Gość: ng
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.09.09, 21:01
Akcja może i słuszna gdyby nie wybiórczość i hipokryzja która z niej
bije.
Putin owszem odpowiada za wojnę czeczeńską.
Tyle że na Westerplatte spotkali się z nim nie lepsi przywódcy.
Tzw. "anarchiści" powołują się na przywódców tzw. "demokratycznego
świata". A to niby kto? Przedstawiciele USA są przecież
odpowidzialni za wojnę w Iraku i Afganistanie i o tym nie raczono już
wspomnieć. Zresztą połowa krajów reprezentowanych na Westerplatte
uczestniczyła w ostatnim czasie w wojnach. Swoją drogą Czeczeńcy
także dużo zbrodni mają na sumieniu, a obecnie toczący się tam
konflikt ma charakter czeczeńsko-czeczeński tzn. zwolenników Kadyrowa
z islamskimi rebeliantami.
Widać zatem że akcja nie o charakterze prodemokratycznym a
rusofobicznym