Dodaj do ulubionych

Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3

    • panna-z-kotem Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 15:00
      Jak kilka innych osób, skorzystam z okazji że wątek ma na razie tylko niecałe
      200 postów i jestem jeszcze w stanie się przez niego przebić smile. Mi się to
      wesele skojarzyło z przyjęciami z Upper East Side, Gossip Girl i perfekcyjnymi
      weselami Lily van der Woodsen. Jeżeli ktoś tak lubi to czemu nie. Zastanawia
      mnie natomiast, dlaczego para studentów wynajmujących mieszkanie w Krakowie
      urządza sobie takie wesele. Mam wrażenie, że byłaby za to co najmniej kawalerka.
      Jeżeli nie trzy pokoje. Przepraszam za poruszanie tematu pieniędzy, ale to się
      tutaj aż samo narzuca.

      Osobiście zrezygnowałabym z połowy koncepcji (np. pakietu powitalnego dla gości,
      tablicy przed kościołem, czekoladowej fontanny, dziesięciu sukienek i połowy
      dekoracji) - czy to coś wnosi? czy ktoś będzie się z tego powodu lepiej bawił?
      czy ktokolwiek to zapamięta?
      • brzydulka-a Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 15:15
        Zia, widze, ze masz ciasteczka powitalne, czy to ma wystarczyc za
        prezenty/podziekowania dla gosci?
        • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 21:12
          brzydulka-a napisała:

          > Zia, widze, ze masz ciasteczka powitalne, czy to ma wystarczyc za
          > prezenty/podziekowania dla gosci?

          Mam drobną propozycję-może niech te ciasteczka rozdaje Ciasteczkowy Potwór z ulicy Sezamkowej?
          Nawet przypadkiem jest on w kolorze przewodnim:

          http://img837.imageshack.us/img837/5158/ciasteczkowypotwor1.jpg

          Co myślicie?

          • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 21:14
            gaazeetaa.
            uczę się na poprawkę i zerkam na forum, ale teraz to już normalnie gęba mi się
            sama śmieje big_grin big_grin big_grin jedziesz po bandzie big_grin
          • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 21:16
            ale pomysł jest super-można kogoś wynająć, jakiegoś licealistę czy student i
            chociaż sobie dorobi parę złotych big_grin proponuję stawkę 40 zł za godzinę
            odgrywania ciasteczkowego potwora big_grin
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 21:20
              Ale to by musiał być motylowy ciasteczkowy potwór. tongue_out Nie znacie się.
              wink
            • azjab Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 11:46
              kostium ciasteczkowego potwora jest na licencji więc za 40 zł nie przejdziewink
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 15:38
        Uwielbiamy Gossip Girl oboje! smile Nawet specjalnie wynajęliśmy ten
        hotel na podróż poślubną. Mnie wyszło na teście na Facebooku, że
        jestem Blair. wink Czyli w sumie może jednak taki styl wesela do nas
        pasuje.

        Co do mieszkania i innych dóbr, wszystko w swoim czasie. smile Nie
        kupujemy mieszkania z kilku przyczyn, po pierwsze nie wiemy gdzie
        będziemy mieszkać po ślubie, a po drugie chcemy mieć ciastko i zjeść
        ciastko ale to wymaga trochę czasu. smile Wynajmowane dwupokojowe
        mieszkanie w centrum to jednak nie tak źle jak na parę studentów. wink

        > tablicy przed kościołem, czekoladowej fontanny, dziesięciu sukienek
        i połowy
        > dekoracji) - czy to coś wnosi? czy ktoś będzie się z tego powodu
        lepiej bawił?
        > czy ktokolwiek to zapamięta?

        No wiesz, wnosi wrażenia estetyczne, dla mnie są one bardzo ważne. smile
        Wesele to nie tylko wyskakanie się do fajnej muzyki i napełnienia
        brzucha dobrym jedzonkiem. smile
        • panna-z-kotem Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 22:30
          > Uwielbiamy Gossip Girl oboje! smile Nawet specjalnie wynajęliśmy ten
          > hotel na podróż poślubną. Mnie wyszło na teście na Facebooku, że
          > jestem Blair. wink Czyli w sumie może jednak taki styl wesela do nas
          > pasuje.

          No ja z wredoty charakteru również jestem bliska Blair, ale nie znaczy to, że
          dobrze mi w opaską na włosach wink.

          Nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko. Można udawać, że jest się Blair Waldorf
          - ale przez dwa dni, bo potem kończą się fundusze i na mieszkanie już brakuje. A
          penthouse Blair raczej nie był wynajmowany ani na kredyt wink.

          A nie neguję, że wrażenie estetyczne są ważne smile. Sugeruję tylko, że można by
          zrezygnować z wielu rzeczy bez uszczerbku na estetyce wydarzenia.
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 22:35
            Ale ja niczego nie udaje. smile To tylko takie luźne skojarzenie było
            skoro zaczęłaś ten temat. To nie jest tak, że robimy takie wesele a
            na co dzień to chleb ze smalcem bez skwarek. wink
            • panna-z-kotem Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:31
              Ale na co dzień prowadzicie taki tryb życia jak na weselu? Pięciogwiazdkowe
              hotele, konsultantki, ubrania od projektantów? Wynajmowane mieszkanie pozwala mi
              przypuszczać, że nie. Jeżeli się mylę, to oczywiście mój wywód logiczny można o
              kant tyłka potłuc wink Jeżeli Twoi / Twojego narzeczonego rodzice są notowani na
              liście najbogatszych tygodnika Wprost, to pewnie, można zaszaleć z weselem.
              Jeżeli nie są, to naprawdę w Waszej sytuacji życiowej jest kilka rozsądniejszych
              sposobów na zainwestowanie takiej kwoty. Mieszkanie to oczywiście tylko
              przykład, ale na przykład kupno mieszkania jest inwestycją; urządzenie wesela
              nie jest, jest mówiąc wprost przepuszczaniem pieniędzy, niezależnie od tego, że
              przepuści się 10, czy 100 tysięcy. Przepuszczacie własne (spadkowe?) pieniądze,
              więc w sumie Wy będziecie mieć problem, gdzie mieszkać po ślubie wink ale wśród
              poweselnych komentarzy gości mogą pojawić się "co za strata pieniędzy", "ciekawe
              ile kredytu wzięli", "przecież ich na to nie stać" i "zastaw się a postaw się".
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:38
                Czy ja naprawdę muszę się ze swojego życia spowiadać? Nasi rodzice
                nie są na liście Forbsa. smile Ale to nie przeszkadza nam żyć na niezłym
                poziomie. Wiecie, my mamy różne oblicza i odnajdujemy się w różnych
                sytuacjach. Były wakacje gdzie w jeden weekend byliśmy na Woodstocku
                pod namiotem a w następny w pięciogwiazdkowym hotelu. smile
                Nie sądzę żeby nasi goście mówili takie komentarze. smile Raczej nikt
                kto nas zna nie posądzi nas o wzięcie kredytu, także nie ma się o co
                martwić. smile Ja już pisałam, że na wszystkie dobra materialne
                przyjdzie czas, nie spieszy nam się. smile
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:44
                  Poza tym to są tylko pieniądze, są środkiem do celu a nie celem samym
                  w sobie. Dzisiaj są, jutro może przepłynąć przez ziemie impuls
                  elektromagnetyczny i cały system bankowy szlag tragi i nie będzie
                  pieniędzy. Dlatego uważam, że należy z nich korzystać dopóki są, bo
                  za dwa lata to koniec świata może być. smile Są, potem ich nie będzie,
                  potem znowu będą. smile Carpe diem moje drogie. smile
                  • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:48
                    carpe diem to by było, gdybyś poszła tak po prostu do kościoła i wzięła ślub,
                    już, teraz, zaraz, zrobiwszy to, co doń konieczne, czyli nauki i zapowiedzi, bez
                    tych całych szopek. jakoś zasada carpe diem kłóci mi się z dwuletnim planowaniem wink
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:54
                      Chodziło mi raczej o kwestie finansów. smile A ja chce mieć swoją chwilę
                      dopracowaną akurat,o. smile Chodziło mi o to głównie żeby się tak
                      przyszłością nie przejmować. Mnie same przygotowania sprawiają radość
                      i tam są też piękne chwile które można łapać, dlaczego z tego
                      rezygnować? wink
                  • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:52
                    Zia mamsz mega budzet, to zrob wesele elaganckie i z klasa.
                    Oczywiscie ja nie mam zamiaru Ciebie przekonywac, ze tony tiulu i
                    dekoracji masz sie pozbyc, bo to Twoja sprawa i nic mi do tego.
                    Dziewczyny Ci po prostu dobrze radza. Mniej znaczy wiecej. smile
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:57
                      Ale monochromatyczne palety, skromne dekoracje i np. tradycyjne
                      słodycze to nie my.smile To by było dopiero nieszczere.
                      Mimo wszystko postaram się zrobić elegancko i z klasą w naszym
                      klimacie. smile
                  • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 16:39
                    "Dzisiaj są, jutro może przepłynąć przez ziemie impuls elektromagnetyczny i cały
                    system bankowy szlag tragi i nie będzie pieniędzy." - fakt najlepiej wydać
                    wszystko co się ma nie mając perspektyw na zarobek, ba nawet mając świetną pracę
                    oszczędności się przydają. Masz 24 lata a czasem mi się wydaje, że pisze tu
                    10-latka nie mająca pojęcia o życiu. I nie piszcie o wiecznym zamartwianiu się i
                    szukaniu problemów, IMO dorosły człowiek powinien mieć opracowany plan i na te
                    gorsze scenariusze w życiu. Czasem może zdarzyć się tak (czego szczerze nie
                    życzę), że rodzice odejdą, pracy nie będzie, ale przyzwyczajenie do życia ponad
                    stan zostanie.

                    To już nawet nie chodzi o sam ślub, tylko o sposób postrzegania świata. Z jednej
                    strony carpe diem a z drugiej pewność, że kasa będzie zawsze a duże mieszkanie w
                    Warszawie to wydatek na jaki sobie może każdy pozwolić. I fakt pieniądze są
                    środkiem, tylko czasem warto zastanowić się na co je wydajemy.
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 16:43
                      Ale ja mam przygotowany plan na gorszy moment w życiu. smile Zresztą nie
                      jest to temat tego wątku, wszystko już zostało powiedziane, wróćmy do
                      meritum. smile
                    • lilka96 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 18:25
                      No jak to?
                      Jak rodzice odejda, bedzie spadek, kolejny.
                      I pare lat sie na nim przezyje, carpe diem!

                      Zia, a co by bylo jakby nie bylo spadku po babci, a rodzice
                      staneliby okoniem (ja bym tak zrobila, dziwie sie, ze oni na wstepie
                      nie tupneli noga, ale w sumie taka sobie corcie wychowali), ze
                      takiej maskarady nie finansuja.
                      Co bys zrobila?
                      Zrobilabys skromne wesele czy nie byloby slubu w ogole?
                      L
                      P.S. a jakaz to straszna chorobe masz, cos slyszalam o
                      serduszku.....lekarz mojej babci powiedzial, ze umrze na serce w
                      wieku 50 lat, a babcia szczesliwie dozyla 90-tki i chyba ja bedzie
                      trzeba zastrzelic, bo zdrowa jak konwink
                      • lee_a Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 18:31
                        a ja bym chętnie wzięła udział w ślubie i weselu Zia, przemyślałam kwestię
                        dekoracji i w ogóle i chyba tylko te tiule nad głowami mi nie pasuję. Resztę
                        biorę! Strasznie jestem ciekawa tej realizacji marzeń w rzeczywistości.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 18:35
                        Wtedy wzięlibyśmy skromniejszy ślub cywilny a za parę lat jak by nas
                        było stać, kościelny z weselem. smile Jednak nie wiem co by się musiało
                        stać żeby rodzice stanęli okoniem jak to ładnie napisałaś.
                        • lilka96 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 18:50
                          No jasne, bo dla slodkiego dziecka wszystko, dla wychuchanej
                          jedynaczki z chorym, ale przepelnionym dobrocia i miloscia
                          serduszkiem-WSZYSTKO.
                          A potem spotykamy takie nieprzystosowane do zycia jednostki z
                          roszczeniowym podejsciem do zycia i szczeki nam, normalnym
                          opadaja....
                          Zia, czy Twoi rodzice czytaja ten watek?
                          Bo chcialabym wyslac link Twojemu Tacie, co Ty na to?
                          Moze oczy im sie otworza, ale w sumie to juz musztarda po obiedzie.
                          A i jeszcze cos.
                          Wszyscy mowia, ze jestes odrealniona, wyje...ana w kosmos, ale mila
                          uczciwa, dobra....tyle ze za pewna granica dobroci i naiwnosci
                          jest.....GLUPOTA.
                          Pa
                          L.
                          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 19:04
                            Normalnym? Zdefiniuj. smile
                            To normalne, że każdy rodzic chce dla swojego jak najlepiej! I na
                            miarę swoich możliwości chce mu zapełnić dobry start w dorosłość.
                            Moi rodzice mnie bardzo kochają i bardzo dużo dla mnie zrobili,
                            jestem im za to ogromnie wdzięczna. smile Bez nich nie byłabym tym kim
                            jestem.
                            Wspierają mnie jak mogą i nie wiem gdzie ty widzisz problem.

                            W normalnych rodzinach rodzice pomagają dziecku na studiach,
                            utrzymują go, chyba, że nie są w stanie bądź dziecko sobie tego z
                            jakiś wyraźnych powodów(np. rodzice są bardzo despotyczni) nie życzą.
                            Pomagają wejść w dorosłość, nie tylko wspierając finansowo ale też
                            duchowo. To jest dla mnie normalne. Czasem nawet kupują mieszkanie i
                            samochód(moi akurat tego nie robią, ale nie mam im tego za złe).

                            Według ciebie byłoby by ok, jakbym nie była miła i grzeczna, tylko
                            wdawała się z wami w pyskówki, obrażała i kipiała nienawiścią do
                            inności. Jakbym się wyśmiewała z tradycyjnych wesel, czyjegoś sposobu
                            życia i pieniędzy.
                            Wtedy byłabym normalna?
                            • lilka96 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 19:08
                              Nie bede tlumaczyc, grochem o sciane.
                              To moge wyslac ten watek Twojemu Tacie???
                              L.
                            • panna-z-kotem Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:50
                              > To normalne, że każdy rodzic chce dla swojego jak najlepiej! I na
                              > miarę swoich możliwości chce mu zapełnić dobry start w dorosłość.

                              No ręce i piersi mi opadły!

                              Zia, "zapewnić dobry start w dorosłość" to znaczy dopilnować, żeby dzieciak
                              potrafił robić coś, czym można zarabiać na chleb.
                              Dobrze jest też nauczyć owego dzieciaka, że pieniądze na chleb nie spadają z
                              nieba i należy je szanować. Przykro mi to pisać, ale tego Twoi rodzice
                              ewidentnie nie zrobili.

                              Może będę nieprzyjemna, ale moim zdaniem rodzice, którzy chcieliby dla swojego
                              dziecka jak najlepiej, dopilnowaliby, żeby rozsądniej wydało spadek po babci.
                              Żeby wykorzystało te pieniądze właśnie na "zapewnienie sobie startu w dorosłość"
                              - na MBA, studia na Harvardzie, obligacje albo pierwsze mieszkanie - a nie
                              zmarnowało wszystko na wielką dwudniową imprezę weselną.
                              Słowem, rodzice, którzy z tego co rozumiem wciąż Cię utrzymują, zdecydowanie
                              powinni zabronić tej szopki. W imię Twojej przyszłości. Szczerze polecam im
                              lekturę tego forum, może trochę by ich to otrzeźwiło.
                              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:54
                                Ale moi rodzice trochę odradzają. smile
                                • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 11:01
                                  zia86 napisała:

                                  > Ale moi rodzice trochę odradzają. smile

                                  a co mówią? może warto ich chocby w części posłuchać?
                                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 11:08
                                    Jeśli się zainteresują przygotowaniami na serio, to na pewno trochę ich
                                    zacznę słuchać. smile
                                    • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 11:13
                                      A może oni nie interesują się na serio, bo widzą, jaką szopkę odstawiasz? Też
                                      nie brałabym udziału w przygotowaniach, gdyby moja córka tak się zachowywała.
                                      Uznałabym to za porażkę wychowawczą i machnęła ręką na wszystko.
                                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 11:33
                                        To nie jest przyczyna. smile Ale już pisałam, że nie będę o tym
                                        rozmawiać.
                                        Moi rodzice mają po prostu teraz swoje problemy i nie mają
                                        czasu/ochoty zajmować się czymś innym.
                                    • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 14:37
                                      ''Jeśli się zainteresują przygotowaniami na serio, to na pewno trochę ich
                                      zacznę słuchać.''
                                      a moze oni myślą , ze to twój kolejny kaprys, który na pewno minie....
                                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 14:44
                                        Ciężko żeby minęło coś co zakończy się zmianą stanu cywilnego. wink
                                        Ogólnie ślub i wesele oraz przygotowania mają charakter przemijający.
                                        • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 15:05
                                          No, to akurat się zdarza. I to całkiem często wink.
                              • panda_zielona Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 22:57
                                > Może będę nieprzyjemna, ale moim zdaniem rodzice, którzy chcieliby
                                dla swojego
                                > dziecka jak najlepiej, dopilnowaliby, żeby rozsądniej wydało
                                spadek po babci.
                                > Żeby wykorzystało te pieniądze właśnie na "zapewnienie sobie
                                startu w dorosłość

                                Oj tam,czepiasz sięwinkCo to jest wydać ze 300-400 na ślub i wesele
                                +podróż poślubna,przy spadku np.20 mln.A Zia86 będzie wziętym
                                prawnikiem i będzie zarabiać kupę szmalu.
                                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 23:04
                                  No jakbym w spadku dostała 20 mln to wierzcie mi żebyśmy tu nie
                                  dyskutowały. wink
              • meg998 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:41
                Tego bym się obawiała - komentarza zastaw się a postaw się. Zadziwiające, że
                tyle osób tłumaczy, że wesele zorganizowane z takim rozmachem pasuje do pary
                niepracujących studentów jak kwiatek do kożucha. Przykład mamy oglądając zdjęcia
                z druhna party. Miny koleżanek były bezcenne i na pewno nie wyrażały radości.
                Problem w tym, że Zii WYDAJE SIĘ, że zna swoich gości
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 13:46
                  No chyba lepiej wiem co wyrażały miny moich koleżanek na druhna
                  party. smile Bo ja tam byłam. A i pamiętajcie jaki to był dzień, gromkie
                  śmiechy i rozluźnienie nie byłoby na miejscu. smile
    • missy01 Księżniczka od jp 16.08.10, 15:48
      Zia, mogłabyś mi przesłać zdjęcie z przymiarki księżniczki od Jesusa Peiro?
      Wszystkie dziewczyny tak zachwycają się tą suknią, a ja nie miałam nawet okazji
      Cię w niej zobaczyć... Proszę! Proszę!
      • zia86 Re: Księżniczka od jp 16.08.10, 15:55
        Ja jej jeszcze nie przymierzałam. smile
        • missy01 Re: Księżniczka od jp 16.08.10, 16:12
          Serio? Dałabym głowę, że już to zrobiłaś smile.
          • zia86 Re: Księżniczka od jp 16.08.10, 16:15
            Nie, musiałabym jechać do Brna żeby ją przymierzyć. A pan w salonie w
            Warszawie powiedział, że ją sprowadzą razem z nową kolekcją, bo dużo
            osób się o nią pyta. smile
    • zia86 Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 16:08
      wiele z was mówi, że ta wykładzina w hotelu będzie się bardzo gryzła,
      macie jakieś pomysły czym ją zasłonić, jak to zmienić?
      • rockiemar Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 16:14
        Zia, nie da sie zmienic podlogi w calym hotelu. Niestety, w tym wypadku trzeba
        bylo pomyslec wczesniej o takim "detalu" jak wsciekle pomaranczowe i czerwone
        kolka na typowej biurowej wykladzinie albo zmienic koncepcje bajkowych wrozek,
        elfow i motylkow uncertain
        • ronalilly Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 16:24
          Zgadzam się Rockie, trzeba było pomyśleć wcześniej. Przecież nie położysz teraz na podłodze parkietu tylko dlatego, że Ci dywan do koncepcji nie pasuje. Ewentualnie możesz zmienić kolory przewodnie na pomarańcz i czerwień tongue_out
          A co do sukienek - też jestem za księżniczką JP wink
          • zia86 Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 16:28
            Kolorów to na pewno nie zmienię. smile Będziemy myśleć teraz, na pewno da
            się coś wymyślić. smile
            • rockiemar Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 16:33
              Zia, popatrz obiektywnie (nie jak na "twoja" sale, tylko jak ktos z boku, np.
              jeden z twoich gosci) na wklejane przez ciebie zdjecia z innych slubow w
              Andelsie. Naprawde podobaja ci sie dekoracje w najrozniejszych kolorach,
              dopracowane ozdoby na stolach, krzesla w pokrowcach w polaczeniu z tymi kolkami
              na brazowym tle? Jeszcze roz by sie tu obronil, gdybyscie zrobili mocne,
              bolywoodzkie zestawienie kolorow. Ale ten granat?
              • zia86 Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 16:44
                Tam była fuksja, no jakoś nie pomyślałam, że ktoś będzie zwracał uwagę
                na podłogę. smile No ale przecież na pewno da się to jakoś zmienić. smile
                • afortunada Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 17:22
                  jak to "nie będzie zwracał uwagi na podłogę"? big_grin
                  przecież sama napisałaś chyba do jagodowej panienki, że kombinujesz i
                  dopracowujesz każdy szczegół, a podłoga to dość duża jest tongue_out
                  • zia86 Re: Czym przykryć, zmienić? 16.08.10, 17:25
                    Dobrze przyznaje się, nie pomyślałam. Ja też jestem człowiekiem i
                    mogę na coś nie zwrócić uwagi. smile Moje wesele się zawali przez dywan.
                    sad
    • reirei Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 16:17
      Wrzucę swoje 3 grosze, dopóki wątek nie rozrósł się jeszcze do
      gigantycznych rozmiarów wink

      - motyle - mnie się podobają! Jedyne o czym musisz pamiętać to żeby
      z nimi nie przesadzić. Poza tym podoba mi się pomysł motylowych
      winietek, motylków "przycupniętych" tu i ówdzie, ale jestem na nie
      dla motylowego oświetlenia.

      - monogram - jestem na NIE. Myślę, że razem z motylamio to już
      będzie za dużo i wywaliłabym w ogóle te monogramy.

      - suknie - szalenie podoba mi się "bachleda" od Zienia i widziałabym
      ciebie w tej sukience na wesele, ale nie wiem po co chcesz mieć
      jeszcze drugą. Mnie by było szkoda zdejmować tak piękną suknię, tak
      szybko. (A propo mogłabym prosić o zdjęcia z przymiarek, jeszcze nie
      widziałam tej sukni na tobie.)
      Świetny pomysł z suknią w stylu lat 50 na poprawiny; nie rozumiem
      niektórych forumek, które twierdzą, że nie wypada założyć sukni
      typowo ślubnej, ja osobiście nie widzę w tym nic złego. Poza tym, z
      tego co pamiętam ta suknia miała być krótka i rozkloszowana, z
      kolorowymi dodatkami, więc wątpię żeby faktycznie wyglądała
      jak "typowa" ślubna.

      - już ktoś o tym wspominał, a ja się podpiszę, że za dużo chyba
      będzie zwisających elementów z sufitu, a zdecydowanie wywaliłabym
      baldachim nad PM, tak samo jak namiot dla palaczy.

      -
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 16:21
        Posłałam. smile
        Może macie racje i zostawię tylko ten monogram tak jak jest na
        zaproszeniu i na stronie. smile

        Co do sukni na poprawiny to nie będzie typowo ślubna, będzie krótka,
        stylizowana, może z jakąś kolorową kokardą i podszewką, no i krótka,
        taka za kolana. smile
    • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 16.08.10, 18:40
      Dziś mam mało czasu więc nie zdążę nadrobić prawie 150 nowych postów.
      Trzymaj się Zia-masz tu szerokie grono wiernych fanów kiss.
    • zia86 Baldachimy 16.08.10, 21:02
      Ha! smile Widziałam, że już je gdzieś widziałam tak nisko zrobione. smile
      Filmik Tutaj są takie
      materiały podwieszone, około 20 sekundy i potem około 1, nie zwracamy
      uwagi na całą inną stylistykę, tylko na materiały, co myślicie?
      • lee_a Re: Baldachimy 16.08.10, 22:27
        w 1:18 laska wypuszcza motyle wink - hehe, moja motylowa obsesja
        • zia86 Re: Baldachimy 16.08.10, 22:33
          Tak wiem. smile I tak w ogóle, to, to jest wesele z mnóstwem atrakcji,
          moje się do tego nie umywa. wink
    • zia86 Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 22:07
      Porozmawiajmy przez chwilę o czymś poważnym. smile

      Mam dwie opcje, jedna klasyczna to kwartet smyczkowy i śpiewaczka.

      Ave Maria(która wersja?)

      1. Schubert - Klik

      2. Caccini - Klik

      3. Bach/Gounod - Klik

      To mi się bardzo podoba np. na podpisanie dokumentów albo przed
      wyjściem z kościoła.
      Alleluja

      I jeszcze, bardzo się kojarzy z naszym tematem -
      Lakme

      Nie mam pomysłu na nietradycyjną wersje, może trąbkę?
      Np. na wejście Klik

      Co myślicie?
      • next_exit Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 22:47
        A dokomuenty to sie podpisuje przed wszystkimi zgromadzonymi, ze potzrebujesz
        specjalnej oprawy muzycznej do tego? Bo ja bylam swiadkiem niedawno na slubie i
        glowe dam sobie uciac, ze dokumenty zostaly podpisane przed całą uroczystością w
        zakrystii, i nikt tego nie widzial. Ale oswieccie mnie jak to wygląda, bo moze
        sie nie znamsmile
        • zia86 Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 22:49
          Można i tak i tak o ile się nie mylę. smile
        • lee_a Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 22:57
          my podpisywaliśmy po mszy, z boku przy ołtarzu. Więc pewnie zależy od zwyczajów
          w danym kościele.
          • dorothy_mills Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 23:01
            U mnie dokumenty podpisuje sie w piątek wink
          • pinkmonkey Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 23:04
            ja jako świadek podpisywałam na ołtarzu na oczach wszystkich.
            • zia86 Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 23:07
              A czy możemy wrócić do istoty problemu? smile My będziemy podpisywać przy
              ołtarzu. smile
      • joanka-r Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 23:08
        ''Nie mam pomysłu na nietradycyjną wersje, może trąbkę?
        Np. na wejście Klik''

        zia a ksiądz jest poinformowany o waszych wszystkich pomysłach? aby nie zszedł podczas mszy......najlepiej jakby ci hejnał Mariacki zagrali na wejscie, nikt tak nie ma.
        • zia86 Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 23:15
          Z księdzem będziemy rozmawiać, ale jest to przyjaciel rodziny to myślę,
          że problemu nie będzie. smile
          • goniagg31 Re: Oprawa muzyczna mszy 16.08.10, 23:48
            Zia tak tu czytam o tych Twoich motywach przewodnich i motylach, ja mam lepszą
            propozycję zamiast motyli, a może lepsze będą biedronki, wszystkie są
            identyczne, a motyle są za bardzo kolorowe, po prostu byłoby taniejsmile co Ty na to?
            • ronalilly Re: Oprawa muzyczna mszy 17.08.10, 00:03
              O tak! I wtedy odpada kwestia podłogi - kropki na dywanie korespondują z kropkami na biedronkach big_grin
              • monikapers co uciąć 17.08.10, 00:56
                Zia, ja zrezygnowałabym z polowy atrakcji co najmniej bo organizujecie w sumie
                całkiem kameralne przyjecie bez tego calego weselnego scenariusza,
                sprowadzajacego sie niestety w 80% przypadków do:

                1. welon, biel, tiul, bolerko, kulka w dłoni, butonierka, biały fular, buty borsuki
                2. kościół, tandetne tkaniny i bukiety w rozu, płatki i ryz, marsz Mendelsona,
                tona kwiatów, koperty
                3. powitanie wódką, wniesienie PM przez PM, calowanie sie, zabawy i zaśpiewy
                weselne, polmiski na stolach, stol wiejski lub prosiak z pomarańczką zamiast oka
                4. oczepiny - podwiązka, cudownych rodziców mam, tort i karmienie się nawzajem
                łyżeczkami

                film dwugodzinny i fotoksiazka z mixem barwnym, od ktorego kreci sie w glowach

                Dlatego sadze, ze macie nadal szanse na eleganckie i oryginalne przyjecie ale -
                i tu do rzeczy: ta ilość dekoracji, tiulów nad głowami, monogramów, kolorów,
                sukien, projektantów, stylistek, konsultantek i konwencji jest moi zdaniem
                zbędna i zakończyć sie może stylistyczną porażką.

                Aczkolwiek uważam, ze skoro taką właśnie iście dworską konwencje przyjęłaś,
                pozostaje Ci trzymać się swego, Tobie nie przeszkadza, ze lukru jest
                zdecydowanie zdecydowanie ZA DUŻO.

                Poza tym zgadzam się z opiniami, że na ślubie studentów to wszystko w tej
                przesadzie zwyczajnie nie pasuje i jest sporym zgrzytem.

                A ile osób tyle opinii i wizji tego samego wydarzenia, dlatego rób po swojemu.

                pzdr wink
                • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 11:19
                  Akurat będziemy mieć wniesienie mnie przez PM, powitanie chlebem(ale
                  nie wódką) i jeszcze rzucać na oczepiny będziemy(ale nie podwiązką),
                  zostawiamy te tradycje które wydają nam się fajne. smile No i
                  błogosławieństwo będzie, bo rodzicom zależy a w sumie nam też bo
                  dobrze jest mieć poparcie dla nowej rodziny. smile

                  Ja wiem Monika, że ty wolisz bardziej spokojnie i stonowanie ale to
                  znowu nie pasuje do końca do nas. smile
                  Co do studentów na takim ślubie, to ja zupełnie nie rozumiem tego
                  porównania, wiem jaki się obraz studenta rysuje ale my nie
                  przymieramy głodem i nie wybieramy piwo czy chleb. wink Ale nic więcej
                  nie powiem, bo znowu będzie, że się chwale. Musicie mi na słowo
                  uwierzyć, że nasze zachowanie na co dzień nie odbiega aż tak bardzo
                  od naszego ślubu, oczywiście nie chodzimy ze stylistką na zakupy czy
                  coś ale zawsze ślub i wesele było długo przygotowaną i taką inną
                  imprezą więc wpisujemy się w ten trend. Wiecie to nie tak, że na co
                  dzień jemy no niech będzie ten przykładowy chleb ze smalcem a na
                  weselu podamy sushi. smile
                  • ofelia1982 Re: co uciąć 17.08.10, 11:40
                    Ale ja wierzę, że macie obydwoje kasiorkę.
                    Tylko po pierwsze nie wierzę, że sami ją zarobiliście, a po drugie
                    wydaje mi sie niesmaczne wydanie takiej ilosci pieniędzy na ślub,
                    gdy można za to objechać cały świat (rejs wycieczkowcem dookoła
                    świata kosztuje 5o tys zł), pomóc (powodzianie, schroniska,
                    hospicja..), zainwestować w siebie.. A taką ilość wolnego czasu jaką
                    posiadasz wykorzystać właśnie żeby rozwinąć się i byc ciekawym
                    człowiekiem, znaleźć fajne hobby, a nie żeby całe życie wybierać
                    kolory motylków..no ale to ja pewnie mam nierówno pod sufitemsmile)
                    • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 11:47
                      Ofelia, jesteś głosem rozsądku w tej dyskusji. Niestety, chyba niepotrzebnie się
                      wysilasz - i tak nie dotrze. Czasami jak tu zaglądam to mam wrażenie, jakbyście
                      pisały w innym języku, którego Zia nie rozumie wink
                      • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 11:59
                        Ale dziewczyny tutaj akurat wy nie rozumiecie. smile Nie wiem czemu
                        wydanie jakiejś tam kasy na ślub ma być gorsze od wydania ich na
                        podróże. To są takie same marzenia a marzeń się nie ocenia. A jakbym
                        napisała, że np. robimy ślub za połowę a zamiast tego jedziemy na 3
                        miesiące w podróż poślubną po całym świecie to by się podniosły
                        głosy, że jesteśmy głupi i powinniśmy zamiast tego zainwestować w
                        mieszkanie/auto czy coś tam. Każdy ma inne priorytety, każdy ma inne
                        marzenia, mnie jest przykro jeśli w ten sposób oceniacie moje
                        marzenie.
                        Co innego ocena technicznych szczegółów a co innego negowanie samego
                        sensu. Ja uważam, że jeśli ktoś o czymś marzy(nie ważne co to jest,
                        dopóki jest oczywiście niezakazane) i ma środki na realizacje tego,
                        to należy się tylko cieszyć a nie mówić, że to głupie marzenie,
                        wydajcie kasę na coś innego.
                    • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 11:50
                      Ofelia a czym się różni wydanie kasy na wesele od wydania kasy na
                      wycieczkę? Jedni marzą o podróżach inni o bajkowym ślubie. To są
                      takie same marzenia, po jednym i po drugim zostają tylko wspomnienia.
                      smile
                      A z naszym hobby jest wszystko ok. smile Może nie jest ono standardowe
                      ale jest. Konno już umiem jeździć, za dużo więcej sportów to mi
                      uprawiać nie wolno. Teraz zapisujemy się na kurs tańca, ja jeszcze
                      idę na rosyjski od października ale to chyba nie miejsce żeby o tym
                      wszystkim mówić. smile
                      Każdy ma inne marzenia, ty pojechałabyś zwiedzić świat, kto inny
                      wydałby na samochód a jeszcze ktoś schował w skarpetce i co dziennie
                      napawał się tym widokiem. I ok. smile Świat jest różny, nie wolno
                      oceniać czyiś marzeń i mówić, że jakieś tam są lepsze/gorsze.
                      • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 11:57
                        Może tym, że podczas podróży można zobaczyć wiele miejsc, poznać inne kultury,
                        zobaczyć jak odmienne jest życie innych ludzi, poznać ciekawe osoby, posłuchać
                        jakie mają doświadczenia, po prostu dużo się nauczyć. A po weselu będziesz się
                        zachwycała kolorem bukiecików? Proszę Cię
                        • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 12:02
                          A ja wolę wspominać naszą miłość, przysięgę, dobrą zabawę gości,
                          piękne wrażenia estetyczne i nawet ten kolor bukiecików. smile A
                          przecież i tak jedziemy w długą i intensywną podróż poślubną. Na
                          podróże zawsze przyjdzie pora, można przecież podróżować po ślubie.
                          smile
                          Marzeń się nie ocenia, zrozumcie to dziewczyny. smile
                          • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 12:05
                            Nikt ich nie ocenia. Ty za to zrozum, że przysięga jest piękna sama w sobie, a
                            mniejsza ilość kwiatków nic jej z tego piękna nie odbierze smile
                            • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 12:10
                              Oceniacie, klasyfikujecie. smile Uważacie, że wydanie kasy na coś innego
                              jest lepsze niż wydanie jej na ślub. Tutaj nie chodzi, że mówicie
                              żebyśmy może oszczędzili na kwiatach bo jest ich za dużo, tylko
                              żebyśmy wydali tą kasę na coś innego, bo wydawanie tyle na ślub(choć
                              tak naprawdę nie wiecie ile chcemy wydać) jest niedobre.
                              • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 12:17
                                Co nie znaczy, że oceniamy marzenia. Raczej sposób (koszt) ich realizacji.
                                Nie zachowuj się, jakby ktoś Cie tu krzywdził. Myślę, że większość rad, które tu
                                otrzymujesz jest do rozważenia.
                                • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 12:20
                                  Nie, co innego jest powiedzenie, wydajecie za dużo na wesele, a co
                                  innego wydajecie za dużo na wesele, wydajcie na
                                  podróże/mieszkanie/coś bo to jest lepsze niż wydanie ich na wesele.
                                  • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 12:25
                                    Jak dla mnie to tu nie pieniądze grają największą rolę, tylko ten kicz, który
                                    planujesz zaserwować gościom. Mi by się zrobiło słabo na taki widok wink
                                    • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 12:27
                                      A to już inna rozmowa. smile Teraz możemy dyskutować, co byś zmieniła w
                                      takim razie?
                                      • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 12:36
                                        Zia, nie obraź się, ale po co te jałowe dyskusje. Przecież nikt Cię się
                                        przekona. Przypominasz mi pewną forumkę z forum o wnętrzach, kótra pytała o
                                        każdą duperelę - nawet o kolor segregatora a i tak zrobiła po swojemu. Druga
                                        sprawa to taka, że teraz jej się nie podoba winkwink
                                        • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 12:38
                                          Jak to nie? Dziewczyny przekonują mnie do wielu rzeczy. smile Już pisałam,
                                          że jest naprawdę duży progres w porównaniu z pierwszym zestawieniem. smile
                                          • meg998 Re: co uciąć 17.08.10, 12:50
                                            Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Moim zdaniem to zestawienie niewiele różni
                                            się od pierwszego biorąc pod uwagę kryterium kiczu. Chcesz wydać na wesele dużo
                                            kasy, a i tak będzie ono wyglądało tanio i bez klasy
                                          • rockiemar Re: co uciąć 17.08.10, 13:24
                                            Zia, ale czym ten progres sie objawia? Zmiana armat na motylki i 5 kolorow
                                            przewodnich na 4? wink
                                            • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 13:29
                                              No zamiast 4 atrakcji jedna, i zamiast miliona kolorów i motywów, mamy
                                              dwa kolory i jeden motyw. smile
                                        • gryzikiszka Re: dekoracja stołu PM 17.08.10, 12:42
                                          To a propos wcześniejszych postów - materiału nad stołem PM.
                                          Też zastanawiałam się nad czymś (akurat za stołem, nie nad) ze względów praktycznych. Trochę przejrzałam tych dekoracji, radziłam się też dziewczyn na forum... I wyszło na to, że nie da się zrobić nic sensownego. Po prostu te dekoracje są zawsze kiczowate. Chyba dlatego, że niezmiennie kojarzą się z wieszaniem za PM gołąbków/serc/świętych obrazków.
                                          Stół PM można wyróżnić dekoracją kwiatową, ustawieniem stołu. Ale wszelkie tiule to słaby pomysł. Również dlatego, że w praktyce w ogóle przy tym stole nie w czasie wesela nie siedzieliśmysmile Okazuje się, że z każdym chcesz zamienić choćby jedno zdanie, co chwila ktoś Cię prosi do tańca/zdjęcia/wręczenia prezentu i w końcu to wyróżnione do przesady miejsce świeci pustkami. No chyba, że jakaś nadmiernie ruchliwa jestemsmile
                                          • zia86 Re: dekoracja stołu PM 17.08.10, 12:44
                                            U nas będą jeszcze świadkowie siedzieć. smile Dawanie materiałów za PM też
                                            mi się nie podoba, my będziemy mieć dekoracje świetlną za nami.
                                            • gryzikiszka Re: dekoracja stołu PM 17.08.10, 12:51
                                              Świadkowie - jasne. Tylko oni też tam niewiele siedzą, bo zwykle ten stół jest oddzielony od pozostałych, a żadna towarzyska istota nie przepada za taką sytuacją.
                                              Dekoracja świetlna - no właśnie o tym mówię, że cokolwiek by to nie było, to raczej nie wygląda dobrze. Moim zdaniem przynajmniej.
                                          • kochammacka Re: dekoracja stołu PM 17.08.10, 12:52
                                            Cześć,
                                            my za swoje wesele płacimy sami z własnoręcznie zarobionych pieniędzy, chociaż
                                            uczciwie przyznam, że jesteśmy pewnie o pare lat starsi od Zii. Na początku też
                                            słyszeliśmy "po co wesele, po co tyle gości, po co florystka" - oczywiście my i
                                            tak wydamy pewnie procent tego co Zia, ale skoro już zdecydowaliśmy się na ślub
                                            i wesele to chcemy mieć ten dzień jak z naszych marzeń. Tak to już jest, że
                                            pewnie nie będzie się też podobało wszystkim, że ktoś zrobiłby coś inaczej. U
                                            nas nie będzie różu, pudrowych kolorów ani motylków ale dzięki autorce postu
                                            dowiedziałam się o kilku fajnych pomysłach, a sama staram się jej odwdzięczyć w
                                            miarę sensownymi uwagami i sugestiami. jeżeli uważacie, że oragnizacja ślubu z
                                            przepychem jest zupełnie do niczego to po co czytacie te 300 postów? Zgadzam się
                                            z Zią tylo w jednym - każdy ma prawo do swoich marzeń i dopóki realizuje je
                                            niewykorzystując/oszukując innych to jest ok. Ja też bym pojechała w podróż
                                            doookoła świata, ale skoro Zia woli mieć ślub jak z bajki o królewnie to nic nie
                                            pozwala mi sądzić, że moje marzenie jest jakościowo lepsze od jej. Nie znamy jej
                                            historii - być może taki ślub to dla niej zestaw emocji i przeżyć, którego nie
                                            dostarczyłaby nawet podróż na księżyc.
                                            Jeżeli mam Ci tylko w czymś radzić to wybieraj i jeszcze raz wybieraj. To trudne
                                            gdy się ma tyle dobrych pomysłów, ale konieczne. Masz z czego wybierać smile
                          • arwena84 Re: co uciąć 17.08.10, 16:50
                            IMO większość nie ocenia marzeń, jak dla mnie to można i 1mln wydać na wesele.
                            Za to irytuje mnie twierdzenie, że kasa zawsze jakoś się znajdzie i na te
                            podróże i na mieszkanie i na luksusowe życie. Zazwyczaj te mądrości wypisywane
                            są przez osoby, które za własną kasę nie przeżyły nawet miesiąca.
                        • katariana Re: co uciąć 17.08.10, 13:40
                          big_grin Hahaha big_grin Brawo Meg! Brawo Ofelia!

                          To teraz ja wam mówię, co masz zrobić ze SWOIMI pieniędzmi: życzę
                          sobie (tzn. "uważam, że lepiej by było") abyście nie kupowały przez
                          rok żadnych słodyczy/czasopism/lakieru do paznokci/biżuterii etc.,
                          ponieważ lepiej za te pieniądze wspomóc jakąś potrzebującą osobę bądź
                          też pojechać do Ciechocinka na weekend.

                          Boskie jesteście. Jakoś niezwykle większość ryczących użytkowniczek
                          tego forum zaczyna kojarzyć mi się ze starymi, wszystkowiedzącymi
                          ciotkami, które to zawsze muszą krytykować, nie rozumiejąc tego, że
                          czyjeś życie, plany i zachcianki są CZYJEŚ, a nie ich, najlepiej
                          wiedzących i sypiących swoimi niechcianymi poradami. big_grin
                      • aretahebanowska Re: co uciąć 17.08.10, 14:03
                        Przepraszam, że będę złośliwa ale czemu to nie możesz uprawiać
                        innych sportów? Ze zdrowiem coś nie tak? To może jednak zacznij
                        oszczędzać bo za kilkanaście lat będziesz potrzebowała kasy na
                        leczenie. Jest drobna różnica między wydaniem kasy na podróże a na
                        wesele. "Podróże kształcą" - słyszałaś o tym? Zapomniałam, jedziesz
                        przecież w podróż poślubną, przespać się w serialowym hotelu big_grin.
                        • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 14:06
                          Tak ze zdrowiem, ale to przecież też powód do złośliwości, prawda?
                          Nie jedziemy się przespać w serialowym hotelu, jedziemy w podróż
                          poślubną pełną miłości, przygód i ciekawych przeżyć, to jest tylko
                          wisienka na torcie i nie rozumiem co w tym złego. Może waszym zdaniem
                          powinniśmy się w inne miejsce udać, bo to też jest złe na podróż?
                          • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 14:41
                            A tak w ogóle nie zastanowiło was nigdy dlaczego zrezygnowałam z
                            aktorska o które tak walczyłam? Główną przyczyną było właśnie
                            zdrowie. wink
                            • kochammacka Re: co uciąć 17.08.10, 14:48
                              Zia no nie przesadzaj, aż tak to my Twojego życia nie śledzimy...może wciągnął
                              nas temat kwiatków i motylków ale już nie psychonaliza...
                              • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 15:52
                                Oj zdziwiłabyś się, niektóre forumki śledziły moje wypowiedzi w
                                internecie, facebooka, n-k i pełno innych rzeczy.
                            • asiu-la83 Re: co uciąć 17.08.10, 15:19
                              zia86 napisała:

                              > A tak w ogóle nie zastanowiło was nigdy dlaczego zrezygnowałam z
                              > aktorska o które tak walczyłam? Główną przyczyną było właśnie
                              > zdrowie. wink

                              Masz problemy ze zdrowiem, a chcesz sobie cos dziwnego w cycki
                              wstrzykiwac?
                              • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 15:52
                                Nie dziwnego tylko kwas który mamy w organizmie, ale oczywiście
                                wcześniej się robi testy przecież. smile
                                • kotka.zielonooka Re: co uciąć 17.08.10, 20:43
                                  zia86 napisała:

                                  > Nie dziwnego tylko kwas który mamy w organizmie..

                                  żołądkowy ?!

                                  smile sorry, nie mogłam się powstrzymać smile
                                  • kotka.zielonooka Re: co uciąć 17.08.10, 20:47
                                    A co do kasy - kazdy moze ja sobie wydac jak mu sie podoba
                                    jakbym usłyszała od kogos ze nie powinnam wydać pieniedzy na
                                    wesele/samochód/nowe buty etc. a w zamian za to - pomoc powodzianom albo
                                    wyjaechac do kenii - to bym mu dosyc dosadnie powiedziala gdzie moze sobie swoje
                                    mądrości wsadzić.

                                    dla jednego - pieniadze wydane na podróze sa ok ale na nowe buty - juz nie ,
                                    dla drugiego - odwrotnie. dyskusja - co lepsze jest jak dyskusja o wyższosci
                                    Wielkanocy na Bozym Narodzeniem
                        • reirei Re: co uciąć 17.08.10, 14:13
                          Jezu, brzmi to tak jakby Zia miała z 90 lat, po ślubie miała zamiar
                          mieszkać w przyczepie, jeść suchary i czekać na śmierć. To jest
                          młoda dziewczyna, jeszcze zdąży się dokształcić podróżując, kupić
                          dom, samochód, zainwestować, otworzyć firmę, urodzić dzieci i zrobić
                          milion innych rzeczy, na które, wg. warto wydać pieniądze. A na
                          razie dajcie jej się cieszyć bajkowym ślubem i weselem i nie
                          zaglądajcie do portfela. Niektóre komentarze dotyczące osoby Zia i
                          jej narzeczonego są conajmniej niesmaczne. Skupcie się na kwiatkach
                          i motylkach, bo o ile się nie mylę do tego służy forum "ślub i
                          wesele" i ten wątek.
                          • skorek Re: co uciąć 17.08.10, 16:53

                            Skupcie się na kwiatkach
                            > i motylkach, bo o ile się nie mylę do tego służy forum "ślub i
                            > wesele" i ten wątek.


                            i ten wątek, i te 10 watków poprzednich i te 20, które jeszcze
                            powstaną, zanim Zia wreszcie spełni swoje marzenie.
                            A portfel nie jest jej, tylko rodzicow, i to oni przez najbliższe 50
                            lat będą splacać kredyt wzięty na te weselne kropeczki i inne
                            fiubździuki.


                            no i pytanie do Ziai - czy gościom weselnym też zaznaczyłaś, w
                            jakich kolorach mają wystapić, coby nie zepsuć wymarzonej
                            kolorystyki ?


                            a kwiatki i motylki najładniejsze są w naturalnym środowsiku, czyli
                            na łące.

                            • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 17:45
                              Skorek czytamy ze zrozumieniem. smile
                              Jeszcze raz, dużymi literami. Rodzice NIE finansują nam wesela. Cała
                              uroczystość NIE będzie finansowana z żadnego kredytu.
                              Oczywiście, że nikomu nic nie zaznaczyłam, bądźmy poważni. Wiecie,
                              możemy sobie w wątku żartować i się przekomarzać no ale są pewne
                              granice, przecież wiadomo, że gościom nie każę się w nic ubierać.
                            • kotka.zielonooka Re: co uciąć 17.08.10, 20:55
                              A portfel nie jest jej, tylko rodzicow

                              No i co z tego? twoi rodzice? Twoich rodziców pieniadze? co cie (iparu innych
                              osob) to kurna obchodzi?
                              Dyskusja nad kiczem (sorry zia - ale twoje wesele jest mega kiczowate w tym
                              momenciesmile) - to jedno ale pienienie sie na pysku ze rodzice zia beda placic za
                              wesele - jest smieszne.

                              Co do wesela - uwazam niestety zia ze kompletnie nie masz punktu oparcia
                              i motasz sie totalnie w tym wszytkim - czepiajac czegokolwiek jak pijany płotu.
                              Szkoda ze nie masz kogos do kogo bys miala pełne zaufanie i bylby twoim
                              autorytetem w kwestii gustu - kto by cie ustawil do pionu , tupnał noga i
                              wywalił 80% wizji weselnych jakich masz obecnie.
                              Z drugiej strony - masz prawo do takich wizji jakich chcesz (to nie ulega
                              dyskusji) - szkoda tylko ze chyba nie do końca je sobie uswiadamiasz i obawiam
                              sie ze po wszystkim - bedzies z mocno rozczarowana wynikiem wielomiesięcznych
                              planow, ustaleń i strategii ....
                              • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 21:01
                                kotka.zielonooka napisała:

                                > A portfel nie jest jej, tylko rodzicow
                                >
                                > No i co z tego? twoi rodzice? Twoich rodziców pieniadze? co cie
                                (iparu innych
                                > osob) to kurna obchodzi?
                                > Dyskusja nad kiczem (sorry zia - ale twoje wesele jest mega
                                kiczowate w tym
                                > momenciesmile) - to jedno ale pienienie sie na pysku ze rodzice zia
                                beda placic z
                                > a
                                > wesele - jest smieszne.

                                Zwłaszcza, że rodzice NIE będą płacić. wink

                                > Co do wesela - uwazam niestety zia ze kompletnie nie masz
                                punktu oparcia
                                > i motasz sie totalnie w tym wszytkim - czepiajac czegokolwiek jak
                                pijany płotu
                                > .
                                > Szkoda ze nie masz kogos do kogo bys miala pełne zaufanie i bylby
                                twoim
                                > autorytetem w kwestii gustu - kto by cie ustawil do pionu , tupnał
                                noga i
                                > wywalił 80% wizji weselnych jakich masz obecnie.
                                > Z drugiej strony - masz prawo do takich wizji jakich chcesz (to nie
                                ulega
                                > dyskusji) - szkoda tylko ze chyba nie do końca je sobie
                                uswiadamiasz i obawiam
                                > sie ze po wszystkim - bedzies z mocno rozczarowana wynikiem
                                wielomiesięcznych
                                > planow, ustaleń i strategii ....

                                Mamy jeszcze trochę czasu, ja uważam, że będzie dobrze i wszystko się
                                na końcu ładnie wyklaruje. smile
                              • skorek Re: co uciąć 17.08.10, 22:05

                                bo widzisz, na miejscu mamy ziai byłoby mi przykro, że ważniejsze
                                dla niej jest zdanie jakichśtam wirtualnych bytów na forum (zia
                                naprodukowala, o matko, prawie 8000 postów o swoim ślubie!) niż
                                porozmawianie i poradzenie się rodziców.
                                ja pamiętam swoj czas przedslubny jako bardzo fajny czas spędzony z
                                mamą, latanie po salonach sukien slubnych, przymierzanie, wierzyłam
                                i ufałam w gust mojej mamy i widziałam, że dla niej to tez fajna
                                zabawa, wspólne ustalanie menu, ciast, tortu itp.
                                Nie wyobrazam sobie, aby w przygotowaniach do najważniejszej
                                chwili dla mojej córki, ja jako matka miałabym nie uczestniczyć.
                                I dlatego pomyślałam, że jeśli rodzice finansują ślub i wesele to
                                dlaczego nie mają prawa głosu, zeby przerwać te kiczowate przymiarki?
                                no ale teraz rozumiem, że skoro rodzice nie finansują, to i zia nie
                                czuje, żeby się ich poradzić.
                                Przykre to....

                                • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 22:13
                                  Tak to jest jak się nie zna sytuacji całej i feruje wyroki. smile
                                  Niestety nie mogę się mojej mamy zbyt często poradzić a ostatnio to w
                                  ogóle z przyczyn ode mnie niezależnych. Ostatnio rozmawiałyśmy krótko
                                  o sukienkach. Ja bardzo chciałabym moich rodziców bardziej wciągnąć w
                                  przygotowania(bo ufam bardzo w ich gust smile) jednak no po prostu nie
                                  mogę.
                                  • aretahebanowska Re: co uciąć 17.08.10, 22:25
                                    A co? Pracują i dlatego nie mają czasu?
                                    • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 22:41
                                      Mają swoje problemy i swoje życie. Nieważne, ja cały czas staram się
                                      ich wciągać w coś, niestety nie udaje mi się to. Na początku się dużo
                                      bardziej interesowali, w sensie tak z rok temu. Czasami tak po prostu
                                      jest, niczyja wina. smile
                                      • lilka96 Re: co uciąć 17.08.10, 22:50
                                        Zapieprzaja coby corunie utrzymac na wysokim poziomie w Krakowie.
                                        A poza tym to nuda, nuda, nuda, tak w nieskonczonosc walkowac jedno
                                        i to samo.
                                        Jaka ostatnio ksiazke czytalas?
                                        Na czym bylas w teatrze?
                                        jakie pismo prawnicze prenumerujesz?
                                        L.
                                        • zia86 Re: co uciąć 17.08.10, 22:54
                                          Nie o to chodzi. smile Ale akurat tego tematu nie będę z wami poruszać.
                                          To nie jest wątek o książkach, teatrze i pismach prawniczych.
                                        • kitka20061 Re: dolilka96 17.08.10, 22:58
                                          Chyba się trochę zagalopowałaś. Tematem jest ślub i wesele, które możesz tu ocenić, skrytykować, coś doradzić. Ale wchodzenie z kopytami w życie prywatne i to w tak wulgarny sposób, jest doprawdy nie na miejscu i nie najlepiej o Tobie świadczy.
                                          • lilka96 Re: dolilka96 17.08.10, 23:08
                                            Chyba się trochę zagalopowałaś.
                                            *****
                                            "Moim zdaniem" jeszcze dopisz


                                            Ale wchodzenie z kopytami w życie prywatne
                                            ******
                                            Gdzie weszlam?


                                            i to
                                            > w tak wulgarny sposób,
                                            *****
                                            gdzie bylam wulgarna?


                                            jest doprawdy nie na miejscu i nie najlepiej o Tobie św
                                            > iadczy.
                                            *****
                                            A w buty wsadz sobie swoja ocenewink
                                            L.

                                • kotka.zielonooka Re: co uciąć 18.08.10, 15:26
                                  skorek - NIE jestes mama zia i NIE masz pojecia czy jest jej przykro czy wręcz
                                  przeciwnie.
                                  Czasem zachodze w głowe jak mozna byc tak zadufana w sobie osobą sadzac ze to co
                                  by sie samemu odczuwało w danej sytuacji z marszu jest przypisywane odczuciom
                                  innej (w dodatku kompletnie nieznanej) osoby.
                                  • natalia7911 Re: 18.08.10, 16:26
                                    Piszę to bez złośliwości, żeby nie było smile
                                    Czy nie uważacie, że Zia przypomina Alutkę z "Rodziny zastępczej"?
                                    To fajna, wyrazista postać serialowa, ale w życiu codziennym byłaby
                                    strasznie męcząca...
                                    • aneta-skarpeta Re: 18.08.10, 16:40
                                      nie znam Alutki zbyt dobrze, ale cos w tym chyba jestsmile
                                    • lilka96 Re: 18.08.10, 16:41
                                      Czy nie uważacie, że Zia przypomina Alutkę z "Rodziny zastępczej"?
                                      > To fajna, wyrazista postać serialowa, ale w życiu codziennym
                                      byłaby
                                      > strasznie męcząca...

                                      Tak....ale mi bardziej przypomina te lale, glowna bohaterke z
                                      filmu "Legalna blondynka", slodka, rozowa, infantylna, i tez
                                      przyszla prawniczkawink
                                      L.
                                    • zia86 Re: 18.08.10, 22:32
                                      Nie mówię tyle co Alutka. wink Ale są pewne podobieństwa, zawszę ją
                                      lubiłam. smile
                          • natalia7911 Re: 17.08.10, 17:44
                            Zia: pewnie niedługo będziecie wysyłać STD? Rozumiem, że w formie
                            płyt? Czy zastanawiałaś się nad kopertami?
                            Bo ja chcę zaproszenie "filmowe" i nie mogę znaleźć żadnych kopert
                            ozdobnych na płyty.
                            • zia86 Re: 17.08.10, 17:47
                              Nie tak za niedługo, dopiero w grudniu. wink Ostatnio zastanawiamy się
                              czy zamiast płyt nie wysłać jakiś fajnych pendrive'ów. Nie wiem gdzie
                              można znaleźć takie koperty, my będziemy je wykonywać z resztą
                              poligrafii.
                              • joanka-r Re: 17.08.10, 18:53
                                '' Ostatnio zastanawiamy się
                                czy zamiast płyt nie wysłać jakiś fajnych pendrive'ów.''

                                koniecznie z motylkiemsmile
                              • jagodowa_panienka Re: 18.08.10, 16:46
                                No właśnie ja takiej płytki bym np nie uruchomiła tongue_out
                    • arwena84 Re: co uciąć 17.08.10, 17:01
                      Zia znalazła swoje hobby i jest to planowanie wesel. I z tego co pisała to w tym
                      kierunku się chce rozwijać. Także tu bym tak nie krytykowała, nie każdy chce
                      pojechać w podróż za 50k, nie każdy musi być darczyńcą.

                      Widzisz jak dla mnie niektóre Twoje priorytety też są niesmaczne. Ja nie
                      wydałabym kasy ani na wesele ani na podróże nie mając własnego mieszkania, a
                      fajne hobby i bycie ciekawym człowiekiem zastąpiłabym na start posiadaniem
                      kwalifikacji zawodowych i byciem odpowiednim kandydatem do pracy. Także co
                      osoba, to inne wartości.
                      • jagodowa_panienka Re: co uciąć 18.08.10, 16:50
                        arwena84 napisała:

                        > Zia znalazła swoje hobby i jest to planowanie wesel. I z tego co pisała to w ty
                        > m
                        > kierunku się chce rozwijać. Także tu bym tak nie krytykowała, nie każdy chce
                        > pojechać w podróż za 50k, nie każdy musi być darczyńcą.
                        >
                        > Widzisz jak dla mnie niektóre Twoje priorytety też są niesmaczne. Ja nie
                        > wydałabym kasy ani na wesele ani na podróże nie mając własnego mieszkania, a
                        > fajne hobby i bycie ciekawym człowiekiem zastąpiłabym na start posiadaniem
                        > kwalifikacji zawodowych i byciem odpowiednim kandydatem do pracy. Także co
                        > osoba, to inne wartości.

                        A widzisz to jest podejście większości Polaków. Swego czasu gdy pracowałam w
                        Anglii, poznałam wiele ciekawych osób i większość z nich dużo starsza ode mnie
                        nie miała nawet swojego lokum. Oni twierdzili, że lepiej zarobione pieniądze
                        wydawać na podróże, rozrywki itp. Nie widzę w tym nic złego.
                        • aneta-skarpeta Re: co uciąć 18.08.10, 16:59
                          moj znajomy wynajmowal mieszkanie 15 lat, z rodziną 3 pokojowe w w-
                          wie
                          tak sie zbierali do zwiecia kredytu, ze jakos zlecialo to 15 lat
                          niewiadomo kiedy

                          mieliby juz splacone polowe mieszkania, a tak byli z niczym, a
                          pieniadze wydane

                          to czy wynajmujesz czy splacasz kredyt to jedno i to samo,
                          przynajmniej w pl, wiec jak masz na wakacje przy wynajmie to
                          bedziesz miala i przy kredycie na M2

                        • arwena84 Re: co uciąć 18.08.10, 19:35
                          Nie powiedziałabym, że to typowo polskie podejście. Dorośli ludzie zazwyczaj
                          poza sobą mają jeszcze dzieci. Skrajną nieodpowiedzialnością jest przepuszczanie
                          całej forsy na rozrywkę. Mając dobrą pracę nie trzeba wybierać między
                          posiadaniem mieszkania/domu a podróżami i innymi formami rozrywki. Można mieć
                          wszystko, nawet w Polsce. Jak ktoś musi wybierać, to znaczy że poszło coś nie
                          tak. (Nie piszę tu o jednostkach, które żyją od podróży do podróży nie mając
                          stałej pracy - ale takich ludzi jest niewielu).
    • alicja_ala Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 19:01
      ja cie...chyba mnie zemdlilo...nie wiem po obiedzie czy po tym
      wszystkim co tu ujrzalam???big_grin
      • ssaannddrraa Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:14
        Mam pytanie. Czy poszukując swoich inspiracji nie natrafiłaś gdzieś na
        bukiet w kolorystyce czarno - białej? np. czarne kalie i białe róże? (W
        google nic ciekawego mi nie wyskakuje.)
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:22
          Biało czarne są np. anemony, pięknie wyglądają. smile
          https://2.bp.blogspot.com/_U56yhynHDXY/S8TyoFZnKiI/AAAAAAAAAWs/SmnpOaawCGA/s1600/anemone-pretty-bouquet.gif
          https://elseachelsea.typepad.com/.a/6a00d83451c0f869e2010536cdef9e970c-400wi

          i tort z nimi:
          https://www.lefiores.com/images/2008/anemone-wedding-cake.jpg

          paleta:
          https://www.gnyc.net/senseless/wp-content/uploads/2009/03/t-inspiration15.jpg

          https://ruffledblog.com/Images/posts/ruffled-wedding-dress-seaside-garden-anemone-music-sheet8.jpg
          • ssaannddrraa Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:29
            Dziękuję za odpowiedź. Jednak biel i czerń jest jak dla mnie zbyt
            ekstrawagancka.
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:32
              Szkoda, to piękny motyw. smile Może dodasz do niego jakiś kolor?
              Tutaj polskie, biało czarny ślub i wesele -
              klik
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 21:33
                Jeśli masz jakieś pytania napisz do mnie na gadu, wysłałam ci numer na
                priv. smile
              • mohito86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 17.08.10, 22:06
                Zia te fotki (biało - czarny motyw) przypominają raczej stypę niż
                weselną salę...ale w jednej z galerii na tej stronie są też motylki
                ku Twojej uciesze...

                a wracając do meritum wątku - przez połowę Twoich opisów itp. nie
                dałam nawet rady przebrnąć - ZA DUŻO TEGO, ZA DUŻO, mocno ZA
                DUŻO...Jako gość czułabym się na takim weselu, przy takiej
                ilości "atrakcji", dekoracji, motylków, ciągle przebierającej się
                Panny Młodej itd. po prostu jak w cyrku albo na czeskim filmie. Czy
                Twoje konsultantki próbują to w ogóle jakoś zharmonizować i zegrać w
                całość, bo póki co to naprawdę motyw przewodni masz jeden KICZ.
                Dziewczyny naprawdę dobrze Ci radzą - lepiej trochę poskrom zapędy i
                idź w stronę jakiejś elegancji i klasy, a będzie napewno super.
    • zia86 325 18.08.10, 10:30
      Jejku zaraz się zrobi, 2 z przodu. wink Ale ten czas leci. smile

      Dzisiaj mamy spotkanie na barce, rozstrzygnie się czy będziemy ją
      mogli wziąć, czy mamy szukać czegoś nowego. Chciałabym tego uniknąć,
      bo na barce bardzo mi się podoba. smile Potem spotykamy się z panią
      stylistką, będziemy ogarniać to co już mamy i przygotowywać się
      powoli do trailera. smile
      • aneta-skarpeta Re: 325 18.08.10, 11:07
        zia, a jak tam dietowanie? rozpoczęte?

        moj mąż niestety po slubie zaczał tycuncertain i nie chce chudnącwink
      • d.o.s.i.a Re: 325 18.08.10, 14:02
        Zia. Tak sobie podczytuje Twoje watki od jakiegos czasu i dopiero
        dzisiaj zdecydowalam sie napisac.

        Mysle, ze jestes idealna kandydatka na zaliczenie mega gigantycznej
        depresji poslubnej. Jak juz bedzie po, jak juz opadnie ten kurz
        przygotowan to zostaniesz w jednej, wielkiej cholernej pustce. Nie
        zycze Ci tego oczywiscie, ale mysle, ze przydaloby Ci sie
        zatrzymanie w tym szalenstwie i spojrzenie z boku. Bo to, ze masz
        problem natury, powiedzmy to, psychologicznej, nie ulega
        watpliwosci. Czym innym jest zorganizowanie nawet najelegantszego i
        wystawnego wesela, a czym innym ta obsesja, ktora Cie ogarnela.

        Naprawde nie chodzi o kase wydana na to szalenstwo, ale o to
        podporzadkowanie zycia zbednym slubnym pierdolkom, skupienie mysli
        na detalach. I to od wielu, wielu miesiecy. Lat moze? Zia, co Ty
        zrobisz, jak miesiac przed weselem, odpukac, Twoj narzeczony wezmie
        tylek w troki i odwola wesele? Co zrobisz, jak ludzie nie beda bawic
        sie tak jak sobie zaplanowalas, jak nie przyjda na poprawiny? Dla
        nich te pierdolki, w ktore wkladasz tyle serca i ktorymi zyjesz, nie
        maja najmiejszego znaczenia. Jestes jedyna osoba, ktora sie tym
        ekscytuje. Uwierz mi, ze za pare lat bedzie Ci zwyczajnie glupio jak
        obejrzysz sobie fotki z wesela, a nikt nie bedzie sie ekscytowal
        wspomnieniami z niego, z wyjatkiem Ciebie. O ile w ogole bedziesz
        umiala zakonczyc ten okres zycia, w co szczerze watpie.

        Balansujesz na bardzo cienkiej linie. Moglabys ta kasa uszczesliwic
        kawal swiata, ta energie przekuc w cos pozytywnego i pozytecznego (i
        bynajmniej nie namawiam Cie do super skromnego wesela). Ty to
        marnujesz na jakies malostki, o ktorych nikt nazajutrz nie bedzie
        pamietal. A Ty przyplacisz to rozstrojem nerwowym, bo ze tak bedzie
        nie mam najmniejszych watpliwosci.
        • zia86 Re: 325 18.08.10, 14:43
          Dosia, ja tak żyje odkąd pamiętam. smile I jakoś żadnej depresji nie
          zaliczam. Jeśli się w coś angażuje to całą siłą, niektóre rzeczy są
          chwilowe z innymi związuje się na całe życie. Teraz jest czas ślubu i
          wesela, potem przyjdzie jakiś inny i swoją energie przekieruje gdzie
          indziej. smile
    • zia86 Decyzja zapadła 18.08.10, 22:28
      Zostajemy przy barce. smile
      Mieliśmy dzisiaj spotkanie z menadżerką. No i nareszcie natrafiliśmy
      na normalne podejście do klienta i pracy(oprócz naszych pań
      konsultantek, ale tutaj mam na myśli podwykonawców). Wszystko się da,
      wszystko można, jesteśmy entuzjastyczni, zapaleni itd. smile Od razu nam
      się to spodobało, podejście pani Kasi plus poprzednie wrażenia z
      barki zaważyły na naszej decyzji, ponieważ niestety nie było tak do
      końca różowo i niektórych rzeczy się nie przeskoczy.
      Do rzeczy, w skrócie barka nie pływa i nie będzie do lipca przyszłego
      roku. I o ile na samym rejsie nam tak nie zależało to pojawia się
      problem z fajerwerkami, w tym miejscu gdzie barka stoi nie ma szans
      na puszczenie fajerwerków. Jednak barkę można w jakieś miejsce
      przestawić i tak też zrobimy. Rozważaliśmy przeniesienie barki lub
      przeniesienie ludzi, zdecydowaliśmy się na przeniesienie barki bo
      koszta by wyszły podobnie a kłopot mniejszy. smile
      No więc zostajemy na barce, reszta jest tak jak była, dostaniemy
      specjalne menu skomponowane pod imprezę tematyczną. smile Plus jeszcze
      barka będzie miała dobre zadaszenie, więc jakby coś(odpukać) to i tak
      będzie można wyjść na pokład. Jeszcze jeden problem się pojawił, że
      na górze jest nietaneczny parkiet ale nie ma problemu położyć
      taneczny(to tak mi się przypomniało a propos ostatnich dyskusji
      dotyczących przemeblowania Andel'sa) więc też problem się rozwiązał.

      Jesteśmy już wpisani do kalendarza. smile Na jesieni będziemy podejmować
      pewnie ostatecznie decyzje co do szczegółów poprawin, na razie musimy
      zapiąć pierwszy dzień. smile
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:19
      Jeszcze raz baldachimy w nie najwyższym pomieszczeniu:
      [img]https://cache.stylemepretty.com/wp-
      content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0028.jpg[/im
      g]
      [img]https://cache.stylemepretty.com/wp-
      content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0019.jpg[/im
      g]

      i wiszące cosie
      [img]https://cache.stylemepretty.com/wp-
      content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0025.jpg[/im
      g]
      [img]https://cache.stylemepretty.com/wp-
      content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0752.jpg[/im
      g]

      A cały ślub tutaj
      klik
      wydaje mi się, że pomimo dużej ilości dekoracji wygląda dość
      spójnie. Co wy sądzicie?
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:22
        Jeszcze raz zdjęcia bo nie weszły. smile

        https://cache.stylemepretty.com/wp-content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0028.jpg

        https://cache.stylemepretty.com/wp-content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0019.jpg

        https://cache.stylemepretty.com/wp-content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0025.jpg

        https://cache.stylemepretty.com/wp-content/submissions/uploads/curtis@livingcinema.net/3637/0752.jpg
        • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:39
          a w jakim kolorze ty chcesz te prześcieradła pod sufitem? wink
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:43
            Chyba jasne, jeszcze to jest nie ustalone, ale raczej na pewno jasne
            żeby to potpuri mogło lekko przeświecać. smile
            • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:46
              jakie, kuźwa, potpuri?
              • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:49
                jak to mawia mój teśc TOĆ to suszkismile
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:51
                  Takie:
                  https://www.athealthlife.co.uk/media/gbu0/cat/Potpourri.jpg

                  nawet wam w kolorach przewodnich specjalnie znalazłam. smile
                • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:52
                  no to to ja wiem, wiem, ale ma toto wisieć pod sufitem na prześcieradle?
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:58
                    Jak opis dekoracji czytałaś? smile

                    Nad głowami gości będą zawieszone miękkie tkaniny w delikatnych
                    kolorach bieli, szafiru, lila, różu,fuksji wprowadzające nastrój
                    baśniowy jakby z krainy elfów, wewnątrz muślinów zostanie rozsypane
                    delikatnie pachnące potpuri, które w świetle dzięki naturalnym
                    elementom jak płatki kwiatów stworzy romantyczną aurę.
                    • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 18.08.10, 23:59
                      to było to długie? big_grin

                      to przecie pisałam, że za długie i żeby ktoś streścił, sama mi napisałaś, że się
                      nie da streścić, to skądże mam wiedzieć big_grin
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:01
                        Tak to długie. smile Myślałam, że jednak podjęłaś trud przeczytania. smile
                        • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:07
                          gdzie to jest bo ja nie czytałam, a chetnie przeczytamsmile
                        • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:12
                          wybacz, ale jak zobaczyłam, jakim językiem jest pisane - kto uprawia tego typu
                          egzaltowane pisarstwo? - przebrnęłam tylko przez 1 linijkę big_grin niestety, mam więc
                          braki w lekturze wątku tongue_out
                          • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:15
                            to sie nazywa przerost formy nad treściąsuspicious

                            • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:16
                              nie aneto, na to nazwy jeszcze nikt nie wymyślił big_grin
                              • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:17
                                masz racjebig_grin
                                ide szukac tego cudu piśmiennictwa
                      • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:10
                        łomatko, przeczytałam to, co Ty wkleiłaś przed chwilą.

                        i od razu Ci odradzę te płachty "w kolorach różu, fuksji, szafiru" itd., wiesz
                        dlaczego? wasza sala jakoś tam będzie oświetlona. światło, które przechodzi
                        przez taki materiał, daje bardzo niekorzystny efekt wizualny: po pierwsze w
                        rzeczywistości, a po drugie na zdjęciach. nie zasłaniaj żadnymi szmatami źródeł
                        światła, bo naprawdę będziesz żałować. materiały w odcieniach różu dadzą Ci
                        poświatę w kolorze "burdelowym", a niebieskie - prosektoryjny chłód. na
                        zdjęciach też to będzie niefajnie wyglądać, utrudnisz tylko pracę fotografowi,
                        bo przez takie "dekoracje" sprzęt myli się w ocenie kolorów i kiepsko to wygląda
                        (oczywiście można potem to ratować w programach do obróbki, ale im więcej zdjęć,
                        tym więcej roboty - trzeba zdejmować ten nienaturalny koloryt i dziwne zabarwienie).

                        druga sprawa-potpourri. zapach... wiesz, że nie wszyscy mogą go tolerować,
                        niektórym osobom może być od tego po prostu duszno? zwłaszcza na sali, gdzie
                        będzie setka osób, ruch, opary z potraw?
                    • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:06
                      zia o ile mozemy dyskutowac o tych przescieradłąch- wg mnie jesli
                      juz to biale, bo beda dekoracje swietlne

                      to potpuri na tym bedzie wyglądało jak
                      1 paprochy
                      2 gruz
                      3 nie bedzie widac, a bedzie szpecilo miekkosc fali materialu

                      poza tym kto dostrzeze z ziemi ze to podpuri, które tworzy
                      romantyczna aurę?

                      zresztą, kto pisze te poematy?

                      • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 09:50
                        Ale za to jak ładnie na kartce wygląda takie potpur. smileAlbo taki "przycupinięty
                        motylek". IMO dekoratorka jest dobrą obserwatorką, zauważyła że Zia lubi taką
                        dziecinadę i nie ma litości. Ja tylko czekam na przycupnięte motylki na papierze
                        toaletowym, w końcu łazienkę też trzeba przyozdobić. Suche kwiatki na płachtach
                        delikatnego materiału - dla gości to może wyglądać jak uschnięte liście które
                        się tam przypadkiem znalazły.

                        Torcik kwiatowy sam w sobie ładny, mi by pewnie słodyczy nie obrzydził. smile
                        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 10:57
                          Pani florystka taka jest, dlatego ją wybrałam bo ma najbardziej
                          zbliżoną wizje z moją. smile A opis jest robiony tak jak pani to
                          widziała, wiecie widziała i pisała. smile
                          Zobaczę jeszcze zdjęcia bo pani florystka robiła już taką dekoracje i
                          zdecydujemy. smile
                          • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 11:20
                            No no no, kobieta z wizjami. Medium jakieś, czy co?big_grin
                            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 11:24
                              Doskonale wiesz o czym mówię. smile Mieliśmy spotkania z kilkoma
                              florystkami i nasza najbardziej potrafiła się wczuć w klimat który
                              chcemy osiągnąć. smile
                          • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 12:48
                            WIDZIAŁA... medium jakie? big_grin
                    • miya86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:11
                      To "rozsypane wewnątrz muślinów potpuri" skojarzyło mi się z nieżywymi już
                      owadami... Tak może to wyglądać.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 00:25
                        Może macie racje. smile Zobaczę jeszcze jak to wygląda na zdjęciach i
                        zdecyduje. smile
                        • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 09:41
                          Zia te tort z mchu naprawde bedzie odstraszac. Poloz tam jakis ladny
                          bukiecik, a nie to paskudztwo. W ogole na stole z bufetem slodkim
                          czy jakims tam jeszcze powinno byc przede wszystkim jedzenie, a nie
                          dekoracje, ktore moga sugerowac, ze to jedzeniesmile
                          I te suche cos tez nie kladz na te tkaniny, bo to naprawde bedzie
                          wygladac jak zdechle muchy.
                          • rockiemar Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 09:50
                            Cha cha, chyba wszystkie pomyslalysmy o martwych owadach... Zia, nawet sie nad
                            nimi nie zastanawiaj.

                            I jesli juz koniecznie musisz miec te tiule, to niech beda wszystkie biale, jak
                            na wklejonym przez ciebie zdjeciu. Kolorowe przeswiecajace beda jak z filmu
                            Lyncha wink
                      • jop Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 19.08.10, 13:12
                        Bo to po podświetleniu dokładnie tak będzie wyglądać. Jak jętki
                        jednodniówki, które wlazły mi do lampy sufitowej w samochodzie na
                        wakacjach w Norwegii i tam dokonały żywota.
        • lee_a muślinom i prześcieradłom nadal mówię nie 19.08.10, 11:49
          Zia, podobają mi się Twoje pomysły, ciekawią mnie i wciągnęłam się w
          przygotowania, ale prześcieradłom pod sufitem nadal mówię nie. Duszno mi od
          samego patrzenia na zdjęcia.
      • zia86 Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:32
        Ha! smile Wiedziałam, że gdzieś to mam. wink
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/reception_flowers_04
6_11_m.jpg
        • panna_de_moll Re: Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:46
          A uchowaj Boże przed tą przesłodzoną rabatką! Miałabym wrażenie, że
          nadgryzam kawałek grządki. Drugie skojarzenie, to powierzchnia
          zaniedbanego stawu z glonami itp, którą ktoś litościwy przyozdobił,
          jak umiał.
          • zia86 Re: Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:52
            panna_de_moll napisała:

            > A uchowaj Boże przed tą przesłodzoną rabatką! Miałabym wrażenie, że
            > nadgryzam kawałek grządki.

            To jest dekoracja przecież, niejadalna. Na bufet słodki. smile
            • panna_de_moll Re: Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:57
              Wydaje mi się, że ta >dekoracja< niczego nie dekoruje, a bardziej
              wrażliwym odbierze apetyt.
              • zia86 Re: Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:59
                Nie rozumiem?
              • aneta-skarpeta Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 00:09
                ja, widzac kwiatowy tort, nie wpadłabym na to ze to dekoracja, ale
                zastanawialabym sie czy my mamy to jescsmile

                dobrze ze nie bedzie kwiatowych kotletów na bufecie z ciepłą płytąwink
              • panna_de_moll Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 00:15
                Mnie się kojarzy z mchem, zapachem zgnilizny i pleśnią, co mogłoby
                się skończyć wielokolorową nadprogramową dekoracją pt. paw ozdobny.
                Wiem, że na mnie wyjątkowo źle działają takie ozdoby w sąsiedztwie
                czegoś jadalnego, ale może znajdzie się następny wrażliwiec? Tyle
                będziesz miała ładnych drobiazgów i smacznych słodkości - zrezygnuj,
                proszę z tego mchu.
                • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 00:24
                  Ale nasz torcik nie będzie zielony(przecież to nie nasz kolor
                  przewodni) ani nie będzie z takich kwiatów. smile Pokazałam tylko w
                  celach poglądowych. smile
          • afortunada Re: Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:53
            moje skojarzenie to leśny mech, ciekawe czy pachnie maślakami.
            • zia86 Re: Kwiatowy torcik 18.08.10, 23:55
              Nie wiem czym pachnie. smile Nasz będzie z innych kwiatów pewnie, wkleiłam
              tylko żeby pokazać o co mniej więcej chodziło. smile
        • rockiemar Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 09:57
          A ja nie mam zadnych dziwnych skojarzen z mchem i plesnia, tylko po prostu nie
          rozumiem przyswiecajacej idei... Po co?? Zia, postaw piekny bukiet z pieknych
          kwiatow - bedzie 1000razy ladniej dekorowal (bo to w koncu jego fuknkcja), niz
          te wszystkie biedne, wygladajace na sztuczne, same glowki kwiatowe na sile
          ukladane w jakies dziwne kompozycje...
          • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 10:20
            Torcik jest po prostu oryginalniejszy i ciekawszy. smile Bukiety też na
            pewno będą. smile
            • rockiemar Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 10:39
              Ja tam jestem fanka prostoty i taki sztuczny torcik nigdy nie bedzie dla mnie
              ladniejszy niz bukiet tongue_out
              • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 10:44
                Wiem. smile Ale już mówię skąd ten pomysł. Na tych wszystkich słodkich
                bufetach często zdarza się, że w głównym punkcie stoi tort, ponieważ
                u nas nie ma tradycji wystawiania tortu to zamiast normalnego będzie
                kwiatowa dekoracja. smile
                • lili-2008 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:19
                  Ale gdzie Ty widziałaś ten wystawiony tort na stołach ze słodyczami? Byłam na
                  kilku weselach i nigdy się z tym nie spotkałam.
                  Aaaa, zapomniałam, że Ty oglądasz tylko zdjęcia z amerykańskich ślubów i wesel.
                  Może u nich jest taki zwyczaj, ale w Polsce nikt raczej nie oczekuje, że tort
                  będzie przez cały wieczór stać na widoku, więc jakikolwiek zamiennik (zwłaszcza
                  ukwiecony) nie ma żadnego sensu.
                  • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:22
                    No to właśnie napisałam. smile Ale ponieważ my będziemy mieć słodki
                    bufet na wzór amerykański to właśnie torcik będzie stał na środku.
                    Poza tym uważam, że jest to ciekawsza i bardziej kreatywna ozdoba niż
                    bukiety. smile
                    Przecież jeśli można coś innego zrobić, to dlaczego tego nie zrobić?
                    smile
                    • lili-2008 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:29
                      Ale co Ty robisz inaczej? Bezmyślnie kopiujesz cudze pomysły.
                      Jedyne na czym się opierasz to zdjęcia z amerykańskich wesel, a co z własną
                      wyobraźnią? Jako osoba, która chciała być aktorką i która chce zostać
                      konsultantką ślubną powinnaś mieć więcej kreatywności. Skopiować każdy potrafi,
                      wpaść samodzielnie na jakiś pomysł jest już trudniej, prawda?
                      • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:34
                        Wydaje mi się, że jednak mamy trochę własnych pomysłów. smile Daje
                        zdjęcia żeby wam pokazać jak to mniej więcej będzie wyglądać, bo same
                        przyznałyście się, że przez opis słowny to ciężko się przebić. smile
                        • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:40
                          Mogłabyś wymienić chociaż kilka z tych "trochę"?
                          Nie żebym się czepiała, ale słowo "inspiracja" jest przez Ciebie nadużywane. To
                          się nazywa kopiowanie smile
                          • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:48
                            Motyw przewodni, autobus, spacer, chill out room(kiedy go
                            wymyślaliśmy nie wiedzieliśmy, że coś takiego jest), całe poprawiny
                            to mój autorski projekt, potem tylko dostosowałam rzeczy z sieci do
                            nich, pierwszy taniec, podziękowania dla rodziców, zestaw powitalny.
                            smile Proszę jest trochę.
                            • afortunada Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:52
                              zia, no naprawdę, wymyślenie spaceru to musiało być nie lada wyzwanie big_grin
                            • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 13:00
                              Zia, podziwiam Cię. Wszystko potrafisz odwrócić kota ogonem. Jestem pewna, że
                              raczej najpierw były amerykańskie obrazki, a potem "pomysły"wink Nie tłumacz się
                              już. Gdzie Ty się uchowałaś, taki okaz smile
                              • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 13:16
                                Nie było. smile Np. o pokoju do odpoczynku to już przy Paszkówce mówiłam.
                                smile
                    • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:31
                      Zia, po co się tak silić na oryginalność? Uwiera Cię, że na co dzień jesteś
                      zwykłą dziewczyną i dlatego chcesz się stać księżniczką chociaż na jedną noc?
                      • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:41
                        Nigdy nie powiedziałam, że chce być księżniczką. smile Nasze wesele
                        odzwierciedla nasze życie na co dzień. smile
                        • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:47
                          Czyżby? A czy przypadkiem nie napisałaś po druhna party, że musieliście przeżyć
                          tydzień za 30zł bo poszalałaś z dekoracją? Trochę rozsądku by nie zaszkodziło w
                          tym wszystkim smile
                          • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:51
                            Oczywiście ale tylko dlatego, że chcieliśmy wszystko zapłacić z
                            naszych pieniędzy. smile A poza tym wiadomo, że zdarzają się różne
                            okresy i to były całe dwa tygodnie, czy tydzień. smile
                            Ale zwykłości nie przelicza się tylko na pieniądze. wink
                            • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:55
                              Zia, to wszystko jest na pokaz. Trochę się kompromitujesz teraz
                              • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:00
                                Co jest znowu na pokaz? smile Rozumiem, że ty siedzisz w naszym domu a
                                najlepiej w portfelu i wiesz na co nas stać a na co nie. wink
                                • asiu-la83 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:06
                                  Taki smokowy torcik to mozna zrobic 5-latkowi. Litosci Zia!!!
                                  • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:09
                                    Ten smok ma historie, to nie jest byle jaki smok. smile To jest smok z
                                    D&D pierwszego systemu RPG, który został wydany w latach '70, a jak
                                    wiadomo my się z narzeczonym RPG interesujemy.smile W łapie trzyma
                                    kostkę k20.
                                    • asiu-la83 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:12
                                      Ale ten tort nijak ma sie do calej koncepcji motylkowego szalenstwa.
                                      Nie widzisz tego? Chcesz po prostu wszystko "upchac" co sie da?
                                      • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:20
                                        Dlatego będzie stał w chill out roomie, poza tym tort pana młodego
                                        nigdy nie ma nic wspólnego z całością stylizacji. smile Przecież już to
                                        tłumaczyłam.
                                        Tort pana młodego, jest humorystycznym akcentem, który nawiązuje do
                                        hobby pana młodego. Jest też prezentem od PM, dla PM. smile Ja sobie to
                                        tłumaczę tak, że tym sposobem pokazuje, że również po ślubie nie będę
                                        mu zabraniała posiadania hobby, które jest ważnym elementem życia
                                        mojego narzeczonego i że w pełni to akceptuje i nawet w tym
                                        szczególnym dniu jest miejsce dla jego drugiej "miłości". smile
                                        Klik
                                        Klik
                                        ]
                                        • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:53
                                          A tortu panny młodej nie będzie? Jako prezentu od pana młodego, symbolu
                                          akceptacji jej hobby?
                                          • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 13:12
                                            Nie, bo mamy takie samo. wink Prezentem dla PM będzie pierwszy taniec. smile
                                • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:06
                                  Poniekąd siedzimy w nim wszyscy, tyle o sobie piszesz. Mówię o tym, że na pokaz
                                  jest robienie imprezy ponad możliwości, a potem głodowanie przez dwa tygodnie.
                                  Trochę to smutne
                                  • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:10
                                    Dajcie spokój, nikt nie głodował. smile Po prostu nie wyszliśmy w tamtym
                                    tygodniu do knajpy ani do kina. Mieliśmy trochę jedzenia w lodówce.
                • lili-2008 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:24
                  A czy wszystko musi być tak, jak na zdjęciach? Nie można wykazać się własną
                  inwencją? Dziwi mnie trochę takie ślepe kopiowanie czyjegoś wesela.
                  • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:25
                    No właśnie nie będzie takie jak na zdjęciach, bo jak już pisałam nie
                    będzie stał torcik normalny tylko kwiatowy. smile To nasza inwencja.
                    Poza tym bierzemy te elementy które nam się podobają i wsadzamy do
                    siebie. smile
                    • meg998 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:33
                      Tego nie można nazwać inspiracją, a raczej kompilacją. Niewiele ma to wspólnego
                      z kreatywnością
                    • lewelina Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:34
                      > No właśnie nie będzie takie jak na zdjęciach, bo jak już pisałam nie
                      > będzie stał torcik normalny tylko kwiatowy. smile To nasza inwencja.
                      > Poza tym bierzemy te elementy które nam się podobają i wsadzamy do
                      > siebie. smile

                      A co z tortem narzeczonego? Przecież miał być smok.
                      • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:44
                        Jasne, że będzie. smile On już będzie wystawiony na środku na stole w chill out roomie. smile I też będzie czerwony więc się będzie ładnie zgrywał.
                        O taki:
                        https://www.penandpaperportal.com/wp-content/uploads/2009/01/john-dragon1.jpg
                        • asiu-la83 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:55
                          Te smokowe cos jest jadalne? Bo wyglada na tym zdjeciu jak gumowy
                          shit. Poza tym w chill out rommie powinno byc tylko miejsce do
                          wypoczynku, a nie kolejny bufet. IMO jedzenie powinno byc w jednym
                          miejscu, a nie "rozstrzelone" po calym hotelu.
                          • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:59
                            To nie jest do jedzenia. smile To jest przede wszystkim do wyglądania a
                            potem do jedzenia. smile
                            A do jedzenia jest, środek:
                            https://4.bp.blogspot.com/_Px5rI4of0rc/SWdh3SPV15I/AAAAAAAAAvM/gi
znzA9g0zM/s400/dragon-9.jpg
                            • madziorek889 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:20
                              a kiedy sie będzie jadło tort pana młodego?
                              • zia86 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:22
                                Będzie najprawdopodobniej dodany do paczek z ciastem. smile
                        • beverly1985 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 14:16
                          > Jasne, że będzie. smile On już będzie wystawiony na środku na stole w chill out ro
                          > omie. smile I też będzie czerwony więc się będzie ładnie zgrywał.
                          > O taki:

                          Czytam cie od początku, choć z dużymi przerwami, i myślałam, że nic mnie już nie
                          zaskoczy. Ale teraz-umarłam...
                    • lili-2008 Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 11:36
                      Różni się jedynie tym, że nie jest jadalny. Ale na zdjęciach widzisz tort i też
                      koniecznie musisz mieć, choćby z kwiatków.
                      Dla mnie to żadna inwencja.
            • afortunada Re: Kwiatowy torcik 19.08.10, 12:47
              łomatko, no to skoro aż tak ci się podoba, to po kiego grzyba się nas pytasz o
              zdanie? smile
    • zia86 324 19.08.10, 11:57
      Wczoraj mieliśmy się spotkać z panią stylistką, niestety się nie
      udało. Ale nic to poszliśmy pozwiedzać Kazimierz i na kolacje i
      wymyśliliśmy trochę zarysu naszego pierwszego tańca.

      Zdecydowaliśmy się na odwrót. Najpierw będzie tango, przygotowanie do
      pierwszego tańca, narzeczony wychodzi, światła wszystkie gasną, są
      pierwsze takty muzyki. Następnie wchodzimy wszystkie z
      druhnami(wszystkie dziewczyny w długich czarnych płaszczach), światła
      się powoli zapalają. My wykonujemy kilka ruchów tanecznych, potem
      narzeczony podchodzi do mnie i ściąga mi płaszcz, zaczynamy tańczyć,
      na koniec robimy zejście do parteru, znowu światło gaśnie, puszczany
      jest dym, jak się zapala to już nas nie widać. Jest rumba, ja wstaje
      zaczynam szukać narzeczonego, znajduje go i tańczymy, kończymy jakimś
      efektownym podnoszeniem. smile Co myślicie?
      Od razu uprzedzając pytania, tak nasz pierwszy taniec ma mieć trochę
      z performencu i przedstawienia. smile
      • rockiemar Re: 324 19.08.10, 12:03
        Ale wy juz zaczeliscie w koncu ten kurs, tak jak bylo w planach z pol roku temu?
        • zia86 Re: 324 19.08.10, 12:07
          Od października już mamy zabukowane. smile Teraz jesteśmy w zbyt dużych
          rozjazdach.
      • queen_elizabeth Re: 324 19.08.10, 12:11
        Dżizas!
        To zejście do parteru mnie zaitrygowało i jeszcze "zaczynam szukać
        narzeczonego" smile
        zia, Józefowicz się chowa...
        • zia86 Re: 324 19.08.10, 12:21
          Ja wiem jak to brzmi ale tak jak pisałam ma być trochę z przymrużeniem
          oka i trochę "zagrane". smile
          • zia86 Re: 324 19.08.10, 12:25
            Ten pierwszy taniec to jest trochę ukłon w stronę mojej przeszłości. smile
            Trochę mamy tylko takich naszych akcentów. smile
      • afortunada Re: 324 19.08.10, 12:55
        eee...
        po pierwsze, nie ogarniam, po co te płaszcze.
        i jeśli już, to czemu czarne? przecież to nie wasz kolor przewodni, dochodzi wam
        tym sposobem kolejny i to zupełnie od czapy (a raczej od płaszcza).
        co to znaczy "zejście do parteru"? będziecie schodzić do jakichś piwnic andelsa? wink
        • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:14
          Płaszcze do tanga, bo ja będę w czarnej koronkowej sukni. smile Zejście
          do ziemi, położenie się na parkiecie itd. Z takim obrotem. Wiecie o
          co chodzi a niepotrzebnie się wyzłośliwiacie.
          • meg998 Re: 324 19.08.10, 13:16
            Trzecia sukienka? To już się robi niezły cyrk. Może jeszcze czerwona do rumby, z
            rozcięciem wink
            • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:17
              No i tak bym zmieniała sukienkę na pierwszy taniec, bo w ślubnej nie
              zatańczę. smile
              • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:18
                A czerwona mi nie będzie do włosów pasowała. tongue_out
                • meg998 Re: 324 19.08.10, 13:25
                  Zia, jak będziesz rozsyłała save the date, to może dołącz adnotację, żeby goście
                  zaczęli ćwiczyć mięśnie brzucha. Ja to bym miała zakwasy ze śmiechu po takim
                  weselu wink
                  • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:30
                    To już nie było miłe i przekroczyło granice wątkowego przekomarzania
                    się.
                    • meg998 Re: 324 19.08.10, 13:39
                      Zia, ale to nie jest przekomarzanie się. To naprawdę jest śmieszne. Panna młoda
                      w czarnej sukni robiąca performance.
                      • kotka.zielonooka Re: 324 19.08.10, 19:30
                        Dla mnie scenariusz pierwszego tanca jest zerżnięty żywcem z najbardziej kiczowatego odcinka "Tańca z Gwiazdami".
                        No ale skoro sie upierasz smilesmilesmile
          • asiu-la83 Re: 324 19.08.10, 13:19
            Zia ile przewidujesz kreacji? Od razu uprzedzam, ze nie pytam
            zlosliwiesmile IMO goscie moga byc troche zdezorientowani tym pokazem
            mody.
            • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:23
              Kreacji, dwie sukienki normalnie, no i suknie do pierwszego tańca ale
              to jest pokaz i technicznie trzeba po prostu zmienić. smile
          • afortunada Re: 324 19.08.10, 13:30
            ja nie wiedziałam, naprawdę, jak możesz od razu posądzać mnie o złośliwość? sad

            ale przecież tańczyć miałaś w sukni ślubnej, czy tam weselnej, nie było mowy o
            czarnej (? - chyba że to w tym długim opisie, co prosiłam o streszczenie)
            • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:32
              Nie chodziło o suknie tylko o zejście. smile
              A o sukni już pisałam. smile Zawsze mówiłam, że będzie sukienka na
              pierwszy taniec z przyczyn technicznych. smile
              • arwena84 Re: 324 19.08.10, 13:35
                Ja, jak pewnie większość czytelniczek, wywnioskowałam że suknia na pierwszy
                taniec odeszła wraz z pomysłem sukni na 2 część wesela...
                • aretahebanowska Re: 324 19.08.10, 13:40
                  I tu się pomyliłaś big_grin! Przecież Zia tylko dodaje coraz to więcej
                  gadżetów. Widziałaś, żeby coś wykasowała z listy? Mnie wzruszają te
                  nowe pomysły - wiszące szmatki, zdechłe listki, czarne płaszczyki i
                  tarzanie się po ziemi. Coraz lepiej to wygląda wink.
                  • arwena84 Re: 324 19.08.10, 13:48
                    Możliwe że zwyczajnie nie ogarniam. tongue_out
                • asiu-la83 Re: 324 19.08.10, 13:40
                  arwena84 napisała:

                  > Ja, jak pewnie większość czytelniczek, wywnioskowałam że suknia na
                  pierwszy
                  > taniec odeszła wraz z pomysłem sukni na 2 część wesela...

                  To dopiero poczatek sukienkowego szalenstwa big_grin Goscie jak wyjda z
                  wesela, to pomysla, ze chyba niezle dali sobie w szyje, bo co chwile
                  widzieli PM w czym innym wink
                  • meg998 Re: 324 19.08.10, 13:44
                    Albo, co gorsza, że coś im dosypano do tortu wink
                    • asiu-la83 Re: 324 19.08.10, 13:46
                      Albo ten dym w tancu to po prostu najlepsza trawka prosto z
                      Amsterdamubig_grin
                • afortunada Re: 324 19.08.10, 13:53
                  no właśnie, ja też tak myślałam, a wygląda na to, że mamy:
                  1. suknia ślubna
                  2. suknia weselna
                  3. suknia pierwszotańcowa
                  4. suknia poprawinowa
                  zia, przesadzasz chyba trochę.
                  • gazeta_mi_placi Re: 324 20.08.10, 19:30
                    Moim zdaniem wystarczy suknia ślubna i druga na poprawiny.
              • asiu-la83 Re: 324 19.08.10, 13:38
                Zia nawet w Ameryce nie przebieraja sie do pierszewgo tanca, to skad
                Ty wytrzasnelas ta "inspiracje"?
                I tez mi sie wydaje, ze nie opanujecie tego ukladu to tego stopnia,
                zeby to przynioslo taki efekt jaki chcesz. O wiele lepiej wyszedl by
                po prostu piekny walc w slubnej sukni.
                • jagodowa_panienka Re: 324 19.08.10, 14:48
                  Mnie też się wydaje, że to przebieranie nie jest potrzebne. To właśnie o to
                  chodzi, że tańczcie w strojach w których braliście ślub. Przez to ten taniec
                  jest inny od pozostałych. Również na zdjęciach będzie ładnie wyglądać i jak w
                  przyszłości pokażesz je dzieciom to będzie wiadomo, że to był pierwszy taniec
                  mamusi i tatusia a nie jakieś zdjęcia z innej imprezy. Wiadomo, że w takiej
                  ślubnej kreacji trudniej się tańczy ale wystarczy prosty, łatwy taniec. Jeśli
                  już koniecznie chcecie tańczyć to tango to może w ramach atrakcji w dalszej
                  części wesela i wtedy rzeczywiście można wciągnąć w to druhny.
      • arwena84 Re: 324 19.08.10, 13:04
        IMO wyjdzie śmiesznie w negatywnym tego słowa znaczeniu. Twój narzeczony nie ma
        aparycji do pokazów a'la taniec z gwiazdami, do tego trzeba naprawdę dobrze
        tańczyć, a Wy może w październiku na kurs ruszycie.
        • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:16
          Myślę, że przez 10 miesięcy spokojnie się nauczymy jednego układu. smile
          • arwena84 Re: 324 19.08.10, 13:32
            Tu nie chodzi o nauczenie się kroków, tylko o odpowiedni ruch, postawę, rytm.
            Tancerze ćwiczą to latami. Roczny kurs pozwala na załapanie kroków, ale
            bynajmniej nie na teatralny (dobrze wyglądający) układ. Do tego jak ktoś nie ma
            predyspozycji to i w 10 lat się tańczyć nie nauczy. Obejrzyj filmiki z youtuba,
            ci ludzie też chodzili na kurs...
            • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:34
              Ale my też nie będziemy chodzić tylko na kurs.smile Od początku
              przyszłego roku będziemy mieć indywidualne lekcje z trenerem. Ja się
              tego uczyłam, więc będzie łatwiej, a tak zaaranżujemy układ żeby
              narzeczony też wypadł dobrze. smile
              • inaa1 Re: 324 19.08.10, 14:14
                a może jeszcze kolejna stylizacja do pokrojenia smoczego tortu?
                coś jak: rycerz (Pan Młody w zbroi) ratującego księżniczkę (Pani Młoda
                stylizowana na średniowieczne fantasy), wszystko podlane sosem rodem z Bollywood
                - jakiś synchroniczny układ taneczny w wykonaniu druhen i drużbów wśród
                zwisających tkanin, a ,,performance" zakończone ubiciem bestii, z której brzucha
                wylecą motyle. wink

                no i układ taneczny na rozpoczęcie poprawin. wink
                • arwena84 Re: 324 19.08.10, 14:17
                  Lepiej tak nie pisz, bo może Zia to wciągnie do programu. tongue_out
                • inaa1 Re: 324 19.08.10, 14:25
                  ot coś takiego.
                  www.youtube.com/watch?v=AqLaV5mb_vA&feature=related
                  jeszcze można gości w to wkręcić i będzie ,,wideło", że hoho! wink
                  • afortunada Re: 324 19.08.10, 14:35
                    inaa, leżę big_grin big_grin big_grin
                    • afortunada Re: 324 19.08.10, 14:36
                      haha, obejrzałam kawałek i tam nawet rodzice podrygują! big_grin
                      ciekawe, czy zia swoich też zaangażuje w performens!
                    • asiu-la83 Re: 324 19.08.10, 14:38
                      Oh jak ja uwielbiam ten watek big_grin !!!!
                      • afortunada Re: 324 19.08.10, 14:42
                        ja też, ja też!!! big_grin
                        powiem wam, że już jakiś tysiąc-tysiąc pięćset postów temu sądziłam, że będzie
                        wiało nudą z czasem i że wątek straci tę "fajność", bo przecież co tu więcej
                        jeszcze można wymyślić-a tu proszę, robi się coraz ciekawiej!
                        zia, tak trzymaj! big_grin
                        • asiu-la83 Re: 324 19.08.10, 14:48
                          I tak sobie teraz mysle, ze moze Zia przez wprowadzenie motywu
                          czerwonego smoka i czarnej kiecy chce pokazac gosciom, ze w kazdej
                          bajce sa zle charaktery, ktore na koncu i tak zostana pokonane przez
                          dobro, czyli w tym wypadku motyle. big_grin jakby tak troche pokombinowac,
                          to moze to wszystko nawet sie trzyma kupysmile trzeba tylko mocno
                          wytezyc wyobraznie big_grin
                  • lili-2008 Re: 324 19.08.10, 14:37
                    Umarłam!
                  • afortunada Re: 324 19.08.10, 14:49
                    > ot coś takiego.>
                    rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=AqLaV5mb_vA&feature=related
                    > jeszcze można gości w to wkręcić i będzie ,,wideło", że hoho! wink

                    inaa big_grin no wieesz, nie idziesz z duchem czasu big_grin era "wideło" trwała w latach
                    '90, teraz będzie "diwidi", że hoho! big_grin
                    • inaa1 Re: 324 19.08.10, 14:54
                      ejże, przypomniało mi się, że teraz to już chyba ,,blu-raje" wink
                      • afortunada Re: 324 19.08.10, 14:59
                        osz ty, no faktycznie, bluraje! big_grin krótko mówiąc - bluraj byłby! big_grin
                  • jagodowa_panienka Re: 324 19.08.10, 14:56
                    Do baśniowego wesela pasuje bardziej niż tango smile A jaki goście mieliby ubaw big_grin
                • lili-2008 Re: 324 19.08.10, 14:27
                  hahahahaha!
          • miya86 Re: 324 19.08.10, 14:08
            Uważam, że te 10 miesięcy powinnaś poświęcić na naukę nie tylko jednego układu,
            ale wszystkich podstawowych tańców. Jeśli nawet opanujecie układy do waszych
            dwóch pierwszych tańców perfekcyjnie i rzeczywiście świetnie wam to wyjdzie, to
            co wówczas gdy przyjdzie kolejny i kolejny taniec i nie będzie to melodia tanga??

            Powinnaś razem z narzeczonym czuć się dobrze w różnych klimatach i umieć
            zatańczyć do każdej melodii, nawet discopolowejsmile A zbliżajace się miesiąca
            poświecić na intensywną naukę kroków do wszystkich tańców, jakie na weselu mogą
            być przydatne. To przy okazji świetna zabawa.

            W przeciwnym razie (po pierwszym tańcu) czar waszej baki szybciutko pryśnie...
            • zia86 Re: 324 19.08.10, 19:30
              Tak, my na początku idziemy na kurs ogólny, ze wszystkich
              podstawowych tańców a dopiero potem będziemy uczyć się konkretnego
              układu, jednocześnie szlifując ogólne umiejętności taneczne. smile
              • aneta-skarpeta Re: 324 19.08.10, 19:37
                zia86 napisała:

                > Tak, my na początku idziemy na kurs ogólny, ze wszystkich
                > podstawowych tańców a dopiero potem będziemy uczyć się konkretnego
                > układu, jednocześnie szlifując ogólne umiejętności taneczne. smile


                a to wszystko w 10 m-cy gdy juz teraz jestescie zalatani jak nie
                wiem co i nie macie na nic czasu...a od lutego bedzie tylko gorzej,
                jeszcze z Twoimi tendencjami
      • zia86 Re: 324 19.08.10, 13:25
        Napisałam do pana fotografa z prośbą o wysłanie chociaż jakiś próbek
        zdjęć. smile Może uda się choć jedno wydostać. wink
    • iminlove Sukienki 19.08.10, 13:54
      Zia

      Ogólnie nie wypowiadam się na temat całokształtu, bo nie lubię pisać
      tego, co już zostało napisanesmile Ale w tym razem powtórzę to, co parę
      razy mogłaś już w różnych miejscach tego wątku przeczytać.

      Przewidujesz za dużo sukienek.

      Pomijając już kompletnie kwestię tego, że za dużo jest też innych
      rzeczy... Ja odnoszę wrażenie, że chciałabyś mieć wszystko, co Ci się
      podoba i nie możesz się zdecydować. Jak małe dziecko w cukierni,
      zamawiasz wszystko, na co masz ochotę, nie myśląc kompletnie o
      późniejszym rozstroju żołądkasmile

      Prawda jest niestety taka, że jeśli przewidujesz co najmniej dwie
      suknie ślubne, to również gościom przejdzie przez myśl, że nie byłaś
      w stanie się na nic zdecydować i z łakomstwa "zamówiłaś" sobie
      wszystko. Suknia ślubna z założenia ma być jedna i wyjątkowa. I
      kupując ją sobie należy uwzględnić zarówno konieczność pojawienia się
      w niej w kościele (czyli bez dekoltów po pas a nawet bez odkrytych
      ramion) jak i późniejsze szaleństwa na parkiecie. Jeśli suknia nie
      spełnia tych kryteriów - nie powinna być suknią ślubną...
      Pierwszy taniec z pewnością można zatańczyć w sukni, to jest po
      prostu kwestia pierwszego tańca. Ale jeśli już koniecznie musi być to
      tango czy rumba, proponuję jednak białą sukienkę (i później powrót do
      ZASADNICZEJ SUKNI ŚLUBNEJ). Czarna wydaje mi się jakaś taka niefajna.

      Tak samo z poprawinami - nie wiem, ile ma być sukienek drugiego dnia,
      ale błagam, ogranicz się do jednej.

      Jednym słowem - trochę umiaru. W końcu łakomstwo jest grzechem...smile
      • afortunada Re: Sukienki 19.08.10, 13:59
        iminlove, zgadzam się w 100%.

        apel do zia (najwyżej mnie zjecie, trudno).
        skoro już planujesz wydać tyyyle kasy na to wszystko, to może wysęp nędzne 40
        zeta i pomóż w skompletowaniu wyprawki szkolnej dla dzieciaków z biedniejszych
        rodzin? link do wątku na emamach wkleiłam kilka dni temu. dużo nie stracisz, a
        jakiś maluch będzie miał kupę radochy...
        • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 14:06
          Bardzo chętnie. smile
          • afortunada Re: Sukienki 19.08.10, 14:11
            dziękuję. smile
            (acha, gdybyś chciała sprawdzić, czy sama biorę udział w akcji-biorę, pod innym
            nickiem.)
        • iminlove Re: Sukienki 19.08.10, 14:10
          Już dawno miałam ochotę wkleić Zia ten link - od tak, żeby załapała trochę
          perspektywy. Bo myślenie ciągle o sukniach od Zienia i kilometrach
          muślinu na baldachimy szkodzi na głowę, po prostu.

          W pracy mam do czynienia z ludźmi, którzy mają czasami nieprzyzwoicie
          dużo kasy - czasami mam ochotę pacnąć ich w głowę i powiedzieć, żeby
          się ocknęli, wysiedli z tych swoich klimatyzowanych volvo czy innych
          porszaków i zobaczyli, jak dla niektórych wygląda rzeczywistość...
      • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 14:03
        Sukienka na poprawiny ma być jedna. smile
        Sukienka ślubna ma być do kościoła i na pierwszą część wesela, ma
        głównie wyglądać i być ładna do maszerowania, nie ma być do tańca.
        Suknia na pierwszy taniec specjalnie nie jest ślubna żeby nie było,
        że mam 3 sukienki ślubne na 1 dzień. Poza tym specjalnie jest czarna
        na przekór konwenansom a oprócz tego dopasowana do charakteru tańca.
        No i suknia weselna jest ślubna, bo to nadal wesele przecież ale
        będzie już też taneczna żebym mogła spokojnie poszaleć na parkiecie.
        smile
        To są głównie względy techniczne a nie moje widzi mi się. smile
        • iminlove Re: Sukienki 19.08.10, 14:11
          Ja tu do Ciebie o jednym, a Ty mi tłumaczysz. To ja wytłumaczę Ci raz
          jeszcze: dwie suknie ślubne wyglądają głupio.
          A do maszerowania to sobie mundur kup...
          • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 19:29
            A kiedyś była taka tradycja, że PM się po północy przebierała. wink
            • aneta-skarpeta Re: Sukienki 19.08.10, 19:35
              zia86 napisała:

              > A kiedyś była taka tradycja, że PM się po północy przebierała. wink

              ale nie w drugą suknie slubną i nie miala specjalnej sukienki do 1
              tanca

              a było to najczesciej spowodowane tym, ze dziewuchy mialy wielkie
              królewskie sukienki na kołach, teraz moda jest inna i suknie są
              lżejsze i prostsze
            • khumbamelala Re: Sukienki 21.08.10, 00:42
              Tak, najczęściej w strój z cywilnego, bo nie było wtedy ślubów konkordatowych i
              i tak miało się 2 zestawy. To raczej nie była tradycja tylko chwilowa moda.
              Teraz nikt na weselach nie przebiera się po 100 razy...
        • arwena84 Re: Sukienki 19.08.10, 14:13
          Może jakbyś była choćby na jednym weselu, to zauważyłabyś że PM nie mają
          problemu, żeby ze "względów technicznych" całe wesele być w tej samej kreacji.
          Także te 3 kiecki to Twoje widzimisię, ale nie mi to oceniać.
        • miya86 Re: Sukienki 19.08.10, 14:14
          Dla mnie te przebieranki to cyrk.
          Mam szczerą nadzieję, że ktoś ci to wyperswaduje. Może twoje konsultantki
          przejrzą na oczy, jeśli nam nie wierzysz, albo któraś z druhen będzie miała na
          tyle odwagi, żeby powiedzieć ci szczerze, co o tym myśli. Miejmy nadzieję...
        • afortunada Re: Sukienki 19.08.10, 14:16
          zia, co do czarnej sukienki...
          przykro mi, ale moim zdaniem nie będzie Ci dobrze w tym kolorze, widziałam
          przecież twoje zdjęcia z przymiarek. masz bardzo jasną, bladą cerę - obawiam
          się, że w czarnym nie będzie Ci do twarzy, wręcz jestem tego pewna, bo sama
          należę do bladych smile uzyskasz efekt, który zamiast zaskoczyć gości
          pozytywnie-będzie dość "pogrzebowy". poza tym pamiętaj, że czarny wyszczupla, co
          przy twojej figurze nie będzie plusem.
          chyba, że postawisz na sztuczną opaleniznę z solarki, ale wtedy nijak będzie się
          ona miała do płomiennej rudości włosów, jaką chyba nadal planujesz.
          poza tym czarny nijak nie pasuje do kolorów przewodnich.

          a co mówią rodzice na temat czarnej sukienki?
          • miya86 Re: Sukienki 19.08.10, 14:19
            Ale przecież czarna sukienka nie pasuje do koncepcji baśniowego ślubu pierdu
            pierdu.... Więc o co chodzi z tą kiecką?
            • arwena84 Re: Sukienki 19.08.10, 14:23
              Jak to o co? To będzie taki akcent wprowadzający pozorny chaos w idealnie
              dopracowanej całości.
              • miya86 Re: Sukienki 19.08.10, 14:27
                arwena, gdzie ty widzisz tu idealnie dopracowaną całośćwink
                • lili-2008 Re: Sukienki 19.08.10, 14:36
                  Przepraszam, że tak się podpinam pod Ciebie, ale nie mam siły szukać postu o 1
                  tańcu.

                  Zia, chcesz mieć bajkowy ślub i bajkowe wesele. Chcesz być księżniczką w tym
                  dniu - ok. Ale zrozum, że do takiej wizji nie pasuje ten Twój 1 taniec, a tym
                  bardziej ta czarna kiecka.

                  Czy naprawdę jakiś wypracowany walc, w ślubnej sukni nie wyglądałby piękniej?
                  Jestem pewna, że kochałaś bajki Disneya w dzieciństwie, więc włącz sobie bajki
                  typu "Kopciuszek", czy "Piękna i Bestia".
                  Czy bohaterki tych bajek tańczyły tango w sukni rodem z Wampiriady?wink

                  Chcesz, żeby wszystko było pięknie i z klasą, ale póki co jest tylko śmiesznie i
                  tandetnie. Przykro mi.
            • aneta-skarpeta Re: Sukienki 19.08.10, 14:32
              miya86 napisała:

              > Ale przecież czarna sukienka nie pasuje do koncepcji baśniowego
              ślubu pierdu
              > pierdu.... Więc o co chodzi z tą kiecką?

              ja nie wiem dziewczyny, czy Wy nie rozumiecie? przeciez oczywiste
              jest, że na czas pokazu tańca porzucone zostaną motywy
              pzrewodnie..pffftongue_out
              • inaa1 Re: Sukienki 19.08.10, 14:44
                aneta-skarpeta napisała:

                > miya86 napisała:
                >
                > > Ale przecież czarna sukienka nie pasuje do koncepcji baśniowego
                > ślubu pierdu
                > > pierdu.... Więc o co chodzi z tą kiecką?
                >
                > ja nie wiem dziewczyny, czy Wy nie rozumiecie? przeciez oczywiste
                > jest, że na czas pokazu tańca porzucone zostaną motywy
                > pzrewodnie..pffftongue_out


                e tam od razu porzucone. w końcu ćmy też należą do rodziny motyli.

                ot, takie mroczne ,,wejście ciem" wink
                • afortunada Re: Sukienki 19.08.10, 14:46
                  big_grin
                  noo, i te mroczne, zaschnięte muchy na prześcieradłach pod sufitem!
                  klimat, nie ma co! big_grin
                • arwena84 Re: Sukienki 19.08.10, 14:58
                  W sumie akcent ciem podczas pierwszego tańca mógłby się pojawić. Np mogłyby
                  przycupnąć na butach Zii.
                  • iminlove Re: Sukienki 19.08.10, 15:50
                    Ależ Wy złośliwe dzisiaj jesteściesmile)
                    • nowel1 Re: Sukienki 19.08.10, 16:09
                      Ja NAPRAWDĘ myślałam, że smok i opis jak z Castle Party (czarne
                      płaszcze i tango) to jest poczucie humoru Zia i czemu do cholery nikt
                      tego nie łapie..
                      A tu NIE! To prawda!!!
        • azalia21 Re: Sukienki 19.08.10, 14:20
          Urok sukni ślubnej polega właśnie na tym, że ma ona być tą jedyną, wyjątkową,
          wymarzoną kreacją na jeden wyjątkowy, wymarzony dzieńsmile Jeśli będzie dobrze
          dobrana, dopasowana, uszyta, to na pewno nie przeszkodzi Ci w tańcu, a wręcz
          będzie pomagaćsmile Goście chyba powinni czuć się na weselu, jak na weselu właśnie,
          a nie na pokazie mody czy pokazie tańca w czarnych strojach...matko, ta czarna
          sukienka zupełnie do mnie nie przemawia...zastanów się nad tym, naprawdę
          • johanka79 Re: Sukienki 19.08.10, 15:04
            Zia, rozważ sprzedawanie biletów na to wesele! myślę ze rozbudziłaś tu taką
            ciekawość, że wiele osób chętnie zobaczy to co ostatecznie wymyśliłaś, zwłaszcza
            Wasz pokaz w stylu Tańca z gwiazdami! a i część kosztów się zwróci!
            • afortunada Re: Sukienki 19.08.10, 15:06
              ja myślę, że Zia i jej N. miejsce w kolejnej edycji "Tańca..." mają już
              zapewnione big_grin
        • d.o.s.i.a Re: Sukienki 19.08.10, 15:08
          Zia, to ma byc slub, czy przedstawienie teatralne? Jak Ty sobie
          wyobrazasz te stylizacje, te tance, przebieranie sie w sukienki.
          Przeciez Ty nawet nie bedziesz miala czasu zamienic z nikim pol
          slowa podczas tego wesela!

      • granatowoszara Re: Sukienki 19.08.10, 15:32
        Hej, podczytuję Twoje przygotowania do ślubu i choć na początku
        łapałam się za głowę z dość niewybrednymi komentarzami na temat
        Twojego podejścia, tak teraz swoją konsekwencją, optymizmem i nie
        obrażaniem się za (dziś wyjątkowo) złośliwe komentarze przekonałaś
        mnie do swojej wizji, ALE wink również radzę posłuchać Ci
        spostrzeżeń postronnych obserwatorek, a oto moje:

        - trudno mi przebrnąć przez wątek o ozdobach, naładowanie
        wszystkich zdjęć, opisów, pomieszczeń na raz sprawa, że w głowie
        robi się wielki mętlik. Może spróbuj to jakoś rozdzielić, żeby
        propozycje Twojej florystki czy kogo tam były bardziej czytelne (i
        bez niepotrzebnych opisów). Jedno co mi się nasunęło po pobieżnym
        przejrzeniu to milion różnych kolorów i kwiatów - za dużo.

        - również optowałabym za białym/kremowym baldachimem/baldachimami
        ewentualnie kolorowo przyozdobionymi w dolnej części - tzn nie na
        górze, gdzie przebijałoby światło, a np przy części gdzie byłyby
        wiązane do białego materiału przywiązać atłasową grubą wstążkę w
        którymś z motywów przewodnich. (nie tylko wygląd na żywo,ale i
        zdjęcia mogą wychodzić nieciekawie przy kolorowych baldachimach -
        np.wszystkie blondynki bedą miały zrudziałe włosy itd.)

        - absolutne nie dla porozrzucanych papruchów, dziewczyny podały
        już wystarczającą ilość powodów (zaobserwuj to w kawiarnaich, czy
        na zwykłym parasolu). Może jeżeli chcesz ten element, umieść
        suszki w ładnych koszyczkach w toaletach - przy umywalce, czy
        wręcz gdzieś w kabinie.

        - nie podoba mi się również wizja pierwszego tańca. Wydaje mi się,
        że rozumiem baśniową koncepcję Twojego ślubu: tango, koronkowa
        czerń nie pasują mi do niej nijak. Skoro macie dużo czasu na
        przygotowanie układu może popracowalibyście wraz z trenerem nad
        czymś pasującym do tej baśniowej, magicznej stylistyki? Sukienka
        ABC od Zienia pasuje mi do tej wizji i do tego tańca. Piszesz o
        atmosferze pełnej miłości, wierze, że możecie wykonać taki taniec,
        ale tango jakoś bardziej kojarzy mi się z namiętnością i seksem.
        Moje sugestie: popracować nad układem ogólnie bardzo lekkim, w
        którym być może znalazłyby się elementy (!!) tanga przywodzące na
        myśl Waszą ostrzejszą stronę. Do tego może zamiast czarnych
        płaszczy - takie hmm pelerynę z kapturem? Nie wiem jak to się
        poprawnie nazywa, możńa toto zaobserwować na filmach kostiumowych,
        gdy romantyczne bohaterki wymykają się w nocy do ukochanego i mają
        własnie głęboko zaciągnięty kaptur. Gdybyście z druhnami weszły w
        takich pelerynach, a Narzeczony zdjął Ci po prostu kaptur i
        rozwiązał wstążkę od peleryny tak,by ta zsunęła się na ziemie?
        Płaszcz (prócz tego, że nie pasuje do wybranej przez Ciebie
        stylistyki) może być kłopotliwy do zdejmowania - a niech się
        gdzieś rękaw podwinie i zaczniecie się z nim siłować?

        To na razie tyle z mojej strony smile
        • granatowoszara Re: Sukienki 19.08.10, 15:33
          ach, i moglabym prosić zdjęcia z przymiarki na gazetowego?
          • next_exit Re: Sukienki 19.08.10, 16:16
            Mysle, ze tango powinniscie sobie darowac jako pierwszy taniec, tak samo rumbe.
            Oba to tance trudne i do tego o wiele romantyczniej, piekniej sie bedzie
            ogladalo chociazby prosty walc. Ja uwielbiam walca z "Amelii" w wersji na
            orkiestrę - wydaje mi się to byc idealny podklad do pierwszego tanca, sliczny,
            nie za dlugi...

            www.youtube.com/watch?v=RD3WwM6l1J0&feature=related
            Mysle, ze pasuje do Twego wesela o wiele bardziej niz jakies 'od czapy' tango.
            • lee_a Re: Sukienki 19.08.10, 16:58
              właśnie, właśnie - walc z Amelii i ty Zia w księżniczkowej sukience ślubnej. To
              naprawdę pasuje do Waszej koncepcji. Nie jestem złośliwa, ale to prostu byłoby
              śliczne i tyle.
              • ding_yun Pierwszy taniec 19.08.10, 17:11
                Proponuję coś na czasie, to ma być wszak nowoczesne wesele tongue_out
                www.youtube.com/watch?v=0yCTbVJIklA
                • iminlove Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 17:23
                  Albo skoro już jesteśmy przy tej wokalistce... klik smile
                  • missy01 Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 21:40
                    Widziałabym Cię w takim stylu. Tzn. bez tej drugiej części. smile
                  • missy01 Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 21:41
                    Widziałabym Cię w takim stylu. Tzn. bez tej drugiej części. smile
                    Tekst linka
                    • next_exit Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 23:34
                      To ja od razu uprzedze pytania i napisze co to za piosenka w podkladzie u tej
                      pary: Loona "Hijo de la luna"

                      www.dailymotion.pl/video/xe1pt_loona-hijo-de-la-luna_music
                      • afortunada Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 23:40
                        ciekawa jestem, czemu ludzie wybierają tak smętne piosenki i to jeszcze o tak
                        smętnym tekście...
                        • jagodowa_panienka Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 00:18
                          Piosenka śliczna ale na pierwszy taniec w ogóle nie pasuje. Strasznie smutny
                          tekst... Dlaczego ludzie nie czytają tekstów piosenek? A później jak usłyszą
                          "już mi niosą suknię z welonem" to myślą, że to o ślubie
                    • odsrodkowa Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 23:40
                      Uuuu, ale to wiedeński jest. Raczej nie do nauczenia na kilku lekcjach smile
                      • arwena84 Re: Pierwszy taniec 19.08.10, 23:46
                        Zia się od października będzie uczyć. Walc wiedeński jest łatwiejszy niż tango,
                        może nie tyle łatwiejszy technicznie (ale tu i tak nikt z gości nie będzie
                        wiedział jak to powinno wyglądać) ale na pewno sam charakter tanga trudniej oddać.
                        • arwena84 Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 00:28
                          A tu jeszcze "tango" ku przestrodze:
                          1. www.youtube.com/watch?v=aUc6bORLXrE
                          2. www.youtube.com/watch?v=K6WXUFKgzHE
                          3. www.youtube.com/watch?v=qG_kB5GNTJQ


                          • zia86 Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 00:41
                            No ale ci ludzie przede wszystkim nie umieli oddać charakteru tego
                            tańca.
                            • aretahebanowska Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 09:19
                              A ty jesteś pewna, że będziesz umiała? I Twój N. też?
                              • asiu-la83 Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 09:46
                                Ja tam nigdy nie zrozumiem, dlaczego ktos, kto nie jest na codzien
                                zwiazany w jakis sposob z tancem, chce na sile na weselu zrobic z
                                siebie Maseraka. Nie lepiej nauczyc sie kilku podstawowych tancow i
                                zatanczyc cos prostego niz robic takie pozal sie Boze "szol"? I
                                pozniej jeden z drugim wystawia jeszcze to na youtuba, bo sa
                                przekonani, jak to fajnie nie zatanczyli.
                                • aneta-skarpeta Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 10:20
                                  ja, gdybym juz miala miec pierwszy taniec, postawilabym na
                                  bezpieczną klasykę z prostymi krokami, bo to nigdy nie wiadomowink,
                                  ale postawilabym nacisk na oglną naukę tanca, zeby potem ladnie,
                                  swobodnie tanczyc
                              • aneta-skarpeta Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 09:46
                                im sie tez pewnie tak wydawało. malo tego, pewnie lepiej im
                                wychodzilo na kursie, ale stres, emocje robia swoje
                              • zia86 Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 11:27
                                Tak. smile Ja miałam specjalne zajęcia z tego a N. jak się już wczuje to
                                też mu dobrze takie rzeczy idą. smile
                          • miya86 Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 00:44
                            Wszystkie pary niestety nie potrafiły oddać charyzmy tego tańca, choć bardzo się
                            starali wyszło kiepsko. Kroki opanowane, brak jednak temperamentu.
                          • panna_de_moll Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 00:52
                            Omatkoicórkosad
                          • d.o.s.i.a Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 01:20
                            Lo matko z corka big_grin
                        • odsrodkowa Re: Pierwszy taniec 20.08.10, 03:21
                          Teoretycznie. Praktycznie- jeśli N Zii nie miał do czynienia z tańcem (a z tego
                          co Zia pisała- nie miał) to walc wiedeński będzie masakrą. Tempo, rytm- to
                          bardzo trudne do nauczenia się. Zresztą w ogóle każdy taniec trzeba zacząć czuć-
                          a do tego nie wystarczy kilka lekcji, czy nawet półroczny kurs. To nie kwestia
                          ilości zaliczonych lekcji, a "stażu". Widać kiedy para czuje się swobodnie w
                          tańcu- na to potrzeba czasu. Najpierw uczysz się kroków, partner prowadzenia
                          (diabelnie trudne i wymagające poczucia rytmu i pewności w tańcu), a dopiero
                          potem cieszysz się tańcem i oddajesz jego charakter.
                          Dobrym pomysłem jest walc angielski- łatwy do nauczenia się i bardzo pasujący do
                          okazji. I małe prawdopodobieństwo zgubienia się- jak to często bywa w
                          wiedeńskim, że muzyka sobie, a para sobie wink
                          I polecam poćwiczyć tzw. weselny 2 na 1 wink Na pewno się przyda big_grin
              • lee_a Re: Sukienki 19.08.10, 17:46
                albo piękny walc z Nocy i Dni. Zia, przemyślcie to.
            • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 19:33
              Ale ja nie chce walca, walc jest oklepany jako pierwszy taniec. smile
              • aretahebanowska Re: Sukienki 19.08.10, 19:54
                Wiesz co? Walnij sobie tam rurkę - jak zapłacisz to Andel's się
                zgodzi - i zróbcie rozbierankę. Wtedy będzie oryginalnie i może
                goście się przyłączą wink. Ty, cholerka, sportów uprawiać nie możesz
                a kilku tańców chcesz się w krótkim czasie nauczyć, żeby jakiś niby
                wypaśny pokaz zrobić? Taniec to harówka. Już widzę jak z Waszą
                kondycją dajecie radę.
                • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 20:00
                  No jakoś w szkole tak samo sportów nie uprawiałam a na zajęciach
                  tanecznych nieźle sobie radziłam. wink
                  • aretahebanowska Re: Sukienki 19.08.10, 20:28
                    O jakich Ty zajęciach mówisz? W tej Twojej szkole aktorskiej? Ja mam
                    dobrą koleżankę, aktorkę, która w dodatku niedawno pracowała w
                    teatrze muzycznym. I wiem, że to ciężka praca fizyczna, mówię o jej
                    zajęciach w szkole. Albo ściemniasz albo nie byłaś taka dobra jak
                    twierdzisz. A poza tym napisałam "Wy" czyli dotyczyło to tez Twojego
                    N.
                    • next_exit Re: Sukienki 19.08.10, 21:24
                      Ja mysle Zia ze Ty tance to tak wybralas bo "fajnie brzmia", a nie przemyslałaś
                      na czym one polegają i nie obejrzałaś jak naprawde wyglądająwink I teraz się
                      wycofujesz bo zdałaś sobie sprawę, że to nie takie hop siup. Ja nadal upieram
                      się co do walca. A moja kuzynka na weselu na pierwszy taniec zatanczyla z mezem
                      przytulanca do "Use somebody" Kings of Leon - mimo ze nie jest to wolny podklad,
                      wyszlo fajnie, wyrazilo to co lubią smile I tez jakies tam uklady wczesniej
                      cwiczyli, ale w koncu zrobili taki wlasnie taniec 'po swojemu'. Ale jedno
                      podniesienie tez bylo smile
                      Swoja droga, "Use somebody" moze byc dobre tez jako np podklad trailera czy
                      innego filmiku smile
                      marble.miss.wrzuta.pl/audio/212HdGPpDzr/kings_of_leon_-_use_somebody
                      • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 21:29
                        Ja wiem jak te tance wyglądają. smile Ale przekonały mnie wasze
                        argumenty co do sukienki i opis bajkowego tańca w sukni ślubnej. smile I
                        stwierdziłam, że jednak w sukni chce. smile A tanga w niej nie zatańczę.
                        • granatowoszara Re: Sukienki 20.08.10, 09:09
                          Słuszna decyzja. Od października będziecie mieć mnóstwo czasu,
                          żeby ułożyć układ oddający delikatną, baśniową atmosferę z różnymi
                          figurami, podniesieniami itd. Nie pisze jaki tanieć konkretnie, bo
                          wierze, że dobry instruktor wymyśli coś fajnego, w czym obydwoje
                          dobrze będziecie się czuć. Na próby możesz zakładać po prostu
                          jakąś dłuższą, cięższą spódnice a z raz może nawet właściwą
                          sukienkę, ale do zatańczenia z instruktorem, a nie z N. Ale to
                          jeszcze sporo czasu smile

                          Dziękuję za zdjęcia z przymiarki.
                          • zia86 Re: Sukienki 20.08.10, 11:45
                            Tak też zrobimy, nie będziemy się określać co do konkretnego tańca
                            tylko powiemy, że chcemy jakiś bajkowy układ. smile
              • lee_a Re: Sukienki 19.08.10, 23:01
                zia86 napisała:

                > Ale ja nie chce walca, walc jest oklepany jako pierwszy taniec. smile

                ale za to jaki piękny i elegancki
        • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 19:31
          Podziele może w następnym wątku(który nastąpi zadziwiająco szybko,
          jeśli utrzymacie to tempo) dekoracje żeby nie wydawało się, że
          wszystkiego jest za dużo.

          Przekonałyście mnie do tych suszków, wyrzucamy.smile Ja też jestem za
          białymi baldachimami.

          Co do pierwszego tańca to właśnie on ma ukazywać tą naszą
          mroczniejszą, ostrzejszą stronę. I właśnie w tangu ma być namiętność
          a w rumbie miłość i łagodność. A o te peleryny to dokładnie o takie
          mi chodziło jakie opisałaś, źle napisałam po prostu. smile
          Nie chce tańczyć w Zieniowej sukience pierwszego tańca z kilku
          powodów, po pierwsze chce ćwiczyć w sukience do tańca przed ślubem.
          Poza tym ta suknia jest niesamowicie delikatna, boję się, że nie
          wytrzyma podnoszeń, figur itd. Ma tren którego średnio da się
          podpiąć.
          • aneta-skarpeta Re: Sukienki 19.08.10, 19:39
            zia, bedziesz w stanie przed rodziną, znajmomymi, na trzezwotongue_out
            obłapiać sie w niemal erotycznych spazmach ze swoim mężem? bo rumba
            to gorący taniec ociekający seksem, wiele osob medialnych nie daje
            sobie z tym rady

            a jak wygląda nieseksualna rumba widac czesto w tancu z gwiazdami
            • zia86 Re: Sukienki 19.08.10, 19:49
              Tak. smile Nie mam z tym żadnych problemów.
              • aneta-skarpeta rumba 19.08.10, 20:00
                www.youtube.com/watch?v=UF3f8gkR5go&feature=related
                o cos takiego Ci chodzi?

                a narzeczony dobrze sie czuje w ruchach latynoskich? bo jak nie ma
                swiderka w tyłku to moze lepiej w standartowych by sie prezentował?
                • olinka88 Re: rumba 20.08.10, 09:51
                  Zia my mieliśmy z Mężem specjalnie na tę okazję ułożony taniec. Ćwiczyliśmy go 3
                  miesiące i wyszło nam to na prawdę fajnie wink Nie było zwyczajnie, ale było
                  romantycznie. Był to walc połączony z podnoszeniami i przejściami różnymi. Do
                  tego tańczyłam w swojej sukni z trenem, który był podpięty. Gościom niesamowicie
                  się podobało, a my jesteśmy z siebie dumni smile
                  • olinka88 Re: rumba 20.08.10, 09:57
                    Oczywiście oprócz tego pouczyliśmy się też innych stylów, żeby nie tylko podczas
                    pierwszego tańca się pokazać, ale żeby ogólnie nauczyć się ruszać i tańczyć z
                    innymi a nie tylko ze sobą smile
    • zia86 Buteleczki. ;) 19.08.10, 20:03
      Znalazłam dzisiaj w Almie wodę pod nasz kolor przewodni która mogła by być w zestawie powitalnym. wink

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/20100819_185056_764e27b.jpg

      Była też woda w butelce w kształcie many ale to jest bardzo niewygodny kształt, do zabrania.


      Oprócz tego znalazłam w komórce zdjęcie z bliska makijażu sesyjnego, dużo osób pytało się czy nie mam zbliżenia, okazało się, że mam to wklejam. wink A nasz fotograf nic nie odpisał, ale przede mną nie da się uciec. wink
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/20100729_144416_630_da2a.jpg

      Co do pierwszego tańca to będzie jednak coś innego. smile Przekonałyście mnie, a widzicie nie jestem aż taka uparta. wink
      • adynka Re: Buteleczki. ;) 19.08.10, 20:11
        Podoba mi sie makijaz big_grin
        • missy01 Re: Buteleczki. ;) 19.08.10, 21:33
          Świetny makijaż. Naprawdę pasuje do Twojej urody.
        • arwena84 Re: Buteleczki. ;) 19.08.10, 21:37
          Mi też. smile
      • miya86 Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 00:05
        Bardzo ładny makijażsmile
        • mimiko dot. sukni JP 20.08.10, 15:07
          Zia,
          Mam pytanie odnośnie sukni JP. Napisałaś, że od września będzie ją można
          przymierzyć w jednym salonów w Wawie. Napiszesz w którym salonie? Proszęsmile
          • zia86 Re: dot. sukni JP 20.08.10, 15:11
            W salonie Młoda i Moda. smile
            • mimiko Re: dot. sukni JP 20.08.10, 19:33
              Zia,
              Bardzo dziękuję za infosmile)
      • gazeta_mi_placi Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 19:29
        Powieki ładne,ale rzęsy takie sobie.
        Może zrób sobie przedłużane rzęsy na tę okazję?
        Ja kiedyś nosiłam i super sprawa.
        • zia86 Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 20:17
          One były przedłużane kępkami na końcach. smile
          • gazeta_mi_placi Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 20:32
            Nie przedłuża się kępkami.
            Obecnie przedłuża się metodą 1 do 1,pewnie bardziej pracochłonne (około dwóch godzin),ale efekt boski smile
            Trzymają się do miesiąca czasu (potem możesz uzupełnić jak chcesz).
            • zia86 Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 20:35
              To wiem o czym mówisz, zastanawiam się nad tym. smile To było tylko na
              sesje więc makijaż musiał być mimo wszystko zrobiony szybko(a i tak
              trwał 1.5 godziny), zastanawiałam się nad tą metodą ale nie wiem czy
              warto ale skoro mówisz, że taki super efekt. smile
              • gazeta_mi_placi Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 20:37
                Warto,naprawdę.
                Ja byłam zadowolona bardzo.
                Cena ok 300zł jednorazowo,potem jak uzupełniasz mniej.
                Tylko trzeba znaleźć dobrą stylistkę.
              • aneta-skarpeta Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 21:48
                efekt jest boski, polecam..ale uprzedzam, potem bedziesz przezywala
                brak tych rzęssmile
        • aneta-skarpeta Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 21:46
          gazeta- nie prowokuj- ona ma bardzo ladne rzęsytongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Buteleczki. ;) 20.08.10, 22:01
            Zawsze nogą być ładniejsze smile
          • panna_de_moll Re: Buteleczki. ;) 21.08.10, 10:38
            Zia, NIE DAJ SIĘ WKRĘCIĆ! Twoje rzęsy wyglądają bardzo ładnie.
            • zia86 Re: Buteleczki. ;) 21.08.10, 12:05
              Dziękuje. smile
    • zia86 Forum 20.08.10, 20:37
      Dziewczyny, to jest jednak mnóstwo "materiału" i mnóstwo wspomnień.
      Co myślicie żeby to jakoś wykorzystać? Może największe perełki
      umieścić w albumie albo w czasie filmu?
      • afortunada Re: Forum 20.08.10, 20:44
        tak, tak!!!
        a założymy wątek, w którym będziemy je wybierać? big_grin
        • zia86 Re: Forum 20.08.10, 20:48
          Dobra. wink Ale najpierw muszę się od początku przebić przez wszystkie
          wątki i wybrać do każdej z kategorii jakieś. smile
    • zia86 Kolczyki 20.08.10, 20:42
      Spodobały mi się te kolczyki ale pewnie nie będą pasować do mojej
      sukni.
      https://www.yes.pl/images/file_column/item/photo/41831/normal/BB-
Z-000-Y02-3638WS.jpg
      • gazeta_mi_placi Re: Kolczyki 20.08.10, 20:54
        Średnio uncertain
    • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 20.08.10, 22:02
      Zia ostatnio wchodzę na gazetę tylko dla Twojego wątku smile
      Trzymam kciuki za całą imprezę smile
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 20.08.10, 22:06
        Miło mi. smile Ja też mam nadzieje, że wszystko się fajnie uda i takie
        przygotowania zaowocują. smile
        • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 20.08.10, 22:15
          Muszą,inaczej zawiedziesz setki forumowiczów smile
    • zia86 JEJ!! :) 20.08.10, 22:04
      Właśnie otrzymałam maila od pana fotografa i najprawdopodobniej na
      początku przyszłego tygodnia otrzymamy już kilka zdjęć z sesji. big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: JEJ!! :) 20.08.10, 22:15
        Nie możemy się doczekać smile
    • zia86 Przywitanie PM 21.08.10, 12:50
      Mieliśmy wczoraj dyskusje z narzeczonym na ten temat. On chce w ogóle z tego zrezygnować ale ja uważam, że jednak niektóre tradycje powinniśmy zachować a ta jest nieszkodliwa. smile W każdym razie, czy można zamówić jakiś fajny chleb gdzieś? I czy można dać swoje solniczki? Podobają nam się takie, ostatnio jak byliśmy w Warszawie to kupiliśmy do prezentu na wesele. Ale nie wiem czy nam będą pasować.
      https://www.toys4boys.pl/Zakochane-Duszki-o2388.jpg
      • aneta-skarpeta Re: Przywitanie PM 21.08.10, 13:19
        one sa fajne, ale nie na slub

        maps.thefullwiki.org/Korovai
        tylko te kurki zamienic na motylkiwink

        a tu w kształcie tortususpicious trzeba zjechac troszke w dół strony
        www.travelwestukraine.net/2008/02/real-ukrainian-wedding.html

      • joanka-r Re: Przywitanie PM 22.08.10, 17:42
        zia ale do czego ten chleb na przywitanie chlebem i sola? czy dla gosci jako jakiś kolejny pakiecik nie-wiadomo-po-co?
        • zia86 Re: Przywitanie PM 22.08.10, 22:14
          No wita się PM chlebem i solą, to chyba nie daję się takiego zwykłego
          bochenka tylko jakiś, nie wiem okrągły? Kiedyś widziałam w piekarni
          wzory takich chlebków weselnych, to można sobie było wybrać różne
          wzory itd.
          • gazeta_mi_placi Re: Przywitanie PM 22.08.10, 22:16
            Wzór motylka także?
          • ruda_80 Re: Przywitanie PM 23.08.10, 13:57
            zia86 napisała:


            > wzory takich chlebków weselnych, to można sobie było wybrać różne
            > wzory itd.

            Rozumiem, że Ty wybierzesz sobie w kształcie motylka? smile
            • zia86 Re: Przywitanie PM 23.08.10, 14:02
              Nie. smile Coś innego, ale nie wiem co jeszcze. smile
    • zia86 Słodycze 21.08.10, 13:21
      W końcu wybraliśmy tort. smile Dla przypomnienia:
      https://weseleforum.pl/download/file.php?id=2694

      Jak dopasować do niego inne słodycze? Co w ogóle jeszcze powinno
      znaleźć się w słodkim bufecie?
      Mamy tak:
      - Mini torciki na wzór dużego w paczkach dla gości przy
      podziękowaniach przy wyjściu.
      - Babeczki w motylami i bez w kolorach przewodnich
      - Ciasteczka motylki. Czy myślicie, że oprócz motylków możemy dać też
      np. takie?
      https://www.tortweselny.pl/images/rsgallery/display/para_mloda.jp
g.jpg

      Co jeszcze dać na taki bufet?
      • gryzikiszka Re: Słodycze 21.08.10, 15:42
        zia86 napisała:

        > W końcu wybraliśmy tort. smile Dla przypomnienia:
        > https://weseleforum.pl/download/file.php?id=2694
        >
        > Jak dopasować do niego inne słodycze? Co w ogóle jeszcze powinno
        > znaleźć się w słodkim bufecie?
        > Mamy tak:
        > - Mini torciki na wzór dużego w paczkach dla gości przy
        > podziękowaniach przy wyjściu.
        > - Babeczki w motylami i bez w kolorach przewodnich
        > - Ciasteczka motylki. Czy myślicie, że oprócz motylków możemy dać też
        > np. takie?
        > https://www.tortweselny.pl/images/rsgallery/display/para_mloda.jp
> g.jpg
        >
        > Co jeszcze dać na taki bufet?

        W słodkim bufecie jest zwykle (uwaga, będę odkrywcza!) - ciasto.
        Na jednym weselu widziałam też desery, które cieszyły się wielką popularnością. Było tiramisu, mus czekoladowy i chyba jeszcze ze dwa rodzaje. I widziałam też bufet lodowy. Prócz samych lodów podawali tam chyba maliny na gorąco. Pycha.
        • zia86 Re: Słodycze 21.08.10, 17:24
          Z ciast będzie tylko sernik, pokrojony na małe kawałeczki w
          papilotkach.smile
          Będą mini deserki, tiramisu, pana cota jakieś musy. smile Ciekawy pomysł
          z bufetem lodowym ale nie wiem czy na pierwszy dzień by nie było za
          dużo, może na drugi?
      • arwena84 Re: Słodycze 21.08.10, 15:49
        Hem jakieś takie mało zjadliwe te słodycze, zwłaszcza te twarde lukrowane
        sukienki. Najszybciej na weselach ze słodyczy schodzi sernik, jak masz warunki w
        postaci dobrze klimatyzowanej sali to np biszkopt z galaretką i owocami - nie są
        to wyszukane ciasta, ale większości smakują. Fajnie wyglądają małe torciki w
        różnych smakach, trufle, tarta z owocami...
        • mayessa Re: Słodycze 21.08.10, 16:35
          Też zauważyłam ,że na weselach goście najchętniej jedzą sernik,
          jabłecznik, biszkoptowe z owocami i np galaretką natomiast w
          niewielkiej ilości lub prawie wcale nie "schodzą" ciasta takie
          powiedzmy "kremowe" coś w stylu wuzetek
        • zia86 Re: Słodycze 21.08.10, 17:28
          Sukienki nie są twarde. smile Ostatnio jak mieliśmy sukienki na druhna party były kruchutkie i bardzo dobre. smile
          Podoba mi się pomysł z tartą, takie mini tarty z nadzieniem malinowym.
          O coś takiego?
          https://www.catalogs.com/coolpicks/wp-content/uploads/2009/02/tarts.jpg
          • zia86 Re: Słodycze 21.08.10, 17:30
            O takie z malinką? smile
            https://img.timeinc.net/recipes/i/recipes/hl/mini-raspberry-
tarts-hl-1940810-l.jpg
            • chocoladette Re: Słodycze 21.08.10, 18:10
              Te ciastka z malinami wygladaja fajnie, ja jestem zdania, ze biszkopt z
              galaretka to moge sobie sama zrobic, a na weselu fajnie jest zobaczyc
              cos innego smile
      • c2h5oh_i_ja Re: Słodycze 21.08.10, 18:21
        Uwielbiam słodycze, ale kruchych ciasteczek na weselu bym nie ruszyła.
        Babeczki też mnie jakoś nie zachęcają. Może weź pod uwagę, że większość
        ludzi jednak lubi zjeść tradycyjne ciasta, a nie ładne lukrowane
        figurki. No chyba, że Twoi goście wolą suche herbatniczki. To wtedy
        może jeszcze słone paluszki, chrupki i trochę chipsów wink
        • marsmig Re: Słodycze 21.08.10, 19:11
          Ja bym wolała babeczki od "tradycyjnego" ciasta, zwłasza te babeczki
          z jagodami i orzechami wyglądają apetycznie. U mnie w domu nie
          piecze się "tradycyjnego", tylko kruche/półkruche i takie właśnie
          lubię najbardziej. Swoją drogą, nie znam żadnych "tradycji"
          związanych z ciastem big_grin
          • marsmig Re: Słodycze 21.08.10, 19:15
            maliny i jagody są w kolorach przewodnich !!! będą pasować suspicious

          • c2h5oh_i_ja Re: Słodycze 21.08.10, 19:43
            Ciasto kruche i półkruche to nie kruche ciasteczka, takie jak np. te w
            kształcie sukienki i garnituru. Takie to ewentualnie na choince mogę
            powiesić. A jeżeli chodzi o tradycyjne ciasta - to skoro piecze się je
            w wielu domach od pokoleń to nie nazwiesz tego tradycyjnym pieczeniem?
            Chyba chciałaś się przyczepić do często błędnie używanego zwrotu
            "przysłowiowe", ale Ci się słowa pomyliły.
            • marsmig Re: Słodycze 21.08.10, 21:15
              > Ciasto kruche i półkruche to nie kruche ciasteczka

              Jak nie jak tak smile to jest to samo ciasto, tylko forma inna. Kruche
              sukienki czy garniturki to niezły bajer.

              > Chyba chciałaś się przyczepić do często błędnie używanego zwrotu
              > "przysłowiowe", ale Ci się słowa pomyliły.

              Mnie się slowa nie mylą wink Chciałam się przyczepić do często
              bezpodstawnie używanego słowa "tradycyjnie". Kanapki z serem
              robionej w domach od pokoleń też nie nazwałabym tradycyjną.
              • zia86 Re: Słodycze 21.08.10, 21:19
                Też uważam, że to są takie same ciasteczka jak np. te robione w domu
                z dziurką tylko po prostu forma moim zdaniem fajniejsza. smile I te
                akurat jadłam więc wiem jak smakują i są bardzo dobre, niechemiczne.
                smile
      • lillyth Re: Słodycze 21.08.10, 20:35
        imho najlepszym pomysłem będą minideserki i minitarty z owocami. ładnie i
        apetycznie wyglądają i można je ciekawie zakomponować na bufecie. są lekkie -
        takie na kilka grzyów i najedzenie innymi rzeczami goście chętniej po nie sięgną
        niż po tradycyjne ciasta.
      • zia86 Lizaki/pralinki??? 21.08.10, 23:15
        Czy ktoś wie co to jest?
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/lizaki9fdb.jpg
        • jagodowa_panienka Re: Lizaki/pralinki??? 21.08.10, 23:28
          Lizaki to raczej nie bo przy talerzyku jest spłaszczone więc pewnie to coś
          bardziej miękkiego. Może tzw "ziemniaczki" tylko w wersji z patyczkiem żeby było
          schludniej.
          • zia86 Re: Lizaki/pralinki??? 21.08.10, 23:35
            Co to są ziemniaczki?
            • jagodowa_panienka Re: Lizaki/pralinki??? 21.08.10, 23:53
              Myślałam, że to jednak dość pospolite znane ciastko tongue_out
              To ciastko zrobione z okrawek innych ciast z jakimś aromatem np. kawowe, rumowe,
              korzenne. Może znasz z takiej wersji:
              https://www.cukierniakolaczek.pl/img/ziemniaczki_0576.jpg
              https://www.cukiernia.krakow.pl/img_ciastka/17_ziemniaczki.jpg
              • pinkmonkey Re: Lizaki/pralinki??? 21.08.10, 23:57
                dla mnie ziemniaczki to kuleczki marcepanowe obsypane kakao. na
                odpustach sie takie sprzedaje.
                • jagodowa_panienka Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 00:00
                  O to zupełnie nie o to mi chodziło smile
                • jagodowa_panienka Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 00:09
                  znalazłam inna nazwę: bajaderki smile
                  bajaderki

                  Tylko w moich stronach mówi się na to ziemniaczki i trochę inaczej przyrządza.
                  • angazetka Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 10:39
                    Ja to znam wyłącznie pod nazwą "bajaderki". Czlowiek całe życie się
                    uczy wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 11:21
                      W Krakowie mówią na to "ziemniaczek".
                      Taki regionalizm wink
              • zia86 Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 00:07
                Znam w takiej wersji. smile Ale nie wiem czy by to fajne na bufet było,
                fajne?
                • jagodowa_panienka Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 00:12
                  Ja tam lubię. Ale u nas to raczej dzieciaczki zjadają. U mnie chyba będą. Były
                  na wszystkich weselach na których byłam.
              • aneta-skarpeta Re: Lizaki/pralinki??? 22.08.10, 09:57
                w cukierniach nazywają się bajaderki, a pospolicie " śmieciuch"wink

                cieszy sie ogromną popularnością
        • 1-aureus Re: Lizaki/pralinki??? 30.08.10, 18:02
          Zia, właśnie nadrabiam zaległości w wątku (raptem 10 dni mnie nie było!!!) i tak się zastanawiam czy to nie są takie pianki oblane czekoladą. Jak wpiszesz w google 'grabower kusse' to ci wyskoczy o czym myslesmile
          A z bufetu najlepsze zdecydowanie te mini tarty/babeczki. Aż ślinka cieknie smile
          • zia86 Re: Lizaki/pralinki??? 31.08.10, 12:09
            A to wiem o co chodzi. smile To jest super, możemy zrobić pół na pół. smile
    • skorek a co znocą poslubną ? 21.08.10, 20:51

      może jakis nowy wątek ?
      • zia86 Re: a co znocą poslubną ? 21.08.10, 20:55
        Poradzimy sobie. wink
        • gazeta_mi_placi Re: a co znocą poslubną ? 21.08.10, 21:20
          A będzie relacja na forum?
          • mirellka74 Re: a co znocą poslubną ? 21.08.10, 21:41
            Najpierw bedzie watek przed - odnosnie koloru koszulki, czy w
            kolorach przewodnich, czy zaprosic do sypialni orszak caly czy tylko
            druzbostwo glowne.
            Czy wystylizowac sie na gejsze czy na kurtyzane.....itp itd
            Ale najciekawsza bedzie oczywiscie relacja.uwielbiam je.
            Mirelka
            • zia86 Re: a co znocą poslubną ? 21.08.10, 23:14
              W sumie to nawet ciekawy pomysł mi podrzuciłaś. wink
              W relacji niestety zostawimy te szczegóły tylko dla siebie, jeśli
              pozwolicie. wink
              • chomiczkami Re: a co znocą poslubną ? 21.08.10, 23:56
                Pozwalamy. Chociaż oczywiście z żalem wink.
                • zia86 Re: a co znocą poslubną ? 22.08.10, 00:09
                  To dobrze. wink
                  Ale wierzcie mi, że tylko najwytrwalsi pewnie do opisu oczepin a co
                  dopiero do nocy poślubnej. wink
    • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 22.08.10, 11:25
      Zia wróciłam do Twojego menu.
      Główne dania są mięsne.
      Co w tym czasie będą jedli Twoi znajomi wegetarianie?
      Smutnym wzrokiem będą patrzeć w pusty talerz czy dojadać wegetariańskie sajgonki pozostałe z przystawek? sad
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 22.08.10, 12:52
        Napisałam, że dla wegetarian będzie osobne menu. smile
    • zia86 Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 13:24
      1. Mini deserki:
      https://chicagonista.com/wp-content/uploads/2009/08/dessert-
buffet.jpg

      Chcemy tam dać:
      Tiramisu
      https://www.cocolabakery.com/mm5/graphics/00000001/mini8_thumb.jp
g

      Pana Cotta
      img265.imageshack.us/img265/5192/pannacot ta1blog.jpg&t=1" border="0" alt="https://t0.gstatic.com/images? q=tbn:JY44PiiolrKiqM:img265.imageshack.us/img265/5192/pannacot ta1blog.jpg&t=1">

      Musy:
      https://www.cocolabakery.com/mm5/graphics/00000001/mini10_thumb.j
pg

      Co jeszcze?

      2. Ciasteczka w takich słojach:
      https://img4.realsimple.com/images/food-recipes/shopping-
storing/0505/cookie-jars_300.jpg


      Motyle:
      https://www.swallowtailfarms.com/graphics/tropical_butterfly_cook
ie_i.jpg

      Para Młoda:
      https://bonboniera.co.uk/assets/images/TOnew-
M.jpg_cookie_favour.jpg

      Nie wiem, czy myślicie, że takie dodanie ciasteczek z PM będzie
      pasowało? Czy zbyt zaburzy motyw przewodni?

      Torty:
      https://www.fredworks.com/invite/btq/btqimage/bcpersonalized_cake
_cookies_200.jpg

      3. Wieża z makaronikami
      https://www.amcakes.com/images/gallery-
imgs/towers/full_size/sample_5.jpg

      4. Babeczki
      [img]https://farm2.static.flickr.com/1135/3169729656_90d7378841.jpg[/i
      mg]

      5. Mini tarty
      https://www.catalogs.com/coolpicks/wp-
content/uploads/2009/02/tarts.jpg

      https://img.timeinc.net/recipes/i/recipes/hl/mini-raspberry-
tarts-hl-1940810-l.jpg

      6. Lizaki
      https://camilla.typepad.com/.a/6a00e54ecbc12e883301156fc2eb37970c
-800wi

      7. Cukierki/Żelki itd.
      W wazonach

      https://budgetdreamweddings.com/wp-
content/uploads/2008/03/yellow-wedding-candy-buffet.jpe

      8. Ziemniaczki/Bajaderki
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/lizaki9fdb.jpg

      9.Pralinki
      https://chocolissimo.pl/do/image/_big/0208-PLXXXX.jpg
      Co jeszcze?
      • missy01 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 13:34
        Słodki bufet będzie strzałem w dziesiątkę. Sama na weselach mam dosyć
        wypełnionych ciężkimi masami ciast na paterach. Może szkopuł w tym, iż nie jadam
        placków, ale takie kruche ciastko wygląda bardzo apetycznie.
      • jagodowa_panienka Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 13:49
        A wybrałaś już cukiernię, która przygotuje słodki bufet? Może mają oni coś w
        ofercie co ci się spodoba a czego nie znalazłaś w internecie, np jakieś
        przysmaki firmowe. Kiedyś pisałaś coś o truskawkach w czekoladzie, może właśnie
        coś takiego. Ja bym chętnie zjadła coś słodkiego i jednocześnie soczystego.

        img125.imageshack.us/img125/729/schowek01axm1.jpg&t=1" border="0" alt="https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:YfBXVJSEcZvSuM:img125.imageshack.us/img125/729/schowek01axm1.jpg&t=1">

        https://www.carouselcandies.com/webart/store/214.jpg

        https://cocomale.com/blog/wp-content/uploads/2009/08/chocolate-strawberries.jpg

        https://img.humzoo.com/spike/view/spike_0_82.jpg
        • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 13:59
          Jeszcze nie. smile Na razie polecono mi tą cukiernie.
          Cukiernia
          Bo oni mają różne te dziwne rzeczy które ja chce. Na razie wysłałam
          maila z zapytaniem o cenę, bo Emi zaśpiewali 80 zł za pudełko z
          pierniczkami bobasowymi. Także nie wiem czy z nich skorzystamy. wink
          O truskawkach myślałam ale wiem, że dziewczyny mówiły, że one się
          mogą zepsuć.
          • rudzielec_8 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 14:13
            W "galerii klientów" jest tort z motylami! widziałaś? A jeśli chodzi o bufet to
            trochę w nim dużo tego wszystkiego...zrezygnowałabym z tych ciastek w słojach,
            bo to każdy może sobie w sklepie kupić...a takiego minideserku już niesmile
          • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 14:17
            Ale ta cukiernia jest spoza Krakowa (chyba dość daleko) uncertain
            No i ta niedopracowana strona (nie wyświetlają się polskie litery).
            Żenada taka strona uncertain
            • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 14:19
              No ale dowożą. smile Poza tym zostali mi poleceni. Jednak nie mówię
              krakowskim cukierniom nie. wink Nie wiem tylko czy ktoś ma wprawę w
              robieniu takich zamówień, bo pamiętacie co było z ciasteczkami dla
              druhen.
              • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 15:25
                Nie pamiętamy sad
                • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 15:32
                  To opowiem, bo ciebie wtedy jeszcze w moich wątkach chyba nie było. smile
                  W prezentach dla druhen na druhna party wymyśliłam sobie, że m.in. będą ciasteczka w kształcie sukienek. Tydzień schodziłam się po cukierniach krakowskich w około rynku. W prawie żadnej nie chcieli mi tego zamówienia zrobić, bo czegoś takiego to oni nie robią. W jednej robią ale na większe ilości(a ja potrzebowałam 5), w innej pani tak nie dowierzała, że trzy razy musiała powtarzać przez telefon(dzwoniła do cukierników spytać się czy wykonają coś takiego) że ja naprawdę przed nią stoję i naprawdę chce takie zamówienie złożyć. W końcu kiedy już traciłam nadzieje, to poratowała mnie Misself i wykonała sukienkowe ciasteczka. smile
                  https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs464.snc3/25490_116431558373262_100000192549565_280163_1331588_n.jpg
                  • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 15:49
                    Znam Misself z innego forum.To życzliwa osóbka smile
                  • joanka-r Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 17:34
                    ''W końcu kiedy już traciłam nadzieje, to poratowała mnie Misself i wykonała sukienkowe ciasteczka.''

                    zgadza sie tylko wówczas miałaś jeszcze inną koncepcje kolorów przewodnich.
      • lee_a Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 16:43
        chyba bym od tego słodkiego bufetu się nie oderwała. A ponieważ ja zwykle nie
        piję dużo na weselach to żelki i inne przysmaki by mi wchodziły aż miło. A tyłek
        by rósł... Ale pomysł jak dla mnie REWELACYJNY.
        • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 16:58
          Może pozostałe po imprezie słodycze Zia rozda wiernym forumowiczkom co by się
          nie zmarnowały smile
          • afortunada Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 17:08
            nie sęp Gazeto, obiecała je rozdać ubogim pod dworcem smile
            • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 17:52
              O której pod tym dworcem to się ucharakteryzuję odpowiednio i wysępię jakąś babeczkę big_grin
              • lee_a Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 18:22
                gazeta_mi_placi napisała:

                > O której pod tym dworcem to się ucharakteryzuję odpowiednio i wysępię jakąś bab
                > eczkę big_grin

                o jessu, to ja też. Za babeczki w kolorach przewodnich trzeba się przebrać?
                • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 10:14
                  Skoro słodycze mają być dla ubogich myślę,że raczej powinnyśmy się ubrać w coś podobnego:

                  yfrog.com/2i19083676j
                  • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 11:21
                    Nie no, wy dziewczyny jeśli będziecie mieć gdzieś motyw przewodni(muszę
                    was jakoś rozpoznać) to dostaniecie paczki. wink
        • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 22:12
          To super. smile Chcemy też zadbać o tych gości którzy właśnie mniej piją
          a bardziej jedzą. Skoro będzie taki szeroki wybór alkoholi, to dobrze
          żeby był też szeroki wybór słodkości i nie tylko.
      • arwena84 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 17:30
        Aaaaa pralinki, żelki, tiramisu, pana cotta, ziemniaczki - aż nabrałam ochoty na
        słodycze. To już nawet te kruche ciastka nie wadzą wink

        IMO nikt nie wpadnie na pomysł, że słodycze mają motyw przewodni tongue_out
        • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 22:13
          Ja wpadnę. smile I na zdjęciach będzie ładnie wyglądać. A poza tym
          jakbym tam wstawiła np. pomarańczowy albo czerwony bufet to by było
          widać różnicę, a tak wszystko będzie zachowane w jednej linii
          kolorystycznej. smile
          • listopadowka2008bis Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 23:57
            Bardzo prosze o bardzo dokladne obfotografowanie tego bufetu slodkiego smile)))))))
            mniam smile))
            jako obzartuchowi, to mi sie oczy swieca smile
            nietypowe wydaja mi sie lizaki, zelki i ciastka w sloikach - troche jak na
            przyjeciu u 4-latki, aleeeeeeeeeeeeeeeee i tak bym byla zachwycona widzac cos
            takiego na przyjeciu u znajomych smile Ja sernikom i szarlotkom mowie stanowcze
            'nie' smile
            • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 22.08.10, 23:58
              Wszystko na pewno będzie bardzo szczegółowo obfotografowane. smile Szkoda
              tylko, że tak długo będzie trzeba na zdjęcia czekać.
              • mala-mila Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 08:54
                zia - te twoje "bajaderki"
                www.bakerella.com/category/pops-bites/cake-pops/
                to są cake popsywink
                • monikapers kawa 23.08.10, 11:44
                  ja zrezygnowalabym ze krychych ciasteczek, tak juz jest, ze ranga wydarzenia je
                  dyskwalifikuje, mimo, ze w slojach ze szkla pewnie wygladaly by pieknie.
                  kompromisem moga byc biale herbatniczki ulozone przy bufecie kawowym, tak mila
                  przegryzka do kawki. Masz bufet kawowy? Moze zamiast takiej ilosci rzeczy na
                  slodkim bufecie, rozdziel go na dwa: kolorowy "slodyczowy" i kawowy wlasnie z
                  ladnymi cukrami, herbatniczkami, ziarenkami kawy, wanilia, cynamonem, serwetkami
                  malutkimi itp itd.
                  Jak wogole masz zaplanowane podawanie kawy? Moznaby temu pachnacemu meny nadac
                  ladna forme?
                  Co z filizankami?
                  • zia86 Re: kawa 23.08.10, 11:59
                    Wiem, że zawsze oni robią taki bufet kawowo herbaciany. Jest tam
                    chyba ekspres, filiżanki też są. My jeszcze nie rozmawialiśmy z
                    Andelsem o takich rzeczach, bo to trochę za wcześnie. Ale po sezonie
                    się chyba do nich już z wszystkimi pytaniami wybierzemy. smile
                    A pomysł bardzo ciekawy.
                    • joanka-r Re: kawa 23.08.10, 12:06
                      bywają na weselach takie bufety. bardzo się to gościom podoba, bo można sobie zrobić kawę czy herbatę w każdej chwili, bez czekania, az ktoś ja raczy przynieść. jest tam kilka gatunków herbat, kawa rozpuszczalna, sypana czy z dodatkami np: kardamonem , filiżanki, łyżeczki, spodeczki, cukier w kostkach, cytryna, mleczko do kawy. I oczywiste ogromny termos z wrzątkiem.
                      • zia86 Re: kawa 23.08.10, 12:23
                        U nas na pewno taki bufet jest, jeszcze soki są na nim też. Bo
                        widziałam to jak byłam w Andel'sie ale nie dogadałam z nimi jeszcze
                        formy jak to będzie u nas wyglądać.
                      • afortunada Re: kawa 23.08.10, 12:26
                        co do herbat-upewnij się, żeby podali różne rodzaje, ja ostatnio byłam w dobrej
                        lodziarnio-cukierni i o dziwo - nie mieli ani zielonej herbaty, ani rooibosa...
                        warto żeby się pojawiły, bo nie wszyscy piją czarną herbatę. no i nie tylko w
                        wersji "czystej", ale też różne smaki żeby były.
                        • zia86 Re: kawa 23.08.10, 12:32
                          Oj to na pewno, choćbym sama te herbaty musiała kupić. smile Widzicie i
                          to są te szczegóły o które was prosiłam o podanie. smile
                          Zawsze możemy skorzystać z tego pomysłu zapomnianego. wink

                          https://blogs1.marthastewart.com/photos/uncategorized/2008/06/17/
picture_3.jpg

                          W końcu zima idzie, mogę zacząć je robić. wink
                          • zia86 Re: kawa 23.08.10, 12:33
                            A tak w ogóle to myślę, że lepiej cukier w kostkach niż sypany?
                            Myślicie, że znajdę kostki w kształcie motyli? tongue_out
                            • afortunada Re: kawa 23.08.10, 12:38
                              moim zdaniem lepiej sypany - w takich papierowych rureczkach może? bo te kostki
                              by tak miały luzem leżeć, kruszyć się?
                              poza tym kolejny drobiazg, notuj wink : zadbaj o to, żeby był i cukier biały, i
                              cukier brązowy (jest fajniejszy w smaku).
                              • afortunada Re: kawa 23.08.10, 12:44
                                no i jeszcze biała herbata, byśmy zapomniały, spójrz na tę, myślę, że pasuje do
                                twojej koncepcji - rozkwita niczym kwiat i jest w kolorze przewodnim wink
                                truskawka
                                lichee

                                a tak poważnie, to chyba sama zamówię sobie kilka główek tego cudeńka big_grin
                                • lili-2008 Re: kawa 23.08.10, 14:18
                                  piłam rozkwitającą herbatę, zielona-liczi była bez smaku, rozczarowałam sięuncertain
                              • joanka-r Re: kawa 23.08.10, 14:59
                                afortunada nie przesadzasz z tym zakurzonym cukrem? cukier w kostkach stawia sie w specjalnej cukiernicy, płaskiej i szerokiej. Przeciez nikt go luzem na stół nie wysypie jak dla konia....
                                • afortunada Re: kawa 23.08.10, 16:12
                                  joanko, zanim skomentujesz-przeczytaj. napisałam, że cukier będzie się
                                  kruszył (czyli rozpadał, mogą odpadać mu "kanty"), a nie kurzył.
                              • gazeta_mi_placi Re: kawa 23.08.10, 17:05
                                Ja widziałam kostki pakowane pojedynczo w papierek (tak samo jak cukier sypany).
                            • jagodowa_panienka Re: kawa 23.08.10, 15:46
                              https://1.bp.blogspot.com/_B9NL1_MpeAU/RiWUGdT0kMI/AAAAAAAAAD0/mjdHBBxLnJ4/s200/20070417213440.jpg
                              tongue_out
                              • zia86 Re: kawa 23.08.10, 18:56
                                Super. smile To co, dajemy? wink
                                • natalia7911 Re: kawa 23.08.10, 19:10
                                  Kącik z kawą, herbatą i dodatkami to fajny pomysł.
                                  Ja się tylko zastanawiam, jak rozwiązać problem zużytych "maczanek"
                                  w przypadku herbat ekspresowych? Żeby się nie zrobił bałagan na
                                  stole kawowo-herbacianym (wiadomo, jakieś naczynie na to musi być,
                                  ale i tak pewnie co nieco "skapnie" wink - to samo zresztą, jeśli
                                  goście będą odkładać torebki po zaparzeniu na talerzyki). Może
                                  jednak bardziej schludne są termosy z zaparzoną już kawą i herbatą?
                                  Tylko wtedy znowu problem z małym wyborem smaków, bo nie wyobrażam
                                  sobie np. 20 termosów, każdy z czym innym.
                                  • aneta-skarpeta Re: kawa 23.08.10, 19:42
                                    bylam w sobote na weselu i tam kącik kawowy byl ciagle ogarniany
                                    przez kelnerow i było zawsze czysciutko, kapselki po smietance,
                                    wymoczki itd były sprzatane expresowo. ale fakt obsuga była jedna z
                                    najlepszych jakie widziałam do tej pory
                                    • zia86 Re: kawa 23.08.10, 19:51
                                      U nas podobno też taka jest. W każdym razie na tym dniu otwartym też
                                      był taki bufecik i obsługa się uwijała, nie było nic zostawione.
                                  • lili-2008 Re: kawa 24.08.10, 08:46
                                    Ten pomysł to żadna nowość. Na każdym weselu, na jakim byłam taki kącik był.
                                    Każdy sobie mógł wybrać na co miał ochotę, a gorąca woda była w specjalnych
                                    termosach z pompką.
                                    U mnie też był osobny stół z kawą i herbatą, i ciasta były obok.
                        • gazeta_mi_placi Re: kawa 23.08.10, 17:03
                          Dobrze,żeby był wybór czarna,zielona,czerwona,owocowa,earl grey,może jeszcze
                          jedna typu jaśminowa.
                          • zia86 Re: kawa 23.08.10, 18:55
                            To na pewno. smile A może oprócz ekspresówek zrobić takie do zaparzaczki?
                            smile
                            • chomiczkami Re: kawa 25.08.10, 15:02
                              Kup sypkie herbaty w sklepie herbacianym. Są najsmaczniejsze. Lepsze niż
                              jakiekolwiek ekspresówki. A jak to podać? No cóż... zaparzyć herbatę można w
                              czajniczku, w zaparzaczkach (np. takich, koszt ok. 5 zł od sztuki:
                              https://www.smacznaherbata.pl/image.php?c/1/w/170/h/170/woh/0/data/offer/1/00000205/154/VAPfaHBAfjJgeFUVgPGM.jpg)
                              albo w IKEA można znaleźć też zaparzacze, gdzie fusy zostają na dole (w
                              czajniczkach do zaparzania herbat fusy sypie się zazwyczaj do "koszyczka" pod
                              pokrywką - dobrze to ujęłam?).

                              Możliwości jest sporo wink. Można wystawić małe pojemniczki z herbatą, obok ułożyć
                              kilkanaście zaparzaczek (oczywiście wtedy obsługa musi je regularnie opróżniać).
                              Albo zaparzyć kilka herbat w kilku małych czajniczkach - sama mam kilka takich
                              małych czajniczków, są szklane albo ceramiczne, wystarczy je opłukać wodą
                              pomiędzy kolejnymi zaparzeniami - można zrobić bardzo mocną herbatę, do
                              rozcieńczania gorącą wodą z termosu czy czegoś tam.
                      • mon_a_mi Re: kawa 23.08.10, 18:23
                        Tak, najlepsze jest to, że nie trzeba prosić i czekać na herbatę, czy kawę, a do
                        tego można sobie właśnie wybrać aromaty i rodzaje herbat.
                        Powiem szczerze, że aż byłam zdziwiona jakim wzięciem u nas cieszył się ten
                        kącik, oprócz kilku rodzajów herbat (zielona, czarna earl grey, zwykła, kilka
                        smaków owocowych, biała) i kaw dorzuciliśmy jeszcze miętę, bo sama ją uwielbiam
                        i dwa rodzaje czekolady do piciasmile Oczywiście obowiązkowo biały i brązowy
                        cukier, chociaż podobno wcale nie jest zdrowszy, ale zawsze to jakieś
                        urozmaicenie.
                • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 11:51
                  Jakie to fajne. smile I w dodatku dobre. Dzięki, już będę wiedzieć czego
                  szukać.
                • afortunada Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 11:53
                  Zia, zrezygnuj z tych ciasteczek w słojach i z samych słojów też - to kompletnie
                  nie pasuje, jest "babciowate", a nie "romantyczno-eteryczno-motylowe". te słoje
                  nadają bufetowi ciężkość, a ty się starasz, żeby wszystko było lekkie i
                  zwiewne... no naprawdę nie pasują, bo są przaśne i siermiężne big_grin
                  • monikapers Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 11:55
                    i nie pasuje do eleganckiego przyjecia slubnego, wszystko, co tam serwujesz musi
                    miec rozmach, troche niecodzinnosci ale i lekkosci, jak pisze fortunada
                    • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 12:16
                      Mnie się do bardziej kojarzy z dziećmi podkradającymi takie ciastka. smile
                      No ale dobrze, zastanowię się nad tym. smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 12:23
                    Słoje także mi się nie podobają.
      • iminlove Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 14:56
        Mam wrażenie, że trochę tego za dużo. Mało kto je tyle słodyczy, tym
        bardziej w dzisiejszych czasach, kiedy wszystko można bez problemu
        kupić. Mini deserki w stylu musy i tiramisu to wg mnie genialny
        pomysł, to bym zostawiła. Ale ciastka, cukierki i lizaki out. To da
        się bez problemu kupić w sklepie, i jak pięknie by wyglądało - mało
        kto będzie miał na to ochotę.

        Osobiście do zestawienia dorzuciłabym owoce - np. w formie ładnie
        podanej sałatki (również z dodatkiem likierusmile).
        • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 17:09
          Ja też bym wyrzuciła połowę tego wszystkiego.
          Na pewno te ciastka w słojach i cukierki.
          • lee_a Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 17:37
            nie wyrzucać, nie wyrzucać. Cukierki na weselu i te ciastka to jeden z
            najlepszych pomysłów opisanych w tym wątku!
            • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 18:24
              Jesteś w mniejszości.
              • lee_a Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 22:08
                wegetarianie też są w minejszości a się liczą wink Mam nadzieję, że zia nie
                wyrzuci słodkiego bufetu, chociaż zdjęcia pooglądam i oczy nacieszę. A za żelki
                na weselu to bym dała się pokroić. Mam na imię lee_a i jestem żelkoholikiem wink
                • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 22:16
                  Będzie wszystko. smile Bufet na pewno nie wyleci. A ile nasz pan fotograf
                  będzie miał detali do fotografowania. big_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 22:19
                    Oj z tych wszystkich zdjęć zrobisz chyba 10 albumów big_grin
                    • zia86 Re: Słodki bufet podsumowanie 23.08.10, 22:26
                      Jasne. smile Nie no, będziemy mieć osobny album z detalami. smile
    • zia86 Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 14:46
      Właśnie dostałam, na razie pierwszą partie. smile
      • iminlove Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 14:52
        Pokażsmile
        • chocoladette Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 15:01
          podziel sie jakims zdjeciem wink
      • asiu-la83 Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 14:53
        No to wrzuc tu kilkasmile
      • arwena84 Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 14:53
        I jak? Zadowoleni jesteście?
        • zia86 Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 14:57
          Bardzo. smile Fotograf zrobił kawał dobrej roboty. smile My trochę nie
          zawsze wiedzieliśmy co ze sobą zrobić ale to już nie jego wina. wink I
          na jednym mi się zmarszczki mimiczne robią, aaa jestem stara. tongue_out
          Zaraz wrzucę do osobnego wątku.
          • arwena84 Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 15:12
            No to super. smile Tak sobie teraz myślę, że taka sesja przedślubna to dobry
            sprawdzian dla siebie i fotografa.
          • gazeta_mi_placi Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 17:07
            >I na jednym mi się zmarszczki mimiczne robią.

            Też to zauważyłam sad
      • joanka-r Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 14:59
        zia wstawiaj te fotki, nie trzymaj połowy Polski w niepewności.
        • gazeta_mi_placi Re: Są zdjęcia!!! :) 23.08.10, 17:03
          Już są.
          • natalia7911 OT - lampiony. 23.08.10, 19:12
            Zia, pokazywałaś w innym wątku papierowe lampiony - kule. Czy wiesz,
            gdzie takie można kupić? Bo ja szukam od dłuższego czasu i jakoś
            znaleźć nie mogę.
            • zia86 Re: OT - lampiony. 23.08.10, 19:16
              Były jakiś czas temu w Ikei, poza tym można na ebayu takie zamówić. smile
            • chocoladette Re: OT - lampiony. 23.08.10, 19:20
              biale papierowe kule mozna kupic za kilka zlotych w ikei, sa w 3
              rozmairach.
              • natalia7911 Re: OT - lampiony. 23.08.10, 19:48
                Na stronie Ikei właśnie ich nie znalazłam, a w moim mieście sklepu
                nie ma. Ale skoro mówicie, że są, to może się do Poznania albo
                Gdańska przejadę. Dzięki.
              • next_exit Re: OT - lampiony. 24.08.10, 10:19
                co do tych kul z ikei, to nie sa lampiony tylko zwykle lampy na żarówkę. A chyba
                lampion to co innego ma byc? Chodzi o taki latający? Takich w ikei chyba nigdy
                nie bylo. Nawet tych lamp okrągłych zresztą teraz tez nie widzę w ich katalogu.
                • zia86 Re: OT - lampiony. 24.08.10, 10:56
                  Lampion latający to taki co się go zapala i puszcza do nieba, nie da
                  się go w dekoracjach użyć. A tutaj chodzi o takie okrągłe lampiony do
                  dekoracji, właśnie w które da się jakąś żarówkę włożyć. smile
                  Znalazłam na ebay'u - klik kolory do wyboru. smile
                  • lili-2008 Re: OT - lampiony. 24.08.10, 11:15
                    Miałam kiedyś taki abażur wiszący pod sufitem. Takie są w ikei na 100% za ok. 10
                    zł, ale to chyba nie o to chodzi?
                    • afortunada Re: OT - lampiony. 24.08.10, 12:25
                      i w obi, i w praktikerze... ja tam kupiłam swój smile
                      • wioletku Re: słodycze 24.08.10, 15:09
                        Dopiero dołączam do wątku, muszę sobie jeszcze wszystko ogarnąć, ale po pierwsze
                        gratuluję pomysłu z bufetami i stołami bez jedzenia - wesela z bufetem/stołem
                        szwedzkim były najlepsze na jakich byłam, a ostatnio bywam na nich dość często smile

                        W bufecie słodkim wszelkie ciasteczka "na raz" są super pomysłem, zawsze schodzą
                        mini tarty owocowe, mini tiramisu, mini creme brulee, i mini musy czekoladowe i
                        waniliowe.

                        To tak na szybko tylko. Ale kibicuję Tobie Zia i bardzo podoba mi się to, że
                        masz wizję, marzenia i odwagę by je realizować wbrew malkontentom
                        "omójborzetylekasy" smile
                        • zia86 Re: słodycze 24.08.10, 15:13
                          Dzięki bardzo. smile
                          Mam nadzieje, że wszystko się uda i u nas też goście będą się zajadać
                          słodkościami. smile
                          • madziorek889 Re: słodycze 24.08.10, 15:48
                            bardzo fajny ten słodki bufet choć przy dzieciach dopiero byłby pusty. a ja mam
                            inne pytanie odnośnie podróży poślubnej zamówiłaś wszystko a co będzie jeśli nie
                            dostaniecie wiz?
                            • zia86 Re: słodycze 24.08.10, 15:55
                              Nie mamy dzieci na weselu. smile
                              Jeśli jakimś cudem nie dostaniemy wiz to na szczęście możemy wszystko
                              bez strat odwołać do trzech dni przed podróżą.
                              • madziorek889 Re: słodycze 24.08.10, 16:01
                                no wiem wiem ze nie ma dzieci u Ciebie ale wielu dorosłych lubi słodycze tak
                                samo jak dzieci.
                                no wiesz młode małżeństwo bez pracy różnie mogą patrzeć na was w ambasadzie ale
                                to dobrze ze macie bezpieczną możliwość z rezygnacji
                            • gazeta_mi_placi Re: słodycze 24.08.10, 15:56
                              Wizy do Stanów (turystyczne) teraz bardzo łatwo się dostaje.
                              A już studenci dostają już niemal całkiem bez problemu.
                              • madziorek889 Re: słodycze 24.08.10, 16:03
                                no znam przypadki ze zostały nie przyznawane turystyczne wizyto zalezy od humory
                                osób przyznających je
                                • gazeta_mi_placi Re: słodycze 24.08.10, 17:32
                                  Jeżeli ma się już opłaconą wycieczkę w biurze podróży praktycznie wizę masz w
                                  kieszeni.
                                  Teraz wizy przyznaje się o wiele częściej niż kiedyś.
    • zia86 Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 21:53
      Dziewczyny które zdjęcie dać na "okładkę" strony ślubnej?

      1.
      https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs369.snc4/45250_153345434681874_100000192549565_508570_1449652_n.jpg

      2.
      https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs303.snc4/40464_153345938015157_100000192549565_508576_4384793_n.jpg

      3.
      https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs254.snc4/40020_153346018015149_100000192549565_508582_4425650_n.jpg
      • sylvcia_d Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 21:59
        Trójkę... wybierz trójkę ;o)
      • magda.ogonk Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:02
        Trzecie, trzecie, trzecie! smile

        A tak w ogóle to jeszcze się nie odzywałam, ale podglądam Twoje przygotowania i
        jestem pod wrażeniemsmile
      • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:03
        Jedynka albo trójka smile
        • dorothy_mills Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:09
          Najbardziej podoba mi się zdjęcie nr 3,ale biorąc pod uwagę koncepcje Waszego wesela wybrałabym zdjęcie nr 1 smile
        • sylvcia_d Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:09
          kolorowe zdjęcia są OK, ale... czarno-białe mają swój niepowtarzalny "klimat". Nie wiem czy na owej stronie będą motylki (przyznam, że w tej chwili nie pamiętam czy są one nadal częścią motywu przewodniego), ale mogą się z tą fotką całkiem fajnie komponować.
          • zia86 Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:14
            Będą. smile Strona będzie zrobiona tak, że na górze i po bokach będzie
            jakby taka ramka z tego wzoru kwiatowego co jest na zaproszeniach w
            kolorze fuksji, na górze będzie się łączyć z naszym granatowym
            monogramem a po tym będzie sobie fruwał biały motylek. smile I to
            wszystkie elementy graficzne co będą na stronie żeby nie przesadzić.
            wink
            • afortunada Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:21
              Zia, ale jaki sens ma wybieranie teraz tych zdjęć, skoro jeszcze nie dostałaś od
              fotografa wszystkich?
              jeśli w drugiej turze przyjdą fajniejsze, to znowu będziemy wybierać? ;P
              • zia86 Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:25
                Z tej wybierzemy jedno, z następnej też jedno i potem z tych dwóch
                ostateczne. smile Tak żeby prościej było wybrać.
      • lillyth Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:18
        zdjęcie 3 podoba mi się najbardziej, ale na nim to ty jesteś gwiazdą, a strona ma być o waszym ślubie. dlatego jestem za 1 - obojga jest was tu po równo, jest romantycznie i komponuje się z klimatem wesela.
        • lillyth Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:20
          choć, jeśli maja być elementy fuksji i granatu na stronie to czarno-biało
          zdjęcie lepiej by pasowało...
          • panna_de_moll Re: Zdjęcia głosujemy. :) 24.08.10, 22:39
            Zdjęcie nr 3.
            Pozostawić przepiękną prawą stronę, na drugiej mogłyby
            gęsto "przycupnąć: motylki.
            • listopadowka2008bis Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 00:08
              glosuje na 3 smile
              od patrzenia na nr 1 oczy mnie bola - chyba te kolory cos nie tak smile
              a na fotce nr 2 Ty masz nienaturalnie wykrzywiona noge, a narzeczony glupawa
              mine smile (mowie to ja, specjalistka od 'niewychodzenia' na zdjeciach smile Na fotce
              nr 3 wygladacie bardzo rock'n'roll smile)))))))) dla mnie czad smile
              • joanka-r Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 10:10
                Zdjecie nr 1 jest po prostu prześwietlone i tyle.
                • zia86 Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 10:14
                  Ono takie miało być, było robione w złotą godzinę. smile
              • wioletku Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 11:20
                Ja też głosuję na zdjęcie nr 3, najbardziej naturalne i będzie pasować nawet do
                najdziwniejszych zestawień kolorystycznych smile
                • wioletku Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 11:26
                  Zia widziałaś? vimeo.com/13987793
                  Nie wiem dlaczego od razu skojarzyło mi się z Wami smile
                  • zia86 Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 11:32
                    Widziałam pięknie. smile Jesteś drugą osobą która mi to dzisiaj podsyła,
                    powiedzcie dziewczyny czemu wam się to tak z nami kojarzy, bo ja nie
                    wiem? wink
                    Ani ja nie będę tak ładną PM ani nie będziemy mieć aż tak ładnego
                    wesela.
                    • wioletku Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 12:06
                      Bo jest bajkowe i śliczne. I fantastycznie zrealizowane i perfekcyjnie
                      przygotowane. I najważniejsze - główni bohaterowie są w sobie bardzo zakochani smile
                      • next_exit Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 12:51
                        Dziewczyna z filmiku nazywa się Coco Rocha i jest modelką z USA, a wesele odbylo
                        sie w zamku nad Loarą - weszłam na jej bloga smile
      • bourlesque Re: Zdjęcia głosujemy. :) 25.08.10, 18:05
        to i ja sie wypowiem smile

        Zdecydowanie 3 smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka