emily_valentine 25.11.09, 15:45 Zwyczaj oczywiście amerykański - "the sand ceremony". Tylko o co chodzi z tym mieszaniem piasku? Ceremonia nie jest wyjątkiem, widziałam podobną w jeszcze jednym reportażu (nie na plaży), ale nie ma już tych zdjęć. Jakieś pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzieciuszek Re: ceremonia piasku 25.11.09, 16:05 The Unity Sand Ceremony - ceremonia zjednoczenia, ma symbolizować, że dotąd dwoje, a od teraz - jedno. Używa się też świec, ale piach jest bardziej praktyczny na przestrzeniach otwartych. Piszę co wyczytałam z google, bo też nie znałam tego zwyczaju. No i młodzi małżonkowie mają dodatkowy gadżet poślubny, co to stoi sto lat na szafce i zbiera kurz Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: ceremonia piasku 25.11.09, 16:14 Dzięki Ten gadżet ślubny podobny trochę do urny z prochami Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 16:27 Miałam podobne skojarzenie... Dobrze, że nie mieszkam w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:02 Z tego co wiem, to ceremonia pisaku nie jest obowiazkowa i nikt by cie do tego w USA nie zmusil Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:08 Nie chodzi o to, czy jest obowiązkowa... Po prostu w USA ludzie są pokopani, skoro wymyślają takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:34 Zeby tylko takie... To jest multimilionowy, albo multimiliardowy biznes i prawie kazda panna mloda jest jak nasza Emily, ktora pozdrawiam Ale tak jak napisalam, kazdy urzadza sobie taki slub jaki chce i mozna wiele podobnych 'pomyslow' pominac. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: ceremonia piasku 26.11.09, 21:55 maybeasia napisała: > Zeby tylko takie... To jest multimilionowy, albo multimiliardowy biznes i prawi > e > kazda panna mloda jest jak nasza Emily, ktora pozdrawiam Również pozdrawiam, chociaż nie do końca rozumiem o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 27.11.09, 16:56 Niz zlego. Chodzilo mi o to, ze Twoj slub byl dopracowany co do najmniejszego szczegolu i zapewne kosztowny (nie jestem tego pewna do konca, bo nie sledzilam twoich przygotowac, ale wnioskuje z tego co sie dzialo na forum 'po'). Amerykanie maja podobne podejscie do slubow. Jest to bardzo rozwiniety biznes i wydaja na nie wiele pieniedzy, ale dzieki temu wszystko jest dopracowane i wyglada to super. To nie jest krytyka tylko skojarzenie. Ja tez po czesci jestem tego winna, wiec nie bierz tego do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: ceremonia piasku 27.11.09, 17:17 May, ja się nie gniewam, tylko ciekawiło mnie skąd Ci się wzięło takie skojarzenie. Teraz już wiem Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:45 uwazasz, ze to fajnie tak powiedziec o kims i jego tradycji/pomyslach czy jak to nazwac, ze jest pokopany??? nieladnie, lepiej zdejmij stopke z reklamowka, skoro nie lubisz wymyslania TAKICH rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 27.11.09, 16:49 Mi tez sie wydaje, ze to bardzo nieladnie tak pisac o kims tylko dlatego, ze mieszka w takim czy takim kraju. Zrobil ci kiedys Amerykanin jakas krzywde, ze tak ich nie znosisz? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 17:29 maybeasia napisała: > Mi tez sie wydaje, ze to bardzo nieladnie tak pisac o kims tylko dlatego, ze > mieszka w takim czy takim kraju. Nie mam nic do samych Amerykanów. Nie znam żadnego. Na podstawie jednego obywatela trudno oceniać kulturę całego trzystumilionowego społeczeństwa. Jednak kultura Stanów Zjednoczonych - którą tworzą mieszkańcy tego kraju, chyba się ze mną zgodzisz? - przejawia jak dla mnie wynaturzenia właściwe rozpieszczonym dzieciom, a nie dorosłym ludziom. Tak przynajmniej wygląda to dla mnie, patrzącej z pozycji Europejki, na przejawy tej kultury obecne w filmach, książkach i przede wszystkim w Internecie. Oczywiście mogą się wśród Amerykanów zdarzać jednostki idące pod prąd, bo tak jak nie wszystkie Polki zakładają bezy na ślub, tak nie wszyscy Amerykanie mieszają piasek i wymieniają się karabińczykami... Jednak rozmiar tego państwa sprawia, że ilościowo tych ludzi z cudacznymi, dziwacznymi, osobliwymi pomysłami ślubnymi jest wielokrotnie więcej niż w innych krajach. Przyznaję, niefortunnie się wyraziłam, należało zapewne łagodniej określić tę nację. Myślę, że przymiotnik "kuriozalny" lepiej oddaje mój stosunek do tej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 28.11.09, 06:40 Nie, szczerze mowiac nie zgadzam sie. Ale rozumiem, ze mozesz miec taka opinie, jezeli bazujesz ja na filmach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: ceremonia piasku 28.11.09, 09:29 Ach, jak ja lubię przeinaczanie słów i wycinanie z wypowiedzi to co niewygodne Misself wyraźnie napisała, że bazuje głównie na informacjach z internetu, filmy to tylko dodatek. Zresztą te filmy się na ogół na czymś opierają. Twórcy - jeśli nie kręcą filmu na podstawie znanej sobie osoby - najwidoczniej mają takie samo wrażenie na temat amerykańskich panien młodych, jak Misself (i ja też). Jakaś forumka fajnie to określiła - welonowe zapalenie mózgu W Stanach są same księżniczki, więc mają później księżniczkowy ślub i królewskie wesele. Ja też się przejmowałam bardzo swoim ślubem, chciałam, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, ale wiedziałam, że jeśli tak się nie stanie to nie będzie to dla mnie koniec świata. A dla tych bridezilli byłby po najmniejszym potknięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 28.11.09, 16:43 Nic nie wycinalam, bo nie chce mi sie czepiac slowek. Wiem co Misself miala na mysli- media, dlatego napisalam "filmy itp." Ale nie uwazam, ze to zadne z tych mediow, czy to film czy internet, odzwierciedlaja rzeczywistosc w 100%, co jest zreszta oczywiste lili-2008 napisała: W Stanach są same księżniczki, więc mają później księżniczkowy ślub i królewskie wesele. Skad wiesz? Niech zgadne... z internetu?? Ach, jak ja uwielbiam taka generalizacje! Czy ty sobie zdajesz sprawe, ile w Stanach jest Latynosow, Azjatow, innych miejszosci etnicznych, ktore nie sa reprezentowane w mediach? I ze prawie polowa populacji zyje w totalnej biedzie? Czy myslisz ze ich sluby sa fotografowane i pokazywane w internecie? Przeciez, to jest oczywiste, ze tylko te najladniejsze, najbardziej estetyczne, najdrozsze sa zamieszczane w internecie, zeby zachecic ludzi do kupienia przeroznych produktow? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 17:06 To ja zacytuję to, co dzisiaj przeczytałam w wywiadzie z panem, który mieszkał w Stanach. "Ameryka jest strasznie prowincjonalna. I tandetna. Ma niesamowitą przyrodę, piękne krajobrazy, ale dla mieszkańców prowincji centrum życia kulturalnego jest mall lub bar. Tam, między pizzerią a salonem gier, przy bilardowym stole, z kuflem budweisera, utwierdzają się w przekonaniu, że drapieżna konsumpcja stanowi zarazem najwyższą cnotę i najdoskonalszą formę samorealizacji. [...] Malle to wylęgarnia niedojrzałych emocjonalnie półanalfabetów, którzy dostrzegają swoich ziomków jako dodatek do szerokoekranowych telewizorów, odtwarzaczy MP3, gier komputerowych czy modnych czy modnych ciuchów." Jeśli o społeczeństwie konsumpcyjnym Stanów Zjednoczonych pisze antropolog (i to niejeden), podobne zdanie ma pisarz, który tam mieszkał (i też niejeden), a ten obraz, który opisują, potwierdzają teksty kultury - do jakich zaliczam także Internet - to chyba coś w tym jest. Nie twierdzę, że wszyscy Amerykanie tacy są - ale wystarczy 1% z 300 milionów, żeby było tych skrajnych ekscentryczności i kuriozów 3 miliony. A to, chyba przyznasz, naprawdę spora ilość. Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 29.11.09, 16:56 Moze zgodzmy sie do tego, ze sie nie zgadzamy na ten temat i juz Ten cytat opisuje sytuacje i kilkunastu stanach centrelnej czesci kraju. Na wybrzezach jest zupelnie inaczej. I szkoda, ze ludzie kreuja swoje opinie na podstawie wybranych negatywnych przeslankach. Poza tym, musisz przyznac, ze dopoki nie poznasz Amerykanow osobiscie, czy doswiadczysz zycia w Stanach, ciezko wydawac takie stanowcze opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 29.11.09, 20:40 Rozumiem, że mogę wydawać opinie tylko o tym, co poznałam dogłębnie? Kobieto, życia mi braknie..! Wydaję opinię na podstawie tego, co wiem, i naprawdę nie jestem w stanie spędzić kilku lat w każdym stanie Stanów. I fajnie, że z Ameryki jest Obama, Faulkner, gospel, mormoni, IBM i Donna Karan, ale niefajnie, że jest McDonald's, pasteryzowane mleko i mnóstwo anonimowych świrów publikujących swoje zdjęcia w Internecie. Ilościowo tego drugiego, niefajnego, jest więcej, więc pozwól, że nadal nie będę lubiła kultury Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz jej przedstawicieli, choć toleruję ją tak samo jak wszystkie inne kultury i religie tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine ceremonia palenia świec 30.11.09, 16:10 Wspominana wcześniej ceremonia palenia świec. Ślub odbył się w kościele katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 10:58 Nie zgadzasz się ze stwierdzeniem, że kulturę danego kraju tworzą jego mieszkańcy? Hm. W takim razie KTO tworzy kulturę danego kraju? Prezydent? Arcybiskup? Nielegalni imigranci? Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 28.11.09, 16:53 Nie zgadzam sie z druga czescia tego zdania: Jednak kultura Stanów Zjednoczonych - którą tworzą mieszkańcy tego kraju, chyba się ze mną zgodzisz? - przejawia jak dla mnie wynaturzenia właściwe rozpieszczonym dzieciom, a nie dorosłym ludziom. Ale spoko, napisalas, ze to jest trzystumilionowe spoleczenstwo i nie powinno sie go oceniac na podstawie jednego dziwnego slubu- to jest rozsadne. Poza tym wydaje mi sie, ze taka ostra krytyka innych obyczajow jest etnocentryczna. Co kraj, to obyczaj i inne tradycje czy obrzadki nie musza byc "dziwne"- one sa po prostu inne. Chcialabym widziec troche wiecej tolerancji Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 17:13 Ceremonia piasku jest często praktykowana w USA, zaczerpnięto ją z kultury mieszkańców archipelagu hawajskiego. Poza tym moja ocena nie opiera się tylko na tym jednym ślubie, a na bardzo wielu przykładach nie tylko ślubnych, które w kulturze tego kraju zupełnie mi nie odpowiadają, począwszy od histerycznego lęku przed bakteriami, poprzez bezrefleksyjny eklektyzm kulturowo-religijny, skończywszy na dziwacznych i całkowicie nierozsądnych upodobaniach żywieniowych. Jak już pisałam, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę musiała udowadniać swoją tolerancję. Ty chyba mylnie rozumiesz to pojęcie - tolerancja nie zakłada akceptacji i pozytywnego stosunku do danej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: ceremonia piasku 25.11.09, 20:49 Też mi na myśl przyszło, że mają dwie buteleczki symbolizujące ich a potem do jednej czyli jedność. Myślę, że ceremonia fajna na śluby na plaży. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 21:07 Ja pewnie dziwna jestem, ale nie chciałabym być jednością z moim narzeczonym. Ani po ślubie, ani przed nim. Poza tym coś na tym stole dziwnego leży (to czerwone). Odpowiedz Link Zgłoś
rewelka86 Re: ceremonia piasku 25.11.09, 22:58 to czerwone to chyba takie karabińczyki (takie jak uzywa sie jako element osprzętu np.w spinaczce skalkowej). Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:49 Masz rację, wiedziałam, że już gdzieś to kiedyś widziałam Tylko co one robią na ślubie na plaży? Czasami patrząc na Amerykanów czuję się jak Malinowski wśród "dzikich". Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: ceremonia piasku 26.11.09, 22:01 rewelka86 napisała: > to czerwone to chyba takie karabińczyki (takie jak uzywa sie jako > element osprzętu np.w spinaczce skalkowej). Zgadza się, to są karabińczyki A teraz odpowiedź na pytanie - co one robią na ślubie? Otóż z opisu ceremoni wynika, iż para ta ma zamiar wziąć drugi ślub za kilka miesięcy (nie pytajcie dlaczego, bo tego nie było) i dopiero wtedy mają zamiar wymienić się obrączkami. Natomiast na tej ceremoni na plaży postanowili się wymienić karabińczykami. Też nie było dlaczego. I tego jeszcze bardziej nie mogę zrozumieć niż tej ceremoni z piaskiem Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 10:14 emily_valentine napisała: > > A teraz odpowiedź na pytanie - co one robią na ślubie? > Otóż z opisu ceremoni wynika, iż para ta ma zamiar wziąć drugi ślub > za kilka miesięcy (nie pytajcie dlaczego, bo tego nie było) i > dopiero wtedy mają zamiar wymienić się obrączkami. Natomiast na tej > ceremoni na plaży postanowili się wymienić karabińczykami. Też nie > było dlaczego. > I tego jeszcze bardziej nie mogę zrozumieć niż tej ceremoni z > piaskiem I nie mówcie mi teraz, że Amerykanie nie mają czegoś z głową... Słyszałyście kiedyś o jakiejś parze w Polsce, która wymienia się karabińczykami z okazji ślubu?! Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: ceremonia piasku 27.11.09, 10:18 Przeglądam od jakiegoś czasu blogi amerykańskie i też po raz pierwszy spotkałam się z tym, że zamiast obrączek było coś innego. Chyba dziwne nawet jak na dziwnych Amerykanów Odpowiedz Link Zgłoś
nocarka Re: ceremonia piasku 28.11.09, 08:40 Ja słyszałam o ślubie podczas skoku spadochronowego (znam tę parę) więc niczemu się nie dziwię. Jak para pozsnała się podczas wspinaczki na przykład, to o co chodzi? Ich ślub, ich sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 11:01 - I przyjmij ten karabińczyk na znak mojej miłości... Naprawdę uważasz, że ludzie powinni się pobierać w takim stylu, w jakim się poznali? Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciuszek Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:19 A mnie, im dłużej o tym myślę, tym bardziej zaczyna się to podobać. Pomijam zupełnie formę (w sensie kolor piasku, rodzaj pojemnika - "urny" itp.), ale ciekawe wydaje mi się to zaakcentowanie znaczenia małżeństwa. A zwyczaje bywają dziwne. Na przykład - nie wiem, czy inne nacje też witają małżonków chlebem i solą? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:47 tak, jestes dziwna bo slub to wlasnie ceremonia/uroczystosc na temat tego, jak dwoje ludzi z powodu blahostki pt. milosc staje sie jednoscia... Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:18 A skąd Ślub to ceremonia pieczętująca ZWIĄZEK. Związek małżeński z definicji składa się z dwóch osób i jakoś nie zauważyłam, żeby mężatki i żonaci stawali się jednością, nawet w sensie metaforycznym. Być z kimś nie znaczy być w kimś. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:23 misself napisała: > A skąd Ślub to ceremonia pieczętująca ZWIĄZEK. Związek małżeński z definicj > i > składa się z dwóch osób i jakoś nie zauważyłam, żeby mężatki i żonaci stawali > się jednością, nawet w sensie metaforycznym. > taki jest właśnie sens małżeństwa - "Odtąd jedno, choć nadal dwoje." Jan Paweł II. Nie chodzi o zatracenie własnej tożsamości, ale mają się stać 'jednym ciałem'. Co do ceremonii piasku, to może dla Amerykanów ma ona jakiś sens - u nas, w Polsce mamy własne tradcyje i jakoś one mi bardziej pasują. > Być z kimś nie znaczy być w kimś. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:31 Wybacz, ale do mnie to kompletnie nie trafia. Stać się jednym ciałem? Mam niemiłe skojarzenie z "Amerykańskimi bogami" Gaimana. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:48 misself napisała: > Wybacz, ale do mnie to kompletnie nie trafia. Stać się jednym ciałem? Mam > niemiłe skojarzenie z "Amerykańskimi bogami" Gaimana. no przecież nie w sensie dosłownym. tutaj jest to dość ciekawie opisane, jeśli masz ochotę wgłębić się w temat rodzina.informacje.int.pl/Oboje-jednym-cialem-n31.html Odpowiedz Link Zgłoś
maybeasia Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:08 Ceremonia sypania pisaku symbolizuje polaczenie sie dwoch rodzin. Czesto robi sie to, kiedy jest to kolejny slub i zarowno pan jak i pani mloda maja dzieci z poprzednich malzenstw. Wtedy kazdy czlonek dosypuje troszke do jednego sloika, badz wazonu i cala rodzina jest symbolicznie zjednoczona. Voila! Odpowiedz Link Zgłoś
rzmija Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:56 Z tego co kiedyś mówili w TV to sypanie piasku jest symbolicznym zjednoczeniem, bo tych ziarenek nie da się juz potem przebrac. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:51 U nas w niektórych kościołach (w wielu protestanckich, a ostatnio się dowiedziałam, że tez zdarza się w katolickich) praktykuje się coś takiego w wersji ze świecami, tzn przez całą ceremonię przy ołtarzu palą się dwie świece, a potem państwo młodzi wspólnie zapalają od nich jedną większą, a swoje gaszą. Ma to symbolizować jedność w małżeństwie Odpowiedz Link Zgłoś
sajolina Re: ceremonia piasku 26.11.09, 15:50 Nie chodzi o to, czy jest obowiązkowa... Po prostu w USA ludzie są pokopani,skoro wymyślają takie rzeczy. No nie wiem Misself, bez obrazy, ale ja bym na tym forum znalazła mnóstwo innych pomysłów, które są bardziej pokopane. A czy u nas nie ma tego samego? Wydawało mi się, że ksiądz kładzie tę swoją szarfę na dłoniach małżonków po to aby zaakcentować, ze od teraz są już razem, są ze sobą związani na resztę życia, czyli stają się jednym? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 17:25 > > No nie wiem Misself, bez obrazy, ale ja bym na tym forum znalazła mnóstwo innyc > h > pomysłów, które są bardziej pokopane. Nie twierdzę, że nie ma bardziej pokopanych pomysłów Jednak Amerykanie przodują w wymyślaniu cudów na kiju na swoje śluby, z tym się chyba zgodzisz. A szarfa - masz na myśli stułę? Możliwe. Biorę ślub jednostronny właśnie po to, żeby się nie zastanawiać nad takimi rzeczami. Nie jestem jednością z moim narzeczonym i nie zamierzam być jednością z moim mężem, jestem autonomiczną osobą i chciałabym, żeby tak pozostało. Symbolicznie i metaforycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sajolina Re: ceremonia piasku 26.11.09, 17:46 Wiesz, moim zdaniem, związek nie polega na tym, żeby się całkiem od siebie uzależnić w sensie "robię i myślę jak mój Misio/moja Misia". Raczej chodzi o to, że mimo wszystko Twoje życie już nie jest tylko Twoje, bo decydujesz się spędzić je z drugą osobą, zaciągasz wobec niej pewne zobowiązania,pewne Wasze decyzje wymagają współdziałania, więc musisz zapewnić jej pewien komfort psychiczny polegający na tym, że ona wie, że Wasze bycie razem jest najważniejsze i że czasem będziesz w stanie poświęcić swoje dobro i swoją wygodę czy marzenia na rzecz tej wspólności, którą tworzycie.Inaczej robi się krzywdę tej drugiej osobie trzymając ją w ciągłej niepewności co do tego jaką ma pozycję w Twoim życiu i czego może od Ciebie oczekiwać.Dla mnie decyzja o małżeństwie to powiedzenie tej drugiej osobie "nie musisz się bać, bo jestem przy Tobie i zawsze będę". To jest dla mnie wyraz jedności z partnerem. Nie chodzi o robienie z siebie nawzajem klonów, ale o chronienie tego, co Was łączy ponad wszystko inne. No i fakt, że Ameryka to Ameryka Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: ceremonia piasku 26.11.09, 18:32 Misself - zaciekawilas mnie - jak to jest w przypadku slubu jednostronnego? Jestescie wiazani stula? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 10:09 Z tego co mi wiadomo, ślub jednostronny różni się tylko tym, że ta niekatolicka osoba nie mówi podczas przysięgi tego fragmentu "tak mi dopomóż...". Poza tym podobno wszystko jest takie samo. Jeśli poczekasz te 1,5 roku, to Ci powiem, jak ja miałam Odpowiedz Link Zgłoś
e.milia Re: ceremonia piasku 27.11.09, 20:49 No i niekatolicka strona bierze komunii. A osoba wierząca wcześniej musi zadeklarować chyba pisemnie, że dzieci będą wychowywane w wierze katolickiej, czy coś w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 20:51 No tak, to nieprzystępowanie do komunii wydało mi się oczywiste A to oświadczenie to chyba dla strony niekatolickiej - że nie będzie przeszkadzać w katolickim wychowaniu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 15:36 Zapomniałam napisać, że kiedy zobaczyłam tytuł tego wątku, myślałam, że chodzi o wspólne sypanie mandali... Symbolika jest nieco odmienna, bo mandale sypie się w jakimś celu, to forma medytacji. No i mandale mają stricte religijne konotacje (buddyzm), więc raczej się ich nie "pożycza" do innych tradycji religijnych. Odpowiedz Link Zgłoś