brytf-anna
17.02.11, 11:45
Witam Dziewczyny (bo chyba mamy tu głównie dziewczyny?

)
Przyszedł czas na mój wątek, na który decyduję się z kilku powodów. Po pierwsze - uważam Wasze rady za nieocenione - i mimo, że nie wezmę pewnie wszystkich pod uwagę, wiedzcie, że są dla mnie ważne

Po drugie - będzie to moje miejsce do zebrania planów i inspiracji "do kupy".
Nie zamierzam konkurować z Naszą Zią, bo i czasu mam dużo mniej, i pomysłów, i prawdopodobnie pieniędzy

ale podoba mi się stylistyka american wedding, chociaż z tego co widzę, ciężko o taki efekt w naszym kraju... z różnych przyczyn.
Co już mamy? Fotografów - pozytywnie zakręconą parę
2xfoto - zajrzyjcie do ich portfolio - urzekła mnie żurnalowa estetyka, jasne kolory i pomysły. Mamy też wymyślona moją sukienkę, którą prawdopodobnie uszyję. Mam pomysł na kolory przewodnie - czekoladowy, beżowy i turkus tiffany blue. Mamy ustalone obrączki - tu była lekka wojna, bo ja nie noszę żółtego złota, ale w końcu przekonałam się do klasycznych, żółtych, półokrągłych - moja 3,5 mm, Jego - 4 mm. U jubilera u którego wybieraliśmy zostaliśmy poinformowani, że w ramach serwisu możemy co jakiś czas zmieniać ich powierzchnię z minimalnym ubytkiem materiału - na początek weźmiemy chyba satynowane - jak się zniszczą - wypolerujemy. Mam też wstępne pomysły na zaproszenia i winietki, chociaż wiem, że to jeszcze nie pora

No i mamy datę - 6 sierpnia 2011, ale na 90%, bo...
Nie mamy - sali. To moja największa bolączka, bo aby wszystko wyglądało tak jak sobie wymarzyłam, nie może to być pierwszy lepszy dom weselny z kasetonami na suficie, śliską terakotą i kolumienkami, ze ścianami w kolorze brzoskwini albo karminu i krzesłami konferencyjnymi owiniętymi pokrowcem... a takich niestety nie brakuje. Wesele planujemy na 110 - 140 osób w Warszawie lub okolicy. Od tygodnia poszukuję czegoś z potencjałem - na przykład wysokiego, jasnego wnętrza, całego w bieli, najlepiej z parkietem, a nie płytkami, w stulu
Domu Pod Aniołami, albo półotwartej, "namiotowej" sali jak ta w
Krasnodworze. Zastanawiałam się też nad troszkę pałacowymi wnętrzami jak
Villa Julianna albo
Klub Bankowca. Niestety, zostało nam pół roku i okazało się to bardzo niedużo - wszystkie te sale są już pozajmowane... Dlatego liczę się z tym, że będę musiała dopasować koncepcję do sali.
Poniżej wklejam to, co mi się wymarzyło (mam nadzieję, że mi się uda

)
Paleta:
Sukienka w stylu lat 50.:
może troszkę zmodyfikowana w tę stronę:
zaproszenia - coś zabawnego, np:
obrączki:
na razie tyle - czekam na opinie i pozdrawiam!