hazzard 16.01.10, 19:09 Witam, mam takie oto pytanie - czy należy zapraszać na ślub także męża/żonę np. koleżanki/kolegi z pracy, nie znając drugiej połówki? Wydaje mi się, że nie ma takiej potrzeby, ale wolałabym się upewnić) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kahakasurdo Re: czy zapraszać na ślub? 16.01.10, 19:14 na sam ślub nie ma takiej konieczności Odpowiedz Link Zgłoś
paskud_agg Re: czy zapraszać na ślub? 16.01.10, 19:15 Wydaje mi się, że jeśli to zaproszenie na sam ślub, to nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
hazzard Re: czy zapraszać na ślub? 16.01.10, 19:22 tak, na sam ślub. A jak to wygląda w przypadku zaproszenia na wesele? Trochę się wzdragam przed zapraszaniem osób, których w życiu na oczy nie widziałam tylko dlatego, że są partnerem danej zapraszanej osoby;_) Odpowiedz Link Zgłoś
e.milia Re: czy zapraszać na ślub? 17.01.10, 21:32 Na wesele nie wypada zapraszać osoby dorosłej samej, bez partnera. Na sam ślub - OK, zaproszenie może być dla 1 osoby (bo przecież zawsze mogą przyjść dwie, prawda) Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 15:30 hazzard napisała: Trochę się wzdragam przed > zapraszaniem osób, których w życiu na oczy nie widziałam tylko dlatego, że są > partnerem danej zapraszanej osoby;_) to jak znasz osobe zapraszana jak nawet nie znasz jego zony/jej meza? a jak kuzyn ma nowa dziewczyne, od miesiaca to tez nie zaprosisz mimo ze byc moze w kolejnej rodzinnej okazji juz ja poznasz? Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: czy zapraszać na ślub? 16.01.10, 19:44 Na slub niekoniecznie, ale w sumie co Ci zalezy? Ale na wesele nie wypada zaprosic os. dorolej bez partnera! Odpowiedz Link Zgłoś
milen-a7770 Re: czy zapraszać na ślub? 16.01.10, 20:55 Na ślub nie ma koniecznośći myślę. Ale już na wesele, jakoś nie widzę tego, żeby mój mąż chciał iść sam, zresztą ja też bym chyba nie chciała sama na wesele kolegi czy koleżanki- wszystko jedno czyje. Ja byłam na takich weselach, jeszcze za czasów gdy byliśmy narzeczeństwem u rodziny męża daleko mieszkającej, gdzie oni mnie nie znali, ani ja ich. I właśnie wtedy mieliśmy okazję się trochę chociaż poznać. U koleżanki z pracy też byłam z jeszcze wtedy nawet nie narzeczonym, którego ona nie znała. Ale czy to takie ważne ???? Te wszystkie obawy, co niby nieznajomy mąż czy żona mogą wam na tym weselu narobić??? Najwyżej się dobrze bawić razem. Moje zdanie: na ślub niekoniecznie, ale na wesele już zawsze razem. Chyba, że to tylko skromny obiad , choć i to kwestia dyskusji, jeśli to już mąż lub żona. Odpowiedz Link Zgłoś
milen-a7770 odbiegjąc od temtu ... 16.01.10, 21:18 A tak trochę abstrahując od tematu nasunęło mi się takie przemyślenie. Niektórzy piszą czy zapraszać tego i tego, albo ciotkę, którą widzieli raz w życiu, czy znajomych rodziców – choć to ich znajomi. I pojawiają się głosy, że nie absolutnie nie zapraszać, wszak to wasz dzień i tylko wy macie prawo decydować o tym, kto na weselu będzie. No ewentualnie jak rodzice dokładają się finansowo, to mogą mieć prawo do zaproszenia swoich przyjaciół. A jak nie to nie i basta. Ja nie wyobrażam sobie, żebym moim rodzicom powiedziała, że nie mogą zaprosić swoich przyjaciół, którzy są w ich życiu częściej niż czasem niejedna rodzina. Też mi specjalnie nie robiło problemu to, że była na moim weselu jakaś ciotka od teściowej strony, którą poznałam dopiero na weselu. Bo zwyczajnie mieszka kilkaset km od nas i nie było okazji się poznać. Piszecie, że nie zgodziłybyście się na zespół, choć rodzice może by bardziej woleli niż DJ, bo To wasz dzień i nie będziecie się nikomu podporządkowywać, żeby czasem tego scenariusza nie spaskudzić czymś. A już błogosławieństwo w domu, to szczyt obciachu, nie mówiąc o przygrywającej pod oknem orkiestrze. ( Na to i ja się nie zgodziłam . A potem pisze dziewczyna post, że jej dziadki marzą o grajkach pod domem, a ona tego nie chce i co ma zrobić ulec czy nie. Wszystkie jednym prawie głosem odpowiadają , że tak niech grają, a co tam. Ja uważam , że rodzice nie muszą ( czyt. Nie powinni wtrącać się do wystroju sali, kościoła, młodych, kapeli, DJ, fotografa itp. ) . O tyle chyba mogą zaprosić swoich znajomych i zaproponować np. jedno danie w menu, które ich zdaniem będzie dobre dla starszych, tradycyjnie myślących gości . Nie negujcie tak wszystkiego co proponują rodzice. Sorry , że w tym poście nie na temat za bardzo, ale nie taka mi refleksja przyszła a osobnego wątku nie będę zakładać Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: odbiegjąc od temtu ... 16.01.10, 21:57 Ja jestem za zapraszaniem rodziny, czy znajomych rodziców ale tylko wtedy gdy nie odbywa się to kosztem przyjaciół i znajomych PM. Tak jest u nas. My zrobiliśmy listę naszych znajomych a do tego drugą listę osób z rodziny i tam rodzice mogli dopisywać kogo uznawali za stosowne, nie mieliśmy nic przeciwko. A potem te dwie listy dodaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: odbiegjąc od temtu ... 16.01.10, 22:17 Ano wlasnie. Nie ma problemu,jesli nie odbywa sie to kosztem przyjaciol Mlodych. A przeciez najczesciej budzet jest nierozciagliwy . Ja patrzylam na to czy moja mama bedzie miala sie z kim bawic, ale absolutnie nie zgodzilam sie na zapraszanie jej gosci zamiast moich i mojego owczesnego N. Odpowiedz Link Zgłoś
milen-a7770 Re: odbiegjąc od temtu ... 16.01.10, 22:28 Pisząc to nie miałam absolutnie takiej sytuacji, że zapraszamy na wesele różnej maści ciotki i koleżanki mamy np, a naszych przyjaciół i znajomych nie. Raczej bym się skłaniała ku jakiejś równowadze Też jakoś nie mogę sobie wyobrazić swojego wesela tylko z samymi starszymi ciociami i wujkami Chodzi mi raczej o zasadę,że wiele tutaj dziewczyn na forum mówi, że nie zaproszą tam kogoś, bo nie ... i koniec kropka, chociaż rodzice bardzo by chcieli ich na tym przyjęciu widzieć. Koszty kosztami, ale przy organizowaniu przyjęcia, które kosztuje niekiedy kilka - ....dziesiąt tys. kilka osób w tą czy w tą jest chyba bez różnicy ( kilka - nie kilkadziesiąt, bo to już zasadnicza różnica ). Odpowiedz Link Zgłoś
zoselin1987 Re: czy zapraszać na ślub? 16.01.10, 22:41 milen-a7770 napisała: > Na ślub nie ma koniecznośći myślę. Ale już na wesele, jakoś nie > widzę tego, żeby mój mąż chciał iść sam, zresztą ja też bym chyba > nie chciała sama na wesele kolegi czy koleżanki- wszystko jedno > czyje. też tak uważam. Na ślub nie ma konieczności. Jeśli chodzi o wesele to moim zdaniem to faux pas i tyle. Ja bym nie poszła na pewno gdybym otrzymała zaproszenie na wesele bez męża. Odpowiedz Link Zgłoś
brzydulka-a Re: czy zapraszać na ślub? 17.01.10, 14:31 Ja tez nie poszalbym na wesele bez partnera.. tak po prostu nie wypada ;> Moi rodzice poprosili mnie czy moglabym zaprosic na slub/wesele paru ich przyjaciol, ktorych pominelam robiac liste gosci i oczywiscie sie zgodzilam mama zaproponowala ze to oni poniosa koszty i zajma sie noclegami dla nich, co jest mi bardzo na reke, bo za slub placimy my, a poza tym nie bede musiala sie martwic o zakwaterowanie Odpowiedz Link Zgłoś
inka323f Re: czy zapraszać na ślub? 17.01.10, 15:15 Nie bardzo rozumiem, czemu chcesz go zapraszac bez zony? W koncu slub, to nie wesele i dodatkowych kosztow nie ponosisz, a stawiasz kolege w niefajnej sytuacji. Przyjdzie, to zrobi Tobie przyjemnosc i sprawi zonie przykrosc. Slub to nie imieniny u kolegi, gdzie faktycznie zona nie musi byc zapraszana. Odpowiedz Link Zgłoś
cheeringup Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 15:16 nie wiem jak jest to u Was, ale normalnie wydaje mi się, że jeśli chcemy kogoś widzieć tylko na ślubie to ZAWIADAMIAMY i wtedy nie musimy pisać z osobą towarzyszącą, natomiast jeślic chcemy aby ta osoba zaszczyciła nas swoją osobą na przyjęciu weselnym to ZAPRASZAMY. Nie wyobrażam sobie, abym zaprosiła osobę dorosłą bez os. towarzyszącej, nawet jeśli nie znam partnera. Na moim weselu będą 3 przyjaciółki i pomimo że 2 z nich nie mają narzeczonego/chłopaka/męża to będą zaproszone z os. towarzyszącą, mogą nawet przyjść z kolegą. Poza tym, czy Tobie byłoby miło jakby twój N dostał zaproszenie bez os. towarzyszącej?? Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 15:27 cheeringup napisała: > nie wiem jak jest to u Was, ale normalnie wydaje mi się, że jeśli > chcemy kogoś widzieć tylko na ślubie to ZAWIADAMIAMY i wtedy nie > musimy pisać z osobą towarzyszącą, natomiast jeślic chcemy aby ta > osoba zaszczyciła nas swoją osobą na przyjęciu weselnym to > ZAPRASZAMY. Zależy od regionu Polski. Mieszkam na Mazowszu i tu zawiadamia się wtedy, gdy chce się tylko kogoś poinformować o zawarciu związku małżeńskiego, ale nie zapraszać go nawet na ślub. Zaproszenia funkcjonują w wersji zaproszenie na ślub oraz na ślub i wesele. Co chałupa to zwyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
cheeringup Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 15:34 no widzisz, co region to inaczej wydaje mi się jednak, że nie ma to znaczenia jak nazwiemy - zaproszenie czy zawiadomienie - to na przyjęcie weselne zaprosić os. dorosłą bez partnera, a już w szczególności męża czy narzeczonego jest ogromnym nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 22:28 Hmm, to ja mam w takim razie dylemat czytając Was Oczywistym jest dla mnie zapraszanie całych małżeństw. No ale właśnie co w przypadku osób, które są albo samotne (brak partnera) albo nie mają narzeczonego/narzeczonej/męża/żony, tylko właśnie sympatię od kilku tygodni? Szczerze mówiąc w przypadku samotnych osób dziwne jest dla mnie zapraszanie jej z osobą towarzyszącą - po to tylko by jakiegoś kumpla/koleżankę zwerbowała na siłę..A jeśli każdy z moich kuzynów (a z jednej rodziny mam ich pięciu)ma dziewczynę, której na oczy nie widziałam - to też mam zapraszac wszystkich? Szczerze mówiąc jest to dla mnie trudny temat, bo koszty wtedy robią się razy 2 i ja nie czuję się komfortowo, że życzenia składają mi obce osoby..Rozumiem zapraszanie 2-giej połówki gdy jest to małżeństwo albo osoby zaręczone albo bliskie mi i wiem, że są ze sobą bardzo długo. Osobiście nie będę na swój ślub zapraszac chyba sympatii wszystkich gości.. A co Wy sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
cheeringup Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 22:53 Zawsze trzeba postawić się na miejscu osoby zapraszanej. Wyobraź sobie, że jesteś z chłopakiem 2 lata ale nie jesteście jeszcze nerzeczeństwem i on dostaje zaproszenie od swojego kuzyna/kolegi/kolezanki czy kogokolwiek... bez os. towarzyszącej. I jak się czujesz?? Drugie wyjście jest takie aby zapytać, czy dana osoba wybierze się z os. towarzyszącą. I wtedy przygotujesz takie zaproszenie jakie ustalicie. Odkąd skończyłam 18 lat nigdy nie dostałam zaproszenia pojedynczego.. To samo dotyczy dzieci. Uważam, że jeśli nie stać kogos na wesele, to niech zrobi obiad, poczęstunek. To bedzie w lepszym tonie niż obcinanie kosztów takim sposobem. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 22:59 cheeringup zgadzam się w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: czy zapraszać na ślub? 18.01.10, 23:35 Jestem zdania,ze jak sie chce zaprosic osobe dorosla, to nalezy liczyc od razu x2. Niezaleznie czy ma sympatie czy nie. A jesli wychodzi za duzo osob i za duze koszty, to zaprosic mniej gosci,ale tych co przyjda, zawsze z os. towarzyszaca. Odpowiedz Link Zgłoś
milen-a7770 Re: czy zapraszać na ślub? 19.01.10, 08:27 Nie wiem jak masz zamiar to zrobić, będziesz dzwonić do każdego z kuzynów i wypytywać na ile poważne są ich związki i jak długo są z daną dziewczyną ( chłopakiem )??????? Dla mnie sprawa oczywistą jest - osoba dorosła zawsze z os. towarzysącą. I co z tego , że ktoś Ci złoży życzenia kogo nie znasz ?? Dla mnie to żaden problem. Odpowiedz Link Zgłoś
milen-a7770 Re: czy zapraszać na ślub? 19.01.10, 08:29 To było do postu ofeli - źle mi się wpisało Odpowiedz Link Zgłoś
sajolina Re: czy zapraszać na ślub? 19.01.10, 08:57 Co do tematu wątku - na ślub zapraszasz kolegów z pracy "gremialnie" - kto chce ten przychodzi, sam lub z osobą towarzyszącą. Na wesele zaprasza się osoby dorosłe z parą - wyobrażasz sobie, że Twoja koleżanka z pracy przychodzi sama, nikogo innego nie zna i całe wesele siedzi w kącie? Chyba, że np zaprosisz grupę osób z pracy, które będą mogły się bawić razem. Co do tematu ubocznego o zapraszaniu z para lub bez - taki temat był niedawno. Mz, niegrzeczne jest różnicowanie gości pod względem ich stażu w związku - Ty masz faceta od roku, to możesz z nim przyjść, Ty masz faceta od pół roku, to nie możesz. Co to ma być?? Ideą zaproszenia kogoś na wesele z parą jest nie "aby jego połówka nie poczuła się urażona" tylko, żeby każdy miał się z kim bawić, niezależnie od tego czy to będzie mąż, narzeczony, sąsiad czy kolega z pracy/studiów. Jak Ci zależy na kosztach - to albo zaproś ograniczone grono gości, albo każdego zaproś bez pary. Nie Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: czy zapraszać na ślub? 19.01.10, 15:01 Ja bym zaprosiła z żoną/mężem. Na sam ślub - to żaden dodatkowy koszt. Na wesele - niegrzecznie by było pominąć. Gdyby to nie była żona/mąż, to bym zaprosiła tylko tę osobę, z którą pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: czy zapraszać na ślub? 19.01.10, 15:11 misself napisała: > > Gdyby to nie była żona/mąż, to bym zaprosiła tylko tę osobę, z którą pracuję. Oczywiście na sam ślub Odpowiedz Link Zgłoś