mezzosopran98 16.05.25, 15:57 Czy jak byłyście dzieckiem bądź nastolatką marzyłyście o ślubie ? Wyobrażałyście sobie siebie w białej sukni ślubnej do ołtarza, gdzie czeka na was przyszły mąż ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mezzosopran98 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:00 Bo ja nie. A przyznam że odkąd pamiętam byłam typem marzycielki. Odpowiedz Link Zgłoś
mezzosopran98 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:07 Pamiętam jak dosyć niedawno trafiłam na filmik na YouTube zajmujący się duchowością i w tym filmie powiedziane było że ślub to pożywka dla ego. Myślę że coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:16 Nie i nie brałam takiego ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:16 Mnie tylko sam welon imponowal. Byl okres ze z kolezankami w wieku 6-8 lat robilysmy sobie welony z firanek albo nawet zwyklych scierek. W welonie najwiekszy czar. Pana mlodego nie bralysmy pod uwage, do niczego nie byl potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:25 asia.sthm napisała: > Mnie tylko sam welon imponowal. Byl okres ze z kolezankami w wieku 6-8 lat robi > lysmy sobie welony z firanek albo nawet zwyklych scierek. My w welon z firanki ubierałyśmy na ogół psa koleżanki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Pytanie do kobiet 17.05.25, 11:54 A mnie kompletnie nie. Od zawsze wiedziałam, że chcę ślub bez welonu i taki miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Pytanie do kobiet 17.05.25, 23:12 Mnie to samo - welon i koronki. Pamiętam to szczęście, kiedy babcia kupiła firanki z takiej drobniuteńkiej siateczki i po uszyciu zostało jej trochę ścinków - robiłam z tych ścinków welony dla lalek, małpek, świnek-temperówek, wszystkiego, co się dało. Jakiś "pan młody" tam zwykle był, żeby usprawiedliwić welon, ale on się nie liczył Uwielbiałam też serial "Katarzyna" - tam damy nosiły welony różnych kolorów na co dzień - marzył mi się powrót takiej mody. Zwykła sukienka, powiedzmy bordowa - i do tego bordowy welon Odpowiedz Link Zgłoś
dreg13 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:27 Może jeszcze w podstawówce, jak kochałam Joey z NKOTB. Ale nigdy nie byłam wtedy jeszcze na żadnym ślubie. Potem już nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:37 dreg13 napisała: > Może jeszcze w podstawówce, jak kochałam Joey z NKOTB. Ale nigdy nie byłam wted > y jeszcze na żadnym ślubie. > Potem już nigdy. ja się kochałam w każdym po kolei.... Odpowiedz Link Zgłoś
smoczy_plomien Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:29 Chyba nigdy nie postrzegałam ślubu jako "najważniejszego dnia w życiu", nie snułam marzeń na ten temat, nie miałam jakichś konkretnych planów, że coś musi być tego dnia w taki albo inny sposób. Zasadniczo nigdy nie lubiłam wesel, raczej było to w mojej głowie przykrym obowiązkiem. Od dzieciństwa nie byłam wierząca, więc dla ołtarza tym bardziej nie było miejsca w jakichkolwiek wizjach. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 16:32 W wieku przedszkolnym byłam z rodzicami na ślubie w kościele i później na weselu. W kościele byłam zachwycona białą suknią i welonem i postanowiłam, że kiedyś też tak chcę. Na weselu gdy przy okrzykach "gorzko, gorzko" młodzi się całowali mój entuzjazm opadł. Zmieniłam zdanie, gdy inną dziewczynka mnie uświadomiła, że państwo młodzi "będą spać na goło" 😱 W głowie mi się nie mieściło, żeby z obcym facetem... Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:26 ixiq111 napisała: > > W głowie mi się nie mieściło, żeby z obcym facetem... > 😀😀😀😀 Odpowiedz Link Zgłoś
zbytomia100 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:05 Gdzies tam w planach/marzeniach byl jakis maz ale skad go mialam, to wogole sobie tym glowy nie zaprzatalam. A jak czasem w romcomach jest scena, ze mala dziewczynka ma specjalny zeszyt, gdzie sobie tam jakies inspiracje slubne wkleja, to juz wogole kosmos. Nie wiem, czy to nie jest tylko fantazja meskiego rezysera, bo ja osobiscie nigdy takiej dziewczynki nie spotkalam. Odpowiedz Link Zgłoś
zyciemniekocha2000 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:17 Nie .Nie bawilam sie tez w ksiezniczki a jak kiedys ciocia przyjechala i chciala mi poczytac ( nie wiem czemu bo chodzilam do szkoly i juz czytac umialam) to wybralam czytanke o obronie Westerplatte i ciocia nadziwic sie nie mogla , ze wole to zamiast czegos interesujacego .... Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:18 Kilkunastoletnim dziewczeciem bedac, bylam pare razy "zmuszona" do odegrania Mendelssohn's Wedding March dla jakiejs tam znajomej/znajomej znajomych happy couple To sie zawsze dzialo w ktoryms z warszawskich kosciolow, gralam na organach & zerkalam na wszystkich z gory. Hmmm ... zawsze wydawalo mi sie to wszystko ponizej tak bardzo teatralne, pompatyczne, ze nawet nie przychodzilo mi do glowy wyobrazac sobie siebie w roli bride Natomiast zawsze (od zawsze ) chcialam byc przeniesiona przez prog jakiegos wspolnego mieszkania/domu "z ukochanym" Stary Bi_scott byl zmuszony uskutecznic to przy kazdej naszej kolejnej przeprowadzce No idea skad sie bierze ten zwyczaj ale mam nadzieje, ze Stary Bi_scott dziarskim staruszkiem bedzie & gdyby przyszlo ... once again to da rade Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:20 PS. Bardzo tez lubie sie calowac pod jemiolami swiata - czy to tymi rosnacymi na dzrewach, czy powieszonymi u kogos pod sufitem Mistletoe forever Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:39 tak wyspecjalizowałam się w rysowaniu księżniczek w pięknych ślubnych sukniach a jak byłam starsza -ok 13-14lat - zaczęłam projektować suknie ślubne ( gdzieś mam jeszcze zeszyt ) w pamiętniku zapisałam jak wyobrażam sobie przyszłego męża : wysoki przystojny niebieskooki blondyn i musi umieć lepiej ode mnie pływać Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:13 wapaha napisała: > w pamiętniku zapisałam jak wyobrażam sobie przyszłego męża : wysoki przystojny > niebieskooki blondyn i musi umieć lepiej ode mnie pływać I co, sprawdziła się ta wizja..? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 19:16 A wiesz ze tak ? I się dziwię bo.jest totalnie...Nie w moim typie 😉 Pływa gorzej ode mnie ale świetnie nurkuje (a ja wcale) wiec mu "zaliczyłam" 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Pytanie do kobiet 17.05.25, 14:04 skoro totalnie nie w Twoim typie, to znaczy, że to 'true love' - super, tak trzymaj(cie)! Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:45 Tak nie wiem od kiedy, ale na pewno jak miałam naście lat, to marzyłam o ślubie, wymyślałam sobie jak będzie wyglądać moja suknia, jak będzie miał na imię mąż Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:45 Nie. Przyjmowałam za oczywistość, że kiedyś będę miała męża, ale samej ceremonii chyba kompletnie nie rozważałam. A już jako nastolatka byłam totalnie przerażona tą perspektywą - ogromem spraw do organizacji i koniecznością recytowania przysięgi przy wszystkich. I ten lęk trzymał mnie długo, chyba gdzieś do trzydziestki. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:52 Nie przypominam sobie marzeń o ślubie i białej sukni, ale pamiętam bardzo dobrze, aż za dobrze, że jako nastolatka marzyłam o dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 17:58 Ja marzyłam, że moja matka urodzi mi siostrę i ja się też będę mogła zajmować. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:15 Nie, o ślubie nie. Marzyłam o dziecku, wspaniałym mężu itp., ale akurat ja w białej sukni przy ołtarzu to nie był temat. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:21 Nie. Ja miałam cztery ciotki singielki i odkąd pamiętam bardzo silne przeświadczenie, że małżeństwo i singielstwo to są dwie równorzędne możliwości. Nigdy u nas w rodzinie się nia patrzyło na singielstwo jako stan przejściowy, a związek jako docelowy - pamiętam takie przekonanie jako dziecka, że jak się kobieta zakocha, to ma męża, a jak się nie zakocha, to zostaje panną i raczej przewidywałam dla siebie tę drugą opcję. Pogląd, że trzeba stworzyć związek, że to jakaś miara sukcesu życiowego albo że się kogoś szuka do związku, był mi całkowicie obcy. Wyłączne romantyczna wizja, że idzie się przez świat, spotyka się tego jedynego, miłość spada jak grom z jasnego nieba, no i wtedy się dąży do związku. Ale nie było to coś, o czym specjalnie marzyłam, marzenia raczej się obracały w strefie zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:28 Nie, ślub mi się kojarzył dramatycznie bo na koloniach miałam “męża” który był OK i ślub planowany, tylko że w czasie narzeczeństwa poderwał mnie taki Krzysio i jakoś bardziej się ku niemu skłaniałam a nie miałam serca zrywać zaręczyn. Prawowity mąż zresztą po wakacjach wysyłał mi listy 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
lilia-anna Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:32 Będąc nastolatka - nie. Będąc dzieckiem - owszem, byłam przekonana, że zostanę mężatką, ale samego ślubu, sukni, welonu nie wyobrażałam sobie. Mąż koniecznie miał nazywac sie Chrzanowski, bo uznałam, że to najpiękniejsze nazwisko Az tak szczegółowe były to plany. Dzieci mieć nie chciałam (mam dwoje, jestem mężatką od 22 lat). Sądziłam, że będę prawniczka (nie jestem). A ślub miałam cywilny, w zwykłej eleganckiej sukience, bez welonu, wesela itp. No i maz nie ma na nazwisko Chrzanowski Jako dziecko nie miałam pojęcia, że można nazwiska po ślubie nie zmienić... Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 18:38 Ja marzyłam o byciu woltyżerką. Chciałam balansować na palcach jednej stopy na galopującym wokół areny rumaku z długą grzywą z powplatanymi weń kokardkami, ubrana w dopasowany strój wysadzany cekinami. Z krótką spódniczką. Żaden ślub, ani welon się do tej wizji nie umywał..a co dopiero mówić o przyszłym mężu. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 19:21 Nie. Wręcz całkiem odwrotnie, byłam przekonana, że nigdy nie zechcę wyjść za mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 19:25 Nie, nawet jako dorosła biorąca ślub o tym nie marzyłam, nie miałam żadnej sukni ani ołtarza. Wybrałam usc i spodnie 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Pytanie do kobiet 16.05.25, 19:33 Jako dziecko, nie pamiętam. Natomiast później- starsze dziecko, nastolatka, młoda dorosła- wiedziałam, że absolutnie nie potrzebuję, i nie chcę ślubu/ wesela, że można być w szczęśliwym związku bez tego wszystkiego. A wszystko przez to mam niesamowity uraz do organizacji tego typu imprez (ślubów, wesel, chrzcin, i td.) bo jako ta najmłodsza w rodzinie w kilku uczestniczyłam właśnie od samej organizacji. I to co się działo... Jakie przy tej organizacji awantury wychodziły... Wiec mam uraz. I do samego uczestnictwa w ślubach, weselach, innych- też mam uraz, i długo bypisać, ale nie o tym ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś