johnny_b_good 09.02.10, 11:37 Jak masz wyglądać wymarzona noc poślubna?? Czy będzie się różnic od nocy przed ślubem i ewentualnie czym?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tabakierka2 Re: Noc poślubna 09.02.10, 11:55 Na szczęście nie miałam złudzeń, że będzie wyglądać inaczej niż wyglądała byliśmy tak padnięci, nogi nam odpadały, że wzięliśmy szybki prysznic i wskoczyliśmy do łóżka a rano...(tutaj oszczędzę szczegółów) a później rozpakowywaliśmy prezenty Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Noc poślubna 09.02.10, 12:02 To wszystko zależy od Was. Nasza była cudowna, ale wybacz, szczegółami się dzielić nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
mja-15 Re: Noc poślubna 09.02.10, 12:06 Myślę, że padniemy na nos nad ranem do łóżka w hotelu. Rano wstaniemy na wspólne śniadanie, które zjemy razem z naszymi przyjezdnymi gośćmi - poprawin nie ma. A potem do domu i pewnie kolejna noc będzie tą właściwą - poślubną. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Noc poślubna 09.02.10, 12:47 Jeżeli wesele jest "intensywne", goście bawią się do przysłowiowego białego rana a państwo mlodzi razem z nimi, to będzie się różnic tym, że padną obydwoje na wznak i będzie trudno ich potem dobudzic :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
milowy_las Re: Noc poślubna 09.02.10, 22:58 infantylne, z gatunku "jak to się robi". No normalnie się robi, a raczej się nie robi bo jest sie tak zmeczonym że się zdejmuje ciuchy i pada się na łóżko. Nie oszukujmy się, noc poślubna to fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Noc poślubna 09.02.10, 23:10 O przepraszam, dla kogo fikcja dla tego fikcja i żeby nie było że się chwalić chcę. My ślub mieliśmy o 16.00. Wesele skończyło się o 6.00. Porozmawialiśmy jeszcze z kelnerami i szefostwem restauracji, pozbieraliśmy co nasze (było ok. 7.00 rano). Noc poślubna (a raczej poranek ) była i to jak pisałam wcześniej cudowna. Wyspaliśmy się, a o 14.00 zaczęły się poprawiny. To chyba od kondycji młodych zależy Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena.ko Re: Noc poślubna 09.02.10, 23:33 kitka20061 napisała: > To chyba od kondycji mł > odych zależy no! niezłą macie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Noc poślubna 10.02.10, 10:25 Tu chodzi o emocje i wrażenia. Trudno nam było po tak wspaniałym dniu i cudownych wydarzeniach iść od razu spać tak jak po zwykłym, codziennym. Wspominaliśmy wszystko na gorąco, oglądaliśmy prezenty, cieszyliśmy się sobą. I tu nie chodzi tylko o sprawy cielesne. Dlatego napisałam o kondycji, może jedni padają od razu na łóżko i zasypiają, a w moim przypadku mogłabym w tym wspaniałym hotelowym pokoju wśród setek kwiatów przetańczyć kolejne 12 godzin z moim cudownym mężem w rytm melodii "Przetańczyć z Tobą chce całą noc..." Odpowiedz Link Zgłoś
brama-sole Re: Noc poślubna - czytanie ze zrozumieniem 10.02.10, 08:17 czytanie ze zrozumieniem się kłania... "Jak masz wyglądać wymarzona noc poślubna?? Czy będzie się różnic od nocy przed ślubem i ewentualnie czym?? " - zadano pytanie... ani słowa o erotycznych ekscesach... Nawiązując do pytania - szkoda, ze w naszym pokoju nie będzie jacuzzi, przyjemnie byłoby po uroczym aczkolwiek "wydajnym" wieczorze zrelaksować się troszkę w bąbelkach Ale nie zamieniłabym tego na ramiona ukochanego Mam nadzieję, że starczy Nam sił aby się jeszcze poprzytulać w łóżku jako mąż i żona już bo przecież o to tak naprawdę chodzi dlatego ta noc jest tak wyjątkowa(oczywiście najbardziej czują to ludzie, którzy ze sobą wcześniej nie mieszkali). Będę szczęśliwa zasypiając w ramionach męża i budząc się w nich również... a kto wie jak będzie atmosfera i emocje w nas rozbrzmieją... " Czym będzie się różnic od nocy przed ślubem i ewentualnie czym?? - oj będzie się różnić z powyższych powodów właśnie (noc gdzieś na wyjeździe mimo ze razem to nie to samo). Zaślubieni, przebudzeni i świadomi, że ich miłość to nie wiatr i dalej razem będą szli przez świat. Absolutnie nie postrzegam tej kwestii jako "konsumowanie małżeństwa". Dla mnie (wiem że dla mojego N również) ma to zupełnie inny wymiar - duchowy tak samo jak cała uroczystość. Mam wrażenie że wielu ludzi zapomniało czym tak naprawdę jest ślub, ba już nawet nie mówią że 'ślub' tylko, ze 'wesele'- trochę przerostu formy nad treścią. Czyż po prostu czysta miłość w obliczu Boga, najbliższych nie jest tym co najpiękniejsze. odbiegłam od tematu... poranna wena mi się włączyła Odpowiedz Link Zgłoś
foczkaka Re: Noc poślubna - czytanie ze zrozumieniem 10.02.10, 10:22 > Absolutnie nie postrzegam tej kwestii jako "konsumowanie małżeństwa". Dla mnie > (wiem że dla mojego N również) ma to zupełnie inny wymiar - duchowy tak > samo jak cała uroczystość. chyba mogłabym się pod tym podpisać. My dowleklismy się do sypialni jakoś o 5 nad ranem. Padnięci, zmęczeni, ze świadomością że o 8 znów trzeba wstać i zjeść z gośćmi śniadanie. Ale był to właściwie pierwszy moment od ślubu kiedy byliśmy sami. Pierwsze bycie ze sobą jako mąż i żona. Pomijając kwestie wcześniejszego mieszkania ze sobą, pomijając to czy to pierwsza wspolna noc, czy kolejna, to wydaje mi się że jesli dla kogoś ślub ma znaczenie, to te pierwsze wspólne chwile po slubie, pierwsze dni - sa wyjątkowe. I absolutnie nie mam na myśli doznań erotycznych Odpowiedz Link Zgłoś
lvivianka Re: Noc poślubna 09.02.10, 21:56 Johnny, a Ty jestes fan Motorhead??? Nie daje mi to pytanie spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
konface Re: Noc poślubna 10.02.10, 00:07 Zamiast wesela obiad dla rodziny i najbliższych przyjaciół - na 60 osób, do ok.24, żeby nie paść całkiem. A potem pierwsza noc we wspólnym mieszkaniu i pierwszy... Rano oglądanie prezentów i sprzątanie sali po koktajtu poślubnym. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_b_good johnny b good 10.02.10, 09:59 rozumiem że chodzi ci o mojego nicka. "Johnny B. Goode" – to piosenka autorstwa Chucka Berry'ego 1955. Utwór był później wykonywany przez wielu artystów, m.in.: AC/DC Aerosmith The Beatles Buck Owens Elton John Elvis Presley George Thorogood Green Day The Grateful Dead Jimi Hendrix Johnny Winter Judas Priest Motörhead NOFX Proletaryat Peter Tosh Sex Pistols Status Quo Stray Cats The Tornados Jerry Lee Lewis The Beach Boys Willy Michl Down Low Festiwal Letnia zadyma w środku zimy a Motörhead lubię. ale jakimś wielkim fanem nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Noc poślubna 10.02.10, 11:06 Od ślubu każda noc jest poślubna Nie planuję, będzie co ma być. Planowanie rzeczy, które powinny same się dziać, nie ma dla mnie sensu Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: Noc poślubna 10.02.10, 13:07 ja sobie o tym myślałam, kiedy miałam z 15 lat Z perspektywy czasu, noc poślubna różniła się od przedślubnych tylko jednym - nigdy w życiu idąc do łóżka, nie miałam we włosach wsuwek, które usiłowały mi się wbić w mózg Cała reszta normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 dla większości niczym 11.02.10, 12:19 biorac pod uwagę powszechnie lansowaną modę na tzw. "dopasowywanie się" przed ślubem... Odpowiedz Link Zgłoś
lvivianka Re: dla większości niczym 11.02.10, 13:28 Dzieki jak piszesz tej "modzie" udaje sie ludziom uniknac wielu nieudanych zwiazkow (a przez to posrednio tragedii). Johnny - nie wiedzialam, ze ten utwor ma az tylu wykonawcow Odpowiedz Link Zgłoś
lvivianka Re: dla większości niczym 14.02.10, 13:43 Zgadza sie - dyskusyjna, dlatego pokazalam argument "za". Nie lubie bardzo, kiedy ktos OCENIA innych deprecjonujac ich postawe zyciowa. Ja nikogo nie sklaniam do zmiany przekonan, czy nie mowie, ze ktos robi zle, bo robi INACZEJ niz ja i niz miesci sie w mojej hierarchii wartosci. A dla mnie nawet mimo faktu, ze mieszkamy ponad 5 lat razem, ta noc bedzie szczegolna i magiczna, bo spedzona po raz pierwszy z moim mezem. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: dla większości niczym 14.02.10, 14:30 Mialam na mysli,ze Twoj argument "za" jest dyskusyjny. A co do reszty sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: dla większości niczym 14.02.10, 11:34 des4 napisał: > biorac pod uwagę powszechnie lansowaną modę na tzw. "dopasowywanie > się" przed ślubem... Jeśli nazywać to modą... Ja wolę określenie "świadoma decyzja niezależna od stanu prawnego" Odpowiedz Link Zgłoś