majself
29.09.09, 10:18
Jak wiadomo, opcji w tym względzie jest sporo: welon - chyba
najpopularniejszy, mocno symboliczny i bardzo romantyczny. Kwiaty w upiętych
włosach. Wianek. Kapelusz. Stroik. Kombinacje dwóch spośród tych elementów.
W dniu ślubu może nie będę taka bardzo młoda, ale mam typ urody
"przedszkolaka". Ćwierćwiecze za mną, a nadal pytają mnie o dowód albo o to,
kiedy matura. Chciałabym za te dwa lata wyglądać oryginalnie, ciekawie i
dorośle, ale nie jak dziecko przebrane za dorosłego (dotąd taki efekt udawało
mi się uzyskać).
Marzy mi się wianek albo kapelusz - welonu nie chcę. Tylko boję się, że w
wianku będę wyglądała bardziej jak pierwszokomunistka niż jak panna młoda...
Co doradzicie?