Na poczatek co bylo tak:
slub- cudowny! gral nam kwartet smyczkowy, dziewczyna z zespolu zaspiewala
psalm- bylo WSPANIALE. Wszyscy byli zachwyceni

wiec zespol moge polecac z
czystym sumieniem! Pozniej platki roz kupione na allegro- tez polecam pana,
ktory je sprzedaje- dostarczone na czas, swieze do dzisiaj wygladaja super!
wesele- Villa Otwock- pomimo,ze my i manager restauracji p. Julian (polecam
kontakt z tym panem- dzieki niemu wesele bylo swietnie zorganizowane, nie wiem
jak inni radza sobie z weselami) odbieramy na zupelnie innych falach to
wszystko bylo tak jak chcielismy, Jedzenie swietne, podawane w odpowiednim
czasie i formie

przez odpowiednio dlugi czas- nie przez 2h i nikt nie
musial sie spieszyc z jedzeniem. Swietne potrawy- goscie mogli sobie wybrac
zupe i danie glowne. Obsluga bardzo mila, elegancka, czysta (co nie zawsze
jest oczywiste dla obslugi na weselach), pracujaca bardzo sprawnie-
dostarczenie zamowionego napoju zajmowalo chwilke. Nie bede sie juz
rozpisywac- ogolnie wesele w hotelu Villa Otwock oceniam na 6.
Kamerzysta- jeszcze nie mam materialu, ale pan Krzysztof tak pracowal,ze nikt
nie wstydzil sie kamery, niektorzy nawet nie zauwazyli,ze on tam byl! I
pamietal,ze jest w pracy- nie pil, elegancko ubrany.
fryzjerka- zaplacilam 100zl a mialam swietna fryzure w prawie nienaruszonym
stanie.
Co poszlo troszke nie tak:
nie polecam spania w apartamencie w Villi Otowck- nie ma zaslon. Polozylismy
sie o 5 rano, o 7 swiecilo juz takie slonce,ze nie dalo sie w ogole spac.
Czyli- bylismy wykonczeni. Jezeli bedziecie tam organizowac wesele, to nie
bierzcie apartamentu, chyna ,ze wstawia jakies zaslony albo przesuna lozko lub
wezmiecie ze soba cos,zeby nie razilo Was slonce.Sniadanie w hotelu (jak dla
mnie- ale podobno jestem baardzo wymagajaca) bardzo kiepskie- tylko jedna
herbata do wyboru, serow niby kilka rodzajow, ale jakos nic mi nie pasowalo, a
wedlin nie jadam swiec nawet nie patrzylam na nie.
zespol- zaplacilismy duzo, a bylo tylko w porzadku- niby nie mozna sie do
niczego przyczepic, ale za ta cene spodziewalismy sie czegos wiecej. I .. nie
wzieli pod uwage naszych prosb, ustawili sie tak,ze nikt ich nie widzial a
wczesniej obiecywali,ze nawet stana w drzwiach,zeby tylko bylo ich widac. I..
pili w pracy. Nie warto wydawac tyle kasy, sa zespoly, ktore biora polowe i
zagraja wam tak jak ten.
co bylo moja weselna tragedia :
salon slubny- beznadziejny, upiecie trenu rozwalilo sie po 2h, suknia byla
krzywo obcieta, halka niedopasowana i jak sie okazalo zaplacilam za suknie
500zl wiecej niz w salonie obok. BEZNADZIEJA! wyobrazcie sobie taniec z trenem
dlugosci pol metra.
fryzjerka- zanim poszlam do p. Marylki spotkalam p. Veronice , ktora
twierdzila,ze moja fryzura jest niezwykle skomplikowana i bardzo trudno ja
zrobic i ze ona musi za nia policzyc sobie o wiele wiecej - ok.250zl, jak sie
pozniej okazalo p. Marylka zrobila ja w godzine (liczac przerwe na suszenie
lokow) bez najmniejszego problemu