Dodaj do ulubionych

Zia86 - zestawienie

    • zia86 Piękne dziwne suknie 30.11.09, 12:52
      Znalazłam dwie suknie które mnie urzekły, pomimo, że do klasyki im
      daleko. Nie wiem czemu ale mam przeczucie, że dobrze bym w nich
      wyglądała. smile
      1.
      https://images8.fotosik.pl/137/a00973c62025ef99med.jpg
      https://images6.fotosik.pl/578/2168b36247c6993dmed.jpg

      2.
      https://images6.fotosik.pl/578/a5c8763c81f35789med.jpg
      https://images8.fotosik.pl/137/e6d5df1a71743596med.jpg

      Co sądzicie?
      • emily_valentine Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:04
        Ta pierwsza z bufiastymi rękawkami - super!
        • freciczka Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:13
          Pierwsza mi się nie podoba- za duże te bufki i ogólnie za bardzo księżniczkowa
          jak dla mnie. Jak jesteś drobna to w niej zginiesz!!
          Druga dużo ładniejsza - dopasowana i rękawki też są nie przytłaczające!!
          • zia86 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:14
            Jestem drobna ale wysoka, więc nie wiem do końca. wink
            • k.l2 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:22
              Ile masz wzrostu Zia?
              Moje 170 zdecydowanie ginelo w "napuszonych" sukniach.
              • zia86 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:23
                Tyle co ty 170 cm. Plus obcas jakieś 8 cm. smile Zobaczymy. wink
                • emily_valentine Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:33
                  Zia chudzielcu, tylko nie przytyj do ślubu wink
                  A co do sukienki, to Tobie będzie ładnie w każdej, która podkreśla
                  talię. Tak jak drugiej forumowej chudzinie - Marinie smile
                  Swoją drogą to zastanawiałam się po spotkaniu, która z Was jest
                  bardziej chuda tongue_out
                  • zia86 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:36
                    Przez 23 lata mi się nie udało, a chciałam, więc nie sądze, że mi się
                    uda przed ślubem. tongue_out Mnie się wydaje, że Marina jest troszkę chudsza,
                    ale to może przez tą sukienkę taką letnią w której była. tongue_out
                    A teraz konkurs czy ktoś wie czyje są te suknie? tongue_out
                    • emily_valentine Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:54
                      coś z Pronovias?
                      albo RC, bo to kukuryku na głowie jest w ich stylu wink
                • najta Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:34
                  Pierwsza mi się nie podoba przez za duże bufki. Druga dużo lepsza smile
                  • misself Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 13:38
                    Też mi się bardziej druga podoba, pierwsza jakby przeładowana: bufki,
                    marszczenia na biuście plus kokarda. Druga jest skromna i ma uroczy detal w
                    postaci bufek, a przy tym całość bardzo oryginalna.
      • lili-2008 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 14:20
        zdecydowanie nr 2, bardzo ładna!
        • zia86 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 15:03
          No to sobie pomarzyłyśmy i wystarczy. tongue_out Suknie są projektu Christiana
          Locroix, znalazłam je na stronie Rosa Clara i pewnie kosztują milion.
          tongue_out Ale z ciekawości napisałam i się zapytałam. smile
          • najta OT 30.11.09, 15:05
            A kiedy nam pokażesz tę fryzurę ze studniówki? smile
            • zia86 Re: OT 30.11.09, 15:07
              Zapomniałam zupełnie jak byłam w domu. tongue_out Teraz sobie ustawie
              przypomnienie na komórce. smile
          • emily_valentine Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 15:05
            Z tego co pamiętam, to suknie od projektantów w Mot-a-Mot (Lacroix,
            Lagerfeld) kosztowały ok. 20 tys. zł.
            • zoselin1987 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 17:26
              a dla mnie propozycja 1! jest świetna.
              I wcale nie uważam,że jest tego wszystkiego 'za dużo' smile
              Ładnie to wszystko współgra.
          • misself Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 20:33
            Lacroix.
            • kitka20061 Re: Piękne dziwne suknie 30.11.09, 22:38
              Wszystko to piękne, tylko nijak nie pasuje mi do wesela. Pierwszy taniec powinien być Wasz, a nie jakiś pseudo gwiazdek. Taki pokaz można dać gdzieś w środku. Przepych w kolorach i w ogóle w dekoracjach. W całym tym zamieszaniu nie będzie widać młodej pary, a chyba Wy jesteście najważniejsi w tym dniu. Co do menu, to czy zastanawiałaś się czy aby te wszelkie wymyślne potrawy będą znane dla Twoich gości? Czy oni będą wiedzieli co jedzą i co najważniejsze będą umieli je jeść?
              Co do sukienki, to najładniejsza REUS, ale dziwi mnie taka rozbieżność miedzy skromnymi a z nieprzyjemnym wręcz przepychem. Nie masz swojego gustu, nie wiesz w czym chciałabyś wystąpić?
              Tort na pierwszym zdjęciu okropny, nie zachęca do jedzenia, wygląda jak kawał plastiku. Nie jestem również za oddzielnymi stolikami na kilka czy kilkanaście osób. W gromadzie ludzie czuja się lepiej. Pochwalam natomiast pomysł z kwartetem smyczkowym - to robi wrażenie i jest miłe dla ucha. Mimo wszystko życzę wszystkiego najlepszego.
              • zia86 Re: Piękne dziwne suknie 01.12.09, 01:08
                Dziękuje za opinie. smile Dlaczego całość nie pasuje do wesela?
                Pierwszy taniec gwiazdki? Nam chodziło tylko o efekt dymu. wink
                Będziemy mieć specjalnie dla nas napisany i przygotowany układ,
                będzie pewnie dużo "latania" bo mój narzeczony nietaneczny za bardzo,
                ale za to silny, a ja leciutka, więc pewnie dużo podnoszeń będzie. smile
                Chociaż w podnoszeniach nie zawsze chodzi o siłę ale też o technikę.
                Nie będą zbyt wymyślne. Jak już wielokrotnie powtarzałam, nasi goście
                lubią nowości i eksperymenty. smile
                Chciałabym wystąpić w ładnej sukni ślubnej i pokazuje te które mi się
                podobają. smile Nie tyle nie mam swojego gustu, co podobają mi się
                suknie z różnych biegunów.
                Stoliki na pewno będą okrągłe, zawsze takie chcieliśmy. Goście mogą
                integrować się przy bufetach, na parkiecie itd.
                Dziękuje za życzenia i opinie. smile
      • zia86 Re: Piękne dziwne suknie 01.12.09, 01:12
        Rosa Clara mi odpisała w sumie to fajnie, że tak szybko. Szkoda, że nic
        się nie dowiedziałam. tongue_out Nie podają cen przez maila czy telefon i
        najbliższy salon Rosa Clara jest w Bukareszcie. Tyle to sama wiem,
        umiem z ich strony skorzystać. Chodziło mi bardziej czy mają jakiś
        "punk sprzedaży" w Polsce, bo przecież wiem, że salonu tutaj nie ma. A
        czy ktoś wie ile jest z Krakowa do Bukaresztu? Żadna mapa mi tego nie
        chce policzyć.
        • greyseal Re: Piękne dziwne suknie 01.12.09, 01:56
          ok. 1100 km
          i sprawdź pocztę
        • caprichito Re: Piękne dziwne suknie 01.12.09, 12:05
          1465km, wedlug via michelin to jakies 18h

          zia,

          ja wiem, ze jest mozliwosc zamowienia sukni na miejscu i potem oni
          by Ci ja przyslali do domu. Kwestia tego, ze musialabys znalezc
          kogos kto by Ci zrobil przymiarki/poprawki na miejscu co jest raczej
          kosztowne i ryzykowne, ale jest to jakies wyjscie dla Ciebie.
    • the_ukrainian Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 13:44
      Kościół spoko, dekoracja spoko, muzyka na wejście drużbów pasuje
      bardziej na wejście trumny z umrzykiem. Musisz liczyć się z tym że
      spora część ludzi stwierdzi że ten "anielski" śpiew i kwartet
      smyczkowy to jakieś wycie i rzępolenie.

      Hotel obleci chociaż ja wolę wystrój wnętrz w stylu rosyjskim. Ale
      stoły na wesele powiny być łączone tak że wszyscy siedzą przy jednym
      a nie takie grupki każda przy innym. Świeczki na schodach grożą
      pożarem jak ktoś się nawali i w to wlezie.

      To co szef kuchni poleca wygląda na jakieś resztki po obiedzie i nie
      chodzi o ilość tylko o wygląd. Fajnie że pomyślałaś o wódce i piwie
      bo niektórzy nie tolerują kolorowych berbeluchów. Apartament spoko.
      Słodkości z grubą warstwą lukru wyglądają na bardzo słodkie. Mi
      podchodzi do gardła na sam widok. Lepiej tego spróbuj zanim zamówisz
      żeby nie było tak że zjedzą po kawałku i ich zemdli. Kwiaty fajne,
      każde lubię. Dekoracja stolików, bufetu itd. obleci. Muzyka no to
      już co kto lubi.

      Na ciuchach i tych duperelkach się nie znam więc nic nie mówię.
      Wybierz Mustanga a nie tą czerwoną paskudną wytłoczkę. Kolorowe
      drinki mogą być jak jest alternatywa w postaci wódki czystej i
      browara. Sushi no to nie do dobry pomysł bo musisz liczyć się z tym
      że większość ludzi nie będzie wiedziała jak się do tego zabrać i
      powiedzą że wodorostów ani surowej ryby jeść nie będą.

      Co do cen żarcia no to ja bym się targował. Wychodzi po 330 zeta na
      łebka. Licząc 0,7 na łeb w cenie 40 zeta za przyzwoitą, na jedzenie
      zostaje 290. To już zdrowe przegięcie i zdzierstwo no bo ile może
      kosztować przygotowanie tego? Chyba nie będziesz podawać trufli i
      czarnego kawioru. 250 to wszystkie pieniądze jakie bym im dał. I
      niech Ci nie mydlą oczu że w cenie 5 dań czy nielimitowane alkohole
      bo i tak nikt tyle nie zje ani nie wypije. Oni tam całą rodzinkę z
      tego żywią. Na Twój koszt oczywiście.

      Zaproszenia masz po jakieś 2-4 zeta na Allegro. 300 to max to byś
      zapłaciła. Ktoś ładnie z Ciebie chce zedrzeć I mogłabyć nieco
      ograniczyć tą makulaturę. Zaproszenia, winietki, menu, podziękowania
      i tyle. Wtedy za całość wyjdzie Ci:
      30 zł za winietki (tak jak za wizytówki 100 szt)
      200 zł za menu (zwykły wydruk laserowy na A4 na jakimś fajnym
      papierze)
      300 zł za zaproszenia
      200 zł za podziękowania (tak samo jak menu - druk laserowy na fajnym
      papierze)
      150 zł dla średnio zdolnego studenta za przygotowanie tego do druku
      a równie dobrze można to zrobić samemu. Nie jest to jakieś bardzo
      trudne i potrafi to zrobić nawet moja średnio inteligentna i średnio
      przytomna 10 letnia kuzynka. Razem daje to 880 zł.czyli oszczędzasz
      1420. Przy czym jak masz drukarkę laserową to wystarczy kupić jakiś
      papier zaproszeniowy i puścić wydruk z PDFa masz to samo jeszcze
      taniej.

      Księga gości za drogo. Przecież to zwykła okładka z wprawionymi
      kilkoma stronami. Za co te 150?

      Dekoracja stanowczo za drogo. Targować się, targować. Albo samemu
      kupić kwiaty, wstążeczki, weloniki, świeczki, kokardki i inne
      duperelki i wszystko przygotować. Na pewno wyjdzie dużo taniej.

      Olałbym tą fontannę z czekolady no bo jak masz 70 osób i tyle tych
      słodkości to kto tyle zje? jak 1/3 tego pójdzie to wszystko więc po
      co płacić za pozostałe 2/3?

      Sushi to musisz ocenić ile osób będzie jadło żeby nie zamówić dla 70
      osób a cokolwiek zje może 25. Wtedy może uda się to opędzić za
      jakieś 1300 zeta.

      Fotograf i kamerzysta to jacyś zdziercy i jakby mi krzykneli taką
      cenę to bym ich wyśmiał. Za co pytam się? Za poszwendanie się po
      sali z kamerą i z aparatem? Za te może 12 godzin pracy? Klisza,
      wywołanie i odbitki kosztują niewiele. Dałbym im po 100 za godzinę
      pracy i to wszystkie pieniądze. 1200 to max dla fotografa plus
      oczywiście za odbitki w ilości jaka potrzebna. Kamerzyście mógłbym
      jeszcze ze 3 stówki dorzucić za obróbkę filmu i zgranie na nośniki.
      Dziewczyno czy Ty nie widzisz jak oni z Ciebie zdzierają? Nie wiem
      ile ten fotograf będzie pracował. Ja liczę od 16 do 4 rano. Wychodzi
      mu prawie 6 stów za godzinę pracy? To ja w śnieg, deszcz, mróz,
      piździawe towar wożę, pod magazynami nieraz trzeba parę godzin
      sterczeć, w byle jakim hotelu spać i nawet 1/3 tego nie zarobię za
      taką trasę a ten tu rączek se nie pobrudzi, jeszcze nażre się i
      nachla za frajer i 7 tysięcy skasuje. Bez przesady. Jak mu nie
      styknie 1200 to niech spada. Wystarczy taki co natrzaska zdjęć
      porządną cyfrówką, nada różne efekty w Photoshopie, porobi odbitki i
      to samo będziesz miała za dużo mniejszą kasę.

      Samochód też by za 400 pojechał. Żadne cudo to to nie jest ani jedno
      ani drugie. Daleko nie jedzie, tyle co do kościoła i do hotelu, 2,5
      godziny pracy kierowcy to wszystko.

      Ja bym z kosztów spokojnie zbił jakieś 22 tysięce tylko trzeba się
      kłócić i to ostro. Dla nich to i tak jest dochodowy biznes. Nie daj
      z siebie zdzierać.
      • najta Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:00
        No proszę, kolega Ukrainian mi się podoba big_grin
        • misself Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:10
          Ale nie czytał całego wątku, więc nie wie, że większość rad już została
          udzielona i Zia je odrzuciła smile
          • budyniowa123 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:30
            odrzuciła czy nie- tekst jest świetnybig_grin
      • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:31
        Rozumiem, że pan(?) chciał dobrze, ale takie moralizatorski ton nie jest za bardzo na miejscu. Jednak narzeczony już dawno wytłumaczył mi, że fora dla mężczyzn działają inaczej niż te dla kobiet, więc nic nie mówię. smile
        Dziękuje za tak obszerną wypowiedź, pozwolę sobie ustosunkować, bo widzę, że nie do końca przejrzał pan mój wątek skoro zadaje pan takie pytania. smile

        Nie wiem dlaczego ktoś miałby stwierdzić, że muzyka kwartetu w kościele, czy śpiewaczka to wycie czy rzępolenie. Abstrahując już od wyboru utworów, to zawsze miło jest posłuchać kwartetu smyczkowego, zwłaszcza na takich uroczystościach. Zapewniam pana, że moi goście uznają to raczej za piękne dopełnienie uroczystości niż rzępolenie.

        Ja jestem za okrągłymi stolikami. Wygląda to bardziej elegancko i wcale nie przeszkadza w komunikacji czy też integracji. smile Świeczki będą w specjalnej osłonie, to tylko zdjęcie poglądowe.

        Jak już pisałam, to co jest pokazane to głównie finezja. Normalne dania są podawane w normalnej ilości tylko pięknie podane. Pisałam o tym, bo byliśmy tam na obiedzie przed podpisaniem umowy.
        Oczywiście, że wódka i piwo i wino itd. muszą być, jednak teraz odchodzi się już od chlania nie wiadomo jakiej ilości wódki. Przecież nie chodzi o to, żeby na weselu upić się do nieprzytomności. Pisząc kolorowych berbeluchów miał pan na myśli drinki? Czy próbował pan kiedyś prawdziwego drinka takiego męskiego? Na jakiej podstawie wydaje pan takie opinie? Bo drinki dla głównie dla facetów, potrafią być mocniejsze od czystej wódki a do tego dobrze smakować. wink
        Alternatywą dla słodkości będą oczywiście deserki. Oczywiście, że wszystkiego będę próbować zanim coś zamówimy.

        Też z narzeczonym przychylamy się do Mustanga, aczkolwiek wszystko to jest jeszcze płynne, bo może w przyszłym roku wypłyną jeszcze jakieś ciekawe autka w Krakowie. smile Moi znajomi uwielbiają sushi, a ponieważ znajomych mamy na weselu około 40 osób, więc nie będzie problemów. Nasi ojcowie też sushi bardzo lubią. Także myślę, że jeśli już mam się trzymać ścisłych wyliczeń, to około 50-55 osób nie tylko spróbuje ale będzie z chęcią jadło sushi. Sushi nie musi być z surowej ryby, dla kogoś kto ma opory może być np. pieczona ryba, albo w cieście tempura. smile

        W cenie oprócz 0.7 "na łeb" jest jeszcze wino, piwo i alkohole do open baru, oprócz tego obsługa barmańska. Jest też tort i desery. Co do jedzenia to są też tam wymyślne rzeczy, typu np. steki z rekina. wink Oprócz tego jest genialna obsługa. wink Zrobie panu krótkie wyliczenie:

        Cena mniej więcej takiej ilości jedzenia, na takim poziomie to 240zł.
        Do tego alkohol to około 6000 zł, może więcej. Licze Wyborową za 33 złx70 osób to będzie 2310 plus piwo Żywiec(specjalnie zadzwoniłam do działu handlowego żeby się dowiedzieć) i to jest za 100l 550 zł. Plus wino, takie z mocno średniej półki 30zł, około 50 butelek 1500zł, plus alkohole do open baru spokojnie z 3000 zł. Wychodzi razem niecałe 7500 zł.
        Tort 2300 zł
        Nie wiem ile mogą ciasta kosztować, ale takie lodówki z deserami to wydatek około 1200 zł plus ciasta tak jak liczyłam od Blikle te tace z babeczkami to około 1000 zł. Czyli kolejne 2200zł.
        Obsługa barmańska całego wesela to około 1500 zł.
        To podliczmy - 30300 zł. Czyli oszczędzamy 7 tys. smile

        Oglądałam zaproszenia na allegro i żadne nas nie zadowalają. Zaproszenie to wizytówka wesela, ma być inne i ciekawe. smile Co do artykułów drukowanych innych, wole je zlecić firmie która zrobi nam projekt pod nasz motyw przewodni i kolorystykę. smile

        Fontanne chciałam zawsze, wygląda to uroczo i bardzo fajnie smakuje. A nasi goście już się mnie pytali, czy taka fontanna u nas będzie. smile

        Fotograf i kamerzysta to ludzie którzy wykonują swoją prace na światowym poziomie. Nie chodzi o to, żeby pstryknąć kilka fotek, bo jakby to było takie proste to można by każdemu z gości dać jednorazowy aparat i niech pstryka. Specjalnie poszukałam i znalazłam fotografów za 1200 zł. Oto ich prace:

        https://photos04.allegroimg.pl/photos/400x300/822/08/47/822084770_4
        https://img34.imageshack.us/img34/5305/73293255.jpg
        https://img248.imageshack.us/img248/6412/73352968.jpg

        A to prace naszego fotografa:
        https://okamgnienie.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/05.09.2009-0602.jpg

        https://okamgnienie.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/05.09.2009-1095.jpg

        https://okamgnienie.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/Untitled-1s2.jpg

        Ja nie mówie, można znaleźć niezłego fotografa za tą cene, ale ja wole postawić jednak na widoczną jakość. Fotograf będzie pracował od przygotowań czyli gdzieś pewnie od godziny 9 do godziny 2. Oprócz tego nad każdym zdjęciem musi się pochylić, obrobić go itd.

        Co do kamerzystów, to będzie ich dwóch, plus 3 pan pilnujący sprzętu i czwarty w wozie obrabiający materiał. smile Do tego flycam, czyli taka kamera na wyciągu, wszystko w jakości HD. Przejrzał pan ich produkcje, czy od razu zakłada pan, że za tyle to nie może być coś dobrego tylko musi to być zdzierstwo?

        Mam nadzieje, że rozwiałam pana wątpliwości. wink
        • basiula1984 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:37
          Jeśli ktoś ze swojego wesela robi telewizyjne show (pan w wozie
          obrabiający materiał...no uśmiałam się do łez wink) to wszystko musi
          tyle kosztować wink
          • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:39
            Ten pan w wozie odbierający materiał jest po coś. wink Ale na razie nie
            powiem po co. tongue_out
            • emily_valentine Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:44
              zia86 napisała:

              > Ten pan w wozie odbierający materiał jest po coś. wink Ale na razie
              nie
              > powiem po co. tongue_out

              Zgaduję, że na weselu będzie puszczany materiał z przygotowań i
              ślubu? wink
              • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 14:54
                Emi dobrze zgaduje. smile Na weselu zostanie puszczony w okolicy oczepin
                właśnie taki materiał. To taka nowinka której u nas jeszcze się nie
                praktykuje za często.
                • chocoladette Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:00
                  A po co? goscie chyba nie zdaza zapomniec wink
                  • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:07
                    To nie chodzi o zapominanie, ale o taki miły akcent. smile To tak jak z
                    pokazem slajdów.
                    • rzmija Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:15
                      Ale co jest miłego w oglądaniu 2 raz tego samego w ciągu jednego dnia? Pokaz
                      slajdów z dzieciństwa pozwala powspominać. Mam wrażenie, że wspominanie początku
                      imprezy podczas jej trwania jest co najmniej dziwnym pomysłem.
                      • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:21
                        Ale to jest bardziej z przygotowań niż ślubu. smile Wiadomo, że nie
                        każdy miał okazje uczestniczyć w przygotowaniach. Jeśli to będzie
                        dobrze poprowadzone to może być naprawde fajne. Zwłaszcza, że my
                        będziemy mieć dość barwne przygotowania, jak ostatnio policzyłam 10
                        osób w jednym miejscu, kobiet to pewnie będzie niezły babiniec. Same
                        pomyślcie, że jesteście na weselu gdzie wszystko jest pięknie
                        ustawione a ktoś puszcza film z tego jak PM rano latała po hotelu i
                        wspinała się na drabine bo girlanda krzywo stoi, a swojemu
                        narzeczonemu kazała jabłka polerować bo się za mało świecą. wink To
                        chodzi o lekkie przymrużenie oka.
                        • misself Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:42
                          Na początku tego materiału powinna się pojawić plansza: Zia86 - 2 lata
                          przygotowań. I fragmenty Twoich postów ze wszystkich forów ślubnych, na jakich
                          się udzielasz. Te przygotowania w dniu ślubu to żadna atrakcja, każda panna
                          młoda takie ma...
                          • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:47
                            Nie głupi pomysł. smile To taki autoironiczny akcent by był. wink
                            • misself Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 18:22
                              "Niegłupi", jeśli już.
                              Nie ośmieliłam się oszacować, ile postów do tego czasu napiszesz, ale można by
                              zrobić coś w rodzaju waszego ślubu w liczbach.

                              2 lata przygotowań, 7 forów, po 5 tys. postów na każdym... Itd.
                              • crises Re: Coś drogo Ci wyszło. 03.12.09, 11:04
                                >2 lata przygotowań, 7 forów, po 5 tys. postów na każdym...

                                Impra - 62 kilozłote.
                                Ubaw lurkujących - bezcenne.
                                Za wszystko zapłacisz kartą MasterCard.
                          • emily_valentine Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:48
                            misself napisała:

                            > Na początku tego materiału powinna się pojawić plansza: Zia86 - 2
                            lata
                            > przygotowań.


                            big_grin
                        • rzmija Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 16:21
                          Szczerze mówiąc nie rozumiem. Najpierw przez 2 lata planujesz wszystko
                          najmniejszych szczegółach by wesele było perfekcyjne. A potem chcesz pokazywać
                          pannę młodą bez makijażu i z wałkami biegającą jak w ukropie. Jakieś to mało
                          spójne. Poza tym jak dla mnie przygotowania są najmniej interesującą częścią
                          dnia. Może tylko ja tak mam ale zdjęcia z cyklu PM biegająca w rajtkach,
                          zapinająca buty albo w trakcie czesania omijam. Nie widzę nic interesującego w tym.
                          • rockiemar Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 17:13
                            Dlatego ja nawet zdjec takich nie bede miala, nie wspominajac juz o filmie wink

                            Zia, ogolnie juz od jakiegos czasu nie mam sily sie wypowiadac w Twoich watkach
                            (wybacz szczerosc :p), ale po prostu musze napisac, ze ten filmik to chyba tak
                            troche dla zanudzenia gosci. Moze to ja jestem dziwna, ale nie lubie ogladania
                            czyichs zdjec (oprocz najblizszej rodziny) w zbyt duzych ilosciach - zwyczajnie
                            mecza (a u Ciebie maja byc nawet 2 pokazy slajdow).

                            Dlatego w naszym albumie pokazywanym pozniej gosciom bedzie okolo 40 zdjec, a to
                            i tak duzo, boje sie, ze beda mi pozniej wszyscy ukradkiem ziewac po obejrzeniu
                            20 wink
                            • caprichito Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 21:46
                              hej rockie!

                              myslalam ostatnio o Tobie, bo nigdzie Ciebie nie "widzialam". Jak
                              tam? Jak przygotowania?smile
                              • rockiemar Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 22:17
                                Czesc Capri!

                                Ucze sie do jutrzejszego kolokwium, i do tego za tydzien wink

                                A za 2 tygodnie mamy spotkanie w ambasadzie z konsulem. Czy ktos umie mi
                                wytlumaczyc, po co mamy brac ze soba swiadka, ktory udowodni, ze nas zna i ze
                                naprawde bierzemy slub z milosci? W koncu oboje pochodzimy z krajow
                                czlonkowskich Unii Europejskiej, dla jakich niby korzysci mielibysmy brac slub??
                                Takie spotkanie ma sens, kiedy faktycznie jedna osoba jest z bardzo biednego
                                kraju, gdzie do wyjazdu potrzebne sa wizy, ale blagam, na terenie Unii??

                                A jak wasze przygotowania? smile
                                • misself Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 09:12
                                  Obywatelstwo i korzyści z tym związane. Chociażby emerytury w krajach UE są dużo
                                  wyższe niż w Polsce, nie wspomnę o innych świadczeniach.

                                  Życzę powodzenia z machiną biurokracyjną smile
                          • bramstenga Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 10:29
                            Najpierw przez 2 lata planujesz wszystko
                            > najmniejszych szczegółach by wesele było perfekcyjne. A potem chcesz pokazywać
                            > pannę młodą bez makijażu i z wałkami biegającą jak w ukropie. Jakieś to mało
                            > spójne. Poza tym jak dla mnie przygotowania są najmniej interesującą częścią
                            > dnia. Może tylko ja tak mam ale zdjęcia z cyklu PM biegająca w rajtkach,
                            > zapinająca buty albo w trakcie czesania omijam. Nie widzę nic interesującego w
                            > tym.

                            Spoko spoko, wynajmie się reżysera i wszystko będzie tip top. swoją drogą,
                            ciekawe, czy narzeczony już wie, że w filmie ma odegrać rolę popychadła
                            spełniającego życzenia księżniczki (polerowanie jabłek na rozkaz, OMG).
                            ~bramstenga
                            • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 12:52
                              Właśnie nie chodzi o to, żeby było na tip top, chodzi o to, żeby
                              pokazać tą całą "wariacje" i bieganinę. Tak trochę zdystansować się do
                              tego wszystkiego.
                              Polerowanie jabłek to anegdota którą mi sprzedała koleżanka, jej
                              kuzynka na dzień przed weselem kazała biednemu młodemu jabłka polerować
                              w sali bo się za mało świeciły. I od tej pory, ja używam tego jako
                              przykładu. wink
                          • e.milia Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 13:44
                            Ja w ogóle nie rozumiem co fajnego i ładnego jest w zdjęciach czy filmie z
                            przygotowań, sama nie będę tego miała i czyjegoś też nie chciałabym oglądać, tym
                            bardziej na weselu. No ale co kto lubi smile
                        • delta_of_venus Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 07:57
                          zia86 napisała:

                          > a swojemu
                          > narzeczonemu kazała jabłka polerować bo się za mało świecą. wink
                    • emily_valentine Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:16
                      Ciekawa jestem jak to wyjdzie to video?
                      • basiula1984 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:24
                        Wesele zawsze kojarzyło mi się z tańcami (z partnerem ale też z PM),
                        z podjedzeniem, z popiciem. Zauważyłam jednak, że wesele Zia to
                        zestawienie przeróżnych atrakcji dla gości. Zastanawiam się gdzie
                        pomiędzy tymi wszystkimi cudami znajdzie się czas na zwykłą zabawę.
                        No chyba, że 1)goście Zia nie lubią się bawić tak "zwyczajnie" 2)
                        wesele będzie trwać jakieś 3 dni i 3 noce
                        • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:38
                          Dziewczyny ale większość atrakcji jest taka która nie zabiera czasu.
                          tongue_out

                          Ok zróbmy na szybko krótki plan.

                          16 - ślub
                          17.30 - powitanie
                          18- obiad
                          19 - zabawa(pierwszy taniec itd.), w międzyczasie wjeżdża bufet w
                          którym są trzy dania ciepłe.
                          22 - tort
                          24 - Oczepiny - pokaz tego filmu(nie dłużej niż 10 minut), krótkie
                          oczepiny(rzucanie welonem i muchą - 5 minut), pokaz barmański - 15
                          minut, czyli około 40 minut
                          2 - Kolacja serwowana.
                          • najta Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 15:52
                            To ja poprawię

                            16 ślub
                            17-17:30 składanie życzeń, zbieranie pieniążków etc.
                            18:30 wszyscy nareszcie docierają do hotelu
                            18:30 - 19 wszyscy śpiewają 100 lat młodej parze
                            19 obiad
                            20 pierwszy taniec (po co po obiedzie ma wjeżdżać bufet z kolejnymi ciepłymi
                            daniami, bo nie rozumiem? kto to zje?)
                            20:20-22 tańce
                            22 - 22:30 tort, krojenie, częstowanie, wszyscy jedzą tort
                            22:30-24 tańce (za krótko)
                            24 - 00:30 oczepiny (nie potrwają pięć minut, bo oprócz rzucania muszą się
                            poustawiać panny i kawalerowie do tańca, muszą chwilę potańczć przy muzyce i
                            potem dopiero łapać welon), potem nowa para chyba tańczy ze sobą?
                            00:30 - 1:00 pokaz barmański (panowie muszą się ustawić a po pokazie wyjechać)
                            1 - 2 tańce
                            2 ciepły posiłek

                            coś mało czasu na te tańce, a Ty jeszcze chcesz wcisnąć gdzies pokaz slajdów, a
                            życzenia składane rodzicon kiedy będą?

                            Podsumowując: do drugiej w nocy tyko 3 godziny tańców?! To straszne MZ
                            • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 16:06
                              Najta myślisz, że wszyscy będą jechali godzine do hotelu oddalonego o
                              niecałe 3 km od kościoła? Zróbmy to dokładniej. wink

                              Ślub nie będzie trwał dłużej niż 45 minut, chcemy tą skróconą wersje.
                              Życzenia pół godziny, nawet niech będą 45 minut to do 17:30 się
                              uwiniemy. Jazda zajmie góra 20 minut, to jest prosta droga i tak jak
                              mówie 3 km. smile 10 minut na powitanie państwa młodych wystarczy.
                              Zaśpiewanie najdłuższej wersji sto lat zajmuje 1.5 minuty,
                              prześpiewałam z zegarkiem w ręku przed chwilą. tongue_out
                              Czyli obiad będzie najpóźniej o 18:30. Niech trwa godzine, potem
                              niech nawet te przygotowania do pierwszego tańca razem z tańcem
                              trwają 20 minut, to o 20 już można się bawić. Czyli 2 godziny tańców.
                              Potem mamy półtorej godziny tańców po torcie.
                              O 24 zaczynają się oczepiny, nie ma żadnego tańca nowej pary młodej
                              itd. To nie nasze klimaty. tongue_out W momencie jak będą się działy
                              oczepiny, wjeżdża z kanciapy przygotowany bar i od razu jest pokaz.
                              Przecież nie zapominajmy, że nad wszystkim czuwa konsultantka. Czyli
                              tak jak liczyłam oczepiny góra 40 minut. I potem następne 1.5 godziny
                              tańców. Czyli do drugiej mamy 5 godzin tańców. A przecież wesele nie
                              kończy się o drugiej, tylko w okolicach 6 pewnie, więc kolejne 4
                              godziny.

                              • misself Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 18:24
                                W sobotę o 1730 przejazd z Rynku Podgórskiego pod Dworzec to nie jest tak
                                hop-siup. Policz te wszystkie światła po drodze plus dolicz korki na Dietla.
                                • najta Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 20:49
                                  No właśnie. Moja kuzynka miała niedawno ślub w Krakowie i z kościoła na salę
                                  weselną było dosłownie 10 minut na piechotę. Wiem, bo ktoś tam szedł na
                                  piechotę. A tymczasem część gości (w tym świadkowa) gdzieś się zawieruszyło i
                                  trzeba było poczekać. Także to nie jest takie hop-siup. Aha, świadkowa z Krakowa
                                  pochodzi.
                              • odsrodkowa Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 21:43
                                Ech, Zia..
                                Każda konsultantka powie Ci o obsuwie czasowej. A jak nie powie, to z nią nie
                                pracuj bo to znaczy, że się nie zna na swojej pracy.
                                Mnóstwo czasu ucieka nawet nie wiadomo gdzie i może się okazać, że naprawdę tych
                                tańców to będzie jak na lekarstwo..
                              • kattie7 Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 14:15
                                zia, a jak dobrze znasz swoich gości? i jak często ich widujesz?
                                Jeśli zaprosisz dużo dawno niewidzianych krewnych i znajomych, może
                                się okazać, ze owszem, wystarczy wam czasu na atrakcje, ale
                                zabraknie na zwykłą rozmowę... Przykład? Kilka tygodni temu
                                organizowałam urodziny, było nas raptem 10 osób - z tym, że z
                                większością (przez przeprowadzkę do innego miasta) dosyć dawno się
                                nie spotkałam. Impreza trwała do 2-3, żadnych tańców, zwykła
                                posiadówa, a i tak odczuwałam spory niedosyt rozmów, mogłabym tak
                                siedzieć jeszcze dwa razy dłużej...
                          • biuti-ful Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 08:24
                            Zia, na Dietla jest salon, który powinien Cię zainteresować
                            www.annakara.pl/suknie-slubne.html
                          • klutek Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 20:46
                            > 18- obiad
                            > 19 - zabawa

                            Godzine na obiad ?!?

                            Ja w normalny dzien po pracy jem z zona obiad (z winem) grubo ponad godzine.
                            • aneta-skarpeta Re: Coś drogo Ci wyszło. 03.12.09, 00:45
                              klutek napisał:

                              > > 18- obiad
                              > > 19 - zabawa
                              >
                              > Godzine na obiad ?!?
                              >
                              > Ja w normalny dzien po pracy jem z zona obiad (z winem) grubo
                              ponad godzine.


                              ten program jest tak naciągniety jak guma od majtek, ze ludzie nie
                              będą mieli czasu porozmawiac, poznać sie, wódki napicsmile
                              • lelabo Re: Coś drogo Ci wyszło. 03.12.09, 20:36
                                Przecież nie przyjdą tam na wyżerkę, tylko oklaskiwać i podziwiać
                                pannę młodą wink
        • the_ukrainian Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 17:11
          Nie czytałem całego wątku bo trochę tego jest a net mi się muli
          strasznie. Wirus jaki albo co. Nic nie wiedziałem o stekach z
          rekina. No to faktycznie takie coś musi kosztować bo o ile mi
          wiadomo rekiny w Polsce nie występują ani nie są konsumowane na
          skalę masową. Alkohole nie tak się liczy. Jak się sprasza gości to
          się raczej wie co większość z nich lubi i w ten sposób ogarnia
          temat. Trzeba tylko z hotelem ustalić że oni zapewnią alkohole i
          wystawią rachunek tylko za tyle ile poszło. Bo opcja "wszystko w
          cenie" to tak naprawdę opłaca się hotelowi a nie klientowi. 70 osob
          nie zdoi w jedną noc 70 wódek, 50 win, 200 browarów i jeszcze innych
          wynalazków i drinków. Klient za to zapłaci a oni są do przodu. Mają
          wystawiać rachunek za to co pójdzie i trzeba jeszcze patrzeć im na
          ręce czy nie oszukują na tym bo to cwaniaczki są. Widziałem jak w
          czterogwiazdkowym hotelu kelnerzy zbierali ze stołu flaszki gdzie
          jeszcze z 1/4 była i przynosili pełne. Zleją takie coś w butelkę
          zbiorczą i już mają dla siebie albo shandlują pijaczkom po 10 za pół
          litra.

          > Pisząc kolorowych berbeluchów miał pan na myśli drinki? Czy
          próbował pan kiedyś prawdziwego drinka takiego męskiego? Na jakiej
          podstawie wydaje pan takie opinie?

          Tak. O drinki mi chodziło. Piłem parę razy. Drinki potrafią być nie
          tylko mocne ale i wyjątkowo zdradliwe. Pijąc browary albo wódkę 40%
          czy 70% wiem ile ja tego piję, wiem ile mogę i kiedy przestać. A
          taki drink to nie wiadomo jaką naprawdę ma moc, jak działa, czy nie
          będę miał po tym sensacji żołądkowych bo się zasłodzę i jakieś to
          takie nie do końca pewne.

          > Nie wiem dlaczego ktoś miałby stwierdzić, że muzyka kwartetu w
          kościele, czy śpiewaczka to wycie czy rzępolenie.

          To to akurat każdy pod swoich gości robi. Na moim weselu będzie
          dziewczynka grała na sopilce (taki ukraiński flecik) i będzie
          akordeonista bo moim się to spodoba. Ale i tak pewnie ktoś powie że
          to do dupy jest. Wszystkim nie da się dogodzić.

          Co do fotografów to naprawdę nie widać jakiejś różnicy między tymi
          za 1200 i tym światowcem za 7 koła. Wiele zależy od tego jak para
          młoda pozuje i gdzie pozuje. Zapewniam Cię że dokładnie to samo
          potrafię zrobić cyfrówką i obrobić w Photoshopie. Koleś pewnie
          bierze kasę za nazwisko i tyle.

          Ja tylko tak z życzliwości podałem punkty gdzie bym przyoszczędził.
          Jeszcze olał bym tą konsultantkę ślubną za 750. Przecież sami wiecie
          co chcecie to po co komuś jeszcze kasę ładować? Na tej całej
          poligrafii też da się coś obciąć nawet jak się drukuje na specjalne
          zamówienie. Nie takie rzeczy się drukowało za mniejszą kasę. I
          jescze ten tort za 2300. Czy komuś tam aby na dekiel nie padło w tej
          cukierni? No ale jak chcecie jeść i pić wynalazki, mieć reportaż
          telewizyjny i wszystko super, hiper i z wielką pompą to trzeba
          płacić. Nie moja kasa, nie moja sprawa.
          • misself Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 18:26
            Piętrowy tort z ozdobami z masy cukrowej kosztuje prawie 2,5 tys.?!

            Cholera, marnuję się.
          • bramstenga Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 07:23
            Nic nie wiedziałem o stekach z
            > rekina. No to faktycznie takie coś musi kosztować bo o ile mi
            > wiadomo rekiny w Polsce nie występują ani nie są konsumowane na
            > skalę masową.

            Bez przesady - akurat steki z rekina są w każdej - dosłownie każdej - smażalni w
            miejscowości nadmorskiej (polskiej), więc lekko bym się zdziwiłam, widząc je w
            "ekskluzywnym" menu weselnym.
            ~bramstenga
        • biuti-ful Re: Coś drogo Ci wyszło. 01.12.09, 21:18
          Przeczytałam wątek z zapartym tchem.

          Ze dwa lata temu po forach ślubnych i nieślubnych wink przewijały się wątki równie
          gorliwie planującej swoje wesele niejakiej rozy_pustyni
          nie miała ona Twoich możliwości finansowych, więc zamiast kwartetu smyczkowego i
          śpiewaczki musiały wystarczyć dwa białe gołąbki wypuszczane przez nią i jej
          narzeczonego po ceremonii ślubnej (przy czym odrębny wątek poświęcony był
          ewentualnym skutkom ubocznym tej atrakcji w postaci śladów pozostałości
          gołębiego metabolizmu na ubraniach Młodej Pary).

          A odnośnie zestawienia
          obawiam się, że rację miał ktoś z przedmówców pisząc, że zbyt mało czasu
          zostawiasz gościom na zwyczajną zabawę
          tu akurat roza_pustyni miała podobnie, notabene wink i też miała pomysł z pokazem
          slajdów, czy też prezentacją - tylko to miały być chyba zdjęcia młodych od
          dzieciństwa do dnia ślubu (?) ale mogę już niedokładnie pamiętać
          może daj im więcej czasu na zabawę?
          nie wiem, czy ganiani tak od jednej atrakcji do drugiej w połowie wesela nie
          poczują się po prostu zmęczeni nadmiarem wrażeń...
          • e.milia Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 13:58
            Ja bym się nie czepiała tych atrakcji i czasu na nie. Przecież na przeciętnym
            weselu oprócz tańców są w między czasie jakieś zabawy, po oczepinach również
            zabawy - i często też wychodzi mało czasu na tańczenie, a przynajmniej nie
            więcej niż u Zia. Zia nie będzie miała jakichkolwiek zabaw, więc równie dobrze
            może ten czas wypełnić innymi atrakcjami, jeśli jej się podoba, a i te atrakcje
            nie zajmują przecież dużo czasu (np. slajdy 10 minut, przeciętny idiotyczny
            konkurs oczepinowy trwa dłużej).
            Inna sprawa, że obsuwy czasowe się zdarzają i wiele rzeczy może się przedłużyć,
            co jeszcze skróci czas zabawy, w sensie tańców - co warto wziąć pod uwagę i
            doliczyć jakieś nieprzewidziane wydarzenia, typu właśnie więcej czasu na
            składanie życzeń, dojazd do sali, śpiewanie 100 lat, no i oczepiny to też więcej
            niż 5 minut, nawet jeśli będzie samo rzucanie (bo panny ani kawalerowie muszą
            się jeszcze zebrać w jednym miejscu chociażby). Bardzo fajnie, że nie będzie
            tańca młodej pary, u nas też nie będzie, tylko rzucanie i koniec smile

            PS. Zia, nie przejmuj się osobami, które wchodzą tu pierwszy i ostatni raz, nie
            ma co odpowiadać na ich zarzuty, oni wejdą tu, może coś napiszą (i co z tego) i
            tak samo szybko wyjdą. Rób swoje smile Nie trzeba się zgadzać z Twoim podejściem do
            wesela czy ślubu (ja sama mam trochę inne) ale po co od razu krytykować. Jak się
            komuś nie podoba, to niech nie czyta i żyje po swojemu, każdy ma prawo robić
            wesele po swojemu, i tyle.
            • lili-2008 Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 14:24
              na przeciętnym weselu nie ma żadnych zabaw w trakcie, tylko właśnie po
              oczepinachwink i zazwyczaj nie ma atrakcjiwink
              • e.milia Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 17:54
                No tak, byłam tylko na 2 gdzie były zabawy w trakcie, ale jedno to było moje
                pierwsze wesele w życiu i stąd może uznałam, że to typowe wink
                No dobrze, w trakcie nie ma zabaw, ale Zia też nie planuje wielu atrakcji przed
                oczepinami. Z tego co napisała, to ich skupienie jest w okolicach oczepin, czyli
                wtedy, gdzie są te nieszczęsne zabawy właśnie. Czasowo więc może to wychodzić
                podobnie. A atrakcje Zia to: pokaz barmański plus 10 minut filmu plus krótkie
                oczepiny z samym rzucaniem welonem i muchą - jest szansa, że to się zamknie w
                godzinie. Oczepiny z konkursami czasem trwają nawet dłużej wink Trzeba oczywiście
                doliczyć jeszcze czas na podanie tortu i ew. podziękowania dla rodziców, ale to
                jest na większości wesel.

                I jeszcze do tego Zia nie przewiduje chyba przerw na posiłki ciepłe, tylko
                ciepły bufet, z którego każdy może sobie nakładać dania kiedy chce, więc
                rozumiem, że niektórzy mogą wtedy tańczyć, inni jeść i nie jest tak, że teraz
                przerwa pół godziny na jedzenie, jak na typowych weselach. Tak samo fontanna
                czekoladowa nie musi zabierać dodatkowego czasu tym, którzy chcą tańczyć.
                • zia86 Re: Coś drogo Ci wyszło. 02.12.09, 18:01
                  No właśnie, tak jak już kiedyś pisałam, nasze "atrakcje" są
                  zastąpieniem normalnych zabaw oczepinowych których po prostu nie
                  lubimy. wink
                  Przewiduje obiad i jedną kolacje podawaną w nocy(o 2), oprócz tego
                  na(w?) bufecie będą 3 dania ciepłe, które można będzie sobie wziąć w
                  każdej chwili, zimna płyta i zupa gorąca. Także będzie dla każdego coś
                  miłego.
    • devil410 Re: Zia86 - zestawienie 01.12.09, 22:24
      Nie jest wam wstyd ludzie tak przepier***** kase. Wiem, że każdy ma jakieś
      marzenia, ale są granice. Do kościoła chodzicie? Czy to tylko tak na pokaz ma
      być żeby się pochwalić sąsiadom. Jesteś w środku pusta i zepsuta do białej kości.
      • reirei Re: Zia86 - zestawienie 01.12.09, 23:48
        Wstyd to jest ludziom do portfela zaglądać; jesuuu jak mnie wkurzają
        takie posty uncertain Nie daj się Zia, cierpliwości ci życzę, bo pewno
        jeszcze z milion takich postów się do tego lipca 2011 pojawi wink

        Przeczytałam (chyba wink) wszystkie wątki Zia i powiem jedno:
        zazdroszczę ci dziewczyno, kurcze też bym chciała mieć taką kaskę i
        urządzić sobie wesele marzeń i nie musieć na niczym oszczędzać. Poza
        tym masz naprawdę świetny gust i smykałkę organizatorską; rzuć to
        prawo czy co tam studiujesz i zostań wedding plennerką, byłabyś w
        tym świetna.

        Bardzo mi się podobają twoje pomysły, połączenie kolorów zielony +
        fiolet jest świetne, jak na mój gust to nie wiem czy nie za dużo
        dekoracji planujesz, ale skoro masz zupełnie pustą salę to jest to
        zrozumiałe.

        Nie podobają mi się okrągłe stoły, ale faktem jest, że takie
        ustawienie jest bardziej eleganckie. Byłam na weselu gdzie PM
        sprytnie wymyśliła, żeby przy ich stoliku stały 2 puste krzesła,
        żeby goście mogli się do nich przysiąść na chwilę i pogadać. Plusem
        takiego ustawienia jest fakt, że zazwyczaj takie stoły są większe,
        więcej jedzenia się mieści i nie trzeba prosić osoby siedzącej 10
        krzeseł dalej żeby podała ziemniaczki, tylko wszystko jest w zasięgu
        ręki wink

        A atrakcji nie przemawia do mnie sushi, ale ani ja ani moi znajomi
        go nie lubią, ale jeżeli jesteś pewna, że co najmniej połowa gości
        coś z tego zje to ok.

        Świetny pomysł z mini-deserkami i babeczkami, ale zupełnie nie
        podobają mi się torty, wyglądają jak sztuczne, oblepione plasteliną
        i mnie nie zachęciłyby do jedzenia.

        No i tyle na razie smile
        • lelabo Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 20:39
          Wstyd to jest wyciągać portfel z kieszeni i epatować jego
          zawartością. Nikt jej do kieszeni nie zagląda, ona sama wywala jej
          zawartość na stół.
    • aroundb Żenada 02.12.09, 02:06
      Boże, widzisz i nie grzmisz... Nie zazdroszczę Ci kasy, po prostu mi Cię żal
      dziewczyno. Musisz mieć bardzo puste życie, skoro na dwa lata do przodu
      planujesz ślub włącznie z kolorem babeczek i wzorkami na papierze toaletowym w
      kiblu. Na garnuszku tatusia, pewnie w życiu złotówki nie zarobiłaś, w d... się
      poprzewracało. Ciekawe czy rozwód też będziesz tyle planować? Jeśli Twój
      przyszły mąż jest choć trochę mądrzejszy to na pewno nie wytrzyma z taką
      kobietą. Nie wiem czy bardziej się śmiać, czy was żałować. A jak coś nie wyjdzie
      tak jak planujesz, to najprawdopodobniej popełnisz samobójstwo. Kicz, tandeta,
      żenada...
      • misselle Re: Żenada 02.12.09, 02:15
        Człowieku, żyj i daj żyć innym. Każdy robi to co go uszczęśliwia, a
        skoro tym nie krzywidzi innych to super. Zia sie cieszy swoim
        ślubem, lubi mieć wszystko zaplanowane, a z tego co podczytuję to
        jej facet też angażuje sie w ten ślubny szał. Jedni robią
        minimalistyczny ślub i organizacji poświecają miesiąć, bo to ich
        cieszy, a inni planują każdy drobiazg przez 2 lata. Można się nie
        zgadzać z danym sposobem podejścia do tematu, mieć inny gust, ale po
        co zaraz takim jadem pluć.
      • sohee Re: Żenada 02.12.09, 02:22
        Ach Andels, cóż za wspaniały wybór! Sala bankietowa to ta z przeszkloną jedną z
        głównych ścian? Och toż to się wszyscy udający do i z Galerii Krakowskiej
        ucieszą, nie mówiąc już o tabunach zmierzających na stację PKP/PKS i miejscowych
        żulach. Otoczenie hotelu jak widać kiepskie, bród, smród, bezdomni i pijana
        młodzież w godzinach późnonocnych, zero zieleni wszędzie beton. I jak tu wyjść
        się przewietrzyć?
        A poza tym to wątek bawi jak najlepsza komedia. smile Kilka użytkowniczek ma łeb na
        karku i ich posty przyjemnie się czyta, jednak to wyjątki.
        Przygotowania do rozwodu też będziesz tak planować? Może już zacznij,
        statystycznie to ok. 3 lata po ślubie.
        Pozdrawiam. A żeby było w stylu to jeszcze dodam: cukiereczki i ciasteczka! smile
        • zia86 Re: Żenada 02.12.09, 12:55
          Na temat wyboru Andel'sa i otoczenia pisałam już gdzie indziej.
          Powtórzę w skrócie, że po wejściu nie słychać i nie "czuć" nic z
          atmosfery placu dworcowego. smile A hotel ujął nas salą, ale przede
          wszystkim obsługą, ja się na początku dziwiłam, gdzie jest haczyk, bo
          ludzie w Polsce nie zwykli się tak zachowywać.
      • five_elephants Re: Żenada 02.12.09, 12:05
        Ja też się świetnie ubawiłem czytając ten wątek...ale ma panienka w
        głowie naprzestawiane smile Do lipca 2011 jeszcze trochę czasu, aż
        strach pomyśleć co będzie jak się koleś rozmyśli...całe te
        przygotowania w tonacji biało-fioletowo-zielonej ch.j strzeli smile

        Ale jeśli jednak dojdzie do tego wydarzenia przy którym koronacja
        królowej angielskiej to skromna impreza świetlicowa, to chyba się
        wybiorę tego dnia do Krakowa żeby na własne oczy zobaczyć jak się
        komponuje niebieski szafirek z fioletową kokardką i zielonymi
        majtkami kwartetu smyczkowego!

        • schamienie.rozsiane To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 12:37
          Kulam się po podłodze. A małeństwo panny zia zipa czy jakoś tak potrwa góra 5
          lat. Góra! Tak jest zawsze jak dla kogoś najważniejszy jest ślub a nie
          małżeństwo. Ale co zrobić. Bananowa panieneczka wychowana na różu, kenach i
          barbie. Najciekawsze jest po ki ch..panna się tym wszystkim chwali całej polsce?
          Jakie braki tym sobie rekompensuje smile
          • burasukka Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 12:59
            smile - dobilem do postu 200 i robie przerwe ....

            dajcie spokoj dziewczynie - chce to ma i juz. sprowokowac sie nie
            daje, pochwalic sie lubi, gustu niestety nie ma za grosz. to juz
            stwierdzili wszyscy ... mnie wlasnie ciekawi najbardziej ten brak
            gustu. dysponujac stosunkowo duzym funduszem, wybrala pospolity
            koscol i robi wszystko zeby okazal sie wspanialy. sala to tragedia
            ale robimy wszystko zeby byl wypas. dania niespecjalne sie komponuja
            ale jak je polukrujemy to beda pasowac do calosci. a stado motyli
            bedzie ????
            Kochana, masz srodki aby wyprawic wesele zycia i niezapomniana
            atrakcje dla Was oraz rodziny i przyjaciol a fundujecie im impreze
            ktorej wcale nie zapamietaja na dlugo bo jest blizniaczo wrecz
            podobna do imprez za 20K albo 30K.



            wg mnie to jest kasyczny wal i prowokacja smile
            • zia86 Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 13:06
              Dziękuje za odpowiedź. smile Może napisze pan co by zmienił i jak? smile
              Kościół podoba się narzeczonemu, więc nie oponowałam zbyt. Ale chętnie
              posłucham jak pan by to zorganizował.
              • burasukka Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 13:28
                Prosze uprzejmie
                zacznijmy od wyboru miejsca
                na pewno nie zwykly kosciol. jesli juz to wybralbym Wawel lub, choc Licheń. choc i tak wg mnie najbardziej odpowiednia bedzie katedra w Ulm. jesli jednak Wawel to po uroczystosci wynajetym samolotem ( babice - okecie ) lecicie do Warszawy by zatanczyc pierwszy taniec na rynku starego miasta. w tym dniu oczywiscie powinno miec miejsce swieto panstwowe - dzieciaki w szkolach maja wolne, studenci takowoz, wszyscy ktorzy nie musza spieszyc do pracy powinni stawic sie pod Zygmuntem. Panstwa Mlodych z lotniska przynosza w lektyce muskularni murzyni. nieodzownym elementem powinien byc jakis maly luk tryumfalny. cala imreza na rynku w stylu 'holdu pruskiego' . dzieci krzycza, wywijaja choroagiewkami z wizerunkiem mlodej pary, emeryci wiwatuja, kto zyw wspina sie na latarnie aby lepiej widziec. nieocenione moze okazac sie jakies przemowienie prezydenta/premiera/obu. oczywiscie parlament otwiera uroczyste posiedzenie. obchody warszawskie koncza sie pozno w nocy swiatelkiem do nieba. Wy zostajecie odwiezeni na lotnisko, i w 35 minut znajdujecie sie nad baltykiem gdzie czeka juz zakotywiczony Queen Elisabeth II na ktora to zostajecie zrzuceni na spadochronach i gdzie odbywa sie dalasza czesc imprezy. jesli chodzi o obchody ogolnoswiatowe to mysle ze koniecznie musicie zwrocic uwage na imprezy w takich krajac jak antigua gdzie podobiznom Pani i Pana Mlodych rytych w zywej sklae poinny towarzyszyc obchody ku czci bogini plodnosci, wody, deszczu oraz ryżu. mysle ze jakas ofiara ( hekatomba zdecydowanie pase ) z dziewicy pozwloi Wam zapewnic szczescie do konca trwania zwiazku.

                Rany pomysl to nie boli - w tym najwieszka frajada. nic Cie nie zobowiazuje, masz kapital, szalej.
                • zia86 Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 13:33
                  Myślałam, że dostane jakieś prawdziwe rady. wink Świetny tekst, uśmiałam
                  się strasznie. Ma pan ciekawe pomysły, może z jakiś skorzystamy. wink
                  • agatita82 Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 13:39
                    Może i śmieszny, ale i wredny, niekulturalny i rasistowski (używając
                    tego popularnego dziś słowa)...

                    "Panstwa Mlodych z lotniska przynosza w lektyce muskularni
                    murzyni
                    " -> jak widać pomysłu brakło w tym nadmiarze
                    prześmiewczego tonu.
                    • burasukka Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 13:45
                      no problem
                      z okecia MP zostaje przewieziona ( najlepiej jakas historyczna
                      lizmuzyna - np autem Franciszka Ferdynanda ) na trakt krolewski.
                      korzystajac z okazji PM pozdrawia wiwatujacy tlum
                • lili-2008 Re: To fakt żenada w pytkę zbysia :) 02.12.09, 14:21
                  normalnie nie wytrzymałambig_grin hahahahahahabig_grin ale wyobraźnia!!! zazdroszczę!
        • burasukka Re: Żenada 02.12.09, 14:50
          2011 ? a czemu nie w 2012, np podaczas EURO .... ?
          • emily_valentine pan młody i drużbowie 02.12.09, 15:07
            inspiracje dla pana młodego, może taki zestaw się spodoba:

            https://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/29/yhst-
67.jpg

            oraz dla drużbów, bardzo mi się podobają te kolorowe skarpetki wink :

            https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2009/11/29/upimage.jpg
            • zia86 Re: pan młody i drużbowie 02.12.09, 15:21
              Dzięki Emi śliczny zestaw. smile Tylko ten złoty tak średnio koresponduje
              z resztą kolorystyki.
              • emily_valentine Re: pan młody i drużbowie 02.12.09, 15:50
                Z tym krawatem, to chodziło o to, że niekoniecznie musi być gładki i
                grzeczny wink
    • zia86 Odpowiedzi na zamieszanie 02.12.09, 12:49
      Z niewiadomych dla mnie powodów, wątek został polecony na stronie
      głównej gazety(nie zostałam zapytana o zdanie, ale skoro wątek jest
      dostępny na publicznym forum, to gazeta może robić co chce),
      oczywiście nie gniewam się, choć prawdę mówiąc, wolałabym, żeby wątek
      został "omawiany" w obrębie tego forum. smile
      W każdym razie odpowiem ogólnie na postawione "zarzuty". Mam co
      innego do roboty w życiu i nie zamęczam wszystkich wokół
      przygotowaniami. I właśnie dlatego, że nie zamęczam to "wyżywam" się
      tutaj, czyli w miejscu do tego przeznaczonym. Choć moi przyjaciele
      często pytają jak tam przygotowania i podrzucają nam różne pomysły.
      Nie jest tak, że całą swoją energie i czas wkładam w przygotowania,
      robię też w życiu inne rzeczy(studiuje, działam w stowarzyszeniu,
      rozwijam swoje pasje, daje czas mojemu dziwnemu jak na dziewczynę
      hobby) tylko, jak w coś się już angażuje to na całego. To forum to
      tylko wycinek życia. Bardzo aktywny ale jednak wycinek. smile
      Niektórzy uważają, że przygotowanie tego wszystkiego na dwa lata(a
      teraz to już 1.5 roku) przed jest szaleństwem. Oczywiście różnie,
      różni ludzie podchodzą do tematu ślubu i wesela, ja wiem, że
      potrzebuje tyle czasu. Dlatego, że ja się "rzucam" na wszystko, jeśli
      miałabym ślub organizować w trzy miesiące, to bym go bez problemu
      zorganizowała(oczywiście jeśli terminy byłyby wolne) ale wtedy nie
      byłby tak przemyślany, byłoby do niego nawrzucane multum elementów. A
      tak powoli dojrzewa cała wizja, dziewczyny bardzo mi w tym pomagają i
      wybijają z głowy różne nieprzemyślane pomysły.
      Nie będę płakać w dniu ślubu, jeśli będzie deszcz, girlanda będzie
      stać krzywo czy jakiś drobiazg będzie nie tak. Właśnie po to
      szczegółowo tak wszystko przygotowuje żeby jeśli nawet się coś nie
      uda, to móc sobie powiedzieć, że JA zrobiłam wszystko co było
      możliwe, żeby to wyszło, a skoro nie wyszło to znaczy, że stoją za
      tym jakieś wyższe siły a z nimi się nie dyskutuje. tongue_out Na ślubie i
      weselu, będę głęboko patrzeć w oczy mojemu narzeczonemu(a potem
      mężowi) i przeżywać z bliskimi nam ludźmi całą tą radość. smile
      Dziękuje oczywiście wszystkim za komentarze i jeśli ktoś ma ochotę to
      zapraszam serdecznie na nasz ślub, podobno to przynosi szczęście jak
      ktoś "obcy" złoży PM życzenia. wink
      • kari1971 Re: Odpowiedzi na zamieszanie 02.12.09, 13:47
        A ja to Ci zycze przede wszystkim zeby do tego slubu doszlo no i zeby malzenstwo
        trwalo co najmniej tyle co przygotowania....

      • chloe30 Re: Odpowiedzi na zamieszanie 02.12.09, 13:53
        zia86 napisała:
        i jeśli ktoś ma ochotę to
        > zapraszam serdecznie na nasz ślub, podobno to przynosi szczęście
        jak
        > ktoś "obcy" złoży PM życzenia. wink

        No ja będę na pewno Zia smile
        chyba że nie będę, ale raczej będe smile
        po prostu MUSZĘ to zobaczyć smile
        • dymscha Re: Odpowiedzi na zamieszanie 02.12.09, 14:40
          To nie ślub to jakiś ch.olerny taniec z gwiazdami. Przerażające.
          • satur9 Re: Odpowiedzi na zamieszanie 02.12.09, 15:06
            No. Nie mówiąc o tym, że z pozycji gościa, za bilet do cyrku na pewno zapłacisz
            mniej niż wyniesie wsad koperty zapewniający młodej parze podróż poślubną o
            godnych parametrach. I żeby nie było wątpliwości z jakiej rangi superprodukcją
            masz do czynienia, najpierw w kościele po oczach dadzą podeszwy dyskretnie
            czerwone jak tyłek orangutana, potem fontanna czekoladowa, sushi i kolorowe
            drinki plus mocno "eklektyczny" gust początkującej reżyserki - rzyg gotowy a
            uwieczni go flycam w HD, transmisja na żywo. Tylko że ten film już był - Wesele
            z roku 2004.
            • schamienie.rozsiane Te zia odpowiedz na pytanie... 02.12.09, 15:39
              Nie czujesz dyskomfortu psychicznego wypierd... w błoto* 60 tyś nie swoich
              złotówek? (Jestem pewien że nie swoich bo jak byś znała smak ciężkiej pracy to
              byś nie wydawała ich tak lekką ręką) Wiesz ile to jest szmalu? Zawsze mnie kuło
              w oczy takie rozpierd... gotówki. Może dlatego żem poznaniak. Ale ty krakuska to
              też wiesz rozumiesz. Wiem że zara gromy na mą głowę polecą że to nie moja sprawa
              ale k... odrobinę przyzwoitości księżniczko.

              *w błoto bowiem goście wszystko w ciągu następnych 36 h wysrają do wisły i nie
              gadaj że zostaną wspomnienią bo ślub jest w sumie tak istotny jak studniówka. To
              wszystko zginie w prozie życia szybciej niż ci się wydaje.
              • terion Re: Te zia odpowiedz na pytanie... 02.12.09, 16:38
                > (Jestem pewien że nie swoich bo jak byś znała smak ciężkiej pracy
                to byś nie wydawała ich tak lekką ręką)

                Ależ to wierutna nieprawda!

                "A tak w ogóle to chcę podważyć ten pogląd, że nie zarobiłam nigdy
                złotówki. Kiedy miałam przygodę z aktorstwem to byłam w trasie z
                teatrzykiem dla dzieci, przez 5 dni, 4-5 przedstawień dziennie. To
                była wbrew pozorom dość ciężka praca ale bardzo przyjemna. W każdym
                razie zarobiłam 500 zł za nią."

                https://forum.gazeta.pl/forum/w,619,100688317,100728952,Re_zwrocily_si
                e_wam_koszty_wesela_.html

              • 1luna1 Re: Te zia odpowiedz na pytanie... 02.12.09, 17:43
                schamienie.rozsiane napisał:

                > Nie czujesz dyskomfortu psychicznego ?

                Ja czuję taki dyskomfort czytajac Twoje wypociny i błędy pisowni.
                Masz nick adekwatny do języka jakiego używasz. Jak się do kogoś
                przychodzi w odwiedziny, to nalezy zachowywac sie przyzwoicie. A Ty
                używasz języka jak z rynsztoku. Krytykujesz, szydzisz, kpisz z kogoś
                kogo nie znasz. Więcej kultury.
                • schamienie.rozsiane Re: Te zia odpowiedz na pytanie... 03.12.09, 14:37
                  1luna1 napisała:

                  > schamienie.rozsiane napisał:
                  >
                  > > Nie czujesz dyskomfortu psychicznego ?
                  >
                  > Ja czuję taki dyskomfort czytajac Twoje wypociny i błędy pisowni.
                  > Masz nick adekwatny do języka jakiego używasz. Jak się do kogoś
                  > przychodzi w odwiedziny, to nalezy zachowywac sie przyzwoicie. A Ty
                  > używasz języka jak z rynsztoku. Krytykujesz, szydzisz, kpisz z kogoś
                  > kogo nie znasz. Więcej kultury.


                  Języka jak z runsztoku? Co ty mówisz dziewczynko? Oh ah bułkie przez bibułke idź
                  się pobrudź zobacz jak jest fajnie. Kolejna damunia. Ja pie...
                  • 1luna1 Re: Te zia odpowiedz na pytanie... 03.12.09, 19:32
                    schamienie.rozsiane napisał:


                    > Języka jak z runsztoku? Co ty mówisz dziewczynko? Oh ah bułkie
                    przez bibułke id
                    > ź
                    > się pobrudź zobacz jak jest fajnie. Kolejna damunia. Ja pie...

                    Jeśli uznajesz, że kobieta używajaca poprawnej polszczyzny jest
                    damunią, to nazywaj mnie Damą, bo ja używam kulturalnej polszczyzny
                    i nie mam zamiaru zanurzać się w błocku, bo TY tego chcesz.
      • virgaaurea wątek na głównej... 02.12.09, 15:52
        dlatego zajrzałam; muszę przyznać, że ubawiłam się setnie, choć przeczytałam
        wyrywkowo, bo na całość nie starczyło mi pary;


        szczerze mówiąc mi to wygląda na jakiś megakoszmarny mix stylowy; niektóre
        rzeczy same w sobie są fajne, ale nie pasują do siebie nawzajem;

        na wielu rzeczach typu fryzury czy suknie się nie znam więc nic nie będę pisać
        na ten temat; napiszę ci tylko o jedzeniu;

        torty, których zdjęcia wstawiłaś to jest dramat, poszukaj czegoś zupelnie
        innego; podobnie babeczki;

        nie podawaj jedzenia w zielonym/fioletowym/niebieskim kolorze - nawet przez fakt
        kolorystyki goście mogą mieć sensacje żołądkowe (znam takie przypadki),a tego
        chyba nie chcesz (organizm może tak zareagować, ta reakcja jest dość pierwotna -
        jedzenie w tym kolorze było zepsute); to dodatkowo pewnie będzie dość słodkie,
        więc ludzi zemdli;

        możesz przecież zamówić belgijskie czekoladki skoro w warszawie nie ma problemu
        z ich kupieniem, to mniemam, że w kraku też nie; są świetne, różnorodne,
        wyglądaja dobrze; nie są najtańsze (sztuka ok. 3pln, ale przy dużej ilości
        powinnaś dostać zniżkę), ale płacisz za jakość a nie za "badziew"

        druga rzecz - sushi - nie znam knajp w kraku, ale mniemam, że sytuacja jest
        podobna jak w wwie; knajp jest masa, ale nie ma za bardzo opcji na naprawdę
        dobre sushi (a zakładam, że w takim dniu chciałabyś mieć coś super, a nie coś,
        co możesz sobie zrobić też w domu), po prostu nie ma szans, żeby
        przetransportować świeże składniki do wwy czy kraka, niestetyty nasze miasta nad
        mozrem nie leżą, a ryby rozmrożone smakują inaczej.
        zapewniam cię, że w knajpach w pobliżu zwykłego bazaru rybnego w japonii czy
        korei sushi smakuje nieporównanie lepiej niż w najdroższej knajpie u nas; do
        tego dochodzi parę innych rzeczy jeszcze;

        wynalazki typu sushi z pieczoną rybą, mięsem kangura (! - tak jest takie w
        jednej z warszawskich restauracji), czy już najbardziej kuriozalne - z serkiem
        filadefia (w azji sera z mleka jakiegokolwiek tradycyjnie w ogóle się nie jada)
        to jest pomysł żeby potanić (ale w przygotowaniu,a nie w cenie w jakiej jest to
        sprzedawane klientom) drogie na polskie warunki żarcie; jak widzisz w karcie
        sushi z serkiem filadelfia to wiej z takiej knajpysmile
        dość łatwo o obciach - znam takie knajpy, dgzie podaje się te dziwne sushi, za
        ciężkie pieniądze, a kucharze jeszcze się nabijają z naiwności klientów...więc
        nie pakuj sie w to może, jeśli się nie znasz za bardzo?

        poza tym - w polsce z niewiadomych powodów sushi jest nieproporcjonalnie i
        bezsensownie drogie; w połączeniu z dziwacznymi (nietradycyjnymi, ale często
        tanimi) składnikami robi się z tego dość kuriozalna mieszanka, w moim odczuciu
        trochę snobistyczna; nie wiem, czy ktokolwiek z twoich gości ma pojęcie o sushi
        i kuchni azjatyckiej, czy bardziej chadza tam ze względu na modę, ja bym jednak
        z tym sushi mocno uważała, zwłaszcza, jeśli choć część twoich gości sushi lubi
        NAPRAWDĘ; i to nie dlatego, że nie będą jeść - wierzę że będą, (sama robię
        czasem sushi, kiedy zapraszam gości, acz staram się przynajmniej część
        składników przywozić, jedzą owszem, część lubi, część prawdziwego nie jadła,
        więc je takie, część z ciekawości, część podejrzewam dlatego, że nie wypada nie
        lubić sushi), ale to raczej nie będzie finezja kulinarna, bo tak się po prostu
        nie da z sushi w Polsce;

        jeśli masz otwartych na kulinarne nowości znajomych/rodzinę i chcesz dla nich
        coś dodatkowego przygotować - ja bym poszukała wśród potraw, do których
        wszystkie składniki sa dostępne w PL bez kłopotu (lub są sprowadzalne bez straty
        wartości);

        podam ci jeden przykład z kuchni azjatyckiej - fenomelne smakowo absolutnie (i
        do tego naturalnie zielone! ale w takim ładnym, naturalnym kolorze) są lody z
        zielonej herbaty (nie da się kupic w PL, przynajmniej ja nie znalazłam takich
        rzeczywiście z zielonej herbaty, a nie chemicznych); składnik niezbędny to ich
        produkcji - matcha - można bez kłopotu kupić w PL, spokojnie lodziarnia porządna
        ci powinna zrobić, ja robię w domu, więc profesjonaliści tym bardziej sobie
        poradzą; w ogóle jeśli koniecznie chcesz coś zielonego to zielona herbata (np.
        lody czy kremy z niej) są super fajne - b. dobre, nieprzesłodzone, o ciekawym
        smaku, większości moich znajomych nielubiących azjatyckiego jedzenia też
        smakują; lepiej na tej bazie zrobić krem niż jakiś koszmarny zielony lukier
        złożony z Ecośtam;
        tylko musi to zrobić ktos, kto choć raz w zyciu jadł tego typu rzeczy (bo w
        warszawskich lodziarniach/cukierniach to co się nazywa lodami o smaku zielonej
        herbaty nie ma z jej smakiem nic wspólnego, to po prostu granulowana
        rozpuszczalna herbatka)

        do twojego podstawowego menu będzie raczej pasowała inna kuchnia, niż azjatycka,
        ale rozumiem, że można chcieć mieć różnorodność, w końcu każdy lubi co innego,
        ja się osobiście strasznie mordowałam na weselach typu golonka + bigos (zresztą
        większość pań tego nie tknęła), i takie na przykład sushi powitałabym tam z
        radością, choćby i kiepskie; więc nie byłabym aż tak restrykcyjna jeśli chodzi o
        jednolitość karty, andels dobre rzeczy przygotuje;
        w ogóle jeśli chodzi o hotel - jestem za, acz nie znam krakowskiego, tylko
        łódzkiego; nawet nie tylko kwestia wyglądu, po prostu super profesjonalna
        obsługa, rzadkość w PL;
        • misself Lody z zielonej herbaty... 02.12.09, 16:15
          ...można zjeść we Wrocławiu. Pyszne są, to fakt.
    • marian819 Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 17:06
      nasza-klasa.pl/profile/17280212
      nasza-klasa.pl/profile/636410
      czy to czasem nie Zia86 i jej chlopak
    • wicehrabia.julian Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 17:09
      zia86 napisała:

      > Wiem, że nie powinnam zaśmiecać forum

      ten wątek przejął mnie autentyczną zgrozą i to nie dlatego, że ślub dopiero w
      2011, nie z powodu kosztów (choć te są monstrualne, ale każdy robi z pieniędzmi
      co chce, jak dla mnie to lepiej je spalić w piecu), ale z powodu pedanterii autorki

      szczerze współczuję przyszłemu mężowi tej pani oraz dzieciom, bo przypomina mi
      to jedną z bohaterek "Gotowe Na Wszystko"
      • zia86 Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 17:15
        Wiem nawet którą bohaterkę masz na myśli. wink Pedanterie przejawiam
        tylko jeśli chodzi o organizacje czegoś. W normalnym życiu daleko mi do
        takiej szczegółowości, bałaganiara ze mnie. tongue_out Normalnie jestem
        naprawdę spontaniczna, nie wiem skąd mi się ta szczegółowość bierze
        jeśli chodzi o organizacje.
      • haldeman79 Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 18:10
        wicehrabia.julian napisał:

        > szczerze współczuję przyszłemu mężowi tej pani oraz dzieciom, bo przypomina mi
        > to jedną z bohaterek "Gotowe Na Wszystko"

        No ale za to jaka jest w łóżku.
        • iwles Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 20:39

          > > szczerze współczuję przyszłemu mężowi tej pani oraz dzieciom, bo
          przypomi
          > na mi
          > > to jedną z bohaterek "Gotowe Na Wszystko"
          >
          > No ale za to jaka jest w łóżku

          no ale o tym przekonal się dopiero kolejny kochanek w trakcie jej
          drugiego malżenstwa tongue_out
          warto przypomniec też co stało się z mężem nr 1 oraz z kochankiem nr
          1 wink

    • listekklonu Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 17:45
      Ten wątek to jakiś żart?
      • zia86 Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 18:01
        Nie. wink
        • haldeman79 Co będziesz robiła przez najbliższe 2 lata... 02.12.09, 18:13
          ...skoro wszystko już zrobiłaś?
          • aneta-skarpeta Re: Co będziesz robiła przez najbliższe 2 lata... 02.12.09, 18:31
            haldeman79 napisał:

            > ...skoro wszystko już zrobiłaś?
            >
            >

            bedzie zmieniała niuanse, a w rezultacie wesele i ślub bedzie
            wyglądał ZUPEŁNIE inaczej niz w obecnych planachsmile

          • misself Re: Co będziesz robiła przez najbliższe 2 lata... 02.12.09, 18:39
            Na pewno będzie zmieniać swoje plany w oparciu o opinie jakichś bubków z
            Internetu big_grin
            • burasukka Re: Co będziesz robiła przez najbliższe 2 lata... 02.12.09, 19:06
              Narodzie,
              ten wątek to klasyczny wałek.
              chce się Wam jeszcze ... ?
    • turn1 Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 19:01
      To się nazywa lans!!!

      heh...tak szczerze pytam a gdzie prawdziwa miłość obok tych wypućkanych bucików,
      torcików i modnego sushi?

      Jedna noc a tyle przygotowań? Nie rozumiem takiej mentalności.

    • alojzy-1 Re: Próżność 02.12.09, 19:44
      Świetny temat na artykuł "Jak dowartościować swoje puste ego"

      Rozumiem że na pokaz wszystko. Od nadmiaru tatuśiowej kaski przewraca się w
      d..pie, ale żeby aż tak bardzo?

      Dziewczyno dotykałaś kiedyś siana, takiego pachnącego, byłas kiedyś na wsi?
      Dotknęłas rosy kiedyś? Jadłaś kiedyś konserwę w górach w schronisku, po
      całodziennej wędrówce - wiesz jak wspaniale smakuje jeśli dzielisz się z osobą
      Ci najbliższą. Spałas skiedyś na podłodze księżniczko, tak na dechach, zmoknięta
      w jesienną noc gdzies głęboko w górach?
      Ty z cukru jesteś - lukrowana dama. Wzorki na papierze toaletowym wybierasz?
      Pokazujesz ile ta miłość twoja warta jest. Kryształki, biżuteria, sale
      ociekające kiczowatym złotem i bukietami z kwiatami ze specjalnych hodowli, dla
      gości karteczki, pie...czki, kwartety smyczkowe na pokaz, serweteczki,
      bibułeczki, pierdołeczki. Najśmieszniejsze te zdjęcia próbujące uwiecznić
      chwilę, no właśnie jaką chwilę? Sztuczne uśmiechy, pozowane zdjęcia i wszyscy
      udajemy że się wspaniale bawimy - kółko wzajemnej adoracji. Ty nawet do tego się
      nie przyznasz bo od dzieciństwa zapewne fundowano Ci udawane życie. Troszkę mi
      Ciebie szkoda. Przez te dwa lata można dotknąć naprawde pieknych rzeczy, chwil a
      nie zajmować się przygotowaniami do kicz-party. Twoje przygotowania do ślubu są
      jak marny serial wenezuelski. Czy napewno torciki za kilka tysięcy złotych
      lepiej smakują od prawdziwych babcinych wypieków?

      A co by było gdybyś wesela nie zrobiła?
      Czy Twoje ciotki, wójkowie i rodzona przeżyliby taki szok, a może czekałby
      Ciebie lincz rodzinny?

      Ten twój pokaz, bo aktem ślubu tego nie mogę nazwać pokazuje że ludzkość powoli
      schodzi na psy i że ważniejsze od duchowej strony są materialne dobra.

      Pierwszy raz widze w życiu takie stężenie kiczu i stwierdzam że Disco Polo przy
      tym co ty wyprawiasz to prawdziwa sztuka.

      Aż strach zapytać: czy faceta tez pod kolor sukni dobrałaś?

      próżność, próżność, próżność


      • misself Re: Próżność 02.12.09, 20:07
        alojzy-1 napisał:
        >
        > Aż strach zapytać: czy faceta tez pod kolor sukni dobrałaś?

        Akurat faceta pod kolor sukni ma zdecydowana większość polskich panien młodych:
        biały do białego big_grin
      • happy.phantom Zapomniałaś o czymś w budżecie!!! 02.12.09, 20:39
        Wiesz, nie chciałabym się wtrącać, ale uważam, ze pominęłaś jedną, ale bardzo
        znaczącą pozycję w swoich planach finansowych... może nie będzie ona potrzebna
        zaraz na ślub, ale sądzę, że raczej tak., i pewnie zaraz niedługo po tych
        Hawajach...

        TERAPEUTA (PRZED)MAŁŻEŃSKI

        i radziłabym znaleźć ŚWIATOWEJ klasybig_grin
        • culebre Re: Zapomniałaś o czymś w budżecie!!! 03.12.09, 00:16
          Naszła mnie ta sama refleksja - bo chociaż rozrywka jest wyborna w swojej
          bezgranicznej grotesce (najlepsze są te M&Msy!
          forum.gazeta.pl/forum/w,619,92846465,97243005,Re_upomink_dla_gosci_na_odchodne.html
          ) to są raczej tylko 2 opcje:
          a) z budżetu można śmiało wywalić wszystko a "ślub" przenieść do lokalizacji
          Kobierzyn opłacanej przez NFZ...
          b) niezmiennie słodkopierdząco-robotyczny ton każe przypuszczać, że "zia86"
          jednak "wstaje z łóżka za te marne 1500zł" i klepie całymi dniami badania rynku
          dla przeżywającego pomimo kryzysu boom przemysłu ślubnego
      • kitka20061 Do alojzy-1 02.12.09, 22:35
        Pięknie to napisałeś. Nic dodać nić ująć. Po lekturze mogłabym rzec: Kocham Cię, chodźmy w góry a potem zjedzmy tą konserwę. Nie żartuję, zgadzam się we wszystkim. Tak właśnie wygląda prawdziwa miłość, którą potem jako staruszkowie wspomina się przy kominku w bujanym fotelu. Niestety tego plastikowego tortu nikt nie będzie chciał wspominać.
      • gazeta_mi_placi Re: Próżność 03.12.09, 09:44
        Czy ktoś jest gorszym człowiekiem dla Ciebie jeśli nigdy nie spał na gołych
        deskach i nie przepada za górami?
        Jak można oceniać kogoś kogo się nie zna?
        Co Cię obchodzi jaki kto ślub wyprawia?
        Ja sama miałam (z wyboru-nie z braku pieniędzy) skromny ślub i bez wielkich
        przygotowań.I co z tego?
        Nie oceniam negatywnie tych co mają bardziej wypasione śluby.
        Ich sprawa-ich wybór.
        Więcej tolerancji dla wyborów innych.
      • hotaru85 Re: Próżność 03.12.09, 10:42
        alojzy-1 napisał:

        > Troszkę mi Ciebie szkoda. Przez te dwa lata można
        > dotknąć naprawde pieknych rzeczy, chwil a
        > nie zajmować się przygotowaniami do kicz-party.
        > Twoje przygotowania do ślubu są jak marny serial
        > wenezuelski. Czy napewno torciki za kilka tysięcy złotych
        > lepiej smakują od prawdziwych babcinych wypieków?

        piękne smile
        • gazeta_mi_placi Re: Próżność 03.12.09, 10:56
          Każdy lubi co innego.
          Jesteśmy różni.
          Jeden lubi góry i konserwy za 2 złote-inny SPA i sushi.
          Nic złego ani w jednym ani w drugim.
    • obiektywnyx Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 20:46
      A o mezu nic nie wspomnialas. Malo istotny dodatek. Liczy sie cala ceremonia i
      jej planowanie, prawda ?
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 09:39
        Jesteś na forum "Ślub i wesele",jakich tematów się spodziewasz?
        • obiektywnyx o mezu cos ... 03.12.09, 14:30
          A, no, tak. Zapomnialem, ze maz to nie ma nic do rzeczy przy slubie i weselu. W
          sumie mogloby go nie byc. Prawda ?
          • gazeta_mi_placi Re: o mezu cos ... 03.12.09, 15:03
            Na tym forum porusza się głównie sprawy z techniczną organizacją wesel
            i ślubów,a nie kto jest jakim mężem lub żoną.
            Jak szukasz takich tematów idź na inne fora.
    • puriste Re: Zia86 - zestawienie 02.12.09, 20:51
      Bosze, jakim trzeba być pustakiem, żeby takie pierdoły wypisywać, tyle trudu dla
      wiejskiego lansu sobie zadawać.... Smutne to i śmieszne zarazem..
    • folavril4 OMG 02.12.09, 22:12
      i Ty to tak wszystko na serio i bez żenady?? Fucktycznie, może Ci
      wystarczy dwa lata na polukrowanie tych wszystkich babeczek i
      ćwiczenie perfekcyjnego spojrzenia w oczy narzeczonemu...
    • ollele a kiedy planujesz rozwód? 02.12.09, 23:44
      zakładam, że dwa lata i będzie pozamiatane wink
      powodzenia
    • neotehuana Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 00:03
      Tyle kasy na jedna impreze. Macie poprzewracane w mozgach.
    • tereferec Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 01:28
      Jak sama na to wszystko zarobiłaś to szacunek. Jak mi kobieta wyliczyła to
      skończyło się na 75tys, stać mnie ale są mądrzejsze sposoby wydawania pieniędzy,
      wolał bym posiedzieć 2 miesiące na jakiejś egzotycznej wyspie smile
    • zia86 Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 02:56
      Znowu mnie nie doceniacie. wink Akurat chodzenie po górach to nie jest
      nasza mocna strona, ale myślę, że wyjazd na Woodstock i spanie w drodze
      powrotnej na podłodze w pociągu, można zaliczyć do ekstremalnych(ale w
      gruncie rzeczy bardzo miłych) przeżyć. I mam mnóstwo jeszcze takich
      historii ale to nie ważne, już wydaliście na mnie wyrok, że jestem
      księżniczką która boi się ubrudzić. wink
      • burasukka Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 07:32
        wg mnie Zia jest bananowa studentka psychologii, ktora przeprowadza
        jakies badania do zaliczanego projektu wink
        si?
      • gazeta_mi_placi Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 09:29
        Nie przejmuj się.
        Banda zazdrośników i tyle.
        Nikt by słowa nie powiedział gdybyś urządzała ślub na 20 osób za wzięte na kredyt 20 000zł.

        smile
      • slonko_w_gazecie Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 09:48
        Weszłam i złapałam się za głowę, Zia, że też Ci się chce... Jak to bywa z
        wątkami "z głównej" - zleciało się stado chamów, którzy obrażają Ciebie i Twoich
        rodziców, wyzywają od głupich lal, życzą powinięcia nogi, wróżą szybki rozwód -
        no bo to przecież niemożliwe, żeby ktoś miał fajny ślub, a potem jeszcze fajne
        życie, za dużo by było tego dobrego, Bozia na pewno takich ukarze i wyrówna dla
        przykładu w dół. Prawdziwe szczęście małżeńskie gwarantuje bowiem tylko tanie
        wesele w remizie, załatwiane na łapu-capu, najlepiej w trzecim miesiącu ciąży. A
        Ty się tłumaczysz, wyjaśniasz, tak jakby do chama dało się trafić racjonalnymi
        argumentami... olej, dziewczyno, znasz to powiedzenie o dyskutowaniu z idiotą? I
        może faktycznie przystopuj ze zdradzaniem szczegółów, bo jak widzisz zawiść
        ludzka nie zna granic. Pozdrawiam.
        • gazeta_mi_placi Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 10:10
          >Prawdziwe szczęście małżeńskie gwarantuje bowiem tylko tanie
          wesele w remizie, załatwiane na łapu-capu, najlepiej w trzecim miesiącu ciąży.

          Oczywiście.
          Nieźle to podsumowałaś.
          Kłóciłabym się tylko z miesiącem ciąży.
          Przeważnie ciąża już jest bardziej zaawansowana.
          smile
        • dfgfdg Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 10:20
          Dla ciebie oczywiscie nie istnieje nic posrodku? I nie rozumiesz ze normalni
          ludzie nie urzadzaja wesel za 75 tys (a nawet jezeli to robia to nie chwala sie
          tym na prawo i lewo na wszystkich forach slubnych)? Dziewczyna ma niepokolei w
          glowie i o to tutaj sie rozchodzi. Gdybym ja mial zostac jej mezem to dawno juz
          bym uciekl (chociaz ozenek z dziewczyna z bogatego domu to kuszaca perspektywa).
          • aneta-skarpeta Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 10:39
            poza tym na wszystkim przepłaca
            talerzyk za ok 300zł i goscie w ekskluzywnej restauracji beda pili
            wyborowa na slubie stuleciawink

            i w sumie to przeciez jej nikt nie broni- jej goscie, jej slub, ale
            nie kazdy musi piac z zachwytu i każdy ma prawo powiedziec co mysli

          • pan_i_wladca_mx wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 10:40
            ja miejscu autorki najbardziej zaczelabym sie przejmowac, ze ludzie na wykopie
            dokopali sie do jej zdjec z chlopem, minie pewnie niewiele czasu gdy wiadomosc o
            ksiezniczce z krakowa dotrze do jej rodziny, i nie bedzie ci zia przyjemnie
            to sa niestety uroki zbyt wielkiego ekshibicjonizmu, wrzucasz tru wszytsko bez
            opamietania, ludzie wrzucaja twoje zdjecia, wiedza ile zarabiaja twoi rodzice
            (!), jednym slowem wiedza kim jestes, chesz takiej popularnosci? to idz do mam
            talent bo narazie to robisz obciach wlasnej rodzinie, ktora moze zostac
            namierzona i dostawac "fajne" wiadomosci od roznego rodzaju popaprancow z
            grozbami kontroli fiskusa wlacznie

            zobacz co zrobilas przez odkrywanie sie i lans: ludzie wiedza jak wygladasz, co
            studiujesz (a kierunek sugeruje konotacje rodzinne ze srodowiskiem racdcow,
            prawnikow), ile zarabiaja twoi rodzice (nawet jezlei to bzdura to i tak
            niebezpieczna bzdura, wystarczajaca zeby ktos uzywal tego argumentu w prywatnych
            kwestiach), komentuja wyglad twojego faceta i twoj, wiedza kiedy slub, ktory
            kosciol i ustawiaja sie na wedding crash?

            mam wrazenie ze jestes bardzo naiwna dziewczynka, ktora uwaza ze robi dobrze nie
            zdajac sobie sprawy ze nie zachowujesz nawet minimum rozsadku i bezpieczenstwa!
            • joankb Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 11:23
              Siedmiolatek ma więcej rozsądku
              SPRZEDAŁAŚ w necie siebie, swoją rodzinę - wszystko. Nie, nie sprzedałaś -
              wystawiłaś.
              Chyba, że o to Ci chodziło. Ale jakoś nie sądzę.
            • papalaya Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 12:00
              Dokładnie, nawet nie o to chodzi, że impreza jest nadęta, kiczowata,
              a gadżeciarskie przygotowania ponad 2 lata wcześniej nadają się się
              do komedii romantycznej klasy C. Jeśli się wychodzi z tym do publiki
              na forach internetowych, nalezy się liczyć, ze ogromna wiekszość
              zleje ten cały plastik, no ale to kwestia gustu. Jak lalce podoba
              się plastikowo i drogo, jej sprawa.

              Natomiast produkcja kilku tysięcy postów dzien w dzień i podawanie
              do wiadomości publicznej detali finansowo-rodzinnych, jest głupotą,
              gdzie tam, jest super głupotą. Teraz należy liczyć się z,
              konsekwencjami. Podejrzewam, że frekwencja na imprezie dopisze, ale
              raczej to nie bedzie publika, jakiej spodziewałaby się lalaka. A
              rodzina i znajomi? Prowdopodobnie w sporej cześci ze wstydu się
              wycofają z imprezy pod byle jakim pozorem, bo już na pewno wie co
              krazy w lalce w sieci.
            • gazeta_mi_placi Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 14:02
              Czego ma się bać? Bandy złośliwych (bo anonimowych) forumowiczów?
              Oni w realu baliby się cokolwiek wprost nawet powiedzieć.
              Bo w realu za pewne rzeczy odpowiada się (także karnie) a w necie niekoniecznie,więc w realu raczej jej nikt nie podskoczy.
              Ludzie potrafią być "odważni" tylko w necie.
              • syriana Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 14:17
                taa?
                a bandy żulerstwa/żebraków czy innych meneli, którzy zbiorą się przed kościołem
                zwabieni możliwością nachalnego naciągactwa?

                tacy ludzie nie mają nic do stracenia, bez obciachu zrobią zamieszanie wśród
                gości głośno domagając się kasy za odejście
                już o bardziej wyrafinowanych możliwościach nie wspomnę

                jeśli Zia utrzyma ten poziom otwartości na forum, to może na serio stanąć przed
                perspektywą kolejnego zwiększenia budżetu; tym razem na agencję ochroniarską
                • gazeta_mi_placi Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 15:05
                  >taa?
                  a bandy żulerstwa/żebraków czy innych meneli, którzy zbiorą się przed kościołem zwabieni możliwością nachalnego naciągactwa...

                  Myślisz,że oni mają dostęp do internetu i umieją się nim posługiwać?
                  A wiesz...
                  Sadząc po poziomie niektórych komentarzy to niewykluczone,że mają jednak dostęp do netu wink
                  • syriana Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 15:29
                    wystarczy że ktoś im podsunie taki pomysł

                    dziś wykop, jutro demotywatory, za parę miesięcy TVN Uwaga, a w lipcu 2011
                    kamery TVN24
                    wszystko jest możliwe w internecie
                    • gazeta_mi_placi Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 17:05
                      To przykre.
                      Powinno się napiętnować pedofilię,złodziejstwo,oszustwa i tego rodzaju rzeczy.
                      A nie fakt,że ktoś chce sobie zorganizować taki czy inny ślub.
                      Po prostu ręce opadają na skalę ludzkiego chamstwa i bezinteresownej złośliwości.
                • satur9 Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 21:30
                  Taaa. Bandy żulerstwa, żebraków i innych meneli są w cenie za talerzyk a
                  dworcowe obszczymurki i hordy galerianek oraz emo-dzieci gratis, głównie dzięki
                  organizacji imprezy tysiąclecia w.... centrum konferencyjnym inspirowanym
                  zlotami sprzedawców Amway. Zaiste, SZCZYT finezji, brakuje tylko Krzysia Ibisza
                  do sushi-fusion-kotleta. Co do zwiększenia budżetu na agencję ochroniarską, to
                  wolne żarty - w zesrawieniu właśnie brakuje retro-powtórki z klasyki kina
                  "Bodyguard", dopiero rura by wszystkim zmiękła! I błagam, daruj nam te inne
                  możliwości, bo lasce o dorobku zawodowym kilku dni w teatrzyku dziecięcym
                  jeszcze do łba strzeli pastelowa inscenizacja kidnapingu białogłowy z kanonadą i
                  fajerwerkami. Tylko i wyłącznie na grzbiecie różowego jednorożca, ma się
                  rozumieć. A wydawałoby się, że tylko w krajach 3-świata bezrozumne dziewczynki
                  wydaje się za mąż. Świetnie się czyta, zabawa przednia, PKB w sektorze
                  kicz-party-bez-cienia-autoironii rośnie, jest totalnie bajkowo. Nie zazdroszczę.
                  Współczuję zyebanych priorytetów.
                  • aneta-skarpeta Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 21:38
                    mi zgrzyta jedynie to, że z taką dbałością wybierane sa kolory
                    babeczek i tych nieszczęsnych m&msówwink, a nie otoczenie
                    hotelu...jakby bez znaczenia


                    a przeciez na pewno w Krakowie i okolicach sa piekne, ekskluzywne
                    hotele z ogrodami ( tymbardziej ze bedzie lato), gdzie bedzie mozna
                    wyjsc na piekny taraz z lasem, wodą w tle i obejrzec pokaz
                    sztucznych ogni, wyjsc na papieroska, zobaczyc puszczanie lampionów
                    czy co tak kto jeszcze chce

                    • satur9 Re: wykop, nie boisz sie? 03.12.09, 22:07
                      Pewnie, że są. I pewnie że oferują sztuczne ognie i lampiony, można to połączyć
                      nawet z osobną salą na statku odbywającym krótki rejs. Serwują też jedzenie ze
                      składników organicznych, nie modeliny. Ale jak ekskluzywne hotele słyszą tupanie
                      nóżką o fontannach drinkowo-czekoladowych z kamerą ukrytą w kurku, DJ'ach z
                      laserami i cyrkowych pokazach barmańskich, to są wtedy dyplomatycznie "zajęte".
                      Ponieważ i tak na każdy termin znajdą klienta spoza segmentu bardzo drogiej
                      cyber-remizy.
                    • misself Re: wykop, nie boisz sie? 05.12.09, 10:33
                      aneta-skarpeta napisała:
                      >
                      > a przeciez na pewno w Krakowie i okolicach sa piekne, ekskluzywne
                      > hotele z ogrodami ( tymbardziej ze bedzie lato), gdzie bedzie mozna
                      > wyjsc na piekny taraz z lasem, wodą w tle i obejrzec pokaz
                      > sztucznych ogni, wyjsc na papieroska, zobaczyc puszczanie lampionów
                      > czy co tak kto jeszcze chce

                      Z wodą w tle to nie wiem... Ale ostatnio oglądałam ofertę Willi Decjusza na
                      imprezy typu wesela. Piękne miejsce, przyjemny klimat, wokół park, widok na las.
                      Ale niestety odpadamy z Zia obie, bo od 80 osób robią przyjęcia sad Ja bym
                      chętnie poznała nazwy innych takich miejsc.
                      • aneta-skarpeta Re: wykop, nie boisz sie? 06.12.09, 10:16
                        misself napisała:
                        Ale ostatnio oglądałam ofertę Willi Decjusza na
                        > imprezy typu wesela. Piękne miejsce, przyjemny klimat, wokół park,
                        widok na las
                        > .


                        śliczne miejscesmile
          • gazeta_mi_placi Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 12:59
            >I nie rozumiesz ze normalni
            ludzie nie urzadzaja wesel za 75 tys ....

            Bardziej osoby o przeciętnych dochodach nie urządzają takich wesel(bo ich nie stać).
            Mnie czyjeś bogactwo nie kłuje w oczy.
            Nie wypominam innym ile wydali na wesele a ile na samochód czy zakupy w sklepie.
            Jeżeli tylko nie ukradli to ich sprawa.
            Dziwna jestem...
      • iwles Re: Góry, schroniska itd. :) 03.12.09, 11:22

        masz na myśli "Przystanek Woodstock" ?
        tak - to chyba można zaliczyć do sportów ekstremalnych wink
    • drzewa4 Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 11:26
      O rany!!! kobieto!!!! Nie wiem, może zycia nie znasz, ale wiesz,
      jakiekolwiek szczegółowe planowanie zazwyczaj nie wychodzi nikomu na
      dobrze. Strasznie szczegółowe to wszystko, obyś tylko nie
      przedobrzyła i nie wyszedł z tego kicz, bo już mi zaczyna tym dawać.
      Wszyscy beda sie spodziewać niewiadomo czego a tu sie okaże chała. A
      co bedzie jak goscie sie beda troche inaczej bawic na tym Twoim
      sztucznym weselu niz sobie zaplanowałaś?, bo przeciez wszystko jest
      dograne co do minuty, a ty zamiast cieszyc sie samym faktem
      zmążpójścia bedziesz myslec o oprawie, czy wszystko jest tak jak
      sobie zaplanowałaś. Przeciez będziesz nieszczęśliwa strasznie, że 2
      lata przygotowąń poszło na marne.
      Życie jest najważniejsze, to po slubie, a nie to, jakiego koloru
      babeczki beda podane, to jest nic, poprostu nic.
      A i jeszcze jedno, przecież przez 2 lata wszystko sie moze jeszcze
      zmienic, to że się oświadczył nic nie znaczy, ludzie sie tak też
      rozstają i ślubu nie bedzie. I co wtedy zrobisz, szkoda 2 lat na
      dogrywanie kolorów i kompletne menu. Żal, normalnie żal mi ciebie i
      twojego płytkiego podejścia do sprawy takiej jak slub, który jest
      tylko jednym dniem w życiu.
    • zia86 Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 13:24
      Podsumuje to tak, każdy może mieć swoje zdanie a za tydzień w
      internecie będzie inna afera. smile Zdjęcia zostały usunięte, pozakładałam
      hasła i wystarczy. To co pisałam, pisałam w dobrej wierze i nie będę
      się za to wstydzić. smile
      Niestety nastąpiły problemy techniczne z powodu tego, że tak dużo
      wchodzi na zestawienie i ogląda zdjęcia. Nie da się ich już przywrócić,
      musiałabym zapłacić 350 zł co jest szaleństwem. wink Także jeśli chcecie
      zobaczyć jakieś zdjęcia to powstawiam na nowo.
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 13:59
        Nie Ty powinnaś się wstydzić,ale ta banda zazdrośników.
        Aż żal patrzeć na ich wypowiedzi.
        Dla nich wyznacznikiem człowieczeństwa jest to czy ktoś je konserwę za 2 złote i śpi w schroniskach czy je sushi.
        Mnie (i wielu innym obiektywnym osobom-nie zazdrośnikom) nie wadzą ani ci co jeżdżą w góry z konserwami ani ci co jedzą sushi i wolą bardziej wystawny ślub.Ich życie-ich wybór.
        Polska zazdrość i zaściankowość...
        Niestety nie tylko na tym forum,ale już o tym pisałam.
        Przy naszym polskim piekiełku radzę nawet nie pisać,że kupujecie kosmetyki w Sephorze a nie w hipermarkecie.
        Wierzcie mi,że nawet za to można oberwać po głowie...

        • zia86 Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 14:06
          Dzięki za miłe słowa. smile Ja ogólnie nie rozumiem takiej mentalności,
          ale tak jak pisałam każdy ma prawo się wypowiadać.
          • kieszonkowyszatan Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 14:35
            Spoko. Inni "ogólnie nie rozumieją" mentalności pustaków-pasożytów.
            Nie porozumiałabyś się z mnóstwem osób, czytających w tej chwili (z
            rozbawieniem) ten wątek. Do mnie trafił poprzez listę dyskusyjną z dopiskiem
            "Doda i Rutowicz zdetronizowane!". Jesteś popularna, księżniczko. Gratulacje.
            • gazeta_mi_placi Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 17:06
              Czujesz się lepszym człowiekiem i lepszą osobą?
              • kieszonkowyszatan Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 17:30
                Od pustaka i pasożyta? Naturalnie. Np nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy
                siedzieć na tyłku i wydawać cudze pieniądze. Niezależnie od tego, jak bardzo
                życzyliby sobie tego obecni właściciele tych pieniędzy, świadomość, że ktoś
                zapieprzał przez pół życia, a ja to teraz wydaję na babeczki z lukrem w kolorze
                nieświeżej ryby, byłaby dla mnie żenująca i nieznośna.
                Dziewczę, które oburza się, że zarzuca się jej nicnierobienie, bo jak to,
                przecież zarobiło 500 zł - idę po popcorn, kontynuujcie, drogie panie.

                Btw - czy ktoś zauważył, że w wątku nie ma wzmianki o miłości, cieple, czułości,
                o tym, jak wspaniałym człowiekiem jest narzeczony, jakie ma zalety, jakie piękne
                oczy? Skąd, grunt, żeby miał skarpetki pod kolor papieru w WC, inaczej porażka
                będzie, a nie ślub.
                • misself Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 18:23
                  > Btw - czy ktoś zauważył, że w wątku nie ma wzmianki o miłości,
                  > cieple, czułości,
                  > o tym, jak wspaniałym człowiekiem jest narzeczony, jakie ma zalety,
                  > jakie piękne oczy?

                  Wybacz, ale na tym forum w żadnym wątku tego nie znalazłam.
                  Nie znalazłam też informacji o tym, czy forumowiczki kochają swoje babcie, co
                  lubią jeść na obiad i dlaczego trzymają w domu zwierzątka. To z pewnością
                  oznacza, że babć nie kochają, obiadów nie jedzą, bo siedzą na forum, a zwierzęta
                  nabijają na pal i wystawiają na mróz, żeby skonały.
                  • aneta-skarpeta Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 20:47
                    misself napisała:

                    > Wybacz, ale na tym forum w żadnym wątku tego nie znalazłam.
                    > Nie znalazłam też informacji o tym, czy forumowiczki kochają swoje
                    babcie, co
                    > lubią jeść na obiad i dlaczego trzymają w domu zwierzątka.


                    oczywiscie nie trzeba rozpływac sie nad narzeczonym, ale powiedz mi
                    ile ma wspólnego ze slubem narzeczony, a ile domowe zwierzatko?tongue_out


                    • misself Re: Zia86 - zestawienie 05.12.09, 11:20
                      To nie jest forum o kochaniu zwierzątek ani o kochaniu narzeczonych. W
                      dzisiejszych czasach chyba logiczne jest, że wychodzi się za kogoś, kogo się
                      kocha... A jeśli się wychodzi za kogoś dla pieniędzy, statusu społecznego, seksu
                      jak z bajki, to droga wolna, oczywiście - ale co nas to obchodzi?

                      Jest jeden wątek z pytaniem "czy wychodzicie za mąż z miłości?". Wszystkie
                      odpowiedzi tam są twierdzące. To nie jest chyba kwestia, którą się dyskutuje smile
                  • kieszonkowyszatan Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 20:51
                    Babcie, obiady i zwierzątka średnio wpasowują się w tematykę forum, narzeczony
                    owszem. Zia nie wygląda na szczęśliwą, zakochaną wannabe mężatkę - wygląda na
                    rozpieszczoną, żyjącą na różowej chmurce wedding plannerkę, nie znającą wartości
                    pieniędzy i żyjącą ślubem, który być może odbędzie się za 2 lata. Mnie natomiast
                    może się to nie podobać, mogę uważać to za wyjątkowo kuriozalne i mogę o tym
                    napisać. Pogódź się z tym jakoś, będziesz miała zdrowszy sen.
                • gazeta_mi_placi Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 19:11
                  Skąd wiesz jaką jest osobą i co robi w życiu oprócz organizacji swojego wesela? Jesteś jasnowidzem?
                  Tak naprawdę nigdy do końca nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie monitora.
                  Poza tym nie ona jedna wyprawia wesele za pieniądze rodziców/teściów.
                  Większość moich znajomych miało wesela organizowane przy całkowitej lub częściowej (częściej jednak całkowitej) pomocy rodziców i teściów.
                  I nikt się nie oburzał ani nie wytykał im,że wesele mieli za pieniądze rodziców.
                  Czy wszyscy Twoi młodzi znajomi wesela organizowali w 100% ze swoich pieniędzy?
                  Czy może tylko ja mam takiego pecha,że większość znajomych (darmozjadów
                  i pasożytów) miała wesela "sponsorowane" przez rodzinę?
                  • kieszonkowyszatan Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 20:40
                    Zaprezentowała, jaką jest osobą, mnie to wystarczy, a sądząc po ilości postów
                    poza organizacją wesela nie zajmuje się niczym.
                    Nie musze także poznawać jej narzeczonego, aby wysnuć z treści postów
                    podejrzenia, że dokładnie odpowiada charakterem swojej wybrance.
                    Zaskoczę Cię zapewne, ale nikomu z moich znajomych rodzice nie sponsorowali
                    wesela. Jedyne, na co zgadzała się młoda para, to opłacenie sukni, orkiestry czy
                    limuzyny. W skrajnych przypadkach rodzice obrażali się, spazmowali, ale nie
                    wygrali z ambicją, klasą i szacunkiem dla pieniędzy i cięzkiej pracy rodziców,
                    jakie prezentowała młoda para. Żaden znajomy pan młody nie pozwoliłby na to, aby
                    rodzice przyszłej żony płacili za wszystko, najwyraźniej znam ludzi z honorem,
                    cieszy mnie to.
                    Zapewniam, że znam wiele byłych młodych par, jestem częścią jednej z nich -
                    rodzice do mojego ślubu i wesela nie dołożyli ani grosza. Chcieli, było ich na
                    to stać, woleliśmy opóźnić ślub o 2 lata, ale nie wziąć od nich ani grosza.
                    Dla mnie to żenujące, że można brać od rodziców ciężko zarobione przez nich
                    pieniądze i wydac na duperele. Wbrew wrażeniu, jakie ma się czytając to forum,
                    ślub nie jest najważniejszym dniem w życiu.
                    Jak słusznie zauważyła autorka wątku każdy może mieć swoje zdanie - ja mam takie
                    i nie oczekuje, że zgodzą się ze mną wszyscy czytający.

                    • aneta-skarpeta Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 21:08
                      kieszonkowyszatan napisał:

                      > Zaprezentowała, jaką jest osobą, mnie to wystarczy, a sądząc po
                      ilości postów
                      > poza organizacją wesela nie zajmuje się niczym.
                      > Nie musze także poznawać jej narzeczonego, aby wysnuć z treści
                      postów
                      > podejrzenia, że dokładnie odpowiada charakterem swojej wybrance.
                      > Zaskoczę Cię zapewne, ale nikomu z moich znajomych rodzice nie
                      sponsorowali
                      > wesela. Jedyne, na co zgadzała się młoda para, to opłacenie sukni,
                      orkiestry cz
                      > y
                      > limuzyny. W skrajnych przypadkach rodzice obrażali się,
                      spazmowali, ale nie
                      > wygrali z ambicją, klasą i szacunkiem dla pieniędzy i cięzkiej
                      pracy rodziców,
                      > jakie prezentowała młoda para. Żaden znajomy pan młody nie
                      pozwoliłby na to, ab
                      > y
                      > rodzice przyszłej żony płacili za wszystko, najwyraźniej znam
                      ludzi z honorem,
                      > cieszy mnie to.
                      > Zapewniam, że znam wiele byłych młodych par, jestem częścią jednej
                      z nich -
                      > rodzice do mojego ślubu i wesela nie dołożyli ani grosza. Chcieli,
                      było ich na
                      > to stać, woleliśmy opóźnić ślub o 2 lata, ale nie wziąć od nich
                      ani grosza.
                      > Dla mnie to żenujące, że można brać od rodziców ciężko zarobione
                      przez nich
                      > pieniądze i wydac na duperele. Wbrew wrażeniu, jakie ma się
                      czytając to forum,
                      > ślub nie jest najważniejszym dniem w życiu.
                      > Jak słusznie zauważyła autorka wątku każdy może mieć swoje zdanie -
                      ja mam taki
                      > e
                      > i nie oczekuje, że zgodzą się ze mną wszyscy czytający.
                      >


                      bardzo mądry post.

                      poza tym, chyba wiekszosc osób juz zauwazyła, że Zia w tych
                      przygotowaniach zaczyna zjadac własny ogon i ten slub zaczyna być
                      karykaturą ślubu z marzeń. Czego Gazeta mi płaci stara sie nie
                      zrozumieć.

                      I miedzy Bogiem a prawda, czy to że sobie tu pytlujemy ma
                      jakiegolwiek znaczenie? Nie! Zia zrobi i tak co chce, ale skoro z
                      takim rozmachem o tym opowiada ( bo o to najbardziej chodzi) to
                      czemu ludzie maja sie zachwycać na siłe? czy to takie niespotykane,
                      ze ludzie uwazają ze kupowanie m&msów z inicjałami w specjalnym
                      kolorze ( ral sie podaje?), zielone babeczki i liczenie płatków róż
                      w bukiecie gubi sens całego dnia?
                    • gazeta_mi_placi Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 21:27
                      Suknia,limuzyna i orkiestra też kosztują.
                      Mogli się unieść honorem i opłacić wszystko smile
                      Co taki wybiórczy ten honor: sala i jedzenie-tak,ale suknię ślubną i limuzynę
                      już rodzice smile
                      Dużo moich znajomych pochodzi z małych miejscowości lub wręcz ze wsi
                      i tam tradycją jest to,że młodym "opłaca się" wesele.
                      I nikt ich jakoś od pasożytów nie wyzywa.
                      Poza tym to sprawa tylko rodziców co i ile dadzą swoim dorosłym dzieciom.
                  • kadfael Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 21:23
                    Wypowiem się tylko raz, bo nie ma co się kłócić smile Wrzuciłam sobie
                    tego nicka w gugle i co mi wyszło? Ta panienka od wielu miesięcy
                    produkuje się na wielu forach i portalach. Wszędzie tylko w temacie
                    ślubu i wesela a ściślej kasy i róznych ślubnych pierdułek. Osoba
                    narzeczonego tak naprawdę nie istnieje. Tak wygląda jakby był
                    najmniej istotnym elementem tego cyrku - cóz za 2 lata nie ten to
                    inny wink
                    Myśle, że ten przegląd "radosnej twórczości" autorki daje jednak
                    szerszy pogląd na jej osobę.
    • zia86 Torty 03.12.09, 21:06
      To całe zamieszanie uświadomiło mi, że pewne rzeczy być może rzeczywiście są zbyt cukierkowe. Oto nowe propozycje:
      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0057633/large_image.jpg

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0024274/large_image.jpg

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0049942/large_image.jpg

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0051499/large_image.jpg

      Co myślicie?
      • aneta-skarpeta Re: Torty 03.12.09, 21:19
        zia86 napisała:

        > To całe zamieszanie uświadomiło mi, że pewne rzeczy być może
        rzeczywiście są zb
        > yt cukierkowe. Oto nowe propozycje:


        te są o niebo lepsze, tylko niestety wyglądają jak plastikowe i
        przez to mało apetycznie
        slinka na ich widok nie cieknie- choc śa ładne

        ( odnosnie bajońskiej ceny.
        Ja w w-ie zamawiałam tort jednopiętrowy na 23 os, ale w rezultacie
        spokojnie starczyłoby na 40

        thecakegirl.carbonmade.com/
        za taki tort zapłaciłam 170 zł- model drakula- taki jak na zdjeciu
        tylko czerwone tło, jakby ktos ogladałwink)..wiec mysle ze za tort
        weselny góra 1000zł- 1500 zł

        dodaje że torty sa przepyszne,

        dodatkowo ma milion super pomysłów

        dot W-wy i okolic
        • zia86 Re: Torty 03.12.09, 21:22
          My mamy tort w cenie. smile

          Znam te torty, ale z tego co wiem to ta dziewczyna ma tyle zamówień, że
          mało kogo przyjmuje. Jeśli to ta o której myślę, ale torty bardzo fajne
          i oryginalne.
        • lili-2008 Re: Torty 03.12.09, 21:32
          kurczę, też chciałam u niej tort zamówić, ale nie odpisywała na majlesmile ale na szczęście znalazłam koło siebie (Lbn) cukiernię, która mi zrobiła tort, jaki chciałam i był przepyszny smile
          • aneta-skarpeta Re: Torty 03.12.09, 21:40
            lili-2008 napisała:

            > kurczę, też chciałam u niej tort zamówić, ale nie odpisywała na
            majlesmile ale na
            > szczęście znalazłam koło siebie (Lbn) cukiernię, która mi zrobiła
            tort, jaki ch
            > ciałam i był przepyszny smile


            no ja akurat nie mialam z zamówieniem problemów- choc sie nie znamy-
            ale slyszalam ze popularnosc ja troche przerasta i z tego co wiem
            to niedawno brała ślub...więc same rozumieciewinkbig_grin
            • lili-2008 Re: Torty 03.12.09, 21:42
              aaaa, jeśli brała ślub to doskonale rozumiembig_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Torty 03.12.09, 21:23
        Zielony kolor butów średnio mi się podoba.
        A torty jak dla mnie-hmmm...
        Wolę najzwyklejsze-bez żadnych przybrań.
        Ale co kto woli...
      • inaa1 Re: Torty 03.12.09, 21:27
        myślę, że jeszcze parę razy zmienisz zdanie co do takich szczegółów jak
        kolorystyka itp.

        te na zdjęciach może i ładne, ale tort przede wszystkim powinien być smaczny.
      • angazetka Re: Torty 03.12.09, 22:21
        Przyznam (o zgrozo), że mnie w ogóle twoje wizje słodyczy się
        podobają wink
        A z tych tortów - drugi.
    • zia86 Zieleń zamiast niebieskiego 03.12.09, 21:12
      Zmieniłam też niebieski na zielony za waszymi radami:

      Buty
      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/lu2.jpg

      Biżuteria

      https://ecx.images-amazon.com/images/I/31qDLzTAxcL._SS500_.jpg

      https://ecx.images-amazon.com/images/I/315lTpy%2ButL._SS500_.jpg

      Teraz lepiej? Dzięki Misself za podanie pomysłu na inne kamienie.
      • lili-2008 Re: Zieleń zamiast niebieskiego 03.12.09, 21:22
        buty - gdyby nie ta czerwona podeszwawink... są ok
        kolczyki - mogą być, ale ja nie lubię takich zwisów,
        naszyjnik - okropny
      • misself Re: Zieleń zamiast niebieskiego 05.12.09, 10:37
        Ależ proszę. I teraz to wszystko gra, a na dodatek jest ładne smile Podoba mi się
        ta biżuteria.

        Tylko czy te buty to znowu nie są Louboutiny? Bo przepiękne, ale czerwona
        podeszwa... Ała.
        • aneta-skarpeta Re: Zieleń zamiast niebieskiego 06.12.09, 10:17
          misself napisała:

          > Ależ proszę. I teraz to wszystko gra, a na dodatek jest ładne smile
          Podoba mi się
          > ta biżuteria.
          >
          > Tylko czy te buty to znowu nie są Louboutiny? Bo przepiękne, ale
          czerwona
          > podeszwa... Ała.


          tak. to sa buty ktore miala korzuchowska na swoim- tylko ona miala
          bezowe
    • agniesia9999 Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 21:55
      Zia nie daj sie. Oby sie twoj slub udal jak jeden z tych w Rosji.

      www.vimeo.com/7943555
      • zia86 Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 22:12
        Nie wiem czy to ironia czy nie, ale dzięki. smile
        Ścieżka dźwiękowa mi się nie podoba, ale wiem, że w Rosji takie lubią.
        Bardzo ładna Panna Młoda, nie ma to jak słowiańska uroda.
        A ślub był w konwencji karnawału w Wenecji? Bardzo fajny pomysł i
        bardzo zgrane stylistycznie. smile
        • lili-2008 Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 22:27
          To znaczy, że deep house, chill out itp. tylko w Rosji się lubi? Oj Zia, czasem pomyśl co piszesz... Aczkolwiek faktycznie, rosyjskie radio internetowe deepmix serwuje najlepszą muzykę tych gatunków.

          Co do klipu - PM bardzo ładna, suknia ładna, ale ta ilość atrakcji przytłaczająca i o tort ładniejszy mogli się postarać. Przerost formy nad treścią zdecydowaniewink
      • aneta-skarpeta Re: Zia86 - zestawienie 03.12.09, 22:29
        mi sie ten bardzo podoba
        www.vimeo.com/7901651
        zreszta ta dziewczyna przeslicznie wygląda i bardzo mi sie podoba ta
        taka spontaniczna radosc obojga
        • caprichito Re: Zia86 - zestawienie 05.12.09, 12:54
          nie moge ogladac takich filmow, bo sie wzruszam smile
          Piekny ten filmik Julii i Lwa.

          A jakie ladne slowa mowi Pani urzednik, a widac przeciez, ze to slub
          cywilny...
          • caprichito Re: Zia86 - zestawienie 05.12.09, 15:08
            to video jest fajne i widac druhny w fioletowych sukienkach z
            zielonymi paskami czy szarfami. Nie wszystkie maja jednakowy kroj.

            www.vimeo.com/6720459
    • zia86 Zia86 - zestawienie część 2 03.12.09, 22:30
      Nad całością dekoracji będzie czuwać pani Eva
      Klimek



      To również jej dziełem są dekoracje te które widać na zdjęciach sali.
      smile

      Kwiaty
      1. Róże
      [img]https://img.interia.pl/koneser/nimg/Niebieskie_roze_2303124.jpg[/
      img]

      2. Storczyk tajlandzki
      https://www1.istockphoto.com/file_thumbview_approve/821400/2/isto
ckphoto_821400_orchid.jpg

      3. Eustoma
      https://www.kocham.kwiaty.pl/img/zdjecia/eustoma2.jpg

      4. I w akcentach orchidea
      https://www.bank-zdjec.com/foto_galeria/1926_DSC_1474_b.jpg

      Rzut sali
      https://www.andelscracow.com/typo3temp/pics/3eebc0c7a6.jpg

      Dekoracja sali tanecznej
      1. Dekoracja oddzielająca
      Tam gdzie jest Break out arena jest sala taneczna, na rzucie widać
      szklaną ścianę z drzwiami, więc na tych szklanych drzwiach będą
      girlandy ze storczyków tajlandzkich, żeby oddzielić miejsce wesela od
      reszty hotelu.

      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/reception_flowers_82
4_11_m.jpg

      2. Drzewka
      Przy środkowym wejściu(tym na sale Topaz) będą stały dwa drzewka,
      będą one nawiązywać do grafik które są powieszone w sali tanecznej i
      oznaczać główne wejście. Z tego wejścia widać też stół PM.

      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/ceremony_flowers_440
_10_m.jpg

      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/reception_flowers_89
8_12_m.jpg

      Dekoracja sali jadalnej

      Sala jadalna to połączone sale Topaz, Opal i Ametyst. Na obydwu
      końcach będą stały bufety.

      1.Storczyki
      Na sali będą zwisiały storczyki, ale nie girlandy tylko pojedyncze
      kwiaty. Tutaj znalazłam zdjęcie z kawałkiem sufitu, jest bardzo
      korporacyjny(i ma takie wnęki), więc trzeba to ukryć.

      https://www.e-
konferencje.pl/img_fotki/andel_konferencje_4.jpg

      https://www.fototapety.com.pl/catalog/images/fototapety/Eryk/pupl
epion.jpg
      Będą białe.

      2. Dekoracja stolików:

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/e68ea309bdcaae60fa8bfefb.j
pg

      Na dole wazonu(wazon będzie taki zwężający się do dołu, nie taki
      okrągły jak na zdjęciu) będzie przewiązana kokarda. Lub też będą
      takie trzy mini dekoracje tej dużej. Po to, żeby jak goście usiądą
      mieli też na wysokości wzroku coś.
      Tak mniej więcej jak tutaj:

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/117a7bac772a6a6f72cf05c5.j
pg

      Ułożenie serwetek
      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/serweta3.jpg

      3.Dekoracja krzeseł
      Ponieważ sala jest duża a stolików będzie mało i będą ustawione
      daleko od siebie na krzesłach będą kokardy, żeby zapełnić trochę
      przestrzeń.
      https://www.pedersenshire.com.au/images/chairs/ChairCovers_pg1_5.
jpg

      https://bestweddingdecorations.net/images/wedding_decorations/wed
ding_decorations_250x251.jpg

      5. Dekoracja bufetu

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/998f165a91dcc67c25953af4.j
pg

      Dekoracja łazienki:
      https://www.weselinka.pl/files/images/Plywajace-swieczki-ze-
storczykami.jpg

      Ponieważ mamy łazienkę tylko dla gości pani dekoratorka zaproponowała
      również w niej dekoracje aby było ładnie i świeżo. smile


      Dekoracja apartamentu
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/39d7bbfcf0e966ec985483f5.j
pg

      Poduszeczka na obrączki
      https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/flowerpillow1.jpg

      https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/flowerpillow2.jpg


      Oprawę muzyczną oraz dobrą zabawą gości zapewnia
      agencja Concept Music Art, będzie grał DJ

      https://static.goldenline.pl/user_photo/118/user_156278_2c1dc3_hu
ge.jpg
      https://www.cma.pl/scena/scena_25oswietlenie.jpg

      Oprócz świetnej muzyki agencja zapewni gościom
      wrażenia wizualne:


      Oświetlenie wewnętrzne
      - Specjalnie przygotowany dla nas projekt świateł, zapewniający nie
      tylko oświetlenie do muzyki ale również oświetlenie sali.
      Znalazłam w sieci takie zdjęcia ze światłem, nie znaczy taki sam
      efekt będzie u nas, ale tak dla lepszej możliwości wyobrażenia sobie
      o co chodzi:

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/3950b8c164071119b763855d.j
pg

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/bcc8d82e68016195acdc19eb.j
pg

      Element weselny:
      - Nad naszymi głowami będzie wyświetlana zaprojektowana przez nas
      grafika, nie wiemy jeszcze co to będzie, może nasze imiona, może
      jakiś wzór kojarzony z weselem. smile

      https://images8.fotosik.pl/99/efc6f2bd1932cc2d.jpg


      W ofercie:
      - Praca DJ(lub dwóch)
      - Zrobiony specjalnie dla nas projekt świateł, które będą zmieniać
      kolory ścian, migać wariować i ogólnie dbać o klimat.
      - Najwyższej klasy sprzęt nagłośnieniowy aby cieszyć się czystą
      muzyką w oryginale
      - Oraz panowie oświetleniowcy i dźwiękowiec dbający o całe
      przedsięwzięcie. smile


      Nasz fotograf - Pan Robert Korybut
      Daszkiewicz:


      Zdjęcia -
      http://okamgnienie.pl/blog/category/fotografia-slubna/


      Studio filmowe - Mp Studios
      http://www.mpstudios.pl/production.php

      Sukienki które mi się podobają(kolejność
      przypadkowa):



      1. Ramas
      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/ramas2.jpg


      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/ramas1.jpg


      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/ramas3.jpg


      2. Reus
      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/reus1.jpg

      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/reus3.jpg

      3.Ritmo
      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/ritmo1.jpg


      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/ritmo3.jpg


      https://fashionbride.files.wordpress.com/2009/08/ritmo2.jpg

      4.Risuenna

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/risuenna6c2c.jpg

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/risuenna2ff87.jpg

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/risuenna33e23.jpg

      2. Projektant
      Drugą opcją jest indywidualny projekt sukni wykonany przez polskiego
      projektanta.

      Ewa Minge

      https://www.we-
dwoje.pl/files/Image/galerie/11901/zoom/galeria_we_dwoje_11.jpg

      https://www.we-
dwoje.pl/files/Image/galerie/11901/zoom/galeria_we_dwoje_1.jpg

      https://www.we-
dwoje.pl/files/Image/galerie/11901/zoom/galeria_we_dwoje_6.jpg

      https://www.we-
dwoje.pl/files/Image/galerie/11901/zoom/galeria_we_dwoje_14.jpg
      • zia86 Zia86 - zestawienie część 3 03.12.09, 22:35

        Welon( w zależności od sukienki mniej lub bardziej
        strojny)


        1.https://images6.fotosik.pl/535/b9395232e0a21ff6.jpg

        2.
        https://images8.fotosik.pl/99/36f8b118ed54f2e3.jpg

        3.
        https://images8.fotosik.pl/99/a7caf2c31eb221eb.jpg

        4.
        https://images8.fotosik.pl/94/c6746d3172b75af9.jpg


        Buty
        https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/herub3.jpg

        lub

        https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/lu2.jpg

        Biżuteria
        https://wkruk.pl/img/z%20su%20npb14b.jpg

        lub

        https://ecx.images-
amazon.com/images/I/31qDLzTAxcL._SS500_.jpg

        https://ecx.images-
amazon.com/images/I/315lTpy%2ButL._SS500_.jpg

        Bukiet
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/bouquet_flowers_145_
10_m.jpg

        Biżuteria kwiatowa druhen
        Druhny będą nosiły bransoletki kwiatowe, oczywiście dopasowane do
        bukietu i dekoracji, zdjęcie jest tylko poglądowe.
        [img]https://giftsflorist.com/singapore/catalog/images/wristlet3.jpg[/
        img]

        Fryzury

        https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/fryzfantazja5.jpg
        Tylko bez tej grzywki

        https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/fryzfantazja6.jpg

        https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/fryzfantazja8.jpg

        https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/fryzfantazja9.jpg

        https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/fryzfantazja7.jpg

        https://bridelle.pl/wp-
content/uploads/2009/11/fryzfantazja12.jpg


        Obrączki
        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1867_0_m.jpg

        lub
        https://bielak.krakow.pl/galeria/mokumegane/4.jpg
        Autko

        https://www.bentleysluby.pl/galeria/Bentley01.jpg

        Atrakcje

        Pokaz barmański - jako wstęp do podania alkoholu -
        firma Bar-Event

        https://www.bar-event.pl/upload/W256m.jpg
        https://www.bar-event.pl/upload/KOB_5041%20copy.jpg
        https://www.bar-event.pl/upload/KOB_4964%20copym.jpg

        Na weselu będzie również open bar i kolorowe
        drinki

        https://i.wp.pl/a/f/jpeg/11358/drinki1_330.jpeg

        Bufet Sushi
        https://www.gemzies.com/img_photos/a_lot_of_sushi_rolls_sushi_b_b
84841197fb61d85a751acf87b856016_490x350.png
        https://paulbuckley14059.files.wordpress.com/2007/05/sushi-for-
2.jpg
        https://losangeles.grubstreet.com/20090917_sushimaster_560x375.jp
eg

        Plan ślubu
        Przed kościołem będzie można dostać plan całego ślubu i wesela.
        Będzie dopasowany do reszty poligrafii, na zdjęciach są tylko
        przykłady.

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/cc136c48fd782e347a6a4505.j
pg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/d7307b41f174718438ccb13b.j
pg

        Winietki
        https://decostudio.pl/images/images_extra/wingreen.jpg
        plus kokardka zamiast kryształku.

        Podziękowania dla gości
        Pudełeczka:
        https://decostudio.pl/images/images_extra/greenbox2.jpg
        w środku
        https://chocolissimo.pl/do/image/mailing/pudelko_4_cz.jpg

        Będą to cztery serduszka
        https://chocolissimo.pl/do/image/mailing/pudelko2.jpg
        W kolorze fioletowym i zielonym. smile

        Wyrobem na zamówienie zajmie się firma Wedel


        Dla gości pod Kościołem:
        https://www.goodthingsweddingfavors.com/images/T/heart-shaped-
lollipops-1.jpg

        Oczywiście w kolorach zieleni, bieli i fioletu. wink

        A po ślubie

        Los Angeles i Hollywood
        https://www.travelplanet.pl/dbphotos/przewodnik/los%20angeles_872
.jpg
        https://www.teambuildinginc.com/images_cities/LosAngeles.jpg
        ]
        W drodze do celu, zrobimy mały postój w Mieście Aniołów, wypożyczymy
        samochód i będziemy zwiedzać Stany. smile

        Hawaje
        https://www.romantic-travel.pl/foto/haw1.jpg
        https://www.romantic-travel.pl/foto/haw3.jpg
        https://www.romantic-travel.pl/foto/haw7.jpg
        Potem główny cel naszej podróży czyli tydzień luksusu i wypoczynku na
        Hawajach

        Nowy York
        https://arbiter.pl/files/g/2_7991_DSC03969_.jpg
        W drodze powrotnej zawitamy na drugie wybrzeże i odwiedzimy m.in.
        Nowy York
        • zia86 Re: Zia86 - zestawienie część 1 - zdjęcia 03.12.09, 22:41
          Zdjęcia które się zepsuły z części pierwszej zestawienia.

          Zdjęcia - Sala:

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/17525.jpg

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/2f6bd.jpg

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/33688.jpg

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/413a1.jpg

          Schody na sale
          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/5dc47.jpg

          Szef kuchni poleca. wink

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/6b55e.jpg

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/745db.jpg


          Fontanna czekoladowa - jedna mała z normalną czekoladą - zapewnia hotel
          https://foto.ojej.pl/ojej/6/6/0/2/55_Czekoladowa_fontanna2.jpg

          Nasz apartament
          https://www.andelscracow.com/uploads/pics/andelscracow_Standard_Executive_07.jpg

          https://www.andelscracow.com/typo3temp/pics/b6971c2098.jpg

          Będziemy się w nim ubierać i malować. Zapewniam fryzjera i makijaż dla siebie, mam i druhen. Myślę, że będzie niezła zabawa przy tym.

          Tort

          https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0057633/large_image.jpg

          https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0024274/large_image.jpg

          https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0049942/large_image.jpg

          https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0051499/large_image.jpg

          Słodkości

          Wyrobem babeczek zajmie się firma Wentzl

          Będą to babeczki "na jeden gryz" ustawione tak jak tutaj

          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/8acb225da1498457cecac0cd.jpg

          Deserki w wersji mini

          https://farm3.static.flickr.com/2586/4103145081_bc89ea3d66.jpg

        • aneta-skarpeta Re: Zia86 - zestawienie część 3 03.12.09, 22:48
          zastanawia mnie jedno
          włosy + welon

          nie wiem czy sie nad tym zastanawiałas, ale jak chcesz połączyc
          którykolwiek welon z listy z jakakolwiek fryzurą z listy? przeciez
          to sa zupełnie inne style
          jak chcesz do tej natapirowanej pokraki z grzywką dołozyc
          jakikolwiek welon? np ta kokardę, albo ten czepek?
    • zia86 Zdjęcia 03.12.09, 22:42
      Niestety nie dogadałam się z Fotosikiem i musiałam odnowić zdjęcia.
      Teraz część druga i trzecia zestawienia są trochę niżej, wrzuciłam też
      zdjęcia z 1 części które zostały usunięte.
      • najta Fryzura 03.12.09, 23:08
        Zia, zrób sobie taką samą fryzurę, jak ma ta panna młoda z tego filmiku
        www.vimeo.com/7943555
        • emily_valentine Re: Fryzura 04.12.09, 18:37
          Zia, nie musisz rezygnować z szafirów. Zobacz takie połączenie
          kamieni:

          http://blogs1.marthastewart.com/photos/uncategorized/2009/01/05/rc.jp
g
          • zia86 Re: Fryzura 04.12.09, 20:42
            Emi śliczne to jest, ale po pierwsze pewnie pierońsko drogie, a po
            drugie do skromnej sukni. Do Ramasu by mi pasowało.
          • misself Re: Fryzura 05.12.09, 10:45
            Samo w sobie śliczne... W połączeniu z ciepłą zielenią i fioletami tworzy
            mieszankę piorunującą.
        • zia86 Re: Fryzura 04.12.09, 20:43
          Jestem oczarowana tym filmikiem. smile Prawde mówiąc nie zastanowiłam się
          jak połączyć te fryzury i te welony. tongue_out
    • zia86 Motyw przewodni 04.12.09, 22:07
      Dziewczyny co myślicie o zrobieniu jakiegoś takiego bardzo
      sformalizowanego motywu przewodniego? Może będzie lepiej, bo na razie
      to rzeczywiście misz masz wychodzi, a tak to jak coś będzie w
      określonych ramach to łatwiej to będzie zaplanować, a i wyglądać będzie
      fajniej. Tylko jaki?
      • misself Re: Motyw przewodni 05.12.09, 10:48
        Ja myślę, że Ci powinny wystarczyć kolory przewodnie i ogólny styl nowoczesny.
        Będziesz mieć dużo storczyków w dekoracjach, jeśli dołożysz do tego kokardy, to
        będzie pięć motywów przewodnich: zieleń, fiolet, nowoczesność, storczyki i
        jeszcze kokardy.
        • gwiazdka3333 żywe motyle 05.12.09, 11:50
          Zia myślałaś o tym ? Świetnie to wygląda - inspiracja "wschodnimi"
          filmami ślubno-weselnymi smile
          • zia86 Re: żywe motyle 05.12.09, 14:11
            Jasne, że myślałam. smile Ale niestety jedyna firma w Polsce z tego co
            wiem to zbankrutowała. Poza tym było mnóstwo obostrzeń dotyczących tych
            motyli, że nie może być później niż 17, na terenach zielonych, w
            odpowiedniej temperaturze itd.
      • rockiemar Re: Motyw przewodni 05.12.09, 12:11
        Zia, a moze zrezygnuj z tego fioletu i zostan przy zielonym i niebieskim? Tez
        bardzo ladne polaczenie, a IMO bardziej oryginalne, subtelniejsze i swiezsze od
        poprzedniego. Wtedy storczyki Ci nie bardzo pasuja (ewentualnie zielone), wiec
        zamiast nich inne kwiaty (jakies delikatniejsze) i mozesz wtedy nawet kokardy
        dolaczyc albo monogramy, czy inne pawie piora, bo wszystko bedzie stanowilo
        zgrana calosc. Nie bedzie zbyt nowoczesne, ale takie bardziej "amerykanskie" wink

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://farm4.static.flickr.com/3174/2281883949_7f3842fc71.jpg&usg=AFQjCNGF4U8X4VCLCYGRwci-TrSLWkFVHQ

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://weddingsbystephanieinc.com/uploaded_images/bluegreenwedding-791843.jpg&usg=AFQjCNHsh23_aBvC2bu14nth9TO5aeZWiA

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://daily.wedshare.com/wp-content/uploads/2009/08/peacock-wedding-inspiration-lg.jpg&usg=AFQjCNGiO5LXGelxbPuxA3EaxxLnLipRmA

        https://myecochicwedding.com/WordPress/wp-content/uploads/2009/10/BlueGreen_IB.jpg

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://www.banquetevent.com/wedding/misc/color/uploaded_images/green_blue_wedding_colors-775726.jpg&usg=AFQjCNHjiAkGo5Hu0f1O4iI_04MuC6nMww

        https://3.bp.blogspot.com/_luwTT6BmfX0/Rt9wcewkCyI/AAAAAAAAABs/bezgcKUHdRU/s320/Reception+centerpieces.jpg

        https://media.photobucket.com/image/centerpieces%20blue%20green/chrissymarie98/blueyellowapple.jpg

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://www.tastylayers.com/images/Summer_Blue_Green_Wedding_Cake_RS09.JPG&usg=AFQjCNHp_3vis-6-dXtv1NVV6agV-SVxkg

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://stylisheventsblog.com/wp-content/uploads/2009/03/bouquet-the-knot.jpg&usg=AFQjCNEiTo-7E48vP96X_U-AtXwsZVLAzA

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://www.myexpression.com/ProdImages/CHMEDIUM/15019.jpg&usg=AFQjCNGD2h992pZY9CDX7wJ_Uk-tYx5kSw

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://wedsmack-sitepics.favorideas.com.s3.amazonaws.com/aqua-blue-apple-green.jpg&usg=AFQjCNEN0JofYRZ1UYFY2yoD0aALf4G3og

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://2.bp.blogspot.com/_vwIGopCnC5Y/SmTQCXxeNwI/AAAAAAAADSE/62P9nhFEpPA/s400/green%2Band%2Bblue%2Bwedding.png&usg=AFQjCNFZ2tEjnytivkLV4axIbyxPUVKysg

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://cn1.kaboodle.com/hi/img/b/0/0/52/e/AAAAC4QxS5MAAAAAAFLuBg.jpg&usg=AFQjCNFNnHfjPrBHc2y5C-aIJ-YMsaePKg

        https://images.google.com/url?source=imgres&ct=tbn&q=http://bloomeryweddings.com/blog/images/may06-2.jpg&usg=AFQjCNEA4ROEkuZJoouCSR5BBrin3tRfhg
        • rzmija Re: Motyw przewodni 05.12.09, 13:15
          Nie byłam nigdy w tym hotelu, ale jak patrzę na zdjęcia to pasują mi do niego
          szarości (srebro) połączone z zielenią. Wydaje mi się, że dobrze kiedy jeden
          kolor jest bardziej stonowany a drugi żywszy. Coś jak
          to
          • zia86 Re: Motyw przewodni 05.12.09, 14:16
            Dziękuje dziewczyny za propozycje. smile Ten zielono niebieski chyba
            bardziej mi się podoba niż fiolet i zieleń. No i wtedy szafiry i
            niebieskie buty pasują. smile Ten z szarym też piękny, ale troche za
            smutny.
            Tylko, że mnie chodziło o motyw przewodni nie kolor ani drobiazg,
            tylko coś bardziej sformalizowanego. Wydaje mi się, że wtedy byłoby
            mi prościej wszystko ogarnąć. smile No chyba, że się porwę na ten
            karnawał w Wenecji i wtedy i pawie pióra i kolorystyka niebieskiego z
            zielonym by pasowała. smile
            Co myślicie?
            • rockiemar Re: Motyw przewodni 05.12.09, 15:43
              To zostan przy zieleni i niebieskim, ja jestem zdecydowanie za smile

              Tylko ten karnawal w Wenecji... straszny IMHO uncertain Co ma piernik do wiatraka, w
              tym wypadku patrz: co ma maska wenecka i szczudlarz do slubu w Krakowie? Kicz
              przerazliwy.

              To juz bardziej podoba mi sie motyw samego pawiego oka. I wtedy mozesz zrobic
              np. piekne dekoracje na stoly, tort (gdzies tu sie taki pojawil), itd z jego
              wykorzystaniem.

              Albo kokardy - ale juz wtedy bez storczykow, girland, itp. Po prostu serwetki
              takie, jak kiedys wklejalas, kokardy na pokrowcach od krzesel,
              bialo-zielono-niebieskie bukiety, kokarda przy sukni.
              • caprichito Re: Motyw przewodni 05.12.09, 18:26
                zgadzam sie z rockie.

                Tylko zrezygnowalabym z tych kokard, bo one ni jak sie maja do
                wesela w stylu modern.
                Moze lepiej te pawie piora? Na pewno wygladaloby to bardzo
                oryginalnie.

                A motyw karnawalu w Wenecji to by bardziej pasowal jakbys robila
                wesele w Paszkowce czy jak to sie tam nazywalo.
            • rzmija Re: Motyw przewodni 05.12.09, 16:17
              Karnawał w Wenecji zupełnie nie pasuje do waszej sali i jej otoczenia. Jakoś
              śmiesznie będą wyglądać karnawałowe maski w takim miejscu.
              • zia86 Re: Motyw przewodni 05.12.09, 16:22
                Ok. smile Wiecie co ja już sama nie wiem. tongue_out Nijak tego nie mogę zgrać
                stylistycznie.
                • rockiemar Re: Motyw przewodni 05.12.09, 16:29
                  To przemysl sobie wszystko na spokojnie, ale z karnawalu zrezygnuj od razu, z
                  jakiegos powodu nikt nie kwapil sie odpowiadac w Twoim watku na ten temat wink

                  I obstaje w dalszym ciagu przy zamianie fioletu na niebieski - odpadnie Ci
                  przynajmniej problem z butami i bizuteria.
                  • reirei Re: Motyw przewodni 05.12.09, 17:31
                    Przyłączam się do zwolenniczek połaczenia kolorów niebieski +
                    zielony. Chociaż uwielbiam fiolet to zupełnie mi się nie podoba z
                    zielenią. Myślę, że w twoim przypadku trzymałoby się to kupy,
                    niebieski i zielony to zdecydowanie kolory wiosenno-letnie, więc w
                    lipcu będą jak znalazł, poza tym mnie osobiście pasują do ciebie, do
                    twojej urody i jakoś tak w ogóle, wydajesz się być radosną i
                    optymistyczną osobą i ja zdecydowanie "widzę cię" w tych
                    kolorach. smile
                • misself Re: Motyw przewodni 05.12.09, 17:17
                  zia86 napisała:

                  > Ok. smile Wiecie co ja już sama nie wiem. tongue_out Nijak tego nie mogę zgrać
                  > stylistycznie.

                  Za dużo chcesz naraz, za dużo rzeczy Ci się podoba. Takim osobom jak Ty
                  przydałoby się parę ślubów, mogłabyś się wyżyć wink

                  Pawie pióro jest dobre wiesz dlaczego? Bo jakoś jest powiązane z Krakowem. Przy
                  czym do pawiego pióra nie pasuje ani sala, ani kościół, ani storczyki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka