tomelanka 07.12.09, 11:10 dobra, zadaje glupie pytanie; po nowym roku mam zamiar wybrac sie do salonu mierzyc sukienki, jak sie trzeba ubrac? w sensie w co bedzie najwygodniej? suknie mierzy sie w biustonoszu czy bede musiala cyckami swiecic...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
najta Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:17 Ja niedawno mierzyłam, to podzielę się moim doświadczeniem. Najlepiej zabrać biustonosz bez ramiączek (chyba, że będziesz mierzyć suknie z rękawkami) i rajstopy na nogi. Rajstopy mogą być nawet czarne, kryjące. Nikt nie musi Twoich majtek widzieć. Ewentualnie jak Ci pani wsunie sukienkę, to szybko zdejmujesz biustonosz i mierzysz bez Tam panie już niejedno widziały, niczemu się nie dziwią Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:20 tak w biustonoszu ogolnie musisz sie rozebrac..i zostajesz w samej bieliznie.Czasem niektore salony maja "halke"(od pasa w dol) ktora kaza ci ubrac ps z wlasnego doswiadczenia nie polecam isc w stringach bo, w np madonnie akurat halek nie daja, wiec stoisz w tej bieliznie..taka polnaga, a pani ci wklada sukniei zapina Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:20 Dotąd widziałam przymiarki robione na gołe ciało, ale stanik był zdejmowany po nałożeniu sukni - bez świecenia cyckami Ja bym się ubrała jak do lekarza: wygodnie, bez ostentacyjnie seksownych przezroczystości i koroneczek. Przecież i tak bieliznę na ślub kupujesz po wybraniu sukienki Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:31 zależy od sukni, ja biustonosz musiałam zdejmować, więc trochę poświeciłam ubrać się należy wygodnie, nie ma dress code odnośnie mierzenia sukni ślubnych Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:35 wow, jaki odzew nie no wiem, ze bez zadnych koronek itd., tak tylko pytam o ten biustonosz, moge poswiecic dla dobra sprawy, dla mnie to nie jest taki straszny problem, che tylko wiedziec na co sie przygotowac , stringi-to sie rozumie samo przez sie, mam zamiar isc w czarnych rajstopach chyba bo co? skarpy? a buty jakies daja do mierzenia zeby z obcasem sprawdzic? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:42 buty dają, ale jak już będziesz miała wybraną sukienkę to najlepiej do przymiarek przynosić swoje (ślubne) pamiętam jaka byłam zdenerwowana, gdy 1 raz mierzyłam suknię to było ciekawe przeżycie - pierwszy raz w sukni ślubnej Odpowiedz Link Zgłoś
wrednababa Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:44 Buty rowniez daja do przymierzenia.JA mialam na 5 cm obcasie-ale bylam tylko w jednym salonie wiec nie mam porownania jak jest w innych Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 11:58 stringi-to sie rozumie samo przez > sie, hehhe wiesz ja myslalam ze w tej przebieralni bede sama...dobrze ze pytasz ja poszlam w ciemno 1 raz w zyciu i dopeiro na miejscu okazalo sie jak to wyglada..pozatym ja mierzylam suknie w lipcu, kiedy bylo po 30C ciezko wtedy o rajsopy czy...zbrojna bielizne Odpowiedz Link Zgłoś
1luna1 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 12:19 tomelanka napisała: mam zamiar isc w czarnych rajstopach Oj nie ale biustonosz to koniecznie biały. Życzę powodzenia i tylko miłych wrażeń. Ja biegałam po salonach z synową (bo mnie o to prosiła) i wiem, że czasami jest to męczące. Nie wiedziała na jaką się zdecydować, ale jak trafiła na swoją to, aż skakała z radości. Odpowiedz Link Zgłoś
mojbartus Re: przymiarka sukni 07.12.09, 12:33 ja miałam pierwszą przymiarkę teraz w zeszły czwartek,dość krępujące jest się rozebrać przy całkiem obcych ludziach ale jest to do pokonaniamiałam na sobie biały stanik i podkolanówki,ale nie miałam swoich butówwięc mnie cisły ich bo mam dużą szeroką stopę,teraz ide na drugą w czwartek i już muszę mieć stanik zbliżony do właściwego jaki będę miała i swoje buty Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: przymiarka sukni 07.12.09, 13:46 mojbartus napisała: > > dość krępujące jest się > rozebrać przy całkiem obcych ludziach ale jest to do pokonania Dokładnie tak samo krępujące jak u lekarza. Przecież nie robisz tego ku uciesze tych pań, tylko w jakimś celu Na ostatnią przymiarkę warto już mieć bieliznę "docelową", tak myślę... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 13:40 Ja myślę, że wyjścia są dwa, albo cielisty stanik(koniecznie bez ramiączek), nie rzucające się w oczy majtki i rajstopy(ja bym postawiła na cieliste), ale moim zdaniem lepsze będą pończochy, bo rajstopy to tak dziwnie może się ta guma źle zainstalować i zafałszować sylwetkę. Drugą opcją jest gorset biały(ładnie wymodeluje sylwetke) ale też bez żadnych koronek i innych rzeczy, normalne majtki i pończochy właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: przymiarka sukni 07.12.09, 16:54 nie ma opcji stanika bez ramiaczek, w moim rozmiarze nie produkuja a nawet jakby mi sie jakims cudem udalo znalezc, to i tak sie nie bedzie trzymał... a kolor rajstop raczej nie ma wiekszego znaczenia, nie mam grubych innych niz czarne, a w cienkich bedzie mi zimno ale przemysle to a pani wchodzi do przymierzalni te suknie nakladac czy trzeba wyjsc na srodek..? bo o ile pani sie wstydzic nie bede, to swiecenia doopskiem na srodku salonu wolalabym uniknac babeczka jest b. mila w tym salonie Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: przymiarka sukni 07.12.09, 16:56 tomelanka napisała: > nie ma opcji stanika bez ramiaczek, w moim rozmiarze nie produkuja a nawet jakby > mi sie jakims cudem udalo znalezc, to i tak sie nie bedzie trzymał... To jaki rozmiar nosisz, że nie produkują? Odpowiedz Link Zgłoś
najta Re: przymiarka sukni 07.12.09, 17:03 Co do stanika bez ramiączek...Po prostu weź jakiś normalny stanik, najlepiej biały/cielisty i na końcu po prostu zdejmiesz ramiączka, jak będzie taka konieczność. Albo zdejmiesz biustonosz. Ja robiłam raz tak, raz tak, w zależności od tego jaką sukienkę mierzyłam. Bo jedne były bardziej zabudowane, inne mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: przymiarka sukni 07.12.09, 17:33 to akurat nie jest istotne, musisz uwierzyc na slowo Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: przymiarka sukni 07.12.09, 17:47 tomelanka napisała: > to akurat nie jest istotne, musisz uwierzyc na slowo Są staniki bez ramiączek w naprawdę dużym wyborze rozmiarów (zwykle 65-90 D-G albo i GG). Są też staniki tzw. przyklejane, jak Nubra, który co prawda solo nie trzyma, ale zasłania co trzeba. Jak ktoś chce, to znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: przymiarka sukni 07.12.09, 18:05 dobra niech bedzie ze nie chce znalezc, ok? mam na tyle duzy biust,ze nie nosze stanika bez ramiaczek po prostu, do przymiarki nie sadze zeby ramiaczka przeszkadzaly- zawsze moge ewentualnie je odpiac, a do sukni poprosze o wszycie samych miseczek, albo niech mnie zawiaza tak, zeby w ogole nie bylo potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: przymiarka sukni 07.12.09, 18:32 alez ja jestem spokojna jak czlowiek emotek nie wstawia to wyglada jakby agresywny byl Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: przymiarka sukni 07.12.09, 19:13 Ja właśnie jako obronę na nieistniejący atak to odebrałam, ale skoro OK, to OK Odpowiedz Link Zgłoś
najta Re: przymiarka sukni 07.12.09, 17:00 Pani Pomoże Ci się ubrać w przymierzalni, nigdzie nie będziesz musiała nago latać Przymierzalnie w salonach ślubnych są wieeeelkie, właśnie po to, żebyć się z pania i sukienka zmieściła Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 17:02 > a pani wchodzi do przymierzalni te suknie nakladac czy trzeba wyjsc na srodek.. > ? > bo o ile pani sie wstydzic nie bede, to swiecenia doopskiem na srodku salonu > wolalabym uniknac pani wchodzi do przymierzalni(one zwykle sa duuuuze)..przynajmniej ja tak mialami inaczej sobie nie wyobrazam Odpowiedz Link Zgłoś
annataylor Re: przymiarka sukni 07.12.09, 19:09 a wiecie co mnie zastanawia? jak produceni szyja te suknie, ze nie mozna ich samemu zalożyć? dla mnie to masakra! ja w prawdzie jeszcze nie mierzyłam sukienki, ale przeraża mnie perspektywa ubierania mnie przez kogoś może wydziwiam... Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: przymiarka sukni 07.12.09, 19:16 annataylor napisała: > a wiecie co mnie zastanawia? jak produceni szyja te suknie, ze nie > mozna ich samemu zalożyć? Myślę, że to kwestia tego, że suknie ślubne są: - dużo cięższe niż zwykłe sukienki - pełne detali krawieckich nieużywanych na co dzień: gorsety, koła, halki, treny - drogie, więc zniszczenie takowej przez nieumiejętne ubieranie jest kosztowne Nie sposób samej zawiązać sobie gorsetu czy ułożyć halki. Ba, czasem jest kłopot z zamkiem na plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: przymiarka sukni 07.12.09, 20:38 Zgadzam sie z Misself. I dodam obawe przed ubrudzeniem sukni np. podkladem w salonach.. Odpowiedz Link Zgłoś
reirei Re: przymiarka sukni 07.12.09, 23:17 Na pierwszą przymiarkę to jakoś specjalnie się stroić nie trzeba Ja miałam białą bieliznę i cieliste zakolanówki. Cyckami nie świeciłam, jak przymierzałam sukienkę bez ramiączek to zostawałam w swoim staniku tylko ramiączka chowałam. Może i wygodniejszy jest bez ramiączek, ale taki mam tylko czarny, więc z dwojga złego uznałam, że lepszy zwykły biały. Przymierzalnie są raczej gdzieś z boku i są naprawdę duże, często było tak, że w innym miejscu się ubierałam a potem szłam na podest z mega lustrem. Pani ci zakłada kieckę, upina szpilkami jak jest za duża, wpina jakiś welon i generalnie układa kieckę na ciele, tak więc samemu nie ma tam za wiele do roboty, trzeba stać i się nie ruszać Zazwyczaj są też jakieś buty do założenia, ja ich nie zakładałam, bo były albo za mało, ale za duże i rozchodzone, więc latałam na boso. Myślę, że dopiero jak się zamówi sukienkę to trzeba przyjść na przymiarkę w ślubnej bieliźnie i butach żeby zobaczyć czy wszystko gra. Odpowiedz Link Zgłoś