Dodaj do ulubionych

ceremonia piasku

25.11.09, 15:45
Zwyczaj oczywiście amerykański - "the sand ceremony". Tylko o co
chodzi z tym mieszaniem piasku? Ceremonia nie jest wyjątkiem,
widziałam podobną w jeszcze jednym reportażu (nie na plaży), ale nie
ma już tych zdjęć.
Jakieś pomysły?

https://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/24/this-
is08.jpg
https://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/24/this-
is09.jpg
https://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/24/this-
is010.jpg
https://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2009/11/24/this-
is015.jpg
Obserwuj wątek
    • dzieciuszek Re: ceremonia piasku 25.11.09, 16:05
      The Unity Sand Ceremony - ceremonia zjednoczenia, ma symbolizować, że dotąd dwoje, a od teraz - jedno. Używa się też świec, ale piach jest bardziej praktyczny na przestrzeniach otwartych.
      Piszę co wyczytałam z google, bo też nie znałam tego zwyczaju.

      No i młodzi małżonkowie mają dodatkowy gadżet poślubny, co to stoi sto lat na szafce i zbiera kurz wink
      • emily_valentine Re: ceremonia piasku 25.11.09, 16:14
        Dzięki smile
        Ten gadżet ślubny podobny trochę do urny z prochami wink
        • misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 16:27
          Miałam podobne skojarzenie... Dobrze, że nie mieszkam w USA.
          • maybeasia Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:02
            Z tego co wiem, to ceremonia pisaku nie jest obowiazkowa i nikt by cie do tego w
            USA nie zmusil smile
            • misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:08
              Nie chodzi o to, czy jest obowiązkowa... Po prostu w USA ludzie są pokopani,
              skoro wymyślają takie rzeczy.
              • maybeasia Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:34
                Zeby tylko takie... To jest multimilionowy, albo multimiliardowy biznes i prawie
                kazda panna mloda jest jak nasza Emily, ktora pozdrawiam smile
                Ale tak jak napisalam, kazdy urzadza sobie taki slub jaki chce i mozna wiele
                podobnych 'pomyslow' pominac.
                • emily_valentine Re: ceremonia piasku 26.11.09, 21:55
                  maybeasia napisała:

                  > Zeby tylko takie... To jest multimilionowy, albo multimiliardowy
                  biznes i prawi
                  > e
                  > kazda panna mloda jest jak nasza Emily, ktora pozdrawiam smile

                  Również pozdrawiam, chociaż nie do końca rozumiem o co chodzi? wink

                  • maybeasia Re: ceremonia piasku 27.11.09, 16:56
                    Niz zlego. Chodzilo mi o to, ze Twoj slub byl dopracowany co do najmniejszego
                    szczegolu i zapewne kosztowny (nie jestem tego pewna do konca, bo nie sledzilam
                    twoich przygotowac, ale wnioskuje z tego co sie dzialo na forum 'po').
                    Amerykanie maja podobne podejscie do slubow. Jest to bardzo rozwiniety biznes i
                    wydaja na nie wiele pieniedzy, ale dzieki temu wszystko jest dopracowane i
                    wyglada to super.
                    To nie jest krytyka tylko skojarzenie. Ja tez po czesci jestem tego winna, wiec
                    nie bierz tego do siebie smile
                    • emily_valentine Re: ceremonia piasku 27.11.09, 17:17
                      May, ja się nie gniewam, tylko ciekawiło mnie skąd Ci się wzięło
                      takie skojarzenie. Teraz już wiem smile
              • monikapers Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:45
                uwazasz, ze to fajnie tak powiedziec o kims i jego tradycji/pomyslach czy jak to
                nazwac, ze jest pokopany???
                nieladnie, lepiej zdejmij stopke z reklamowka, skoro nie lubisz wymyslania
                TAKICH rzeczy
                • misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:15
                  ???
              • maybeasia Re: ceremonia piasku 27.11.09, 16:49
                Mi tez sie wydaje, ze to bardzo nieladnie tak pisac o kims tylko dlatego, ze
                mieszka w takim czy takim kraju.
                Zrobil ci kiedys Amerykanin jakas krzywde, ze tak ich nie znosisz?
                • misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 17:29
                  maybeasia napisała:

                  > Mi tez sie wydaje, ze to bardzo nieladnie tak pisac o kims tylko dlatego, ze
                  > mieszka w takim czy takim kraju.

                  Nie mam nic do samych Amerykanów. Nie znam żadnego. Na podstawie jednego
                  obywatela trudno oceniać kulturę całego trzystumilionowego społeczeństwa.

                  Jednak kultura Stanów Zjednoczonych - którą tworzą mieszkańcy tego kraju, chyba
                  się ze mną zgodzisz? - przejawia jak dla mnie wynaturzenia właściwe
                  rozpieszczonym dzieciom, a nie dorosłym ludziom. Tak przynajmniej wygląda to dla
                  mnie, patrzącej z pozycji Europejki, na przejawy tej kultury obecne w filmach,
                  książkach i przede wszystkim w Internecie.

                  Oczywiście mogą się wśród Amerykanów zdarzać jednostki idące pod prąd, bo tak
                  jak nie wszystkie Polki zakładają bezy na ślub, tak nie wszyscy Amerykanie
                  mieszają piasek i wymieniają się karabińczykami... Jednak rozmiar tego państwa
                  sprawia, że ilościowo tych ludzi z cudacznymi, dziwacznymi, osobliwymi pomysłami
                  ślubnymi jest wielokrotnie więcej niż w innych krajach.

                  Przyznaję, niefortunnie się wyraziłam, należało zapewne łagodniej określić tę
                  nację. Myślę, że przymiotnik "kuriozalny" lepiej oddaje mój stosunek do tej sprawy.
                  • maybeasia Re: ceremonia piasku 28.11.09, 06:40
                    Nie, szczerze mowiac nie zgadzam sie. Ale rozumiem, ze mozesz miec
                    taka opinie, jezeli bazujesz ja na filmach itp. smile
                    • lili-2008 Re: ceremonia piasku 28.11.09, 09:29
                      Ach, jak ja lubię przeinaczanie słów i wycinanie z wypowiedzi to co niewygodnetongue_out
                      Misself wyraźnie napisała, że bazuje głównie na informacjach z internetu, filmy to tylko dodatek. Zresztą te filmy się na ogół na czymś opierają. Twórcy - jeśli nie kręcą filmu na podstawie znanej sobie osoby - najwidoczniej mają takie samo wrażenie na temat amerykańskich panien młodych, jak Misself (i ja też). Jakaś forumka fajnie to określiła - welonowe zapalenie mózguwink
                      W Stanach są same księżniczki, więc mają później księżniczkowy ślub i królewskie wesele.
                      Ja też się przejmowałam bardzo swoim ślubem, chciałam, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, ale wiedziałam, że jeśli tak się nie stanie to nie będzie to dla mnie koniec świata. A dla tych bridezilli byłby po najmniejszym potknięciu.
                      • maybeasia Re: ceremonia piasku 28.11.09, 16:43
                        Nic nie wycinalam, bo nie chce mi sie czepiac slowek. Wiem co
                        Misself miala na mysli- media, dlatego napisalam "filmy itp."
                        Ale nie uwazam, ze to zadne z tych mediow, czy to film czy internet,
                        odzwierciedlaja rzeczywistosc w 100%, co jest zreszta oczywiste smile

                        lili-2008 napisała:
                        W Stanach są same księżniczki, więc mają później księżniczkowy
                        ślub i królewskie wesele.


                        Skad wiesz? Niech zgadne... z internetu?? Ach, jak ja uwielbiam taka
                        generalizacje!

                        Czy ty sobie zdajesz sprawe, ile w Stanach jest Latynosow, Azjatow,
                        innych miejszosci etnicznych, ktore nie sa reprezentowane w mediach?
                        I ze prawie polowa populacji zyje w totalnej biedzie? Czy myslisz ze
                        ich sluby sa fotografowane i pokazywane w internecie? Przeciez, to
                        jest oczywiste, ze tylko te najladniejsze, najbardziej estetyczne,
                        najdrozsze sa zamieszczane w internecie, zeby zachecic ludzi do
                        kupienia przeroznych produktow?

                        • misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 17:06
                          To ja zacytuję to, co dzisiaj przeczytałam w wywiadzie z panem, który mieszkał w
                          Stanach.

                          "Ameryka jest strasznie prowincjonalna. I tandetna. Ma niesamowitą przyrodę,
                          piękne krajobrazy, ale dla mieszkańców prowincji centrum życia kulturalnego jest
                          mall lub bar. Tam, między pizzerią a salonem gier, przy bilardowym stole, z
                          kuflem budweisera, utwierdzają się w przekonaniu, że drapieżna konsumpcja
                          stanowi zarazem najwyższą cnotę i najdoskonalszą formę samorealizacji. [...]
                          Malle to wylęgarnia niedojrzałych emocjonalnie półanalfabetów, którzy
                          dostrzegają swoich ziomków jako dodatek do szerokoekranowych telewizorów,
                          odtwarzaczy MP3, gier komputerowych czy modnych czy modnych ciuchów."

                          Jeśli o społeczeństwie konsumpcyjnym Stanów Zjednoczonych pisze antropolog (i to
                          niejeden), podobne zdanie ma pisarz, który tam mieszkał (i też niejeden), a ten
                          obraz, który opisują, potwierdzają teksty kultury - do jakich zaliczam także
                          Internet - to chyba coś w tym jest.

                          Nie twierdzę, że wszyscy Amerykanie tacy są - ale wystarczy 1% z 300 milionów,
                          żeby było tych skrajnych ekscentryczności i kuriozów 3 miliony. A to, chyba
                          przyznasz, naprawdę spora ilość.
                          • maybeasia Re: ceremonia piasku 29.11.09, 16:56
                            Moze zgodzmy sie do tego, ze sie nie zgadzamy na ten temat i juz smile

                            Ten cytat opisuje sytuacje i kilkunastu stanach centrelnej czesci
                            kraju. Na wybrzezach jest zupelnie inaczej. I szkoda, ze ludzie
                            kreuja swoje opinie na podstawie wybranych negatywnych przeslankach.

                            Poza tym, musisz przyznac, ze dopoki nie poznasz Amerykanow
                            osobiscie, czy doswiadczysz zycia w Stanach, ciezko wydawac takie
                            stanowcze opinie.


                            • misself Re: ceremonia piasku 29.11.09, 20:40
                              Rozumiem, że mogę wydawać opinie tylko o tym, co poznałam dogłębnie? Kobieto,
                              życia mi braknie..! Wydaję opinię na podstawie tego, co wiem, i naprawdę nie
                              jestem w stanie spędzić kilku lat w każdym stanie Stanów.

                              I fajnie, że z Ameryki jest Obama, Faulkner, gospel, mormoni, IBM i Donna Karan,
                              ale niefajnie, że jest McDonald's, pasteryzowane mleko i mnóstwo anonimowych
                              świrów publikujących swoje zdjęcia w Internecie. Ilościowo tego drugiego,
                              niefajnego, jest więcej, więc pozwól, że nadal nie będę lubiła kultury Stanów
                              Zjednoczonych Ameryki oraz jej przedstawicieli, choć toleruję ją tak samo jak
                              wszystkie inne kultury i religie tego świata.
                              • emily_valentine ceremonia palenia świec 30.11.09, 16:10
                                Wspominana wcześniej ceremonia palenia świec. Ślub odbył się w
                                kościele katolickim.

                                https://www.polkadotbride.com/wp/wp-
content/uploads/2009/07/bonnie-and-paul-023-thumb.jpg
                    • misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 10:58
                      Nie zgadzasz się ze stwierdzeniem, że kulturę danego kraju tworzą jego
                      mieszkańcy? Hm. W takim razie KTO tworzy kulturę danego kraju? Prezydent?
                      Arcybiskup? Nielegalni imigranci?
                      • maybeasia Re: ceremonia piasku 28.11.09, 16:53
                        Nie zgadzam sie z druga czescia tego zdania:

                        Jednak kultura Stanów Zjednoczonych - którą tworzą mieszkańcy
                        tego kraju, chyba
                        się ze mną zgodzisz? - przejawia jak dla mnie wynaturzenia właściwe
                        rozpieszczonym dzieciom, a nie dorosłym ludziom.


                        Ale spoko, napisalas, ze to jest trzystumilionowe spoleczenstwo i
                        nie powinno sie go oceniac na podstawie jednego dziwnego slubu- to
                        jest rozsadne.

                        Poza tym wydaje mi sie, ze taka ostra krytyka innych obyczajow jest
                        etnocentryczna. Co kraj, to obyczaj i inne tradycje czy obrzadki nie
                        musza byc "dziwne"- one sa po prostu inne. Chcialabym widziec troche
                        wiecej tolerancji smile
                        • misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 17:13
                          Ceremonia piasku jest często praktykowana w USA, zaczerpnięto ją z kultury
                          mieszkańców archipelagu hawajskiego.

                          Poza tym moja ocena nie opiera się tylko na tym jednym ślubie, a na bardzo wielu
                          przykładach nie tylko ślubnych, które w kulturze tego kraju zupełnie mi nie
                          odpowiadają, począwszy od histerycznego lęku przed bakteriami, poprzez
                          bezrefleksyjny eklektyzm kulturowo-religijny, skończywszy na dziwacznych i
                          całkowicie nierozsądnych upodobaniach żywieniowych.

                          Jak już pisałam, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę musiała udowadniać
                          swoją tolerancję. Ty chyba mylnie rozumiesz to pojęcie - tolerancja nie zakłada
                          akceptacji i pozytywnego stosunku do danej rzeczy.
    • zia86 Re: ceremonia piasku 25.11.09, 20:49
      Też mi na myśl przyszło, że mają dwie buteleczki symbolizujące ich a
      potem do jednej czyli jedność. Myślę, że ceremonia fajna na śluby na
      plaży. smile
      • misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 21:07
        Ja pewnie dziwna jestem, ale nie chciałabym być jednością z moim narzeczonym.
        Ani po ślubie, ani przed nim.

        Poza tym coś na tym stole dziwnego leży (to czerwone).
        • k.l2 Re: ceremonia piasku 25.11.09, 22:58
          A byc jednym cialem? wink
          • misself Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:10
            A Ty byś chciała? smile
        • rewelka86 Re: ceremonia piasku 25.11.09, 22:58
          to czerwone to chyba takie karabińczyki (takie jak uzywa sie jako
          element osprzętu np.w spinaczce skalkowej).
          • misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:49
            Masz rację, wiedziałam, że już gdzieś to kiedyś widziałam smile Tylko co one robią
            na ślubie na plaży?

            Czasami patrząc na Amerykanów czuję się jak Malinowski wśród "dzikich".
          • emily_valentine Re: ceremonia piasku 26.11.09, 22:01
            rewelka86 napisała:

            > to czerwone to chyba takie karabińczyki (takie jak uzywa sie jako
            > element osprzętu np.w spinaczce skalkowej).

            Zgadza się, to są karabińczyki smile

            A teraz odpowiedź na pytanie - co one robią na ślubie?
            Otóż z opisu ceremoni wynika, iż para ta ma zamiar wziąć drugi ślub
            za kilka miesięcy (nie pytajcie dlaczego, bo tego nie było) i
            dopiero wtedy mają zamiar wymienić się obrączkami. Natomiast na tej
            ceremoni na plaży postanowili się wymienić karabińczykami. Też nie
            było dlaczego.
            I tego jeszcze bardziej nie mogę zrozumieć niż tej ceremoni z
            piaskiem confused
            • misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 10:14
              emily_valentine napisała:
              >
              > A teraz odpowiedź na pytanie - co one robią na ślubie?
              > Otóż z opisu ceremoni wynika, iż para ta ma zamiar wziąć drugi ślub
              > za kilka miesięcy (nie pytajcie dlaczego, bo tego nie było) i
              > dopiero wtedy mają zamiar wymienić się obrączkami. Natomiast na tej
              > ceremoni na plaży postanowili się wymienić karabińczykami. Też nie
              > było dlaczego.
              > I tego jeszcze bardziej nie mogę zrozumieć niż tej ceremoni z
              > piaskiem confused

              I nie mówcie mi teraz, że Amerykanie nie mają czegoś z głową... Słyszałyście
              kiedyś o jakiejś parze w Polsce, która wymienia się karabińczykami z okazji ślubu?!
              • emily_valentine Re: ceremonia piasku 27.11.09, 10:18
                Przeglądam od jakiegoś czasu blogi amerykańskie i też po raz
                pierwszy spotkałam się z tym, że zamiast obrączek było coś innego.
                Chyba dziwne nawet jak na dziwnych Amerykanów wink
              • nocarka Re: ceremonia piasku 28.11.09, 08:40
                Ja słyszałam o ślubie podczas skoku spadochronowego (znam tę parę) więc niczemu
                się nie dziwię. Jak para pozsnała się podczas wspinaczki na przykład, to o co
                chodzi? Ich ślub, ich sprawa smile
                • misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 11:01
                  - I przyjmij ten karabińczyk na znak mojej miłości...

                  Naprawdę uważasz, że ludzie powinni się pobierać w takim stylu, w jakim się
                  poznali?
        • dzieciuszek Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:19
          A mnie, im dłużej o tym myślę, tym bardziej zaczyna się to podobać. Pomijam zupełnie formę (w sensie kolor piasku, rodzaj pojemnika - "urny" itp.), ale ciekawe wydaje mi się to zaakcentowanie znaczenia małżeństwa.

          A zwyczaje bywają dziwne. Na przykład - nie wiem, czy inne nacje też witają małżonków chlebem i solą?
        • monikapers Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:47
          tak, jestes dziwna bo slub to wlasnie ceremonia/uroczystosc na temat tego, jak
          dwoje ludzi z powodu blahostki pt. milosc staje sie jednoscia...
          • misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:18
            A skąd smile Ślub to ceremonia pieczętująca ZWIĄZEK. Związek małżeński z definicji
            składa się z dwóch osób i jakoś nie zauważyłam, żeby mężatki i żonaci stawali
            się jednością, nawet w sensie metaforycznym.

            Być z kimś nie znaczy być w kimś.
            • tabakierka2 Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:23
              misself napisała:

              > A skąd smile Ślub to ceremonia pieczętująca ZWIĄZEK. Związek
              małżeński z definicj
              > i
              > składa się z dwóch osób i jakoś nie zauważyłam, żeby mężatki i
              żonaci stawali
              > się jednością, nawet w sensie metaforycznym.
              >

              taki jest właśnie sens małżeństwa - "Odtąd jedno, choć nadal dwoje."
              Jan Paweł II.
              Nie chodzi o zatracenie własnej tożsamości, ale mają się
              stać 'jednym ciałem'.

              Co do ceremonii piasku, to może dla Amerykanów ma ona jakiś sens - u
              nas, w Polsce mamy własne tradcyje i jakoś one mi bardziej pasują.

              > Być z kimś nie znaczy być w kimś.
              • misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:31
                Wybacz, ale do mnie to kompletnie nie trafia. Stać się jednym ciałem? Mam
                niemiłe skojarzenie z "Amerykańskimi bogami" Gaimana.
                • tabakierka2 Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:48
                  misself napisała:

                  > Wybacz, ale do mnie to kompletnie nie trafia. Stać się jednym
                  ciałem? Mam
                  > niemiłe skojarzenie z "Amerykańskimi bogami" Gaimana.

                  no przecież nie w sensie dosłownym.

                  tutaj jest to dość ciekawie opisane, jeśli masz ochotę wgłębić się w
                  temat
                  rodzina.informacje.int.pl/Oboje-jednym-cialem-n31.html
    • maybeasia Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:08
      Ceremonia sypania pisaku symbolizuje polaczenie sie dwoch rodzin. Czesto robi
      sie to, kiedy jest to kolejny slub i zarowno pan jak i pani mloda maja dzieci z
      poprzednich malzenstw. Wtedy kazdy czlonek dosypuje troszke do jednego sloika,
      badz wazonu i cala rodzina jest symbolicznie zjednoczona. Voila!
    • rzmija Re: ceremonia piasku 25.11.09, 23:56
      Z tego co kiedyś mówili w TV to sypanie piasku jest symbolicznym zjednoczeniem,
      bo tych ziarenek nie da się juz potem przebrac.
    • madziaq Re: ceremonia piasku 26.11.09, 11:51
      U nas w niektórych kościołach (w wielu protestanckich, a ostatnio się
      dowiedziałam, że tez zdarza się w katolickich) praktykuje się coś takiego w
      wersji ze świecami, tzn przez całą ceremonię przy ołtarzu palą się dwie świece,
      a potem państwo młodzi wspólnie zapalają od nich jedną większą, a swoje gaszą.
      Ma to symbolizować jedność w małżeństwie
      • sajolina Re: ceremonia piasku 26.11.09, 15:50
        Nie chodzi o to, czy jest obowiązkowa... Po prostu w USA ludzie są
        pokopani,skoro wymyślają takie rzeczy.


        No nie wiem Misself, bez obrazy, ale ja bym na tym forum znalazła mnóstwo innych
        pomysłów, które są bardziej pokopane.

        A czy u nas nie ma tego samego? Wydawało mi się, że ksiądz kładzie tę swoją
        szarfę na dłoniach małżonków po to aby zaakcentować, ze od teraz są już razem,
        są ze sobą związani na resztę życia, czyli stają się jednym?
        • misself Re: ceremonia piasku 26.11.09, 17:25
          >
          > No nie wiem Misself, bez obrazy, ale ja bym na tym forum znalazła mnóstwo innyc
          > h
          > pomysłów, które są bardziej pokopane.

          Nie twierdzę, że nie ma bardziej pokopanych pomysłów smile Jednak Amerykanie
          przodują w wymyślaniu cudów na kiju na swoje śluby, z tym się chyba zgodzisz.

          A szarfa - masz na myśli stułę? Możliwe. Biorę ślub jednostronny właśnie po to,
          żeby się nie zastanawiać nad takimi rzeczami. Nie jestem jednością z moim
          narzeczonym i nie zamierzam być jednością z moim mężem, jestem autonomiczną
          osobą i chciałabym, żeby tak pozostało. Symbolicznie i metaforycznie.
          • sajolina Re: ceremonia piasku 26.11.09, 17:46
            Wiesz, moim zdaniem, związek nie polega na tym, żeby się całkiem od siebie
            uzależnić w sensie "robię i myślę jak mój Misio/moja Misia". Raczej chodzi o to,
            że mimo wszystko Twoje życie już nie jest tylko Twoje, bo decydujesz się spędzić
            je z drugą osobą, zaciągasz wobec niej pewne zobowiązania,pewne Wasze decyzje
            wymagają współdziałania, więc musisz zapewnić jej pewien komfort psychiczny
            polegający na tym, że ona wie, że Wasze bycie razem jest najważniejsze i że
            czasem będziesz w stanie poświęcić swoje dobro i swoją wygodę czy marzenia na
            rzecz tej wspólności, którą tworzycie.Inaczej robi się krzywdę tej drugiej
            osobie trzymając ją w ciągłej niepewności co do tego jaką ma pozycję w Twoim
            życiu i czego może od Ciebie oczekiwać.Dla mnie decyzja o małżeństwie to
            powiedzenie tej drugiej osobie "nie musisz się bać, bo jestem przy Tobie i
            zawsze będę". To jest dla mnie wyraz jedności z partnerem.

            Nie chodzi o robienie z siebie nawzajem klonów, ale o chronienie tego, co Was
            łączy ponad wszystko inne.

            No i fakt, że Ameryka to Amerykasmile
            • k.l2 Re: ceremonia piasku 26.11.09, 18:32
              Misself - zaciekawilas mnie - jak to jest w przypadku slubu
              jednostronnego? Jestescie wiazani stula?
              • misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 10:09
                Z tego co mi wiadomo, ślub jednostronny różni się tylko tym, że ta niekatolicka
                osoba nie mówi podczas przysięgi tego fragmentu "tak mi dopomóż...". Poza tym
                podobno wszystko jest takie samo.

                Jeśli poczekasz te 1,5 roku, to Ci powiem, jak ja miałam wink
                • e.milia Re: ceremonia piasku 27.11.09, 20:49
                  No i niekatolicka strona bierze komunii. A osoba wierząca wcześniej musi
                  zadeklarować chyba pisemnie, że dzieci będą wychowywane w wierze katolickiej,
                  czy coś w tym stylu.
                  • misself Re: ceremonia piasku 27.11.09, 20:51
                    No tak, to nieprzystępowanie do komunii wydało mi się oczywiste smile
                    A to oświadczenie to chyba dla strony niekatolickiej - że nie będzie
                    przeszkadzać w katolickim wychowaniu dzieci.
    • misself Re: ceremonia piasku 28.11.09, 15:36
      Zapomniałam napisać, że kiedy zobaczyłam tytuł tego wątku, myślałam, że chodzi o
      wspólne sypanie mandali...

      Symbolika jest nieco odmienna, bo mandale sypie się w jakimś celu, to forma
      medytacji. No i mandale mają stricte religijne konotacje (buddyzm), więc raczej
      się ich nie "pożycza" do innych tradycji religijnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka