Dodaj do ulubionych

Śluby kiedyś...

07.06.25, 20:33
Trafiłam na rolkę ze ślubami z lat '80. Oglądałam z zachwytem i pary młode (no, obecnie już raczej nie młode, ale wtedy) i gości: te wiśniowo - brokatowe usta, oczy cieniowane w barwach tęczy, suknie z pianą koronki, bufek, tiuli... I cekiny! Żakiety wywatowane w ramionach, że każda pani wygląda jak kuzynka Arniego Schwarzeneggera, kombinezony w neonowych kolorach, albo wyglądające jak uszyte z folii aluminiowej, Fryzury, biżuteria... Uwielbiam! No i panowie... Boki głowy podgolone, włosy na czubku spiętrzone w coś jak grzywka pudla, na karku spływające, no i szczyt smaku: czarna marynarka z wywiniętymi rękawami, żeby tworzyły nad nadgarstkiem "bułę" z jasnej podszewki. big_grin
Ale na przykład modne wtedy duże okulary, duże kolczyki, naszyjniki (wisiorki, korale) i pewnie jeszcze sporo innych elementów i dziś dałoby się bardzo fajnie zaaranżować i nosić. smile
Obserwuj wątek
    • la_felicja Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:36
      Wszystko fajne, tylko nie te poduszki na ramiomach. Nienawidziłam tego, a jeszcze w latach 90-tych każdy żakiet i prawie każda elegacnka bluzka miały poduszki. Wypruwałam, ku zgorszeniu rodziny
      • kocynder Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:42
        Też wypruwałam i tez ku zgorszeniu. big_grin Toż napisałam, że każda pani w tych wywatowanych poduchach wygląda jak kuzynka Arnolda Schwarzeneggera. A Arni, cóż, o urodzie się nie dyskutuje, na talent aktorski spuszczę zasłonę milczenia, ale bary to miał raczej... Zauważalne.
        • stephanie.plum Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 21:50
          a ja go kocham jako aktora, bosko autoironiczny...
      • chatgris01 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:44
        Ja też wypruwałam, bo po pierwsze mam własne ramiona szerokie i nie potrzebuję poduszek, a po drugie, jak się włożyło bluzkę z poduszkami, na to żakiet/kardigan z poduszkami i na to płaszcz z poduszkami, to hokeista w ochraniaczach wyglądał wątło w zestawieniu...
        • pffpffpff Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:52
          TAK 😁
    • krwawy.lolo Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:42
      Śluby i wesela były, są, i będą, festiwalami obciachu. Taka ich uroda.
      • towarzyszka_leila Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:50
        Obciachowe są pierwsze śluby- gdzie młoda para z pomocą rodziców odwala festiwal żenady pod hasłem zastaw się a postaw się. Drugie i kolejne śluby, w dojrzałym wieku, są urocze. Zazwyczaj "młodzi" nie muszą już nic nikomu udowadniać i płacą za wszystko z własnej kieszeni.
        • kocynder Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:58
          A jeśli ten pierwszy ślub jest w wieku około 30 i na własny koszt?
          • angazetka Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 21:16
            Albo 40?
            • jkl13 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:10
              A jeśli w wieku 20 i też za własne i dokładnie taki, jaki się samemu chciało, a nie taki, jaki chcieli rodzice?
              • imponderabilia20 Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 09:17
                jkl13 napisała:

                > A jeśli w wieku 20 i też za własne i dokładnie taki, jaki się samemu chciało, a
                > nie taki, jaki chcieli rodzice?

                To chyba tylko dziecko e-matki😅 albo jakiś nieuk, ktory zamiast się uczyć poszedł od razu do roboty.
          • towarzyszka_leila Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:38
            A to nie wiem, nie bywałam na takich wink
      • dekoderka Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:51
        idź na kebaba, będziesz miał imprezę życia, nieszczęsny zmywaku big_grin
    • piataziuta Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 20:54
      Ślub z dzisiejszych czasów bym mogła wrzucić. I zdjęcie. wink
      Nieomal zero zaangażowania - w porównaniu do poprzednich czasów, a jednak i tak męka i ogromny stres.
      • krwawy.lolo Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 21:18
        Bo obrzędowość, nawet z Twoim udziałem, jest z definicji obciachem. Jak wszystko, co wykracza poza uścisk dłoni, czy życzenia noworoczne. wink
      • engine8t Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 21:18
        piataziuta napisała:

        > Ślub z dzisiejszych czasów bym mogła wrzucić. I zdjęcie. wink
        > Nieomal zero zaangażowania - w porównaniu do poprzednich czasów, a jednak i tak
        > męka i ogromny stres.

        Bo kiedys ludzie zwykle mieli jeden w zyciu a teraz to trzeba zaznaczyc o ktorym mowimy..
        • livia.kalina Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 22:28
          Ale to w kręgach konserwatywno katolickich.
      • angazetka Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:09
        Ślub z dzisiejszych czasów - stresu trochę, męki zero.
    • kaki11 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:02
      Masz może tę rolkę do zalinkowania? smile
      • kocynder Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:19
        Ja jestem analfabetka technologiczna. Zdjęcie umiem wkleić, bo mi kiedyś któraś litościwa dusza napisała instrukcję jak dla ćwierćinteligenta, taką wiesz: "kliknij prawy przycisk myszki ... [itd]". A rolkę zobaczyłam raz, nie mam pojęcia skąd mi się na fb wyświetliła. Ale obejrzałam z przyjemnością!
        • login.na.raz Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:58
          Jak ja lubię ludzi, którzy dają mi takie instrukcje jeśli chodzi o komputer! Naprawdę! Mi częśc nowych kwestii trzeba właśnie wyjaśniać w ten sposób, i jeśli ktoś mu tak rozpisuje tak dokładnie krok po kroku, to jestem zawsze bardzo wdzięczna.
    • chicarica Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:08
      Uwierz mi że za ileś tam lat dzisiejsze ulizane sztuczne pokemony z tiktoka z ustami obrysowanymi grubo poza kontur ciemną konturówką, błyszczącymi czołami i przesadnymi wypełniaczami będą oglądane z takim samym rozbawieniem.
      • dreg13 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:17
        Z obrzydzeniem raczej
        • dreg13 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:18
          I współczuciem, że ktoś się decydował na tak wczesne wyłysienie. I to jeszcze kobiety…
          • danaide2.0 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:56
            I jeszcze te zęby w płotek. Ja wiem, to do licówek czy coś, ale mnie pierwsza dentystka uczyła szanować każdy skrawek zęba.
            • waleria_bb Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 23:00
              Licówki lub korony są czasem dla ratowania własnych i słabych zębów. Wiem, że dużo ludzi robi teraz z zachcianki, ale one też potrafią ratować w przypadku zębów startych, wielokrotnie łatanych i ze słabą estetyką.
    • hanusinamama Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:33
      MOja własna matka brała ślub w 81 roku. Nie miała koronek, bufek i tiuli. Miała ładną prostą sukienkę z batystu w kościele.
      Do cywilnego miała bordową szmizjerkę za kolano. Bardzo byłam zła ze ją wywaliła.
      • chicarica Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:43
        Wydaje mi się że poduchy i zwężane spodnie były dopiero po 1985.
        • chatgris01 Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 07:46
          chicarica napisała:

          > Wydaje mi się że poduchy i zwężane spodnie były dopiero po 1985.
          >
          >
          Wcześniej, poduchy od 1983-84, spodnie marchewki (u nas się mówiło "pumpy") od 1981. Tyle że wtedy nie było to wszystko jeszcze takie szerokie, dopiero od 1984 weszły oversajze (wszystko 3 rozmiary większe i nisko wszyte na prosto bardzo szerokie górą rękawy).
      • danaide2.0 Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 22:58
        Moja matka miała ślub w latach 70. i sukienkę z przepięknej liliowej gipiury. Do tego kasztanowe włosy. Musiała wyglądać przepięknie.
        Żadnych filmów/zdjęć nie kojarzę. Sukienkę przerobiła (i zmarnowała?) moja siostra.
      • kafana Re: Śluby kiedyś... 07.06.25, 23:28
        Moja miała przepiękna suknie z hiszpańskiej koronki z takim kapturkiem zamiast welonu. Strasznie żałuję że się nie zachowała ta sukienka. Mamą wyglądała zjawiskowo.
      • mama_duzych_dzieci Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 09:29
        mogłabym być Twoją matką bo również brałam ślub w 1981 ( lipiec ) zero koronek, bufek i tiulu. Sukienke miałam prostą uszytą przez domową krawcową z materiału taki lekki chyba welur sie nazywało. Jedynie miałam na głowie ładną, zdobną tiarę, koronę, diadem na bogato a do tego lekkie sandałki na małym obcasie. i Teraz bym chyba dobzre w tym wygladała i nikt by nie powiedizał że to 1981 rok.
        • hanusinamama Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 22:27
          Mama miała wianek z białych żywych kwiatów. Szmizjerka była z cienkiego weluru podobno...boska kiecka
    • nosorozecwlochaty Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 16:54
      Że niby kreacje ślubne z lat 80-tych ładne? Definitywnie się nie zgodzę.

      Kobiety miały te koszmarne trwałe na głowie, które sprawiały że wyglądały trochę jak pudel a trochę jak babcia klozetowa. Dla mnie trwała ondulacja jest czymś bardzo brzydkim, przydającym kobiecie starości i pospolitości. Coś takiego jak np. tutaj: kurierpodlaski.pl/static/files/gallery/133/607738_1549320206.jpg

      A sukienki ślubne często szył tak jak umiał jakiś małomiasteczkowy krawiec, który miał 60 lat i zatrzymał się z modą 20 lat wcześniej. Na pewno umiał jedno - tak szyć sukienkę by maskowała ciążę bo wiele panien szło do ślubu z brzuchem co było postrzegane jako wstyd.

      Te poduszki na ramionach też były straszne.
      • chatgris01 Re: Śluby kiedyś... 08.06.25, 17:20
        W małych miasteczkach sukienki dla kobiet szyły przeważnie krawcowe, krawcy raczej dla mężczyzn, a dla kobiet krawiectwo ciężkie (płaszcze, kostiumy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka