Dodaj do ulubionych

Zia- jesteś sławna :)

01.12.09, 16:22
forum.gazeta.pl/forum/w,567,103740024,103740024,Czy_to_jest_jeszcze_normalne_czy_juz_nie_.html
Ja uważam , że normalne smile
Obserwuj wątek
    • zia86 Re: Zia- jesteś sławna :) 01.12.09, 16:45
      Wow, aż mi głupio normalnie. Teraz wychodzę z narzeczonym do kina i na
      kolacje, ale jak wrócę to przeczytam wszystko. Normalnie zarumieniłam
      się. wink Emi ty też tam jesteś wspominana. wink Kurde, przecież ja nic
      takiego nie robię.
      • emily_valentine Re: Zia- jesteś sławna :) 01.12.09, 16:54
        Widziałam ten wątek. Bardzo fajny i można się pośmiać tongue_out
    • gwiazdka3333 Re: Zia- jesteś sławna :) 01.12.09, 16:48
      Ale burza ! Zia lubi jak się o niej mówi więc myślę,że dla niej to
      nie problem smilesmile
      • zewelinal Re: Zia- jesteś sławna :) 01.12.09, 17:04
        smieja sie z ciebie emily_valentine i maja racje
        • emily_valentine Re: Zia- jesteś sławna :) 01.12.09, 17:11
          Toż napisałam, że można się pośmiać. Również ze mnie.
          Na zdrowie.
      • budyniowa123 mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 17:06
        wychodzi na to, że:
        -wszystkie prawie e-mamy nie przygotowywały sie do slubu
        - poszły jak stały, jeno z mężczyzną swojego życia (teraz już ojcem ich DZIECKA)
        - nie wzięły ani grosza od rodziców
        - nie miały dylematu co, jak gdziesmile

        a te co już cośtam przygotowały, to nie wcześniej niż miesiąc-góra dwa przed...

        BUAHAHAHAHAHA
        • dorothy_mills Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 17:16
          może czas je gonił, dlatego ich przygotowania trwały mniej niz 9
          miesiecy wink a po ślubie przeniosły sie od razu na emame wink
          Swoja droga to forum Slub i wesele,wiec o czym mamy gadac?? <co?>
        • agatita82 Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 17:17
          Ja wyczytałam post jednej pani, która mówi, że gdyby miała możliwości
          to by rozłozyła Zia na łopatki big_grin Chciałabym to zobaczyć wink

          A jak czytam forum emama, to też wydaje mi się, że tam same szalone
          baby mające świra na punkcie dziecka i zadają durne pytania. Ich
          problemy też można sprowadzić do koloru kupy dziecka. No ale trzeba
          też przyznac, że pojawiło się kilka rozsądnych emam. I chwała im za
          to.

          Poza tym masz budyniowa maila ode mnie tongue_out
          • caffe_mocca Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 09:53
            agatita82 napisała:

            Ja wyczytałam post jednej pani, która mówi, że gdyby miała możliwości,to by
            rozłozyła Zia na łopatki big_grin Chciałabym to zobaczyć wink


            To ja! To ja napisałam! smile
            Spoko, dałabym jeszcze wiekszego czadu smile z palcem w nosie. Nic trudnego jakby
            sie miało nieograniczone (lub baaardzo duze) srodki finansowe
            No ale slub był pare lat temu a i finanse były znacznie skromniejsze - tak wiec
            nie moglam rozwinac skrzydel (a i czasu nie mialam smile)
            • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 10:06
              Tylko czy o to chodzi? Licytować się, kto będzie miał wesele z większym rozmachem?

              Jeśli założyć, że Zia rzeczywiście jest rozpieszczoną i pustą lalką, jak
              wielokrotnie jej forumowicze to zarzucali, to pisanie, że jakby się mogło, to by
              się jej pokazało, jest zniżaniem się do jej poziomu.
              • agatita82 Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 10:56
                Ale cafe mocca pisała, że rozumie rozbęd Zia i sama by taki wzięła
                gdyby mogła. Więc kurcze chyba obie są "puste lale" big_grin
                Eh źle rozumiana skromność i niewychylanie się poza szeregi są
                normalnym zachowaniem w tym kraju. Sobą być nie można i żyć według
                własnego uznania też nie, bo się zostanie zlinczowanym. Kojarzy mi
                się polska czasem ze stadem owiec...
                • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 11:14
                  agatita82 napisała:

                  > Ale cafe mocca pisała, że rozumie rozbęd Zia i sama by taki wzięła
                  > gdyby mogła. Więc kurcze chyba obie są "puste lale" big_grin

                  O to mi właśnie chodziło smile Że z jednej strony potępiają Zia, a z drugiej
                  licytują się. Gdzie tu logika, to nie wiem smile
                  • agatita82 Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 12:45
                    Aha, bo ja to zrozumiałam tak, że Cafe mocca sama by taki ślub sobie
                    zrobiła i dlatego rozumie i nie potępia Zia. No ale nie ważne wink
                    • caffe_mocca Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 14:45
                      agatita82 i bardzo dobrze zrozumialas
                      to misself wybitnie nadinterpretuje oraz twierdzi ze jestem nielogiczna
                      bo raz "krytykuja" a raz "licytuje"
                      Prosze w takim razie zebys znalazla moja wypowiedz gdzie "krytykuje" zia i
                      wyzywam ja od "pustych lal"
                    • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 18:02
                      Ale ja nie pisałam konkretnie o cafe_mocca, tylko ogólnie, o całym zjawisku.
                      • ciociacesia zjawisku powiadasz 03.12.09, 07:37
                        > Ale ja nie pisałam konkretnie o cafe_mocca, tylko ogólnie, o całym zjawisku.
                        ale forum ematka to nie jest zjawisko. znaczy w pewnym sensie jest tongue_out le nie w
                        takim ze jest to twór mówiacy jednym głosem i jesli ktos z ematki twierdzi ze
                        zia pusta a inny ze pełna to juz hipokryzja, bo <uwaga> to sa dwie rozne osoby.
                        i moga miec rozne zdania bez epitetu hipokryty tongue_out
                        • misself Re: zjawisku powiadasz 03.12.09, 10:59
                          O hipokryzji pisała Budyniowa i trochę inna sprawa to jest.

                          Zjawisko = osoby, które wypowiadają się w kwestii Zia, czy na eMamie, czy tutaj,
                          czy na Wykopie, czy jeszcze gdzie indziej.
              • caffe_mocca Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 14:43
                dokladnie smile
                i tym bj nigdy nie krytykowalam zia , bo na to forum dotarłam dopiero wczoraj po linku od ematki
                Tak wiec bardzo prosze misself zebys nie wkladala mi w usta słów ktorych nigdy nie powiedzialam na tym forum!
                • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 18:05
                  Ani w klawiaturę Ci nic nie wkładam, ani w usta smile Przeczytaj jeszcze raz
                  uważnie. Ani razu Ciebie nie wspomniałam, piszę ogólnie, o zjawisku: część
                  krytykuje, część krytykuje krytykantów, a nieliczni się licytują i te licytacje
                  uważam za bezzasadne. Tylko tyle.
                  • caffe_mocca Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 18:50
                    A bo napisalas to pod moim postem - gdzie "przyznaje sie " ze ów post na emamie był mojego autorstwa - tak wiec odebralam to do siebiesmile
                    Jesli doszlo do nieporozumienia - ok, nie ma sprawy smilesmilesmile


                    ale jeszcze raz chcialam podkreslic - akurat personalnie nigdy nie krytykowalam zia - i choc wielu jej zachowan nie rozumiem i uwazam za dziwne uncertain to akurat w kwesti rozmachu , fantazji i realizowaniu wlasnych marzen - popieram.
                    I publicznie oswiadczam ze bardzo zaluje ze sama nie mialam do dyspozycji nieograniczonego budżetu - bo bym zaszalala duzo bardziej niz ona smile

                    Co do slubu jako przezycia religijnego - to moim zdaniem kazdy ma prawo przezywac tak jak uwaza . Dla jednej pary najwazniejszy bedzie czynnik "religijny" i "przezycie duchowe" calego slubu, dla innej pompa i fajerwerki i ilosc kwiatków w bukiecie (vide emily_valentine) , koloru kiecki do krawata, oraz winietek na stole

                    I kazda z tych par ma do tego prawo. Nawet do traktowania slubu koscielnego li i wylacznie pod katem rozmachu, swiec przy okltarzu i dekoracji kwietnych (i liczenia ich w trakcie przysiegi malzenskiej smile)
                    Nie mi oceniac i tyle
                    byc moze pisze tak bo dla mnie - jako osoby bardzo anty-koscielnej - dla ktorej slub koscielny niczym nie roznil sie od cywilnego lub kazdej innej imprezy z duza iloscia ludzi - wydzwiek "duchowo-religijny" nie mial zadnego znaczenia
                    I uprzedzajac slowa zdziwienia - i zgodzilam sie na niego tylko i wylacznie ze mąz - osoba dosyc religina i tradycyjna - bardzo nalegał smile a ja uzanalam ze skoro on chce a mi nic nie szkodzi - to taki sie odbył (ale wrazen religijnych nie mialam zadnych smile)
                    • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 19:47
                      Napisałam pod Twoim w kontekście licytacji, ale nie twierdzę, że masz
                      rozdwojenie jaźni i jednocześnie krytykujesz i się licytujesz smile Chodziło mi o
                      ogólne zjawisko.
        • nutka07 Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 17:28
          I to jest kwintesencja ematki.
        • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 18:29
          W pożyczonej sukience, przy okazji mijania USC wstąpiły i ślub wzięły, między
          wizytą w mięsnym a kupnem chleba...

          Zawsze powtarzam, że WSZELKA przesada jest niezdrowa.
          • iwles Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 18:46


            hehehe smile
            sugerujesz, że emamy pożyczają sukienkę, gdy chcą wyskoczyć do
            mięsnego na zakupy ?
            • misself Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 01.12.09, 18:51
              Odwrotnie: planują ślub wciskając go między codzienne obowiązki. Przynajmniej
              tak wynika z dyskusji na temat przygotować Zia86.
        • gazeta_mi_placi Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 23:22
          budyniowa123 napisała:

          > wychodzi na to, że:
          > -wszystkie prawie e-mamy nie przygotowywały sie do slubu
          > - poszły jak stały, jeno z mężczyzną swojego życia (teraz już ojcem ich DZIECKA
          > )
          > - nie wzięły ani grosza od rodziców
          > - nie miały dylematu co, jak gdziesmile
          >
          > a te co już cośtam przygotowały, to nie wcześniej niż miesiąc-góra dwa przed...
          >
          > BUAHAHAHAHAHA


          Co się dziwisz jak tam co druga z bębnem do ślubu szła.
          Myślisz,że miała czas na przygotowanie odpowiedniej sali i innych rzeczy jak już brzuch prawie pod nosem?

          big_grin

          Żal mi tych mamusiek,oj żal.
          Tyle jadu co na E-matce to chyba nie ma nigdzie na forum.
          • budyniowa123 Re: mnie to rozłożył poziom hipokryzji 02.12.09, 23:40
            podobno dzieci łagodzą obyczajetongue_out
    • rzmija Re: Zia- jesteś sławna :) 01.12.09, 17:35
      Mnie się z tamtego wątku bardzo spodobała ta wypowiedź: "A doczytałyście,że ten
      ślub ma kosztować 62 tyś zł.Jak dla mnie to jakaś
      paranoja,ale ja może staroświecka jestem.Ja miałam tradycyjne wesele 15 lat
      temu,na 150 osób za 10 tyś. "
      • nocarka Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 07:31
        Nie widzę w tym nic dziwnego, moja koleżanka ze studiów półtora roku temu brała
        ślub, 120 osób, a koszt nie przekroczył 14 tysięcy. Można. Widziałam zdjęcia,
        nie było ubogo, po prostu nie zatrudniała najdroższych podwykonawców, muzyką
        zajął się jej przyjaciel za 1000 zł, a że dorabia jako DJ, to było fajnie i
        przynajmniej nie było sytuacji, że się nie dogadali, zdjęcia robił im człowiek,
        który pasjonuje się fotografią, a nie z niej żyje, dzięki czemu zdjęcia mają
        niesamowite (szkoda, że nie mam an zdjeć ani pozwolenia na publikację, bo
        naprawdę śliczne), a chłopak zbierał wtedy na nowy obektyw, brakowało mu 700 zł
        i zrobił plener za tyle. Oczywiście, musieli sam wywołać zdjęca, ale to już
        niewelki koszt. Sukienka - całość za 2000, bo akurat była wyprzedaż w salonie.
        Przyjęcie nie w hotelu ale w domu weselnym (w jej okolicach nie ma aż takiego
        dużego hotelu, za to dom weselny tak i wcale nie przypomina remizy). Sama mam
        nadzieję zrobić przyjęcie za tyle lub niewiele więcej i nie mam zaaru się tego
        wstydzić. Kazdy robi jakie chce i jakie może, a ja nie widzę potrzeby wydawania
        lat swoich oszczędności w jeden wieczór na bzdury, bo sporą część rzeczy
        traktuję jako bzdury. Bez obrazy oczywiście, każdy ma co chce, ale ja nei
        zamierzam zamawiać żadnych winietek, planow stołów, kwiatów za kilka tysięcy, no
        bo nie. Plany sami możemy ewentualnie zrobić tyle. Od tego sie ma grafika
        komputerowego, nie? wink Dla mnie również te 60 tyś to jakaś paranoja, ale kto co
        chce.
        • lili-2008 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 08:29
          A czy jesteś Nocarko pewna, że domy weselne w okolicach Lublina są takie tanie?
          Gdy ja się interesowałam lokalem to okazało się, że wesele w hotelu wcale nie
          wychodzi tak bardzo drogowink
          Jak będziesz organizować swoje wesele pamiętaj, że możesz liczyć na moje wsparciewink
          • nocarka Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 12:05
            No wiesz, biorąc pod uwagę cenę za gościa 330 zł, to znam o wiele tańsze big_grin a
            poważnie, tak, znam jeden, w przyszłym roku cena za gościa to 110 zł, dzieci
            połowę, obsługa również. Byłam, widziałam, słyszałam opinie i to jest bardzo
            mocny kandydat na miejsce wesela smile Nie tylko dlatego, że tanio, ale że poza
            miastem, w spokojnej okolicy, gdzie ludzie mogą wyjść na zewnątrz i porozmawiać
            spokojnie, przejść się wśród zieleni smile Także widzisz, u nas góra 11 tys
            zabrałaby sala (góra, bo liczbę gości raczej ograniczymy niż zwiększymy, ode
            mnie 5 to max, a chcę mniej, bo zapraszam tylko tych, z którymi utrzymuję
            kontakt, a nie tych co wypada, a zatem sporoo z tej 50 odpadnie), myślę, że ok 4
            tys nasze ubrania (zwłaszcza garnitur M. - w to warto zainwestować, bo przyda
            się długo po ślubie, w sukienkę niekoniecznie), do tego opłaty kościelne. DJ
            chyba będzie ten, co Ty sama go miałaś, zwłaszcza, że to ojciec mojego kolegi z
            podstawówki i wiem co to za człowiek, Zdjęcia zrobi nam dobry przyjaciel który
            pasjonuje się fotografią za 1000 zł, obróbka zajmiemy się sami. Także w 1/3
            kwoty byśmy się zmieścili mając o połowę więcej gości niż Zia.

            Czy zmieniłabym zdanie mając tyle kasy na miesiąc do wydania? Raczej bym chciała
            wydać ją na coś innego - np. zamiast kwiatów za 10 tyś ufundowałaym wyprawki
            szkolne dzieciom z domu dziecka. Albo miesiąc wyżerki w kuchni brata alberta. To
            byłby pamiętny dzień. Nie jestem osobą aż tak rozrzutną.
            • misself Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 12:15
              nocarka napisała:
              >
              > Nie jestem osobą aż tak rozrzutną.

              Ależ tu właśnie chodzi o to, że nie jesteś, bo nie masz możliwości i NIE MOŻESZ
              WIEDZIEĆ, jaka byś była, gdybyś takie możliwości finansowe miała smile Być może
              byłabyś jeszcze bardziej rozrzutna i zażądałabyś ślubu w katedrze wawelskiej,
              dorożek dla wszystkich gości, rundy honorowej wokół rynku i połykacza ognia. A
              może rzeczywiście zamiast kupić kwiaty opłaciłabyś posiłki bezdomnym... Któż to wie?
              • nocarka Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 12:54
                Missef, nie wiesz, jakie mam możliwości.
                ja po prostu po 1. nie iwdzę sensu, po 2. może nie ja (studiuję i pracuję, ale
                wiadomo jakie są studencie pensje), ale nasi rodzice mogliby nam wyprawić
                wesele, myślę, że kosztowo równe temu Zii. Gdybyśmy poprosili, bo nam zależy, bo
                chcemy, bo tak. I nie byłoby czajenia się, ze budżet, że to, że tamto. Tylko że
                wolelibyśmy żeby dali nam kasę na mieszkanie, a nie wydawali ją na jedną noc. No
                i w sumie wstyd by nam było prosić. Skoro chcemy się bawić w dom, to chyba
                powinniśy udowodnić, że damy sobie radę sami, a nie będziemy tylko na garnuszku
                rodziców? No i najważniejsze - ja chyba bym nawet wesela nie chciała robić.
                Zawsze marzyłam o ślubie w 5 osób łącznie z księdzem w małym kościółku gdzieś na
                wsi/w górach/nad morzem. Tylko nasze rodziny by nam tego nei darowały, więc
                zrobimy przyjęcie dla nich głównie. Co nie oznacza, że muszę od razu wydawać
                milion pięćset złotych na to. Naprawdę wolałabym za te pieniądze zrobić trochę
                dobra i wiedzieć, że ktoś się uśmiechnął na myśl o mnie, nawet mnie nei znając i
                może dobrze życzył w tej chwili, niż patrzeć jak piękne kwiaty więdną...
                • misself Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 17:40
                  nocarka napisała:

                  > Missef, nie wiesz, jakie mam możliwości.

                  Nie wiem, wnioskuję z trybu przypuszczającego, którego użyłaś w poprzednim
                  poście smile

                  Ja naprawdę rozumiem, że są ludzie, którzy mogliby wydać dużo na ślub i wesele,
                  ale z jakiegoś powodu tego nie robią. Sama do nich należę. Nie musisz się przede
                  mną tłumaczyć, ile wydajesz i na co smile
            • lili-2008 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 12:16
              Co do pierwszej części postu: trzymam kciukismile

              Co do drugiej części postu: gdybym ja miała tyle kasy do wydania w ciągu m-ca to
              bym chciała sponsorować jakieś schronisko dla zwierząt, dzieliłabym się z
              rodziną itp. itd., ale tak naprawdę nie wiem co bym zrobiła, mając taką kasę, bo
              chociaż kocham zwierzęta i rodzinę może jednak by mi odwaliło po nagłym wzroście
              statusu majątkowegowink I nie sądzę, że ktokolwiek może z całą pewnością
              stwierdzić, że on zna siebie na tyle, że wie, że pieniądze wydałby na cele
              charytatywne, zamiast na duperele. Zna siebie, ale w danych warunkach. A ludzie
              bardzo się mogą zmienić, gdy warunki się zmieniają. Nikt nie jest przewidywalny.
              Ot cowink
              • nocarka Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 16:53
                ja też nie wiem do końca, ale wiem, że na pewno byłoby mi przyjemniej wydać to
                na mniej bzdurny cel smile Może nei wszystkie pieniądze bym wydała na cele
                charytatywne, ale część na peno.
              • gazeta_mi_placi Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 10:02
                lili-2008 napisała:

                > Co do pierwszej części postu: trzymam kciukismile
                >
                > Co do drugiej części postu: gdybym ja miała tyle kasy do wydania w ciągu m-ca t
                > o
                > bym chciała sponsorować jakieś schronisko dla zwierząt, dzieliłabym się z
                > rodziną itp. itd., ale tak naprawdę nie wiem co bym zrobiła, mając taką kasę, b
                > o
                > chociaż kocham zwierzęta i rodzinę może jednak by mi odwaliło po nagłym wzrości
                > e
                > statusu majątkowegowink I nie sądzę, że ktokolwiek może z całą pewnością
                > stwierdzić, że on zna siebie na tyle, że wie, że pieniądze wydałby na cele
                > charytatywne, zamiast na duperele. Zna siebie, ale w danych warunkach. A ludzie
                > bardzo się mogą zmienić, gdy warunki się zmieniają. Nikt nie jest przewidywalny...

                Dokładnie.
                Poza tym uważam,że nikt nie ma obowiązku (ani przymusu) wspierać schroniska czy inne instytucje niezależnie od ilości pieniędzy jakie posiada.
                To powinna być wolna wola i nikt nie powinien się wtrącać.
                Dodam (na wszelki wypadek) że ja wspierałam,ale to powinna być indywidualna decyzja każdego a nie przymus.
                A ci co daliby (gdyby mieli -hehe) Bóg wie ile na domy dziecka czy schroniska czemu teraz nie dają? Nie mają? To może wolontariat?
                Eeee,za ciężko co?
                Lepiej skrytykować sposób wydawania przez innych pieniędzy...
            • cynamonowy_chochlik Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 12:31

              > Czy zmieniłabym zdanie mając tyle kasy na miesiąc do wydania? Raczej bym chciała
              > wydać ją na coś innego - np. zamiast kwiatów za 10 tyś ufundowałaym wyprawki
              > szkolne dzieciom z domu dziecka. Albo miesiąc wyżerki w kuchni brata alberta. To
              > byłby pamiętny dzień. Nie jestem osobą aż tak rozrzutną.

              Jakże łatwo na dobroczynność wydaje się pieniądze, których się nie ma, hehe. I
              pewnie tak co miesiąc połowę swojej pensji być na wyprawki i wyżerki oddawała?
              No bo sory, ale tylko przy okazji ślubu, nędzne 10 tys. (przy zarobku np. 100
              tys. miesięcznie), to skąpstwo by było potworne. No bo co miesiąc 95 tys. na
              konto (za 5 tysięcy pewnie żyłabyś idealnie, bo nie jesteś rozrzutna), ale ślub
              jak najtaniej. I to, co na ślubie zaoszczędzone, to dla biednych. A reszta znowu
              na konto. O ludzie... To po co w ogóle zarabiać pieniądze??
        • cynamonowy_chochlik Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 10:35
          Dla mnie również te 60 tyś to jakaś paranoja, ale kto co
          > chce.
          Dla ciebie paranoja, bo pewnie w rok tyle nie zarabiasz. A możliwe, że nawet w
          dwa lata. To faktycznie - dla takich osób jest to paranoja.

          A gdybyś zarabiała tyle przez jeden miesiąc, to też paranoja by była? Czy
          totalne skąpstwo? Po to się ciężko pracuje i zarabia duże pieniądze, żeby móc je
          swobodnie wydawać.
          • chocoladette Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 10:58
            Tylko problem polega na ty, ze moze i rodzice Zia chca dac jej duzo pieniedzy,
            ale czesc juz teraz planuje ona ewentualnie zaplacic z prezentow. Dla mnie to
            jest nienormalne.
            • lili-2008 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 11:02
              A dlaczego? Za większość rzeczy płaci się po ślubie i weselu, a można mniej
              więcej określić, ile się dostanie pieniędzy w kopertach. Wiadomo, że dokładnie
              się nie wyliczy, ale średnią jakąś można przyjąć. My wiedzieliśmy w trakcie
              planowania, że przekroczymy budżet jaki mieliśmy na wesele, więc już po
              wszystkim zapłaciliśmy za salę częściowo z kopert.
              • rzmija Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 11:18
                Śmieszna jest ta cała burza. Jak ktoś jest spontaniczny to robi ślub z marszu bo
                mijał USC. Jak ktoś ma inny charakter to inaczej planuje. I każdy sposób jest
                dobry. Jak kogoś stać to kupuje drogi samochód,jak nie to jeździ MPK. Ludzie są
                różni, mają różną sytuację materialną i priorytety. Można wydać 60 tys na
                samochód, można na podróż, można kupić za to ciuchy od projektantów albo zrobić
                wesele. Co kto lubi. Problem jest tylko wtedy gdy ktoś wyżej s... niż d... ma i
                zarabiając 2 tys chce robić wesele za 100 tys. Zia ma na to środki więc życzę
                jej wymarzonego ślubu i wesela.
            • zia86 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 12:46
              Żadne rzeczy na weselu nie będą zapłacone z prezentów. Nie możemy
              ustalać jakiś rzeczy które mają się na weselu odbyć nie mając na nie
              środków, bo to wyszłoby tak, że zapraszamy gości na wesele ale po cichu
              liczymy, że nam część tego wesela zapłacą. Ja pisałam, że żeby nie
              ciągnąć tak bardzo już od rodziców to zapłacimy podróż poślubną z
              prezentów, ale nie jest też tak, że jeśli goście wykażą się mniejszą
              szczodrością, to obudzimy się z ręką w nocniku i nigdzie nie
              pojedziemy.
          • lili-2008 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 10:59
            Niestety wiele osób twierdzi ze stanowczością, że nawet jakby mieli takie
            pieniądze to nigdy by ich nie wydali na to, czy na tamto. Ale punkt widzenia
            zależy od punktu siedzenia. Podejście może się bardzo zmienić wraz z rosnącą
            ciągle zawartością portfela. I nikt mi nie wmówi, że to nieprawdawink
            • misself Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 11:15
              lili-2008 napisała:
              > Podejście może się bardzo zmienić wraz z rosnącą
              > ciągle zawartością portfela. I nikt mi nie wmówi, że to nieprawdawink

              Myślę, że to zależy od osobowości.
              • lili-2008 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 11:45
                Możliwe, że nie każdemu się "przewróci w głowie" od nadmiaru pieniędzy. Ale
                według mnie to są jednostki, które zamiast wywalić kupę kasy na wesele wspomogą
                np. jakąś organizację charytatywną, czy po prostu dalej żyją sobie w normalny
                sposób.
                Jednak uważam, że co najmniej śmieszne jest takie stanowcze stwierdzenie "ja to
                nigdy bym nie wydała tyle pieniędzy na wesele", "ja to nigdy bym nie kupiła tak
                drogich butów" itp. itd. Bo jak się takich pieniędzy nie ma to wiadomo, że się
                nie wyda, ale nie wiadomo już jakie byłoby podejście do danej sytuacji, gdyby
                się te pieniądze jednak miało (i nie jednorazowo tylko stale).
                • misself Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 11:48
                  lili-2008 napisała:
                  > Bo jak się takich pieniędzy nie ma to wiadomo, że się
                  > nie wyda, ale nie wiadomo już jakie byłoby podejście do danej sytuacji, gdyby
                  > się te pieniądze jednak miało (i nie jednorazowo tylko stale).

                  Zgadzam się z Tobą smile Trudno oceniać będąc w całkowicie odmiennej sytuacji
                  życiowej i materialnej, a nawet polityczno-ustrojowej.

                  Jednak nie każdemu od pieniędzy przewraca się w głowie smile Po prostu każdy ma
                  inne priorytety. Wiem z doświadczenia.
                  • rockiemar Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 22:35
                    Nie kazdy w sytuacji Zia robi takie wesele jak ona. Z autopsji to, nie z wyobrazen.

                    Generalnie szkoda mi troche pieniedzy, ktore wydajemy (a i tak jedynym moim
                    porownywalnym kosztem z tymi Zii jest cena za osobe w restauracji), ale bedzie
                    duzo gosci z zagranicy i nie wypada zaprosic ich na zimne przekaski. Z poczatku
                    (tzn. w moich wyobrazeniach) mial byc wlasnie tylko obiad dla rodziny i pozniej
                    impreza w klubie dla znajomych albo w ogole bankiet dla wszystkich, jest to
                    niestety w naszej sytuacji niemozliwe.

                    Ale ja ogolnie jestem dziwna i niegadzetowa. Nie odczuwam checi posiadania
                    najnowszych modeli komorek, mercedesa, butow od jimmiego choo, ubran z maxmary,
                    pobytow all-inclusive w 5-gwiazdkowych hotelach, itp., itd i generalnie nigdy
                    mnie takie rzeczy nie podniecaly.
                    • misself Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 22:42
                      rockiemar napisała:
                      >
                      > Ale ja ogolnie jestem dziwna i niegadzetowa. Nie odczuwam checi posiadania
                      > najnowszych modeli komorek, mercedesa, butow od jimmiego choo, ubran z maxmary,
                      > pobytow all-inclusive w 5-gwiazdkowych hotelach, itp., itd i generalnie nigdy
                      > mnie takie rzeczy nie podniecaly.

                      Rockiemar, to właśnie nazywam "odmiennymi priorytetami" i "różnicą charakterów" smile
          • aneta-skarpeta Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 00:41
            cynamonowy_chochlik napisała:

            > A gdybyś zarabiała tyle przez jeden miesiąc, to też paranoja by
            była? Czy
            > totalne skąpstwo? Po to się ciężko pracuje i zarabia duże
            pieniądze, żeby móc j
            > e
            > swobodnie wydawać.


            myślę, ze osoby które zarabiaja po 60 tys złotych nie siedza na
            forach i nie piszą całych litanii o tym co jak , kiedy i za ile- bo
            nie maja albo na to czasu, albo nie mają ochoty, albo nie znają
            szczegółow, bo mają od tego Panią koordynatorkę

            nie wpominając juz o tym, że tak szczegółowe opisy sa najzwyczajniej
            w świecie nieroztropne, bo niosa za soba duże niebezpieczeństwo-
            takze z takiego powodu osoby, ktore zarabiaja po 60 tys nie chwala
            sie na forach w tak publiczny sposób na co wydaja pieniadze

            co jakby nijak ma sie do Ziasmile, tak tylko mówiesmile

            i tylko mnie to uderza w postach Ziai, że sa tak lekkomyslnie
            pisane, a taka duża kasa to nie żarty
      • gazeta_mi_placi Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 00:20
        Zazdrość i tyle.
        Gdyby Zia opisywała ślub na 20 osób (jeszcze lepiej co jest normą u e-mam z brzuchem pod nosem) w sali weselnej "Ratuszowa" -łącznie za 5000zł to żadna by złego słowa nie powiedziała.
        Chyba brakuje im w ich życiu odrobiny luksusu (popatrzcie na ich wątki i inne fora na których się również udzielają typu "Oszczędzamy").
        Zazdrość i tyle.
    • agatita82 Wątek na str. głównej - to już przesada!!! 02.12.09, 10:59

      • lili-2008 Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 11:06
        Noo, to jest dopiero sławabig_grin
        • zia86 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 12:12
          Dziewczyny o czym mówicie? Jaki wątek na stronie głównej? I jaki
          bajkowy ślub?
          • agatita82 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 12:14
            Wejdź na stronę główną gazety i po prawej stronie jest sekcja "fora".
            Tam jest Twój wątek pod hasłem "jak zorganizowac bajkowy ślub"...
            • zia86 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 12:20
              To wyjaśnia dużo "obcych" nicków w moim zestawieniu. Ale ja się na nic
              nie zgadzałam, nie wiem o co ta cała afera jest.
              • agatita82 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 12:43
                hmm nie wiem na ile Twoje protesty pomogą ale "pisz do góry" i proś/
                żądaj o usunięcie tego z pierwszej strony.
                A afera jest o to, że robisz ponadprzeciętny ślub a w Polsce ceni i
                toleruje się przeciętność, ot co.
                • angazetka Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 12:54
                  > hmm nie wiem na ile Twoje protesty pomogą ale "pisz do góry" i
                  proś/ żądaj o usunięcie tego z pierwszej strony.

                  Ale w sumie dlaczego? Każdy wątek może tam trafić. Wątki ciekawe i
                  kontrowersyjne zwłaszcza. Forum jest publiczne. Nie widzę powodu,
                  dla którego wątek nie może być na pierwszej stronie.
                  • zia86 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 13:00
                    Wątek może być, bo nie łamie w żaden sposób żadnych praw, forum jest
                    publiczne a gazeta daje co chce. smile Ja tylko wyraziłam swój wręcz szok,
                    bo wstaje rano(czyli o 12, bo wczoraj zabalowaliśmy) a tutaj takie
                    rzeczy się dzieją.
                  • agatita82 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 13:04
                    ano dlatego, że zrozumiałam, że Zia jest zła na ten fakt i sobie go
                    nie życzy. A dlaczego miałaby być zła należy pytać jej. Tylko że nie
                    odpowie, bo z tego co czytam zła nie jest tongue_out
                • gazeta_mi_placi Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 03.12.09, 09:53
                  agatita82 napisała:

                  > hmm nie wiem na ile Twoje protesty pomogą ale "pisz do góry" i proś/
                  > żądaj o usunięcie tego z pierwszej strony.
                  > A afera jest o to, że robisz ponadprzeciętny ślub a w Polsce ceni i
                  > toleruje się przeciętność, ot co.

                  Dokładnie.
                  Nawet z mniejszego kalibru: wystarczy napisać,że kosmetyki kupuje się tylko w Sephorze a perfumy oryginalne a nie "lane" a spożywkę gdzie indziej niż Lidl i Biedronka to można zostać zjechanym z góry na dół plus dodatkowo dywagacje gdzie pracujesz i chamskie (obrzydliwe) zaglądanie do kieszeni (Twojej lub partnera).
                  Niestety znam z innego forum.
                  • lili-2008 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 03.12.09, 10:18
                    Oj też to znam. Kiedyś, jak dziewczyna napisała na forum o jakichś ekskluzywnych
                    ciuchach i wspaniałych podróżach (co zresztą wszystko dokumentowała na blogu)
                    powstał wątek na 500 wpisów, gdzie można było się dowiedzieć, że na pewno ma
                    sponsora, bo przecież żadna normalna kobieta, mająca dwadzieścia parę lat nie
                    zarabia takiej kasy, że stać ją na to wszystko. Paranoja. Ale taka jest polska
                    mentalność. Żal 4 litery ściska, jak sąsiad ma lepiej. A jak ma lepiej to jakoś
                    tak fajnie jest się dowartościować podłożeniem mu świni...
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 03.12.09, 13:15
                      >Oj też to znam. Kiedyś, jak dziewczyna napisała na forum o jakichś ekskluzywnych
                      ciuchach i wspaniałych podróżach (co zresztą wszystko dokumentowała na blogu)
                      powstał wątek na 500 wpisów, gdzie można było się dowiedzieć, że na pewno ma
                      sponsora, bo przecież żadna normalna kobieta, mająca dwadzieścia parę lat nie
                      zarabia takiej kasy, że stać ją na to wszystko. Paranoja. Ale taka jest polska
                      mentalność. Żal 4 litery ściska, jak sąsiad ma lepiej. A jak ma lepiej to jakoś
                      tak fajnie jest się dowartościować podłożeniem mu świni... "<

                      Niestety to prawda.
                      Przykre,że są takie osoby.
                      Znałam kiedyś dziewczynkę (od dziewczynki do wczesnej nastolatki-potem brak kontaktu).
                      Pochodziła z naprawdę zamożnej rodziny (dużo kasy,helikopter,wiele firm).
                      Moja koleżanka nie mogła mi uwierzyć (ja ją znałam osobiście-ona nie),że dziewczynka z tak bogatej rodziny jest normalną
                      nie zadzierającą nosa spokojną dziewczynką,naprawdę dobrze wychowaną
                      i skromną.
                      Widać dla niektórych ludzi ktoś bogaty równa się cham lub zarozumialec.
                      Przykre niestety...
              • iwles Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 13:23

                jak to się nie zgadzałaś ?
                wyraziłaś zgodę akceptując regulamin.
                Zacznijmy może od tego, czy w ogóle czytałaś regulamin, gdy zakładałaś konto na gazecie ?
                • zia86 Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 13:27
                  Oczywiście, że przeczytałam, jestem tutaj adminką. tongue_out Ale myślałam, że
                  ktoś może chociaż kurtuazyjnie się zapyta. wink Ale ok. nic się nie
                  stało, nie jestem zła, byłam po prostu zdziwiona, teraz w sumie się
                  nawet trochę ciesze, że moje pomysły komuś się podobają.
                  • iwles Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 13:31

                    > Oczywiście, że przeczytałam, jestem tutaj adminką.

                    jesteś oficjalnym moderatorem tego forum ?
                  • e.milia Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 14:03
                    Tak to jest, że na stronę główną mogą trafić wątki (oraz wpisy z blogów) i
                    gazeta nie musi pytać się autorów wątków czy blogów o zgodę - i tego nie robi.
                    To pewnie jest napisane w jakimś regulaminie. Oczywiście możesz spróbować
                    napisać do nich i poprosić o usunięcie (nie wiem, na ile to coś da) albo się nie
                    przejmować, jutro już stamtąd zniknie.
        • foczkaka Re: Jak zorganizować bajkowy ślub... 02.12.09, 12:49
          No i chyba o to chodziło, nie? wink
    • agawa48 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 13:38
      O matko co tu się dziejesmile. Zia, a nie myślałaś o tym, żeby zacząć pisać bloga?
      Piszę poważnie smile
    • lili-2008 emama 02.12.09, 13:48
      Chciałam jeszcze tylko dodać, że nie ma co się przejmować jakimikolwiek opiniami
      ematekwink Od wczoraj przeglądam ich forum (chociaż jestem bezdzietna) i jestem
      załamana poziomem wątków. Oczywiście jest kilka rozsądnych emam, ale
      większość... tragedia. Mam nadzieję, że ze mnie nigdy taka dulszczyzna nie
      wylezie, jak z emam w wątku, w którym wyśmiewają jakiegoś faceta i jego dom ze
      zdjęć na NK...
      • sohee Re: emama 02.12.09, 13:58
        Emamy i strona główna to się mogą schować.
        Tam to dopiero mają z ciebie śmianie:
        www.wykop.pl/link/267069/tak-sie-planuje-slub-2-lata-przygotowan-100-tysiecy-zl
        Kocham internet!
        • lili-2008 Re: emama 02.12.09, 14:08
          kurdę, ja to miałam w porównaniu z Zia skromne wesele, ale i tak mam nadzieję,
          że nikt sobie moim kosztem radochy nie robił:]
          • chocoladette Re: emama 02.12.09, 14:53
            Zia wyrasta na gwiazde internetu. Mam tylko nadzieje, ze czegos ja to nauczy...
            • prunilla Re: emama 02.12.09, 15:44

              ja bym juz powoli przymierzala sie do zmiany daty...

              Z konca watku na wykop.pl:

              "UWAGA
              Poszukuję 9 osób które potrafią imprezować. Przez co mam na myśli
              naprawdę imprezować - jak już się bawimy to lokal leci w drzazgi a
              goście budzą się trzy dni później w innym mieście.

              Spotykamy się 9 lipca 2011 o godzinie 16 pod Kościołem Św. Józefa w
              Krakowie. Następnie udamy się do Hotelu Andels. Nie martwcie się
              zaproszeniami - moi ludzie to załatwią. Hasło: wedding crashers.
              # odpowiedz "

              • zia86 Re: emama 02.12.09, 15:46
                No przecież to nie jest na poważnie. Nikt się nie odważy zepsuć ślubu i
                zrobić burdy pod kościołem.
                • lili-2008 Re: emama 02.12.09, 15:51
                  Mało wiesz o świecie i ludziach w takim razie. Są tacy, dla których to czysta
                  przyjemność zrobić komuś coś złego.
                  • aneta-skarpeta Re: emama 02.12.09, 20:41
                    lili-2008 napisała:

                    > Mało wiesz o świecie i ludziach w takim razie. Są tacy, dla
                    których to czysta
                    > przyjemność zrobić komuś coś złego.


                    no ja tez bym sie obowiała, że moze jednak komuś coś strzeli do
                    głowy- chocby po złosci. pochla sobie i wstydu parze młodej narobi-
                    tak dla durnych jaj. Niestety sa tacy ludzie
                    • aneta-skarpeta Re: emama 02.12.09, 20:48
                      teraz do mnie dotarło- jak na slub za 60 tys i tak droga restauracje
                      to tanią wódke dajecie. phi
                      • lili-2008 Re: emama 02.12.09, 21:06
                        Zia, a może wynajmij bodyguard'ów?big_grin
                • iwles Re: emama 02.12.09, 17:24


                  zia86 napisała:

                  > No przecież to nie jest na poważnie. Nikt się nie odważy zepsuć ślubu i
                  > zrobić burdy pod kościołem.



                  jesteś pewna ??????????

                  dziewczyno, za dużo podajesz szczegółów o sobie i swoim narzeczonym i swojej
                  rodzinie, za dużo....

                • zoselin1987 Re: emama 02.12.09, 18:24
                  zia86 napisała:

                  > No przecież to nie jest na poważnie. Nikt się nie odważy zepsuć ślubu i
                  > zrobić burdy pod kościołem.

                  A skąd ta pewność? Oj Zia. Ty naprawdę jesteś naiwna jak cholera.
                  I po co Ci to było?
                  Skąd wiesz,że ktoś z czystej zazdrości nie zechce Ci zrobić czegoś,żeby jednak
                  nie było tak kolorowo i pięknie?
              • mamavinca Re: emama 02.12.09, 15:48
                prunilla napisała:

                >
                > ja bym juz powoli przymierzala sie do zmiany daty...
                >
                > Z konca watku na wykop.pl:
                >
                > "UWAGA
                > Poszukuję 9 osób które potrafią imprezować. Przez co mam na myśli
                > naprawdę imprezować - jak już się bawimy to lokal leci w drzazgi a
                > goście budzą się trzy dni później w innym mieście.
                >
                > Spotykamy się 9 lipca 2011 o godzinie 16 pod Kościołem Św. Józefa
                w
                > Krakowie. Następnie udamy się do Hotelu Andels. Nie martwcie się
                > zaproszeniami - moi ludzie to załatwią. Hasło: wedding crashers.
                > # odpowiedz "
                >


                Zia, po tej wypowiedzi ja tez bym zmienila date slubu....Mysle ze
                nie warto zdradzac az tyle szczegolow bo kto wie co komu do glowy
                przyjdzie...
              • aneta-skarpeta Re: emama 02.12.09, 20:39
                prunilla napisała:

                >
                > ja bym juz powoli przymierzala sie do zmiany daty...
                >
                > Z konca watku na wykop.pl:
                >
                > "UWAGA
                > Poszukuję 9 osób które potrafią imprezować. Przez co mam na myśli
                > naprawdę imprezować - jak już się bawimy to lokal leci w drzazgi a
                > goście budzą się trzy dni później w innym mieście.
                >
                > Spotykamy się 9 lipca 2011 o godzinie 16 pod Kościołem Św. Józefa
                w
                > Krakowie. Następnie udamy się do Hotelu Andels. Nie martwcie się
                > zaproszeniami - moi ludzie to załatwią. Hasło: wedding crashers.
                > # odpowiedz "
                >

                masakra
                przypomina mi sie, jak moja kuzynka jechala na wesele do hotelu
                forum w w-wie. teraz ten hotel ma inna nazwe, ale każdy wiedział,
                ze wesele bedzie jak ta lala

                kuzynka nawet wzieła od tescia nowego mercedesa kl.c zeby " sie
                pokazać"- sama na codzien tez niezłym autkiem jezdzi, no ale jak
                lans to lanswink

                jechała z meżem i bratem oraz jego dziewczyną

                brat nie pił- bo wracał. po 12-stej chciał strasznie sie zdrzemnąc,
                bo powrót to kawałek drogi i usiadł w samochodzie i sie zdrzemnął.

                usłyszał chrobotanie..swiadek slubny próbował z kolega skubnąc
                autkobig_grin..oczywiscie było lanie po mordach itd

                do tej pory ten slub jest opowiadany. Wierze że tak było naprawde,
                choc to nieprawdopodobne, ale z mojej rodziny było tam ok 10 osób i
                kazdy mówi to samosmile, a lało sie pod restauracja ze 20sciabig_grin


                nie ma to jak elegancki slub za gruba kasębig_grin
            • sohee Re: emama 02.12.09, 18:21
              Raczej antygwiazdę. Niczego jej to nie nauczy. Za dwa dni wszyscy oprócz tego
              forum zapomną o całej sytuacji i życie potoczy się dalej.
        • lapwing123 Re: emama 02.12.09, 16:24
          sohee napisała:

          > Emamy i strona główna to się mogą schować.
          > Tam to dopiero mają z ciebie śmianie:
          > www.wykop.pl/link/267069/tak-sie-planuje-slub-2-lata-przygotowan-100-tysiecy-zl
          > Kocham internet!

          omg. jacy ludzie potrafią być wredni.

          to już przekracza wszelkie granice. jej zdjęcia. jej klasa.

          ja nie wiem co bym teraz zrobiła na miejscu zia.

          az starch pomyśleć do czego mogą posunąć się inni.
          • zia86 Re: emama 02.12.09, 16:27
            Zia się ustosunkowała do tego i tyle. smile Jeśli ktoś mnie już osądził to
            jego sprawa. Internet jest otwarty dla wszystkich. smile
    • sanvitalia Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 17:41
      ja nie mogę! a wszystko sprowadza się do tego, że wg większości:
      - nie wolno zarabiać dużo kasy, a jeśli nawet to nie wolno jej wydawać na co się
      chce. dozwolone są datki charytatywne, ewentualnie podróże, ale jedynie w stylu
      'samemu, z plecakiem przez świat'. robienie sobie przyjemności niemile widziane;

      - nie wolno zadbać o to aby oprawa ślubu i wesela była zgrana, ładna, w
      eleganckim miejscu, bo wszystko inne jest sprowadzane do dobierania koloru
      kwiatka do koloru majtek;

      - najlepiej zatrudniać znajomych - początkujących fotografów, kamerzystów
      muzyków i wszystkich innych, którzy kasują tylko za materiał. to oraz powyższe
      gwarantuje, że wesele nie będzie nadęte. elegancja i wysoka jakość wpływa na
      pogorszenie samopoczucia gości.

      - w dobrym tonie jest narzekać na wszystko i wszystkich, ale na końcu nadmienić,
      że i tak ich na wszelakie ekstrawagancje, a nawet większe oczywiście stać, ale
      pieniądze wydają na zbawianie świata.

      wink)
      • chocoladette Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 20:55
        hej, przeciez to nie chodzi o to w gruncie rzeczy, ile ktos wydaje na wesele.
        Jak kogos stac, to i wesele za milion bedzie ok.
        Bardziej chodzi o to, ze Zia lata jak kot z pecherzem dobierajac kokardki na dwa
        lata przed slubem i chwali sie tym wszedzie gdzie sie da. Wedlug wiekszosc to
        gruba przesada i ja sie z tym w 100 % zgadzam.
        • juleek Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 21:29
          a przepraszam co to za towarzystwo wzajemnej adoracji?
          Zia idąc za przykładem Emily opisuje swoje życie w największych szczegółach,
          zaraz poda nam PIN do karty, miejsce pracy tatusia itd. Kogo tu bronić? Laski
          która nie zdaje sobie sprawy, że pisze na ogólnopolskim otwartym forum?
          Zamieszcza zdjęcia, opisuje koligacje rodzinne, rzuca kwotami, jeszcze trochę a
          nazwiskami.
          Dziwi się później, że ktoś chce jej zrobić kuku i odstawić cyrk na jej
          wystudiowanym weselu. Świat moja droga panno nie jest niestety pełen dobrych
          ludzi, niestety. Takie pogląd na życie mają dzieci, ale jak widać nie tylko.
          I jeszcze jedno...Ślub Emily powinien nauczyć skłonić cię chyba do
          przystopowania z przygotowaniami. Dziewcze się cackało z każdą pierdółką, co w
          efekcie popsuło sens tego dnia, który miał być tak wyjątkowy.
          • emily_valentine Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 21:37
            Ja sobie wypraszam! Faktycznie opisywałam swoje przygotowania jak i
            potem relację, ale nic ponadto. Wręcz przeciwnie, ja unikam
            podawania informacji o sobie. Może ktoś coś sobie sam wydedukował
            albo wyczytał między wierszami, to już jego sprawa. Ale ja nie
            opisuję swojego życia prywatnego ze szczegółami. I Zia niestety nie
            kieruje się moim przykładem, tylko swoim własnym. Ja już
            kilkukrotnie Ją przestrzegałam, żeby nie była taka wylewna. Ostatnio
            wczoraj.
            Niestety do Zia to nie trafia. Nawet mój nieszczęsny przykład.
    • caprichito Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 21:25
      zia,

      bardzo Ci wspolczuje, ale poniekad to Twoja wina, ze teraz ludzie
      wysmiewaja sie z Twoich zdjec na wykopie co dla mnie jest po prostu
      podle i chamskie.
      Naprawde zastanow sie nad zmiana daty, jesli nie to miejsc, bo
      chociaz do lipca 2011 jeszcze duzo to wierz mi, ze psycholi w
      internecie nie brakuje i taki oprocz wyzywania sie na wykopie czy
      tez innym forum za duzo do roboty nie ma. Zadzwoni mu przypomnienie
      w komorce i pojdzie pod tego Andelsa "dla polewki".

      Ehhh zycze Ci powodzenia i chyba mniej otwartosci na przyszlosc.
      • mylady21 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 23:03
        I bardzo by jej było tak dobrze - może nastąpił by wreszcie kontakt
        z rzeczywistością. JA cały czas uważam,że ten ślub dzieje się w
        głowie Zia a nie naprawdę.
        • budyniowa123 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 23:45

          > I bardzo by jej było tak dobrze

          tekst z poziomu:
          "jesteś u pani"
          "dobrze ci tak"
          "mój tatuś jest większy niż twój"

          Kontakt z rzeczywistością by się przydał, ale nie wiem, czy komukolwiek byłoby
          dobrze jeśli ktoś chciałby mu wyrządzić krzywdę.

          Ja uważam, że akurat zepsucie ceremonii to najmniejszy problem.
          Bo podawanie tak wielu danych o sobie w necie może się dużo gorzej skończyć. Ale
          zia nie słucha, a my nie jesteśmy jej mamami, żeby mówić nununu...

          robi co chce, jest dorosła.
          • mylady21 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 23:50
            A najprawdopodobniej - wcale nie istnieje.
            To reklama babeczek.
            • aneta-skarpeta Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 00:32
              mylady21 napisała:

              > A najprawdopodobniej - wcale nie istnieje.
              > To reklama babeczek.


              te babeczki sa łądne, ale jako dekoracja. wyglądaja na sztuczne i
              przesłodzone

              do mnie reklama nie trafiawink
      • k.l2 Re: Zia- jesteś sławna :) 02.12.09, 23:14
        Zia,

        Zgadzam sie z poprzedniczkami - przemysl zmiane daty i NIE PODAWAJ
        jej na forum. Opisuj ile chcesz serwetki, babeczki etc., ale unikaj
        podawania szczegolow,ktore pozwola Cie zidentyfikowac.
        Radzilabym nawet strone "ukryc" - nie wiem na ile jest to mozliwe
        jesi korzystasz z szablonu,ale zawsze mozesz zrobic od nowa na
        dowolnym serwerze.

        Nie lekcewaz nawet glupich ludzi i ich idiotycznych pomyslow- moze
        nie beda pamietac za dwa lata - a jesli beda?...

        3maj sie cieplo!
    • misselle Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 01:08
      Ktoś już zapoczątkował wątek o Zia na Gronie....Temat zyje swoim
      zyciem.
      • des4 do przemyślenia 03.12.09, 08:45
        cóz dyskusja na wykop.pl pokazuje co ludzie myślą, nie tyle o
        puszczaniu olbrzymiej kasy (nie swojej) na ślub, co o chorym
        relacjonowaniu tego na caly świat w necie co do najdrobniejszego
        szczegółu i uzasadnianiu tym "bo ja taka milusia i fajna jestem"
        (SIC!!!) jak też zajmowaniu się tym gadżeciarstwem tyle czasu
        wcześniej...

        patrząc na opinie, trzeba się zastanowić czy jednak ta masa ludzi
        nie ma racji...
        • stworzenje Re: do przemyślenia 03.12.09, 09:11
          od początku jak zaczęło się na forum pojawiać pokazywanie fotek kościołów,
          restauracji itd. wydało mi się to jednak właśnie mało odpowiedzialne...Tak jak
          piszą osoby wyżej - wariatów na świecie nie brakuje, warto mieć jednak w pewnych
          kwestiach nieco ograniczone zaufanie do ludzi.Poza tym czy nie fajniej jest
          zachować nieco swojej prywatności niż tak o wszystkim kawę na ławę bo mamy
          INTERNET? Rozsądek to nie jest brzydka cecha smile.
        • gazeta_mi_placi Re: do przemyślenia 03.12.09, 09:48
          >cóz dyskusja na wykop.pl pokazuje co ludzie myślą, nie tyle o
          puszczaniu olbrzymiej kasy (nie swojej)...

          A co Cię obchodzi czyjaś kasa jeżeli nie Twoja i nie kradziona?
          Jak można zaglądać komuś bezczelnie do kieszeni?
          Ukradła? Nie.
          To w czym problem?
          • mylady21 Re: do przemyślenia 03.12.09, 10:26
            O jakieś kasie Wy mówicie. Tutaj nie ma żadnej kasy, tylko urojenia.
            Ja też tak zacznę opisywać swój fikcyjny ślub, i będę przy tym
            polecać wyłącznie firmy moich znajomych. suspicious
          • des4 Re: do przemyślenia 03.12.09, 10:56
            mnie jej kasa kajtusiu nie obchodzi, tak samo ja ogromnej wiekszości
            komentujacych, których zniesmacza i smieszy nie tyle kasa, co sposób
            podawania do wiadomości i totalny kicz...

            za to jeśli laleczka wyjeżdza na wszystkie możliwe publiczne fora ze
            swoimi "problemami" niech liczy się z tym że ja nie tylko wyśmieją,
            ale i może narobić sobie większych nieprzyjemności...

            zagladanie do kieszeni??? laleczka sama ja wyciagnęła na lewą strone
            i prezentuje co w niej jest gdzie i tylko się da, hehe...
            • gazeta_mi_placi Re: do przemyślenia 03.12.09, 13:20
              Myślę,że to "zniesmaczenia" to w 90% zwykła zazdrość.
              Większości z Was nie stać na ślub (nawet jeżeli to fikcja) za 70 tysięcy,ale fajnie jest po ujadać,prawda?
              W dalszym ciągu mam pytanie co Cię obchodzą cudze (nie Twoje) pieniądze?
              Ukradła Ci je czy jak?
              • des4 Re: do przemyślenia 03.12.09, 15:00
                nic mnie nie obchodzą kajtusiu, tym bardziej, że nie są jej i o tych
                pieniądzach się na wypowiadam...

                zazdrościć??? czego??? ślubu??? nie zazdroszcze, moj kosztował może
                więcje, moze mniej, hehe...

                za to ja najbardziej bawi mnie zadęcie w przygotowaniach do ślubu...

                masz jakiś kompleks finansowy kajtusiu, ze ciągle się pytasz o
                zainteresowanie kasą???
                • merda Re: do przemyślenia 03.12.09, 16:16
                  des4 napisał:

                  > nic mnie nie obchodzą kajtusiu, tym bardziej, że nie są jej i o
                  tych
                  > pieniądzach się na wypowiadam...
                  >
                  > zazdrościć??? czego??? ślubu??? nie zazdroszcze, moj kosztował
                  może
                  > więcje, moze mniej, hehe...
                  >
                  > za to ja najbardziej bawi mnie zadęcie w przygotowaniach do
                  ślubu...
                  >
                  > masz jakiś kompleks finansowy kajtusiu, ze ciągle się pytasz o
                  > zainteresowanie kasą???

                  Ja jestem bardzo ciekawa,kto to taki :"kajtus"???
    • rzmija Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 11:40
      Tak patrzę na to co się dzieje i zaczynam współczuć Zia. Widać, że to wszystko
      wymknęło się spod kontroli i zaczęło żyć swoim życiem. Uważam, że powinnaś
      lepiej pilnować swojej prywatności.
      • misself Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 11:49
        rzmija napisała:

        > Uważam, że powinnaś
        > lepiej pilnować swojej prywatności.

        Chyba raczej "powinna była". Teraz pilnowanie już nic nie pomoże.
        • rzmija Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 13:14
          Czasu nie cofnie. Za to widać, że dostała nauczkę i już zmieniła podejście do
          tematu. Jak przez jakiś czas przycichnie to ludzie zapomną. Do jej ślubu jeszcze
          dużo czasu i nikt z wykopu nie będzie już o niej pamiętał w lipcu 2011.
          • zia86 Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 13:24
            Też tak uważam. wink Nie spodziewałam się po prostu, że ludzie mogą być
            tacy bezinteresownie źli(nie mówię o komentarzach, bo mamy wolny kraj i
            każdy może sobie pisać co chce), no bo co komu przyjdzie, że wda się w
            bójke przed świątynią. No ale dobra, uważam, że jest jeszcze tyle
            czasu, że się to uspokoi. smile
            • gazeta_mi_placi Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 14:06
              >Nie spodziewałam się po prostu, że ludzie mogą być
              tacy bezinteresownie źli...

              To mało wiesz o ludziach.
              sad
              • wtopek największy ubaw muszą mieć kumple narzeczonego 03.12.09, 15:14
                już słyszę te teksty na męskich popijawach: "Heniek, majty pod kolor
                czekoladek już kupiłeś?"

                współczuję chłopakowi, zwłasza po tym jak narzeczona rozsławiła go w
                kraju wink
    • megi1973 Re: Zia- jesteś sławna :) 03.12.09, 15:43
      O! już i na innych forach się z was śmieją

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka