Dodaj do ulubionych

Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2

    • zia86 Fotograf 15.06.10, 20:00
      Jej! big_grin Właśnie odebrałam świeżutką umowę z fotografem. smile A na
      przyszły tydzień mamy zaplanowany cały wysyp umów. smile
      • gwiazdka3333 Re: Fotograf 15.06.10, 20:18
        Gratulacje smile
    • zia86 Z przymrużeniem oka 15.06.10, 22:37
      Z nowego magazynu Marthy Steward, pomysł na spersonalizowanie swojej sukienki ślubnej. wink
      https://images.marthastewart.com/images/content/pub/weddings/2010Q3//mwd105684_sum10_butterfly1_053_xl.jpg
      • aneta-skarpeta Re: Z przymrużeniem oka 15.06.10, 22:54
        ew. jakby motylki byly chabrowe;P
      • lili-2008 Re: Z przymrużeniem oka 15.06.10, 23:21
        Stewart chybatongue_out
      • martina.15 Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 09:44
        ...a gdzie ona ma nogi? tongue_out
      • joanka-r Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 12:12
        zia ja wiem co zrobić, doczep sobie takie ogromne skrzydła w kolorze przewodnim a na glowie czułki zamiast welonu. To bedzie strzał w 10.
        • takam-ala Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 16:12
          Ha ha.Wydaje ci sie ze to zabawne co napisalas?
          • joanka-r Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 16:39
            a co oznacza Twoja ha, ha.
            Zabawna jest zia, a ja jestem złośliwa"P
            • takam-ala Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 17:03
              Zapomnialas dodac ze oprocz bycia zlosliwa jestes rowniez... smieszna...
              • joanka-r Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 19:58
                lepiej być złośliwą niz nijaką jak budyńtongue_out
        • zia86 Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 22:04
          Skrzydełka motyla to będą miały dziewczynki które będą posypywać
          kwiatki. wink Żartuje oczywiście.
          Ale jeśli chodzi o motyle to dzisiaj oglądałam program na wedding tv
          i tam na ślubie jednej dziewczyny przyjaciółka wymyśliła, że każdy
          gość wypuści jednego motyla i jeden z nich cały czas był blisko PM,
          to usiadł jej na sukni(wyszło świetne zdjęcie) to na bukiecie przy
          stole PM. Ładne to było. smile
          • e.milia Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 22:21
            Biedne maltretowane motylki.
            • zia86 Re: Z przymrużeniem oka 16.06.10, 22:27
              No właśnie na szczęście nie były maltretowane bo to nie było takie
              przez firmę tylko normalnie, cały ślub i wesele było w ogrodzie więc
              one były swoje. smile
              • arwena84 Re: Z przymrużeniem oka 17.06.10, 10:30
                Jak to nie były? Ktoś musiał je wcześniej złapać... Motyle są bardzo delikatne i
                jeden nieostrożny ruch i owad umiera.
                • aretahebanowska Re: Z przymrużeniem oka 17.06.10, 10:48
                  No coś Ty! Przecież motylki są takie śliczne i one to lubią, żeby
                  je tak w rączkach trzymać i skrzydełka im pougniatać, na pewno same
                  prosiły, żeby je złapać. No i w końcu były w domu to mogły sobie
                  polecieć gdzie chciały, a ten jeden to nie chciał bo zakochał się w
                  pannie młodej, i wcale nie był ogłupiały i zdezorientowany tylko
                  tak się na imprezę chciał wkręcić. A w ogóle to cała łąka się
                  cieszyła, że PM ślub bierze. Szkoda tylko, że innym owadom nie
                  chciało się przylecieć, pszczółkom np., ale one na pewno czasu nie
                  miały bo zapracowane były. ;-D
                  • joanka-r Re: Z przymrużeniem oka 17.06.10, 12:41
                    ''A w ogóle to cała łąka się
                    cieszyła, że PM ślub bierze.''

                    smilesmilesmilesmilesmilesmile
    • zia86 387 17.06.10, 21:08
      Jesteśmy po przymiarkach, bo panie chciały mnie zobaczyć w różnych
      fasonach zanim wyjedziemy gdzieś dalej. Było fajnie choć niestety nie
      do końca. Ale od początku.
      Najpierw umówiliśmy się w Madonnie, ja się trochę spóźniłam więc pani
      stylistka i pani konsultantka już tam czekały. Salon Madonna
      przywitał nas tym razem bardzo miłą obsługą, klimatyzowanym dużym
      wnętrzem i niecodziennym brakiem ruchu. Panie przygotowały dla mnie
      kilka sukien.
      Na początku przymierzyłam tą suknie:
      [img]https://www.madonna.pl/_files/_suknie/pronovias/2010/magia.jpg[/i
      mg]https://www.madonna.pl/_files/_suknie/pronovias/2010/magia_2.j
pg

      i co się okazało wbrew pozorom, że suknie lejące nie są dla mnie,
      leżała bardzo dobrze i co najważniejsze świetnie w niej wyglądałam.
      smile Przymierzyłam jeszcze kilka takich lejących się sukienek ale ta
      była numerem jeden.
      Potem przeszliśmy do sukien bardziej balowych do których pani
      stylistka nie jest do końca przekonana. Jedno jest pewne, nie mogę
      mieć zwykłego gorsetu ani przedłużanej podkreślonej talii.
      [img]https://www.madonna.pl/_files/_suknie/pronovias/2010/mosaico.jpg[
      /img]https://www.madonna.pl/_files/_suknie/pronovias/2010/mosaico
_1.jpg

      W końcu trafiliśmy na tą. smile I nam się spodobała. Podkreśla talie ale
      też powiększa biust jest lekka. Oczywiście jest do dużych zmian, np.
      wyrzucilibyśmy te kwiatki i dali np. chabrowe motyle, bo te kwiaty są
      dużo za dużo.smile
      Aha, ważna rzecz w Madonnie zaczęła się obniżka cen, cena tych
      sukienek była bardzo dobra. smile
      Potem poszliśmy do Cymbeline i niestety duże rozczarowanie przede
      wszystkim obsługą. Panie najpierw kazały nam przeglądnąć katalog, po
      czym jak spędziłyśmy 15 minut stojąc i oglądając ten katalog
      zaczęłyśmy się pytać o sukienki. Na 12-15 przez nas wybranych była 1!
      To po co nam pani kazała ten katalog oglądać? Przymierzyłam tą jedną,
      nie zaiskrzyła i wyszłyśmy stamtąd niezbyt zadowolone. To jest
      flagowy i jedyny salon w Cymbeline w Krakowie a obsługa bardzo nie
      fajna.
      No cóż zobaczymy jak będzie w Warszawie. smile
      Za to spędziliśmy bardzo miłe popołudnie z paniami, zaplanowaliśmy
      wyjazd do Brna i sesje narzeczeńską. Pani stylistka okazała się
      świetną kobietą z poczuciem humoru. Bardzo miło z oboma paniami
      czułam się na przymiarkach, wszystko odbyło się w miłej atmosferze,
      panie są naprawdę świetne. smile
      • aretahebanowska Re: 387 17.06.10, 21:14
        Czyli mielimy temat sukienek od początku? Podobno fason już był
        wybrany? To po Ci były te lejące? No, ale panie
        stylistki/konsultantki muszą się czymś wykazać za TĘ kasę.
        • zia86 Re: 387 17.06.10, 21:17
          Lejące są na 2 suknie na przebranie. smile Przecież sukienki na 1 dzień są
          dwie. A musieliśmy przed jakimś większym wyjazdem w poszukiwaniu
          sukienek których jeszcze nie przymierzałam pomierzyć cokolwiek na
          miejscu żeby panie zobaczyły jak mi jest w różnych fasonach. Bo
          przecież co innego zdjęcia z przymiarek a co innego zobaczenie na żywo.
          smile
          • joanka-r Re: 387 17.06.10, 21:37
            ''Lejące są na 2 suknie na przebranie. Przecież sukienki na 1 dzień są
            dwie.''

            czyli razem TRZY ślubne suknie, tak? Moim zdaniem nie jestes pewna żadnej z nich, bo gdyby jakaś przypadła ci do gustu załozyłabyś i nie chciał zdjąć do rana.
            • zia86 Re: 387 17.06.10, 22:02
              Ja jeszcze żadnej sukni oprócz jednej JP nie spotkałam takiej w której
              spłynęło na mnie błogosławieństwo sukni ślubnej, zresztą po tym co
              dzisiaj zobaczyliśmy w salonach to panie się nie dziwiły już mojej
              chęci wycieczki do Brna i nie tylko. smile
              • inaa1 Re: 387 17.06.10, 22:58
                > Ja jeszcze żadnej sukni oprócz jednej JP nie spotkałam takiej w której
                > spłynęło na mnie błogosławieństwo sukni ślubnej

                błogosławieństwo sukni ślubnej? WTF? brzmi jak z kajetu pretensjonalnej pensjonarki.
                • zia86 Re: 387 17.06.10, 23:05
                  No ja to tak nazywam. wink Chodzi o ten moment kiedy poczuje się suknie,
                  wie się, że to ta wymarzona. smile
          • aretahebanowska Re: 387 17.06.10, 21:57
            To będziesz się 2x przebierać, tak szybko się brudzisz? Całkiem jak
            moje dzieciaki, raz coś włożą i już pochlapane albo upaćkane. Może
            uszyj sobie sukienkę z takiego materiału jak fartuchy laboratoryjne -
            z niego wszystko się spiera.
            • zia86 Re: 387 17.06.10, 22:01
              Areta przecież wiesz, że to nie chodzi o brudzenie się. Skąd ci w
              ogóle coś takiego przyszło do głowy?
              Po prostu pierwsza suknia będzie większa, do kościoła i na pierwszą
              bardziej spokojną część wesela, w drugą mam zamiar się przebrać przed
              podaniem tortu około 22. I ona będzie miała charakter bardziej
              wieczorowy.
              Oprócz względów technicznych to po prostu chce mieć różne stylizacje
              na ślubie bo uważam, że te dwa kierunki są fajne dla mnie i dlaczego
              mam się ograniczać tylko do jednej? No i suknie wszystkie zostaną
              wykorzystane też na plenerze gdzie planujemy robić trzy różne
              stylizacje. smile
            • chomiczkami Re: 387 17.06.10, 22:07
              A to nie jest tak, że wiele panien młodych się przebiera w pewnym momencie
              wesela? Co prawda chyba nie w drugą suknię ślubną, ale jakąś wieczorową...
              • aretahebanowska Re: 387 17.06.10, 22:12
                No ale tu właśnie o to chodzi, że 3 ślubne.
                Zia ty sobie weź jeszcze kilka ślubów. To się da zrobić. Cywilny,
                katolicki, prawosławny i jaki tam jeszcze sobie zażyczysz (przecież
                i tak Ci wszystko jedno). Wtedy to sobie poszalejesz i zajęcie do
                końca życia będziesz miała.
              • e.milia Re: 387 18.06.10, 00:23
                I to jest jakiś bardo stary zwyczaj, jak się okazuje. Bo moja mama się
                przebierała po oczepinach (w sukienkę od ślubu cywilnego, kiedyś były 2 śluby
                wink), a moje obie babcie zapytały się, czy mam już drugą sukienkę na przebranie
                się - ja się zdziwiłam, ale one tez, jak opowiedziałam, że teraz w sukni ślubnej
                jest się zazwyczaj do rana wink
            • martina.15 Re: 387 17.06.10, 22:09
              zapewniam jako studentka na wydziale chemii, ze nie sie spiera tongue_out
              proponuje folie spozywcza- swietnie zrobi za tiul, bedzie polyskiwac tongue_out

              a tak na serio wciaz nie kapuje wymyslu wynajecia takich pan doniewiadomoczego
              dla was.
              dwa- lepsza ta ksiezniczka jesusa preiro niz ta. ta mi przypomina takie buchty z
              lat 90tych tongue_out poza tym chabrowe motylki...eeee? na serio? i na serio masz tyle
              lat co piszesz? mojej czterolatce by sie cos takiego spodobalo tongue_out
              wziac jedna kiecke na jeden dzien, druga na drugi i dopiero bys zaoszczedzila!
              naprawde, wiecej niz po przecenach. jakos inne PM sobie radza w jednej sukni
              cala noc, uwierz tongue_out

              naprawde musisz byc taka inna? no i sorry ale naprawde tez musisz byc taka
              lekkomyslno-nierozsadna?
              • aretahebanowska Re: 387 17.06.10, 22:15
                Zależy czym zachlapie - jak standardowym jedzeniem, soczkiem czy
                alkoholem to zejdzie. Jako wieloletni użytkownik takich fartuchów
                zapewniam, że jak są z porządnego materiału to przynamniej krew i
                flaki schodzą. Chyba, że Zia proponuje na weselu zabawę w małego
                chemika.
              • zia86 Re: 387 17.06.10, 22:21
                Martina to ja w takim razie serdecznie zapraszam na jakieś nasze
                spotkanie z konsultantkami w tedy zobaczysz do czego takie panie są
                potrzebne. smile Przecież nie powiedziałam, że takie kupie, tylko, że z
                tego co widziałyśmy dzisiaj te były ok. smile
                Tutaj nie chodzi o to, że muszę być inna, tylko to mój dzień ślubu
                więc jeśli mam ochotę zmienić stylizacje to w czym problem? Moi
                rodzice też się będą przebierać(podobno taki jest zwyczaj) i nikt z
                tego problemu nie robi. wink
                • emily_valentine Re: 387 17.06.10, 23:01
                  > rodzice też się będą przebierać(podobno taki jest zwyczaj) i nikt
                  z
                  > tego problemu nie robi. wink


                  NIEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!
                  Wydawało mi się, że ten zwyczaj zaginął wraz z końcem lat 90-tych i
                  już nigdy nie wróci uncertain
                  Zia, to nie jest "trendy" by się przebierać w trakcie wesela. Uwierz
                  mi tongue_out
                  • zia86 Re: 387 17.06.10, 23:06
                    Ale tutaj nie chodzi o trendy tylko o wygodę. Moja mama nie wytrzyma
                    całe wesele w wysokich szpilkach.
                    • martina.15 Re: 387 17.06.10, 23:18
                      zia, zmiana butow nie jest rowna calkowitej zmianie kreacji. osobiscie biorac ze
                      soba 10cm buty na wesele do torebki wrzucam inne, wygodniejsze. i mysle ze emily
                      spokojnie to pochwali smile
                      • zia86 Re: 387 17.06.10, 23:19
                        Ale to nie tylko o to chodzi, mama na ślub będzie pewnie miała jakiś
                        elegancki kostium i kapelusz, średnio pasuje to potem na wesele. smile
                        • afortunada Re: 387 17.06.10, 23:41
                          racja, tańcowanie z kapeluszem na głowie, zwłaszcza w parze, mało wygodnym się jawi.
                          ponadto taki kapelusz lico zasłania, szkoda, wszak fotograf będzie i ekipa filmowa.
                          a nie może mama zdjąć kapelusza i odstawić na tzw. wieszak?
                          big_grin
                        • emily_valentine Re: 387 18.06.10, 20:45
                          Pochwalam, pochwalam wink

                          Zia, zmiana butów czy zdjęcie kapelusza, nie oznacza, że trzeba się
                          od razu przebierać w nową kreację wink
                          Natomiast jeszcze NIGDY nie widziałam, żeby na weselu przebierał się
                          facet. Co najwyżej ma w bagażniku zapasową koszulę na zmianę, gdy
                          się spoci hasając po parkiecie. Ale zazwyczaj kończy się tym, że
                          faceci ograniczają się do pozbycia się krawata i marynarki, a nie do
                          zmiany całego stroju wink
                          • gryzikiszka Re: 387 18.06.10, 20:48
                            emily_valentine napisała:

                            Ale zazwyczaj kończy się tym, że
                            > faceci ograniczają się do pozbycia się krawata i marynarki, a nie do
                            > zmiany całego stroju wink

                            O tak, to jest najbardziej typowa "zmiana stylizacji"big_grin Chociaż byłam na weselu, gdzie panowie poszli jeszcze o krok dalej. Nie polecamsmile
                            • aretahebanowska Re: 387 18.06.10, 20:56
                              No, żeby tylko "stylistki" do tej zmiany stylizacji nie
                              wynajmowali wink.
                              • zia86 Re: 387 18.06.10, 21:05
                                Pani stylistka przecież i tak jest z nami w dzień ślubu bo przecież
                                ktoś musi zapanować nad tym wszystkich od strony ubrań, skoro
                                stylizujemy 16 osób. smile Więc co to za problem, że potem będzie na
                                weselu się z nami bawić a przy okazji będzie mieć na wszystko oko?
                                • aretahebanowska Re: 387 18.06.10, 21:08
                                  A Ty masz słabą pamięć? Zapomnisz jak te "stylizacje" mają wyglądać?
                                  I co to znaczy, że będzie mieć oko na wszystko? Jak panu młodemu
                                  guzik od spodni odpadnie to przyszyje?
                    • afortunada Re: 387 17.06.10, 23:23
                      Zia, z przeczeniami używa się dopełniacza.
                  • mohito86 Re: 387 18.06.10, 01:24
                    właśnie ja też już od kilku dobrych lat nie widziałam, żeby panie
                    często zmieniały suknie na weselu. A bywam na weselach praktycznie
                    co rok..widać "co kraj to obyczaj".
                    • chomiczkami Re: 387 18.06.10, 18:13
                      Hm. No cóż. Ja za każdym razem jak jestem na weselu, widzę, że panna młoda po
                      północy zrzuca kilogramy sukni ślubnej (jakoś tak się składa, że w większości
                      znajome panny młode decydują się na strojne suknie z imponującymi spódnicami) i
                      zakładają inne sukienki, często również jasne.

                      Nie wiedziałam, że to już jest passe, ale zapamiętam smile.
                      • aretahebanowska Re: 387 18.06.10, 18:43
                        Ale chyba czymś innym jest przebranie się w inny, może trochę
                        wygodniejszy strój, a czym innym przebieranie się w drugą suknię
                        ślubną. To ma być druga "stylizacja" - tylko po co? Nie mam pojęcia.
                        Żeby wszyscy wkoło mogli podziwiać, że PM stać? To czemu ograniczyć
                        się do jednej przebieranki? Można zrobić kilka, tak co godzinę np..
                        Wygląda na to, że to nie będzie ślub tylko bal przebierańców, bo
                        wszyscy będą się ciągle przebierać. PM spędzi pół wesela na
                        przygotowywaniu kolejnych stylizacji, które goście będą przyjmować z
                        obowiązkowym okrzykiem aplauzu. Zia, czy klakierzy zostali już
                        wynajęci? W tym czasie powinna być też transmisja do netu połączona
                        z audiotele - głosowanie na najlepszą "stylizację" (uwielbiam to
                        słowo wink).
                        • zia86 Re: 387 18.06.10, 19:05
                          Wiesz czasem suknie wieczorowe kosztują tyle samo co suknia ślubna
                          albo więcej. wink Także jakbym przebrała się np. w błękitną zwiewną
                          suknie potem to byłoby ok pomimo tego, że kosztowałaby tyle samo co
                          druga "ślubna"? Całe przebranie będzie trwało 10 minut, wychodzimy
                          do apartamentu(na tym samym piętrze obok sali) zrzucam jedną suknie,
                          nakładam już wcześniej przygotowaną drugą, fryzjerka poprawia fryzurę
                          może wpina coś we włosy, biżuteria zostaje ta sama, ubieram buty na
                          mniejszym obcasie, pani stylistka poprawia całą stylizacje i gotowe.
                          smile 10 minut z zegarkiem w ręku, to tak jakbym wyszła do toalety. A w
                          tym czasie sala zostaje ustawiona do wjazdu tortu.
                          • aretahebanowska Re: 387 18.06.10, 20:30
                            Aaaa, to Ty kupujesz drugą suknię ślubną, żeby było taniej smile! I
                            ramach cięcia kosztów zapraszasz na wesele fryzjerkę i stylistkę. A
                            może one będą siedziały w pokoju i czekały na sygnał? I oświeć mnie
                            proszę - co to znaczy, że pani stylistka poprawia "stylizację"?
                            Przesuwa loczek z lewej na prawą i zawiązuje kokardkę? O
                            przepraszam, na pewno przypina motylka w odpowiednim miejscu.
                            • zia86 Re: 387 18.06.10, 21:02
                              Dziewczyny, umówmy się ja nie chce za bardzo ciąć kosztów, no chyba,
                              że coś będzie kosztowało dużo za dużo czy też cena będzie
                              nieadekwatna do usługi albo poza granicami jakiegokolwiek rozsądku.
                              wink
                              Pani stylistka na pewno będzie na weselu bo to bardzo fajna kobieta i
                              myślę, że się zaprzyjaźnimy przez ten rok, także to oprócz tego, że
                              będzie musiała dopilnować naszych "zmian stylizacji". tongue_out A pani
                              fryzjerka też będzie w pogotowiu jakby się przy tych zmianach albo
                              przy nadmiernych tańcach coś się z fryzurą popsuło mnie,
                              narzeczonemu, druhnom czy mamom. smile
                              A pani stylistka po prostu sprawdzi czy wszystko jest ok czy czegoś
                              nie zdjąć/dodać itd. smile Albo w ostatnim momencie zmieni kokardę z
                              przodu do tyłu. ;P
                              No dziewczyny czepiacie się trochę dla samego czepiania. wink
                              • afortunada Re: 387 18.06.10, 21:09
                                a to tym razem merytorycznie, żeby nie było, że ja to się tylko zbijam.
                                Zia, mówisz, że wesele planujecie na 70 osób - w to są wliczeni jak rozumiem PM,
                                znajomki i rodzina?
                                a co z obsługą?
                                - kamerzyści - ekipa!
                                - fotograf + jakiś jego pomagier
                                - stylistka/i
                                - fryzjerka/i
                                - dekoratorka/i
                                - konsultantka/i
                                - goście od obsługi świateł
                                skoro oni wszyscy mają tak "czuwać nad przebiegiem sytuacji" - stylistka nad
                                stylizacją, fryzjerka nad fryzurą, dekoratorka nad dekoracją i cała reszta nad
                                całą resztą - to przecież tych od "obsługi" nie zamkniesz chyba w jakimś
                                oddzielnym pomieszczeniu, skoro mają na bieżąco monitorować salę, wygląd,
                                stylizację? ale do czego zmierzam: tak o "suchej buzi" mają siedzieć przez całą
                                noc? czy kanapki sobie mają przynieść? ja jakoś tego kompletnie nie widzę od
                                strony organizacyjnej. no bo co, skoro Ty z tymi paniami idziesz się przebierać,
                                to gdzie one byłyby DO tego momentu i gdzie OD tej chwili? tak za tobą będą
                                chadzać i patrzeć czy się nic nie zsuwa, nie odpada, nie opada i nie marszczy?
                                • zia86 Re: 387 18.06.10, 21:28
                                  Nie lubię słowa obsługa, bo ci ludzie to też nasi znajomi a niektórzy
                                  nawet pewnie przyjaciółmi zostaną przez ten czas, no ale niech
                                  będzie. wink
                                  Wesele jest na 80 osób. Oczywiście "obsługa" będzie miała 2 stoliki w
                                  tej samej sali co goście. Dostanie również jedzenie i picie, mamy
                                  inną cenę dla nich(bez wliczonego alkoholu).
                                  To będzie tak:
                                  - 6 kamerzystów
                                  - Fotograf(w sumie to nie wiem czy będzie ktoś do pomocy)
                                  - Pani stylistka
                                  - Panie konsultantki plus dwie panie asystentki pewnie
                                  - DJ plus konferansjer plus oświetleniowiec
                                  - Pani fryzjerka chyba

                                  Czyli około 16 osób, tyle mamy też policzone w budżecie. smile
                                  • papalaya [...] 18.06.10, 22:53
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • aretahebanowska Re: krótko 18.06.10, 23:07
                                      Teraz Zia nie będzie mogła zasnąć, tak się podnieciła. Następny tydzień
                                      będzie myśleć jak idealnie dograć szczegóły.
                                      • afortunada Re: krótko 18.06.10, 23:13
                                        Areta, ja płaczę ze śmiechu po tym twoim komencie!
                                        • aretahebanowska Re: krótko 18.06.10, 23:16
                                          A dziękować, dziękować. Nareszcie choć ktoś docenił. Tylko wbiłam się w
                                          dziwnym miejscu (bo też się podnieciłam wink.
                                          • afortunada Re: krótko 18.06.10, 23:21
                                            teraz to już mnie zmiażdżyłaś zupełnie big_grinbig_grinbig_grin
                                            • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:25
                                              A tak w ogóle to ja mam pytanie, co wy dziewczyny robicie w życiu, że
                                              macie tyle czasu na śledzenie wątku którego tematyka was nie interesuje
                                              i który was najwyraźniej drażni?
                                              • afortunada Re: krótko 18.06.10, 23:29
                                                ja w tej chwili sesję mam, ale dziś se zrobiłam dzień relaksu po męczącym
                                                tygodniu big_grin
                                                • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:35
                                                  Jesteś studentką to jesteś rozgrzeszona. smile
                                                  • afortunada Re: krótko 19.06.10, 00:01
                                                    dziękować, dziękować big_grin
                                          • monikapers Re: krótko 18.06.10, 23:28
                                            jak to Areta, a ja?
                                            wink

                                            Zia, coz to za pytanie? U nas w Polsce? Sorry ale jeśli Tobie Polska kojarzy sie
                                            z jakąś stylistyczna niedoróbką to już tylko Twój problem. Zgranie kolorystyczne
                                            kwiatów z zaproszeniem, kokardkami oraz słodyczami i tortem to raczej żadna sztuka.
                                            Musisz zapamiętać także i dostrzec w końcu, ze to, co zwykle publikujesz to
                                            przepiękne mistrzowskie obrazki, które z realiami nie muszą mieć wiele
                                            wspólnego, patrz Twoje zdjęcia z przymiarek i dekoracji sali.
                                            Zabrakło sprzętu, talentu, fotoszopa, a może wszystkiego razem i nici.

                                            To, co oglądzasz jest NORMALNE i da się u nas w Polsce TAK właśnie.
                                            Niekoniecznie potrzebny jest gigant budżet i sztab florystko-stylistek.
                                            Wystarczy dobry gust, poczucie estetyki i świadomość, czego się chce.
                                            smile
                                            • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:32
                                              Ja się głównie martwię słodkościami. smile Bo czasem najlepsze chęci nie
                                              wystarczą. Skoro większość osób z branży cukierniczej jeszcze dwa lata
                                              temu nie potrafiło zrobić prostego tortu angielskiego to nie wróży to
                                              dobrze.
                                              Tak na pewno piękne zdjęcia, oświetlenie itd. dają dużo.
                                              • inaa1 Re: krótko 19.06.10, 15:18
                                                zia86 napisała:

                                                > Ja się głównie martwię słodkościami. smile Bo czasem najlepsze chęci nie
                                                > wystarczą. Skoro większość osób z branży cukierniczej jeszcze dwa lata
                                                > temu nie potrafiło zrobić prostego tortu angielskiego to nie wróży to
                                                > dobrze.


                                                no jak to tak. nie ufasz zatrudnionym przyjaciółkom-konsultantkom, że znajdą Ci
                                                odpowiednich cukierników?
                                                • zia86 Re: krótko 19.06.10, 15:31
                                                  Oczywiście, że ufam, że znajdą najlepszych. smile I również wierzę, że ci
                                                  najlepsi nie zrobią mi na złość zepsują zamówienie. Jednak czasami to
                                                  nie wystarcza, tak jak się to stało przy torcie Emi.
                                            • aretahebanowska Re: krótko 18.06.10, 23:36
                                              Oj, przepraszam sad. Nie zapomniałam ale nie dość, że się podnieciłam, to
                                              jeszcze po piwku jestem i tak mnie przyćmiło big_grin big_grin big_grin. Zia - a ty spać,
                                              a nie na necie siedzieć, bo Ci sił nie starczy na te Twoje przymiarki i
                                              relacji nie będzie. A jednakowoż te relacje życie me nędzne ubarwiają.
                                              • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:38
                                                Ja mam bardzo dużo sił a tryb życia to nocny prowadzę. Zdarza się, że
                                                wy już sobie śpicie wszystko a ja dalej forum pilnuje. wink
                                      • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:15
                                        A może i będę i co w tym złego? wink Już się nawet spodobać nic nie może,
                                        same powiedzcie nie zrobiły te zdjęcia na was żadnego wrażenia, nie
                                        podobają się? smile
                                        A następny tydzień to ja mam wyjazdowymi przymiarkami zajęty, o! tongue_out
                                        • aretahebanowska Re: krótko 18.06.10, 23:20
                                          Nie podoba się i już, plastikowe to jakieś takie. A z tym gniazdem to
                                          racja. Już zapomniałam o tym ciekawym ornitologicznym motywie, szczegółowo
                                          wcześniej omówionym. Nie zmęcz się tylko tymi przymiarkami za bardzo. A
                                          propos - jak tam sesja, bo jakby nadal trwa. Będzie stypendium big_grin?
                                          • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:24
                                            Sesja w jak najlepszych porządku. smile Wszystko w porządku i to z niezłą
                                            średnią nawet. Jak widać intensywne przygotowania ślubne wcale nie
                                            muszą przeszkadzać w edukacji.
                                        • afortunada Re: krótko 18.06.10, 23:30
                                          > same powiedzcie nie zrobiły te zdjęcia na was żadnego wrażenia, nie
                                          > podobają się? smile

                                          a nie było różowego?
                                          • zia86 Re: krótko 18.06.10, 23:36
                                            Nie, dlaczego? A te kolory się nie podobają? smile
                                    • aretahebanowska Re: krótko 18.06.10, 23:09
                                      Oj, przepraszam. Chyba podpięłam się nie pod to co trzeba..
                                  • joanka-r Re: 387 19.06.10, 08:41
                                    ''To będzie tak:
                                    - 6 kamerzystów
                                    - Fotograf(w sumie to nie wiem czy będzie ktoś do pomocy)
                                    - Pani stylistka
                                    - Panie konsultantki plus dwie panie asystentki pewnie
                                    - DJ plus konferansjer plus oświetleniowiec
                                    - Pani fryzjerka chyba

                                    Czyli około 16 osób, tyle mamy też policzone w budżecie.
                                    --''

                                    6 kamerzystów? matko i corko ludzie w ogóle odchodzą od filmowania a ty lecisz po bandzie. Nie pomyślalaś , ze goscie mogą czuć sie skrepowani? nie wszyascy tolerują jednego kamerzyste, ktory im do talerza z rosołem zagląda...męczocę to bedzie.
                                    w zasadzie fryzjerka to jest wam zbędna na weselu, chyba ze będziesz myć glowe i zmieniać stylizacje do 2 kreacji.
                                    • joanka-r Re: 387 19.06.10, 08:42
                                      sorry za literówki pisze lewą ręką
                                    • zia86 Re: 387 19.06.10, 12:02
                                      To skrót myślowy. smile Kamerzystów samych będzie 3, do tego dźwiękowiec i
                                      ludzie od flycamu. I na pewno nikt nikomu nie będzie do rosołu
                                      zaglądał, widziałaś w ogóle jakiekolwiek produkcje naszych kamerzystów?
                                    • arwena84 Re: 387 19.06.10, 15:33
                                      Warto zobaczyć jakie filmy robi MP Studio. Nie są to typowe weselne dłużyzny z
                                      obowiązkowym filmowaniem jedzenia... Ale lepiej od razu skrytykować coś, czego
                                      się nigdy nie widziało.

                                      • zia86 Re: 387 19.06.10, 15:35
                                        Dokładnie, zwłaszcza, że cały film będzie trwał godzinę, no może
                                        godzinę dziesięć bo będą jeszcze poprawiny w końcu. smile
                                      • joanka-r Re: 387 19.06.10, 18:57
                                        ''Warto zobaczyć jakie filmy robi MP Studio.''

                                        ja wiem czy warto? kamerzysta jak kamerzysta czym moze sie róznic taki filmik od filmiku firmy XY?
                                        • chocoladette Re: 387 19.06.10, 19:03
                                          Twoje czepianie sie dla samego czepiania robi sie smiertelnie nudne.
                                          Mam wrazenie, ze jestes najsmieszniejszym gatunkiem pospolitego trola, tyle, ze
                                          Ty jestes dodatkowo strasznie sfrustrowana.
                                        • zia86 Re: 387 19.06.10, 20:51
                                          A widziałaś? Naprawdę się różnią. Może są trochę wystudiowane(choć moim
                                          zdaniem nie są) ale naprawdę wolę takie niż film o jedzeniu rosołu.
                                          Dziewczyny które mówią, że filmy są wystudiowane, widziałyście film z
                                          zabawy?
                                          • inaa1 Re: 387 19.06.10, 21:13
                                            pisałam o filmach, które można zobaczyć na ich stronie. czyli głównie z
                                            przygotowań, plenerów.

                                            oprócz tego, że wystudiowane są, w moim odbiorze, przerażająco smutne.
                                            smętna muzyka, widok samotnego pana młodego ubierającego się w opustoszałym,
                                            ciemnym pokoju.
                                            obrazki z przygotowań panny młodej sprawiają wrażenie, jakby kamerzyści wygonili
                                            wszystkich oprócz PM/fryzjerki/makijażystki/od biedy świadkowa też mogła zostać,
                                            żeby tylko mieć ,,dobre ujęcie".

                                            w większości przypadków przygotowania wyglądają zupełnie inaczej - bardziej jak
                                            z filmu ,,Moje wielkie, greckie wesele". i tego mi w tych filmach brakuje -
                                            radosnej krzątaniny, emocji, lekkiego bałaganu.


                                            ten filmik z ,,pleneru" w metrze- no nie da się ukryć, że para jest skrępowana,
                                            czuje się nieswojo.

                                            mnie takie coś odrzuca.
                                            • zia86 Re: 387 19.06.10, 21:27
                                              Dla mnie na pewno nie są smutne. Był tam niedawno taki filmik gdzie PM
                                              była z druhnami i na pewno smutno nie było. No ale rozumiem, że może
                                              się po prostu nie podobać. wink
                                              U nas na pewno będzie mnóstwo ludzi się przewijało więc nie będzie
                                              szans na samotne ujęcia. Ale i miejsca będzie zapewnione dużo żeby
                                              każdy wykonywał swoją pracę w sprzyjających warunkach. smile
                                              • fro.tto Re: 387 19.06.10, 22:35
                                                Zia - czy to jest Twój kosciół i Twoja ekipa filmowa? wink

                                                www.plotek.pl/plotek/51,79592,8035570.html?i=2
                                                • zia86 Re: 387 19.06.10, 22:58
                                                  Nie. wink Ale jak zwykle telewizyjna stylizacja PM nie powala.
                                                • joanka-r Re: 387 20.06.10, 10:13
                                                  'Zia - czy to jest Twój kosciół i Twoja ekipa filmowa?

                                                  www.plotek.pl/plotek/51,79592,8035570.html?i=2

                                                  nawet pan młody podobny.....'
                                              • niektorymodbija Re: 387 19.06.10, 22:39
                                                Napisze duzymi literami, bo inaczej to chyba Zii umyka to nieistotne
                                                pytanie, przez przypadek ofkors wink
                                                JAKI MASZ STOSUNEK DO LAMANIA PRAW AUTORSKICH NA SWOIM BLOGU?
                                                • zia86 Re: 387 19.06.10, 22:57
                                                  Wydawało mi się, że już kiedyś odpowiadałam na to dlatego nie
                                                  odpisuje. Ja nie pokazuje tych rzeczy jako swoich zdjęć czy
                                                  inspiracji, tylko szperam za nimi i pokazuje je jako pomoc dla PM
                                                  które nie mają tyle czasu na przeszukiwanie miliona stron. smile Zresztą
                                                  dużo blogów tak robi. Nie biorę też za to pieniędzy. Robię to
                                                  wszystko dla innych PM które w innym wypadku z braku czasu czy chęci
                                                  nie miałyby dostępu do takich materiałów.
                                                  Na pewno autorom materiałów to nie przeszkadza, bo przecież
                                                  zamieszczają to w celu zainspirowania PM i chęci uczynienia ich wesel
                                                  jeszcze bardziej atrakcyjnymi więc jeśli takie zdjęcia dotrą do
                                                  większej ilości PM to tylko lepiej. smile
                                                  • niektorymodbija Re: 387 19.06.10, 23:13
                                                    Zia,przeczytaj pytanie jeszcze raz. Nie zrozumialas.
                                                    Nie pytam o to DLACZEGO zamieszczasz te zdjecia, tylko co sadzis o
                                                    LAMANIU PRAWA.
                                                    Wykroczenie czy przestepstwo pozostaje przestepstwem nawet jesli nie
                                                    jest sie pociaganym do odpowiedzialnosci karnej...
                                                    I tak po ludzku, przyzwoiciej byloby, niezaleznie od wymagan prawych,
                                                    po prostu podawac zrodlo...
                                                  • ruda_80 Re: 387 19.06.10, 23:31
                                                    zia86 napisała:
                                                    > Na pewno autorom materiałów to nie przeszkadza, bo przecież
                                                    > zamieszczają to w celu zainspirowania PM i chęci uczynienia ich
                                                    wesel
                                                    > jeszcze bardziej atrakcyjnymi więc jeśli takie zdjęcia dotrą do
                                                    > większej ilości PM to tylko lepiej. smile


                                                    Hahahaaa pani przyszły prawnik smile)))). Powalił mnie szczególnie
                                                    fragment "autorom to na pewno nie przeszkadza" smile Ale oddaje on
                                                    całą Twoją słodko-naiwną osobowość. Autorom muzyki np. nielegalnie
                                                    kopiowanej i ściąganej z internetu na pewno też to nie przeszkadza,
                                                    bo przecież nagrywają muzykę w celu zainspirowania ludu i uczynienia
                                                    jego wolnego czasu bardziej atrakcyjnym więc jeśli ta muzyka dociera
                                                    do większej ilości osób to tylko lepiej..... Widzisz jakieś analogie
                                                    czy zbyt skomplikowne?
                                                    Rozumiesz co to są prawa autorskie? I to że coś nie może być np.
                                                    kopiowane i rozpowszechnianie bez zgody autora? I dzieje się to z
                                                    jakiegoś konkretnego powodu?
                                                  • zia86 Re: 387 19.06.10, 23:34
                                                    Jest jedna podstawowa różnica. Autorzy muzyki, tekstów, filmów itd.
                                                    zarabiają na nich, natomiast autorzy inspiracji dla PM nie.
                                                  • amarantha Re: 387 19.06.10, 23:57
                                                    No nie... sądzisz, że zdjęcia, stylizacje i cała reszta zrobiły się same? Ktoś wziął za to ciężką kasę. "Inspiracje dla PM", bogowie drodzy, naprawdę myślisz, że ci ludzie robią to z dobroci serca i za darmo?

                                                    Czego w sformułowaniu "Images and content may not be copied, reproduced or posted on any other blog without expressed written permission" nie rozumiesz?
                                                  • niektorymodbija Re: 387 20.06.10, 10:32
                                                    Chyba, ze sa .. konsultantami slubnymi i taki blog jest dla nich
                                                    swoista reklama.
                                                  • aretahebanowska Re: 387 20.06.10, 11:01
                                                    "NOTE: This blog post may not be copied, reproduced or posted on any other
                                                    blog without expressed written permission from WedLuxe® Magazine." - to tak
                                                    odnośnie wklejonych, niebieskich obrazków.
                                                  • zia86 Re: 387 20.06.10, 13:08
                                                    Ja robię to dla innych PM. smile Nie pobieram od tego żadnego
                                                    wynagrodzenia a niektóre firmy reklamuje za darmo bo uważam, że
                                                    wykonują bardzo dobrą robotę na światowym poziomie i takie firmy
                                                    należy promować.
                                                    Naprawdę wszyscy na tym dobrze wychodzą. Oczywiście jeśli ktoś się
                                                    zgłosi i po rozmowie ze mną nadal uzna, że sobie nie życzy to usunę o
                                                    co będzie prosił.
                                                  • aretahebanowska Re: 387 20.06.10, 13:15
                                                    To załączaj linki do stron i będzie cacy. Tylko fajnie by ten Twój blog
                                                    wtedy wyglądał wink, sam podkreślony tekst. Wszystko masz przecież
                                                    ściągnięte od kogoś.
                                                  • zia86 Re: 387 20.06.10, 13:27
                                                    Areta to nie jest ściągnięte. Na takiej zasadzie działają wszystkie
                                                    blogi ślubne. smile
                                                  • bramstenga Re: 387 20.06.10, 14:28
                                                    Oczywiście jeśli ktoś się
                                                    > zgłosi i po rozmowie ze mną nadal uzna, że sobie nie życzy to usunę o
                                                    > co będzie prosił.

                                                    Sorry, ale to nie tak działa. To Ty musisz poprosić właściciela o zezwolenie na publikację, w przeciwnym razie łamiesz prawo.
                                                    ~bramstenga
                                                  • bramstenga Re: 387 20.06.10, 07:40
                                                    Zresztą
                                                    > dużo blogów tak robi.

                                                    Uhm. A wielu ludzi kradnie i gwałci.

                                                    >> Na pewno autorom materiałów to nie przeszkadza,

                                                    Owszem, przeszkadza, skoro na stronie jest wyraźna mowa o zakazie publikacji
                                                    na blogach
                                                    .

                                                    bo przecież
                                                    > zamieszczają to w celu zainspirowania PM i chęci uczynienia ich wesel
                                                    > jeszcze bardziej atrakcyjnymi

                                                    Sorry, ale czy Ty urodziłaś się wczoraj? Otóż uświadamiam Ci, że twórcy tego
                                                    typu stron mają głęboko w dupie "uczynienie wesel jeszcze bardziej atrakcyjnymi"
                                                    (przy okazji kolejna prośba: zrób coś z tą Twoją polszczyzną, bo naprawdę zęby
                                                    bolą, jak się to czyta). Oni zarabiają pieniądze. Na zdjęciach, które Ty
                                                    radośnie wklejasz. A zresztą skoro masz taką pewność co do ich intencji, to
                                                    prostu zwróć się z prośbą o zamieszczenie materiałów
                                                    . W czym problem?
                                                    ~bramstenga
                                      • inaa1 Re: 387 19.06.10, 19:47
                                        arwena84 napisała:

                                        > Warto zobaczyć jakie filmy robi MP Studio. Nie są to typowe weselne dłużyzny z
                                        > obowiązkowym filmowaniem jedzenia...


                                        zdaję sobie sprawę z lekkiej absurdalności tego, co napiszę.
                                        oni są za dobrzy technicznie na takie okazje. dla PM i ich rodzin taki film na
                                        pewno będzie czymś ważnym i emocjonującym.
                                        natomiast na przykład dla mnie jako postronnego odbiorcy ich filmy są niczym
                                        polskie telenowele - ładnie filmowane ale ,,sztywni" aktorzy, kwestie wygłaszane
                                        drętwym tonem, na siłę wystudiowane pozy.
                                        niestety na twarzach widać spięcie, niepewność, nerwowe zerkanie w bok.
                                        i mimo wszystko źle się je ogląda.
                                        • mohito86 Re: 387 19.06.10, 20:03
                                          Inaa zdaje się, że kilka tygodni temu Zia pokazała tu "trailer"
                                          jakiejś pary kręcony przez MP Studios - napisałam wtedy prawie
                                          identyczny komentarz jak Ty terazsmile
                                  • inaa1 Re: 387 19.06.10, 14:27
                                    > To będzie tak:
                                    > - 6 kamerzystów
                                    > - Fotograf(w sumie to nie wiem czy będzie ktoś do pomocy)
                                    > - Pani stylistka
                                    > - Panie konsultantki plus dwie panie asystentki pewnie
                                    > - DJ plus konferansjer plus oświetleniowiec
                                    > - Pani fryzjerka chyba



                                    brzmi jak z planu jakiegoś ,,Big Brother Wedding".

                                    a tak na serio to ilość przypadającej obsługi filmowo-fotograficznej na ilość
                                    gości jest nieco absurdalna. 80 zaproszonych gości, z czego część nie przyjdzie
                                    (nigdy nie ma 100% zaproszonych).

                                    obawiam się, że może to stworzyć dyskomfort gości.
                                    tylu kamerzystów (i fotograf piszesz potem, że jest ich trzech, ale to i tak
                                    dużo) kręcących się wśród 70-80 osób?
                                    kiepska zachęta do dobrej zabawy.
                                    • zia86 Re: 387 19.06.10, 15:32
                                      Będzie dobrze. smile Kamerzyści będą niezauważalni. Poza tym nasi goście
                                      to otwarci młodzi ludzie, nie boją się kamer. A kamerzyści i fotograf
                                      zostają tylko do oczepin.
                                      • bramstenga Re: 387 20.06.10, 09:31
                                        >Kamerzyści będą niezauważalni.

                                        Jasne, i te ich wszystkie krany i wysięgniki też. Oraz urządzenia do
                                        oświetlenia. A w razie czego wynajmie się Copperfielda, żeby zniknął, co trzeba.
                                        ~bramstenga
                                  • bell82 Re: 387 20.06.10, 14:43
                                    zia86 napisała:

                                    > Nie lubię słowa obsługa, bo ci ludzie to też nasi znajomi a niektórzy
                                    > nawet pewnie przyjaciółmi zostaną przez ten czas, no ale niech
                                    > będzie. wink
                                    > Wesele jest na 80 osób. Oczywiście "obsługa" będzie miała 2 stoliki w
                                    > tej samej sali co goście. Dostanie również jedzenie i picie, mamy
                                    > inną cenę dla nich(bez wliczonego alkoholu).
                                    > To będzie tak:
                                    > - 6 kamerzystów
                                    > - Fotograf(w sumie to nie wiem czy będzie ktoś do pomocy)
                                    > - Pani stylistka
                                    > - Panie konsultantki plus dwie panie asystentki pewnie
                                    > - DJ plus konferansjer plus oświetleniowiec
                                    > - Pani fryzjerka chyba
                                    >
                                    > Czyli około 16 osób, tyle mamy też policzone w budżecie. smile

                                    ja sie pytam , to jest jakis zart??? takiego fenomenu to chyba nawet slub
                                    ksiazecy nie widzial, powaznie poprawiasz mi humor
                                    • lilka96 Re: 387 20.06.10, 16:12
                                      > > To będzie tak:
                                      > > - 6 kamerzystów
                                      > > - Fotograf(w sumie to nie wiem czy będzie ktoś do pomocy)
                                      > > - Pani stylistka
                                      > > - Panie konsultantki plus dwie panie asystentki pewnie
                                      > > - DJ plus konferansjer plus oświetleniowiec
                                      > > - Pani fryzjerka chyba
                                      > >
                                      > > Czyli około 16 osób, tyle mamy też policzone w budżecie. smile

                                      Coz za dyskryminackja plci meskiej!!!!
                                      Tam gdzie kobieta to Pani stylistka, pani florystka, pani....
                                      A jak facet to sucho brz Pan!!!!!
                                      Zia!!!! Napewno Panom bedzie (jest) przykro, troche empatii, szanuj
                                      innych...
                                      wink))
                                      A tak na marginesie, nie jestes po imieniu ze swoimi damami dworu???
                                      L.
                                    • joanka-r Re: 387 21.06.10, 07:37
                                      Ja to chyba osobiście do Krakowa pojadę zobaczyć to wszystko na własne oczy....aż trudno w to wszystko uwierzyć.


                                      Nie płakałam po prezydencie, ale będe płakać jak zostanie nim Jarosław.....
                                      • zia86 Re: 387 21.06.10, 09:37
                                        Oczywiście zapraszam. smile
                                        • chomiczkami Re: 387 21.06.10, 16:58
                                          Taaak... przyszłoroczne plany wakacyjne zakładają wycieczkę do Krakowa w lipcu smile.
                                        • arwena84 Re: 387 21.06.10, 19:18
                                          Będziesz mieć sporą publiczność. smile
                      • e.milia Re: 387 20.06.10, 21:18
                        > Hm. No cóż. Ja za każdym razem jak jestem na weselu, widzę, że panna młoda po
                        > północy zrzuca kilogramy sukni ślubnej (jakoś tak się składa, że w większości
                        > znajome panny młode decydują się na strojne suknie z imponującymi spódnicami) i
                        > zakładają inne sukienki, często również jasne.


                        W sumie wczoraj widziałam takie przebranie się drugi raz. Ale, tak jak
                        zauważyłaś, ma to na celu zrzucenie kilogramów sukni ślubnej, czyli przebranie
                        się w coś wygodniejszego, lżejszego, luźniejszego, a nie w druga suknię ślubną.
                        Ma więc jakąś określoną funkcję, zresztą obie dziewczyny mówiły, że przebrały
                        się ze względu na wygodę, bo np. zmęczyły się po kilku godzinach w ciężkiej
                        ślubnej sukni.
                        • zia86 Re: 387 20.06.10, 21:23
                          Ale ja też przebiorę się w lekką suknie. smile Pierwsza kreacja będzie
                          bardziej rozbudowana a druga lejąca się wieczorowa. smile Tylko będzie
                          biała a nie np. niebieska albo zielona. Uważam, że jeśli jestem PM to
                          mogę na swoim weselu wystąpić dwa razy w bieli. wink
                  • gryzikiszka Re: 387 18.06.10, 09:45
                    emily_valentine napisała:

                    > > rodzice też się będą przebierać(podobno taki jest zwyczaj) i nikt
                    > z
                    > > tego problemu nie robi. wink
                    >
                    >
                    > NIEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!
                    > Wydawało mi się, że ten zwyczaj zaginął wraz z końcem lat 90-tych i
                    > już nigdy nie wróci uncertain
                    > Zia, to nie jest "trendy" by się przebierać w trakcie wesela.
                    Uwierz
                    > mi tongue_out
                    To aż taki obciachsmile? U mnie np. mama chce się przebrać, ale nie w
                    trakcie wesela, tylko na wesele (choć nie wiem, jak to ma wyglądać
                    logistyczniesmile Po prostu na wesele można bardziej zaszaleć, a nie
                    koniecznie występować w sukience, która nadaje się do kościoła.
                    Myślę, że to całkiem niezły pomysł...
                    • emily_valentine Re: 387 18.06.10, 20:54
                      Ależ skąd, to żaden obciach się przebrać wink
                      Po prostu tak jak napisały wcześniej dziewczyny, kiedyś był taki
                      zwyczaj, że po oczepinach zakładało się sukienkę z cywilnego. Ale
                      ten zwyczaj wymarł śmiercią nautralną w momencie, gdy wprowadzono
                      śluby konkordatowe i druga sukienka najzwyczajniej już nie była
                      potrzebna. Po prostu teraz już nikt (albo prawie nikt wink ) się nie
                      przebiera. Zresztą po co? Czy to nie sama przyjemność ponosić jak
                      najdłużej białą sukienkę z kościoła? Więcej podobnych okazji może
                      już nie być tongue_out
                      • zia86 Re: 387 18.06.10, 21:03
                        Ja swoje sukienki będę nosić równo po 7 godzin. wink Emi ty wiesz jak ja
                        mam z sukienkami i że ciężko mi się zdecydować dlatego przytulę
                        najładniejszą z każdego stylu jaki mi pasuje. A potem znajdę dla nich
                        zastosowanie np. na plenerach. smile
                        • emily_valentine Re: 387 18.06.10, 21:12
                          Wiem wiem wink
                          Chcesz się przebrać, to się przebierzesz. Mama też smile
                          Mnie się po prostu przebieranie kojarzy tak jak napisałam z dawnymi
                          czasami, może dlatego tak jakoś mnie to trochę razi wink Podobnie
                          jest ze strojami. Już nikt nie ubiera na wesela ciężkich sukien
                          balowych. Teraz większość ludzi ubiera się lekko i swobodnie i też
                          nie ma potrzeby się przebierać, żeby sobie ulżyć wink
                          • emily_valentine Re: 387 18.06.10, 21:22
                            Zia, posłałam Ci newslettera z nową kolekcją CL. Ale pewnie i tak
                            już ją znasz big_grin
                            • zia86 Re: 387 18.06.10, 21:29
                              Na gazetowego? Nie mam nic.
                              • zia86 Re: 387 18.06.10, 21:31
                                Mam już. smile Nie ten mail. Właśnie dzisiaj próbowałam ją obejrzeć. Mało
                                niestety jest bucików takich które nadawały by się do sukni bo wiadomo,
                                że to zimowa kolekcja.
        • kotka.zielonooka Re: 387 24.06.10, 21:27
          aretahebanowska- dziękuję ze zauważyłaś subtelną różnice miedzy
          a !
          Ja wiem ze to nie forum-ortografia ale mi już kły zgrzytają jak czytam
          " suknie wybrałam/założyłam "
          TĘ! tę! tę!!!! suknie/książkę/ belkę itd.
          "tą" np. tą ścierką to można najwyżej przez łeb dostać smile
          • aretahebanowska Re: 387 24.06.10, 22:52
            Ja nie chciałam tak brutalnie zwracać na to uwagi. W swojej skromności
            mam nadzieję jednakowoż, że ktoś kto mnie czyta, robi to uważnie i może
            dzieki temu wchłonie nieco wiedzy ortograficznej. Nie żebym się miała
            za specjalistkę, ale od "tą sukienkę" też mnie zęby bolą i przez
            dentystę niedługo pójdę z torbami.
          • pinkmonkey Re: 387 25.06.10, 11:24
            no nie do końca... możemy sie przecież zgodzić, że forum to
            nieoficjalna korespondencja wink

            "Językoznawcy różnie tę opinię uściślają. Jedni mówią, że biernikowe
            tą można tolerować tylko w swobodnym języku mówionym, inni – że
            także w nieoficjalnych tekstach pisanych, np. w prywatnej
            korespondencji.

            Mirosław Bańko, PWN"

            poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6217
          • chomiczkami Re: 387 25.06.10, 23:30
            Ach
            Błąd językowy
            Preskryptywizm

            W pierwszym linku jest napisane, że najnowsze ustalenia normatywne mówią, że w
            formie swobodnej można mówić np. "tą suknię".

            W drugim zaś napisano, że ludzie wykształceni, ze środowisk akademickich,
            odrzucają preskryptywizm, czyli normatywność i kieruję się w stronę opisowości:
            czyli znów "tą suknię".

            I nie ma co zgrzytać kłami.
            • aretahebanowska Re: 387 25.06.10, 23:41
              "Przyszłem z pracy do domu. Chciałem wziąść gazete ze stołu i
              poczytać, ale żona krzykneła żeby nie włanczać światła." big_grin
              • afortunada Re: 387 26.06.10, 00:04
                nie "krzyknęła", tylko "krzykła" tongue_out
      • joanka-r Re: 387 17.06.10, 21:35
        ''i co się okazało wbrew pozorom, że suknie lejące nie są dla mnie,
        leżała bardzo dobrze i co najważniejsze świetnie w niej wyglądałam. ''
        to dla ciebie czy nie? jakoś pogubiłaś sie albo z emocji robisz literówki.


        '' Jedno jest pewne, nie mogę
        mieć zwykłego gorsetu ani przedłużanej podkreślonej talii.''

        zawsze ci mowiłam, ze suknia typu rybka nie jest dla ciebie, bo podkreśla twoja chudość, ktora atutem w Twoim wypadku nie jest. Dobrze wyglądałaś w tej JP , ktorej fotki przysłałaś na mejla.
        • aureolkaa Re: 387 17.06.10, 22:51
          Zią, proponuję, żebyś na uszczypliwe komentarze wogóle nie reagowała. Bez sensu
          tłumaczyć sie przed babami, które albo zazdroszczą Ci budżetu, albo złośliwie
          czy z nudów komentują wszystko tak, aby Cię urazić. Niech się zajmą swoimi
          dziećmi, skoro swój ślub i wesele mają za sobą. Jak tu czytać wątek, gdzie
          głupie krowy powtarzają te swoje mądrości na każdym kroku. Jedź Ty se nawet na
          Marsa na podróż poślubną-im g**no do tego.
          3mam kciuki, hajtam się ok 2 tygodni przed Tobą, pewno coś sobie ściągnę z
          wyszukanych przez Ciebie inspiracji. 3maj się!
          • aretahebanowska Re: 387 17.06.10, 23:00
            O! Nowa! I jak kulturalna do tego big_grin. Dlaczego tylko krowa? W
            naszym języku jest tyle pięknych obraźliwych słów.
            • martina.15 Re: 387 17.06.10, 23:17
              hihi nie czuje sie krowa, bo slub przede mna, upieklo mi sie tongue_out

              spoko spoko, za kilka miesiecy zrozumiesz o co w tym chodzi wink
              • kotka.zielonooka Re: 387 24.06.10, 21:46
                Muuu smile to tak apropos krów

                a ja mam pytanie do zia
                6 kamerzystów mnie nie zmoglo wink
                ale zdziwlam sie ze na alubie bedą konsultantki (liczba mnoga!) + 2 asystentki (
                znow liczba mnoga)
                czyli minimum 4 babki (a moze wiecej?) od konsultowania i zarządzania i
                koordynowania weselem?!
                • emily_valentine Re: 387 25.06.10, 08:28
                  Dziewczyny, o tym też już tu było tongue_out Zia ma kłopoty z piosownią i
                  już to było wyjaśniane. Nie powiem, że mi to nie przeszkadza tak jak
                  Wam, ale staram się nie zwracać na to uwagi w miarę możliwości wink

                  Kotka, są 2 panie konsultantki i to chyba wszystko z tego co ja się
                  orientuję. O asystenetkach pierwsze słyszę. Ale te konsultantki na
                  chleb by nie zarobiły, gdy jeszcze kogoś zatrudniały i dzieliły się
                  kasą. Ale może się mylę wink
                  • e.milia Re: 387 25.06.10, 09:29
                    Ale Zia sama napisała wink

                    > To będzie tak:
                    > - 6 kamerzystów
                    > - Fotograf(w sumie to nie wiem czy będzie ktoś do pomocy)
                    > - Pani stylistka
                    > - Panie konsultantki plus dwie panie asystentki pewnie
                    > - DJ plus konferansjer plus oświetleniowiec
                    > - Pani fryzjerka chyba
                    >
                    > Czyli około 16 osób, tyle mamy też policzone w budżecie.
                    • emily_valentine Re: 387 25.06.10, 09:39
                      Faktycznie wink
                      Myślę, że jednak 2 panie sobie świetnie poradzą z ogarnięciem jednej
                      imprezy. Im więcej osób, tym więcej zamieszania tongue_out
                      • e.milia Re: 387 25.06.10, 09:55
                        Też mi się tak wydaje wink
                    • zia86 Re: 387 25.06.10, 12:50
                      Tak panie konsultantki będą miały na samą koordynacje jakieś
                      asystentki(liczba nieznana) bo pracy jest tyle, że dwie to będzie za
                      mało. Zresztą się nie dziwie, jedna pani musi być cały czas z nami i
                      ogarniać przygotowania, druga musi być na sali i wszystkiego
                      dopilnowywać, przydało by się też żeby jedna była w kościele no i
                      ktoś powinien być na wypadek różnych zdarzeń, w sensie jakby trzeba
                      było jeździć coś przywozić kupować na ostatnią chwilę. Wierzcie mi
                      naprawdę będzie mnóstwo roboty.
                      • arwena84 Re: 387 25.06.10, 12:53
                        Ja chyba tego nie ogarniam. To nie jest tak, że konsultant jest podczas
                        przygotowań, później w kościele razem z PM, a następnie jedzie na salę? Przecież
                        te wydarzenia rozgrywają się w innym czasie.
                        • zia86 Re: 387 25.06.10, 13:00
                          Konsultant jest od 6 rano, dlatego zawsze są 2 konsultantki bo jedna
                          jest w kościele i na sali a druga np. z PM. One muszą przede
                          wszystkim dopilnować przygotowań czyli tego żeby wszyscy wywiązali
                          się z tego co mają robić. Ale ponieważ u nas jest do ogarnięcia aż 16
                          osób z samych przygotowań do tego ogromne przygotowania na
                          sali(dekoracja, 3 różne miejsca, pokoje, zakwaterowanie gości itd.) i
                          do tego w kościele to dwie osoby to po prostu za mało. Pamiętacie
                          film Ślubne wojny gdzie ta konsultantka ślubna miała sztab ludzi, no
                          to właśnie tego typu imprezę szykujemy. Wiecie zrobić spójną wizję to
                          jedno ale potem dopilnować żeby każdy element wypalił to zupełnie co
                          innego i jest z tym mnóstwo pracy.
                      • joanka-r Re: 387 25.06.10, 21:27
                        ''Tak panie konsultantki będą miały na samą koordynacje jakieś
                        asystentki(liczba nieznana) bo pracy jest tyle, że dwie to będzie za
                        mało. ''

                        to z 16 dodatkowych osób wyjdzie ci 25. 25 dodatkowych osob ktorym musisz zapewnic jedzenie, picie, i zaplacić za to.
                        • zia86 Re: 387 25.06.10, 23:34
                          Nie wyjdzie. smile 16 osób jest już przecież policzone z asystentkami.
                          Liczyliśmy maksy żeby się przygotować. A w ogóle to cena za talerzyk
                          dla obsługi jest nieduża więc 1 czy 2 osoby więcej nie robią różnicy.
                          • magdalena.ko Re: 387 26.06.10, 01:02
                            zia86 napisała:

                            w ogóle to cena za talerzyk
                            > dla obsługi jest nieduża więc 1 czy 2 osoby więcej nie robią
                            różnicy.

                            Na takie myślenie uważaj. Przy organizowaniu ślubu i wesela jest
                            bardzo dużo wydatków. Gdyby tak do każdego z nich dodać choćby 50
                            zł, znowu uzbierałaby się ładna sumka wink. Także w tej kwestii
                            proponuję mniejszą elastyczność. Ale spoko, nauczysz się przy
                            pierwszym większym remoncie - worek bez dna wink.
                  • aretahebanowska Re: 387 25.06.10, 10:09
                    Przyszły prawnik, który nie umie zredagować poprawnie tekstu?
                    Proszę Cię, zasmuca mnie to wink. Ja generalnie się nie czepiam, ale
                    można sobie taki tekst przed wysłaniem przeczytać, można zrobić
                    korektę. To nie jest trudne. Wszystkie tu przestrzegają zasad
                    dobrego wychowania, przygotowują eleganckie przyjęcia z klasą, a
                    wiele nie potrafi poprawnie pisać. A maturę jak zdała? Kolejna
                    dyslektyczka? Będę okrutna ale uważam, że prawdziwych dyslektyków
                    wcale nie ma tak wielu. To często skutek nieczytania (sprawdziłam -
                    pisze się razem) książek. Jak się dużo czyta to się zapamiętuje, a
                    Zia ma podobno dobrą pamięć. Mój kolega małżonek też przez całą
                    szkołę miał papier winkbig_grin.
                    • magdalena.ko Re: 387 25.06.10, 10:44
                      aretahebanowska napisała:

                      > Przyszły prawnik, który nie umie zredagować poprawnie tekstu?
                      > Proszę Cię, zasmuca mnie to wink. Ja generalnie się nie czepiam,
                      ale
                      > można sobie taki tekst przed wysłaniem przeczytać, można zrobić
                      > korektę. To nie jest trudne. Wszystkie tu przestrzegają zasad
                      > dobrego wychowania, przygotowują eleganckie przyjęcia z klasą, a
                      > wiele nie potrafi poprawnie pisać. A maturę jak zdała? Kolejna
                      > dyslektyczka? Będę okrutna, ale uważam, że prawdziwych
                      dyslektyków
                      > wcale nie ma tak wielu. To często skutek nieczytania (sprawdziłam
                      -
                      > pisze się razem) książek. Jak się dużo czyta, to się
                      zapamiętuje, a
                      > Zia ma podobno dobrą pamięć. Mój kolega małżonek też przez całą
                      > szkołę miał papier winkbig_grin.



                      Aretko! Pięknie! Jeszcze tylko popracuj nad przecinkami, a będę
                      mogła wystawić Ci 5! Nie mogę się doczekać wink.
                      • magdalena.ko Re: 387 25.06.10, 10:45
                        Żałuję,że bold nie zadziałał w cytacie. W każdym razie możesz porównać
                        sobie oba teksty i znajdziesz ślady mej uprzejmej korekty wink.
                      • aretahebanowska Re: 387 25.06.10, 10:54
                        No, w przecinkach to nigdy nie byłam dobra. Nawet z matury przez te
                        cholerne przecinki dostałam 4. Jak na mnie dwa interpunkcyjne w
                        takim "długim" tekście to i tak dobrze. Ale ja nie jestem
                        prawnikiem, tylko przedstawicielem nauk trochę bardziej ścisłych i
                        właściwie mogłabym porozumiewać się z Wami używając wypunktowanych
                        równoważników zdań, tak jak czynię to normalnie. big_grin big_grin big_grin.
                        Po poprawkach to faktycznie lepiej wygląda smile.
                    • emily_valentine Re: 387 25.06.10, 10:45
                      Ja się mogę wypowiadać tylko za siebie. Zawsze przed wysłaniem
                      tekstu czytam go jeszcze raz, poprawiam błędy ort., stylistyczne,
                      powtórzenia itd. Taka pozostałość po szkole wink A i tak zdarzają mi
                      się wpadki tongue_out Im mniej piszę odręcznie, tym gorzej niestety.
                      W sumie liczy się bardziej treść niż forma wink
                    • lili-2008 Re: 387 25.06.10, 16:29
                      Zgadzam się. Kiedyś jakoś nie było tylu "dyslektyków", teraz co 2 osoba ma
                      dysleksję, dysortografię itd., a moim zdaniem to zwykłe lenistwo.
                      Jak się w szkole nie chciało przyswoić zasad ortografii i gramatyki, oraz czytać
                      książek, teraz nie umie się napisać prostego zdania bez zrobienia kilku byków, a
                      sobie obciachu.
          • takam-ala Re: 387 17.06.10, 23:03
            Uwielbiam Cie dziewczyno!!smileWyjelas mi to z ust.Konkretnie i dosadnie napisane, lepiej bym tego nie ujela choc probowalam przekonac dziewczyny, zeby daly Zii cieszyc sie swoimi marzeniami.Ale nie.Panie wiedza lepiej.Zyj swoim zyciem Zia i ciesz sie nim a na glupie komentarze nie reaguj.Szkoda nerwow.
      • khumbamelala Re: 387 17.06.10, 23:24
        Jeśli w Warszawie też będziesz chciała odwiedzić salon Cymbeline to polecam ten
        na Zamoyskiego - z mojego doświadczenia wynika, że w salonie przy Ogrodowej (w
        centrum) jest tak samo jak w Twoim opisie o salonie krakowskim.
        • emily_valentine Re: 387 18.06.10, 20:46
          khumbamelala napisała:

          > Jeśli w Warszawie też będziesz chciała odwiedzić salon Cymbeline
          to polecam ten
          > na Zamoyskiego - z mojego doświadczenia wynika, że w salonie przy
          Ogrodowej (w
          > centrum) jest tak samo jak w Twoim opisie o salonie krakowskim.


          Od mniej więcej lutego zeszłego roku nie ma już w Warszawie firmy
          Cymbeline uncertain
      • arwena84 Re: 387 18.06.10, 00:13
        Gdzie ta druga kiecka ma kwiatki? Poważnie pytam. tongue_out
      • afortunada Re: 387 18.06.10, 00:29
        ta druga suknia wygląda jak flak, z którego baaardzo powoli schodzi powietrze tongue_out
        • chocoladette Re: 387 18.06.10, 02:55
          Widze, ze zaczal sie od nowa wyscig, kto wymysli najglupszy komentarz. Ale nie
          dziwi mnie to, widzac wciaz kilka tych samych nickow.
          • zia86 Re: 387 18.06.10, 09:36
            Dzięki Chocoladette. smile
            Dziewczyny przecież nie o zwyczaj tutaj chodzi. Po prostu mam ochotę
            ubrać dwie różne suknie ponieważ uważam, że będzie mi tak wygodniej,
            mam ochotę na różne stylizacje i fajnie jest nie musieć się
            ograniczać. Po prostu mam takie marzenie, to jest mój dzień ślubu i
            mogę go zrealizować. smile
            A moja mama ma ochotę się przebrać, bo na moim ślubie będzie w
            eleganckim stroju dziennym a potem w stroju wieczorowym. Chce, może,
            mamy wszyscy warunki do szybkiego przebrania się więc w czym problem?
            smile
            • gwiazdka3333 Re: 387 18.06.10, 16:36
              W niczym Zia. Naprawdę. Po co się tłumaczysz ? Naprawdę nie warto smile
    • zia86 Zaproszenia i słodkości 18.06.10, 22:51
      Zobaczyłam coś niesamowitego przed chwilą. smile Czy myślicie, że u nas w Polsce też da się uzyskać taki efekt idealnego dogrania szczegółów?

      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-1.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-2.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-3.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-4.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-5.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-6.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/BobbetteBelle-7.jpg
      • emily_valentine Re: Zaproszenia i słodkości 18.06.10, 23:07
        Da się. Tylko trzeba dużo wcześniej coś postanowić i się trzymać
        palnu. Wtedy wszystko da się ze sobą zgrać. No bo niby dlaczego
        nie? wink
      • afortunada Re: Zaproszenia i słodkości 18.06.10, 23:14
        o! a ja widzę, że w tych dekoracjach pojawia się motyw gniazda, znany nam
        z wcześniejszych dekoracji w andelsie, autorstwa pani E., może warto powierzyć
        jej wykonanie tego zadania? big_grin
      • magdalena.ko Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 10:09
        czy ja wiem.... zbyt oczywiste powtarzanie motywu - nie jest to
        twórcze. dziś i w modzie i w projektowaniu wnętrz odchodzi się od
        tego. sztuką jest dopasować rzeczy, które nie należą do "jednego
        kompletu". staranne i estetyczne wykonanie to nie wszystko wink. ale nie
        to ładne, co ładne, lecz to, co się komu podoba... wink
      • bramstenga Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 11:30
        Umieściłaś te same zdjęcia na swoim blogu, podczas gdy na stronie WedLuxe stoi
        jak byk, że zamieszczonych tam materiałów nie wolno publikować na blogach
        bez pisemnego pozwolenia. Nie wiem, o czym to świadczy w przypadku prawniczki in
        spe: bezczelności? ignorancji? nieznajomości języka?
        ~bramstenga
        • kaska123 Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 11:55
          przeciez Zia chyba ledwo 1 rok koncy dopiero, moze 2-gi, jaka
          prawniczka in spe, do zostania prawnikiem jeszcze hohohohoho
          • lili-2008 Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 12:32
            Co nie zmienia faktu, że powinna trochę orientować się w takich sprawach, jak prawo autorskie.
            Dobrze, że studiuje prawo, a nie medycynę, czy budownictwo.
            Strach by było pójść do lekarza albo zamieszkać w wybudowanym przez nią domubig_grin
            • kaska123 Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 14:47
              jasne, ze powinna sie orientowac, ale bardziej chodzilo mi o to,
              kilka osob robi z niej juz prawnika....a ona ledwo studia zaczela
      • inaa1 Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 14:35
        nie sztuka dopasować do siebie dwie identyczne pieczątki.

        a propos zgrania kolorystycznego- co masz zamiar zrobić z wykładziną w sali, bo
        z tego co pamiętam jest szarawa w pomarańczowe i czerwone kółka, a przecież
        nijak się ma to do ,,kolorów przewodnich". wymusić na hotelu wymianę, czy
        własnymi siłami przykryć inną wink
        • zia86 Re: Zaproszenia i słodkości 19.06.10, 15:34
          Mam z tym duży problem to prawda. Myślimy nad rozwiązaniem cały czas.
          Myślę, że uda się tak pokierować oświetleniem żeby to się nie rzucało w
          oczy a na szczęście te jedne kropki nie są czerwone tylko fuksjowe
          właśnie. smile
          • martina.15 Re: Zaproszenia i słodkości 20.06.10, 00:38
            uwielbiam motyw graficzny zastosowany w tych zaproszeniach i slodkosciach ale...
            tylko na czym niezjadliwym. moze ruszylabym te plaskie ciasteczka bo wydaje mi
            sie ze widac w nich kawalek normalnego ciastka, ale tej babeczki... nigdy! brrr,
            sztucznosc na sztucznosci i plastikiem pogania. tort jednak choc troche musi
            przypominac tort, i nie chodzi o ksztalt (choc moze tez, normalny tort nie ma
            ostrych krawedzi)
            • amarantha Re: Zaproszenia i słodkości 20.06.10, 00:53
              Zwariować idzie w tak jednostajnej kolorystyczne scenerii. Coś jak w tym
              eksperymencie, gdzie zamykali ludzi w jednolicie białych pokojach bez okien i
              sprawdzali, po jakim czasie zacznie im się mylić góra i dół.

              A kwiatki czy tam motylki w każdym możliwym i niemożliwym miejscu to jak
              PRLowski salonik z haftowanymi serwetkami a to na stoliku, a to na meblościance,
              a to na telewizorze...
              • arwena84 Re: Zaproszenia i słodkości 20.06.10, 01:50
                A myślałam że tylko mi się nie podoba. Nie jestem fanką "owzorkowania"
                wszystkich możliwych elementów, samo połączenie bieli z niebieskim wypada
                szpitalnie, a przynajmniej takie mam na chwilę obecną skojarzenia. tongue_out

                BTW bardzo jestem ciekawa na co ostatecznie zdecyduje się Zia i jak wypadnie
                całość. Strasznie się wkręciłam w te przygotowania, aż dziwne wink
              • zia86 Re: Zaproszenia i słodkości 20.06.10, 13:09
                Przecież to nie będzie jednostajna sceneria, będą kwiaty, słodkości,
                dekoracje, jedzenie, światła itd. Chodzi o to żeby wszystko było w
                jednym stylu żeby ludzie nie zwariowali właśnie od nadmiaru wrażeń. smile
                • adynka Re: Zaproszenia i słodkości 20.06.10, 14:16
                  Mnie sie bardzo podoba, ale gdyby ten blekit zamienic w fiolet to
                  juz wypas. Jestem na TAK wink
                  https://www.przewodnikmp.pl/img-
250920100560.png
                  • zia86 Re: Zaproszenia i słodkości 20.06.10, 14:19
                    Wiecie nie chodziło mi o kolory bo u nas kolory będą inne. smile
      • iminlove Re: Zaproszenia i słodkości 24.06.10, 13:41
        Mam tylko jedno pytanie: jak dużo ludzi będzie chciało porównywać
        zaproszenia (które pewnie i tak zostawią w domu) do tortu i
        słodkości na weselu? smile
    • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 21:16
      Pamiętaj żeby po ślubie nie zajść od razu w ciążę!!!
      Chrzciny to przynajmniej dwa lata przygotowań!!
      • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 21:30
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Pamiętaj żeby po ślubie nie zajść od razu w ciążę!!!
        > Chrzciny to przynajmniej dwa lata przygotowań!!


        Z czego już 9 miesięcy zajmuje sama ciąża, więc nie jest tak źle big_grin
        • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 21:58
          Ale przecież Zia nie zajdzie w ciąże tak po prostu. Tu trzeba będzie
          przedyskutować problem na forum - co, gdzie, jak i kiedy. Jaką
          zakupić bieliznę (ze 3 miesiące wybierania), potem wynająć florystkę
          i stylistkę i koordynatorkę na ten odpowiedni wieczór. I przygotować
          co najmniej dwie imprezy z zaproszeniami - taki wieczór
          przedciążowy, a potem oczywiście uroczyste odczytywanie testu. Z
          tego musi być film wink.
          • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:02
            A największym wydarzeniem w mieście będzie oczywiście Baby Showerwink
          • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:09
            aretahebanowska napisała:

            > Ale przecież Zia nie zajdzie w ciąże tak po prostu. Tu trzeba będzie
            > przedyskutować problem na forum - co, gdzie, jak i kiedy. Jaką
            > zakupić bieliznę (ze 3 miesiące wybierania), potem wynająć florystkę
            > i stylistkę i koordynatorkę na ten odpowiedni wieczór. I przygotować
            > co najmniej dwie imprezy z zaproszeniami - taki wieczór
            > przedciążowy, a potem oczywiście uroczyste odczytywanie testu. Z
            > tego musi być film wink.

            Oczywiście,że tak.
            Wybór odpowiedniego wina i kolacji na wieczór "zapłodnieniowy",ułożenie menu ,a samo wybranie imienia to co najmniej 3457 wątków na ten temat....
            • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:15
              Ale na szczęście TO się już nie przydarzy na TYM forum tongue_out Możecie
              odetchnąć wink
              • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:22
                Spokojnie - na CiPę się przeniesie. Ewentualnie jest "W oczekiwaniu"
                ale to mniej popularne.
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:48
                  Spokojnie, dzieci planujemy dopiero w okolicach 30. wink Będzie czas na
                  zrobienie całej koncepcji na baby shower i chrzciny. tongue_out A tak na
                  serio to wszystko w swoim czasie. smile
                  Co do pomysłu z próbnymi bukietami itd. to po wybraniu florystki
                  panie konsultantki zaproponowały właśnie żeby pojechać do pani
                  florystki żeby pokazała nam kwiaty, pomysły, materiały itd.
                  Co do pomysłów, to to, że ja wam przedstawiam pomysły nie znaczy, że
                  wszystkie są moje. Niektóre są od pań konsultantek a niektóre
                  wymyślamy razem. smile
                  A dzisiaj podpisaliśmy z prawie wszystkimi umowy. Jeszcze tylko w
                  czwartek ostateczne porozumienie z fotografem i z kamerzystami
                  będziemy podpisywać listownie. smile
                  No i w czwartek przymiarki w Warszawie. big_grin
          • zielony_groszek Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:14
            no ale to już nie będzie na tym forum i nie bedziecie sie bidulki męczyć
            czytając to... no wlasnie na jaki forum to bedzie? czy gazeta ma forum "sex,
            zapłodnienie, ciąża - dzień po dniu" jeśli nie to widze nisze big_grin

            Wracając do meritum
            Wydaje mi się że technicznie to jest to do wykonania, trzy miejsca muszą się
            zgrać, drukarnia i cukiernia i florystki. od grafika co Wam logo robi ( nie
            macie jeszcze, nie?) wieziecie logo ( znaczy konsultantki wioza niech się
            wykarza )do kwiaciarki, ona się inspiruje i robi próbne bukiety, ozdoby itp.,
            bukietom cykasz fote, wrzucasz na forum, my robimy casting. logo zawozicie do
            cukierni i robicie próbne ciacho. znowu foty i casting. Wszystko robią
            konsultatnki w sumie, na spotkanie w kawiarni przywożą próbne bukiety, ciasta i
            Ty wybierasz ostatecznie.
            Tak oto wlaśnie sobie wyobrażam tą kwestię smile
            A może konsultantki by nam wrzucały też swoje pomysły na forum, strasznie jestem
            ich ciekawa, bo teraz to widać tylko Twoją pracę... a wątek przysypia...
            • takam-ala Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:32
              Dziewczyny...Skąd w was tyle jadu i złośliwości..?
              • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:41
                Z gnijących liści i starych szmat.
                • takam-ala Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 21.06.10, 22:48
                  O fuj...Brzydko pachnie...Areta...Bardzo brzydko...
    • zia86 383 21.06.10, 22:52
      Tak jak już pisałam dzisiaj dzień minął pod znakiem umów. smile Mamy
      podpisane umowy już prawie z każdym oprócz florystki. smile Ciesze się, że
      na wszystko mamy papier. smile
      No i nie mogę się doczekać czwartkowych przymiarek w Warszawie. smile
      Wtedy też spotkamy się z fotografem.
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 23.06.10, 10:28
      Dużo spotkań za nami ale owocnych. smile Nareszcie się coś rusza.
      Mamy zapłacone zaliczki i podpisane umowy z:
      - Salą
      - DJ
      - Fotografem(jeszcze szczegóły jutro dogramy)
      - FF(prawie, umowa została wysłana)
      - Konsultantkami
      - Stylistką
      - Kamerzyści będą do końca tygodnia załatwieni

      Czekamy jeszcze na wycenę florystki i też będziemy podpisywać umowę.
      smile Widzicie i nie zmienia mi się tak bardzo a mówiłyście jeszcze pół
      roku temu, że nam się zmienią usługodawcy niektórzy. wink
      Na prawie rok przed ślubem mamy załatwione wszystko co w tym czasie
      powinno być. O niczym nie zapomniałam?
      • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 23.06.10, 10:39
        sala- masz juz ustalone szczegółowe menu czy bedziecie wybierac
        przed imprezą ( np miesiac?)

        co z noclegami? wynegocjowaliscie lepsze ceny?
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 23.06.10, 10:44
          Menu będziemy wybierać przed imprezą(choć pewnie nie miesiąc przed a
          wcześniej) a z noclegami czekamy aż dostaniemy wszystkie oferty hoteli
          naokoło żeby mieć w rękach czarno na białym wszystko. smile
      • zielony_groszek Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 23.06.10, 10:49
        sala na poprawiny?
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 23.06.10, 10:56
          Za wcześnie jeszcze. smile Myślę, że okolicach jesieni będzie ok, u nich
          też musimy trochę wynegocjować, poza tym u nich trzeba od razu ustalić
          menu itd.
    • zia86 380 24.06.10, 07:02
      Wyruszam dziś na wyprawę do Warszawy mam nadzieje owocną. smile Pogoda nas
      nie rozpieszcza ale to nic. Wracam późnym wieczorem jednak relacja
      pewnie będzie dopiero jutro. Trzymajcie kciuki żeby dzisiaj jakaś
      piękna suknia wyszeptała do mnie, że jestem jej. wink
      • azjab Re: 380 24.06.10, 08:39
        powodzeniasmile
      • gazeta_mi_placi Re: 380 24.06.10, 13:13
        Po ślubie koniecznie chrzciny bo inaczej Twoje życie straci wszelki sens sad
      • marmag2 Re: 380 24.06.10, 14:03
        zia86 - gdzie zamówiłaś obrączki?
    • zia86 Warszawa relacja 25.06.10, 12:40
      Witajcie! smile
      Myślałam, że nie będę mogła dzisiaj wam napisać relacji bo zostaniemy na dworcu w Warszawie. wink Wczorajszy dzień był świetny choć mieliśmy dwie kryzysowe sytuacje jedną związaną z biżuterią a drugą z PKP. wink Ale od początku.

      Pojechałyśmy pociągiem o 8, więc nie było tak źle i nie musiałam się zrywać o 5 rano. wink W Krakowie świeciło słońce ale w Warszawie deszcz, wiatr i zimno. Pogoda nam wybitnie nie dopisała. Najpierw pojechaliśmy do butiku Zienia, mieliśmy mały problem z wejściem bo na drzwiach wisiała kartka z numerem ale pani stylistka zadzwoniła i pani przyszła i nam otworzyła. Co się okazało było kilka sukienek z kolekcji 2011. Na wejściu rzuciła nam się ta sukienka w oczy, niestety nie jest ślubna. wink
      https://www.zeberka.pl/img/c/122_47.jpg

      Jeśli chodzi o ślubne to najpierw przymierzałam krótkie ale tym razem nic nas nie zachwyciło. Natomiast potem przymierzałam dwie piękne długie. Jedna to chyba była ze starszej kolekcji
      https://www.we-dwoje.pl/files/Image/galerie/16458/galeria_we_dwoje_10.jpg
      https://slub.onet.pl/_i/galerie/galerie_slubne/slub_zien/5.jpg
      taka jak ta tylko bez tej wielkiej kokardy. Za to przyłożyłyśmy do niej czarny piękny pasek i wyglądało świetnie. Zrobić taki chabrowy i byłoby super. Pani stylistka martwiła się tylko, że jak sukienka zostanie uszyta na mój rozmiar to może być problem z gorsetem który spłaszczy mi piersi.
      A potem przymierzyłam suknie z najnowszej kolekcji zwróciłam już na nią uwagę na wieszaku i był to dobry wybór. Niestety nie mogę znaleźć jej zdjęcia w bieli.
      https://www.zeberka.pl/img/c/122_43.jpg
      To była ta suknia tylko biała i bez tej pokazowej trochę ponurej scenerii wyglądała pięknie. Lekka zwiewna, ale u góry coś się dzieje, więc nawet przy zmniejszeniu nadal powiększa mi piersi. Czułam się w niej świetnie i do tego bardzo pasuje do stylizacji.

      Następnie poszłyśmy na kawę odpocząć i przedyskutować to co do tej pory zobaczyłyśmy.
      Potem pojechałyśmy do salonu Młoda i Moda żeby zobaczyć Jesusa, jak zwykle przywitała nas przemiła obsługa. smile Niestety nie było nic nowego ale pan obiecał mi, że za miesiąc będą wiedzieć jakie suknie będą sprowadzać na nowy sezon i powiedział, że będzie wśród nich mój ulubiony model 146. big_grin Więc może nie będziemy musieli jechać do Brna.

      Wróciłyśmy do Złotych Tarasów na spotkanie z fotografem. W międzyczasie znalazłyśmy salon Apartu w którym była kolia do kolczyków które mi się tak podobały. I niestety okazało się, że szafiry w tym zestawie to jasne szafiry które są w kolorze takiego ciemnego błękitu. Więc albo musielibyśmy zmienić całą koncepcje albo biżuterie. Wybrałyśmy inne kolczyki takie mniejsze jakby trzy połączone kółeczka(nie mogę ich na stronie znaleźć) i bransoletkę
      https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod386_1_o.jpg
      Ale to jeszcze nie jest do końca pewne.

      Spotkanie z fotografem było szybkie. Pan jest bardzo otwarty i widać, że wie co robi. Mieliśmy burzę mózgów jeśli chodzi o sesję narzeczeńską. Będzie ona w ostatnim tygodniu lipca najprawdopodobniej.

      Popędziłyśmy zmęczone na pociąg a tam okazuje się, że nasz pociąg TLK nie jedzie i musimy jechać Inter City. Po prawie dwugodzinnych rozmowach z konduktorami musiałyśmy tylko dopłacić do biletu. Ale myślałam, że zostaniemy na tym dworcu w Warszawie bo to był ostatni pociąg do Krakowa.
      Jednak cała wyprawa upłynęła w bardzo miłej atmosferze i jestem(oraz panie) z niej bardzo zadowolona. smile
      • magdalena.ko Re: Warszawa relacja 25.06.10, 12:58
        zia86 napisała:

        > A potem przymierzyłam suknie z najnowszej kolekcji zwróciłam już
        na nią uwagę n
        > a wieszaku i był to dobry wybór. Niestety nie mogę znaleźć jej
        zdjęcia w bieli.
        > https://www.zeberka.pl/img/c/122_43.jpg
        > To była ta suknia tylko biała i bez tej pokazowej trochę ponurej
        scenerii wyglą
        > dała pięknie. Lekka zwiewna, ale u góry coś się dzieje, więc nawet
        przy zmniejs
        > zeniu nadal powiększa mi piersi. Czułam się w niej świetnie i do
        tego bardzo pa
        > suje do stylizacji.

        Piękna, delikatna suknia. Ciekawe jak się w niej prezentowałaś.
        Jeśli dobrze, to na pewno wzięłabym ją na Twoim miejscu pod uwagę
        smile.
        • zia86 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 13:01
          Skromnie powiem, że prezentowałam się cudownie. ;P Dlatego, że była
          taka lekka i zwiewna ale dodawała mi trochę objętości.
          • magdalena.ko Re: Warszawa relacja 25.06.10, 13:11
            osobiście wolałabym Zienia niż Jesusa przez s wink
          • emily_valentine Re: Warszawa relacja 25.06.10, 13:15
            Zia, a masz zdjęcie w tej sukni? Bo suknia piękna, tylko obawiam się
            czy na takiej chudzinie jak Ty, nie będzie ta suknia smętnie wisieć?
            Chyba, że te wszystkie tiule "odstają" i robią objętość. I ile
            kosztuje ta kiecka?
            • arwena84 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 15:05
              Przyłączam się do pytania o cenę. Może być odpowiedź na priv. Strasznie mi się
              podoba w takim kolorze jak na zdjęciu. Tylko obawiam się, że cena może być
              zabójcza tongue_out
              • laracroft82 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 15:15
                jak żeście takie spragnione tej kiecki to macie big_grin Curusiowa wyglada w niej
                bossko, bo to chyba ta???
                www.pudelek.pl/artykul/25178/bachleda_curus_w_sukni_za_15_tysiecy_zdjecia/
                • zia86 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 16:02
                  To ta. smile Choć ta ślubna była bardziej napuszona można powiedzieć. I
                  ta co ja przymierzałam nie miała tego jednego ramiączka ale więcej
                  tych piór czy czegoś na górze.
                  No i macie odpowiedź na pytanie a cenę a chciałam wam na priv wysłać.
                  tongue_out Dlatego też się zastanawiamy czy ta konkretna suknia jest aż tyle
                  warta. Bo jest piękna to nie ulega wątpliwości, wyglądam w niej super
                  i bardzo mi iskrzy od wczoraj mi się śni i nawet mi się już tak
                  projekty Jesusa nie podobają. tongue_out Ale nie wiem czy jest aż tyle warta.
                  Może uda nam się trochę zbić z ceny.
                  • e.milia Re: Warszawa relacja 25.06.10, 17:57
                    To może zamiast 2 sukni ślubnych kup tą jedną?
                    • zia86 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 18:15
                      To nie o to chodzi, druga suknia kosztuje akurat bardzo mało. To nie
                      chodzi o to, że ja kategorycznie nie będę kupować sukienki za tą cenę.
                      Tylko o to czy ta sukienka jest aż tyle warta. Jakby kosztowała np. 10
                      tys to bym się nie zastanawiała. Zwłaszcza, że ta pierwsze sukienka
                      którą przymierzałam kosztowała 6 tys.
                      • lewelina Re: Warszawa relacja 25.06.10, 18:38
                        Tak z ciekawości: "bardzo mało" to mniej więcej ile??
                        • zia86 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 18:50
                          Nie powiem dokładnie ale około 3000zł.
                • emily_valentine Re: Warszawa relacja 25.06.10, 16:03
                  Faktycznie, na żywo równie dobrze się prezentuje co na modelce.
                  Ja bym się jednak zastanowiła, czy ją założyć na ślub. Jedno jest
                  pewne, że na pewno nie trzeba by się przebierać i zakładać drugiej
                  kiecki na wesele wink
                  • lvivianka Re: Warszawa relacja 25.06.10, 16:07
                    a ja dalej uparcie twierdze, ze najbardziej mi sie podobasz w JP tym modelu,
                    ktorym wszystkim sie podobal tongue_out
                    no ale prawda taka, ze w tej Cie nie widzialam, wiec moze byc jeszcze lepsza na
                    Tobie smile
                  • zia86 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 16:16
                    Te co tutaj są troche odbiegają od tego modelu który ja mierzyłam, te
                    są bardziej wieczorowo zrobione a tamta jest ślubna, jak będziesz miała
                    Emi czas to możesz zobaczyć w Promenadzie ona jest na manekinie. smile
                    A kieckę drugą to wtedy koniecznie bo ta jest za delikatna do mocnych
                    tańców i szalonej zabawy.
                    • emily_valentine Re: Warszawa relacja 25.06.10, 16:20
                      Wybacz, ale raczej nie będę mieć czasu w najbliższej przyszłości big_grin
                      A poza tym sama wiesz, że nawet najpiękniejsza sukienka może źle
                      wyglądać na danej osobie. A co, nie robiłyście zdjęć?
                • arwena84 Re: Warszawa relacja 25.06.10, 16:44
                  Ach, to ta sama. Cóż wiedziałam że będzie droga, szkoda że aż tak. 15.000 nawet
                  jakbym bardzo chciała, to na suknię wieczorową nie wydam. :]
                • niektorymodbija Re: Warszawa relacja 25.06.10, 17:30
                  Chyba Curusiowna...
        • takam-ala Re: Warszawa relacja 25.06.10, 13:06
          Tez tak uważam. Jest piękna w czerni, biała musiała być jeszcze ładniejszasmile
      • adynka Re: Warszawa relacja 25.06.10, 14:17
        Wyobrazilam sobie ta szara w bieli i musze przyznac ze jest bardzo
        ciekawa. Podoba mi sie ogromnie.
        Ale ciekawa jestem co w zwiazku z tym czy zachwycila Cie tylko
        troszke czy poczulas ze to "TA" sukienka. Rozumiem ze chcesz dalej
        jezdzic i przymierzac.
        Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jak przymierzylam ta jedyna
        to..nie chcialam jej sciagac i przymierzac innych smile
        Wiec zastanawiam sie jak to u Ciebie wyglada.
        https://www.przewodnikmp.pl/img-
250920100560.png
      • zia86 Suknia w ruchu 25.06.10, 23:37
        Znalazłam tą sukienkę w ruchu -
        klik
        Jedyne co mnie martwi to to, że suknia może być za bardzo kojarzona z
        panią Alicją i mogą się pojawić zarzuty o skopiowanie itd. A ja nie
        miałam pojęcia dopóki ktoś nie wrzucił tutaj tego linku, że ona ją
        miała na tym festiwalu.
        • arwena84 Re: Suknia w ruchu 25.06.10, 23:50
          Jest przepiękna, w bieli będzie się prezentować inaczej, z resztą sama pisałaś,
          że ślubna jest nieco inna. Jak tylko Ci finanse na to pozwalają, to ja bym się
          nad nią poważnie zastanowiła.
          • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:02
            Trochę to budżet nadszarpnie ale jeszcze mogę sobie na nią pozwolić. W
            bieli moim zdaniem jeszcze bardziej zyskuje.
            Emi ma racje JP ma bardzo poważną konkurencje.
        • emily_valentine Re: Suknia w ruchu 25.06.10, 23:52
          No cóż, suknia w ruchu jest jeszcze piękniejsza smile
          JP ma niezłą konkurencję wink
          • niektorymodbija Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:04
            Piekna!!! Po objerzeniu filmiku "w ruchu" jestem na tak, ale w ogole na
            wesele (moze wlasnie jako druga suknia, skoro MUSISZ miec dwie?), bo
            pieknie prezentowalaby sie w tancu.
            A co do kopiowania.. Eeee.. Kto w ogole rozpozna?
            Maly minus - ciezko bedzie dobrac cos do okrycia sie do kosciola.
            I nie pasuje Twoj motylkowy bukiet..
            • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:10
              Pani stylistka pomyślała o cieniutkim szalu zrobionego z tego samego
              materiału jak sukienka. Ale jeszcze jej nie kupiłam a wtedy dopiero
              będziemy się zastanawiać nad dodatkami.
        • ruda_80 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:02
          zia86 napisała:
          > Jedyne co mnie martwi to to, że suknia może być za bardzo
          kojarzona z
          > panią Alicją i mogą się pojawić zarzuty o skopiowanie itd.
          > A ja nie miałam pojęcia dopóki ktoś nie wrzucił tutaj tego linku,
          > że ona ją miała na tym festiwalu.

          łolaboga no i klops, nie będziesz oryginalna i jedyna.... Skoroś
          taka ważna persona niech Ci Zień zaprojektuje jedną jedyną i nie
          będziesz miała problemu. Podejrzewam, że Twój wątek cieszy się nie
          mniejszą popularnością niż serwisy plotkarskie, więc reklama dla
          Zienia zagwarantowana smile)
          Toż to zarzuty prawie karalne smile Szkoda że jesteś głucha na zarzuty
          bezprawnego kopiowania zdjęć z serwisów internetowych.

          Skoro Ty taka oblatana w tematach projektantów i mody nie miałaś
          pojęcie o tym, to nie sądzę że babcia, ciocia i kilka koleżanek (mam
          nadzieję trochę mniej od Ciebie sfiksowanych) za rok będzie
          pamiętało o tym jaką kieckę miała Bachleda rok wcześniej na
          festiwalu...
          • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:05
            Nie o to chodzi. smile Już na innym forum pojawiły się zarzuty, że nie mam
            swojego zdania i nie wiem co mi się podoba i dlatego tak napisałam.
            Zastanawiałam się nad indywidualnym projektem ale boję się za bardzo co
            może z tego wyjść a tą suknie przymierzałam wiem jak wyglądam. smile
            • magdalena.ko Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:54
              Dlaczego przejmujesz się ludźmi z forum? Jak ci się podoba, to kupuj i
              nie daj się zniechęcić. A swoją drogą masz w końcu konkretny dowód, że
              pisanie o wszystkim na forum (nie jednym zresztą) na zdrowie nie
              wychodzi: chcesz na siłę zrezygnować z czegoś, co Ci się podoba, bo
              inni coś mówią. zia, właśnie miej własne zdanie i olej tę krytykę wink.

              zobacz ile pochwał zebrała sukienka wink
              • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 01:07
                No co ty ostateczna decyzja należy do mnie. smile Nigdy bym nie
                zrezygnowała z czegoś co naprawdę nam się podoba tylko dlatego, że
                ktoś powiedział, że jemu się nie podoba. Zresztą jest kilka takich
                pomysłów których nie da nam się wybić z głowy choć dziewczyny
                próbowały już od roku. wink
                Ja po prostu pytam o opinie bo suknia jest inna i jestem pewna dwóch
                rzeczy, że bardzo mi się podoba i że dobrze w niej wyglądam. Nie
                jestem natomiast pewna jak zareagują na nią "normalni" ludzie i czy
                np. nie wystraszę naszych gości moim strojem dlatego pytam o zdanie.
                smile
        • mohito86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:11
          Jak zazwyczaj nie lubię sukni z tysiącem takich "zwisów" itp tak ta mi się
          naprawdę podoba. Tylko jakoś wyobrażam ją sobie na ciut innej figurze - ale
          skoro mówisz, że czułaś się w niej świetnie i wyglądałaś też to musisz się
          poważnie zastanowić, czy to na pewno "nie TA" smilechyba z ciekawości podreptam do
          Promenady zobaczyć to cudo w bieli - ale z daleka, żebym się nie zakochała -
          beznadziejnie oczywiściesmile
          • landora Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:56
            No to ja się wyłamię - zupełnie mi się nie podoba ta suknia. Wygląda jak zszyta
            ze szmatek, zupełnie nie robi na mnie wrażenia smirk Kojarzy mi się trochę z
            "Gnijącą panną młodą".
            Ale ja ogólnie lubię bardzo proste, klasyczne, skromne suknie ślubne.
        • magdalena.ko Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:48
          Paula, nie przejmuj się. Myślę, ze mało kto skojarzy, a nawet jeśli,
          to nic strasznego w tym nie będzie smile. po obejrzeniu filmiku suknia
          jeszcze bardziej mi się podoba. sama chętnie wzięłabym taką do swojej
          szafy wink.

          Naprawdę jest piękna i jeśli Cię na nią stać, to zaryzykuj smile.
          • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 00:58
            Dzięki dziewczyny za tyle pozytywnych komentarzy prawdę mówiąc
            spodziewałam się czegoś odwrotnego. smile Suknia mi się podoba bardzo,
            poważnie się nad nią zastanawiam. Ale muszę to na spokojnie przemyśleć.
            smile
            • next_exit Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 01:46
              a mi sie wydaje, ze suknia ktora pokazalas na zdjeciu i suknia Bachledy to nie
              ta sama suknia. Tzn byc moze suknia Bachledy jest jakas wariacja tamtego modelu,
              skoro cena jak mowisz sie zgadza. Sukienka ze zdjecia ma wiecej tego tiulu na
              gorsecie, i wydaje sie ze ma jakby wiecej tych warstw. Natomiast suknia z
              festiwalu ma gorset bardziej 'gladki', i troche chyba inne tez ramiaczko.
              Pozostaje tylko pytanie ktora suknie przymierzalas smile Bo cos pisalas ze tamta
              sie czyms roznila od sukni Bacheldy, a jak sie roznila, to juz nie to samo. Poza
              tym tamta suknia jest w bieli-bieli? Bo suknia Alicji IMO biala nie jest smile
              • next_exit Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 01:48
                aha i mi sie podoba bardziej suknia Alicji, ale tak jak ktos napisal wyzej widze
                ja na innym typie figury niz ty masz, bardziej zaokraglonym i kobiecym (bez urazy).
                • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 02:01
                  To jest ta sama suknia. Jednak wydaje mi się, że skoro każda suknia
                  jest indywidualnie szyta pod klientki rozmiar to można wprowadzać
                  małe dopasowania do każdej sukni. Ta którą ja przymierzałam była bez
                  ramiączka natomiast miała więcej tych materiałów czy jak to nazwać na
                  gorsecie i dlatego dodawała mi trochę objętości tam gdzie to było
                  potrzebne, poza tym była trochę bardziej zaokrąglona dołem. Suknia
                  Alicji jest bardziej wieczorowa a ta "moja" była bardziej zrobiona
                  pod ślubną. I była stuprocentowo biała.
                  Ja myślę, że jeśli się zdecydujemy na tą suknie, to jak zapłacimy
                  takie ciężkie pieniądze będę mogła dopasować ją pod siebie. smile
        • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 17:26
          Iskrzy mi ta suknia bardzo. smile A myślicie, że trzeba do niej wprowadzić
          jakieś małe poprawki, np. żeby była bardziej "ślubna", czy jest dobrze
          tak jak jest? smile
          • magdalena.ko Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 17:37
            jest dobrze smile nawet bardzo wink myśl nad dodatkami big_grin
            • zia86 Re: Suknia w ruchu 26.06.10, 17:44
              Wydaje mi się, że będzie trzeba do niej bukiet zmienić.
              • mohito86 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 00:24
                też tak sądzę, tylko zupełnie nie wiem jaki bukiet by do takiej
                sukni pasował. Chyba niezbyt duzy i bogaty,żebby nie zrobić
                efektu "za dużo szczęścia naraz". Z drugiej strony prostu bukiet
                (kulka/biedermeier/etc) może też zginąć przy dość oryginalnej jednak
                sukni. Tak też odbiegając nie widzę też tej sukni z kolorowymi
                butami - ale nie wiem czemu. Po prostu nie, ale masz wkońcu
                stylistkę chyba, więc o ile jest kompetenta i ma dobre oko zegra
                całość. Może gdybyś się zdecydowała to Zień by coś podpowiedziałsmile
                • zia86 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 01:51
                  Pani stylistka od razu powiedziała, że do tego gładkie białe buty i ja
                  też tak sądzę. smile Na pewno coś fajnego wymyśli tylko ja się w końcu
                  muszę na jakąś sukienkę zdecydować. tongue_out
        • joanka-r Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 17:45
          suknia Zienia nie jest typowa suknia ślubna, to raczej kiecka wieczorowa. Do tego od festiwalu w Gdyni, ona będzie zawsze przypisywana Bachledzie. Każda inna osoba będzie tylko marną kopią Alicji. Czujesz się na siłach stanąć do takiej konkurencji?
          Suknia JP była najładniejsza i tej się trzymaj.
          • zia86 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 18:10
            Ja nie chce stawać do żadnej konkurencji. Suknia Alicji jest
            rzeczywiście suknią wieczorową, jej biała wersja ta którą ja
            przymierzałam jest wersją ślubną, trochę inną. Jak już kilkukrotnie
            powtarzałam to jest tylko zdjęcie poglądowe bo innego na sieci nie
            ma. smile W lipcu przy okazji sesji narzeczeńskiej postaram się zrobić
            zdjęcie w tej sukni i wtedy ocenicie a wybierać będę sama jak
            przymierze jeszcze suknie JP ale nie nastąpi to szybciej niż za trzy
            miesiące.
          • arwena84 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 18:59
            Wątpię żeby którykolwiek z gości skojarzył tą kieckę z suknią Bachledy. Nie wiem
            po co te przytyki o "konkurencji" i "marnej kopii". Zapewne Ty jesteś bardzo
            oryginalna i nigdy nie kupisz ubrania z sieciówki, suknia ślubna szyta na
            indywidualne zamówienie. W końcu zawsze zdarzy się ładniejsza od Ciebie kobieta,
            która daną rzecz może założyć. A wtedy to już koniec, wielki wstyd i depresja.

            • zia86 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 19:23
              Naprawdę nie sądzę żeby ktoś pamiętał tą suknie po roku zwłaszcza, że
              to będzie inna sukienka dopasowana do mnie. smile Ja zdaję sobie sprawę ze
              swojego wyglądu, będę się starała wyglądać dobrze na ślubie jak każda
              PM ale nie mam ciśnienia, że mam olśniewać i przyćmić gwiazdy na
              niebie. tongue_out
              • arwena84 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 19:51
                Wyglądasz dobrze, a jak tylko coś Ci panie z włosami zrobią, to będzie super.
                Nie wiem czemu dziewczyny Ci tak dogryzają, jakby co najmniej każda z nich
                wyglądała jak miss świata. Ja nie widzę powodu dla którego na własnym weselu, w
                pięknej sukni od Zienia miałabyś nie olśniewać. Do tego stylista pomoże dobrać
                dodatki i będzie pięknie.
                • emily_valentine Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 21:15
                  Ale to będą dwie zupełnie inne sukienki, co prawda dość podobne. Jak
                  już wspominała Zia kilka razy, różnią się jednak trochę krojem i
                  wykończeniem oraz kolorem.
                  Natomiast sprawa kopiowania, ma się nijak do rzeczywistości. Co
                  prawda ABC pierwsza założyła tę suknię, a Zia ją zauważyła trochę
                  później, ale trudno, żeby stać pod drzwiami u Zienia i wyrywać mu z
                  rąk każdą sukienkę. Byłyśmy u Zienia 2 miesiące temu i nie było tej
                  kiecki. Poza tym podejrzewam, że ABC dostała całkiem nowy projekt,
                  który dopiero po festiwalu pojawił się oficjalnie, a Zień nie
                  śmiałby jej zaproponować kiecki, w której już ktoś się pokazał.
                  Problem może dopiero być, jak inne celebrytki zaczną pokazywać się w
                  tej samej kreacji. Ale chyba żadna nie chciała by takiej sytuacji. A
                  nawet gdyby coś takiego się przydarzyło, to trzeba pamiętać, że Zia
                  wypatrzyła sobie tę sukienkę wcześniej tongue_out
                  • zia86 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 22:10
                    Właśnie! wink Poza tym ja nie miałam pojęcia, że ABC miała ją w Gdyni a
                    na ślubną wersje pierwsza zwróciłam uwagę. tongue_out
                    • emily_valentine Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 22:30
                      I tego się trzymaj! Ślubna wersja jest Twoja! wink
                  • asiu-la83 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 00:11
                    Rany czasem normalnie nie wierzę w to co tutaj czytam. Czy Wy jesteście takie
                    głupie czy naiwne co niektóre tutaj, sądząc, że jakiś gość zauważy, że taką samą
                    kieckę miała jakaś tam celebrytka??!!! Nikt nawet nie będzie miał pojęcia, gdzie
                    kupiłyście sobie suknie!!!
                    I obojętnie jak długo będziecie wszystko planować to i tak nie uda Wam się
                    zrobić z wesela imprezy roku...... To tylko wesele, a nie królewskie przyjęcie
                    elity.....
                  • joanka-r Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 01:04
                    ''Natomiast sprawa kopiowania, ma się nijak do rzeczywistości. Co
                    prawda ABC pierwsza założyła tę suknię, a Zia ją zauważyła trochę
                    później, ale trudno, żeby stać pod drzwiami u Zienia i wyrywać mu z
                    rąk każdą sukienkę.''

                    emily na forum był już poruszany temat kopiowania przy okazji ślubu Cichopkowej....wówczas większość osób była przeciwna. Nie wiem o co chodzi? Może to, ze suknię taką jak ABC nosić warto bo i gwiazda większego formatu a taka Cichopkowa to nawet aktorką nie jest, nie ma tytułu mgr sztuki.
                    • monikapers Re: Suknia w ruchu czyli mozna TO sprawdzic 28.06.10, 01:26
                      ..."A najbardziej przemawia do mnie pogląd, że teraz nie wiem czy
                      Bóg istnieje ale być może kiedyś będzie dało się to sprawdzić".
                      smile
                      • lilka96 Zia to Miya? 28.06.10, 08:44
                        Zia, czy pisalas kiedys pod nickiem Miya86??
                        L.
                        • zia86 Re: Zia to Miya? 28.06.10, 10:37
                          Na dwóch innych forach piszę pod nickiem Miya ale Miya86 nie miałam
                          nigdy a przynajmniej sobie nie przypominam. smile
                    • zia86 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 10:35
                      Suknia Cichopek jest suknią ślubną taką samą jaka jest do kupienia w
                      salonie. Suknia ABC jest suknią wieczorową w której nie brała ślubu,
                      po prostu Zień się w ten sposób promuje. I wychodzi mu to bardzo
                      dobrze bo suknia jak i "modelka" jest piękna.smile Ale ja będę mieć
                      suknie ślubną, podobną do tej ale nie taką samą, nikt w niej ślubu
                      jeszcze nie brał i podejrzewam, że mało osób będzie bo cena sukni
                      zabija.
                    • emily_valentine Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 10:52
                      Joanka, kopiowanie czy rywalizacja, chodzi generalnie o to samo wink
                      Natomiast myślę, że jednak suknia Cichopkowej jest bardziej
                      charakterystyczna od sukni ABC (sorry za te skróty wink) Zia
                      przymierzała suknię Cichopkę i MZ wyglądała w niej również całkiem
                      nieźle, ale nie aż tak, żeby się na nią skusić. Myślę, że gdyby ta
                      kiecka "przemówiła" do Zia, to niezależnie od tego kto by ją
                      wcześniej i ile razy nosił, Zia by się na nią zdecydowała. MZ nie ma
                      nic złego w założeniu podobnej sukienki, tym bardziej jeśli założyła
                      ją jakaś celebrytka. Ileż to panien młodych ma ten sam model i jakoś
                      nie ma tragedii. Ale akurat "cichopka" to baaardzo znany model.
                      Można powiedzieć flagowy projekt Zienia.
                      • emily_valentine Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 10:58
                        Właśnie, dodatki robią swoje. Np. taki płaszczyk w słynną kratkę u
                        Kasi Cichopek wink A przecież Justyna Steczkowska też miała tę samą
                        sukienkę na ślubie i prawdę mówiąc, gdyby ktoś na to nie zwrócił
                        uwagi, to ja bym nie zauważyła wink Dwie zupełnie inne osoby, dwie
                        inne stylizacje. Każda wyjątkowa smile
                        • kitka20061 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 11:55
                          Suknia bardzo ładna i oryginalna. Chętnie zobaczyłabym jak Ty w niej wyglądasz. Dla mnie zdecydowanie ciekawsza od JP.
                          A co do poniektórych, to czy wy nosicie sukienki od znanych projektantów szyte w jednym egzemplarzu wyłącznie dla siebie, że tak się uczepiłyście Zia?
                          Wzięłybyście na wstrzymanie i przestały wylewać jad, na tematy "okołowątkowe", bo wiara Zia czy jej studia nie są tematem tego forum. Z wiarą, to jest tak że większość z nas bierze ślub kościelny a nie do końca żyje zgodnie z nauką kościoła, natomiast, jaki z niej będzie notariusz to się okaże, a Wam nikt nie każe korzystać z jej usług.
                          Przepraszam Zia za off topic, ale przez pewien czas mnie nie było i trudno dotrzeć do konkretnej treści, bo większość to wylewanie pomyj zupełnie nie na temat.
                          • zia86 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 12:39
                            No wiem, też uważam, że ten wątek to nie miejsce na offtopic, już nawet
                            proponowałam żeby ktoś założył temat "Sto pytań do Zia86" i tam
                            będziemy mogli rozmawiać i dywagować nad różnymi sprawami. wink
                            Na pewno przymierzę jeszcze tą od JP ale prawdę mówiąc z dnia na dzień
                            ta suknia od Zienia do mnie bardziej przemawia. smile
                            • monikapers hit 28.06.10, 13:28
                              Zia, ta suknia bedzie hitem tego sezonu.....
                              www.lansik.pl/19256/bachleda-curus-i-socha-w-tej-samej-sukience-od-zienia-zdjecia/
                              • zia86 Re: hit 28.06.10, 13:38
                                Już widziałam ten link. A teraz pytanie czy to dobrze czy źle?
                                • aneta-skarpeta Re: hit 03.07.10, 18:28
                                  ja jestem zachwycona tasuknia

                                  ona jest milion razy piekniejsza jak jest w ruchu..jest po prostu przecydna..ale
                                  do niej to zero dodatkow i zero fryzursmile
                • zia86 Re: Suknia w ruchu 27.06.10, 22:09
                  Dziękuje. smile Zobaczymy jak wyjdzie. wink
            • joanka-r Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 01:00
              '' Nie wiem
              po co te przytyki o "konkurencji" i "marnej kopii". Zapewne Ty jesteś bardzo
              oryginalna i nigdy nie kupisz ubrania z sieciówki''

              nie wkładaj mi w usta słów których nie napisałam....o marnej kopi wspomniałaś TY tongue_out ja tylko mówiłam o rywalizacji. Trzeba mieć po prostu odwagę założyć suknie w której wystąpiła tak piękna Alicja. Swoja drogą faceci może nie zwracają uwagi na takie sprawy a kobiety zawsze. Nie zauważą koloru bluzki ale obdarty lakier na paznokciach, oczko na pończosze , czy sukienkę znaną z tv zawsze......dziś pokazywali wystawę Zienia w TV i była Alicja w tej sukni....

              Ubrania z sieciowki na co dzień to jednak coś innego niż suknia ślubna.tongue_out Nawet jeśli kupie coś w sklepie to staram się swą odrębność podkreślić dodatkami.
              • arwena84 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 09:50
                Widać masz już zaniki pamięci, ale znaj me dobre serce, nieco Ci ją odświeżę:
                "Do tego od festiwalu w Gdyni, ona będzie zawsze przypisywana Bachledzie. Każda
                inna osoba będzie tylko marną kopią Alicji." To jeśli chodzi o szanowanie swoich
                słów w Twoim wydaniu.

                ABC nie miała kiecki ślubnej, miała WIECZOROWĄ. Za to wiele PM kupuje w ślubnych
                sieciówkach kiecki i często spotyka się te same fasony. Jakoś nikt się nie
                bulwersuje z tego powodu. Suknia od Zienia, choćby ze względu na swoją cenę,
                będzie bardziej unikatowa. Wątpię by ktokolwiek z otoczenia Zii zobaczył inną PM
                w tej sukni.

                BTW w smutnym świecie żyjesz, gdzie kobiety robią wszystko by tylko dostrzec
                jakiś mankament u innej. W normalnym, zdrowym świecie ludzie mają ciekawsze
                zajęcia niż wypatrywanie wad innych.
                • zia86 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 10:32
                  Dokładnie Arwena. smile Jak już kilkukrotnie powtarzałam to jest trochę
                  inna suknia. Suknia jeśli się na nią zdecyduje będzie dopasowana do
                  mnie. Joanka piszesz o dodatkach wierz mi, że będę mieć inne dodatki
                  niż ABC bo i okazja przecież inna. wink Suknia Cichopek to była suknia
                  ślubna, to trochę inna sytuacja. Ale ten model jest w sprzedaży i
                  cieszy się zainteresowaniem, była tutaj kiedyś dziewczyna która
                  kupowała tą suknie i zmieniała górę i jakoś niczym się nie
                  przejmowała.
                  Jeśli zdecyduje się tą suknie to dlatego, że jest piękna i dobrze w
                  niej wyglądam a nie ze względu na taką a nie inną metkę. I naprawdę
                  sądzę, że mało kogo z moich gości będzie obchodziło, że rok wcześniej
                  wieczorową wersje tej sukni reklamowała ABC. A nawet jeśli to nie
                  otaczam się zgryźliwymi kobietami które szukają tylko okazji do
                  wytknięcia jakieś potknięcia w wyglądzie a już zwłaszcza w dzień
                  czyjegoś ślubu. Poza tym będę w tej sukni wyglądać zupełnie inaczej.
                  smile
                • joanka-r Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 23:06
                  ''BTW w smutnym świecie żyjesz, gdzie kobiety robią wszystko by tylko dostrzec
                  jakiś mankament u innej. W normalnym, zdrowym świecie ludzie mają ciekawsze
                  zajęcia niż wypatrywanie wad innych.''

                  arwena a Ty żyjesz na marsie czy plutonie? bo wydaje mi się, ze wszystkie tu nadajemy z planety ZIEMIA. Ty jakaś oderwana od rzeczywistości jesteś. Każda kobieta ma w domu lustro i przed wyjściem sprawdza czy wsio ok z jej wyglądam, mejkapem, ubiorem....niby w jakim celu to robimy?
                  • arwena84 Re: Suknia w ruchu 28.06.10, 23:25
                    Ja to robię dla siebie. Dla siebie dbam o ciało, ćwiczę, dobieram ubrania do
                    sylwetki. Żeby móc spojrzeć w lustro i powiedzieć do siebie: "wyglądasz super".
                    W drugiej kolejności chcę się podobać swojemu mężczyźnie. A reszta mnie już
                    mniej obchodzi. Poza wyglądem mam sporo zalet, które dla moich przyjaciół są
                    ważniejsze niż to, że nie domalowałam paznokcia, czy rozmazał mi się makijaż.
                    Mój facet zakochał się we mnie jak wyglądałam koszmarnie. Znajomi byli przy mnie
                    w najgorszym czasie. To się nazywa przyjaźń, trwałe relacje. Niewiele przy mnie
                    osób prymitywnych i małostkowych, oceniających ludzi po wyglądzie. Nieczęsto też
                    takie spotykam, być może dlatego że wolą się trzymać z dala ode mnie. Często tak
                    jest, że największymi krytykantkami są zakompleksione panny, a to co napiszą w
                    necie już niekoniecznie mają odwagę powiedzieć prosto w twarz.
    • fregata Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 03:16

      raz, mniej ważne:
      aplikacja notarialna pewna jeszcze przed skończeniem studiów?
      przeniesienie z marnej prywatnej szkółki na UW ównież pewne?

      córunia tatunia propagująca nepotyzm (dla zainteresowanych
      złodziejskie przywłaszczanie stanowisk bez obiektywnej selekcji)


      dwa: meritum.
      Popełnisz grzech zbeszczeszczenia przyjmując Komunię będąc
      niewierzącą lub mało wierzącą. Żadna spowiedź nie jest prawdziwa
      jeśli nie są spełnione warunki spowiedzi, nie będę tłumaczyć jakie.
      Sakrament to zaproszenie Jezusa do Waszego pożycia a nie sterta
      pierdół spod których Boga nie widać. Każda przesada jest niedobra,
      religijan też, ale przyjmując sakrament trzeba mieć świadomość tego,
      w czym się uczestniczy. Nie opowiadaj tu, że to forum o kolorze
      serwetek, to wiadomo. Widać jednak również ile pasji wkładasz w
      każdy weselny drobiazg i jak wiele czasu to pochłania. Nie
      odpowiadaj, tylko zastanów się, czy między tymi serwetkami naprawdę
      zależy Ci na tym aby resztę życia żyć zgodnie z drogą wyznaczoną
      przez Niego? Ze wszystkimi zakazami? Tak samo skrupulatnie i bez
      ściemy jak dobierasz odcień jednego fioletu do drugiego? Pamiętaj,
      goście nie zauważą różnicy w kolorze, Jezus będzie widział wszystko.
      I jego spychanie za kolor sukienek dla druhen, i nepotyzm, w którym
      tak ochoczo chcesz żyć i korzystać. Będziesz mieć gdzieś tego typu
      obawy bo przezcież wszyscy tak robią a więc nie może to być złe.
      Więc jeśli jesteś wierząca to zostaniesz z tego rozliczona. Jeśli
      zaś jesteś niewierząca to po co chcesz mieć udzielony sakrament,
      który jest Ci potrzebny jak kotu dzwonek? Kościół to mieszkanie Boga
      i miejsce modlitwy wiernych, nie altanka ku Twojej uciesze.


      • mohito86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 07:36
        Fregato, co do punktu drugiego zasadniczo się zgadzam i nie popieram
        brania ślubu w kościele "bo ładne wnętrze i fotki fajne będą", ale z
        drugiej strony wiemy o wierze Zia i jej Narzeczonego tyle, ile tu
        pisze. A Zia pisze czasem szybciej niż pomyśli. Po drugie być może
        takie "deklaracje" o niewierzeniu itp to tylko dziwnie pojęty znak
        chęci bycia "innym" i nonkonformistą, bo to takie intrygujące
        uchodzić za zbuntowanego itp. Jak jest naprawdę z tym - nie nam
        oceniać. To kwestia Jej sumienia i ....końcowego rozliczeniasmile
        a co do pkt 1 - zawsze sądziłam, że warunkiem koniecznym do robienia
        aplikacji jest ukończenie studiów - nawet sprawdziłam - to jest
        warunek KONIECZNY więc o czym w ogóle piszesz. Nie pamiętam, by sama
        Zia nawet rzuciła takie zdanie. A przenieść się może też chcieć na
        wieczorowe - zapłaci kasę i pewnie problemów robić nie będą - ot
        taka marna rzeczywistość.
      • aqua.0 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 10:58
        fregata napisała:
        > Jezus będzie widział wszystko.

        O rany julek wink, argument nie do zbicia w żadnej dyskusji
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 12:11
        Fregata kwestia mojego sumienia to tylko moja sprawa. Skąd wiesz jak
        odnoszę się do wiary, czy spełniam warunki spowiedzi a może na
        spowiedzi rozmawiam z księdzem o wszystkich moich wątpliwościach,
        poszukiwaniach itd. myślisz, że odklepanie grzechów jest lepsze? Ale
        ten temat był wielokrotnie poruszany i nie będę do tego wracać. To
        naprawdę nie jest forum religia a tym bardziej nie jest to tematem
        tego wątku.

        Natomiast co do punktu pierwszego, dziewczyny czy ty w ogóle
        sprawdziłaś jak wygląda aplikacja i rekrutacja na nią? Na aplikacje
        dostaje się po ukończeniu studiów i nawet syn ministra
        sprawiedliwości musiał przejść taką samą drogę. Trzeba być mgr prawa
        a potem zdać ogólnopolski egzamin, taki sam dla wszystkich i
        kodowany. Nawet jakby ktoś chciał nie ma tutaj miejsca na nepotyzm. A
        ja o nepotyzmie nigdy nie pisałam i nigdy bym się do czegoś takiego
        nie zniżyła. A rekrutacje na prawo na UW też możesz sobie sprawdzić
        zanim zaczniesz mnie o coś oskarżać.
        • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 12:54
          Śledzę przygotowania Zia od samego początku i jakoś sobie nie
          przypominam, żeby była kiedykolwiek mowa o jakimś nepotyzmie.
          Rodzina Zia jest kompletnie nie związana z prawem i naprawdę nie
          wiem jak mieliby wkręcić swoją ukochaną jedyną córkę do jakiejś
          kancelarii opierając się tylko na nepotyzmie czyli rodzinnych
          koligacjach. Co innego znajomości, ale akurat tutaj każdy dobrze wie
          jak jest.
          A wtrącanie się w czyjąś wiarę i sprawy religijne jest już zupełnie
          nieakceptowalne. Każdy ma swój rozumi i swoje sumienie. A jak tak
          bardzo kogoś boli, co Zia wyprawia, to niech się zastanowi czy sam
          jest bez grzechu, niech się za nią pomodli czy da na mszę. Będzie
          miał spokój i brak wyrzutów sumienia.
          Naprawdę, dałybyście sobie już spokój i przestały posądzać Zia o
          wszelkie zło. Jak tak dalej pójdzie, to nawet plamy na słońcu to
          będzie sprawka Zia i jej wesela.
          • next_exit Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 15:39
            Bylam wczoraj na weselu kuzynki - miala piękną suknię Manuela Moty, model
            Valdemar - mysle ze cos takiego mogloby byc dobre dla Zii.. suknia jest naprawdę
            sliczna! Nie jest co prawda z kolekcji 2010, ale to chyba nie jest wazne.

            Suknia
        • fregata Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 15:41
          Wisz Zio, dostanie się na aplikację wiąże się chyba też ze
          znalezieniem osoby, która będzie opiekunem aplikanta, a to jest
          właśnie trudne dla osób spoza kliki. Niekoniecznie musi być to
          przechodzenie stanowiska z rodzica na dziecko, w ramach wymiany
          doświadczeń może jedną sprawę rodzic-lekarz zapewnić dziecku
          notariusza oraz rodzic-prawnik dziecku lekarza. Aplikacja notarialna
          jest najtrudniejszą do zdobycia nie z powodu trudności sensu
          stricte, ale właśnie tego kolesiostwa, które nie pozwala osobom
          spoza kliki na zlaezienie opiekuna. Jeśli masz tylko takie marzenia
          o aplikacji to przepraszam, marzenia, cele są ważne. Jeśli jednak z
          pewnością 100% piszesz o zostaniu notariuszem to..

          ad "Jezus wszystko widzi" ad któraś z panien planetek otaczających
          Zię. Dlaczego to ma być jakiś dziwny argument. Dla wierzącego widzi,
          dla niewierzącego nie. Ot i filozofia. Obracacie się w kręgu
          przygotowań do wesela po ślubie kościelnym stąd takie prychnięcie na
          Jezusa uważam nie na miejscu. Prychać mogą niewierzący i mają do
          tego prawo podobnie jak nie mają prawa przyjmować Komunii podczas
          ślubu.

          no i Zia, jesteś wobec tego chodzącycm cyborgiem jeśli między
          tylooma zajęciami i bogatym życiem towarzyskim potrafisz nie tylko
          przeznaczyć połowę dnia na ustalanie kolorów na wesele, ale i
          przygotować się w równej mierze psychicznie na wprowadzenie Tej
          osoby trzeciej do Waszego związku. Pycha, chciwość, nieumiarkowanie
          będą musiły pójść w odstawkę, choć w sumie już dawno powinny.
          • takam-ala Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 17:11
            I mamy msze niedzielną na forum...
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 18:07
            Fregata czy ty masz jakikolwiek związek z prawem czy tylko powtarzasz
            to co kiedyś tam usłyszałaś? Otóż kilka lat temu była wielka akcja
            otwierania zawodów prawniczych i w ramach tej akcji przyjęto kilka
            ustaw, jedne udane bardziej inne mniej. Jednak z aplikacją to jest
            tak. Student prawa dostaje tytuł mgr, następnie we wrześniu zdaje
            egzamin na aplikacje który jest państwowy i dość trudny, jak już zda
            się ten egzamin to nie można nie odbywać aplikacji. Jeśli aplikant
            nie ma patrona to wyznacza mu go izba bądź odbywa aplikacje zaocznie.

            A co do drugiej kwestii to ja po prostu potrafię robić kilka rzeczy
            na raz. Naprawdę można czynić dobro, kochać narzeczonego i rozmawiać
            o naszej przyszłości po ślubie i w tym samym czasie wybierać kolor
            serwetek. smile
            • sundry Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 19:31
              Akurat w notariacie jest tak,że nie można zmusić nikogo do zostanie
              patronem.Masa ludzi, która zdała egzamin w 2009 r. nie mogła zacząć aplikacji.
            • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 23:19
              "Poza tym jestem agnostyczką ale skłaniającą się do przekonania, że
              jednak coś tam istnieje, natomiast narzeczony bardziej składa się to
              tej drugiej wersji."

              "Potrafiłabym zorganizować również piękny ślub cywilny, nie wiadomo
              czy nie ładniejszy w oprawie niż kościelny i z pewnością z mniejszą
              liczbą nakazów i zakazów ale z powodu tradycji chcemy brać kościelny."

              "Dziecko wychowamy w wierzę katolickiej akurat. Akurat do tych
              wszystkich rzeczy których wymieniłaś jest mi blisko wiarą."

              "Tak, nie można powiedzieć, że z całą siłą wierzę w Boga ale też nie
              mogę powiedzieć, że w niego nie wierzę, to przychodzą takie jakby
              falę. A najbardziej przemawia do mnie pogląd, że teraz nie wiem czy
              Bóg istnieje ale być może kiedyś będzie dało się to sprawdzić."

              "A dziecko ochrzczę, pośle do komunii oraz na religię i będziemy
              przyjmować księdza po kolędzie i chodzić na mszę w święta, poza tym
              będziemy starać się go wychować na dobrego człowieka a to jest
              zbliżone do kodeksu moralnego kościoła. Jak dorośnie to będzie mógł
              wybrać."

              "Dopóki ktoś nie przyjdzie i nie powie mi słuchaj tu masz naukowy
              dowód, że Bóg jest albo że go nie ma to to moje wewnętrzne wahadło
              będzie się przechylać w jedną albo drugą stronę."

              Doskonale o tym wiem. I wiem też, że narzeczonemu jest nie po drodze
              z kościołem i rozważa apostazje ale nie wiedziałam, że jakieś decyzje
              zostały już podjęte." - Tu jeszcze było o podpisaniu petycji "My
              polscy niekatolicy" itd..

              "... zobaczymy co na to rodzina, jeśli będą chcieli
              kościelny to nie widzę przeszkód w zrobieniu im tej przyjemności."
          • aqua.0 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 18:18
            Fregato, stwierdzenie "Jezus wszystko widzi" nie razi mnie tylko w ustach
            dziecka 6-letniego. Jeśli mówi to dorosła osoba, to jest to dla mnie objaw
            infantylizmu i oznacza niedojrzałe, dziecinne, płytkie, naiwne podejście
            do wiary. Można i tak, ale mnie - wierzącą, ale i myślącą - razi traktowanie
            Jezusa jak Wielkiego Brata.
          • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 19:10
            Tak... kolesiostwo. To typowa wymówka niezdolnych i leniwych studentów. Dlatego
            właśnie się na aplikacje nie dostają. smile Tak się składa, że mój ojczym jest
            notariuszem, w jego rodzinie nikt prawnikiem nie jest. A na aplikację dostał się
            bez problemu. I jak to zawsze mówi, to nie ze względu na kolesiostwo, tylko
            postępujące zidiocenie i lenistwo ludzie się na aplikację nie dostają. Ot sporo
            osób ma o sobie świetne zdanie i nie dopuszczają do siebie wiadomości, że nie są
            dostatecznie zdolni.
            • sundry Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 19:33
              Samo dostanie się na aplikację to nie problem,ale nie gwarantuje pracy ani
              dobrych zarobków.Aplikantów jest jak mrówek, u mnie na roku jest 400 osób.Sorry
              za offtopicwink
              • jazzygirl Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 21:59
                o kurczę, już myślałam że pomyliłam wątki i weszłam na jakieś dyskusje
                teologiczne :o

                uważam, że nic nikomu do tego jak ktoś podchodzi do wiary
                czy jest głęboko wierzący i praktykujący czy tylko się z wiarą odnosi to jest
                tylko i wyłącznie jego sprawa i jego sumienia, nic nam do tego

                przepraszam za OT wink

                w temacie... suknia Zienia szalenie mi się podoba, jest oryginalna, z klasą, po
                prostu piękna
                nie widziałam Cię ani w tej ani w JP więc trudno mi ocenić w której lepiej
                wyglądasz, ale wybierz tę w której sama lepiej się czujesz smile
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 22:07
                  Ja się sama w sukni od JP też nie widziałam. smile Ale pod koniec wakacji
                  ma zostać sprowadzona do warszawskiego salonu także jak przymierzę to
                  przyjdzie czas na ostateczne decyzje. Oprócz tego Zień też pewnie nie
                  pokazał jeszcze do końca całej kolekcji ślubnej na 2011 rok.
                  • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 23:36
                    A kiedy podejmiesz ostateczną decyzję w kwestii sukni?
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 23:41
                      W okolicach jesieni kiedy wejdą wszystkie kolekcje na 2011 rok. smile
      • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.06.10, 23:41
        Mądrze napisane Fregata,ale żebyś była sprawiedliwa to samo (oczywiście mam na myśli część postu o sakramencie ślubu) musiałabyś chyba napisać przynajmniej 80% tutejszych panien młodych planujących ślub kościelny.
        • aureolkaa Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 12:17
          Zia, "Twoja" suknia robi furrorę wink
          www.lansik.pl/19256/bachleda-curus-i-socha-w-tej-samej-sukience-od-zienia-zdjecia/
          Ciekawa jestem jak wygląda w bieli. Suknia przecudna, jak Cię stać i wyglądasz w
          niej dobrze, to bierz i się ciesz że możesz sobie na takie cudo pozwolić wink
          A inne niech pazury gryzą z zazdrości (te co zwykle tongue_out)
          Miłego dniasmile
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 12:37
            No widzicie, nie mam takiego złego gustu jeszcze. wink Moim zdaniem ta
            suknia wygląda lepiej w jasnych kolorach a w bieli w ogóle powala,
            wtedy jest taka delikatna, zwiewna ja bym to porównała trochę do
            elfickiej księżniczki a nam o taki bajkowy klimat przecież na ślubie
            chodzi.
            Na pewno cyknę jej fotkę(a najlepiej siebie w niej) przy następnym
            wyjeździe do Warszawy. smile
            • magdalena.ko Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 13:50
              mnie także bardziej podoba się w wersji jasnej. zwróć uwagę jeszcze na
              dół sukienek (u ABC i MS): Socha ma chyba zbyt niskie obcasy i dół
              inaczej się układa. mnie podoba się bardziej dół u Alicji wink.
              • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 14:00
                Obie wersje równie piękne, ale dla mnie ze wskazaniem na szarą wink
                Bardzo jestem ciekawa wersji ślubnej smile
          • jazzygirl Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 15:00
            wersja szara u MS mnie powaliła!!!!
            jest genialnie piękna!
            i jestem bardzo bardzo ciekawa tej białej wersji smile

            yh... rozmarzyłam się wink
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 15:28
              Namawiacie dziewczyny. wink A ta suknia mi się coraz bardziej podoba,
              muszę ją drugi raz na spokojnie przymierzyć. smile Przeraża mnie trochę
              tylko ta cena.
            • lvivianka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 16:07
              Ta szara jest PRZEPIEKNA, ale to moze zalezy od modelki. IMHO Alicja B-C jest
              zdecydowanie za blada do takiego odcienia.
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 16:11
                Wydaje mi się, że u ABC tak miało być ona wpisuje się tym w ten trend
                nude który teraz króluje. Moim zdaniem i tak wersja biała jest
                najładniejsza. wink
                • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 18:16
                  Zia, raczej źle, z sukniami ślubnymi jest tak, ze w sezonie np 2010 coś jest
                  hitem i zdarza się raz/dwa, a już w 2011 ta sama suknia jest 'obciachem' bo
                  zostaje tylko powtórzonym wzorem z poprzedniego sezonu...
                  Patrz model Cichopek/Steczkowska.
                  W przypadku sukni od projektanta to zawsze faux pas, inaczej w przypadku
                  oklepanych modeli z Madonny czy Cymbeline - ujdzie.

                  Pomijam już, że masz być 'niepowtarzalna', a Twoja uroczystość to wyłącznie
                  nowinki (prawie)
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 18:20
                    Tylko to jest suknia z najnowszej kolekcji, na 2011 rok a nie 2010. smile
                    Zobaczymy jeszcze co Zień wypuści dalej z tej kolekcji.
                  • magdalena.ko Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 18:28
                    monikapers napisał:

                    > Zia, raczej źle, z sukniami ślubnymi jest tak, ze w sezonie np 2010
                    coś jest
                    > hitem i zdarza się raz/dwa, a już w 2011 ta sama suknia jest
                    'obciachem' bo
                    > zostaje tylko powtórzonym wzorem z poprzedniego sezonu...
                    > Patrz model Cichopek/Steczkowska.


                    jak dla mnie sukienka Cichopek/Steczkowskiej zawsze była obciachem -
                    bez względu na wielokrotność jej prezentacji wink w tym przypadku nie w
                    tym rzecz.
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 18:55
                      Musimy rozgraniczyć dwie rzeczy. Suknie Cichopek która była
                      zaprojektowana z myślą o ślubie i w której dwie "celebrytki" brały ślub
                      i suknie omawianą która ma wersje wieczorową i ślubną i w wersji
                      wieczorowej(różniącej się w dodatku kolorem) pokazały się dwie znane
                      aktorki w celach promocji marki.
                      • magdalena.ko Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 19:26
                        Steczkowska miała tę suknię na gali z okazji rozdania Wiktorów. ale
                        masz rację, to że "Twoja" sukienka będzie w innym kolorze, działa na
                        Twoją korzyść. przyznam, że mi nie przeszkadzałoby to, że nie byłabym
                        pierwsza wink. Celebrytką nie jestem i nikt nie wytykałby mi kopiowania
                        innych na pierwszych stronach brukowców tongue_out.
                  • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 19:15
                    Ja nie widzę żadnych rewolucji w modzie ślubnej. Cały czas przewijają się te
                    same typy kiecek, tylko zdobienia się różnią. Suknia Cichopek od początku była
                    kontrowersyjna, dla jednych piękna, dla innych paskudna. I nic się tu nie zmieniło.
                    • niektorymodbija Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 19:26
                      Kto poza Cichopek bral slub w tej pierzastej sukni? (tz z celebrytek).

                      A po drugiej - jakkolwiek podtrzymuje moje zdanie, z suknia ABC jest
                      cudowna, to radze poradzic sie narzeczonego. Podzielilam sie zachwytem
                      z moim mezczyzna, ktory na widok zdjecia krzyknal "przeciez to
                      szmata...."
                      Oczywiscie, de gustibus, ale warto wiedziec co powie Twoj nwybranek.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 19:33
                        Przeprowadziłam już taki test. wink Pokazałam całą nową kolekcje Zienia i
                        kazałam powiedzieć które suknie mu się podobają. Podobały mu się 4 i ta
                        była jedną z nich. big_grin
                        • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 19:54
                          to jest tak charakterystyczna suknia i pojawi się w tym roku jeszcze na tylu
                          osobach i w tylu wersjach, ze odechce Ci się w 2011 nią zachwycać, a co dopiero
                          ubrać na jedyny w życiu i przygotowywany 2 lata ślub. To przeczy idei sukni od
                          projektanta, robi się 'to' głównie po to aby być tą jedna jedyna, a na pewno
                          jedna z pierwszych...
                          takie jest moje zdanie, jakkolwiek uważam model za przepiękny. Sądzę także,
                          mając w pamięci zdjęcia z Twoich przymiarek, ze masz za małe piersi, już M.Socha
                          nie wygląda tak dobrze jak Alicja, która ma 'czym oddychać'.
                          Suknia została uszyta SPECJALNIE DLA NIEJ, potem weszła do najnowszej kolekcji
                          Zienia i przygotowano ja w 3 wersjach kolorystycznych.
                          Ja jestem za JP, nadal rzadki w Polsce, super elegancki, super oryginalny,
                          idealny dla Ciebie i Twojej sylwetki - zrób casting-zobaczymy, co dziewczyny
                          sądzą o całym zamieszaniu.

                          Poza tym uważam, że suknia Zienia nie pasuje do Twojego 'puszystego'
                          hippisowskiego Narzeczonego w szalu.
                          • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 20:02
                            O to, to! Mięśnie piersiowe muszą być większe. Zresztą, o ile Socha
                            (wyglądająca gorzej niż BC) prezentuje się jeszcze jako tako, o tyle
                            ta modelka to koszmar jakiś. Wisi to na niej strasznie. Wygląda jak
                            okręcona firaną. Do tej sukienki to trochę krągłości by się
                            przydało.
                            A swoją drogą, czy narzeczony kiedykolwiek powiedział coś innego (w
                            kwestii ślubu oczywiście smile) niż chce Zia? Za dwa dni dowiemy się,
                            że to taka jedność dusz, że on sam wcześniej pobuszował po necie i
                            tę suknię znalazł. A te inne wskazał tylko dla niepoznaki.
                            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 20:09
                              Dziewczyny ja się widziałam w tej sukni i wiem, że jest ona dobra też
                              do mniejszych dziewczyn. smile Ale zrobię następnym razem zdjęcie i wtedy
                              same ocenicie.
                              A narzeczonemu nie powiedziałam którą suknie przymierzałam tylko żeby
                              wybrał które mu się podobają i były też takie które mu się bardzo nie
                              podobały. smile
                              • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 20:26
                                To jak Ty już wiesz, że w niej dobrze wyglądasz to po co pytasz?
                                Żeby się tym Zieniem pochwalić? Porad, jak widać, nie potrzebujesz.
                                Jak chcesz to nie pytaj, tylko kup i nie rób cyrku. Te falbanki na
                                biuście nie mają smętnie zwisać albo majtać sie na wietrze, ale Twój
                                wybór. Modelka (płaska) w każdym razie wygląda IMO okropnie.
                                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 20:33
                                  Pytam się o sukienkę i daje wam jak najwięcej informacji żebyście
                                  mogły się wypowiedzieć. Nie mówię, że ją kupie, już teraz, zaraz.
                                  Pytam tak jak pytałam o inne suknie i tak jak pytają inne dziewczyny
                                  jak wybierają suknie. Każdą opinie przyjmuje do wiadomości i
                                  zastanawiam się nad nią. smile Ale wiesz ty też nie możesz oceniać jak
                                  ja w tej sukni wyglądam skoro mnie w niej nie widziałaś. Dlatego
                                  mówię, że jak zobaczycie mnie w sukni to wtedy będziecie mogły
                                  wygłosić opinie czy dobrze na mnie leży czy jestem jak to ładnie
                                  powiedziałaś do niej za płaska. wink Na razie pytam o suknie bo jest
                                  mimo wszystko dość kontrowersyjna. Wiadomo, że niezależnie od tego co
                                  wybiorę nie każdemu się będzie podobać bo ludzie mają różne gusta.
                                • lvivianka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 20:35
                                  Areta a w ktorym to niby miejscu Zia pyta, czy dobrze wyglada w tej
                                  sukience? Zdala nam relacje z Warszawy i obrazuje swoje poszukiwania, takie jest
                                  zamierzenie tych wątków. A czytanie ze zrozumieniem to jak widzimy umiejętność
                                  zanikająca we współczesnym polskim społeczeństwie, nad czym ubolewam.
                                  Złośliwe przytyki jeszcze trzeba umieć formułować, ażeby odnosiły zamierzony
                                  skutek.
                                  • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:30
                                    Skoro koleżanka jest pewna tej sukni, wie że jej w niej ładnie, to
                                    po co te wszystkie rozważania? Jak wie, że to TA to pisze - wybrałam
                                    i zdania nie zmienię. W tej części wątku padły jednak pytania czy to
                                    wygląda jak suknia ślubna i prośby o ocenę, po pokazaniu zdjęć
                                    oczywiście.Nie zapominaj, że większość wie jak Zia wygląda więc coś
                                    tam można sobie wyobrazić. A może jednak chodziło o pochwalenie się
                                    i usłyszenie paru komplementów od wiernej świty.
                                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:40
                                      Ja jestem pewna, że nieźle w tej sukni wyglądam i dobrze się czuje. smile
                                      I wiem, że mi się podoba. Jednak proszę o opinie na temat sukienki, co
                                      wy o tym myślicie, zwłaszcza, że suknia jest kontrowersyjna bo może
                                      wydawać się "mało ślubna".
                                      • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:46
                                        Ja bym się wstrzymała z jakąkolwiek opinią do czasu aż Cię zobaczymy
                                        w obu sukienkach, tj. tej od Zienia i baletnicy JP.
                                        Natomiast tak jak JP mnie zachwyciła od pierwszego wejrzenia, tak
                                        Zień już niekoniecznie. Do tej sukienki potrzeba trochę czasu, żeby
                                        się przekonać. Ale i tak nie liczy się, która ładniejsza, tylko w
                                        której będziesz lepiej wyglądać. Przymierz obie, wstaw zdjęcia i
                                        wtedy pogadamy wink
                                        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:51
                                          Dokładnie tak mam zamiar zrobić. smile Ale na to jeszcze trzeba poczekać
                                          trochę bo o ile zdjęcie w sukni Zienia zrobię w lipcu to na nowego JP
                                          muszę poczekać trzy miesiące, ale i tak planuje w okolicach grudnia
                                          zamawiać wszystkie sukienki więc jest czas. Teraz muszę się jeszcze
                                          skupić na poprawinowej bo w ogóle nic mamy na ten drugi dzień, mało
                                          jest tego typy sukienek.
                              • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:04
                                jak to? to Mikołaj nie pojechał do Warszawy?
                                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:06
                                  Nie, przecież nie może mnie w sukni zobaczyć przed ślubem. wink
                          • laracroft82 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 09:32
                            monikapers napisał:
                            Sądzę także,
                            > mając w pamięci zdjęcia z Twoich przymiarek, ze masz za małe piersi, już M.Soch
                            > a
                            > nie wygląda tak dobrze jak Alicja, która ma 'czym oddychać'.

                            no chyba mi nie powiesz ze Socha nie ma czym oddychac?/


                            www.lansik.pl/5317/najladniejsze-piersi-w-polskim-show-biznesie/
                      • inaa1 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 19:59
                        cóż, do zachwytów ja też nie dołączę.
                        może ,,szmatą" bym jej nie określiła, ale na ABC sprawia wrażenie niechlujnej,
                        ,,niedorobionej". ot, parę pozszywanych jak bądź kawałków.
                        • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 20:55
                          Dla mnie ta suknia wygląda jak pognieciona szmata.
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:42
      Pobawiłam się kreatorem tablic i zrobiłam na szybko coś takiego. wink Nie
      jest to do końca to co będzie u mnie bo można było wybierać tylko ze
      zdjęć znajdujących się w serwisie ale i tak mi się podoba. smile
      Tablica
      • magdalena.ko Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:46
        planujesz blond, czy chodzi tylko o fryzurę?
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:52
          Planuje rudy ale mało PM jest w rudym, podoba mi się ta fryzura a poza
          tym tak jakoś ładnie mi spasowała do tego zestawienia. smile
          • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 22:57
            Zia, poza wszystkim za suknią JP przemawia też aspekt ekonomiczny.
            Bo za Zienia możesz mieć dwie kiecki JP - baletnicę i tę wieczorową,
            na dodatek w lepszym materiale i z dodatkowo płatnym krojem na
            mniejszy rozmiar. Pamiętaj o tym wink
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:02
              Jeśli o materiały akurat chodzi to Zień nie ma sobie równych, ja nie
              wiem skąd on to bierze ale materiał tej sukni jest piękny. smile Ta
              wieczorowa JP odpada idziemy raczej w stronę greckich na 2 suknie.
              • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:18
                Zia, coś czuję, że Ty jesteś PRAWIE zdecydowana na tę suknię od
                Zienia big_grin
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:21
                  Też tak czuje ale jeszcze wszystko się może zdarzyć. wink
                • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:26
                  Też tak czuję. Oj będzie PIĘKNIE. smile
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:31
                    Dzięki Arwena, mam taką nadzieje. smile
                    • lvivianka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:38
                      Zia, masz suwaczek, ja tez chce wink gdzie takie mozna znalezc ;P
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:57
                        Stwierdziłam, że mogę sobie założyć bo za niedługo zacznie się
                        odliczanie i suwaczek ruszy. smile Ja mój mam z the knot ale jak
                        wpiszesz suwaczki ślubne do googla to ci dużo wyskoczy. Ja akurat
                        wzięłam ten, bo jest z motywem przewodnim. tongue_out
          • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:31
            Pokombinuj z kolorem włosów, masz jeszcze czas. IMO taki intensywny rudy Cię
            przytłacza (taki jak na zdjęciu gdzie miałaś mocno skręcone włosy). Masz
            delikatną urodę i IMO pasowałby bardziej stonowany kolor, nie bijący w oczy
            sztucznością. Rudych odcieni jest wiele, jeśli muszą być rude. Ja by
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.06.10, 23:36
              Ja tutaj pokazywałam gdzieś jaki rudy bym chciała. Będzie ciemniejszy niż ten co miałam. Pierwsza próba przy okazji sesji narzeczeńskiej więc będzie czas żeby zobaczyć czy można mi zrobić pasujący rudy.
              O jest o ten mi chodzi - klik
              • super_konwalia Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 10:12
                świetny ten rudy! ja też będę ruda wink w sumie to już jestemtongue_out
              • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 20:44
                Sorry,ale już lepszy ten co masz niż ten ze zdjęcia.Będziesz wyglądała jak podstarzały k...szon uncertain
                Ten kolor pasuje Paniom w średnim wieku i starszym.
    • zia86 Mamy MP Studios! :D 28.06.10, 23:14
      Dostałam maila, że zaliczka doszła, termin został zarezerwowany i już
      nikt nam nie wykradnie naszych kamerzystów. smile Przyznam się, że trochę
      się bałam czy wszystko się uda bo niechcący przeciągnął się nam moment
      podpisania umowy o pół roku. Ale wszystko szczęśliwie się skończyło i
      można kolejny punkt na liście odhaczyć. smile
    • zia86 Torcik 28.06.10, 23:49
      Tak sobie buszuje, bo zaniedbałam poszukiwanie inspiracji przez te sukienki i znalazłam następny tort który mnie zauroczył, jest przesłodki, co myślicie? Dodałabym jeszcze trochę różowych kwiatów i motyli wokół niego.
      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0068636/large_image.jpg
      • lvivianka Re: Torcik 28.06.10, 23:53
        ladny jest wink mysle, ze faktycznie kwiatki by pasowaly wink
      • magdalena.ko Re: Torcik 28.06.10, 23:55
        nie, na swoim blogu masz ładniejsze wink
        • zia86 Re: Torcik 29.06.10, 00:00
          Ten mi się spodobał bo taki malutki się wydaje, taki słodki i
          bezbronny. smile Ja mam duży problem z tortem, tyle się ich naoglądałam,
          że teraz prawie nic mi się nie podoba. Ciężko też dopasować tort do
          naszych kolorów i motywów.
          • emily_valentine Re: Torcik 29.06.10, 07:52
            Torcik ładniusi, ale ja bym już nic do niego nie dodawała. Jest akurat.

            Motylkowy suwaczek big_grin
          • kotka.zielonooka Re: Torcik 03.07.10, 21:00
            Przepraszam bo mi akurat torcik skojarzył sie z trzema rolkami papieru
            toaletowego przewiazanego wstążeczką ...uncertain

            kolorystycznie ok - ale niestety 1 skojarzenie sprawia ze stanowczo odrzuca...uncertain
            • zia86 Re: Torcik 03.07.10, 21:02
              Jak spojrzałam na niego po przeczytaniu twojego wpisu, to rzeczywiście
              coś w tym jest. smile Ach, ta siła sugestii. wink
              • kotka.zielonooka Re: Torcik 05.07.10, 22:36
                o, to przepraszam smile
                ale serio on tak wyglada smile


                -
                KOTKA ZIELONOOKA
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/ac/nnbn/qZbvfMbaGSOgbBzwAA.jpg
      • angazetka Re: Torcik 29.06.10, 12:21
        Żadnych kwiatków i motylków do niego! Jego urok polega wszak na
        prostocie. Dodatkowe pierdółki byłyby jak słodzenie wytrawnego wina.
        • asia_tomczyk Re: Torcik 29.06.10, 12:45
          zgadzam się - czasem mniej = lepiej
      • joanka-r Re: Torcik 29.06.10, 14:49
        ''tort który mnie zauroczył, jest przesłodki''
        a próbowałaś go?smile zia goscie weselni nawet nie zwróca uwagi, czy tam są kwiatki czy motylki.....
        • emily_valentine Re: Torcik 29.06.10, 14:57
          Ale najpierw będą zdjęcia ku pamięci. A wtedy wygląd będzie się liczył wink
          • aretahebanowska Re: Torcik 29.06.10, 15:02
            Już widzę te tłumy gości, z których każdy chce sobie zrobić
            pamiątkowe zdjęcie z torcikiem. A jak okaże się niezjadalny?
            • asiu-la83 Re: Torcik 29.06.10, 15:28
              A w ogole jak smakuja te torty? Jadla je ktoras? Bo na zdjeciach
              rzeczywiscie wygladaja fajnie, ale dla mnie smak jednak
              wazniejszy....
              • lili-2008 Re: Torcik 29.06.10, 15:35
                Ja miałam u siebie tort angielski. Był bardzo smaczny.
                Był z masą czekoladową i kawałkami czekoladywink
              • justynaaaa2 Re: Torcik 29.06.10, 18:44
                ja jadłam i chwała niebiosom, że spróbowałam zanim zamówiłam smile
                jak dla mnie niejadalne, choć na wyglądzie bardzo mi zależało i byłam w stanie
                przymknąć oko na małe niedogodności smakowe, ale niestety musiałam się poddać sad
                zamówiłam inny, bez tej masy, ale też nie tradycyjny śmietanowy, więc kompromis
                osiągnęłam big_grin
            • emily_valentine Re: Torcik 29.06.10, 15:48
              Nie tłumy gości z torcikiem, tylko jedno zdjęcie torciku przed przyjęciem,
              zanim goście się pojawią smile
      • zia86 I jeszcze kilka 29.06.10, 23:06
        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0068633/large_i
mage.jpg

        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0068632/large_i
mage.jpg

        Dwa motylowe torty. smile
        • ronalilly Re: I jeszcze kilka 29.06.10, 23:39
          ten pierwszy najbardziej mi się podoba. chociaż nie wiem, jak jest ze 'zjadliwością' takich tortów. tutaj jeszcze kilka:
          https://www.nickygrant.com/images/iced/images/rice-butterfly%202.jpg
          https://2.bp.blogspot.com/_PWfsdTzGHYg/SWlbFCHywGI/AAAAAAAAAV0/dkFyvTxoSiI/s400/Blue+butterfly+wedding+cake+1.jpg
          https://www.silkwing.org/images/Wedding_cake.jpg
          pozdrawiam smile
          • ronalilly Re: I jeszcze kilka 29.06.10, 23:39
            pisząc 'pierwszy' miałam na myśli wcześniejszy torcik wink
          • emily_valentine Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 11:05
            Z tych 5 propozycji, najbardziej podoba mi się nr 1 od Rony. Dekoracja
            nieprzeładowana, motylki ładne, i kształt samego tortu w serduszko też
            ciekawy.
            • arwena84 Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 14:00
              Jak dla mnie to za dużo szczęścia na raz: serduszko + motylki. Ładny byłby
              prostokątny ew okrągły piętrowiec cały biały z białymi motylami. Byłoby delikatnie.
              • arwena84 Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 14:15
                To coś ode mnie. Choć przyznam, że w każdym z nich coś bym zmieniła. tongue_out

                https://cn1.kaboodle.com/hi/img/2/0/0/3a/4/AAAAAi_0Xq0AAAAAADpPZw.jpg

                https://media.cakecentral.com/modules/coppermine/albums/userpics/652400/normal_DSC06512.JPG

                https://farm4.static.flickr.com/3389/3598385669_2de591c3d3.jpg

                https://www.youandyourwedding.co.uk/cm/youandyourweddinguk/images/49/or_b5d9530211786368789334.jpg

                Tu ten pierwszy jest w miarę...
                https://www.weddingfavorsunlimited.com/bridal_blog/wp-content/uploads/2010/02/butterfly.cakes2_2.jpg

                • arwena84 Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 14:16
                  I na koniec coś bez motylków, ale IMO ładne i zawsze można na motylkowy przerobić wink

                  https://www.maisiefantaisie.co.uk/cakepopup/daisydaysweddingcake.jpg

                  BTW niełatwo znaleźć ładny tort z motylami. tongue_out
                  • arwena84 Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 14:22
                    Znalazłam jeszcze taki:
                    https://www.bridalcakes.co.uk/Portals/0/productimages/ButterflyLilly.jpg

                    Bez tego kwiatka byłby ok.
                    • ronalilly Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 14:43
                      Arwena, z wszystkich pokazanych przez Ciebie najbardziej podobają mi się pierwszy i drugi. chociaż ostatni też fajny smile
                      ja dorzucam jeszcze kilka i na tym chyba koniec. zacznę się wkręcać w motylowe torty i lipa, u mnie coś takiego nie przejdzie tongue_out
                      tu duuuże zdjęcie, będzie link: conceptcakes.co.uk/3%20tier%20(butterfly%20wedding%20cake).jpg
                      https://farm4.static.flickr.com/3159/2842779670_b04e32ee85.jpg
                      https://cakeadelic.afmhost.co.uk/wp-content/gallery/wedding/DSC_3217.JPG
                      https://www.bridalguide.com/media/images/cake-gallery/Pink%20Cake%20Box_1.jpg
                      https://www.creative-theme-wedding-ideas.com/images/LTECMulticolorButterfly.jpg

                      mój osobisty faworyt to 4, licząc z linkiem wink
                      pozdrawiam smile
                • emily_valentine Re: I jeszcze kilka 30.06.10, 18:36
                  arwena84 napisała:

                  > To coś ode mnie. Choć przyznam, że w każdym z nich coś bym zmieniła. tongue_out
                  >
                  > https://cn1.kaboodle.com/hi/img/2/0/0/3a/4/AAAAAi_0Xq0AAAAAADpPZw.jpg


                  Ten jest najnajnajlepszy ze wszystkich. Tylko to różowe piętrko bym dała w
                  bieli.
                  • zia86 Re: I jeszcze kilka 01.07.10, 22:36
                    Dzięki dziewczyny! smile Tyle ślicznych tortów. smile Mnie podobają się
                    najbardziej:
                    https://www.bridalguide.com/media/images/cake-
gallery/Pink%20Cake%20Box_1.jpg

                    https://www.maisiefantaisie.co.uk/cakepopup/daisydaysweddingcake.
jpg

                    https://cakeadelic.afmhost.co.uk/wp-
content/gallery/wedding/DSC_3217.JPG
                    Te pasujące babeczki są super. smile

                    https://www.youandyourwedding.co.uk/cm/youandyourweddinguk/images
/49/or_b5d9530211786368789334.jpg

                    https://pieknyslub.blox.pl/resource/tort2.jpg
                    • joanka-r Re: I jeszcze kilka 02.07.10, 14:20
                      linka podesłałam i ktoś go wyciąłtongue_out
                      • zia86 Re: I jeszcze kilka 02.07.10, 15:30
                        Dlaczego? To wyslij mi na priv. smile
                        • joanka-r Re: I jeszcze kilka 02.07.10, 22:05
                          teraz go juz nie mam,to był pierścionek z motywem przewodnimsmile
                      • panda_zielona Re: I jeszcze kilka 07.07.10, 20:13
                        ten biały z różyczkami czerwonymi to na stypę bardziej się
                        nadaje,jakos mi tak katafalk z rtumnami przypomina.
        • ronalilly jeszcze 2 30.06.10, 14:09
          https://www.atelierslubne.pl/wp-content/mot6.jpg tortu tylko fragment, ale można sobie 'doobrazić' wink no i stylizacja motylkowa.
          https://pieknyslub.blox.pl/resource/tort2.jpg ten po prawej. trochę przesłodzony, ale uroczy wink
        • jagodowa_panienka Re: I jeszcze kilka 04.07.10, 12:35
          A czy te torty będą smaczne? Ja też sobie wymarzyłam taki piętrowy ale po
          dzisiejszym spotkaniu z cukiernikiem zmieniłam zdanie. Przede wszystkim dlatego,
          że chcę żeby tort był smaczny i lekki. Cukiernik powiedział mi że żeby taki tort
          się utrzymał musi być inaczej robiony. Przede wszystkim używa się tutaj cięższe
          ciasto, kremy. O lekkich musach nie ma mowy. Mówił też że jedna Panna Młoda mimo
          wszystko zażyczyła sobie lekki piętrowy tort no i nie był już tak śliczny. Nawet
          jemu samemu się nie podobał.
          Oglądałam te wszystkie torty i są rzeczywiście piękne ale czy smaczne? Pan
          powiedział, że jeśli bardzie zależy mi na smaku to żeby brać te na rozdzielone,
          osobne warstwy a nie złożone w jeden piętrowy tort.
    • zia86 Re: Mamy MP Studios! :D 29.06.10, 12:53
      Trwało tylko i wyłącznie z naszej winy. smile Nie mogliśmy się pozbierać
      żeby przesłać zaliczkę i podpisać umowę. Ze strony chłopaków współpraca
      od początku układa się idealnie.
      • asia_tomczyk Re: Mamy MP Studios! :D 29.06.10, 13:03
        thx - to chyba będę teraz namawiać narzeczonego na film smile
        może się uda - był takim samym przeciwnikiem jak ja smile
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 15:26
      https://uroda.onet.pl/_i/galeria/bew/WFS_gwiazdy_10/1.jpg

      Zdjęcie z fashion street. smile Podoba mi się coraz bardziej.
      • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 15:50
        No i na tym zdjęciu ta sukienka wygląda fatalnie. Wygnieciona jakaś,
        wygląda jak szmata. Rozczarowałam się confused
        • bettyann Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 15:56
          sukienka jest juz wszedzie
          www.plotek.pl/plotek/1,78649,8076875,Bachleda_Curus_vs__Socha_w_takiej_samej_sukni.html

          niestey Zia nie zaskoczysz swoich gosci sukienka
          • lvivianka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 16:35
            bettyann napisała:

            > sukienka jest juz wszedzie
            > www.plotek.pl/plotek/1,78649,8076875,Bachleda_Curus_vs__Socha_w_takiej_samej_sukni.html
            >
            > niestey Zia nie zaskoczysz swoich gosci sukienka
            No ja nie wiem, czy wszyscy ludzie w Pl namietnie zaczytuja sie Plotkiem,
            tudziez Pudelkiem. Ja gdyby nie te linki, nawet nie wiedzialabym, ze taka
            sukienka istnieje.
            • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 16:59
              A Zień się cieszy i zaciera ręce, bo ma za darmo reklamę. I o to chodzi big_grin
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 17:00
                Na pewno. smile Z tego co wiem to ABC tą suknie podarował.
              • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 17:02
                Zia, za takie pieniądze, to ja na Twoim miejscu zleciłabym indywidualny
                projekt. To już jest taka kwota, że możesz sobie na to pozwolić. I nikt
                Cię nie posądzi o kopiowanie, naśladowanie, brak własnego zdania itd.
                Oczywiście na pierwszym miejscu jest jeszcze suknia JP smile
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 17:07
                  Ale wiesz jak to jest, nie wiadomo do końca co z takiego projektu
                  wyjdzie a tutaj widzę i mogę przymierzyć. smile
                  • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 17:27
                    To fakt, ale na szczęście po to jest projektant i stylistka, żeby coś
                    wymyślili. A potem zawsze są poprawki itd. wink
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 17:34
                      Raczej nie zaryzykuje. Ale jeszcze się zastanowię. smile
                      • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 18:05
                        pożyjemy, zobaczymy wink
            • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.06.10, 20:50
              ''namietnie zaczytuja sie Plotkiem,
              tudziez Pudelkiem. Ja gdyby nie te linki, nawet nie wiedzialabym, ze taka
              sukienka istnieje.''


              nie trzeba czytac takich portasli, aby znać sukienki Z. Ludzie chadzają na jego pokazy, był tez festiwal w gdyni, nawet jesli ktoś nie był, urywku były pokazywane w tv.


              kolor sukienki
              sochy ładniejszy, u ABC wszystko zlało sie w jedno.
      • iminlove Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 30.06.10, 00:05
        Nie podoba mi sięsmile
        Gdyby ta sukienka była żółta, stylizacja byłaby na Wielkiego Ptakasmile (no nie wiem, tak mi się kojarzy, nic nie poradzę...big_grin )
    • inaa1 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 30.06.10, 08:43
      a może wśród słodyczy znajdą się ciastka w kształcie motyli, skoro już tak iść
      na całość z motywem przewodnim.

      na targu staroci wśród foremek pałętała się taka jedna motylowa

      foremki
    • zia86 370 03.07.10, 19:08
      Minęło 400 dni od rozpoczęcia przygotowań, za niedługo zostanie nam rok do ślubu. Czas zaczął bardzo lecieć, mam nadzieje, że zacznie jeszcze bardziej. wink

      Dzisiaj podliczyłam listę gości i wyszło nam 90 osób. <szok> Na szczęście sala mieści do 140 osób więc problemu nie ma a przy 9 czy 8 stolikach sala będzie wydawać się pełniejsza ale nadal nie będzie tłoczno, w sumie fajnie im nas więcej tym weselej. wink
      Oprócz tego przyśniła mi się dekoracja chill out roomu. smile Kolorystyka czerwono - czarna. Chcemy stworzyć tam zupełnie inny klimat niż w reszcie sali. Ponieważ będą tam czerwone kanapy "pożyczone" z dołu Andel'sa więc mamy małe pole manewru. Z góry puścimy kryształy, na różnej wysokości taka dekoracja była na dniach otwartych Andel'sa. Do tego stoliki takie bardzo proste, szklane, coś jak tutaj:
      https://farm2.static.flickr.com/1232/1022602976_82fbe92ef3_o.jpg


      Na nich niskie bukiety z różami w czerwonych wazonach. Na oknach kryształy i płatki róż. A na środku stolik z zatopionymi kwiatami na którym będzie stał tort PM.
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0710/lounge7124.jpg

      Co myślicie?
      • zia86 Re: 370 03.07.10, 22:38
        Wesele w naszych kolorach przewodnich i druhny w sukienkach
        niebieskich. - klik

        I jeszcze świetny pomysł miejsca do palenia. smile Co o nim myślicie?

        https://wgr
ajfoto.pl/pokazfoto/img0710/min_namiot2ed0.jpg

        https://wg
rajfoto.pl/pokazfoto/img0710/min_namiot260a8.jpg
        ]
      • arwena84 Re: 370 04.07.10, 02:22
        Dla mnie kolor czerwony nijak się ma do relaksu. Ale ja dużego natężenia
        czerwieni nie znoszę, strasznie przytłaczające są takie wnętrza.
        • zia86 Re: 370 04.07.10, 11:03
          To może dlatego ci się nie podoba, że czerwonego nie lubisz. smile A ten
          czerwony został nam narzucony przez te kanapy, no chyba, że Andel's
          się nie zgodzi na wzięcie ich na górę to możemy zmienić koncepcje.
          Jednak pokoje też są w tym klimacie utrzymane. No cóż, jak komuś nie
          będzie odpowiadał czerwony to zawsze może zostać na sali albo zejść
          na dół odpocząć. smile
          • mariolkawalczywkisielu W sprawie poprawin 04.07.10, 15:02

            krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8097531,Krakow__Uczestnik_wesela_pod_Wawelem_wpadl_do_wody.html
            na taką ewentualność też warto się przygotować wink

            -
            • zia86 Re: W sprawie poprawin 04.07.10, 16:57
              Myślę, że naszym gościom nie przyjdą do głowy takie zabawy. wink Ale na
              wszelki wypadek jakoś to zabezpieczymy.
    • zia86 Kolory przewodnie 05.07.10, 15:42
      Na prośbę naszych konsultantek wybraliśmy z narzeczonym szczegółowe
      kolory przewodnie, zrobiłam z nich taką małą flagę. smile
      [img]https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0710/koloryprzewodnieadae.jpg[/im
      g]
      Co myślicie?
      • lili-2008 Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 16:02
        Pomarańczu tylko brakujetongue_out
        • zia86 Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 16:07
          Dlaczego pomarańczu?
          • lili-2008 Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 22:30
            Bo tylko jego brakuje w żarówiastym zestawieniubig_grin
      • ronalilly Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 17:38
        a ta zieleń to tylko na zasadzie łodyg/roślin, czy normalnie jako kolor w dekoracjach?
        • zia86 Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 18:15
          To kolor wspomagający. Głównymi są niebieski i różowy. smile
      • zia86 Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 20:49
        Dziewczyny powiedzcie coś, ok te kolory, nie ok? Zmienić odcienie czy
        zostawić?
        • khumbamelala Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 21:51
          Moim zdaniem jest ok. Ale ja lubię takie intensywne kolory. Myślę jednak, że nie
          przywiązuj się zbytnio do odcieni. W praktyce np kwiaty mogą okazać się
          ciemniejsze lub jaśniejsze, ale będą równie pięknie wyglądać. Tak samo z
          materiałem na sukienki dla druhen - grunt, żeby był jednolity i nie raził
          odcieniem w porównaniu z Twoją biżuterią (bo mają być szafiry, czy to już się
          zmieniło może wink ?)
          • zia86 Re: Kolory przewodnie 05.07.10, 22:45
            Tak wiadomo, że odcienie mogą się lekko zmienić, jednak chcieliśmy
            ustalić o jakie kolory nam chodzi żebyśmy mogli się dogadać dokładnie z
            podwykonawcami, bo dla każdego szafir to co innego. smile
    • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 18:18
      Zia jakby któraś z druhen nagle zrezygnowała jak chętnie Ci pomogę smile
      Mogę ubrać się we wszystko co zaproponujesz smile
      I też jestem z Krakowa,więc problemu nie będzie smile
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 18:21
        Nie sądzę żebyś któraś chciała ale wszystko się może zdarzyć. wink A skąd
        taka chęć?
        • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 22:11
          Ech bo wziąć udział w Twoim weselu to zaszczyt smile
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 22:42
            Jasne. wink Na tyle jeszcze umiem wyczuć ironie. smile Ale jeśli naprawdę
            masz ochotę to serdecznie zapraszam na ślub. smile
            • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 23:35
              Serio? smile
              Podaj szczegóły na priv smile
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 23:43
                Priv zostanie wysłany do wszystkich osób które udzielały się w moim
                wątku ze specjalnym zaproszeniem na ślub ale to nastąpi jakiś miesiąc
                przed ślubem jak już na 100% będziemy wszystko wiedzieć. smile Także na
                pewno info dostaniesz.
                • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.07.10, 11:58
                  Super smile
    • qubeczek_ja Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 22:08
      Zia, mogę Ci polecić cudną cukiernkę w Gliwicach - "Kawiarnia z
      pasją" (wpisz w Google, pierwszy link) facet zrobi Ci wszystko i
      babeczki i deserki i pyszny tort w angielskim stylu. Widziałam i
      próbowałam... naprawde pyszny.
      Mój będzzie taki:

      i49.tinypic.com/2evqk92.jpg
      w białej czekoladzie i z żywymi (chyba) kwiatami.
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 05.07.10, 22:44
        Gliwice to trochę daleko ale chętnie sprawdzę namiar. smile A torcik wasz
        bardzo ładny i taki inny. smile
    • zia86 Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 15:59
      Ponieważ został rok do ślubu czas rozglądnąć się porządnie za
      transportem. smile Mamy duży problem ze znalezieniem auta na pierwszy
      dzień, jak wiecie ma to być oryginalne sportowe cabrio a takich w
      Krakowie jak na lekarstwo.
      Na razie znalazłam w mieście ościennym takie Ferrari ale nie wiem
      jakiego jest koloru, czy myślicie, że jak pojedziemy czerwonym to
      bardzo się to będzie gryzło? Bo na tych zdjęciach jest też srebrny i
      nie wiem który oni mają kolor.

      Wygląda tak:
      https://www.topcarrental.pl/data/catalogue/StMTAtNzIyMDcyLW5ld19p
bmRleF9wb3JzY2hlX2F1dGFfMDEuanBn.jpg

      https://www.topcarrental.eu/data/catalogue/StLS02OTA3NTktMjAwNV9m
ZXJyYXJpX2Y0MzBfbWFudV8wXzAxLmpwZw==.jpg

      I jeszcze kwestia transportu gości, mówicie, że autokary nie, w takim
      razie co myślicie żeby gości przewieźć tymi długimi hummerami?

      https://th.interia.pl/51,bd9d1e1251357927/hummer.jpg

      https://hummerlimuzyna.pl/images/galeria/thumbnails/46.jpg

      https://www.hummerlimuzyny.pl/images/hummer_4osie_05.jpg

      Abstrahując już od tego czy się komuś podobają czy też nie to czy
      pasują do stylu wesela?




      • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:09
        Zia, mam nadzieję, że ten hummer, to taki żarcik z powodu upałów confused
        Jak ferrari to tylko czerwone lub żółte tongue_out
      • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:20
        Zia Ty chyba sie wychowalas na programie My super sweet 16... Bo ten
        hammer wlasnie z tym programem mi sie skojarzyl..
        Moja propozycja to: taksowki dla gosci, a dla Was auto jakie tam
        chcecie. Te Ferrari jest fajne i do Waszych kolorow pasuje srebrne
        bardziej niz czerwone, bo do srebrnego zrobisz praktycznie dekoracje
        w kazdym kolorze przewodnim, jesli takowa ma zaistniec. jak nie
        bedzie dekoracji auta to lepsze czerwone.
        • arwena84 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:35
          Hmm... dekorować TAKIE auto? Jakoś nie wyobrażam sobie tych tandetnych weselnych
          dekoracji na sportowym samochodzie...
          • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:47
            to prawda, taki samochód z jakąś wiechcią na masce, kokardkami, pierdółkami...
            śmiesznie to wygląda.
            skoro o samochodach mowa, zawsze mnie dziwi, jak ludzie potrafią oszpecić
            ,,weselną" dekoracją zabytkowe cacka.
            • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:51
              inaa1 napisała:

              > to prawda, taki samochód z jakąś wiechcią na masce, kokardkami,
              pierdółkami...
              > śmiesznie to wygląda.
              > skoro o samochodach mowa, zawsze mnie dziwi, jak ludzie potrafią
              oszpecić
              > ,,weselną" dekoracją zabytkowe cacka.


              Ale ten zatrudniony sztab florystek i konsultantek przeciez bedzie
              musial cos robic.... wink
              • arwena84 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 17:06
                To niech karoserie Ferrari pucuje, co by przez czas trwania mszy się autko nie
                przykurzyło. tongue_out
          • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:49
            Popieram. Jakoś nie pasują mi wiąchy kwiatów na ferrari.
            Do takiego auta co najwyżej trochę puszek z tyłu tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:09
          Srebrne zdecydowanie.
      • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:24
        do ,,lekkiego, bajkowego, letniego" wesela... te ohydne hummery. wolne żarty.
        do jakiegokolwiek wesela (no za wyjątkiem militarystów).

        a tak poza tym to uświadom sobie, że ta część Grodzkiej to strefa B - z
        ograniczoną możliwością parkowania, bezwzględnym pierwszeństwem pieszych.
        lipiec, sobotnie popołudnie, tłumy ludzi i chcesz się, za przeproszeniem,
        wpier.dzielić z całym sznurem aut/autobusem pod sam kościół?
        • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 23:27
          > a tak poza tym to uświadom sobie, że ta część Grodzkiej to strefa B - z
          ograniczoną możliwością parkowania, bezwzględnym pierwszeństwem pieszych.
          lipiec, sobotnie popołudnie, tłumy ludzi i chcesz się, za przeproszeniem,
          wpier.dzielić z całym sznurem aut/autobusem pod sam kościół?

          inaa1, zrozum, przecież to ślub i wesele, wolno jej, w Tym Dniu PM ma
          PRAWO!
          <joke> big_grin
      • arwena84 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 16:33
        Z tym hummerem żartujesz, prawda? Zawsze był to dla mnie szczyt tandety i
        zastanawiałam się kto takie paskudztwa wypożycza.

        Ferrari - super. Tylko nie bardzo rozumiem do czego ma pasować? Auto to auto,
        jego lakier nie musi pasować do ubrania, fryzury i koloru tipsów. Czerwone
        zdecydowanie lepsze. wink
      • ronalilly Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 17:02
        nie przepadam za sportowymi autami więc o Ferrari się nie wypowiem. ale te hummerowe karawany... dołączam się do zbiorowej nadziei, że to jednak żart z Twojej strony. i niby do czego mają one pasować? do bajkowego stylu wesela? widziałaś Ty kiedyś królewnę w hummerze? tongue_out
      • chomiczkami Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 17:13
        Czerwone ferrari to klasa sama w sobie. Hummery? Te hybrydy nie są zbyt ładne. Z
        dwojga złego nawet autobus jest atrakcyjniejszy. Inna sprawa, że ja też nie
        bardzo wyobrażam sobie te wszystkie samochody wśród tłumu turystów, dorożek,
        meleksów i nie wiadomo czego jeszcze.
        • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 18:53
          Zaproponowałam hummery bo nie lubimy limuzyn a nie wiem co jeszcze
          tak dużego mogłoby przewieść gości. smile No ale skoro uważacie, że nie
          to nich rezygnujemy. Czy w takim razie ktoś ma pomysł na jakiś
          oryginalny transport dla większej ilości osób?

          Pani od Ferrari ma mi zadzwonić jak się czegoś konkretniejszego
          dowie, więc też się dowiem jaki ma ono kolor(i czy nie ma jakiejś
          ceny z kosmosu) także będę coś więcej wiedzieć. Ale mówicie, że jakby
          się okazało czerwone to nie jest źle? Ja chciałam auto białe, czarne
          lub pod kolory przewodnie.
          • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:05
            Czy w takim razie ktoś ma pomysł na jakiś
            > oryginalny transport dla większej ilości osób?

            A czy wszystko na tym weselu musi być takie oryginalne?? Czy goście nie mogą pod
            kościół podjechać po prostu swoimi autami, albo taksówką?
            No ale wtedy mniej gapiów będzie świadkiem tego wyjątkowego wydarzenia, bo chyba
            o to głównie chodzi co?
            • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:14
              Niestety goście nie mogą podjechać swoimi autami ani nawet taksówką, bo
              może tam wjechać tylko kilka samochodów, dlatego chcemy gości zawozić
              grupowo a same pisałyście, że autokary są złe. wink
              • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:27
                a jeżeli goście będą chcieli zrobić sobie spacer?
                • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:42
                  Spacer jest w drugą stronę. smile
          • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:07
            tramwaj?

            a tak na serio chcesz wynajmować transport z hotelu do kościoła dla wszystkich
            gości czy chodzi Ci tylko o dowiezienie ludzi z miejsca zamieszkania do hotelu?

          • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:23
            gwoli wyjaśnienia dlaczego zorganizowany transport hotel-kościół jest
            złym pomysłem.

            każdy ma swoje tempo przygotowań, zbierania do wyjścia. ci, co przygotują się
            wcześniej mogą mieć później pretensje do guzdrałów.
            autobus więc odpada.

            pojedyncze samochody? to na prawdę zbędny wydatek. za wyjątkiem transportu osób
            starszych, które mogą mieć problemy z poruszaniem się.
            • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 23:33
              > każdy ma swoje tempo przygotowań, zbierania do wyjścia. ci, co przygotują się
              wcześniej mogą mieć później pretensje do guzdrałów.
              > autobus więc odpada.

              brawo! smile
              i to jest bardzo rozsądny post.
              mnie by chyba coś trafiło, gdybym musiała przygotować się dokładnie w tym samym
              czasie, co wszyscy, bo się spóźniam zawsze, i choćbym się starała to kwasy
              byłyby już na samym początku, a wręcz przed rozpoczęciem imprezy big_grin
          • joanka-r Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:46
            ''nie wiem co jeszcze
            tak dużego mogłoby przewieść gości.''

            ja bym najęła stary autokar taki z lat 60 nazywany ogórem. Wpasuje się w Wasz styl jaki planujecie na poprawiny a do samego ślubu pojechałabym starą Warszawą w różowym kolorze, widziałam taką kiedyś w Kazimierzu nad Wisłą.
            zawsze można wynająć balon i podlecieć balonem, oczywiście dla ciebie motyle skrzydełka.
            • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:43
              Taki transport będzie dla gości w drugim dniu i nie chce go powtarzać,
              zresztą zupełnie nie pasuje. smile
          • chomiczkami Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 19:47
            Pozwoliłabym gościom dotrzeć samodzielnie na własnych nogach. Tak bardzo daleko
            nie będą przecież musieli iść, prawda? Jest to około kilometra, czyli kwadrans.
            Osoby starsze czy w jakiś sposób niesprawne trzeba policzyć i zamówić im
            eleganckie taksówki - jedną, dwie? Nie ma nic przyjemniejszego niż
            piętnastominutowy spacerek ulicami Krakowa w lipcowe popołudnie. Jeśli boisz
            się, że mogą się zgubić, wyznacz im kogoś z gości miejscowych za przewodnika.

            A jeżeli goście koniecznie muszą zostać podwiezieni pod kościół - nie wiem z
            jakiego powodu, ale może masz jakąś swoją wizję - to nie mam pojęcia, czym.
            Wszystko (moim zdaniem) będzie niewygodne. W moich wyobrażeniach w Krakowie są w
            wakacje tłumy. A w sobotę do tego tysiące krakowiaków odpoczywających po
            tygodniu pracy. Jak tu się przedzierać z limuzynami?
            • gryzikiszka Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:26
              W Krakowie to tylko dorożkami! Wyglądałoby super, a jednocześnie nie zrobiłoby się z tego widowisko, bo dorożki są dla miasta typowe. Byłaby to też miła atrakcja (tak sądzę).

              Jeśli zdecydujesz się na samochody, to lepiej się upewnij najpierw, ile pojazdów może wjechać. Bo jeśli się np. okaże, że tylko dwa to nie masz wyjścia i musi to być autokar + Wasze auto.
              • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:44
                Oczywiście mieliśmy taki pomysł, ale wynajęcie dorożek dla takiej
                ilości osób to koszt 8 tys zł.
                • gryzikiszka Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:59
                  OMG, nieźle. A nie można wziąć z jakiejś stadniny? Chociaż pewnie ci panowie z rynku mają monopolsmile
                  A nie macie w Krakowie czegoś takiego?
                  warszawa.wikia.com/wiki/Warszawski_Omnibus_Konny
                  Do jednego się chyba mieści dwadzieścia osób.
                  • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 21:45
                    Jestem przeciwna wykorzystywaniu biednych koni zaprzęgowych. Co prawda
                    koni nie lubię, ale jeszcze bardziej nie mogę patrzeć jak się biedne męczą
                    ciągnąc jakieś bryczki, zaprzęgi wypełnione tłumem ludzi. Ja do takiego
                    bym nie wsiadła sad Poza tym konie brudzą i nikt tego nie sprząta. Raz
                    widziałam jak para młoda jechała bryczką do ślubu Nowym Światem, a tu
                    konik zrobił im prosto pod nos kupkę. Po prostu uroczo uncertain
                    • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:02
                      Jak myślisz co będzie z końmi jak ich właściciele stracą zarobek?
                      Wycieczka do Włoch najprawdopodobniej bo będą wtedy nieopłacalne dla swoich
                      właścicieli...
                      Poza tym każde zwierzę (Ty też) robi kupę..
                      Nie ma co się bulwersować...
                      • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:07
                        Ja nie jestem zwierzę, poza tym nie załatwiam potrzeb fizjologicznych na
                        widoku publicznym tongue_out
                        Myślę, że jak Zia nie "zatrudni" tych bryczek, to jednak te biedne konie
                        nie trafią tylko z tego powodu do rzeźni. Ja się nie bulwersuję, że
                        zwierzę robi to co robi, tylko, że się je wykorzystuje w morderczy sposób.
                        Chyba każdy pamięta zeszłoroczną tragedię na drodze do Morskiego Oka,
                        kiedy koń padł z przemęczenia sad
                        • e.milia Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:59
                          No, ja słyszałam o weselu, gdzie była wynajęta bryczka, para młoda nią jechała i
                          podczas tej to podróży koń padł. Nic nie wiem o tym, z jakiego powodu, ale na
                          pewno nie mieli z tego tytułu miłych wspomnień.
                          • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 17:46
                            W Krakowie nie znam przypadku gdzie koń padł ze zmęczenia (to nie
                            Zakopane),często bywam w okolicach Rynku i konie nie wyglądają na zaniedbane czy
                            wychudzone..
                            Nie przesadzajmy,są właściciele bryczek co nie dbają,ale i są tacy co dbają o
                            swoje zwierzęta.
                            Nie ma co generalizować.
                            • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 18:00
                              MZ jeden padnięty koń "psuje" reputację wszystkim innym. Czy to w
                              Zakopanem, Krakowie, Warszawie czy gdzie indziej.
                              Chociaż przyznaję, że bryczki to macie w tym Kraku bardzo ładne smile

                              A tak wracając do transportu dla gości Zia, to ja jestem za spacerkiem w
                              obie strony. Dystans jest pewnie mniej więcej taki jakby się przejść
                              Krakowskim Przedmieściem na Starówkę w Warszawie. Nie widzę sensu jechać
                              tego kawałeczka drogi czymkolwiek. Przepychanie się przez tłum ludzi
                              jakimkolwiek pojazdem, pewnie by trwało dłużej niż przejść się na
                              piechotkę.
                              Podobnie na pogrzebach wszyscy idą za karawanem i nikt nie wymyśla
                              autokarów dla żałobników, nawet jak jest do przejścia 1,5-2 km. Sorry za
                              to porównanie tongue_out
                              • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 20:37
                                >MZ jeden padnięty koń "psuje" reputację wszystkim innym. Czy to w
                                Zakopanem, Krakowie, Warszawie czy gdzie indziej.

                                Bzdura.Równie dobrze można napisać że jedna pijana matka psuje reputację wszystkim matkom albo jeden fryzjer który zrobił komuś nietwarzową fryzurę i źle obciął psuje opinię innym fryzjerom...
                                Z takim podejściem musiałabyś zrezygnować chyba ze wszystkich usług bo zawsze w każdym zawodzie znajdzie się jakaś kanalia czy beztalencie..
                                Inną sprawą jest odległość jaką mają do pokonania goście Zii...
                              • magdalena.ko Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 21:37
                                emily_valentine napisała:


                                > Podobnie na pogrzebach wszyscy idą za karawanem i nikt nie wymyśla
                                > autokarów dla żałobników, nawet jak jest do przejścia 1,5-2 km.


                                to jest akurat nieprawda. na Pomorzu autokary w dniu pogrzebu to
                                standard. dopiero na cmentarzu ludzie idą za karawanem. tak na
                                marginesie wink i nie wiem, czy paniom na obcasach będzie wygodnie
                                spacerkiem (tak wiem, buty trzeba kupować wygodnetongue_out).
                        • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 17:54
                          Nie każdy właściciel bryczki nie dba o swoje zwierzęta.Nie ma co generalizować.
                          Jeden koń zarabia wożąc turystów,inny przez osiem godzin dziennie,upał nie upał
                          wozi za pieniądze uczących się jeźdźców...
                          Oczywiście są też osobnicy co nie dbają o zwierzęta (czy to koń do rekreacji czy
                          do bryczki) i takie właśnie przypadki są nagłaśniane,podobnie jak nagłaśniane są
                          na przykład sprawy gdzie pijana matka wychodzi z dzieckiem na spacer a nie te
                          gdy trzeźwa i odpowiedzialna idzie z nim do parku,a przecież nie oznacza to,że
                          tylko pijane matki chodzą z dziećmi na spacery bo przecież o trzeźwej nikt nie
                          napisze w prasie prawda?
                          Podobnie z końmi,jedne mają dobrych dbających właścicieli,inni nie i jak w
                          przypadku wszelkich patologii nagłaśnia się tylko te sprawy gdzie właściciele
                          nie dbają i są nieodpowiedzialni.

                          • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 18:15
                            Gazecia, już wiem skąd nowa nazwa Twojego forum. Jakaś miłośniczka koni,
                            ekhem naszej szkapy jesteś czy co? big_grin
                • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:04
                  Dowiadywałaś się już?
                • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:31
                  co do hummera
                  nie pamietam, ale pare miesiecy temu czytalam ze wynajecie go to ok
                  2000 zl ( nie wiem czy za wieczor czy 1h). miesci 20 osob

                  czyli musialabys ich wynajac...4?!
                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:35
                    Chcieliśmy trzy, no i na pewno dostalibyśmy jakąś zniżkę. smile
                    • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:41
                      ile byscie dostali znizki? 1000zl? nie sadze..moze 500 zl

                      i tak za duzo musielibyscie zaplacic za te szkaradzctwawink

                      pozatym jak chcielibyscie wcisnac 90 osob na 60 miejsc w hummerach?
                      • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:41
                        ja bym szukala jakiegos autokaru stylowego. moze 2 eleganckie busy
                        retro czy jakies elektryczne kolejki?
                        • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:45
                          Ale retro nie pasuje nam na pierwszy dzień, tylko na drugi. smile Dlatego
                          musimy znaleźć jakieś nowoczesny środek transportu.
                          • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 23:01
                            to jakis ladny jednokolorowy autobus, bus nowoczesny?

                            btw nie umiem sobie wyobrazic Ciebie w sukni Zienia ( tej od ABC)
                            wysiadajacej z ferrari sportowego ( moze lepiej najnowszy jaguar?)

                            jakis zgrzyt widze
                            nie upieram sie przy jaguarze. to taki wolny rzut. chodzi mi o inna
                            sylwetkę...nie tak strasznie sportową, lekko elegancką i stylową

                            https://www.echoroukonline.com/montada/picture.php?
albumid=1900&pictureid=14821

                            • aneta-skarpeta Zarcik;) 06.07.10, 23:12
                              bierz bryczki

                              https://s.blomedia.pl/autokult.pl/13294/mercedes-benz-f-cell-
roadster.jpg
                            • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 00:16
                              Aneta śliczny ale nie załatwisz takiego do wynajęcia. smile Jest dużo
                              samochodów które by pasowały ale prawie żadnych nie da się wynająć.
                              Chcieliśmy Astona Martina z tej wypożyczalni co Ferrari, jednak okazało
                              się, że owszem jest do wypożyczenia ale w Dubaju. wink
                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:45
                        No my i orszak oraz rodzice jechalibyśmy innymi autami. smile
                  • beverly1985 Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 20:38
                    Jechałam hammerem (nie, nie na ślub). Nie mozna w niego wciskac tylu osób, ile
                    twierdzi producent- jechalam 11 osobowym i 10 osób ledwo sie zmiesciło (jedna
                    siedziała na podłodze). Niby odległość niewielka, ale przyjemność z takiej jazdy
                    w scisku też będzie żadna.
              • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 23:34
                > W Krakowie to tylko dorożkami!

                taaak, zawsze warto pomęczyć zwierzęta w upał >:-[
                • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne 07.07.10, 17:43
                  Ile będzie trwała taka przejażdżka? 15 minut?
                  Poza tym konie w gospodarstwie pracują dłużej w upał/nie upał...
                  Nie wiem co Wy tak z męczeniem tych zwierząt,Kraków nie Zakopane,bardziej
                  (wydaje mi się) dbają o konie,nie wyglądają one na zaniedbane ani wychudzone a
                  bywam często w okolicy Rynku..

          • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 23:30
            > Zaproponowałam hummery bo nie lubimy limuzyn a nie wiem co jeszcze
            > tak dużego mogłoby przewieść gości. smile

            a ja wiem, ja wiem!
            - wóz drabiniasty
            - tir z naczepą
            - trzy campery
      • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 20:58
        ZIa Hummery to chyba zartsmile
        sa straszne i tandetne...pomijam fakt, że nie pasują

        ja bym na Twoim miejscu kombinowała oszczędności, zeby bryczkami
        jechali ( za hummery tez bys niezle zapłacila, wiec moze by i za
        bryczki taniej wyszlo..poza tym stylowo)

        co do ferrari- tylko zoltelub czerwone...tylko czy ono bedzie
        pasowalo do tego jak bedziecie ubrani? moim zdaniem nie

        • zimny_ogien Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 23:17
          Coś mi tu nie pasuje. N duży, a Ty jeszcze większa w obszernej sukni...Te ferrari,co pokazałaś, to nie są kabriolety...Jak temat jest przerobiony i postanowione, że pakujecie się do tego samochodu, to zwróć uwagę, że zawieszenie ma niziutkie, zorientujcie się, czy na trasie nie ma progów zwalniających, wystających szyn, krawężników, studzienek itd., bo będzie "Ale urwał!" zamiast "Ale wyczesana bryka!".

          Co do transportu dla gości, też uważam, że przechadzka z Andlesa przez Planty, Rynek (albo Franciszkańską), na Grodzką, to sama przyjemność i moge się założyć, że ogromna część gości pójdzie sama (żeby po drodze kupić kwiaty np., wypic kawę, zjeść ciastko, czy Rynek zobaczyć, bo ten widok nigdy się nie znudzi), a transport pusty pojedzie...

          Jeśli sie upierasz przy transporcie, to brałabym bryczki.

          Opcja pośrednia: Ci co chcą idą (myślę jakieś 85%), a Ci co chcą pojechać zgłaszają Ci wcześniej (możesz powiedzieć, lub napisac na stronie, że jak ktoś ze zdrowiem nie bardzo, upał przeszkadza, nie zna miasta itd) i zamawiasz dla nich taksówki z klimą/bryczki, czy co tam Ci się spodoba.

          Jeszcze raz: Ja bym szła, nawet siłą nikt by mnie nie upchał do transportu. No, bryczkę bym rozważyła, ale raczej wieczoremsmile





      • jagodowa_panienka Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:57
        Co do ferrari to super sprawa ale do stylu Twojego wesela kompletnie mi nie
        pasuje. Do bajkowego wesela sportowy samochód... moim zdaniem nie bardzo. Już
        prędzej jakiś cadillac
        https://rosenblumtv.files.wordpress.com/2008/12/1959-cadillac-eldorado-1280.jpg

        Co do transportu gości to nie pamiętam w którym kościele masz ślub. Może jakiś
        busik. Chyba nie da się tutaj czegoś wystrzałowego wymyślić. A może tak jak ktoś
        napisał jakiś fajny tramwaj. Na pewno jest taka opcja i można wynająć jakiś
        tramwaj w starym stylu
        • jagodowa_panienka Re: Sprawy motoryzacyjne 06.07.10, 22:58
          coś ucięło
          https://new-insurancetips.com/Cadillac-classic-car.jpg
      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 00:24
        Dziewczyny chyba podałam za mało informacji i trudno wam doradzać. smile

        1. Wszelkie auta i transporty retro na pierwszy dzień odpadają
        ponieważ pierwszy dzień jest bajkowy ale również nowoczesny,
        natomiast drugi dzień to właśnie retro i to w drugim dniu my i goście
        będziemy jechać takimi autami. smile Gdzieś tutaj się taki różowy
        skrzydlak przewinął, podobnym będziemy jechać w 2 dniu.

        2. Spacer jest w drugą stronę, czyli z kościoła do hotelu. Więc w
        stronę pierwszą odpada. smile

        3. Dorożki to niezłe rozwiązanie, jednak zbyt kosztowne, koszt jednej
        dorożki to około 300 zł, wchodzi do niej 4 ludzi co daje jakąś chorą
        kwotę. Nie ma jak wynegocjować rabatu, bo każda dorożka ma innego
        właściciela. Abstrahując już od humanitarnych aspektów wynajmu
        dorożek.

        4. Tak jak już pisałam jest dużo ładnych sportowych aut, jednak
        prawie żadnych nie da się wypożyczyć.

        5. Będzie podana godzina odjazdu środka transportu, goście będą 2
        godziny wcześniej w hotelu, jak ktoś nie zdąży(spóźni się tak mocno a
        nie 5 minut) to oczywiście będzie musiał dostać się jakoś pod kościół
        sam, na pewno będzie wyznaczona jakaś osoba do pomocy spóźnialskim.

        To chyba wszystko. smile
        • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 08:36
          może zapytam tak - jaki masz cel w tym, żeby goście byli dowiezieni do kościoła?
          co chcesz przez to osiągnąć? pewność, że wszyscy się zjawią? odrobinę szpanu?

          a tak w ogóle to weź te swoje dwórki-konsultantki na spacer w sobotnie,
          wakacyjne popołudnie na Grodzką, niech one dadzą jakiś pomysł. w końcu za to im
          płacisz.
          • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 09:05
            posluchajcie

            taki spacer extra sprawa, ale to jest chyba jakis tam kawalek- 2-4
            km?

            glupioby bylo, jakby czesc gosc płci pieknej szla do kosciola w
            super wysokich szpilkach i bólach bo nie spodziewała się, ze "idzie
            na spacerek"?

            pozatym glupiochyba, zeby czesc szła, czesc jechala- taki balagan
            sie robi komunikacyjny
            • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 10:26
              Ale piszesz o spacerze w drugą stronę? W drugą stronę będziemy
              spokojnie szli "pochodem", do przejścia jest 1.5 km na szpilkach nie
              spiesząc się 17 minut. Dużo gości mamy spoza Krakowa a trasa
              malownicza. smile Oczywiście dla gości starszych czy niepełnosprawnych
              będzie podstawiony jakiś transport np. melex który sobie będzie w
              pochodzie jechał bądź od razu podjedzie do hotelu w zależności od
              tego jak ci goście będą się czuć i jaka będzie pogoda. smile
          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 10:25
            Cel mam taki żeby goście zostawili auta w hotelu na zapewnionym przez
            siebie parkingu i przygotowali się w hotelu do wyjścia a potem nie
            jechali czy szli na własną rękę pod kościół żeby się nie zgubili itd.
            Spotkanie odnośnie transportu mamy jutro. smile
            • arwena84 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 11:41
              Nie rób z gości idiotów. Dorosły człowiek podoła zadaniu dostania się w miejsce
              oddalone o kilka kilometrów.

              Widać że nieczęsto bywasz na weselach. Nigdy nie widziałam takiej szopki z
              transportem pod kościół i z kościoła na sale. A zawsze ludzie trafiali.

              Piszesz że masz młodych gości, ale już na tyle dorosłych, że każda para musi
              mieć pokój w wysokim standardzie i hostel nie przejdzie. Jakoś mi nie pasuje do
              takiego obrazu gości autokar. Jak ktoś ma takie wymagania lokalowe na spędzenie
              nocy, to zapewne ma swój samochód i przyjedzie nim, choćby dlatego żeby być
              niezależnym od innych. Wcześniej przyjść, wyjść etc.
              • e.milia Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 13:01
                Zgadzam się. NIGDY nie widziałam, żeby był zapewniony transport dla gości z
                hotelu do kościoła, zwłaszcza, gdy oba miejsca są niezbyt od siebie oddalone.
                Naprawdę, Twoi goście to dorośli ludzie, poradzą sobie, nie traktuj ich jak
                kompletnie nieporadnych i zagubionych w świecie smile

                A zresztą, w czym to przeszkadza, jeśli spacer miałby odbyć się w obie strony
                (nie mówię o ludziach starszych, tylko młodych - a podobno takich u Ciebie wielu) ?
                • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 13:42
                  > A zresztą, w czym to przeszkadza, jeśli spacer miałby odbyć się w obie strony?

                  no jak to w czym?
                  nie będzie efektu!
            • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 13:40
              > Cel mam taki żeby goście zostawili auta w hotelu na zapewnionym przez
              > siebie parkingu

              co to znaczy "na zapewnionym przez siebie parkingu"?
              jak to goście mają sobie zapewnić parking?
              • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 13:56
                Chyba chodzi o to, że to Zia zapewni gościom parking pod hotelem.
                Tylko jak zawsze w taki "poprawny gramatycznie" sposób napisane, że na początku
                nie wiadomo o co chodziwink
                • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 14:38
                  Tak chodzi o to, że w hotelu będzie zapewniony parking a pod kościół i
                  tak goście nie mogą podjechać stąd ten transport. A jak już mówiłam
                  spacer jest z kościoła a nie do kościoła. smile
                  • zimny_ogien Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 14:55
                    Skoro się upierasz, żeby jednak jechali, to wydaje mi się, że dobry autokar nie jest wcale zły. Wiele firm ma w swojej ofercie naprawdę eleganckie, klimatyzowane autokary na wypasie. Nie ma co kombinować.

                    Tylko, że ja nie przypominam sobie, żebym na grodzkiej autkoar widziała...Najbliżej, to na takim dużym parkingu pod Wawelem (obok Zwierzynieckiej), a z drugiej strony na Franciszkańskiej.

                    No i raz jeszcze spróbuję: 1,5 km, głównie przez zielone Planty, to sama przyjemność. Pozwól wyjść gościom o której im pasuje z hotelu (pewnie i tak to zrobią), jedni zbiorą się w 30 min, innym 2h zbraknie. Każdy ma swoje tempo i rozum.

                    • e.milia Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 15:10
                      Gości nie trzeba wszędzie i zawsze prowadzić za rączkę, może warto dać im
                      odrobinę samodzielności?

                      Poza tym, Zia - zanim zaczniesz wybierać jakikolwiek środek transportu, rozeznaj
                      się, czy rzeczywiście dojazd nim będzie możliwy i komfortowy, żeby się nie
                      okazało, że np. autokar musi stanąc na tyle daleko, iż goście tak czy inaczej
                      będą musieli przejść.
                      • justynaaaa2 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 15:40
                        nie wiem jakie zasady panują w Krakowie, ale w Warszawie na teren starego i
                        nowego miasta mogą wjechać z okazji ślubu max. 2 pojazdy na 1 ślub (z przepustką)
                        I nie może to być pojazd o DMC większej niż 3,5 tony czyli obawiam się, że taki
                        bus 18 osobowy z ludźmi to już jest za dużo, nie mówiąc o autokarze wink
                        Autokary parkują na parkingach w okolicy i goście i tak muszą dojść smile
                        • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 15:56
                          obawiam się, że wszelkie perswazje, tłumaczenia w tym przypadku na nic się zdadzą.
                          zdrowy rozsądek wziął urlop, dzidzia sobie ubzdurała, że goście MUSZĄ być
                          dowiezieni bo przecież sami sobie nie dadzą rady i koniec.
            • beverly1985 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 20:43
              potem nie
              > jechali czy szli na własną rękę pod kościół żeby się nie zgubili itd.

              na odcinku 1,5 km?
              Moim zdaniem mozna iśc spacerem w obie strony, co za problem?
        • inaa1 oferta mpk 07.07.10, 08:46

          oferta mpk
          • gazeta_mi_placi Re: oferta mpk 07.07.10, 17:40
            A może po prostu meleksy?
            Mogą swobodnie jeździć po Rynku i okolicach (w odróżnieniu od samochodów i
            autokarów) i chyba tańsze niż inne opcje?
            • mariolkawalczywkisielu Meleksy 07.07.10, 18:18
              ooo, meleksy to świetny pomysł big_grin serio.
              Tylko te wycieczkowe, które stacjonują m.in pod Mariackim są na ogół oblepione
              reklamami (flagi, etc). Są jeszcze mini-taksówki rowerowe, ale takie opcje to
              raczej dla bardziej wyluzowanego towarzystwa wink

              -
              • zia86 Re: Meleksy 07.07.10, 19:14
                Taksówki rowerowe widziałam, ale trzeba by ich było milion. Ale może
                rzeczywiście meleksy są dobrym pomysłem. smile Tylko takie
                spersonalizowane. smile
          • crises Re: oferta mpk 09.07.10, 10:35
            I to jest świetny pomysł - raz jechaliśmy spod kościoła do
            restauracji wynajętym miejskim autobusem, miał na wyświetlaczu
            imiona państwa młodych. Bardzo fajne.
            • zia86 Re: oferta mpk 09.07.10, 10:50
              O też fajny pomysł. smile Do przemyślenia. smile
        • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 19:15
          Jutro mamy spotkanie z paniami konsultantkami i obiecały, że na pewno
          coś fajnego wymyślą. smile Wierzę w ich kreatywność. smile
          • beverly1985 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 20:51
            No i po co był ten wątek? tongue_out
            Zia, a bierzesz pod uwagę, że ktos może chcieć iść na piechotę, albo
            przed ślubem iść w zupełnie inne miejsce i dojść z innej strony?
            • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 20:59
              Jak już wielokrotnie pisałam spacer jest w drugą stronę. smile Nie może
              być w dwie strony bo to już nie byłoby tak fajne ale jeśli ktoś się
              uprze iść to oczywiście nikogo na siłę nie będziemy zatrzymywać. smile
              • odsrodkowa Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:05
                Zia, nie wiem jak Twoi goście, ale np. my i tak jechalibyśmy własnym samochodem-
                nawet jeśli byłby zapewniony transport. Niektórzy po prostu mogą nie chcieć
                jechać autobusem, czy co byś wymyśliła. Dla mnie najważniejsze jest to, że mogę
                wyjść sobie o której chcę, i nie jestem uwiązana godziną odjazdu. A
                doświadczenie uczy, że goście sobie zawsze poradzą- nie trzeba ich traktować jak
                małe dzieci i prowadzić za rączkę.
                Przemyśl kwestię tego transportu, bo imo to tylko zbędne wyrzucanie pieniędzy.
                • e.milia Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:26
                  Zgadzam się z odśrodkową. Żeby się potem nie okazało, że zapewnisz transport,
                  którym prawie nikt nie będzie jechał, bo większość osób i tak
                  przyjedzie/przyjdzie na własną rękę wink

                  Naprawdę myślisz, że Twoi goście są aż tak mało rozgarnięci, że się zgubią, gdy
                  będą mieli sobie zorganizować drogę czy transport na odległości 1,5 km ?
                  • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:54
                    Popieram. Byłam w Krakowie aż 3 razy w życiu i myślę, że spokojnie
                    trafiłabym z Andelsa do kościoła na rynku. A na wszelki wypadek wyszłabym
                    trochę wcześniej i wzięłabym ze sobą mapę lub spytała kogoś o drogę. MZ
                    wynajmowanie transportu na tak krótki odcinek drogi, niezależnie w którą
                    stronę, to robienie z ludzi oferm, żeby nie powiedzieć debili.
                    Natomiast transport z daleka do Krakowa popieram, ale też nie do końca. U
                    nas jedni goście się spóźnili na autokar, reszta musiała na nich czekać i
                    w cały autokar spóźnił się do kościoła. Jeden plus, że wszyscy razem
                    odjechali tongue_out
                  • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:54
                    Popieram. Byłam w Krakowie aż 3 razy w życiu i myślę, że spokojnie
                    trafiłabym z Andelsa do kościoła na rynku. A na wszelki wypadek wyszłabym
                    trochę wcześniej i wzięłabym ze sobą mapę lub spytała kogoś o drogę. MZ
                    wynajmowanie transportu na tak krótki odcinek drogi, niezależnie w którą
                    stronę, to robienie z ludzi oferm, żeby nie powiedzieć debili.
                    Natomiast transport z daleka do Krakowa popieram, ale też nie do końca. U
                    nas jedni goście się spóźnili na autokar, reszta musiała na nich czekać i
                    w cały autokar spóźnił się do kościoła. Jeden plus, że wszyscy razem
                    odjechali tongue_out
                    • emily_valentine Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:55
                      sorry za dubel smile coś mi dzisiaj ta gazeta szwankuje uncertain
                    • plastelinka.czerwona Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 09:30
                      Mają przywieść ludzi do hotelu, a stamtąd każdy ma wynajmować taksówkę?
                      • crises Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 10:38
                        PrzywieŹć, na wszystkich bogów.
                        • plastelinka.czerwona Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:15
                          Nie może przywieść? wink Wiem, nie ładnie być złośliwą, ale dla mnie zapewnienie transportu pod hotel żeby potem każdy musiał szukać sobie transportu do kościoła jest właśnie robieniem z ludzi debili.
                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:18
                            Zgadzam się. Jeśli ktoś będzie jechał np. tym autokarem to potem nie
                            ładnie go zostawiać, nawet jeśli może sobie podejść spacerkiem. To
                            takie olanie gości, wynajęliśmy wam autokar do hotelu ale teraz
                            radźcie sobie sami a my wsiadamy do auta i jedziemy pod kościół.
                            • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:22
                              Ale w drugą stronę jest już ok?
                              • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:37
                                Lili nie rozumiem do końca? Pytasz czy w drugą stronę spacer jest ok?
                                Jest ok bo jest zorganizowany. smile Popatrz na to tak, takie
                                zorganizowane wszystko, dopięte na ostatni guzik, gość nie musi się
                                niczym martwić. No i popatrzmy na to z perspektywy takiego gościa,
                                taki gość wsiada sobie do wcześniej przygotowanego autokaru, ma ze
                                sobą jakąś walizeczkę z ciuchami, spokojnie się wyspał bo wie będzie
                                wcześniej na miejscu i ma czas i miejsce na przebranie. No więc sobie
                                wsiada w dobrym humorze, w autokarze spotyka swoich znajomych i
                                innych ludzi, trochę się już integruje, jest fajnie. smile W
                                perspektywie ma dwa dni dobrej zabawy i o nic nie musi się martwić,
                                wcześniej na stronie internetowej przeczytał, że wszystko dla niego
                                będzie załatwione. Czas mija mu miło i nawet się nie zorientowawszy
                                dojeżdża do Krakowa, tam wita go miła pani, która pomaga mu z
                                zakwaterowaniem, wchodzi do ślicznego klimatyzowanego pokoju gdzie
                                wita go zestaw powitalny. smile Czuję się coraz lepiej. Spokojnie
                                szykuje się do wyjścia. Po czym chce już wychodzić ale nagle
                                uświadamia sobie, że w sumie to on nie wie jak się do tego kościoła
                                mają dostać. Ale myśli sobie, że na pewno PM coś zorganizowała, pyta
                                się którejś z miłych pań czy ma się gdzieś zgłosić albo coś a ta mu
                                mówi, że goście do kościoła docierają na własną rękę. Czasu coraz
                                mniej, czuje się trochę zirytowany, musi poczekać, szuka numeru na
                                taksówki albo drogi np. w komórce do kościoła. Taksówka spóźnia się 5
                                minut, gość jest coraz bardziej zirytowany, w oddali widzi PM i
                                jakieś auta które za nimi jadą, myśli sobie czemu on nie może też tak
                                jechać tylko musi się sam męczyć, dobry nastrój coraz bardziej go
                                opuszcza, w końcu taksówka przyjeżdża, gość zostaje gdzieś wysadzony
                                ale to nie jest kościół, spogląda na zegarek, mało czasu zostaje,
                                zaczyna wypytywać się ludzi jak dojść do kościoła, ale chwilę jak ten
                                kościół się nazywa? Szuka zaproszenia, znajduje po wyrzuceniu
                                wszystkich rzeczy z torebki, w końcu zdyszany dociera na miejsce 5
                                minut przed rozpoczęciem ceremonii. Czuję się trochę olany i
                                oszukany. Pewnie w ciągu wesela mu przejdzie ale i tak lekkie złe
                                wrażenie zostaje.
                                A mógł przecież w dobrym humorze wsiąść do wcześniej przygotowanego
                                wcześniej środka transportu i uczestniczyć w całym orszaku samochodów
                                które radośnie zajeżdżają pod kościół, czy w jego okolice, skąd całą
                                grupę ktoś kieruje na miejsce ceremonii. smile
                                Teraz już rozumiecie różnice?
                                • arwena84 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:56
                                  Tak, widzę różnicę. Zazwyczaj dorosły człowiek nie ma zaników pamięci i nie
                                  przeraża go perspektywa dotarcia na miejsce. Zna adres, godzinę i to wystarczy.
                                  Naprawdę ludzie nie są idiotami.

                                  BTW ja nie widzę nic miłego w podróżowaniu autokarem. Trzeba się wyczekać na
                                  spóźnialskich (a zawsze choć jeden się znajdzie), podróż jest dłuższa, mniej
                                  komfortowa niż własnym autem. Do tego jest się kilka godzin wcześniej... niby
                                  fajnie, ale kobiety zazwyczaj przed weselem idą do fryzjera. Czyli tutaj muszą
                                  pewnie na 7-8 się zapisać. Jakoś mi się to kłóci z "wyspaniem".

                                  Do tego własny środek transportu daje więcej swobody. Nie spodoba mi się impreza
                                  - nie mogę wrócić wcześniej. Jadąc autokarem wiem z góry, że MUSZĘ zostać na
                                  poprawinach i wrócić wtedy gdy będzie wracać większość. Znając życie znajdą się
                                  tacy, co będą chcieli wracać z poprawin po 2h i tacy którzy najchętniej
                                  zostaliby do poniedziałku.

                                  IMO masz troszkę za idealistyczne wyobrażenie tego, co gość oczekuje.
                                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:01
                                    Arwena ja znam swoich gości, oni są wygodni. smile I to nic złego ale
                                    chcemy wyjść na przeciw ich oczekiwaniom. smile Młodzi goście jestem
                                    pewna, że będą chcieli zostać do końca poprawin i nie będzie im
                                    przeszkadzało, że nie mogą np. godzinę wcześniej wyjść. Oczywiście
                                    jeśli taki gość przyjedzie autokarem i np. coś się stanie i będzie
                                    chciał wracać po śniadaniu dołożymy wszelkich starań żeby mu to
                                    umożliwić. Po to są m.in. panie konsultantki żeby reagować na
                                    dynamiczny rozwój sytuacji. smile
                                    • odsrodkowa Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:34
                                      Zia, ja też jestem wygodna- i uwierz, że 100 razy wygodniej jest wsiąść do
                                      swojego auta i pojechać kiedy się chce. Jakbym miała zapewniony nocleg w hotelu,
                                      to pewnie i tak nie jechałabym tam wcześniej, tylko ok.południa poszłabym sobie
                                      do fryzjera, potem wyjechała swoim samochodem do kościoła i dopiero po weselu
                                      przeniosłabym walizkę z samochodu do pokoju. Ewentualnie po przyjeździe do
                                      hotelu poprosiłabym obsługę o zaniesienie. Na pewno nie podporządkowywałabym
                                      całego dnia od rana pod wesele, jadąc "na wycieczkę".
                                      Nie chodzi o to, że się czepiam, ale moim zdaniem niepotrzebnie tak szybko się
                                      tym zajmujesz i bijesz kolejne koszty. Wróć do tego jak będziesz rozwozić
                                      zaproszenia. Bo z powodzeniem wyobrażam sobie sytuację, gdzie ktoś z moich
                                      znajomych też by powiedział o mnie "Kaśka jest wygodna i lubi się integrować,
                                      więc na pewno pojedzie autokarem"- a byłaby to ostatnia rzecz na jaką miałabym
                                      ochotę. Wydasz teraz kasę na zaliczki, a 3/4 transportu będzie jechało puste.
                                      • niektorymodbija Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:39
                                        A z fryzjerem to mocny argument, pamietaj,ze wiele kobiet bedzie sie
                                        chcialo wyszykowac... Chyba,ze zamowisz fryzjerow do hotelu albo
                                        przynajmniej podasz namiary na sprawdzonych (!!!) w Krakowie - tylko
                                        znowu problem - kto tych gosci podwiezie do fryzjera?
                                        • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:43
                                          Na pewno będzie taka baza np. na stronie dostępna w informacjach dla
                                          gości. smile To jeszcze zapytamy gości czy wolą się szykować na miejscu
                                          czy też już w Krakowie. Ten autokar nie będzie podstawiony wcześniej
                                          niż na 12:30 więc myślę, że kobiety nie będą musiały zrywać się o 7
                                          żeby się wyszykować. Jak autokar jest na 12:30 to myślę, że spokojnie
                                          na 10:30 czy nawet 11 można się do fryzjera umówić.
                                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:40
                                        Odśrodkowa tylko, że u nas jest ten problem, że pod kościół się nie
                                        podjedzie autem. A najgorsze co może być to jak jakiemuś gościowi
                                        ktoś założy np. blokady bo wjechał gdzieś gdzie mu nie wolno było.
                                        Zaliczek na autokary nie mam zamiaru oczywiście teraz wpłacać. smile
                                        Wszystko będziemy załatwiać jak będziemy wiedzieć ile osób z tego
                                        skorzysta. Ale jutro są urodziny narzeczonego dużo naszych gości na
                                        nich będzie, z ciekawości przeprowadzę sondę ile z nich
                                        reflektowałaby na taki autokar. smile
                                        • odsrodkowa Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:47
                                          Nie mówię żeby samochodem wjechać pod ławkę, ale chyba jakiś parking do 100m się
                                          znajdzie?
                                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:52
                                            Nie znajdzie się właśnie. To jest strefa i nie da się tam wjechać, to
                                            znaczy można ale od razu cię łapią.
                                          • gryzikiszka Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:10
                                            A ja Wam powiem, że pomysł mi się podoba. Normalnie się tego nie praktykuje, ale skoro wszyscy goście jadą z hotelu, to da się zrobić. Nie byłyście nigdy na ślubie na starówce w którymkolwiek mieście? Zawsze są koszmarne problemy z parkingiem, a już w Krakowie to jakaś masakra (ten system płacenia jest dziwny - trzeba szukać człowieka z bilecikami, bo nie ma parkometrów). Jeśli się nie zna miasta, nie wie, gdzie są strefy zamknięte dla ruchu, jak płacić za parkingi itp. to wygodniej jest pojechać zorganizowanym transportem. Nie twierdzę, że nie można się dowiedzieć co i jak, ale może nie każdy ma na to ochotę... Sama mam ślub na starówce i wielu gości narzekało, że tam tak trudno zaparkować itp. (swoją drogą dosyć to przykre).
                                            Tak więc pomysł moim zdaniem ok, a kto nie będzie chciał, to przecież sobie pójdzie albo pojedzie własnym autem.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 15:45
                                              Można już teraz spokojnie zapłacić sms-em kochana..
                                              Widać dawno w Krakowie nie byłaś...
                                              Mój mąż zawsze płaci tylko w ten sposób i nie szuka parkingowego.
                                      • aretahebanowska Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:51
                                        Zia wie co dobre dla jej gości. Lepiej niż oni sami. Problem w tym,
                                        że Zia przenosi swoje postrzeganie świata na innych. Być może sama
                                        miałaby problem ze zorganizowaniem sobie transportu na czyjś ślub,
                                        lub wolałaby aby prowadzono ją za rączkę i wydaje jej się, że
                                        wszyscy tak mają. Ja już kiedyś wspomniałam o wątku na
                                        forum "Narty", jak to Zia organizowała narciarski wypad. Zresztą
                                        tutaj też były dyskusje nad podróżą poślubną. Wykazała się niestety
                                        totalną niesamodzielnością w tych sprawach (chyba że to było
                                        lenistwo).
                                • viesnia Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:14
                                  Wizja Zia86 przypomina mi wycieczki zoorganizowane w polnocnej
                                  Korei - nie daj, Boze, zeby ktos na wlasna reke poruszal sie po
                                  miescie. Czas goscia calkowicie zaplanowany, bo "ma byc fajnie".
                                  Wszystko milo mowia, gdzie ma isc, co robic, kiedy stawiac sie przy
                                  hotelu, itp. itd. Bo gosc to takie niemowle, w Krakowie nigdy nie
                                  byl, nie dogada sie po polsku, pogubi sie na Rynku. Dobrze, ze beda
                                  konsultantki i ich asystentki, ktore za raczki beda prowadzic w
                                  hotelu do pokoju, z pokoju do autokaru, do kosciola, pozniej do
                                  restauracji. Przemyslcie jeszcze mozliwosc osobostego odbioru
                                  kazdego goscia z domu - inaczej gosc sie pogubi, do jakiego to
                                  autobusu ma wsiasc i czy na pewno ten autokar zawiezie na wesele
                                  Zii. Najlepiej, jak konsultantka z lista gosci bedzie osobiscie
                                  odbierac z domow.
                                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:20
                                    Przecież tutaj nie chodzi o to, że my ich za rączkę będziemy ciągnąć
                                    i nazwiska wyczytywać przy tym autokarze. Ja wiem, że w Polsce jest
                                    takie myślenie, że na pewno wszyscy sobie poradzą. Ale o ile milej
                                    jest gościom kiedy wszyscy są kompetentni i mili i znają odpowiedź na
                                    pytania. Ja np. jakbym przyjechała do hotelu gdzie ma być wesele i
                                    nikt by nic nie wiedział to bym się trochę zdenerwowała. Tutaj nie
                                    chodzi o osaczenie gościa tylko bycie pomocnym wtedy kiedy ktoś tego
                                    potrzebuje. Chcemy żeby goście też czuli się dopieszczeni a nie
                                    olani. smile
                                    Jednak tak jak mówię nie ma żadnego przymusu, jeśli gość będzie
                                    chciał robić wszystko na własną rękę to droga wolna, może sobie sam
                                    przyjechać, sam się zakwaterować i sam sobie np. spacerem dojść do
                                    kościoła nawet na połowę mszy jeśli ma taką ochotę. My tylko
                                    pokazujemy możliwości, ci którzy chcą mogą skorzystać a ci którzy nie
                                    chcą to nie muszą. smile
                                    • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:28
                                      Ja np. jakbym przyjechała do hotelu gdzie ma być wesele i
                                      > nikt by nic nie wiedział to bym się trochę zdenerwowała"

                                      Po to wlasnie wymyslono cos takiego jak ZAPROSZENIE, czyli
                                      infromacja z miejscem i godzina. Zadnej filozofii w tym nie ma.
                                      Znasz miejsce i godzine i tak sobie planujesz wszystko, zeby o tej i
                                      o tej stawic sie pod kosciolem/usc. Zia ile Ty masz lat????
                                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:33
                                        Mnie nie o to chodziło. smile Chodziło mi o takie nasze ja nic nie wiem,
                                        daj mi pani spokój, jak to się niestety często jednak u różnych
                                        usługodawców zdarza. Wiadomo, że umiem sobie zorganizować transport,
                                        hotel czy nawet fryzjera w innym mieście(tak jak teraz to zrobiliśmy)
                                        jednak fajnie bym się poczuła jakby ktoś coś dla mnie np. w hotelu
                                        przygotował. smile
                                        • odsrodkowa Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:40
                                          Zia, ale nikt nie będzie od obsługi wymagał wiedzy na temat wesela! Serio,
                                          ostatnią osobą jaką zapytałabym o kościół w którym Para Młoda ma ślub byłaby
                                          obsługa. Jeżeli mam swój numer pokoju i obsługa jest w stanie znaleźć mnie na
                                          liście i dać mi kluczyk, a potem święty spokój aż do śniadania- to idealnie.
                                          Jakby mi co chwilę ktoś zawracał tyłek "a teraz spotkanie przedślubne żeby
                                          wszystko wyjaśnić", "a za 15 minut zbiórka", "a teraz odjeżdża autokar", "a
                                          teraz schodzimy na śniadanie", "a teraz jedziemy razem na poprawiny"- to
                                          przysięgam, że wolałabym odgryźć własną głowę i ją zjeść. Takie "animatorki" są
                                          dobre dla przedszkolaków, które w panice biegają w kółko, a nie dla dorosłych ludzi.
                                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:46
                                            Ale nie chodzi mi o to, że ktoś będzie takiego gościa napastował,
                                            tylko, że jak gość będzie chciał to będzie w stanie odpowiedzieć na
                                            pytanie. I raczej chodziło mi o kogoś kto będzie odpowiedzialny za
                                            gości w hotelu, pewnie któraś z asystentek konsultantek. smile
                                    • arwena84 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:20
                                      To może tak wprost, to będzie łatwiej się zrozumieć. IMO generujesz sobie
                                      niepotrzebne koszty, odległość jest tak mała, że śmiało mogą goście dojechać na
                                      własną rękę i nie będą z tego powodu udręczeni, smutni, czy niedopieszczeni. Ot
                                      zwykłe zaproszenie na wesele, zarezerwują sobie czas i dojadą. Nie będzie to
                                      żaden objaw Twojej niegościnności. Brak autokaru nie spowoduje, że goście
                                      poczują się "olani".

                                      Nie lubię zaglądać ludziom do portfela, ale nie zastanawiałaś się nad tym, żeby
                                      ciąć koszty? To że masz budżet 100k zł na wesele nie oznacza, że koniecznie
                                      trzeba całą kwotę zagospodarować. Chcesz swoją firmę - a to spora inwestycja,
                                      nie macie mieszkania, samochodu. Nie macie pracy. Jest szansa, że nie dostaniesz
                                      się na aplikację i trzeba będzie prywatnie iść. To też koszty niemałe.

                                      Uprzedzę Wasze komentarze: nie, nie skręca mnie z zazdrości, że nie mogę mieć
                                      bajkowego wesela kosztującego fortunę, konsultantek, stylistek, florystek i
                                      innych cudów. Ale mam już takie spaczenie zawodowe, że jestem ciekawa co kieruje
                                      takimi ludźmi jak Zia.

                                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:25
                                        Arwena tak samo możemy ciąć koszty nie robiąc poprawin czy też nie
                                        płacąc wszystkim gościom za nocleg a np. tylko rodzinie. Jeśli jednak
                                        zdecydowaliśmy się na taki ślub i wesele ze wszystkimi następstwami
                                        tego faktu to nie chcemy odstawić fuszerki na żadnym polu. smile
                                        • aretahebanowska Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:34
                                          Czyli brak autobusu (czy jakiegokolwiek innego środka transportu) w
                                          tej konkretnej sytuacji będzie fuszerką i zepsuje ślub i wesele?
                                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:39
                                            Nie chodzi o to, że zepsuje ślub i wesele. Ale albo próbujemy gościom
                                            dogodzić na każdej płaszczyźnie i ponosimy przy tym dodatkowe koszty,
                                            albo nie i wtedy nie zapewniamy transportu i noclegu a jedynie np.
                                            potrzebne informacje. Sama ostatnio mnie oskarżałaś, że mamy
                                            florystki i sukienki za grube tysiące a oszczędzamy na gościach,
                                            tutaj chodzi o to samo. smile
                                      • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:40
                                        "Ale mam już takie spaczenie zawodowe, że jestem ciekawa co kieruj
                                        > e
                                        > takimi ludźmi jak Zia."

                                        Takie osoby jak Zia nie maja po prostu szacunku do pieniedzy i nie
                                        maja pojecia jak ciezko je sie zarabia, cale zycie wszystko podane
                                        na tacy i spelniana kazda zachcianka. Zia nie mysli o przyszlosci,
                                        bo doskonale wie, ze rodzice zawsze wyloza kase i glodni chodzic nie
                                        beda....
                                        • niektorymodbija propozycja sukienki na poprawiny 09.07.10, 15:16
                                          https://aiola.pl/components/com_virtuemart/show_image_in_imgtag.php
?
filename=resized%2FSuknia_wieczorow_4a5b69269e31b_180x250.jpg&newxsize=
180&newysize=250&fileout=

                                          MZ moglabys sie pokusic o taki fa son - krotka, rozkloszowana a la
                                          retro, "cos" na biuscie.
                                          • niektorymodbija Re: propozycja sukienki na poprawiny 09.07.10, 15:16
                                            Sorry, cos nie weszlo.
                                            Moze tak
                                            sukienka
                                            • zia86 Re: propozycja sukienki na poprawiny 09.07.10, 16:12
                                              Właśnie coś w tym stylu planujemy tylko bardziej zabudowanego na górze.
                                              smile Dzięki za zdjęcie. smile
                                        • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 15:47
                                          No ja nie wiem jak to jest z tym w rzeczywistości.
                                          W 2005 r. Zia pisała wyraźnie: "I chciałabym również powiedzieć, że moja rodzina
                                          wbrew pozorom na pieniądzach nie śpi. Wywalenie 1100 zł na moje studia jest
                                          jakimś obciążeniem budżetu."

                                          No, ale wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzeniawink
                                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 16:08
                                            Ja sobie nie przypominam żebym w 2005 siedziała na forum, ale nawet
                                            jeśli to było 5 lat temu. smile Wiesz sytuacja może się przez 5 lat
                                            zmienić, skoro zmieniła się w ciągu trochę ponad roku kiedy to
                                            zamiast rodziców my sami sobie będziemy finansować wszystko. smile

                                            Dziewczyny nie doprowadzajcie do nienormalnej sytuacji, kiedy ja się
                                            będę musiała na forum z faktur rozliczać żeby pokazać czy
                                            rzeczywiście tyle pieniędzy zapłaciliśmy i czy rzeczywiście my. wink
                                            • aretahebanowska Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 16:45
                                              Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach?
                                              Autor: zia86 31.08.05, 12:40
                                              "... I chciałabym również powiedzieć,
                                              że moja rodzina wbrew pozorom na pieniądzach nie śpi. Wywalenie 1100 zł na
                                              moje studia jest jakimś obciążeniem budżetu. Ja niestety nie mogę jeść za 8 zł
                                              dziennie i nie wynika to z mojego zamiłowania do burżujstwa tylko ze stanu
                                              zdrowia. Jak już wspomniałam musze jeść 5 posiłków dziennie, no dobra
                                              powiedzmy, że minimum 4 dziennie w tym dość obfity obiad, żeby nie było mam
                                              170cm i waże 48 kg. Poza tym jestem toważyskim zwierzęciem i nie wyobrażam
                                              sobie nie wyjść raz na tydzień do pubu a raz na dwa tygodnie na jakąś większą
                                              impreze. ..."
                                              To tak dla przypomnienia.
                                              A ja nie zarzucam Ci, że nie chcesz dbać o gości i dlatego nie zapewniasz
                                              dwóch noclegów (jak dla mnie możesz wcale za to nie płacić). Ja tylko
                                              stwierdzam kompletny brak logiki w tym co piszesz. Bo raz masz kupę forsy,
                                              żeby robić wesele marzeń (bo przecież nie można się ograniczać) i w związku z
                                              tym wydajesz na mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, a za chwilę drobiazg jakim jest
                                              6 tys. przy Twoim budżecie okazuje się nie do przejścia. Jednych rzeczy masz w
                                              nadmiarze a na inne (też podobno wymarzone) Cię nie stać. Wypośrodkuj to jakoś
                                              i nie licz na oszczędności zrobione przez konsultantki - one sobie to odbiorą,
                                              nie bój się.
                                              • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 16:55
                                                Areta jest coś takiego jak stosunek jakości do ceny. smile Po pierwsze
                                                mamy jakiś budżet którego nie chcemy przekroczyć, to się tak wydaje,
                                                tu 6 tys, tu 10 i potem robi się z tego 50 tys powyżej budżetu. Nasz
                                                budżet jest bardzo duży i naprawdę nie mam zabawy w tym żeby zrobić
                                                go 2 razy takim.
                                                Poza tym tak jak pisałam stosunek jakości do ceny, jest głupotą
                                                wydawanie 6 tys na auto które pojedzie 3 km, po prostu niezależnie na
                                                ile opiewa nasz budżet, no chyba że ktoś ma budżet w okolicach
                                                miliona zł. wink To wtedy proszę bardzo.
                                            • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:19
                                              Oj Zia, siedziałaś w 2005 - tyle o sobie napisałaś na ŚiW, że wystarczu spojrzeć na fora, na jakich się udzielałaś, by nie mieć wątpliwości, że to Ty.
                                              Ale nie wypierasz się tego, więc nie piszę więcej na ten temat.

                                              Zaś co do zmiany sytuacji. Oczywiście. W ciągu 5 lat sytuacja może się diametralnie zmienić. Można na przykład w totolotka wygrać, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć (na pewno kiedyś byś o tym gdzieś napisała - przecież taka otwarta i wylewna jesteśwink).
                                              Twoi rodzice mają dobre zawody, ale nie sądzę, żeby starsi ludzie (a przecież tak o nich piszesz) mieli jeszcze jakieś perspektywy rozwoju finansowego. Ludzie ok. 50 lat nie mają już takiej szansy awansu, jak 30-latkowie.
                                              Wiem, że twój tata ma własną firmę w branży sanitarnej, ale ja też jestem Inżynierem Środowiska i wiem, jak wygląda prowadzenie takiej firmy. Pracuję w takowej i znam wszystkie bolączki choćby samego użerania się z Inwestorami, którzy na ogół myślą, że pracujemy charytatywnie. O dziwo, z zewnątrz wszystko wygląda, jakby firma była świetna i doskonale prosperowała, ale wyobraź sobie, że mojego szefostwa nie stać na zakup mieszkania dla dziecka, a co mówić o weselu za 100 000 zł (mieszkanie to zawsze inwestycja, wesele nie ma z inwestycją nic wspólnego i dla niektórych może to być wywalenie kasy w błoto).

                                              Nie chcę, żebyś się tłumaczyła, a tym bardziej nie chcę oglądać żadnych faktur, bo to nie ma dla mnie żadnego znaczenia, kto Wam płaci za wesele. Ja tylko przytoczyłam cytat z Twojej wypowiedzi sprzed kilku lat, bo dość osobliwa była, w porównaniu z tymi ze ŚiW.
                                              Jaka jest prawda tylko Ty wiesz, ale każdy ma prawo oceniać Cię na swój sposób.
                                              • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:25
                                                Lili ale co ja pisałam? smile Że za wesele płacimy sobie sami, tak? No
                                                właśnie. A budżet który mieli płacić rodzice opiewał na 50 tys i to
                                                do podziału na 2, więc niech będzie żeby z suknią wyszło nawet 30
                                                tys. W ponad dwa lata nie jest to jakaś gigantyczna kwota dla kogoś z
                                                klasy średniej. smile A mój ojciec nie ma firmy w branży sanitarnej. smile
                                                • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:44
                                                  Dokładnie pamiętam Twój budżet sprzed roku. Było ok. 100 tys. Na 2 osoby, ok. 50 000 zł to i tak sporo. Nawet dla tej tzw. klasy średniej.

                                                  Wiem, że teraz płacicie sami. Budżet niewiele się zmienił, bo nadal macie 100 tys. na 2 osobywink A to, że narzeczony płaci pieniędzmi ze spadku to inna sprawa.

                                                  Twój ojciec nie ma firmy? Wiesz google i on sam na nk mówią co innegowink
                                                  A nawet jeśli google się myli to jeśli nie ma własnej firmy to tym gorzej finansowo w Twojej historyjcebig_grin
                                                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:50
                                                    Budżet z przed roku opiewał na 50 tys. smile A od tego czasu się zmienił
                                                    ale nie będę się przyznawała jak. smile
                                                    A mój ojciec ma firmę ale nie w branży sanitarnej o to mi chodzilo.
                                                    smile
                                                    Może inaczej, moi rodzice nie płacą za nasz ślub, no chyba, że się
                                                    uprą mi suknie kupić ale to będzie jedyny ich wkład. smile
                                                  • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 23:01
                                                    Sama pisałaś, że Twój tata jest inżynierem (i robi instalacje sanitarne w domach). Jeśli założył firmę w innej branży to muszę przyznać, że jest odważny. Jednak jeśli nie to może nie wiesz, czym dokładnie się zajmuje.
                                                    Branża sanitarna to instalacje w budynkach, wod-kan, wentylacja i klimatyzacjawink

                                                    Ja pamiętam, że budżet miałaś większy.

                                                    Zia, naprawę nie musisz się tłumaczyć. Ja mam swoje informacje, Ty podajesz inne. I tak nie zgodzimy się w tej kwestii.
                                                  • plastelinka.czerwona Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 23:52
                                                    Zia, gratuluje! Doczekałaś się szpiegofanki, która "ma swoje informacje". Mam
                                                    tylko nadzieję, że jej fascynacja nie pójdzie w stronę prezentów z gotowanych
                                                    króliczków. big_grin
                                  • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:24
                                    Z ta Korea mnie zabilaswink ale swieta prawda, coz show must go on.
                                    Mysle Zia, ze powinnas sie powaznie zastanowic nad transmija na zywo
                                    w wedding tv, ba mysle, ze sztab konsultantek zalatwi Ci to nawet w
                                    tvn! A co jak show to na calego...
                                    • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:26
                                      Asiu nie wywołaj wilka z lasu. wink
                                • landora Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 21:40
                                  Po czym chce już wychodzić ale nagle
                                  > uświadamia sobie, że w sumie to on nie wie jak się do tego kościoła
                                  > mają dostać. Ale myśli sobie, że na pewno PM coś zorganizowała, pyta
                                  > się którejś z miłych pań czy ma się gdzieś zgłosić albo coś a ta mu
                                  > mówi, że goście do kościoła docierają na własną rękę. Czasu coraz
                                  > mniej, czuje się trochę zirytowany, musi poczekać, szuka numeru na
                                  > taksówki albo drogi np. w komórce do kościoła. Taksówka spóźnia się 5
                                  > minut, gość jest coraz bardziej zirytowany, w oddali widzi PM i
                                  > jakieś auta które za nimi jadą, myśli sobie czemu on nie może też tak
                                  > jechać tylko musi się sam męczyć, dobry nastrój coraz bardziej go
                                  > opuszcza, w końcu taksówka przyjeżdża, gość zostaje gdzieś wysadzony
                                  > ale to nie jest kościół, spogląda na zegarek, mało czasu zostaje,
                                  > zaczyna wypytywać się ludzi jak dojść do kościoła, ale chwilę jak ten
                                  > kościół się nazywa? Szuka zaproszenia, znajduje po wyrzuceniu
                                  > wszystkich rzeczy z torebki, w końcu zdyszany dociera na miejsce 5
                                  > minut przed rozpoczęciem ceremonii. Czuję się trochę olany i
                                  > oszukany. Pewnie w ciągu wesela mu przejdzie ale i tak lekkie złe
                                  > wrażenie zostaje.


                                  A ja myślałam, że to ja mam dużą wyobraźnię...

                                  Serio, Zia, jak chcesz płacić za autokary, to nikt Ci przecież nie broni, tylko
                                  jednak przesadzasz z tą irytacją biednego, zagubionego gościa. W życiu by mnie
                                  nie zirytował fakt, że muszę sama dotrzeć do kościoła. Nie oczekiwałabym, że
                                  mnie ktoś gdzieś będzie transportował, zwłaszcza na tak małą odległość.
                                  No i na transport dla gości spoza Krakowa też bym nie wpadła. Ja w takim wypadku
                                  musiałabym chyba prywatny samolot wynająć, bo połowa gości będzie z UK big_grin albo
                                  chociaż zapłacić im za bilety. No ale niestety, sami będą sobie musieli dać radę wink

                                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 21:43
                                    Ja w takim wypadku bym wyczarterowała jakiś samolot albo tak jak
                                    mówisz zapłaciła za bilety. smile No ale to ja. Wiadomo każdy organizuje
                                    swoje wesele tak jak mu się najbardziej podoba. wink
                                    A sondę na temat transportu przeprowadzę jutro. smile
                                    • mayessa Prezent powitalny 09.07.10, 21:54
                                      • zia86 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 22:14
                                        Ja myślałam nad czymś takim choć i tak mnie pewnie wyśmiejecie. wink

                                        Dać tam plan ślubu, bo to chyba najrozsądniej. Przeważnie się te
                                        plany ślubu kładzie na krzesłach ale w kościele nie wypada, przed
                                        kościołem rozdawać też nie bardzo.

                                        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0068018/large_i
mage.jpg

                                        Do tego dwie butelki z wodą
                                        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0025073/large_i
mage.jpg
                                        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0026273/large_i
mage.jpg

                                        I do tego jednorazowy aparat fotograficzny, chcieliśmy je dać na sali
                                        w koszu ale myślę, że tak będzie fajniej:
                                        https://media.theknot.com/blimages/P1200_m.jpg

                                        Chciałam też dać do tego ciasteczka gości z ich imionami(nie wszystko
                                        musi być nami "brandowane" wink) ale w jak będzie taki upał jak np.
                                        dzisiaj to boję się, że się z nimi coś stanie.

                                        Wszystko zapakowane w torebkę i postawione np. koło telewizora z
                                        planszą powitalną(która zawsze się wyświetla w hotelach) albo na
                                        łóżku. smile

                                        • lili-2008 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 22:36
                                          Po pierwsze, woda jest zawsze w hotelowych pokojach - za darmo, poza tym, jeśli ją postawicie w takim miejscu, by gość ją zauważył i wiedział, że od Was to oczywiste jest, że będzie ciepła, chyba że Wasze konsultantki, przed przyjazdem gości, będą na bieżąco wodę chłodzić w lodówce i wyciągać (ale jakie to trudne logistycznie, premia dla konsultantek/asystentek konieczna).

                                          Po drugie - aparat jednorazowy... Hmmm, ciekawy prezent, ale zbędny.
                                          Po co komu jednorazowy aparat kliszowy, gdy teraz wszyscy na ogół posiadają aparaty cyfrowe? Zwłaszcza ci Twoi zamożni goście. No po co im jakaś plastikowa zabawka, którą i tak zostawią w hotelu?

                                          Po trzecie - są upały, owszem, ale pokoje w hotelach są klimatyzowane, więc z ciasteczkami nic się nie powinno stać, zwłaszcza jak będą zapakowane. Akurat ja jeśli chodzi o ciasteczka nie mam nic przeciwko. Czy upał, czy nie, na słodkie ciastko mam zawsze ochotę (pomijam fakt, że od paru miesięcy nie miałam ciastka w ustach). W pokoju klimtyzowanym upału się nie czujewink

                                          Ogólnie rzecz biorąc pomysł nie najgorszy, mi byłoby miło, gdybym taką paczuszkę znalazła w pokoju, ale myślę, że trzeba jeszcze przemyśleć zawartość.
                                          • zia86 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 22:42
                                            No dlatego się pytam co byście tam włożyły. smile No wodę chcieliśmy dać
                                            do tych paczuszek a pokój jest klimatyzowany więc myślę, że by się
                                            nie ociepliła bardzo. Aparaty później zbierzemy i wybierzemy niektóre
                                            zdjęcia do obróbki, potem np. wyślemy gościom w podziękowaniu. smile
                                            • asiu-la83 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 22:52
                                              Aparat moim zdaniem zupełnie zbędny prezent i kasa wywalona w błoto (ale Ty
                                              akurat w tym się specjalizujeszwink ). Większość ludzi ma cyfrówki albo aparaty w
                                              telefonie. Poza tym macie przecież fotografa, więc po co Wam jakieś badziewne
                                              fotki z tych aparatów?
                                            • lili-2008 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 22:54
                                              No załamałam ręce - dajecie gościom aparaty, żeby je potem zabrać i oddać do obróbki (jak je chcecie obrobić? wywołać, zeskanować i w photoshopie?). I to tylko niektóre?
                                              Wiesz, niestety mam dość bujną wyobraźnię i jak sobie wyobrażam to wesele to mnie ciarki przechodzą, że miałabym na takim być, gdzie gości się ma za małpy w zoo. Tu się ich wciska do autokaru, tam się im każe iść na spacer, gdzie indziej daje im się aparaty, by na końcu imprezy zabrać i ostatecznie dać zdjęcia, które jako tako im wyszły i mogły zostać obrobione.
                                              Zia, Twoje pomysły są coraz bardziej żenujące i - skoro tak świetnie znasz potrzeby gości - źle po prostu O NICH świadczą.
                                              Ja bym wyśmiała taki cyrk.
                                              Rzeczywiście, jak napisała xxxtabxxx (jeśli źle napisałam to przepraszam). Widać, że nigdy nie byłaś na weselu.
                                              Dobranoc.
                                              • zia86 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 22:58
                                                Lili to tylko pomysł. smile Jak nie tam, to w koszu sobie będą stały.
                                                Wiesz, jak cię tak bardzo denerwuje, nie możesz znieść myśli o moim
                                                weselu to po co wchodzisz w mój wątek? smile
                                                • lili-2008 Re: Prezent powitalny 09.07.10, 23:06
                                                  Po pierwsze z ciekawości, a po drugie z chęci pośmiania się - wątek nie jest na prywatnym forum, więc każdy może go czytać i komentować.
                                                  Póki co jeszcze nie jesteś w stanie nikomu tego zabronić.
                                                  Poza tym, ja pisałam, wyobrażając sobie, co może gość czuć na tym weselu. Jakby miał mnie osobiście ten wątek denerwować, czy nie mogłabym go znieść to bym od razu poszła do psychiatry na leczenie.
                                                  Na szczęście nie mam aż tak mocnych uczuć. Owszem, jest żenujący, ale ja nie cierpię szczególnie z tego powodu.
                                                  A kto nie lubi czasem potrollować?big_grin (no może poza Tobą)
                                                  • mon_a_mi Re: Prezent powitalny 12.07.10, 12:29
                                                    Wiesz co lili, myślę, że tylko czekałaś na zaczepkę w stylu "po co wchodzisz na
                                                    mój wątek?". Nie odpuścisz ani słowa, czepiasz się absolutnie wszystkiego.
                                                    Bardzo lubiłam Twoje wypowiedzi, śledziłam Twoje przygotowania i bardzo mi się
                                                    podobała Wasza stylizacja i piękne zdjęcia, a teraz prawdę mówiąc omijam
                                                    niektóre Twoje wypowiedzi. Śledzisz z taką zaciętością wypowiedzi Zia, to może
                                                    wyszukaj swoje i znajdź kilka bez złośliwości, sarkazmu etc...
                                                    A co do tych "swoich informacji" to chyba przeginasz z tym googlowaniem Zia i
                                                    jej rodziny, poważnie, dla mnie to lekka przesada i jakaś lekka odmiana manii
                                                    prześladowczej.
                                                  • lili-2008 Re: Prezent powitalny 12.07.10, 13:28
                                                    Spokojniewink
                                                    Zia tyle sama napisała, że wcale nie trzeba jej googlować, żeby coś o niej wiedzieć.
                                                    I przyznaję, że trochę przesadziłam. Masz rację opieprzając mnie.
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                • aretahebanowska Re: Prezent powitalny 12.07.10, 11:02
                                                  Ja nie wiem skąd to zdziwienie dotyczące aparatów wink? Przecież
                                                  wiadomo o co chodzi. Goście nie mają prawa zapomnieć nawet na
                                                  chwilę gdzie są i kto tu jest najważniejszy. Jak tylko skończą
                                                  podziwiać sukienki, motywy przewodnie, kwiatki w wazonach to mają
                                                  robić zdjęcia PM. Potem, jak Zia pisze, aparaty się zbierze i zrobi
                                                  tylko słuszne zdjęcia. No bo ktoś z gości mógłby się zapomnieć i
                                                  zrobić zdjęcie cioci Zosi a nie PM w kolejnej stylizacji albo
                                                  ślicznemu torcikowi. ;-D
                                                  • zia86 Re: Prezent powitalny 12.07.10, 11:08
                                                    Areta właśnie odwrotnie. smile
                                                    Ponieważ wiadomo, że fotograf nie zawsze może uchwycić wszystkich
                                                    gości, to chcemy żeby goście robili właśnie sobie zdjęcia i swojej
                                                    zabawy. smile
                                                    Ogólnie to pomysł był taki, żebyśmy zobaczyli jak nasze wesele
                                                    wyglądało okiem gościa.
                                                  • laracroft82 Re: Prezent powitalny 14.07.10, 13:03
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Areta właśnie odwrotnie. smile
                                                    > Ponieważ wiadomo, że fotograf nie zawsze może uchwycić wszystkich
                                                    > gości, to chcemy żeby goście robili właśnie sobie zdjęcia i swojej
                                                    > zabawy. smile
                                                    > Ogólnie to pomysł był taki, żebyśmy zobaczyli jak nasze wesele
                                                    > wyglądało okiem gościa.

                                                    kobieto daj tym swoim gościom życ..daj im troche spontanocznosci
                                                    ...to nie małpy w zoo tylko dorosli ludzie ktorzy chca sie pobawic na
                                                    luzie a spelniac kolejne zachcianki PM, kolejny absurdalny pomysł
                                            • magdalena.ko Re: Prezent powitalny 11.07.10, 07:40
                                              zia86 napisała:

                                              > No dlatego się pytam co byście tam włożyły. smile No wodę chcieliśmy
                                              dać
                                              > do tych paczuszek a pokój jest klimatyzowany więc myślę, że by się
                                              > nie ociepliła bardzo. Aparaty później zbierzemy i wybierzemy
                                              niektóre
                                              > zdjęcia do obróbki, potem np. wyślemy gościom w podziękowaniu. smile



                                              że jak? szukacie naiwnych darmowych fotoreporterów? wink a poza tym
                                              właściwy foto i kamerzyści na pewno szalenie ucieszą się z takiej
                                              "konkurencji" <lol>
                                              • afortunada Re: Prezent powitalny 11.07.10, 13:09
                                                no to policzmy:
                                                - fotograf i asystent - 2 os.
                                                - team kamerzystów - 6 os.
                                                - goście z aparatami - 70 os. (bo przecież każdy musi mieć swój, i najlepiej je
                                                spersonalizować, żeby się nie pomyliły, że ten jest Kasi, a tamten Basi,
                                                jak położą je na stole)

                                                daje to w sumie... a nie chce mi się liczyć, w ilu błyskach fleszy będzie
                                                się obracać PM wink
                                              • zia86 Re: Prezent powitalny 12.07.10, 10:58
                                                Nie szukamy. smile Tylko to taki fajny akcent, goście mogliby sobie
                                                robić różne śmieszne i nie tylko zdjęcia. smile Czasem nie zawsze pod
                                                ręką ma się aparat a tak jakby leżał na sali można wziąć. Potem byśmy
                                                te zdjęcie do poszczególnych gości wysłali.
                                                Ale w takim razie nie dodamy ich do zestawów powitalnych tylko tak
                                                jak planowaliśmy najpierw na salę. smile
                                        • lilla_my Re: Prezent powitalny 12.07.10, 14:55
                                          Jezuuuu....

                                          80 aparatów?

                                          Nie wiem jak pan KD, ale większość znanych mi fotografów ślubnych nie byłoby
                                          zachwyconych [łagodnie rzecz mówiąc].

                                          Wyobraź sobie pierwszy taniec - i parędziesiąt ludzi błyskajacyh, szukających
                                          dobrego kadru, włażących pod nogi fotografowi oraz kamerzystom...
                                          A nawet jeśli nie, to jak będą wyglądać zdjęcia, na których para młoda będzie
                                          tańczyć na tle gości, których twarze w większości będą pozasłaniane aparatami uncertain

                                          Zia - czytam Twój wątek od kilku miesięcy, ale teraz z lekka przesadziłaś -
                                          aparat dla każdego to poroniony pomysł.

                                          Jeśli jednak się uprzesz, to koniecznie upewnij się, że panu KD nie będzie to
                                          przeszkadzać. Bo niektórzy, których znam by odmówili robienia zdjęć w takiej
                                          sytuacji uncertain

                                          [ps. To tak jakby wraz z Kubicą miało się ścigać stado maluchów wink ]/
                                          • zia86 Re: Prezent powitalny 12.07.10, 15:06
                                            Nie mnie chodzi o coś innego, o to żeby goście robili zdjęcia sobie a
                                            nie nam. smile
                                            • lilla_my Re: Prezent powitalny 12.07.10, 15:27
                                              Aha - no jeśli jesteś zagwarantować, że żaden z Twoich gości nie będzie robił
                                              zdjęć w WAŻNYCH momentach i dasz sobię rękę odciąć, że nie będą nikomu
                                              przeszkadzać [flesz uruchomiony w stronę pracującej kamery powoduje koszmarne
                                              zakłocenia, a w stronę aparatu potrafi totalnie zgłuptaczyć system pomiaru
                                              światła], to nie ma problemu...

                                              Ale ja osobiście wolałabym sobie nie zaprzątać glowy, czy ciocia Zosia będzie
                                              pamiętała, aby nie kierować flesza w stronę profesjonalistów, którzy są w pracy
                                              i takie coś będzie im przeszkadzać.

                                              Naprawdę - najpierw powinnaś się skonsultować z zawodowcami, a jeśli oni nie
                                              będą widzieć przeszkód, to dopiero wówczas rozważyć takie pomysły.
                                          • aneta-skarpeta Re: Prezent powitalny 12.07.10, 15:16
                                            nie wiem jak u innych, ale na takich uroczystosciach czesto kilka
                                            osob ma swoje aparaty cyfrowe, mozna poprosic ich o kopie
                                            poza tym nie oszukujmy sie, z jednorazowek wychodzą gó..ne zdjęcia

                                            a braku ostrosci, wyrazistosci czasem nie mozna podciągnąc w
                                            photoshopie. poza tym zdjecia z takich aparacikow ( ciezko to
                                            nazwac aparatem, to tak jakbys na meleksa mowić samochod) sa płaskie

                                            poroniony pomysłsmile

                                            u mnie- 55 osob, bez fotografa- bylo 6 osob z aparatami

                                            na wielu zdjeciach mam sytuację, ze widac jak siedzimy na ławeczce i
                                            robią nam zdjęcia, a przed nami z 3-4 osoby z aparatem. smiesznie to
                                            wyglądasmile przy zdziesiątkowanej sytuacji to moze wygladac
                                            tragiczniesmile
                                            • zia86 Re: Prezent powitalny 12.07.10, 15:23
                                              No dobra przekonałyście mnie. smile I tak do zestawu powitalnego muszę
                                              wymyślić coś innego, nie wiem jeszcze co ale mam dużo czasu na
                                              znalezienie czegoś. smile
                                            • afortunada Re: Prezent powitalny 12.07.10, 15:49
                                              że nie wspomnę o kwestii ekologicznej - kilkadziesiąt jednorazówek na klisze,
                                              tylko po to, żeby z każdego zrobić trochę fotek, z których większość będzie do
                                              wywalenia (dużo ludzi lubi robić zdjęcia, mało ludzi umie robić dobre zdjęcia).
                                              zia, miejże litość dla środowiska - po co generować coś, co służy tylko do
                                              jednokrotnego użycia?

                                              a do tych, co zaraz na mnie naskoczą że przesadzam - z racji skończonych studiów
                                              mam prawo sobie popsioczyć nt. ekologii i ochrony środowiska, a co więcej, żyję
                                              wedle głoszonych zasad smile
                                              • zia86 Re: Prezent powitalny 12.07.10, 15:53
                                                No już się przecież z wami zgodziłam. wink
                                          • joanka-r Re: Prezent powitalny 12.07.10, 19:29
                                            zia z tymi aparatami to nie przesadzaj bo ci się głowny fotograf zbiesi. Byłam na weselu u rodziny z racji, ze mój maż interesuje sie fotografią i mamy dobry sprzęt, kuzynostwo poprosiło nas aby w kosciele fotki robił też mój mąż. I co z tego wynikło? otóż pan fotograf się spiał, ze jak ma mieć konkurencje to on fotek nie robi , ze to zerwanie umowy. Bał sie najwidoczniej, ze moze sie okazać, ze jego fotki będą gorsze. Nie wspominajac juz o samym sprzęcie i obiektywach........
                                    • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:25
                                      Tylko nie zamykaj jej od razu - nie wiem, czy będę miała jutro czas, żeby zagłosować, a uważam, że tak jak 4 lipca, mój głos też jest ważnywink
                                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:30
                                        Ale mnie chodziło o sondę wśród gości. wink
                                        • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 22:38
                                          Eee, myślałam o sondzie na forum - co myślą forumkisad
                                    • landora Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 10.07.10, 23:26
                                      Myślę, że czarter samolotu przekroczyłby nawet Twój budżet.

                                      A na bilety dla 30 osób po prostu mnie nie stać.
                                      • aneta-skarpeta Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 12.07.10, 13:27
                                        landora napisała:

                                        > Myślę, że czarter samolotu przekroczyłby nawet Twój budżet.


                                        zaciekawił mnie ten problemsmile
                                        ciezko znalesc info na ten temat na szybko, ale wyczytałam, że rząd
                                        wyczarterował 2 samoloty na 80 osob, na dwa lata

                                        podzielilam i wyszło, ze koszt wynajecia takiego samolotu na jeden
                                        dzien to 277 tys zł.

                                        fakt, ze to jakis wypasiony model, ale i duzy

                                        kilkuosobowy to koszt od 2000 eur za 1h

                                        niedawno słyszałam ze przelot fajnym smiglowcem to koszt 4000 zł/h
                                  • angazetka Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 10.07.10, 13:50
                                    Jestem wstrząśnięta tym opisem biednego gościa, który chyba jest
                                    idiotą big_grin Na śluby docieram zawsze o własnych siłach, jak trafić do
                                    kościoła albo wiem, albo pytam wcześniej i sprawdzam na mapie. Zia,
                                    więcej wiary w ludzi!
                                    • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 10.07.10, 15:19
                                      Ja mam wiarę w ludzi. smile Wiadomo, że goście jeśli by musieli to by
                                      sobie poradzili ale czy nie miło jest nie musieć sobie radzić? Ten
                                      weekend ma również być dla gości niezapomniany, ma być maksymalnie
                                      odprężający i z mnóstwem dobrej zabawy. Taka dwudniowa wycieczka do
                                      krainy czarów. smile
                                      • aretahebanowska Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 12.07.10, 11:12
                                        Ogólnie miło jest być obsługiwanym, noszonym w lektyce, ubieranym
                                        przez służacą, masowanym przez kilku przystojnych masażystów. Miło
                                        mieć specjalne panie, jedną do układania włosów, drugą do makijażu,
                                        kilka do wklepywania kremów w każą część ciała. Można pokusić się
                                        też o kogoś do karmienia (bo po co się męczyć), podcierania tyłka.
                                        No i oczywiście ludzi od myślenia. A dla przyszłego męża jakąś miłą
                                        panienkę bo przecież seks to w sumie też ciężka praca, z którą
                                        jakoś trzeba sobie poradzić. Ty się Zia nie w tej epoce urodziłaś.
                                        Trzeba było urodzić się Kleopatrą albo chociaż obecnie w Nepalu
                                        chociaż dziewicę Kumari jesteś już za stara.
                              • plastelinka.czerwona Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:42
                                Tak, bo młodzi pójdą z gośćmi.
                                • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:48
                                  Zia a skad pewnosc, ze goscie w ogole beda chcieli przyjechac
                                  autokarem do Krakowa? Przewaznie ludzie, ktorzy maja wlasne auta, sa
                                  na tyle wygodni, ze nie maja ochoty telepac sie jakims tam autokarem
                                  w lipcowym upale na dodatek. Mysle, ze kwestie tarnsportu dla gosci
                                  powinnas zostawic sobie do momentu, az Wam wszyscy potwierdza
                                  przybycie i bedzieci mogli tez podpytac czy w ogole sa zaiteresowani
                                  takim transportem. Wiekszosc ludzi woli jednak swoje auta i nie lubi
                                  takich zorganizowanych "wycieczek". No ale moze Twoja rodzina jest
                                  akurat milosnikiem podrozy autokarowych.... Moim zdaniem jeszcze
                                  jest za wczesnie, zeby tym sie martwic. Na razie poszukajcie auta
                                  tylko dla Was i ewentualnie dla tego Waszego "orszaku".
                                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:53
                                    Asiu naprawdę myślisz, że będziemy gości zawozić telepiącym się
                                    autokarem bez klimatyzacji? Jeśli zorganizujemy ten pomysł który
                                    zrodził się wczoraj, to na pewno będą luksusowe autokary w dodatku
                                    szczególne. smile Poza tym pamiętajmy, że nasi goście to w przeważającej
                                    większości młodzi ludzie, niektórzy mają auta i na pewno by się
                                    zorganizowali ale na tyle na ile ich znam będą woleli żeby ktoś
                                    zorganizował to za nich. wink
                                    • asiu-la83 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 11:59
                                      Nie chodzi mi o jakosc autokaru tylko akurat w moim otoczneiu kazdy
                                      woli przewiezc tylek autem, bo tak jest szybciej i fajniej. No ale
                                      rozumiem, ze niektorym trzeba wszystko podac i zorganizowac. Chociaz
                                      nie spotkalam sie jeszcze z tym, zeby trzeba bylo organizowac
                                      autokar ludziom do tak wielkiego miasta na tak mala odleglosc. Ale
                                      tak czy siak mysle, ze to i tak jest za wczesnie. Autokaru raczej
                                      nie trzeba rezerwowac rok wczesniej. Ale moze Krakow taki wyjatkowy,
                                      ze jednak trzeba.....
                                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:03
                                        Oczywiście, że nie trzeba ale trzeba wcześniej rezerwować auta dla
                                        nas i rodziców a do tego musimy mieć dość spójną wizje całego
                                        transportu. smile
                                        • niektorymodbija Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:10
                                          Szczegolne autokary...
                                          Hmm.... Brzmi pieknie, tylko co to znaczy?

                                          WIEM - moze pomalowac je w motylki w kolorach przewodnich, a w trakcie
                                          drogi puszczac na telewizorach (bo beda, prawda?) sesje narzeczenska.
                                          Albo jeszcze lepiej - jesli tylko kamerzysci podolaja - relacje z
                                          przygotowan na zywo!
                                          • niektorymodbija Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:12
                                            Tekst o poszukujacym kosciola gosciu rozbawil mnie niepomiernie. BTW,
                                            ja nigdy na sluby nie przynosze zaproszenia w torebce, zeby nerwowo
                                            sprawdzac, ktory to kosciol.
                                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:21
                                            Nie o tym pomyślałam ale świetnie pomysły! wink Zwłaszcza ten z
                                            puszczaniem live relacji z przygotowań. tongue_out
                                • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:37
                                  Przypadkiem nie jadą z "orszakiem"?
                                  Jak można "zorganizować" spacer?big_grin
                                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 12:44
                                    No jak to jak? Ktoś to na pewno ogarnie po wyjściu z kościoła, taka
                                    informacja będzie też w planie ślubu i wesela który goście dostaną w
                                    hotelu.
                                    • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:04
                                      Zia, ja rozumiem. Wyobrażam sobie konsultantki, które po ślubie odhaczają w
                                      notesie "spacer z kościoła do hotelu" big_grin
                                      Śmieszne to trochęwink
                                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 13:09
                                        No wiesz jeśli chce się mieć wszystko perfekcyjnie zorganizowane to
                                        nawet takie rzeczy trzeba odhaczać. Na jednym z zagranicznych portali
                                        mam checklistę zrobioną przez ten portal i tam jest prawie 400
                                        pozycji, niektóre rzeczywiście trochę śmieszne ale tak jak mówię
                                        wszystko po to żeby jak najlepiej to było zorganizowane.
                                        Nasze konsultantki są świetne i na pewno wszystko będzie
                                        zorganizowane i odhaczone na tip top. smile
                                        • xxxtabxxx Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 18:13
                                          zia, zapytam tak z ciekawości: byłaś już na jakimś weselu?..
                                          • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 19:02
                                            Jak byłam mała, a idę teraz na wesele pod koniec lipca. smile
                                  • afortunada Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 16:36
                                    > Przypadkiem nie jadą z "orszakiem"?
                                    > Jak można "zorganizować" spacer?big_grin

                                    no jak to jak? big_grin
                                    każdy gość dostaje kamizelkę w kolorze przewodnim z kotylionem.
                                    następnie gości ustawia się w parach.
                                    pary ustawia się w równym rządku, jedna za drugą.
                                    co cztery pary wciska się konsultantkę bądź asystentkę konsultantki, aby
                                    pilnowały, czy nikt się nie rozłazi.
                                    oczywiście pochód otwierają i zamykają konsultantki.
                                    warto umieścić je także po bokach pochodu, żeby nikt się nie rozłaził na boki.
                                    konsultantka otwierająca pochód obowiązkowo dzierży uniesioną w górę parasolkę w
                                    kolorze przewodnim, bądź gustowny kijek z tasiemką i motylkami w kolorze
                                    przewodnim (jak przewodnik na wycieczce zorganizowanej).
                                    ponadto, kamizelki dla gości mają nadrukowane małe wizytówki, na których podana
                                    jest następująca informacja: "w przypadku zagubienia, obiekt wraz z zawartością
                                    należy dostarczyć do hotelu Andels, zadzwoniwszy uprzednio pod nr tel xxx xxx
                                    xxx (oczywiście nr tel konsultantki)".
                                    • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 09.07.10, 21:55
                                      big_grin
              • lili-2008 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:35
                To ten spacer ma być doatkową atrakcją? Że w 2 strony już nie jest tak "fajnie"? Co za bzdury.
                Dobrze, że lubisz planować, ale nie możesz przewidzieć, co będzie dla gości fajniejsze. Chociaż nie, przepraszam, przecież Ty doskonale wiesz co goście myślą, czują i lubią. Podziwiam.

                A swoją drogą twój upór w tej kwestii kojarzy mi się tylko z jednym - żeby goście przypadkiem nie spóźnili się na ślub albo żeby w ogóle się na ślubie pojawili i podziwiali oprawę muzyczną, Twoje wejście z tatą, dekoracje kwiatowe w kościele, i czerwone podeszwy w butach, gdy będziesz klękaćtongue_out Uprzedzając oskarżenia, że zazdroszczę - nie, nie zazdroszczę, nie mam czego. Wolałam swój ślub, na który każdy mógł dotrzeć jak chciał, bo nikomu niczego nie narzucałam.
                • inaa1 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:42
                  lili-2008 napisała:
                  A swoją drogą twój upór w tej kwestii kojarzy mi się tylko z jednym - żeby gośc
                  > ie przypadkiem nie spóźnili się na ślub albo żeby w ogóle się na ślubie pojawil
                  > i i podziwiali oprawę muzyczną, Twoje wejście z tatą, dekoracje kwiatowe w kośc
                  > iele, i czerwone podeszwy w butach, gdy będziesz klękać.

                  Lili, wyjęłaś mi to z klawiatury wink
                  no i jeszcze można dodać, żeby fajnie na ,,wideło" wyglądało.

                  z doświadczeń własnych - swoim gościom też chciałam zapewnić transport, wynająć
                  busa. przy zapraszaniu pytaliśmy czy chcą i NIKT nie był zainteresowany. wszyscy
                  dotarli na własną rękę, bo tak było im wygodniej. a niektórzy niemałą odległość
                  musieli pokonać.
                  • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 21:50
                    Nawet mi to przez myśl dziewczyny nie przyszło. Najważniejsza jest
                    dla mnie wygoda gości. smile Przecież jeśli ktoś będzie chciał zostać w
                    pokoju i nie iść na ślub to nic się nie stanie. Nikt listy obecności
                    przy autokarze(czy co to tam będzie) nie będzie sprawdzał.
                    Oczywistym również jest, że najpierw zapytamy gości czy ktoś
                    reflektuje na dojazd i w zależności od liczby chętnych bądź ich braku
                    będziemy dobierać odpowiednie rozwiązanie.
                    • aretahebanowska Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 07.07.10, 22:04
                      To po co już teraz się nad tym zastanawiasz? Będziesz wiedziała ilu
                      gości będzie chciało jechać to będziesz myśleć. Może się okazać, że 1
                      meleks wystarczy. W tej chwili to IMO bez sensu. A o tym co dla gości
                      będzie najlepsze to chyba będą wiedzieć oni a nie Ty. To co chciałam
                      napisać dalej napisały już lilly i inaa. Tu chodzi o pokazówkę a nie
                      wygodę.
                    • bursztynek22 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 12.07.10, 13:13
                      MZ autokar to dobry pomysł. Nie wyobrażam sobie iść przy takiej
                      pogodzie jak dziś w butach na obcasie, wyjściowej kiecy,
                      rajstopach... makijaż spływa w 10 minut, włosy spocone klapią, buty
                      obcierają... A faceci maja jeszcze gorzej-koszula, krawat,
                      marunarka, dlugie spodnie-a eleganckie garnitury do najlżejszych z
                      tego co wiem nie należą. Autokar TAM I Z POWROTEM.
                      • lillyth Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 12.07.10, 13:46
                        zgadzam się z bursztynkiem. w taką pogodę jak dzisiaj ucałowałabym pm za klimatyzowany autobus. mimo że kraków piękny to spacer w szpilkach i upale nie byłby dla mnie przyjemnością.
                        • e.milia Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 12.07.10, 14:26
                          Zgadzam się, byłam za spacerem w obie strony, ale przy takiej pogodzie jak dziś,
                          jeśli Zia jest gotowa zorganizować transport - klimatyzowany autobus, to jestem
                          za. Bo nawet przez 10 minut spaceru można się w taki upał rozpłynąć.
                      • zia86 Re: Sprawy motoryzacyjne - Szczegóły!! 12.07.10, 14:59
                        W taką pogodę jak jest np. dzisiaj transport byłby w dwie strony. smile
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 08.07.10, 13:47
      Spodobał mi się ten tort, wiem, że jest na wskroś amerykański i przesadzony ale i tak mi się spodobał. wink
      https://www.toast-events.com/picture/Images%20Laura%20Negri?pictureId=4239991


      A tutaj jeszcze jedna fajna rzecz, spersonalizowane kieliszki, ciekawe czy wszyscy goście mieli takie czy tylko PM.
      https://www.toast-events.com/picture/farmer_goodroe_davidmurrayweddings0089_low.jpg?pictureId=4284036
      • landora Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 08.07.10, 16:00
        Ten kieliszek wygląda jak pomalowany markerem.

        A torty pokazywałaś ładniejsze wcześniej.
      • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 08.07.10, 19:28
        Linki nie działają a nie chce mi się w ten upał wpisywać je ręcznie do
        przeglądarki tongue_out
        • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 08.07.10, 20:02
          Jakbyś trochę pomyślała to byś prawym przyciskiem myszy kliknęła i zobaczyła "kopiuj adres obrazka"...
          • azjab Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 08.07.10, 20:18
            Paulina, zastanów się z tym dowożeniem, tak jak radzą dziewczyny... Kraków jest piękny, jeśli dojdzie do tego pogoda, to tym bardziej ludzie będą chcieli dojść, albo dojechać na własną rękę. Co do autokaru... to dlaczego nie? Kto będzie myślał o takich drobnostkach, czy pasuje czy nie pasuje... Nie przesadzałabym. Ważne żeby to nie był stary rzęch, miał klimatyzację, a jak już bardzo chcesz, zaproponuj fajną muzykę w czasie jazdy, choć skończy się raczej na jednym utworze, mając na względzie odległość. To Ty masz wizję swojego wesela, goście wsiadając do nowoczesnego autokaru nawet nie będą świadomi co będzie ich czekało później. Nie marnuj energii na wymyślanie tak błahych szczegółów.
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 10:03
              Jak już pisałam spacer jest w drugą stronę. smile A pomyślcie z drugiej
              strony, ilu dziewczynom będzie się chciało na wysokich szpilkach itd.
              przechodzić dwa razy przez wybrukowany rynek. wink
              Wczoraj mieliśmy spotkanie z paniami i wymyśliłyśmy różne opcje
              transportu, od poniedziałku panie biorą się za poszukiwanie autka dla
              nas, bo ten pan od ferrari zażyczył sobie, uwaga 1500 euro.
              Oprócz tego wczoraj dopieliśmy trochę sesje narzeczeńską, w
              poniedziałek będziemy mieć "przymiarki strojów". wink
              A no i podpisaliśmy umowę z paniami konsultantkami. smile
              • syriana Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 10:10
                w którym miejscu rynek jest wybrukowany?
              • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 10:59
                Jak chcesz wynająć luksusowy sportowy samochód, to niestety trzeba się liczyć z
                kosztami. Mnie to 1500 euro nie szokuje wink Miałam kiedyś widzimisię pojechać do
                ślubu Lamborghini Murcielago, szybko przeszło jak zobaczyłam koszty. tongue_out
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 11:02
                  Moim zdaniem to za dużo. Lamborghini w Krakowie kosztuje mniej, bo
                  1500 zł za godzinę a my byśmy góra 3 godziny potrzebowali. A tutaj
                  nie ma rozróżnienia na ślubne i nieślubne wypożyczenie a powinno być.
                  Za to 1500 euro co prawda dostajemy to auto na 12 godzin ale my nie
                  potrzebujemy na 12 godzin tylko na 3, 4 godziny. wink
                  • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 11:58
                    Kosztuje mniej? 1500zł za godzinę, czyli za 4h wyszłoby Ci właśnie ~1500 euro.
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 12:02
                      Ale takie Lambo które jest z Krakowa nie potrzebowalibyśmy na więcej
                      niż 3 godziny a nie wiem czy i w 2 byśmy się nie zmieścili. smile
                    • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 12:43
                      Poza tym 6 tys. (około) to chyba cena jednej z Twoich najtańszych
                      sukienek a masz ich mieć kilka. Pomyśl o tym.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 12:47
                        A nieprawda. smile Bo wczoraj znalazłyśmy sposób, żeby sukienka na
                        poprawiny nie kosztowała majątku i była taka jaką chce dokładnie.
          • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 08.07.10, 21:10
            lili-2008 napisała:

            > Jakbyś trochę pomyślała to byś prawym przyciskiem myszy kliknęła i zobaczyła "
            > kopiuj adres obrazka


            Ale tego też mi się nie chce,wolę od razu klikać na gotowe big_grin

      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.07.10, 10:51
        Nasze konsultantki działają bardzo. smile Właśnie dostałam telefon, że
        zaczynają się zajmować naszą stroną ślubną, ciekawe co z tego
        wyjdzie. smile
    • zia86 Został rok!!! :) 09.07.10, 10:57
      Kochane moje, za rok o tej porze będę mam nadzieje w miłym
      szaleństwie przygotowywać się do tego szczególnego dnia. smile
      Jak tutaj przyszłam to miałam 2 lata i 3 miesiące do ślubu, wiele
      osób łapało się za głowę, że tak wcześnie. wink
      Przyszłam z wizją bajkowego pałacowego wesela, kolory miały być jasne
      a motywem przewodnim miała być herbaciana róża. Niestety pałacyk nie
      stanął na wysokości zadania i musieliśmy koncepcje zmienić.

      Potem nastąpiły poszukiwania sali które trwały 2 miesiące,
      zdołałyście mnie przekonać do zmiany fotografa i dzielnie go ze mną
      wybierałyście aż 5 miesięcy. smile Jednak chyba najbardziej męczącą do
      tej pory rzeczą był casting na kolory. Przewinęły nam się takie
      koncepcje jak:
      - złoto
      - złoto z różem
      - fiolet i zieleń
      - niebieski i zieleń
      - fiolet zieleń i pomarańcz
      - fiolet z niebieskim
      - zielony z czarnym
      - fuksja z czarnym
      - czerwień
      - zieleń, niebieski i różowy.
      Aż w końcu stanęło na fuksji, ciemnym niebieskim i zielonym. smile

      Motywów przewodnich też było trochę:
      - Herbaciana róża
      - Modernistycznie
      - Bajkowo
      - Storczyki
      - Kokardy
      - Logo
      I stanęło na motylach. smile
      Wątki liczą obecnie 7744 posty, to wszystko wasza zasługa. smile
      Dwie rzeczy nie zmieniły nam się prawie od samego początku, są to
      nasi kamerzyści i dekoracja stolików.smile
      Na dzień dzisiejszy mamy załatwione:
      - Sale
      - Fotografa
      - Kamerzystów
      - DJ
      - Konsultantki
      - Stylistkę
      - Orszak został poproszony o druhnowanie i drużbowanie i się zgodził
      - Wizja sukienki staje się coraz bardziej jasna

      Została cała reszta. wink Mam nadzieje, że pomożecie mi w tym ostatnim
      najgorętszym roku przygotowań tak jak to robiłyście do tej pory. smile
      Dziękuje wszystkim za zainteresowanie i mam nadzieje, że teraz już
      będzie więcej merytorycznych postów a mniej kłótni i offtopiców. wink
      • zia86 Re: Został rok!!! :) 09.07.10, 10:58
        A no i za rok życzymy sobie podobnej pogody jak jest dzisiaj. smile
        Narzeczony powiedział mi, że ten tydzień lipca w którym mamy ślub
        jest podobno zawsze najlepszy, oby się to sprawdziło i w przyszłym
        roku. smile
      • zia86 Re: Został rok!!! :) 09.07.10, 12:30
        Zrobiłam jeszcze jedną statystykę, pisałyście średnio 21 postów
        dziennie w moim wątku a przez wątek przewinęło się ponad 200 osób. smile
        Wszystkim serdecznie dziękujemy. smile
    • zia86 Transport raz jeszcze 09.07.10, 12:51
      Dziewczyny bo my się chyba nie rozumiemy. To, że coś będzie
      zorganizowane a wszyscy będą profesjonalni i mili nie znaczy, że
      goście mają obowiązek korzystać z jakichkolwiek udogodnień. Goście
      dostaną informacje w zaproszeniu i na stronie a potem w planie wesela
      w których będzie informacja, że np. jest autokar z hotelu który
      odjeżdża razem z całym orszakiem samochodów o tej i o tej, jednak
      jeśli goście nie będą mieli ochoty z tego korzystać(z jakiegokolwiek
      powodu) to oczywiście nie będą musieli, nikt listy gości sprawdzał
      nie będzie albo bez przerwy kogoś nagabywał. smile Goście mają swój
      rozum i wolny wybór. smile
      • azjab Re: Transport raz jeszcze 09.07.10, 12:58
        no i tak trzebabig_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Transport raz jeszcze 09.07.10, 15:46
        Moim zdaniem transport gości z hotelu jest bezsensowny.
        Ewentualnie w drugą stronę meleksy,bo tylko one (no i bryczki,ale bryczki
        odrzuciłaś jako pomysł) mogą wjechać w tą strefę.
        • lili-2008 OT: Gazeta 09.07.10, 15:51
          Ale żem się uśmiała!big_grin
          Czytając sobie różne zabawne wątki Zii na forum gazety znalazłam ten, Twój:
          Różne
          koncepcje pogrzebu, czyli Gazetka umiera

          Masz fantazję, babciutongue_out
        • zia86 Re: Transport raz jeszcze 09.07.10, 16:09
          Tak jak pisałam chcieliśmy bryczki ale ten koszt jest porażający. Ja
          też wbrew pozorom mam trochę zdrowego rozsądku. Pomysł z meleksami
          jest ciągle do rozważenia. smile
    • zia86 Zestaw powitalny 09.07.10, 16:51
      Zastanawiałam się nad zestawem powitalnym dla gości w pokojach, jak
      już jesteśmy przy temacie transportu i noclegów. smile Jak myślicie co
      by to mogło być? Nie chcielibyśmy żeby to było coś bardzo drogiego
      czy zobowiązującego, ot miły drobiazg.
      • najta Re: Zestaw powitalny 09.07.10, 17:56
        Myślę, że gościom w zupełności wystarczą czyste pokoje i jakiś
        prysznic/możliwość odświeżenia się. Przecież oni nie jadą na wakacje do hotelu,
        tylko na ślub i pokój hotelowy ma spełniać funkcje czysto praktyczne - jako
        miejsce do przebrania się, przespania.

        A jeszcze chciałam wrócić do spaceru po ślubie w drodze do hotelu - co w
        sytuacji, gdy będzie padać deszcz?
        • zia86 Re: Zestaw powitalny 09.07.10, 19:01
          No my byśmy jednak chcieli zostawić taką torebeczkę. smile Myślę, że
          gościom zrobi się miło a poza tym to najbardziej sensowny pomysł
          przekazania planów ślubu. smile
          Co do deszczu, jak będzie padać<ale mamy nadzieje, że nie będzie> to
          wtedy wracamy tak jak przyjechaliśmy.
      • joanka-r Re: Zestaw powitalny 10.07.10, 14:19
        ''Zastanawiałam się nad zestawem powitalnym dla gości w pokojach''
        to juz mnie powaliło. Zia a moze rozdaj gosciom koperty z pieniedzmi które ci potem wręczą, co?
        • lilka96 Re: Zestaw powitalny 10.07.10, 15:04
          Ja bym dorzucila po prezerwatywie dla mlodych, a dla starszych jakis
          zel nawilzajacy....jak zabawa to zabawawink
          L.
          • zia86 Re: Zestaw powitalny 10.07.10, 15:17
            Takie rzeczy będą pochowane w chill out roomie. wink A tak, na serio, to
            chyba zawsze miło jest coś bezinteresownie dostać, prawda?
            • lilka96 Re: Zestaw powitalny 10.07.10, 15:41
              jjasne!
              Dlatego dla rownowagi samotnym panom zafunduj pania z agencji, a
              pannom i wdowom doloz do zestawu dyskretny gadżet....koniecznie w
              motylkiwink
              • gazeta_mi_placi Re: Zestaw powitalny 11.07.10, 15:58
                lilka96 napisała:

                > jjasne!
                > Dlatego dla rownowagi samotnym panom zafunduj pania z agencji, a
                > pannom i wdowom doloz do zestawu dyskretny gadżet....koniecznie w
                > motylkiwink

                big_grin

                Nie zapomnijmy o tak ważnym elemencie (z którego na pewno będą korzystać goście) jak papier toaletowy.
                Znalazłam taki ze ślubnym motywem:

                http://img706.imageshack.us/img706/9594/266417thickbox.jpg

                Kosztuje 20 zł za rolkę.
                Myślę,że wystarczy spokojnie 20 rolek.
                • zia86 Re: Zestaw powitalny 12.07.10, 10:59
                  Gazeta widziałam to kiedyś, do zestawu były jeszcze serwetki. wink
                  • doxi_mara Re: Zestaw powitalny 12.07.10, 21:38
                    zia, zeszycik z planem mszy z chusteczkami na lzy poruszenia tongue_out
                    https://ecx.images-amazon.com/images/I/418WNQ39MQL._SL500_AA240_.jpg

                    odrazu mowie, ze sie z planu mszy nie smieje, bo sami robimy z pewnych wzgledow wink
                    • zia86 Re: Zestaw powitalny 13.07.10, 21:31
                      Nie no chusteczki z motywem przewodnim też mogły by być fajne,
                      ostatnio tu było pokazane jak zrobić takie coś. Nie no żartuje
                      oczywiście, raczej nie sądzę żeby goście mieli płakać na naszym
                      ślubie. smile
                      • joanka-r Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 14:32
                        zia ale możesz sobie takie przyozdobienie serwetek sama wykonać, masz rok czasu dasz radę. Kupujesz serwetki w kolorze przewodnim, kupujesz za 35 zł dziurkacz z motywem motyla i wieczorami gdy ci nudno popylasz tym dziurkaczem po rogach serwetki ....przez rok można tego wydziurkować setki a nawet tysiące. Z konfetti motylkowego które ci zostanie będziesz miała motylki do posypania was na szczęście, przy wychodzeniu z kościoła.tongue_out


                        scrapart.pl/index.php?p20,dziurkacz-ozdobny-motyl-2-rozmiar-motywu-3-7-cm
                        www.kangoo.pl/szukaj/Dziurkacz+Motyl
                        jak szaleć to szaleć.
                        • aneta-skarpeta Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 14:36
                          są dziurkacze dziurkujące motylki, serduszka etc?

                          ja bym chetnie kupiła chrzesnicytongue_out
                          • inaa1 Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 15:40
                            są, są...
                            między innymi w empikach jest spory wybór takich zdobniczych
                            gadżetów - dziurkaczy, szablonów, naklejek...
                            • magdalena.ko Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 23:44
                              i w sklepach plastycznych, hurtowniach z art. pap. A wzory są równe:
                              aniołki, serca, zwierzątka, kwiatki itp.
                              • magdalena.ko Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 23:45
                                magdalena.ko napisała:

                                > i w sklepach plastycznych, hurtowniach z art. pap. A wzory są
                                równe:
                                > aniołki, serca, zwierzątka, kwiatki itp.


                                *różne smile
                          • joanka-r Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 11:30
                            ''są dziurkacze dziurkujące motylki, serduszka etc''
                            dałam linki przecież? nie słyszałaś nigdy o scrapkach?
                            • aneta-skarpeta Re: Zestaw powitalny 19.07.10, 09:57
                              niestety jakos link mi umknął, chyba pospiesznie pomyslalam, ze jest
                              w stopcesmile

                              a skrapki znam, choc gł. komputerowe- choc sama nie robię, wiec
                              pewnie dlatego doznałam "szoku"smile
                        • zia86 Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 14:43
                          Joanka ale my nie będziemy mieć na stołach papierowych serwetek tylko
                          materiałowe i one będą wyszywane z naszym monogramem. smile
                          • arwena84 Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 16:11
                            Nie będzie żadnych papierowych serwetek? Nawet jakiegoś małego niepozornego
                            serwetnika? Czy miałaś na myśli serwetki, które zazwyczaj obok talerzy leżą?

                            IMO jedna materiałowa serwetka może nie wystarczyć na całą noc. Często na
                            weselach się coś rozlewa, rozsypuje etc.
                            • zia86 Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 20:31
                              Arwena chodziło mi o te które są przy talerzach. Na pewno jakieś
                              serwetki papierowe będą ale nie wiem gdzie.
                              • magdalena.ko Re: Zestaw powitalny 14.07.10, 23:48
                                zia, w eleganckich miejscach są tylko serwetki z materiału wink haftowane
                                monogramy można sobie darować, ale jednak nie szłabym w stronę
                                papierowych barowych serwetek wink. zakładamy, że goście władają nożem i
                                widelcem, a nawet gdyby zdarzył się jakiś"wypadek" obsługa na pewno
                                sprawnie i skutecznie zareaguje.
                          • joanka-r Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 11:29
                            zia tzw bankietówki z materiału są dobre na rodzinny obiad, na całą noc mogą nie wystarczyć...pomysl o tym. Wiesz jak bedzie wyglądać taka bankietówka po całej nocy i wytarciu w nią ust kilka razy?
                            • next_exit Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 14:17
                              moim zdaniem tez lepsze beda serwtki papierowe, na taka dluga impreze
                              materialowe sie nie nadaja, ale dziwie sie Zii ze o tym nie pomyslala w ten
                              sposob, ze serwetki nie maja byc do ozdoby, tylko do uzywania...
                              • nowel1 Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 15:43
                                No chyba że serwetek z monogramami zamówią kilkaset i obsługa będzie
                                nieświeże wymieniać na czyste.. W sumie, czemu nie? Liczy się styl i
                                dobrostan gości wink
                                • asiu-la83 Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 16:12
                                  W kazdej porzadnej restauracji podaje sie serwetki z materialu, a
                                  nie papierowe. Mi jakos ostatnio spokojnie starczyla taka jedna
                                  serwetka na cala noc..
                                  • arwena84 Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 16:18
                                    W porządnej restauracji jesz zazwyczaj jeden posiłek i do domu. Więc starczy
                                    ładna materiałowa serwetka. NA weselu gdzie non stop się coś je, korzystanie z
                                    jednej i tej samej serwetki jest mało higieniczne. Możliwe że ja po prostu dużo
                                    i często jem, ale mi jedna chusteczka nie starcza na imprezę, na której zjadam 5
                                    ciepłych posiłków, w międzyczasie zimne przekąski, ciasta, lody i tort.
                                    • zia86 Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 17:02
                                      Na stołach na pewno będą serwetki materiałowe. Papierowe nie
                                      wyglądały by ładnie. smile Ale myślę, że koło bufetów czy np.
                                      czekoladowej fontanny itd. będą mogły być położone papierowe
                                      serwetki.
                                      I nie planuje 5 ciepłych posiłków. wink Tylko dwa.

                                      Znowu wyruszamy na wakacyjne trasy, z przystankiem dzisiaj na Kraków,
                                      więc nie będzie mnie prawie w ogóle do poniedziałku. smile
                                      • arwena84 Re: Zestaw powitalny 16.07.10, 17:31
                                        To ja bym głodna od Ciebie wyszła. tongue_out
                                        • aneta-skarpeta Re: Zestaw powitalny 19.07.10, 10:00
                                          ja moze nie tyle glodna, co pijanawink
                                      • ine.zka Re: Zestaw powitalny 18.07.10, 22:58
                                        dwa ciepłe posiłki przez całą noc? To ja bym się przekręciła z głodu przed
                                        północą. Nie jadam zimnych przystawek ani nie przepadam za słodkim do wódki więc
                                        kiepsko by było wink
                                  • aneta-skarpeta Re: Zestaw powitalny 19.07.10, 09:58
                                    w sumie jak się zastanowie, to ja jakos nigdy sie nie upaprałam w
                                    czasie jedzenia, zeby uswinic serwetke materialową tak, zeby po 12-
                                    stej nie nadawała sie do uzyciasmile

                                    a jesli mi cie soc wyleje etc to pewnie wymienią mi na nową
        • e.milia Re: Zestaw powitalny 11.07.10, 01:54
          Tak, koperty w kolorach przewodnich, z motylkiem, zeby goscie mogli wlozyc
          pieniadze do czego, co pasuje do calosci wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka