Dodaj do ulubionych

przyjecie weselne - problem, co byscie zrobily?

22.09.10, 13:22
Szczerze nie wiem czy tak naprawde ktos moglby mi pomoc, raczej pisze to wszystko zeby sie wygadac, ale bardzo licze na jakas dyskusje za, przeciw itp. Po prostu chcialabym z kims na ten temat pogadac smile

Problem jest nastepujacy. Powoli zaczynamy rozmawiac na temat slubu. Moj facet nalega na zorganizowanie przyjecia weselnego, tzn nie samego wesela, tylko uroczystej kolacji w gronie rodziny i najblizszych znajomych. Szczerze powiedziawszy, ja najchetniej poszlabym do urzedu, podpisala papierek i koniec. Przyjecia, biale suknie itp to nie moja bajka, raczej najszczesliwsza bym byla gdyby pare dni po urzadzic ognisko dla znajomych i posmazyc sobie kielbaski tongue_out Ogolem wszelkie formalne spotkania zawsze spotykaja i beda sie spotykac z moja niechecia. Niestety moj facet takiej opinii nie podziela i chcialby miec choc kolacje dla rodziny. Pomyslalam ze ok, przelkne to, przeboleje jakos poszukiwania sukni slubnej i przebijanie sie przez cala ta organizacje zeby go uszczesliwic. Ale.... najwiekszy problem lezy w tym ze mieszkamy poza granicami Polski. Z jednej strony takie przyjecie byloby nam o wiele lepiej urzadzic tutaj, bo jestesmy na miejscu, wszystko mozna zalatwic osobiscie, niestety wiem ze w takim wypadku na przyjecie przyjechaliby jedynie moi rodzice sad Kochani dziadkowie (z ktorymi sie wychowywalam) ze wzgledu na stan zdrowia zostaliby w domu, rowniez ciocia, z ktora jestem bardzo zwiazana najprawdopodobniej by z nimi zostala, bo pomaga nad ich opieka. I nie potrafie tego zaakceptowac, ze nie dosc ze musialabym wlozyc wysilek w organizacje niechcianego przyjecia to na dodatek zabraklo by na nim najblizszych mi osob. Z drugiej strony gdybysmy przyjecie urzadzili w Polsce, podobna sytuacja bylaby u mojego faceta - przyjechaliby jedynie rodzice, jego siostry maja 3 i 2 dzieci i zakup biletow dla calej rodziny calkowicie podobno odpada, babcia tez schorowana.

I tak szczerze, to teraz ucinam kazda rozmowe na ten temat, bo nie widze mozliwosci kompromisu (poza kompletnym brakiem przyjecia, ale to raczej nie kompromis dla mojego...) i jak na razie odechcialo mi sie w ogole calego tego malzenstwa itd. Czy ktos ma jakies pomysly na rozwiazanie jakos tej sytuacji tak by wszyscy byli w miare zadowoleni?

Dziekuje za wszystkie opinie smile
Obserwuj wątek
    • szosty.bieg Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 13:27
      mój pomysł:

      weźcie ślub w Pl, będą wszyscy z Twojej strony + rodzice narzeczonego.
      Po powrocie do siebie zróbcie tam kolację, gdzie będą wszyscy najważniejsi dla narzeczonego i Twoi rodzice niech pojadą z Wami.
      • pihlajanmarja Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 13:39
        Tez o tym myslalam (tyle ze w druga strone, bo w PL tyle jest formalnosci ze slubem, ze wyglada na to ze musialabym przyjezdzac 3 razy zeby wszystko zalatwic 1.- umowienie slubu i spotkanie w USC, 2 - sam slub, 3 - wymiana dokumentow). Myslalam ze slub tu, a w PL wtedy przyjecie, ale to wlasnie sie mojemu nie podoba, bo on chce zeby jego rodzina byla na przyjeciu. Ale chyba ostatecznie jak nic lepszego nie wymyslimy to bede musiala przebolec te wszystkie przygotowania w Polsce i wlasnie tam wziac slub. W sumie niby tez zaproponowal ze mozna 2 przyjecia, ale kurcze to tez bez sensu bo jedno przyjecie by bylo na 10 osob a drugie na 20....
        • szosty.bieg Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 13:43
          a kościelny w ogóle nie wchodzi w grę??
          bo jeśli ewentualnie to można tak:

          najpierw ślub cywilny tam + kolacja - wszystkie formalności, wymiany załatwisz tam gdzie jesteś.
          Później kościelny w Pl z Twoją rodziną, z kolacją lub bez, jak wolisz.
          • pihlajanmarja Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 13:57
            To byloby idealne rozwiazanie, ale koscielny nie wchodzi w gre.

            W sumie teraz jak tak mysle to zaczynam sie zastanawiac czy nie warto by bylo porozmawiac z jego siostrami i zaproponowac ze wynajme duzy dom w Polsce na tydzien i ze wtedy beda mogli sobie tu pobyc na wakacjach (czyli ze w sumie kupno biletow by im sie bardziej oplacalo bo to jakby taka ich inwestycja w wakacje). I w ogole jak to wyglada z ich strony. Tylko troche sie boje ze to nieco nietaktowne, bo to jakby sie pytac czy maja kase na przyjazd. Nie wiem czy wypada, szczegolnie ze nie mam z nimi bliskich kontaktow. Szosty.bieg - myslisz ze warto zapytac czy to nieuprzejme? Bo z jednej strony to mogloby rozwiazac nasz problem, z drugiej glupio je stawiac w takiem pozycji ze w sumie ze wzgledu na ich finanse mamy problem z organizacja tego wszystkiego (tzn boje sie zeby tak sie nie poczuly)
            • szosty.bieg Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 14:09
              ale Ty chcesz za ten dom zapłacić, a oni byliby tylko gośćmi - przyjazd na ich koszt i partycypowanie w kosztach utrzymania? Jeśli tak to wszystko ok. Jeśli oni mieliby zapłacić za dom to... no może być różnie. Zależy skąd oni są? Dla wielu nacji opłacanie sobie noclegów jest na porządku dziennym, a dla innych to nie do przyjęcia.

              Wydaje mi się, że Twój narzeczony powinien wybadać sytuację, a później ewentualnie razem byście to zaproszenie wystosowali.

              Z organizacją samego wesela nie powinnaś mieć wielkich trudności. Może rodzice czy znajomi zrobią rozeznanie wśród lokali, ktoś poleci kwiaciarnię, fryzjera itp, a Ty potem mailowo lub telefonicznie dogadasz szczegóły. Gorzej z dokumentami ale często też urzędnicy potrafią spojrzeć przychylnym okiem i np. uda Ci się zgrać wszystkie terminy żebyś smile nie musiała kilkakrotnie jeździć smile
              • pihlajanmarja Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 14:53
                Oczywiscie ze bym oplacila, to by byla taka forma "przekupstwa" zeby przyjechali big_grin
                Tutaj nikt nie robi ceregieli ze slubu, nic sie gosciom nie zalatwia, za nic sie nie placi, dlatego tez jezeli komus jest daleko/drogo to nie przyjezdza i nikt z tego dramatu nie robi. Jednak skoro moj facet chce by cala jego rodzina to wlasnie to moglby byc jakis sposob na nich big_grin
                Z drugiej strony boje sie ze przez to ze wszyscy tu sami sobie, przez taka propozycje ludzie sie moga zle poczuc bo to tak jakbysmy im powiedzieli, wiemy ze Was nie za bardzo stac wiec my sie dolozymy. Tutaj tak jest, ze wlasnie kazdy sobie sam powinien za wszystko placic. Dzieciaki wyprowadzaja sie z domu w wieku 18 lat i pracuja i studiuja zeby na siebie zarobic, wszyscy staraja sie byc jak najbardziej niezalezni, dlatego boje sie ze moze to byc odebrane jako "policzek". Mojemu jeszcze nie mowilam o tym pomysle, ale juz go widze - oburzy sie ze przeciez kazdy sobie sam big_grin No ale sprobuje bo jak na raze taka opcja mi sie najbardziej podoba
                • szosty.bieg Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 15:00
                  Wiesz, zależy jeszcze jacy to są ludzie. Jak normalni to możesz powiedzieć, że w Pl jest taka tradycja, że jak gości się z daleka zaprasza to funduje się im noclegi - no sama wiesz smile i że choć nie robisz tradycyjnego polskiego wesela chcesz jakąś tam namiastkę zachować. Nie sądzę, że wtedy pomyśleliby, że Wy uważacie, że ich nie stać.
                  Narzeczonemu też powiedz, że w Pl robi się śluby i wesela w stronach młodej, że chcesz właśnie polskie obyczaje wprowadzić smile
        • pinkmonkey Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 13:58
          >>umowienie slubu i spotkanie w USC

          dokumenty można załatwić w konsulacie lub ambasadzie, nie musisz specjalnie przyjeżdzać.
          • pihlajanmarja Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 14:45
            Dziekuje smile To by przynajmniej bylo jakies ulatwienie, nie wiedzialam ze mozna ta czesc zalatwic w ambasadzie
    • agata_abbott Re: przyjecie weselne - problem, co byscie zrobil 22.09.10, 13:49
      Skoro nie masz żadnego argumentu w stylu "nie mamy kasy", to argument "nie, bo nie lubię przyjęć" raczej nie przejdziesmile Uroczyste przyjęcie dla rodziny i znajomych da się bez problemu zorganizować zdalnie - namierzasz restaurację (chociaż tutaj warto ją dokładniej sprawdzić, poszukać opinii), kontaktujesz się, ustalasz szczegóły i robisz przelew. Tak naprawdę cała organizacja sprawi Ci tyle kłopotu, ile sama sobie wygenerujesz - bo szczerze mówiąc wszystkie te winietki i inne duperelki nie są niezbędnesmile Suknię/sukienkę kupujesz sobie tam gdzie mieszkasz i po prostu z nią przyjeżdżasz. Umalować możesz się sama, możesz też pójść do salonu i Ci to zrobią. Fotograf? Jeśli musisz, załatwisz przez internet/telefon. W każdym razie moja rada - zorganizuj to przyjęcie, ale bez niepotrzebnego spinania sięsmile
      A ognisko dla znajomych też można zorganizowaćsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka