sprawe i tak naprawde nie
        ma dla Ciebie czlowieku prosty RATUNKU
      • Gość: bri Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.devs.futuro.pl 29.10.09, 18:16
        Kryzys jest wtedy gdy wszędzie są poszukiwani przedstawiciele handlowi i
        sprzedawcy i kierownicy oddziałów/regionów doradcy klientów kluczowych bo trzeba
        sprzedać żeby zarobić i nie upaść, podczas gdy nikt nie szuka w ogłoszeniach
        fizoli (bo bierze się kogokolwiek skądkolwiek) i inżynierów (bo nie ma nad czym
        myśleć, nie ma czego rozwijać, tylko trzeba zapie...ć i sprzedawać)
    • robert.zimnicki Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie 26.08.09, 13:42
      młode orły moga iść do Belli do Czosnowa

      tam kierownik mający pod sobą 5 osób twierdzi że nie daje rady zarządzać i
      przyjmuje głąba do pomocy

      tyle, że jak poprzedni właściciel żył, to ten "kierownik" kierował 50 osobami


      może także zgłosić się na technologa, do takiego Pana doktorka

      "doktorek" chętnie przyjmuje nowych ludzi i jest nimi zachwycony do momentu, gdy
      zaczyna się podważać kompetencje "doktorka" - wtedy nawet super specjalista
      który skonstruował 50% urządzeń na świecie jest z miejsca przegrany w
      konfrontacji z "doktorkiem"


      może tez zapytać o miejscówkę w super zarządzie, tyle, że musi wczesać się w familię

      fucha do końca życia, kasa lepsza niż w budżetówce, można awansować z kierownika
      na specjalistę i przychodzić raz na miesiąc żeby podpisać fakturę - budżetówka
      nie dorasta Belli do kolan


      Gość portalu: x napisał(a):

      > W budzetuwce wcale nie taki pewny etat, bo wyłącznie na czas
      > określony, nie dłuzej niż na rok i bez możliwości przedłużenia.
      > Ale może za rok kryzys sie skończy, i cała ta rzesza młodych orłów,
      > która chciała tylko przeczekac kryzys rzuci sie do innej pracy. I
      > Bogu dzięki.
      • Gość: do technologa Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 14:50
        Kolego technologu,

        Jak zatrudniasz się jako "pies" to musisz szczekać.
        Mądrzyć się możesz sprzedając usługi consultingowe.
        amen.
        • Gość: macki Re: Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie IP: 93.159.132.* 26.08.09, 22:24
          Jednak, jak widać, jest jakiś sens w wymaganiu od pracodawcy badań psychologicznych.
    • Gość: kwa W budżetówce osoby są bierne mierne ale IP: 88.220.99.* 31.08.09, 21:12
      wierne. Wszyscy odczuwamy później skutki urzędniczej obstrukcji.
      • hrv_77 Re: W budżetówce osoby są bierne mierne ale 30.10.09, 10:55


        słuchaj Mądralo najpierw zajrzyj na swoje CV i sprawdź czy skończyłeś studia mgr
        i czy umiesz coś więcej niż tylko obrażać ludzi. Mierność i bierność to cechy
        urzędnicze z PRL-u, ale jak widać ty zatrzymałeś się w rozwoju w tamtej epoce.
        Urzędnik wykonuje taką samą pracę jak każdy inny pracownik, ale ze stereotypami
        nikt jeszcze nie wygrał. Krzyczcie sobie więc na urzędników, że tacy
        niegrzeczni, niewykształceni, niedojdy życiowe, a my będziemy się z Was śmiać i
        czekać aż do nas traficie ...

        z serdecznymi pozdrowieniami
        urzędniczka
    • Gość: Dominik Wr. od 1,5 roku nie mam pracy IP: *.chello.pl 01.09.09, 22:35
      dobrze to rozumiem,szukam niemal każdej roboty,Cóż 30 lat - za stary,mam też
      tylko licencjat..takie są realia.
      Do urzędów próbowałem z 20 razy (mam licencjat w tym kierunku),nic,do sklepu
      młodzieżowego za stary,na kasę wolą kobiety,na budowę brak doświadczenia,urząd
      pracy nic mi nie może zaoferować,moje papiery są w kilkunastu firmach
      pośrednictwa pracy i co mam zrobić?zdychać?
      • Gość: goscbezrb Re: od 1,5 roku nie mam pracy IP: 77.236.0.* 06.10.09, 13:14
        rob prawko zostan taksówkarzem
        • Gość: byla zlotowa Re: od 1,5 roku nie mam pracy IP: *.tvk.torun.pl 26.10.09, 16:44
          Gość portalu: goscbezrb napisał(a):

          > rob prawko zostan taksówkarzem

          taaa--super opcja:)ale musi miec rente,emeryture lub minimum
          orzeczenie o niepelnosprawnosci bo na ZUS niezarobi---koszta
          miesieczne w duzym miescie w Pl w najlepszych firmach taksowkarskich
          to ok 5000zl jesli placi sie ZUS i jezdzi sie "srednio"czyli ok
          500godzin w miesiacu--utarg jest 5000-6000zl--wiec jezdzi sie za
          free...w Turuniu,Bydgoszczy i innych miastach OD wielu lat niema
          ZADNEGO taksowkarza ktory placy uczciwie zus---sa
          emeryci,rencisci,wosjkowi,inna budzetowka,nauczyciele,"rolnicy"-co
          nigdy pola niewidzieli,masa z orzeczeniami-zwrot wiekszosci ZUSu z
          PFRONu chyba--....Zbieralem puszki,zlom przez pol roku--wychodzilem
          2-3x wiecej za godzine niz na"dryndzie":)lepiej kible
          myc,zbierac ,smieci,puszki--wszystko ale nie taxi--nawet na budowie
          na czarno za 2-3zl/h juz lepiej robic choc chetnych b.duzo....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka