Dodaj do ulubionych

Zia86 wychodzi za mąż 8

    • asia.102 Re: przez litość nie wspomnę o zamkach i dworach 25.03.11, 10:44
      mirmunn napisała:

      > w okolicy
      > 2 zamki - Zwłaszcza Korzkiew - dziki exclusiv
      > Paczółtowice z polami golfowymi
      > Paszkówka -super dziczyzna
      >
      > cienko....

      To może od razu hmmm.... Wawel,co?
      • hotya Re: przez litość nie wspomnę o zamkach i dworach 25.03.11, 13:24
        Bo Wawel to ostatnio na zupełnie inne uroczystości się łapie ;P
    • zoselin1987 Księga gości 25.03.11, 10:44
      zia, księga zbyt 'toporna'. W ogóle nie pasuje do koncepcji...moim zdaniem.
      Nie mówiąc o tym,że mogłaś wynaleźć coś ładniejszego wink
      • karola1008 Re: Księga gości 25.03.11, 14:07
        Zia, ksiega jest po prostu brzydka, kieliszki-paskudne, a wieszaki i miseczka to, moim zdaniem, totalnie bezsensowne gadżety. No, ale jak Emily miała... Nawiasem mówiąc z opisu ślubu i wesela Emily oraz dni poprzedzajacych te wydarzenia, zapamiętałam to, że o jakąś duperelę wsiadła na męża jak na łysą kobyłę. Trendsetterka.
        • karola1008 Re: Księga gości 25.03.11, 14:09
          A sorki, zapomniałam dodać. Te zabawne zdjęcia to sympatyczny pomysł, jak goście będą mieli cheć na taką zabawę to naprawdę może być mnóstwo fajnych zdjęć.
        • zia86 Re: Księga gości 25.03.11, 14:20
          Ja uważam, że fajne ale naprawdę nic się nie stanie jak one będą. smile Będą na kilku zdjęciach i zostaną na pamiątkę, nie kosztują majątku a mi sprawią frajdę. A miseczkę wdziałam na żywo i wiem, że jest bardzo ładna i fajnie potem wygląda w domu. smile
          • khumbamelala Re: Księga gości 25.03.11, 15:19
            Zia, może napisałaś już a ja przegapiłam, ale po co wam te skorupy skoro na obrączki macie mieć kwiatowe poduszeczki?
            • zia86 Re: Księga gości 25.03.11, 15:23
              Bo poduszeczka jest na ślub dopiero a miseczka na wcześniejsze przygotowania i jako elemebt zdjęć. smile
              • lili-2008 Re: Księga gości 26.03.11, 17:59
                Po przeczytaniu tego posta miałam na ustach zwrot "o, ja pier....niczę".
                Totalne wariactwo, większego nie jestem w stanie sobie wyobrazic...
                • zia86 Re: Księga gości 26.03.11, 18:04
                  Teraz brzmi jak wariactwo, ale na zdjęciach będzie wyglądać ładnie. smile Ja uwielbiam zdjęcia detali i chce żeby wszystko było ładnie dobrane również na nich.
                  • lili-2008 Re: Księga gości 26.03.11, 18:26
                    Zabawne, że w ogóle nie kumasz tego, co chciałam przekazac.
                    A może żałosne bardziej? Nie wiem sama.
                    • zia86 Re: Księga gości 26.03.11, 18:38
                      Tak wiem, uważasz, że jest to absolutnie niepotrzebne i nie trzeba sobie takimi rzeczami zawracać głowy i kupować drobiazgów tylko po to żeby było do jednego czy dwóch zdjęć, co wyraziłaś dużo bardziej dosadnie niż ja teraz.
                      Wszystko wiem, tylko mam po prostu inne zdanie. smile
                      • spicy_orange Re: Księga gości 26.03.11, 19:00
                        > Tak wiem, uważasz, że jest to absolutnie niepotrzebne i nie trzeba sobie takimi
                        > rzeczami zawracać głowy i kupować drobiazgów tylko po to żeby było do jednego
                        > czy dwóch zdjęć, co wyraziłaś dużo bardziej dosadnie niż ja teraz.
                        > Wszystko wiem, tylko mam po prostu inne zdanie. smile

                        Zia, ale to co innego, kiedy fotograf na weselu i podczas przygotowań cyknie zdjęcia detali które na ślubie bo tworzą ślub a co innego jak kupuje się detale SPECJALNIE do zdjęć, mimo, że te detale nie są detalami ślubu tylko elementem zaplanowanych ładnych zdjęć, które ze ślubem nie mają nic wspólnego (miseczka, wieszaki)
                        • zia86 Re: Księga gości 26.03.11, 19:04
                          Ja to odbieram inaczej. Wiadomo, że sukienka byłaby na wieszaku więc ja wolę żeby nie był to jakiś wieszak z przypadku a nasz, tak samo jak zamówilibyśmy miseczkę na pamiątkę. smile
    • zia86 Re: Księga gości 25.03.11, 15:07
      Dzięki. smile Podobają mi się te z wstążeczkami ale nie wiem czy nie są za proste trochę.
      • mirmunn Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o info:) 25.03.11, 16:10
        które sale w Andel's wybrałaś?
        Sądzac po ilości atrakcji, wesele będzie sie odbywać w kilku?
        Ciekawi mnie, czy tylko piętro, czy też na parterze?
        Jedną salę pamiętam dobrze- ta białasmile biel - kwestia gustu, dla mnie ona była przytłaczająca, i moi goście zginęliby w tym ogromie (było ich znacznie mniej)
        • zia86 Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 16:22
          Tak te na górze. smile Wszystkie. wink
          Gości mamy około 100 więc myślę, że na pewno nie zginą. W sali tej co się ją z tych trzech łączy będzie sala jadalna, w foyer będzie sala taneczna a ta osobna sala tam po lewej to będzie lounge.
          U nas ta biel będzie fajna bo przy naszych dekoracjach jakby sala była jeszcze kolorowa to byłaby masakra. wink
          • mirmunn Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 16:26
            a nie kusił Cię parter?
            • zia86 Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 16:30
              Nie bo po pierwsze, bardziej podobał mi się układ sal na górze, poza tym wolałam białe ściany, bo wiedziałam, że nie będę mogła mieć czerwonego w kolorach przewodnich a na dole są czerwone, no i za mała była ta sala dla naszych gości.
              • mirmunn Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 16:36
                bar nie jest znów aż tak mały
                no tak, coś za coś
                ale za to cały Kraków by Was oglądałsmile
                ten tłumek sunący do galerii...
                i te fajne podesty...
                • zia86 Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 16:41
                  Wolelibyśmy jednak żeby nie. wink
                  • mirmunn Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 17:00
                    no co ty, cała Polska i cały net Cię zna, zdjęcia i opisy w sieci hulają, a ty się ludziom przez szybki nie pokażesz?
                    skąd ta zmiana nastawienia?
                    przecież to lubisz, nie? ten poklask, polemiki, zainteresowanie mas...
                    chyba, że to marketing szeptany

                    a propos, kto jest Waszym cukiernikiem?
                    • zia86 Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 25.03.11, 17:48
                      Nie, no co ty. smile Ja zaczęłam pisać tutaj po prostu, bo nie miałam pojęcia jak się organizuje ślub i wesele i tak piszę do dzisiaj. smile
                      • mirmunn ok, jak uważasz:) 25.03.11, 17:53
                        > Nie, no co ty. smile Ja zaczęłam pisać tutaj po prostu, bo nie miałam pojęcia jak
                        > się organizuje ślub i wesele i tak piszę do dzisiaj. smile

                        whatever

                        jakich krakowskich cukierników sprawdzaliście?
                        i co o nich sądzisz?
                        jestem ciekawa, bo akurat słodki bufet autentycznie mi się podoba
                        i warzywny też:0 żebym iw wyszła na łasucha, hihi
                        • mirmunn nie wyszła na łasucha:) sorki za literówkę 25.03.11, 17:54
                        • zia86 Re: ok, jak uważasz:) 25.03.11, 18:00
                          Mamy od cukierni Kasia. smile Spodobali nam się na targach bardzo, wiedzieli co od nich chcemy jako jedyna cukiernia z tych, które się tam wystawiali. Poszliśmy na degustacje, było pysznie więc nie szukaliśmy dalej. smile
                          • mirmunn to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 18:22
                            nie znam tej Kasi w ogóle, gdzie to jest?
                            • zia86 Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 19:01
                              Na Kazimierzu. smile Szukaliśmy najpierw cukierni na targach, bo założyłam, że znajdę tam kogoś kto ma pojęcie o cukierniczych nowinkach ślubnych i znalazłam. smile
                              • mirmunn Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 19:06
                                ach, to na Bożego Ciała bodajże (o ile pamiętam)?
                                straaaasznie przeciętne smakowo, ale trzeba przyznać, że wizualnie się wyrobili - nie poznałabymsmile
                                tylko torty takie "przaśne" trochę, jeśli chodzi o dekorację, ale miniaturki ładne

                                zdecydowanie wolę Consonni - te ich intensywnne smakismile
                                • zia86 Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 19:09
                                  No czy ja wiem, nam smakowało bardzo. smile Consonni znam z dobrych ciasteczek ale nie wiem czy mogliby zrobić taki bufet dla nas. Poza tym Kasia nam odpowiada i pod względem ogarnięcia nowości(sami nawet parę rzeczy zaproponowali, co rzadko się zdarza) i pod względem wizualnym i pod względem smaku, byliśmy już na kilku degustacjach różnych produktów, które będą na naszym bufecie słodkim. smile
                                  • zia86 Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 19:12
                                    Ja nie mówię, że to jest jedyna dobra cukiernia w Krakowie ale którąś trzeba wybrać. smile
                                  • mirmunn Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 19:21
                                    zia86 napisała:

                                    Consonni znam z dobrych ciasteczek ale nie wiem czy mogliby zrobić taki bufet dla nas.

                                    Oj, to chyba nie znasz Consonni smile

                                    "ciasteczek" czyli jak sądzę masz na myśli herbatniki?

                                    gubisz się w krakowskich szczegółach, kochanie... tak jak z miejscami i hotelami...

                                    na stronie internetowej Consonni, którą zapewne sprawdziłaś, jest tylko baaaaaaaardzo mały fragment ich ofertysmile zwłaszcza na przyjęcia

                                    mam takie wrażenie, że czerpiesz wiedzę z tego, co można zobaczyć w necie i najzwyczajniej w świecie uprawiasz ślubny marketing

                                    zaznaczam, że nie odnoszę się do Twoich wyborów, tylko brakuje mi wiarygodnych szczegółów - wszystko z netu, z zagranicy...
                                    a filmik na Floriańskiej każdy może nakręcić i wrócić gdziekolwiek pociągiem, bo do dworca blisko...
                                    • kati_p Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 25.03.11, 22:27
                                      ale się czepiasz. Co do Consonni. Mam tę cukiernię koło domu. Ciężko coś spróbować, bo ilekroć tam wejdę to prawie niczego nie ma, chleba nie ma, pączków nie ma, ... widać, że jest to popularna firma mimo bardzo wysokich cen, ciastka świetne, owsiane, precle na słodko- super. Pączki dorwałam chyba 2 lata temu i były obleśne, może wina w tym, że kupiłam je w tłusty czwartek i wtedy wszędzie są wstrętne.
                                      Kupiłam kiedyś tort w Consonni Narzeczonemu na urodziny i był na dobrym poziomie, ale nie powiedziałabym, że jakiś niebiańsko pyszny czy lepszy od 'Kasi'.
                                      Każdy ma prawo dokonać wyboru cukierni, np monikapers jest wielką fanką Buczka- to dopiero w głowie mi się nie mieści, ale jak jej smakuje, to z bogiem! Niech zajada buczkowe smakołyki.
                                      • mirmunn nie czepiam się 26.03.11, 14:45
                                        nie czepiam się consonni, tylko wiarygodności - zero szczegółów, jakby wszystko w necie widziała, Andel's też
                                        • lvivianka Re: nie czepiam się 26.03.11, 15:04
                                          bzdury i steki teorii spiskowych, juz sie naprawde tych wszystkich rzeczy czytac nie da
                                          kiedys ten watek byl jeszcze o tyle ciekawy, ze mozna bylo cos doradzic, zobaczyc jakies inne pomysly, a teraz nagonka i klepanie circa 600 postow na temat tego, ze slub humanistyczny jest be i ze zia nie istnieje
                                          nie wszystkie pomysly Zia przypadaja mi do gustu, ale naprawde niekiedy to juz na to forum sie wchodzic nie chce, bo z foum slub i wesele zmienilo sie w forum 'teorie spiskowe i go'n get zia'
                                          pewnie nic do nie da, mirmunn, ale:
                                          -andels znam bardzo dobrze i moge Cie zapewnic, ze opis Zia zgadza sie z rzeczywistoscia - choc sama tego hotelu bym nie wybrala, to jednak rozumiem, ze komus moze odpowiadac
                                          -cukiernia Kasia ma akurat bardzo fajne slodycze, ktore osobiscie konsumowalam i stad nie dziwie sie jej wyborowi
                                          • angazetka Re: nie czepiam się 26.03.11, 15:52
                                            > kiedys ten watek byl jeszcze o tyle ciekawy, ze mozna bylo cos doradzic, zobacz
                                            > yc jakies inne pomysly, a teraz nagonka i klepanie circa 600 postow na temat te
                                            > go, ze slub humanistyczny jest be i ze zia nie istnieje

                                            A dla mnie ten wątek stracił cały "urok" w momencie, kiedy okazało się, że to wszystko są przygotowania do ślubu, który nie jest ślubem.
                                            • gazeta_mi_placi Re: nie czepiam się 26.03.11, 19:50
                                              Ślub cywilny to też ślub Angazetko, chyba że jesteś katolickim oszołomem dla którego ślub cywilny to nie ślub.
                                              • angazetka Re: nie czepiam się 27.03.11, 00:05
                                                Nie rżnij głupa, wesele nie będzie po slubie cywilnym, tylko po... zabawie w ślub.
                                              • karola1008 Re: nie czepiam się 28.03.11, 08:13
                                                gazeta_mi_placi napisała:

                                                > Ślub cywilny to też ślub Angazetko, chyba że jesteś katolickim oszołomem dla kt
                                                > órego ślub cywilny to nie ślub.

                                                Angazetka jako katolicki oszołom, ahahahahaha, dobre. To piszę ja, Karola, katolicki oszołom, dla którego jednakowoż ślub cywilny to prawdziwy ślub i który osobiście był na kilku pięknych i wzruszajacych uroczystościach cywilnych. Problem polega na tym, że Zia prawdopodobnie będzie nie będzie świętować zawarcia ślubu cywilnego. Swój ślub cywilny Zia określa mianem "zarejestrowania związku".
                                        • zia86 Re: nie czepiam się 26.03.11, 16:22
                                          Mirmunn oczywiście widziałam w necie. wink Odsyłam do wątków z początkowymi numerkami, tam jest wszystko o wyborze sali, jak roztrząsaliśmy plusy, minusy, jeździliśmy itd. Pełne relacje. smile
                                          Andel'sa oczywiście wirtualnie widziałam a w trailerze, który był realizowany m.in. w restauracji tego hotelu to nasze sobowtóry były. wink
                                          • mirmunn Re: nie czepiam się 26.03.11, 16:25
                                            zia86 napisała:

                                            Odsyłam do wątków z początkowymi numer
                                            > kami, tam jest wszystko o wyborze sali, jak roztrząsaliśmy plusy, minusy, jeźdz
                                            > iliśmy itd. Pełne relacje. smile

                                            aż taką masochistką nie jestemsmile
                                    • zia86 Re: to nie byliście w Consonni? mniam:) 26.03.11, 11:29
                                      Naprawdę nie muszę znać wszystkich cukierni w Krakowie zwłaszcza jak nie są cukiernią stricte ślubną. wink Pamiętam, że kiedyś kupowałam tam jakieś ciasteczka i tyle jestem w stanie o tej cukierni powiedzieć.
                                      Tak jak powiedziałam zaczęliśmy poszukiwania od targów i jeśli tam nie znaleźli odpowiedniej cukierni, to szukalibyśmy dalej rozszerzając zasięg, ale ponieważ znaleźliśmy to aż tak resztą się nie interesowałam. Ja jeszcze na samym początku przygotowań z Wentzlem słodkim się kontaktowałam pamiętam, bo mieliśmy mieć taki tort koronką, bo jeszcze wtedy mieliśmy mieć wesele w Paszkówce, to mi tej koronki prawie miesiąc szukali ale znaleźli. A potem jeszcze sprawdzałam Blikle, bo miał fajną ofertę bankietówek ale to też miało być do Paszkówki. Kilka cukierni poznałam, z Michalskimi też rozmawiałam ale ktoś mi tutaj odradził pamiętam.
                    • spicy_orange Re: Zia,nie śledzę sprawy od początku, proszę o i 26.03.11, 09:33
                      jak Zia wybierała sale na wesele to jeszcze nie było ani tłumu widzów ani setek forumek ani takiej pompy-weź to pod uwagę wink
      • madziorek889 Re: Księga gości 25.03.11, 19:49
        czasem proste są najlepsze bo eleganckie a nie kiczowate. niestety musiałam wkleić linko bo nie umiem wklejać zdjęć zresztą było ich sporo ale mam mocne postanowienie poprawy nauczę sięsmile
        • spicy_orange Re: Księga gości 26.03.11, 09:37
          chyba ktos wyciął bo nie widzę nic. Co do księgi to myślałam, że będzie zgrana motywem z zaproszeniami i STD, o ja głupia wink
          • aretahebanowska Re: Księga gości 26.03.11, 09:44
            Ale za to do smoka pasuje.
          • zia86 Re: Księga gości 26.03.11, 11:25
            My też tak myśleliśmy i pewnie się skończy jakimś indywidualnym projektem, co nie znaczy, że nie można najpierw przeglądnąć normalną ofertę. smile
            • spicy_orange Re: Księga gości 26.03.11, 11:52
              > My też tak myśleliśmy i pewnie się skończy jakimś indywidualnym projektem, co n
              > ie znaczy, że nie można najpierw przeglądnąć normalną ofertę. smile

              pytanie tylko:
              1. po co kombinować z oglądaniem rzeczy w necie, skoro będziecie mieć fajną poligrafię i księga powinna być jej częścią?
              2. po co znów indywidualny projekt? Znaczy jakaś pracownia poligraficzna dostanie wasze STD i poligrafię z Ceci i będzie miała się maksymalnie wpasować w konwencję z księgą?

              Zia, ja tego nie widzę zupełnie sad czy Ceci nie mogło wam za dopłata dorzucić księgi? Wasz monogram, napis "księga gości" czcionką z zaproszenia, wdzięczny motylek na zawijasku i już piękna księga gotowa. Czy oni wcale nie mają tego w ofercie i nie zrobiliby wyjątku, czy koszta tak kosmiczne?
              • zia86 Re: Księga gości 26.03.11, 12:13
                Spicy nie mają w ofercie i koszta kosmiczne. Tak że szukamy alternatyw.
    • sangrita Zabawa w skojarzenia 25.03.11, 20:30
      Widziałam wczoraj zakład pogrzebowy, który reklamował się na oknie, że ma "memory consultants". I kid you not.

      Czy przez ostatnie trzy dni ominęły mnie jakieś gwałtowne zwroty akcji?
    • marina111 MAM POMYSŁ! 25.03.11, 22:30
      Mam taką propozycje: Skoro ślubu nie ma a jest impreza to znaczy ze bez sensu Zia siedzisz na tym forum. To jest forum dla ludzi którzy organizują ślub i wesele albo dla ludzi który maja to za soba i dzielą się radami. A ty robisz duzą impreze poprostu czyli takie urodziny mozna powiedziec. Proponuje zatem abyś przeniosła watek na forum urodzinowe albo imprezowe. Nikt nei będzie się w tej imprezie kontelkstu ślubnego i nie bedzie krytykował. Bo To co organizujesz to naprade fajna impreza i jako urodzinowa wielu ludzi ja zaakceptuje a moze nawet pochwali.
      • mundurowa Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 08:20
        zaraz zaraz, nie czytałam przez kilka mc forum wracam i nie wiem o co chodzi. może mi tak w skrócie wyjaśnić..... jak to slubu nie będzie?
        • q_fla Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 08:35
          Ślub będzie, ale nie w kościele i nie w USC (podobno na razie), będzie ślub humanistyczny - nie wiadomo jeszcze gdzie, ale podobno konsultantki Zii wynalazły milion wolnych terminów i miejsc na tę imprezę na 3 mies przed terminem ślubu.
          Poprawin tyż nie będzie.
          Na tapecie jest teraz wybór spersonalizaowanych wieszaków na suknie ślubne i garnitur, spersonalizowanych kieliszków, spersonalizowanej miseczki na obrączki, spersonalizowanej księgi pamiątkowej gości.
          Coś niedawno przebąkiwała o wycieczce po suknię ślubną, tym razem do Mediolanu.
          • z_plus_z A gdzie wyjazd do Brna? 26.03.11, 10:20
            Przypominam, że przed Barceloną miał być wyjazd do Brna, po ubrania dla orszaku. Chyba też coś się nie do końca udało...
            • spicy_orange Re: A gdzie wyjazd do Brna? 26.03.11, 10:30
              ty wysłałaś wiadomość a ja nie mogę-dostałam jakiś limit postów na wątek? wink
            • zia86 Re: A gdzie wyjazd do Brna? 26.03.11, 11:19
              Wyjazd do Brna miał być po sukienkę JP, nieuważnie śledzicie wątek. wink Sukienki dla dziewczyn już się szyją i są świetne, a chłopaków niedługo zrobimy.
      • zia86 Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 11:29
        Marina a skąd ty masz informacje, że ślubu nie będzie? Ślub jak najbardziej będzie. smile
        • angazetka Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 11:47
          Nie udawaj, że nie wiesz, o co jej chodzi wink
        • agata_abbott Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 11:48
          Inscenizacja ślubu będziesmile
          • mundurowa Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 13:13
            a ten ślub humanistyczny to ma jakiś oddźwięk w sensie prawnym?
            • spicy_orange Re: MAM POMYSŁ! 26.03.11, 13:17
              w zeszły weekend powstało o tym co najmniej 600 postów big_grin ślub ma skutki prawne tylko wtedy kiedy się go bierze w obecności urzędnika państwowego. Tu będzie jakiś członek akademii humanistycznej który udzieli błogosławieństwa w dodatku za 3 stówki. Potem/Przedtem państwo Ziostwo wezmą ślub przed urzędnikiem i wtedy będzie legalny i oficjalny.

              ps. pewnie ten ślub będzie zanotowany w tym towarzystwie humanistycznym, tak jak ślub kościelny jest wpisywany w księgę parafialną
        • marina111 Re: MAM POMYSŁ! 27.03.11, 20:29
          Zia przeciez ślub humanistyczny to przedstawienie a nie ślub. To nie ma nic wspolnego ze slubem. Ja wsystko rozumiem ale to co ty tam bedziesz odgrywac to jest atrakcja dla gości, taki teatrzyk, cos nowego czego jeszcze nie spotkali.

          Po za tym po co Ci konsultantki skoro w 3 miesiace nie mogą coi załatwić normalnego slubu w plenerze. Take głupoty to sama bym Ci zorganizowała i to napewno połowe taniej
    • asiu_3 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 14:27
      Mniej znaczy wiecej.
      • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 15:33
        juz po raz kolejny próbuję odpowiedzieć na wiadomość która w między czasie zostaje usunięta. Mariolka dziś szaleje uncertain
        • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 15:35
          A co takiego chcesz napisać, że wszystkie działa artyleryjskie są na Twoje posty skierowane? Może coś o Sz....ce? Bo ten temat ostatnio strasznie tną. wink
          • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 15:39
            to niemnie wycinają - odpisuję na jakiś post a jak chcę wysłać odpowiedź to mi piszą załóż nowy wątek big_grin post na który odpowiadam znika (za każdym razem inny) i nie da się dodac odpowiedzi na niego, bo go nie ma. Nie doczytałam się niczego niestosownego w tych postach,co by motywowało ich usunięcie. Hm
        • mariolkawalczywkisielu Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 16:28
          spicy, wybacz, ale ostatnio pojawiają się nowe nicki dość mocno ze sobą "związane" i prowadzą tutaj spamerskie "prowokatorskie" dialogi wink

          -
          • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 16:40
            jak pierwszy raz dostałam komunikat: wiadomość nie może być wysłana, załóż nowy watek, to zgłupiałam OCB, przecież jeszcze tysiąc postów wejdzie big_grin no ale, skoro jest tak mówisz, to ok wink
    • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 15:34
      A co z zaproszeniami dla forumek? wink

      Przypominam, że zdeklarowałaś kiedyś, iż każda osoba udzielająca się w wątku zostanie osobiście zaproszona na ślub. W obliczu rezygnacji z ogólnodostępnego miejsca (kościół), chyba nie będzie Ci dane dotrzymać jeszcze jednej obietnicy.
      • mirmunn miejsce jest jak najbardziej ogólnodostępne:) 26.03.11, 16:16
        przecież koło Andel's i GK jest taaaaaaaaaaaaki wielki ogólnodostępny plac, gdzie można sobie grzecznie stanąć i zobaczyć całą ... uroczystość z zewnątrz (eufemizm: , nie uzywam wcale określenia związanego z Bożym Narodzeniem, ani tym bardziej ze spektaklem pod kopułą namiotu, bo znów mnie wytną, jak wczoraj 5 razy).
        • zia86 Re: miejsce jest jak najbardziej ogólnodostępne:) 26.03.11, 16:18
          Ale jaką uroczystość? Bo jeśli nasze wesele, to nie widać z placu nic co się dzieje na piętrze. wink
          • mirmunn Re: miejsce jest jak najbardziej ogólnodostępne:) 26.03.11, 16:23
            wiesz, do doznania szoku zapewne wystarczyłby sam widok "orszaku" - jakoś do środka dostać się musicie - chyba, że planujesz teleportację lub podkopsmile.
            • zia86 Re: miejsce jest jak najbardziej ogólnodostępne:) 26.03.11, 16:28
              Tak oczywiście, będziemy wychodzić normalnie ale nie wiem czemu ktoś miałby doznać szoku. smile
        • z_plus_z Re: miejsce jest jak najbardziej ogólnodostępne:) 26.03.11, 16:22
          Ale nie podczas humanistycznej "ceremonii zaślubin" (och, jaki wspaniały zwrot!).
          • zia86 Re: miejsce jest jak najbardziej ogólnodostępne:) 26.03.11, 16:24
            Ale ceremonia zaślubin nie odbędzie się w hotelu. Jednak to miejsce, które wybraliśmy też jest dość duże, trochę trzeba co prawda dojechać ale jeśli ktoś ma ochotę to nie będzie to problem. tongue_out wink
            • mirmunn to co odbędzie się w hotelu, bo się pogubiłam?:) 26.03.11, 16:27
              • zia86 Re: to co odbędzie się w hotelu, bo się pogubiłam 26.03.11, 16:29
                No wesele będzie w hotelu. Absolutnie wszystko zostaje takie jak na początku tego wątku oprócz miejsca i formy ślubu. smile
                • monikapers Re: to co odbędzie się w hotelu, bo się pogubiłam 26.03.11, 16:42
                  nie zarzekaj sie tak, do tego dnia jeszcze 4 m-ce, WSZYSTKO moze sie zdarzyc....
                  • zia86 Re: to co odbędzie się w hotelu, bo się pogubiłam 26.03.11, 16:46
                    Odbędzie się, spokojnie. smile
            • mirmunn obstawiam Skałki Twardowskiego 26.03.11, 16:29
              woda jest,
              można od razu zakończyć ceremonięsmile
              gdyby Wielki Plan nie wypalił
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 16:20
        Wszystko w swoim czasie. smile
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 17:07
      Wszystko płynie w dobrą stronę, choć może będę miała dla Was kolejną niespodziankę. wink Mamy już miejsce na ślub, wszystko dograne, czekamy już tylko na podpisanie umowy. smile
      A jeśli chodzi o dalszą część detali to zamówiłam dzisiaj rzeczy do słodkiego bufetu, rożki, patyczki i papilotki. Zamówiłam też próbkę pudełeczka na podziękowania żeby zobaczyć wielkość, bo może by było ok i wszystko byłoby w jednym stylu. smile Motyle są wycinane laserowo, co ładnie nawiązuje do stylu poligrafii. A właśnie apropo's poligrafii, to mamy już finalny projekt, dzisiaj poszły tylko zmiany dotyczące miejsca ceremonii i dwóch literówek, jak to zrobią to może klepać i ruszy produkcja. big_grin
      • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 17:30
        > choć może będę miała dla Was kolejną niespodziankę. wink

        Znowu z czegoś rezygnujesz? Na co tym razem padło? Obstawiam coś z importu, o ile cokolwiek jeszcze zostało.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 26.03.11, 17:32
          Nie rezygnuje z niczego. smile
    • zia86 Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 18:10
      Udało mi się znaleźć chyba idealną sukienkę dla dziewczynki sypiącej kwiatki. smile Jak Wam się podoba?
      https://joan-calabrese.fashionstylist.com/cj/tj-formal/joan-calabrese/joan-calabrese-flower-girl-dress-110305.jpg
      • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 18:19
        Zia, nie zapomniałaś aby, że już nie bierzesz ślubu w kościele? wink
        • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 18:25
          Nie zapomniałam, ale nie rozumiem jaki to ma związek? Dziewczynki sypać kwiatki mogą tylko w kościele, czy co? wink
          • mundurowa czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 18:43

            A więc spytam jeszcze raz, czemu nie będzie ślubu kościelnego?
            Może tym razem moje zapytanie nie zostanie skasowane
            • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 18:49
              Polecam przeczytanie poprzedniego 1000 postów. wink W wielkim skrócie doszliśmy do wniosku, że nie jest to odpowiedni moment, nasze wątpliwości co do wiary zamiast mijać to się nasilają, zmieniły nam się też pewne ustalenia, które mieliśmy na początku(np. dotyczące dzieci i rodzice też zmienili zdanie), wszystko to spowodowało, że odłożyliśmy decyzje o ślubie kościelnym.
              • mundurowa Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 18:55
                no to zaraz zaraz, ja już nic nie rozumiem. jak się nie możecie dogadać to po co w takim razie ślub?
                • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:02
                  Ale my się jak najbardziej dogadaliśmy, po prostu zmieniły nam się niektóre poglądy i jak najbardziej też dogadaliśmy się co do zmiany.
              • aretahebanowska Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:03
                zmieniły nam się też pewne ustalenia, które mieliśmy
                > na początku(np. dotyczące dzieci i rodzice też zmienili zdanie), wszystko to s
                > powodowało, że odłożyliśmy decyzje o ślubie kościelnym.
                A co rodzice mają do gadania, jeśli chodzi o dzieci?
                • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:05
                  My zmieniliśmy zdanie co do dzieci a rodzice co do ślubu. smile
                  • semihora Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:08
                    zia86 napisała:

                    > My zmieniliśmy zdanie co do dzieci a rodzice co do ślubu. smile

                    Będę wścibska, ale mnie zaintrygowałaś. Mogłabyś rozwinąć tę wypowiedź?
                    • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:31
                      Przykro mi ale nie mogłabym, nie jest to tematem tego wątku a ja nie chce kolejnej dyskusji na 1000 postów. smile
                  • lili-2008 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:10
                    Och, jacy wszyscy w tym ziowym świecie zmienni są. Co prawda, podobno tylko krowa zdania nie zmienia, ale to taki przedziwny zbieg okoliczności, że to aż niesamowite.
                    A co rodzice mają do rodzaju ślubu? I DLACZEGO zmienili zdanie???
                    Hm?
                  • aretahebanowska Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:10
                    Mam nadzieję, że ustaliliście, że ich mieć nie będziecie, bo to by było (dla tych dzieci) prawdziwe nieszczęście.
                    • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:28
                      Areta nieładnie jest tak mówić, chodzi mi o wychowanie dzieci.
                      • aretahebanowska Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:42
                        A dlaczego? Uważasz, że nadajecie się i Ty, i Twój "przyszły" mąż na rodziców? Jak trochę zmądrzejesz to zmienię zdanie. Jak na razie, czarno to widzę.
                        • sangrita Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:46
                          Oj Areta, żeby tylko ludzie dojrzali, odpowiedzialni i rozsądni mieli się rozmnażać, to rasa ludzka by wymarła w przeciągu trzech pokoleń...
                          • aretahebanowska Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:48
                            Ja akurat o tym wiem, ale są jednostki wybitne, o których z góry wiadomo, że za dzieci nie powinny się brać. Dobrze by mieli tego świadomość.
                        • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:47
                          Areta, tak uważam, że będziemy dobrymi rodzicami, choć nie planujemy dzieci teraz, dopiero za kilka lat.
                          • aretahebanowska Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:50
                            Czyli planujesz zmądrzeć? Ciekawe jak chcesz to zrobić. Minimum rozsądku trzeba mieć, żeby być dobrym rodzicem.
                    • gazeta_mi_placi Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:30
                      Przesadziłaś i to mocno...
                      • paniodawarii Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 10:41
                        a mnie się wydaje ze gazeta stara się ze wszystkich sił o zdobycie obiecanego zaproszenia na ten spektakl wink
                    • asiu_3 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 20:54
                      Takie teksty to juz przesada...
                      • aretahebanowska Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 00:25
                        Dyskusja na temat użycia dziecka do rzucania kwiatków (obcego dziecka) i ubrania tegoż dziecka w koszmarki wymyślone przez Zia, utwierdza mnie w przekonaniu, że mam rację. Dziecko to nie przedmiot, nie lalka, będąca elementem dekoracji pasującej do bajkowo-modernistycznej wizji świata.
                        • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 00:33
                          Oczywiście, że nie, ale dziecko chciało samo i to nie ja wyszłam z propozycją w tym momencie.
                          • angazetka Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 00:35
                            Dziecko samo chciało sypać kwiatki na ślubie obcych ludzi? O.O
                            • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 00:42
                              No a dla Was jakbyście miały 5 lat to nie byłaby frajda? Ja bym się tam bardzo cieszyła. wink Dziecko jest ogólnie bardzo odważne i rezolutne więc nie ma problemów. smile Poza tym rodzice przyjeżdżają z małą dzień wcześniej żeby się ze wszystkim oswoiła i żebyśmy my nie byli obcy.
                              • angazetka Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 00:47
                                Ja bym się nie cieszyła, nie lubiłam robić z siebie idiotki wink
                                Ale wiem, że są dzieci, które lubią takie akcje. Fascynuje mnie tylko, skąd temu dziecku taki pomysł do głowy przyszedł (mówimy o slubie obcych ludzi)...
                                • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 00:51
                                  Bo to bratanica mojej druhny.
                                  • angazetka Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 10:24
                                    Czytałam, że bratanica, ale nie wiem, co ma z tego wynikać wink Dziecko sypie kwiatki na wszystkich ślubach dalekich znajomych rodziców?
                                  • semihora Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 12:29

                                    > Bo to bratanica mojej druhny.

                                    Kto?! To teraz jestem zaskoczona i to porządnie. Czyli to jest obce dziecko, którego rodzice na imprezę nie są zaproszeni? I to dziecko samo z siebie wpadło na pomysł, żeby sypać kwiatuszki przed Zią? Nie wierzę...
                                    • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 13:41
                                      Rodzice są zaproszeni na ślub. Dziewczyny gdzie Wy widzicie problem i czego nie rozumiecie?
                                      Druhna rozmawia ze swoim bratem i bratową dość często, więc zapewne kiedyś w rozmowie pojawił się temat naszego ślubu i przygotowań, nie było mnie przy tej rozmowie ale gdzieś pewnie wyszedł temat dzieci, bo druhna wiedziała, że podoba nam się jak dzieci uczestniczą w takiej ceremonii, więc rodzice zapewne zaoferowali, że może ich dajmy na to Karolinka by sypała kwiatki, Karolinka ponieważ dzieckiem odważnym i bardzo rezolutnym jest z wielkim entuzjazmem na propozycje przystała a ja z równie wielkim entuzjazmem przystałam na propozycje druhny i znajomych rodziców. smile
                                • gazeta_mi_placi Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 15:23
                                  Ja jako dziecko pewnie bym nie chciała, ale moja siostra na przykład uwielbiała brać udział w takich akcjach jak występy, publiczne śpiewanie czy sypanie kwiatków właśnie. Dzieci są różne.
                              • semihora Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 12:24
                                > No a dla Was jakbyście miały 5 lat to nie byłaby frajda?

                                Dla mnie by nie była, ale jeśli ta dziewczynka chce, to czemu nie? Dla mnie już od dawna jest zbyt wiele grzybków w tym barszczu i sypiąca kwiatki dziewczynka to kolejny zbędny element, ale wiadomo - nie moja uroczystość, nie moja sprawa. Mam tylko jedną uwagę - przemyśl tę kieckę dla dziecka, jest zbyt wydumana i zbyt "dorosła". Pięciolatki są na ogół urocze same w sobie, a "opakowanie" powinno być dostosowane do wieku.
                        • karola1008 Re: czemu moje wątki są kasowane? 28.03.11, 08:35
                          aretahebanowska napisała:

                          > Dyskusja na temat użycia dziecka do rzucania kwiatków (obcego dziecka) i ubrani
                          > a tegoż dziecka w koszmarki wymyślone przez Zia, utwierdza mnie w przekonaniu,
                          > że mam rację. Dziecko to nie przedmiot, nie lalka, będąca elementem dekoracji p
                          > asującej do bajkowo-modernistycznej wizji świata.

                          Areta, oczywiście, że masz rację, co do wykorzystania dziecka w charakterze dekoracji na ślubie, ale poza tym to naprawdę weź 10 głębokich oddechów.
                • sangrita Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:39
                  > A co rodzice mają do gadania, jeśli chodzi o dzieci?

                  Fundamentalne pytanie: kto miałby na te dzieci łożyć? tongue_out
                  • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:42
                    Całe życie mi się wydawało, że to te osoby, które planują dzieci odpowiadają za ich wychowanie, w tym również zabezpieczenie finansowe. Oczywiście wszelką pomoc można przyjąć i nie jest to nic dziwnego, bo różne są sytuacje w życiu, ale główny obowiązek mają rodzice dzieci.
                    • sangrita Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:50
                      Moim zdaniem zupełnie słusznie Ci się wydawało (tylko wiesz, to implikuje, że Wy decyzje o dzieciach odkładacie na potem wink )
                      • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 19:56
                        Dokładnie, zawsze pisałam, że dzieci planujemy w okolicach 30. smile
                        • kati_p Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 21:35
                          30 sztuk? wink
                          • zia86 Re: czemu moje wątki są kasowane? 26.03.11, 22:12
                            Nie. wink 30 roku życia. smile
                      • paniodawarii Re: czemu moje wątki są kasowane? 27.03.11, 10:44
                        oj nie czepiajcie się.
                        Jak zia będzie miała dziecko to będzie nowy wątek o zorganizowaniu chrzcin, i tam też będzie wesoło smile
                        motyw przewodni, chrzciny humanistyczne, wybór pałacu, orszak chrzestnych, ubrania chrzestnych.
      • kitka20061 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:31
        OKROPNA!!! Jak ta starej ciotki. Chcesz zrobić z dziecka starą malutką. Wszystkie zdjęcia które ostatnio wklejasz (kieliszki, księga gości, sukienka) świadczą o Twoim totalnym braku gustu.
      • khumbamelala Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:42
        Zia, ta sukienka jest okropna.... sad
      • sangrita Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:43
        a kto ma te kwiatki sypać? bo kiedyś mi się chyba obiło o oczy, że dzieci nie zapraszacie?
        • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:48
          Sypać będzie bratanica jednej z druhen.
          • agata_abbott Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:49
            Ale serio? Obce dziecko ściągasz na ślub, żeby tylko mieć dziewczynkę do sypania kwiatów? Serio, teraz już jestem przekonana, że dla Ciebie jest to tylko inscenizacja...uncertain
            • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:51
              Obce to byłoby wynajęte, to jest "swoje". smile
              • agata_abbott Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:55
                Ale to nie jest dziecko z Twojej rodziny, nie znasz tego dziecka, a nawet jeśli znasz, to widziałaś je góra raz w życiu. Czyli obce.
                • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 21:00
                  No tak, ale jak już pisałam nasza rodzina jest bardzo mała. Poza tym to nie jest tak, że my ściągamy dziecko, jego rodzice to nasi dalsi znajomi, widzieliśmy się z nimi więcej niż raz w życiu i mieli czy tak czy tak dostać zaproszenie na ślub.
                  • agata_abbott Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 21:07
                    No ok, ale dziewczynka sypiąca kwiaty to nie jest jakiś mus.
                    • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 21:14
                      Nikt nie mówi, że to jest mus. Ale to akurat nasza druhna się zapytała, czy nie chcemy bo dziewczynka by chciała, a ponieważ i tak chcieliśmy to oczywiście dużo lepiej żeby to było "swoje" dziecko. smile
                      • agata_abbott Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 21:18
                        Ach, czyli rozważaliście jakieś "obce"? smile
              • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 00:11
                Tzn. dziecko i rodzice będą na całej imprezie?
            • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 15:21
              Nie każdy ma wśród najbliższego otoczenia małe dzieci.
              Ja na przykład najmłodsze dziecko jakie znam to 10-letnie.
      • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:43
        To będzie ktoś z rodziny?
      • khumbamelala Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:55
        Ale ok, może zacznijmy od tego: w jakim wieku jest ta dziewczynka?
        maluchy fajnie wyglądają w czymś tego typu:
        https://manolobrides.com/images/2009/05/purple-flower-girl-dresses.jpg
        https://dressestutor.com/wp-content/uploads/2009/08/flower-girl-dresses-300x300.jpg
        tu bardzo mi się podoba pomysł z wiankiem, o ile dziecko by się zgodziło go mieć wink
        https://www.pegeen.com/Images/GALLERY/Monthly-weddings/Nov-2008/euro-lilac-flower-girl-dresses.jpg
        no i jakbyś już musiała to też: wink
        https://www.foxnlily.com/images/lilac_long_wings_l.jpg
        • beatrix-kiddo Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:56
          Powiedz, że się wygłupiasz z motylem na tym ostatnim zdjęciu, no powieeeeeedz wink
          • khumbamelala Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:59
            big_grin
            jak google wypluło to nie mogłam się powstrzymać przed wklejeniem! smile
            • beatrix-kiddo Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:02
              Uważaj, bo Zia to jeszcze na poważnie weźmie wink
        • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 19:58
          Dziewczynka ma 5 latek.
          • khumbamelala Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:00
            To może zastanów się jeszcze chwilę, bo w tej Twojej propozycji będzie wyglądała jak stara-malutka (jak ktoś przede mną już to zauważył). No i czy nie lepsza by była kolorowa?
            • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:11
              Skoro tak uważacie, to jeszcze poszukam. smile Nie mamy we własnym otoczeniu żadnych dzieci, więc nie do końca się orientuje w miejscach gdzie można takie sukieneczki kupić. Chciałabym coś lekkiego, z takim "księżniczkowatym" dołem. Myślę, że jak najbardziej kolorowa wchodzi w grę, myślicie, że będzie lepsza?
              • kitka20061 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:18
                Tu nie chodzi gdzie można taką sukienkę kupić, tylko co Ci się podoba. Czy Ty doprawdy nie widzisz jak straszna dla 5 letniej dziewczynki jest ta sukienka? Zero w niej jakiegokolwiek wdzięku.
                • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:21
                  Ja uważam, że jest mocno przedobrzona przez dodatki i dlatego może dawać taki ciężki efekt, ale myślę, że mogłaby wyglądać lekko, dół mi się spodobał. smile
                  • dorothy_mills Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:37
                    Zia pamiętasz sukienki córeczek mojej siostry? polecam kupić podobne, tym bardziej w lipcu nie przesadzaj z halkami i falbanami, bo dziewczynce może być za gorąco wink
              • monikapers Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 23:14
                a personalizacja?
                a projektantki?
                one nie sa brane pod uwagę?
                sukieneczka MUSI przecież nawiązywać do twojej, a ty oczywiście musisz i ja 'poczuć'
                skoro wszystko włącznie z wieszakiem 'poczuwasz'
                • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 23:20
                  Ja pisałam tylko o poczuciu sukienki i to tylko swojej. wink Wiadomo, że dziecko nie będzie jeździło na przymiarki do Krakowa.
                  • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 00:16
                    Ale dlaczego musi mieć taką kieckę, jaką TY sobie wymyślisz?
              • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 00:08
                Czy to biedne dziecko nie ma rodziców? Bo wiesz, to rodzice ubierają pięciolatki wink
                • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 00:18
                  No jasne, ale taka sama sytuacja jak z druhnami tutaj występuje. Fanaberia PM - PM kupuje sukienkę. smile
                  • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 00:34
                    Ale miłoby było spytać młodą damę oraz jej rodziców o zdanie.
                    • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 00:40
                      W sprawie sukienki?Oczywiście, że pytałam, przesyłam też propozycje, rodzice wolą żebym ja coś znalazła dla młodej damy, bo oni nie mają czasu.
                  • joanka-r Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 23:06
                    ''No jasne, ale taka sama sytuacja jak z druhnami tutaj występuje. Fanaberia PM - PM kupuje sukienkę.
                    --''

                    zia ale tobie dzieci w ślubie przeszkadzają, bo hałasują i biegają?

                    ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
                    by Zia 86.
            • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:34
              Mnie również ta sukienka się nie podoba, nie pasuje do małej dziewczynki.
          • kitka20061 Re: Sukienka dla dziewczynki 26.03.11, 20:06
            5 lat i w sukience z babcinej szafy? Gdzie Ty bywasz Panno Światowa, skoro wygrzebujesz takie potworki i się nimi podniecasz?
      • 3-mamuska Re: Sukienka dla dziewczynki 27.03.11, 18:46
        zia86 napisała:

        > Udało mi się znaleźć chyba idealną sukienkę dla dziewczynki sypiącej kwiatki. :
        Myslalam ze u ciebie nie bedzie dzieci,na slubie.
    • beatrix-kiddo Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 18:43
      bo tak czytam ten wątek i - przepraszam, wiem, to tylko moje zdanie - ale to będzie tak wielki, niewyobrażalny kicz, że naprawdę, warto to zobaczyć.
      No przepraszam, Zia, ale każdy ma prawo mieć swoje zdanie smile
      • zia86 Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 18:45
        Oczywiście, każdy ma prawo do swojego zdania. smile Choć myślę, że do ostatecznej oceny trzeba się wstrzymać do czasu zdjęć. smile
        • z_plus_z Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:08
          A propos zdjęć: przegapiłam Twoje foty z "druhna party", bo już je w panice skasowałaś. Gdzie mogę je obejrzeć?
        • mirmunn Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:21
          o gustach, jak wiadomo, nie dyskutuje się,
          ale nigdy bym czegoś takiego nie zaplanowała dla siebie
          bałabym się, że dosłownie znikniemy (tzn. my - Para Młoda)
          i będziemy tylko kolejnym odfajkowanym punktem w zalewie winietek, sretek, spinek, kokardek, kieliszków, ........................................ motylków i innego badziewia

          a przecież to my mamy być najważniejsi
          my i nasi przyjaciele, goście
          a nie wieszaki i cała reszta
          • zia86 Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:29
            Uważam, że jak najbardziej się odnajdziemy w tym wszystkim. smile Przeglądnęłam mnóstwo zdjęć z takich nazwijmy to rozbudowanych ślubów i nigdy PM nie ginęła, bo to jej dzień i zginąć nie może. smile
            • mirmunn Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:36
              mnie chodziło raczej o uczucia i atmosferę, a nie o zdjęcia
              o luz i zabawę, a nie realizację z wywieszonym językiem kolejnych punktów
              a jak się coś pomyli, zepsuje, przekrzywi, ... to co?smile
              potniecie się?

              • zia86 Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:41
                Nie. smile Już to kilkukrotnie podkreślałam, że dlatego tak "wariujemy" przed żeby w trakcie nie musieć myśleć o szczegółach, o tym czy wszystko idzie tak jak ma iść itd. Chcemy żeby wszystko samo się robiło a my będziemy mogli się skupić na miłości i magicznym momencie przejścia. smile A właśnie jak coś się zepsuje to będziemy mogli powiedzieć, że nie wynikało to z naszego zaniedbania tylko tak musiało być i nie będziemy się tym przejmować.
                • mirmunn Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:54
                  wybacz, ale nie chce mi się wierzyć, ze osoba, która pół roku dobiera wstążki na krzesłach do koloru majtek itp przejdzie nad czymkolwiek do porządku dziennego, nie będzie mśleć o szczegółach i pogodzi się z losem, zwłaszcza jak coś sie sypnie
                  • zia86 Re: Ja bym chciała zobaczyć ślub Zia... 26.03.11, 19:59
                    Tak, ponieważ ja mam taki charakter, że dziele wszystko na etapy i potrafię to bardzo dobrze oddzielić. smile
                    • cashianna A ja dalej nie wiem 27.03.11, 01:46
                      miejsce na 'ślub' zaklepane i przygotowania dalej trwają. oznacza to, że powinnaś już znać odpowiedź na moje pytanie jak się bierze rozwód humanistyczny i gdzie i kto sprawdza fakt istnienia i ważności 'ślubu' humanistycznego w przypadku chęci wejścia w kolejny związek małżeński.
                      jeśli nadal nie wiesz to znaczy, że przygotowujesz się do 'ślubu' w 'obrządku', o którym nie masz pojęcia i nie wiesz jakie rodzi ewentualne skutki i następstwa. przed decyzją o jakimkolwiek ślubie dobrze takie rzeczy wiedzieć żeby nie budzić się z ręką w nocniku.
                      • sangrita Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 12:56
                        > jeśli nadal nie wiesz to znaczy, że przygotowujesz się do 'ślubu' w 'obrządku',
                        > o którym nie masz pojęcia i nie wiesz jakie rodzi ewentualne skutki i następst
                        > wa. przed decyzją o jakimkolwiek ślubie dobrze takie rzeczy wiedzieć żeby nie b
                        > udzić się z ręką w nocniku.

                        WTF?
                        Przecież nawet taka ciemna baba ze wsi, jak pisząca te słowa, wie doskonale, że ślub humanistyczny nie rodzi absolutnie żadnych skutków i następstw.
                        Tym bardziej powinni wiedzieć o tym państwo Ziostwo, dwoje studentów prawa podobno.
                        Z ręką w nocniku mogliby się obudzić (tfu tfu i w niemalowane) w wypadku jakiegoś nieszczęścia, które by się pojawiło przed wzięciem (czy jak to Zia mówi) "zarejestrowaniem" ślubu w normalny sposób.
                        ---
                        Ale tak swoją drogą też mnie kwestia rozwodu humanistycznego bardzo intryguje, bo Zia mnie tydzień temu przekonywała, że nie można mieć ślubu humanistycznego z dwoma osobami naraz. Otóż mym skromnym zdaniem można, a Zia nie potrafiła przedstawić kontrargumentów wink.
                        • cashianna Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:24
                          nie czytałaś moich poprzednich postów.
                          każdy ważny i uznawany przez państwo i społeczeństwo ślub ma 'wbudowane' powyższe czynniki. patrz: jest możliwość oficjalnej rezygnacji ze związku i ważny ślub blokuje możliwość zawierania innych bez uzyskania anulacji/rozwodu poprzedniego. tym czasem Zia przygotowuje się do ceremonii, która zaklina rzeczywistość a sama Zia nie ma pojęcia jak i z czym ten humanizm się je.
                          • sangrita Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:36
                            > każdy ważny i uznawany przez państwo i społeczeństwo ślub

                            A jak wszyscy doskonale wiemy, ślub humanistyczny nie jest ważny ani uznawany przez państwo i społeczeństwo.

                            Zia może i nie ma pojęcia, z czym humanizm się je, ale jakie to ma znaczenie, skoro to tylko teatrzyk?... Zresztą tego humanizmu się z niczym nie je, bo jakoś nie wydaje mi się, żeby to była poważana organizacja o jakimkolwiek znaczeniu w świecie. I tyle.
                            • zia86 Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:44
                              Sangrita jest to dość poważna organizacja, znana i bardzo prężnie rozwijająca się na całym świecie. smile Niektóre państwa już normalnie uznają ślub w tym nazwijmy to obrządku, Polska jeszcze nie ale mam nadzieje, że to się wkrótce zmieni.
                              • sangrita Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:50
                                Nie Zia, to się wkrótce nie zmieni, humaniści AFAIK udzielają ślubów parom homoseksualnym, a Twoje nadzieje tak prędko nie zmienią nam konstytucji.
                                Ale w takim razie to jak z rozwodami w tej znanej i prężnie rozwijającej się instytucji?
                                • zia86 Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:54
                                  No i podejrzewam, że to jest właśnie największa blokada, niestety.
                                  Co do kwestii formalnych to wszystko jest na stronie i faq. smile
                                  • sangrita Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 14:01
                                    > Co do kwestii formalnych to wszystko jest na stronie i faq. smile

                                    Nie ma. Chyba że wzrok mi się pogorszył? Zacytujesz?
                              • sangrita Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:57
                                A jeszcze btw poważnej organizacji prężnie rozwijającej się na całym świecie, obczaiłam, czy jest chociaż o nich artykuł na wiki. A i owszem, jest, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, w językach polski i esperanto wink. Cytuję za wiki: "[stowarzyszenie] powstało w oparciu o społeczność wirtualną zgromadzoną wokół portalu Racjonalista.pl". Końcówka .pl nie sugeruje światowego zasięgu ich działalności wink.
                              • aretahebanowska Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 13:59
                                Ty napisz poradnik - Jak w 5 minut stać się z katoliczki, humanistką. Trochę ponad tydzień temu rzucałaś się jak lwica, kiedy Ci zarzucano, że bierzecie ślub kościelny choć jesteście niewierzący. Było o naukach i o katolickim wychowywaniu dzieci. Nagle, pstryk. Jesteśmy humanistami, nauk nie ma, na katolickim wychowaniu nam nie zależy. Ja jestem ateistką. Nie chodzę do kościoła, nie uczestniczę w obrzędach. Katolickim wychowaniem dzieci zajmuje się mój mąż. On się zobowiązał i to jego sprawa. Ale ja jestem ateistką od kilkudziesięciu lat. Nie udawałam katoliczki. Ślub brałam z mężem w kościele, na jego prośbę, ale na moich warunkach. Nawet nie dopuszczałam myśli, że mogłabym udawać wierzącą. A Ty tak. Czym innym jest mieć wątpliwości i stopniowo odchodzić od wiary a zupełnie czym innym to, co Ty zrobiłaś. Ty nie jesteś ani nigdy nie byłaś, ani agnostyczką (z zacięciem teistycznym), ani humanistką (czy ateistką, jak zwał tak zwał). Ty jesteś po prostu bezrefleksyjną Zią, która będzie się ustawiać tak jak jej wygodnie. Wygodniej Ci teraz zrezygnować z kościelnego to będziesz teraz wmawiać wszystkim, że tak naprawdę to zawsze chciałaś "ślub" humanistyczny.
                                A ta organizacja zrzesza kogo? I jakie są podstawy filozoficzne, na których się opiera? Wydaje legitymacje? Zbiera składki? Wydaje dokumenty? Ma jakąś hierarchię? Pytam, bo nie wiem.
                                • bramstenga Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 15:05
                                  Było o naukach i o katolickim wychowywani
                                  > u dzieci.

                                  Plus wywody o zachowywaniu czystości przedmałżeńskiej...
                                  ~bramstenga
                                  • gazeta_mi_placi Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 15:25
                                    Z tego co widzę/słyszę o tych przedmałżeńskich naukach małżeńskich młode pary nie w ciąży stanowią zdecydowaną mniejszość do par spodziewających się już potomka...
                                    • bramstenga Re: A ja dalej nie wiem 27.03.11, 16:18
                                      A jak to się ma do osobiście deklarowanego zobowiązania Zia?
                                      ~bramstenga
                • mirmunn pożywiom, uwidim 27.03.11, 08:37
                  oby się wszystko udało, bo inaczej odwołacie imprezę w połowie, co?smile
                  tylko weźcie pod uwagę , że goście w liczbie 200 (czy może 100, bo się pogubiłam) już przytuptalismile
                  tak, jak odwołaliście ślub po dwuletnich korowodach - tu chodzi mi o kwestie organizacyjne, nie światopoglądowe
                  - po prostu, jeśli się planuje dużą uroczystość, to decyzje co do jej charakteru i formy: ślub/obrządek/darcie pierza/orgia/zlot motocyklowy - powinny zapaść na początku
                  przynajmniej wśród ludzi myślących

                  • sympatyczna1980 nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 14:16
                    czy to za Wasze pieniądze robi ślub? czy Wam coś z tego ubędzie jak będzie miała motyle, wstążki, druhny itd. ?

                    jeśli chce ślub humanistyczny to niech go robi, ich życie i ich sprawa.

                    przynajmniej w ciązy do ślubu nie idzie jak co niektóre...... i nie jest zakłamana świadomie rezygnując ze ślubu kościelnego.
                    • paniodawarii Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 14:33
                      po przeanalizowaniu wątku całego doszłam do wiekopomnych wniosków : wink
                      moim skromnym zdaniem, ślub kościelny będzie.
                      Poprostu tak żeście na nią najechały z tym kościołem, że on nie wierzący, że jak ona może itp, że dla świętego spokoju napisała wam że rezygnuje. Rezygnacja ze ślubu kościelnego odbyła się nadzwyczaj szybko, zia nie orientuje się wogóle w kwestii dokumentów potrzebnych do ślubu cywilnego, terminów itp. Wnoszę że jednak ślub kościelny będzie, już jest dawno zaklepany i wszelkie formalności zostały dawno załatwione.
                      Pewnie zija nie przypuszczała że wymysł o ślubie humanistycznym pociągnie za sobą aż tyle wątków, a może i przewidziała to i chciała tu "zaszumieć ", bo już motylki , orszaki i medilan spowszedniały.
                      wątek wciągnął mnie na maksa a moją faworytką jest spicy orange wink
                      • spicy_orange Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 14:38
                        faworytką do czego? będą jakieś nagrody? matkokochano, może dostanę to co zostanie z bufetu słodkiego? chociaż jak patrzę w lustro, to myślę, że może jednak bym nie chciała wink
                        • mirmunn Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 14:43
                          spicy_orange napisała:

                          > faworytką do czego? będą jakieś nagrody? matkokochano, może dostanę to co zosta
                          > nie z bufetu słodkiego?

                          nie łudź się kochaanie, nie dla plebsu bufet słodki sad
                          może jakiś rozdeptany motylek (sztuczny of course, nie jestem sadystka) na placu, to se weźmiemy
                          • bramstenga Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:09
                            > nie łudź się kochaanie, nie dla plebsu bufet słodki sad

                            I tu się mylisz, bo Zia z dużą swadą opisywała, jak to tym, co zostanie, pójdzie nakarmić mieszkańców pobliskiego dworca. A zatem żeby załapać się na słynne popsy i makaroniki, wystarczy skompletować odpowiednio przekonujący strój menela i we właściwym terminie zjawić się na peronie stacji Kraków Główny.
                            ~bramstenga
                            • zia86 Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:12
                              Nie trzeba kompletować stroju. smile Dla Was mogę specjalne paczki zrobić, z motylkiem. wink Ale myślę, że po prostu mogę poślubne przyjęcie zlot zorganizować za Wasze dwa lata pisania w wątku i wtedy zaproponować słodki poczęstunek. smile
                              Swoją drogą, to mówiłyście, że te słodycze są takie bee a teraz Wam się podobają. wink
                              • cashianna Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 17:47
                                ja na słodycze nigdy nie narzekałam. ba, dałam do zrozumienia, że na takim weselu chętnie zasiadłabym pomiędzy bufetem herbacianym i słodkim a potem konsultantki musiałyby szybko dźwig organizować żeby mnie wyciągnąć wink raz tylko stwierdziłam, że jak na wesele i alkohol to trochę za słodkie i za lukrowe.
                            • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:12
                              I co w tym złego? Wiele par w ogóle nie przejmuje się tym co stanie się z naddatkiem jedzenia na weselu, a ona pomyślała o innych.
                            • spicy_orange Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:25
                              to ja się nawet nie bardzo muszę wysilić -wystarczy że przyjadę prosto z budowy big_grin
                            • mirmunn po raz kolejny mea culpa- nieświadomam:) ci ja 27.03.11, 16:05
                              tyyyyyyyyle tu się wcześniej działo
                              dobra, to skupiam się na trenowaniu roli
                          • natalia7911 Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:22
                            Przejrzałam z ciekawością stronę racjonalista.pl i po pierwsze na stronie nie ma nic o tym, jak następuje WERYFIKACJA braku przeszkód do zawarcia małzeństwa w rozumieniu przepisów prawa (a humaniści deklarują, że w tym zakresie respektują przepisy KRiO), po drugie znalazłam coś takiego:

                            "Czy — jeżeli zdecydowalibyśmy się wziąć ślub humanistyczny — musimy być członkami PSR?

                            Nie ma takiej konieczności, choć wówczas przed ślubem rozmawiamy jeszcze na tematy światopoglądowe, aby ustalić, czy para jest zainteresowana ślubem humanistycznym tylko ze względu na możliwość kreowania indywidualnej formy, czy także z uwagi na jego treść ideową. Światopogląd zainteresowanych powinien być zgodny z tym, co rozumie się przez humanizm, najlepiej wyrażone w Manifeście Humanistycznym 2000 czy Deklaracji Amsterdamskiej z 2002."

                            W związku z powyższym moje pytanie: czy w ogóle i jeśli taki to kiedy zapoznaliście się z tekstem Manifestu lub Deklaracji i jak ich treść ma się do Waszego światopoglądu?



                            • zia86 Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:35
                              Zapoznałam się z Deklaracją i tymi prawami, które wyznają. Uważam, że są to bardzo uniwersalne wartości. Oni promują tolerancje, etykę, szczęście, wolność, wydaje mi się, że wartości, które powinny być bliskie każdemu człowiekowi. Ja od zawsze uważałam, że moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka, tak samo jak uważam, że każdy ma prawo do własnych poglądów, życia itd. i nie moją powinnością jest oceniać ani już tym bardziej dzielić ludzi na lepszych czy gorszych według tego w co wierzą i jakie maja poglądy(dopóki te poglądy nie są zabronione przez prawo). Natomiast mojemu narzeczonemu jest bardzo bliska koncepcja nauki jaką oni przedstawiają.
                        • gazeta_mi_placi Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:16
                          Może jakieś losowanie? Albo paczuszki dla pięciu najwięcej udzielających się w wątku forumowiczek.
                          • zia86 Re: nie rozumiem czemu tak się czepiacie Zia 27.03.11, 15:21
                            Największy problem by był z dostawą. wink
    • zia86 104 dni 27.03.11, 15:53
      W tym tygodniu stuknie nam 100. wink A zapowiada się bardzo ciekawie. smile We wtorek jedziemy z narzeczonym na pierwszy wybór garnituru, nie mogę się doczekać. smile Oprócz tego prawdopodobnie również we wtorek dwie kolejne druhny zobaczą swoje sukienki. A w środę kolejna przymiarka dziewczyn z poprzedniego tygodnia. W środę też jedziemy dopełnić formalności w miejscu ślubu. A i na ten tydzień zapowiedziano cukierniczą niespodziankę. wink
      A na przyszły tydzień mam nadzieje uda nam się w końcu wyrwać na zakupy i wreszcie będzie zamknięte to jak będziemy wyglądać w tym szczególnym dniu. big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: 104 dni 27.03.11, 16:07
        Z jakiej firmy garnitur?
        • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 16:11
          Garnitur szyjemy na miarę razem z dodatkami w pracowni krawieckiej J. Turbasy. smile
          • spicy_orange Re: 104 dni 27.03.11, 16:18
            > Garnitur szyjemy na miarę razem z dodatkami w pracowni krawieckiej J. Turbasy.

            nie znam tego pana, ale po obejrzeniu jego strony uważam ten wybór za bardzo obiecujący. pan twierdzi, że odpowiednio skrojonym odzieniem można optycznie odjąć 20 kg - zobaczymy, ocenimy smile

            ps. w tej pracowni jest więcej krawców czy pan T sam szyje?
            • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 16:29
              To jest bardzo stara i szanowana pracownia. Myślę, że to naprawdę świetny wybór. smile Wszelkie szczegóły techniczne zna nasza stylistka i ona się nimi zajmuje, my mamy się tylko stawić na wyborze i przymiarkach. smile
              • virgaaurea krawiec... 27.03.11, 16:37
                dziewczyny, ja sie nie znam, nie siedze w branzy, ale chyba pan T. nie zyje?
                jesli mowimy o tym samym, to on byl krawcem b. znanych ludzi, ale wydaje mi sie ze zmarl w zeszlym roku latem;
                wobec tego chyba nie moze sam szyc?
                garnitur bedzie raczej z pracowni zalozonej przez niego, ale nie od niego samego...
                • mirmunn tradycję kontynuje syn, pracownia działa 27.03.11, 16:41
                • spicy_orange Re: krawiec... 27.03.11, 16:42
                  a, faktycznie-znalazłam nekrolog sad to chyba on jest na zdjęciach na stronie pracowni, dlatego nie przyszło mi do głowy, że nie żyje..
          • mirmunn wreszcie coś z klasą 27.03.11, 16:35
            zia86 napisała:

            > Garnitur szyjemy na miarę razem z dodatkami w pracowni krawieckiej J. Turbasy.
            > smile

            no, wreszcie coś z klasą
            gratuluję wyboru
            serio
      • spicy_orange Re: 104 dni 27.03.11, 16:12
        Zapowiada się ciekawie wink czekam na fotki i relację ze wszystkich nowinek..

        > A na przyszły tydzień mam nadzieje uda nam się w końcu wyrwać na zakupy i wresz
        > cie będzie zamknięte to jak będziemy wyglądać w tym szczególnym dniu. big_grin

        lecicie do Mediolanu? Fajowo smile będzie relacja na żywo prosto z mediolańskich salonów i butików?
        • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 16:28
          Najpierw jeszcze raz za namową mojej stylistki i rodziców odwiedzimy butik Zienia(otworzył się nowy na Mokotowskiej wink) a potem Mediolan, po suknie i dodatki lub może po same dodatki. wink
          • spicy_orange Re: 104 dni 27.03.11, 16:37

            > a potem Mediolan, po suknie i dodatki
            > lub może po same dodatki. wink

            ... lub wcale nie Mediolan, bo skoro zrezygnujesz z Very, to po co wink

            ulala.. za namową rodziców powiadasz? oj co się tam musi dziać za kulisami, aż strach myśleć wink
            • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 16:39
              Mediolan na pewno. smile Chociażby dla samej przyjemności przymierzenia tych wszystkich ślicznych butów. wink Rodzice chcą być przy wyborze sukni(a wycieczka zagraniczna obojga w tym momencie absolutnie odpada) więc może akurat. smile
              • spicy_orange Re: 104 dni 27.03.11, 16:46
                > Rodzice chcą być przy wyborze sukni

                tzn. byc może zmienisz od dawna wybraną suknię tylko dlatego, że rodzice nie siedzieli z tobą przy kompie jak przeglądałaś stronki z kieckami i WYBRAŁAŚ Verę? Zaraz mnie tu Monika zaatakuje słowami: a nie mówiłam? ale jakoś to zniosę, bo muszę to powiedzieć: Zia, przeginasz z tymi abstrakcyjnymi historiami, naprawdę uncertain
                • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 16:51
                  Nie, po prostu odpowiedziałam na twoje pytanie dotyczące zakulisowych działań. smile Sprawdzam po prostu inne opcje przed ostatecznym zamówieniem, może się sprawdzą a może nie.
                  • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 16:54
                    Chce być po prostu na 100% pewna swoich wyborów zanim poruszę niebo i ziemie. smile
                    • sangrita Re: 104 dni 27.03.11, 17:07
                      > Chce być po prostu na 100% pewna swoich wyborów zanim poruszę niebo i ziemie.

                      Świetnie to brzmi w kontekście odwołania ślubu kościelnego szykowanego od dwóch lat na trzy miesiące przed terminem wink.
                      • zia86 Re: 104 dni 27.03.11, 17:14
                        No właśnie dlatego w tym kontekscie chce być pewna. smile
                • mirmunn cóż za fantazja 27.03.11, 16:55
                  właśnie, a w pracowni krawca tej klasy, co Turbasa rozmawia się z klientem osobiście, przynajmniej piewszy raz, bo trzeba go zobaczyć, zwłaszcza jak ma 40 kg nadwagi

                  i Zień - jak zauważyła bardziej zorientowana koleżanka

                  Zia przeleciała pewnie wujka Google i serwuje nam nowe fantasmagorie
                  coby zleceniodawcy z wyborczej jej zapłacili
                  ciekawe co będzie, jak w necie wyczyta, że robią śluby na Księzycu - pewnie tam zadzwoni
                  i nie omieszka oczywiscie poinformować na forum o zmianie lokalu

                  to wszystko nie może być prawdą
                  organizacyjnie takie głębokie zmiany są nie do przejścia - co z wpłatami, zaliczkami, terminami ? Stratą kasy? Nowymi teminami?- (mówię o zmianach podstawowych rzeczyy na 3 mce przed weselem)
                  • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:03
                    Nie jesteś od początku w wątku, więc powiem, że u Zienia byłam już dwa razy na przymiarkach i dziewczyny widziały zdjęcia z nich. smile Jest to od zawsze najpoważniejszy konkurent Very, nawet miałam taki okres kiedy spodobała mi się jego suknia i pytałam dziewczyny co wybrać.
                    Oczywiście, że trzeba być osobiście, dlatego będziemy we wtorek, jak już napisałam od początku.
                    Nie rozumiem za bardzo o jakich zmianach i zaliczkach mówisz?
                    • mirmunn Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:23
                      no wiesz, przy zamówieniach ślubnych umawia się terminy, a także wpłaca się z reguły zaliczki, taki zwyczaj
                      ale ty nie bierzesz ślubu prawda?

                      poza tym suknię- zwłaszcza w renomowanej pracowni, za granicą czy u projektanta - zamawia się i zaliczkuje wcześniej, ma nie na 3 mce przed ślubem (chyba, ze kupujesz od ręki gotowy model)
                      no chyba, ze jesteś przykładowo Beyonce, to wtedy szyją ci nocami w tydzień, żeby mieć reklamę

                      po prostu śledząc tę pisaninę, przyznam - pobieżnie, bo komu by się chciało przedzierać przez te posty, dochodzę do wniosku, ze zmian jest dużo i w kwestich istotnych i wątpię, aby normalni "dostawcy usług" ślubnych akceptowali takie fanaberie
                      i normalny człowiek tak się nie miota przez 3 lata
                      wniosek: zostałaś wynajęta, aby zareklamować szeroko pojęty rynek usług ślubnych czy tez konkretne firmy
                      bo wybierasz albo zagraniczne czyli do końca niesprawdzalne, albo mało znane

                      a w odpowiedzi na liczne ostatnio zarzuty forumek o brak gustu wyguglałaś sobie Turbasę (ta pracownia akurat reklamy nie potrzebuje)
                      a Zienia znasz z tv albo pudelka
                      • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:29
                        Mirmunn przeglądnij dokładnie wątki to wtedy wszystko ci się wyjaśni. smile O Turbasie pisałam daaawno temu już, mogę dokładnie przeglądnąć wątki jak chcesz i pokazać ci gdzie. U Zienia byłam dwa razy i masa dziewczyn, które widziały zdjęcia też to potwierdzi. Nie wiem czemu zagraniczna firma ma być niesprawdzalna, ale dużo forumek widziało też np. projekty zaproszeń z Ceci.
                        • angazetka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:33
                          Zia, ale co się nagle stało, że nie jesteś już pewna kiecki Very?
                          • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:39
                            Chodzi o to, że żeby ją zamówić to musiałabym bardzo zaryzykować z terminem odbioru, bo byłaby na styk i zanim podejmę tak duże ryzyko muszę być pewna czy nie ma jakiegoś bezpieczniejszego a równie fajnego rozwiązania.
                            • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:45
                              > Chodzi o to, że żeby ją zamówić to musiałabym bardzo zaryzykować z terminem odb
                              > ioru, bo byłaby na styk

                              przecież miałaś zamówioną kieckę VERY w Barcelonie-byłaby na czas, ale zmieniłaś lokalizację na Barcelonę bo lepszy dojazd i kiecka od razu w salonie do obejrzenia i przecież wszystko będzie dobrze.. a wychodzi że jednak nie jest dobrze-jest dramat!!!!


                              najpierw było wiele koncepcji, chaos i bajzel, potem z tego wyłoniła się jedna koncepcja która zaczęła mieć ręce nogi i kopyta a teraz sztandarowe pozycje z całej imprezy zaczynają odpadać-co weekend jedna, ja nie wiem Zia czy dziewczyny, które pisały o klapie roku nie miały racji-organizacyjna porażka sad
                              • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:57
                                Spicy, to nie jest takie proste wszystko. Suknia w Barcelonie mogła być zamówiona na 5 miesięcy przed, ale wtedy my nie byliśmy przygotowani na zapłacenie zadatku. Potem pieniążki miały nam przyjść wcześniej ale wszystko się przedłużyło nie z naszej winy. No więc szukaliśmy rozwiązania szybszego, panie konsultantki na spółę z panią styliską poruszyły niebo i ziemię żeby znaleźć coś co można zamówić szybciej i właśnie znaleźliśmy w Mediolanie, a teraz kasę już mamy ale czasu mało i musielibyśmy się właśnie zdecydować na dość kosztowną i ryzykowną opcje.
                                • aretahebanowska Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:43
                                  > Spicy, to nie jest takie proste wszystko. Suknia w Barcelonie mogła być zamówio
                                  > na na 5 miesięcy przed, ale wtedy my nie byliśmy przygotowani na zapłacenie zad
                                  > atku. Potem pieniążki miały nam przyjść wcześniej ale wszystko się przedłużyło
                                  > nie z naszej winy.
                                  Ale Ty chrzanisz głupoty. No, umarłam.
                                  JAK NIE MASZ KASY TO NIE ROBISZ - PROSTE.
                                  • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:48
                                    Areta są takie sytuacje, że można mieć kasę zakontraktowaną jakby i po prostu czekać na przelew, u nas właśnie była taka sytuacja, tylko ten przelew się przedłużył tak naprawdę z niczyjej winy.
                                    Skoro w takim razie takie proste to co zrobić w sytuacji kiedy kasa jest a nie można zrobić?
                                    • cashmere85 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:57
                                      Ale o co chodzi z czekaniem na pieniądze na suknię? Przecież rodzice mieli Ci ją kupić?
                                    • angazetka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:00
                                      Pojęcie "kasa jest" oznacza pieniądze, które masz, a nie te, które kiedyś otrzymasz.
                                    • magda.ogonk Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:20
                                      A Tata nie miał za sukienki płacić?
                                      • mohito86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:36
                                        oczywiście, że najpierw miała być suknia z Barcelony, potem z USA, potem z Mediolanu..a teraz skończy się na Zieniu (w wersji optymistyczna) lub na Madonnie (wersja realistyczna). I nie było by w tym nic złego Zia, gdybyś tak nie mąciła i nie próbowała nieudolnie manipulować faktami - raz mówisz, że macie pieniądze na wszystko, potem ciągle słyszymy historie o problemach z zapłatami zadatków i zaliczke, raz mówisz że płacisz za coś sama, potem że rodzice i tak w koło...Ponawiam pytanie lili- czy ty naprawdę masz forumki za bandę idiotek czy staruszek z demencją bo ja nie rozumiem w co ty grasz?
                                        dlaczego mam wrażenie, że żadnej Very, Zienia, Blahników, garnituru od Turbasy i innych tego typu lanserskich rzeczy nie będzie? hmmmm...
                                • lili-2008 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:54
                                  Ja cię kręcę... Jakie ty nam non stop brednie wciskasz.
                                  Z tego, co pamiętam - na suknię w Barcelonie był wpłacony zadatek. Sama pisałaś, że kasa nie przepadła, bo sukienka znalazła inną właścicielkę.
                                  Ponoć konsultantki znalazły lepszą opcję - suknia w salonie, w Twoim rozmiarze w Mediolanie. Teraz piszesz, że miałaby być szyta. Co jeszcze napiszesz, żeby bardziej zamącić?
                                  Szczęka opada, jak się czyta te wypociny. Myślisz, że na tym forum siedzą idiotki z alzheimerem?
                                  • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:14
                                    > Ja cię kręcę... Jakie ty nam non stop brednie wciskasz

                                    lili, z ciężkim sercem to czynię wink ale muszę wam przyznać rację. Do dzisiaj nie zdawałam sobie sprawy co takiego Zia robi nie tak, że jest odbierana tak a nie inaczej.. no i mnie olśniło-późno bo późno, ale jednak big_grin

                                    Bo to Ziu jest tak:

                                    od pewnego momentu (na początku rozmach był mniejszy) starasz się uchodzić za osobę dla której nie ma żadnych przeszkód, nic nie jest problemem, wszystko jest pod kontrolą, na każde pytanie masz wytłumaczenie, tak, jakbyś się wstydziła powiedzieć głośno: Ja Zia też miewam problemy z kasą i mogę nie sprostać temu co zaplanowałam..

                                    Najpierw pisałaś że była zaliczka na Barcelonę, potem że zrezygnowałaś bez poniesienia żadnych kosztów bo zaliczki nie było, potem że stylistka wzięła ta kieckę dla innej swojej klientki, potem że suknia z Mediolanu będzie lepsza ba od ręki i że to dlatego zrezygnowałaś z Barcelońskiej, a teraz się dowiadujemy, że kiecka z Barcelony nie wypaliła z braku płynności finansowej a ta z Mediolanu jest już teraz zbyt ryzykowna.

                                    Ziu droga Ziu, a wystarczyło abyś po wybraniu kiecki od Very napisała: dziewczyny, spłynęło na mnie błogosławieństwo, ale nie jest pewne na 100% czy wyrobię się z kasą na czas, bo kiecka jest dość kosztowna-trzymajcie kciuki. No i my byśmy trzymały. Jakbyś po perturbacjach Barcelońskich napisała wprost: dziewczyny, ratunku,jednak kasa nie dotarła na czas i rezerwacja w Barcelonie przepadła, to byśmy tu płakały z tobą i pocieszały, że coś się wymyśli, że na Barcelonie Vera się nie kończy itp itd... Ale nie, ty stawiasz siebie na pozycji: jak to ja nie mam, mnie nie stać, u mnie coś się wali? Nieee, przecież wszystko jest w porządku,a zmiana planów to dlatego że .... (i w miejscu kropek snujesz jakieś banialuki, musisz kręcić żeby zamaskować braki w budżecie). I po co to Ziu? Ty nam udowadniasz że wielbłąd to krowa, my tobie, że to raczej koza, a mogło być tak miło wink
                                    • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:53
                                      Spicy bo ja mam taki optymistyczny charakter, że wierzę do końca, że się uda. smile Poza tym staram się unikać w wątku tematów dotyczących pieniędzy bo sama doskonale wiesz co się dzieje. Jakbym napisała, że jest problem to od razu by się posypały na mnie gromy, że mogliśmy lepiej zaplanować albo nie rzucać się na coś na co nas nie stać itd. a w ogóle to jest jedna wielka mistyfikacja i od początku dajmy na to tej sukienki miało nie być. Poza tym wtedy nie wydawało mi się to w ogóle problemem, bo mieliśmy dość silne podstawy sądzić żeby, że nic się nie dzieje złego bo są inne opcje a pieniądze uzyskamy na czas.
                                      Teraz Wam piszę normalnie jak jest i że nie damy rady, po prostu niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć.
                                      • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:04
                                        > Spicy bo ja mam taki optymistyczny charakter, że wierzę do końca, że się uda. :

                                        no i bardzo dobrze, ponoć wiara góry przenosi wink

                                        > tku dajmy na to tej sukienki miało nie być. Poza tym wtedy nie wydawało mi się
                                        > to w ogóle problemem, bo mieliśmy dość silne podstawy sądzić żeby, że nic się n
                                        > ie dzieje złego

                                        i dlatego bezpieczniej jest gadać o tym co załatwiacie żeby marzenie o kiecce się spełniło, o zaklinaniu losu, o tym, że mimo problemów logistycznych patrzysz z optymizmem na rozwój sytuacji, a nie o tym że "mamy wszystko na 100% pod kontrolą, luzik" (ten co zbudował Titanica gadał tak samo a wiemy jak się skończyło)
                                        • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:15
                                          Spicy kiedy piszę, że mamy wszystko pod kontrolą to naprawdę tak jest, a kiedy nie to też piszę tak jak teraz. Może się zdarzyć tak, że nasza ostatnia opcja wypali i Vera jednak będzie, ale ponieważ może też się zdarzyć tak, że jej nie będzie a będzie jakaś inna suknia, to zanim napiszę post pt. mam suknie ślubną, chce żebyście wiedziały skąd taka a nie inna decyzja się wzięła, bo potem znowu będziecie mówić, że Wam czegoś nie napisałam i wprowadzam zamieszanie. Zawsze jak piszę o czymś to jest to prawda na dzień w którym to piszę ale ponieważ nasze przygotowania są bardzo dynamiczne, długie i piszę Wam o różnych koncepcjach wiele rzeczy może się zmienić. I to w jedną i drugą stronę, jakbyście mnie rok temu zapytały o zaproszenia z Ceci to powiedziałabym, że absolutnie nie ma szans, nie będzie, ale teraz okoliczności się zmieniły i są. Mówię normalnie została jedna opcja z sukienką na tak krótki okres czasu jaki pozostał do ślubu, może Vera będzie a może nie, nie jestem tego w stanie na dzień dzisiejszy stwierdzić. Bardzo bym chciała ale są rzeczy techniczne niezależne ode mnie. Jednak szukamy innych równie fajnych opcji i może się zdarzyć tak, że jakaś sukienka u Zienia zawróci mi tak w głowię, że nawet nie będę starała się tej Diany sprowadzić. Taka jest sytuacja na dzień dzisiejszy, co będzie za tydzień w temacie sukienki to nie wiem.
                                          • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:31
                                            > Spicy kiedy piszę, że mamy wszystko pod kontrolą to naprawdę tak jest, a kiedy
                                            > nie to też piszę tak jak teraz.

                                            Pozwól, że sprostuję mały błąd w twoim rozumowaniu:

                                            1. masz kieckę Very pod kontrolą ----> zaliczki popłacone, umowy na kieckę i dopasowanie przejechały się do obu stron i są podpisane LUB kasa na zaliczkę zdeponowana w banku (nie do ruszenia na inne wydatki, choćby się one waliły i paliły) i czekasz na umowę i sygnał, że zaliczkę można już wpłacać. Tutaj ta kontrola jest na 90% bo zawsze coś może nawalić w dystrybucji/produkcji, ale ewentualnie można się pochwalić na forum, że ma się kontrolę (w takiej sytuacji stosujemy znane stwierdzenie: SYTUACJA WYMKNĘŁA SIĘ SPOD KONTROLI)

                                            2. nie masz kiecki Very pod kontrolą -----> wiesz że będzie trzeba płacić zaliczkę i spodziewasz się wpływu jakiejś kasy na swoje konto, ale sama nie wiesz czy ta kasa będzie na czas czy 4 miesiące po czasie. W tej sytuacji nie masz prawa mówić że to jest pod kontrolą, bo nie masz wpływu na to co i kiedy wpłynie ci na konto. Nie ma kasy, nie ma rezerwacji, nie ma sukni-jaka tu kontrola? Pisanie, że załatwione i jest czarownie, jest grubo na wyrost.

                                            3. Kiedy coś miesiąc temu było POD KONTROLĄ, to nie miało prawa TERAZ nagle ni z gruchy ni z pietruchy NIE BYĆ POD KONTROLĄ.


                                            Może się zdarzyć tak, że nasza ostatnia opcja w
                                            > ypali i Vera jednak będzie

                                            to się z kolei nazywa MARZENIEM ŚCIĘTEJ GŁOWY lub POBOŻNYM ŻYCZENIEM. Lubię cię więc życzę ci tej Very, ale przyznaj przed samą sobą, że ona do tej pory nawet nie była w twoim zasięgu i oddala się, bo coś nawaliło w finansach.
                                            • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:38
                                              Spicy dla mnie w obu przypadkach jest to, że mam pod kontrolą. I nie było tak, że ja nie wiedziałam kiedy kasa będzie, ja miałam termin jej wpłynięcia na umowie napisany, dlatego nie miałam podstaw do twierdzenia, że coś się nie uda, bo wszystko było na papierze. Wiedziałam kiedy kasa wpłynie, dowiedziałam się ile wcześniej trzeba zamówić żeby było ok, termin wpłynięcia kasy był przed terminem zamówienia, zadzwoniliśmy do salonu suknia była do przymierzenia więc pozostało nam tylko czekać na tą przyjemniejszą część i dlatego moim zdaniem mogłam pisać, że wszystko jest pod kontrolą.
                                              • zoye Re: cóż za fantazja 28.03.11, 00:48
                                                "I nie było tak, że ja nie wiedziałam kiedy kasa będzie, ja miałam termin jej wpłynięcia na umowie napisany"

                                                a to ktoś kogo reklamowałaś się spóznił z zapłatą? wink
                                      • mohito86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:17
                                        zia86 napisała:

                                        > Spicy bo ja mam taki optymistyczny charakter, że wierzę do końca, że się uda. :
                                        > ) Poza tym staram się unikać w wątku tematów dotyczących pieniędzy bo sama dosk
                                        > onale wiesz co się dzieje. Jakbym napisała, że jest problem to od razu by się p
                                        > osypały na mnie gromy, że mogliśmy lepiej zaplanować albo nie rzucać się na coś
                                        > na co nas nie stać itd. a w ogóle to jest jedna wielka mistyfikacja i od począ
                                        > tku dajmy na to tej sukienki miało nie być. Poza tym wtedy nie wydawało mi się
                                        > to w ogóle problemem, bo mieliśmy dość silne podstawy sądzić żeby, że nic się n
                                        > ie dzieje złego bo są inne opcje a pieniądze uzyskamy na czas.
                                        > Teraz Wam piszę normalnie jak jest i że nie damy rady, po prostu niektórych rze
                                        > czy nie da się przeskoczyć

                                        o nie nie Zia - teraz chcesz cichaczem rakiem odejść od koncepcji udając, że przecież nic się nie stało. A tak się nie da - kłapałaś dziubkiem na lewo i prawo o Verze - jak o "Twoje" jedynej sukni, zapominając dodać, że jest "Twoja" tylko w sferze marzeń, bo Cię na nią najzwyczajniej w świecie nie stać w tym momencie. Teraz chcesz nam wmówić, że Very nie będzie bo to ryzykowne i czasu za mało - a co my Ci od tygodni tu wbijałyśmy do tej Twojej rudej (jeżeli choć to jest prawdą) główki - i Ty wtedy, że spoko nie ma problemów bo dopłacicie za ekspres i będzie na czas swobodnie. może zapisuj sobie na kartce co tutaj piszesz, bo nieźle już się gubisz smile
                                        • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:22
                                          I kto tutaj ma problem z przejściem do porządku dziennego nad jakimś planem, który nie wypalił? wink Do tej pory udowadniałyście mi, że to ja będę rozpaczać i nie wiadomo co jeszcze jak coś się nie uda na ślubie i weselu, a jak na razie to Wy macie z tym większy problem niż ja. wink
                                          Mohito pamiętam co myślałam i na tamten dzień w którym to pisałam tak dokładnie myślałam i nie miałam żadnych przesłanek żeby twierdzić, że będzie inaczej.
                                          • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:23
                                            Co pisałam miało być.
                                          • angazetka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:29
                                            > I kto tutaj ma problem z przejściem do porządku dziennego nad jakimś planem, kt
                                            > óry nie wypalił?

                                            Zła diagnoza. Mamy problem z tym, że codziennie sprzedajesz nam inną wersję rzeczywistości.
                                          • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:35
                                            > I kto tutaj ma problem z przejściem do porządku dziennego nad jakimś planem, kt
                                            > óry nie wypalił? wink

                                            Ziu, tylko ze wg twoich własnych słów Vera nie była jedynie PLANEM, ale stuprocentowym PEWNIKIEM. Jeśli plan nie wypala to nikt nie ma pretensji, każdy współczuje, że marzyłaś a marzenie odlatuje.. Ale jeśli zmieniasz coś co od zawsze przedstawiałaś jako filar wesela, opokę na której zbudujesz swój motylkowy ślub to wybacz, krytyka spada na twoją głowę całkiem zasłużenie.
                                            • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:45
                                              Spicy ja kilkakrotnie podkreślałam, że dopóki nie powiem tak jak z suknią weselną, że mam sukienkę to różnie może być ale na tamtą chwilę ta suknia była dla mnie pewnikiem, ba jakbyś mnie zapytała w czwartek czy będzie, to bym ci powiedziała, że jest pewnikiem, bo wtedy jedyną rzeczą jaka była niepewna to dzień wylotu do Mediolanu.
                                              • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:50
                                                > ba jakbyś mnie zapytała w czwartek czy będzie, to bym ci powiedz
                                                > iała, że jest pewnikiem, bo wtedy jedyną rzeczą jaka była niepewna to dzień wyl
                                                > otu do Mediolanu.

                                                a teraz w niedzielę 3 dni później znany jest dzień wylotu do Mediolanu więc sprawa powinna być jeszcze bardziej PEWNIKOWATA, a ty nagle zapuszczasz tekst że być może w Mediolanie tylko dodatki, bo kieca u Zienia. W kwestii dostępności sukienki w Mediolanie i kasy na nią nic się nie zmieniło (nic nie piszesz o tym) więc skąd teraz NAGLE taka ASEKURACJA?
                                                • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:02
                                                  Spicy z powodu tego, że w piątek pani stylistka rozmawiała z jedną z menadżerek Very w NY, która powiedziała, że nie są w stanie nas zapewnić czy sukienka będzie na czas, może być na styk, dlatego nie wierzymy w zapewnienia salonu, że zdąży ją sprowadzić.
                                                  • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:26
                                                    > Spicy z powodu tego, że w piątek pani stylistka rozmawiała z jedną z menadżerek
                                                    > Very w NY, która powiedziała, że nie są w stanie nas zapewnić czy sukienka będ
                                                    > zie na czas, może być na styk, dlatego nie wierzymy w zapewnienia salonu, że zd
                                                    > ąży ją sprowadzić.

                                                    co ty znów pleciesz o niu jorku? Przecież panie konsultantki znalazły tą suknię jako dostępną w salonie mediolańskim, w twoim rozmiarze, wiec jakie teraz sprowadzanie zaś?
                                                  • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:32
                                                    Tak ale jak się okazało w moim rozmiarze do przymierzenia a nie kupienia, jak mi nie wierzysz mogę ci maile wysłać ale są po włosku. wink Jednak oni mówili, że jak zamówimy to zrobią na 15 czerwca(co nawet pamiętam, że pisałam gdzieś w wątku), no ale okazało się, że teraz już za późno i zrobią na styk, lub po terminie o czym dowiedzieliśmy się rozmawiając z menadżerką Very w NY.
                                                    Ja wiem, że tych postów jest tysiące i sprawa się zmienia dynamicznie ale piszę Wam tak jak się zmienia i nie mam czasu ani nie widzę powodów żeby pisać Wam o każdym otrzymanym mailu, myślałam, że posty podsumowujące wystarczą.
                                                  • mirmunn no spicy, przecież wiadomo czemu pojawia się NY 27.03.11, 21:40
                                                    ty niedomyślna jesteś
                                                    KOBIETOOOO
                                                    przecież wczoraj dawali " Seks w wielkim mieście"
                                                    i była sesja Carrie w ślubnych kreacjach

                                                    no pomyśl trochę zanim znów głupoty popiszesz, nosmile

                                                  • zia86 Re: no spicy, przecież wiadomo czemu pojawia się 27.03.11, 21:41
                                                    A była, była, nawet widziałam kawałek. wink Swoją drogą suknie śliczne. smile
                                                  • mirmunn to którą zamówiłaś? 27.03.11, 21:47
                                                    tylko wiesz, one już trochę vintage będą
                                                    ale zawsze wtedy można się wycofać, bo "zapomniałaś", że to nie najnowsza kolekcja
                                                  • zia86 Re: to którą zamówiłaś? 27.03.11, 21:53
                                                    Zamówiłam suknie weselną, Pronovias model Fano, jeśli o to pytasz. smile
                                                • zoye Re: cóż za fantazja 28.03.11, 00:53
                                                  Bo Zia pomłu szykuje grunt, żeby napisać - Very nie będzie. Co by nie było, że znów tak nagle zmienia decyzję.
                                              • skorek Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:52

                                                Zia, czy ty bywasz na swojej stronie?
                                                bo jest strasznie zaspamowana i niestety przez to niebezpieczna, zdajesz sobie sprawe, że wchodząc tam mozna przez ciebie zawirusować sobie komputer ? twoi goście są w niebezpieczeństwie.
                                          • mohito86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:37
                                            zia86 napisała:

                                            > I kto tutaj ma problem z przejściem do porządku dziennego nad jakimś planem, kt
                                            > óry nie wypalił? wink Do tej pory udowadniałyście mi, że to ja będę rozpaczać i n
                                            > ie wiadomo co jeszcze jak coś się nie uda na ślubie i weselu, a jak na razie to
                                            > Wy macie z tym większy problem niż ja. wink
                                            > Mohito pamiętam co myślałam i na tamten dzień w którym to pisałam tak dokładnie
                                            > myślałam i nie miałam żadnych przesłanek żeby twierdzić, że będzie inaczej

                                            Boże Zia, ty taka jesteś naprawdę czy tylko zgrywasz taką naiwną, niewinną sierotkęsmile? Przecież większość z forumek ma pewnie głęboko gdzieś jaką Ty sukienkę będziesz miała, jaki garnitur u Mikołaja, czy w kościele czy na łące..Chodzi o to, ze nikt nie lubi być robiony w konia - a Ty ciągle starasz się to robić - najpierw wielkie plany, snute 10 wątków o wspaniałym slubie w sukni VW itd a teraz okazuje się, że to wszystko co tak pieczołowicie snułaś było taką samą fikcją jak ten cały humanistyczny ceremoniał smile najzwyczajniej w świecie albo jesteś mega nierozsądna i kompletnie nie przystosowana do dorosłego życia albo jesteś mitomanką. Tylko nie wpieraj nam tu teraz, że przecież właściwie ani razu nie mówiłaś, że to na pewno będzie TA suknia. oby chociaż narzeczony nie został zmieniony na inny - "kryzysowy" model w ferworze zmian i rewolucjismile
                                  • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:47
                                    Lili pisałam to już poprzednim razem, że dopóki nie napiszę Wam dużymi literami, że suknia została zamówiona taka a taka, tak jak to miało miejsce z suknią weselną dopóty wszystko może się zdarzyć, ja też nie jestem wszechmocna.
                                    • angazetka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 20:04
                                      Ale suknia z Barcelony była zamówiona! Mediolan był pewny! Hello, Zia, my nie mamy amnezji.
                                      I gdybyś przynajmniej umiała pisać "będzie to i tamto, jeśli coś tam". A ty brniesz w kłamstwa.
                                • skorek Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:15
                                  zia86 napisała:

                                  > Suknia w Barcelonie mogła być zamówiona na 5 miesięcy przed, ale wtedy my nie byliśmy > przygotowani na zapłacenie zad
                                  > atku. Potem pieniążki miały nam przyjść wcześniej ale wszystko się przedłużyło
                                  > nie z naszej winy.



                                  przeciez suknie obiecali sfinansowac ci rodzice, pisałas, że uparli się i nie chcialas pozbawiać ich tej przyjemności.

                                  • aretahebanowska Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:19
                                    Już zapomniała. Coś z tą pamięcią nie bardzo. Sugeruję zakup "Bilobilu" albo chociaż lecytynki. Ona ze wszystkich tu próbuje zrobić kretynki. Dopiero była mega zmiana jeśli chodzi o formę ślubu (przypominam - tydzień temu), a tu - bach! - i nowa sensacja.
                                  • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:52
                                    Skorek tak i kupili mi suknie weselną, plus dają mi część na suknie ślubną, bo powiedzieli ile mogą dać na obie sukienki.
                                • kitka20061 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:50
                                  Ale przecież sukienkę już dawno zamówiłaś w USA. Nie mogę zrozumieć czemu z niej zrezygnowałaś (tzn. mogę, ale bawmy się dalej smile ). A dom sprzedaliście w pierwszej połowie stycznia, więc już pod koniec stycznia lub na początku lutego spokojnie mogłaś zadatkować kolejną VERĘ, tym razem w Barcelonie czy każdym innym mieście. A tak w ogóle to sukienkę kupują Ci rodzice, to chyba oni mogli dać pieniądze na zadatek.
                                  • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:54
                                    > A tak w ogóle to sukienkę kupują Ci rodzice, to chyba oni mogli dać p
                                    > ieniądze na zadatek.

                                    nie mogli bo oni przy wyborze tej sukni nie byli więc ona się nie liczy. Teraz pojadą z Zią wybierać i jak zobaczą za co płaca to dopiero kasę wyłożą
                                    • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:56
                                      Dokładnie, dopóki rodzice nie zobaczą to nie zapłacą, co prawda obiecali mi dać część na Vere ale dopiero jak by ją zobaczyli, więc "sprowadzić" musieliśmy i tak "za swoje".
                                      • kitka20061 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 22:30
                                        A jakby się im nie spodobała, to nie sfinansowaliby jej zakupu. Bujaj dalej Ziu, bujaj. Niezła historyjka nam tu powstaje.
                                        • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 22:34
                                          Tak dokładnie by to zrobili. Rzeczy, które im się nie podobają nie finansują po prostu, od zawsze tak było.
                                  • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:55
                                    Kitka tak ale istnieje coś takiego jak termin realizacji umowy sprzedaży, nie jest tak, że to jest "z rączki do rączki".
                                    • kitka20061 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 22:28
                                      Ale chyba wpłacili Wam zadatek lub zaliczkę, to co nie starczyło na VERĘ? Rodzice nie mogli się dorzucić? Ale Ty bidulka jesteś.
                                      • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 22:33
                                        Nie starczyło, zadatek zjadł podatek, agencja i parę innych takich technicznych rzeczy. Rodzice dorzuciliby się jakby tą suknie zobaczyli, taką mają politykę o czym też wielokrotnie pisałam.
                                        • angazetka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 22:38
                                          O polityce rodziców pierwsze słyszę, jak bum cyk cyk.
                                          • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 23:34
                                            > O polityce rodziców pierwsze słyszę, jak bum cyk cyk.

                                            było było, tylko w innych sprawach i innym kontekście. Ogólnie rodzice Zia są tu przedstawiani przez córkę jako dość wielkie indywidua o dziwnych poglądach. Przedtem było, że nie zapłacą za kiecką dopóki jej nie zobaczą (patrz wyprawa do Barcy), teraz że nie zapłacą jak im się nie spodoba, nie ważne że obiecali, ważne że kiecka ma być pod ich gust. Rodzice też muszą być oboje koniecznie na poprawinach, a że mama ma jakieś badanie w niedzielę po ślubie, to poprawin nie będzie bo jak to bez mamy-gościom się humor popsuje, że mamie coś dolega, więc lepiej odwołać całą barkę i spektakl w stylu lat 20, który tak ładnie się zapowiadał, a mamie chyba nie bardzo coś dolega, skoro jest lekarzem a już kilka miesięcy temu było wiadomo, że wizyta u specjalisty wypada akurat dokładnie w ślubny weekend córki (o którym wiadomo od 2 lat). A i jeszcze rodzice byli zupełnie obojętni na przygotowania ślubne przez półtora roku a teraz nagle dyskutują z Zia o wierze, o ślubie kościelnym, o sukience... teraz, kiedy wszystko trzeba dopinać oni wkraczają z kolacyjkami w Andelsie i robią rozpierduchę (wg Zia oczywiście-jak to jest naprawdę Bóg jeden wie). Tak, teraz mi sie ulało, bo już trochę przeginka z tym usprawiedliwianiem wszystkiego rodzicami, którzy zawsze wkraczają by namieszać i przelewami które nie przychodzą na czas. Idę spać. Czekam na propozycje sukienek-jutro wieczorem jak tu zajrzę to już pewnie będzie watek nr 9, no chyba że Zia się znów obrazi wink
                                            • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 23:41
                                              Spicy no dość trafnie to podsumowałaś. Moi rodzice są nazwijmy to delikatni i wszystko zależy na jaki ich dzień się trafi, choć oczywiście kochają mnie bardzo i ja ich i jestem im za wiele spraw wdzięczna ale tak to mniej więcej wygląda, wszystko zależy od dnia i godziny.
                                    • mirmunn a więc jednak są umowy i zadatki 27.03.11, 22:38
                                      których istnieniu przedtem zaprzeczałaś?
                                      no pacz pani
                              • spicy_orange Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:16
                                > przecież miałaś zamówioną kieckę VERY w Barcelonie-byłaby na czas, ale zmieniła
                                > ś lokalizację na Barcelonę

                                na mediolan miało być
                            • angazetka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:48
                              <ściana>
                              Nie wierzę. Nie wierzę. Kurna, połowa forum ci to mówiła od miesięcy...
                              • majak21 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:56
                                Wiele z Was pisze, że Zia to reklama, marketingowy zabieg, a ja myślę, że ona istnieje naprawdę, tylko jest mitomanką, która próbuje nam wmówić, że będzie miała cudowne wesele, dużo lepsze od przeciętnego wesela w Polsce.
                                Zia wymyśla sobie różne niestworzone pomysły i pokazując nam je stara się dowartościować - poprzez suknię Very spłynęło na nia błogosławieństwo i co ? teraz ta kieckę tak po prostu zmieni na inną? na "zwykłego" Zienia? każda z nas wzdycha czasem do fajnych butów albo kiecek, których nie możemy mieć - ale Zia też, tylko ona próbuje nam wmówic, że będzie to miała. I powoli zaczyna gubić się w swoich opowieściach. Ja obstawiam, że ślub będzie kościelny a kiecka pewnie zwyczajna (bo u Zienie pewnie nie będzie nic ciekawego). I to całe wielkie, "amerykańskie "wesele......
                            • inn-ka Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:08
                              zia86 napisała:

                              > Chodzi o to, że żeby ją zamówić to musiałabym bardzo zaryzykować z terminem odb
                              > ioru, bo byłaby na styk i zanim podejmę tak duże ryzyko muszę być pewna czy nie
                              > ma jakiegoś bezpieczniejszego a równie fajnego rozwiązania.

                              Przecież to było oczywiste od samego początku!
                              W tej chwili jestem gotowa założyć się z każdym - nie będzie VERY!
                              • semihora Re: cóż za fantazja 27.03.11, 21:14
                                zia86 napisała:
                                >
                                > > Chodzi o to, że żeby ją zamówić to musiałabym bardzo zaryzykować z termin
                                > em odb
                                > > ioru, bo byłaby na styk i zanim podejmę tak duże ryzyko muszę być pewna c
                                > zy nie
                                > > ma jakiegoś bezpieczniejszego a równie fajnego rozwiązania.

                                Bez komentarza big_grin big_grin big_grin
                            • nutka07 Re: cóż za fantazja 28.03.11, 00:47
                              zia86 napisała:

                              > Chodzi o to, że żeby ją zamówić to musiałabym bardzo zaryzykować z terminem odb
                              > ioru, bo byłaby na styk i zanim podejmę tak duże ryzyko muszę być pewna czy nie
                              > ma jakiegoś bezpieczniejszego a równie fajnego rozwiązania.

                              Buha buha buhaha, buha buha buhaha, buha buha buhaha... big_grin

                              A dziewczyny pisaly, pisaly i to chyba jeszcze w grudniu. Pisaly ze malo czasu. Pisaly ze Very nie bedzie.
                              Pisaly to co Ty teraz napisalas.
                              No ale przeciez Was bylo stac na te suknie, tylko pieniadze macie teraz. Tak to chyba napisalas big_grin
                        • mirmunn Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:45
                          >Mirmunn przeglądnij dokładnie wątki to wtedy wszystko ci się wyjaśni. smile

                          kotku, naprawdę mi się nie chce, to 3 lata bredzenia...

                          po prostu: mam takie wnioski - najpierw może byłaś rzeczywiście autentyczna, planowałaś swój własny ślub
                          zdobyłaś popularność, co postanowiono wykorzystać i od tego momentu pojawiły się niebotyczne budżety i cuda na kiju - marketing szeptany

                          a ty po prostu z hobby zrobiłaś pracę
                          żaden normalny człowiek tak nie wydziwia (tzn może wydziwia - są takie PM - ale z pewnością nie przez 3 lata), podgrzewając atmosferę

                          poza tym: krótka piłka:

                          JAKI CHŁOP WYTRZYMAŁBY COŚ TAKIEGO???? (tym bardziej - na oko metal i może autentyczny fan RPG)
                          jeśli już, to nie za darmo



                          • cashianna Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:52
                            na moje żaden facet. sama bym nie wytrzymała. choć przyznam się bez bicia - mój ślub grubo za rok a sama mam prawie wszystko powybierane łącznie z zaproszeniami. powód? oboje z przyszłym mężem jesteśmy świadomi, że przez kolejny rok nie będziemy mieli na to czasu. on z powodu zawodowego kontraktu wyjazdowego a ja z powodu kończenia aplikacji. a ślubu chcemy więc wszystko zaklepaliśmy a za rok w odpowiednim momencie tylko pociągniemy za sznureczki. ale kolejnego roku to bym tej imprezy planować nie mogła...
                            • mirmunn Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:00
                              zrobiłam dokładnie tak samo - tzn w listopadzie/grudniu zamówiliśmy wszystko na październik następnego roku i potem ja miałam na bieżąco tylko 3 przymiarki, miesiąc przed terminem były ostateczne degustacje, potem fryzjer itp. i tyle
                              wesele było super, będziemy świętować niedługo 2 rocznicę
                              a Zia dalej planuje
                              pamiętam, kiedy szukałam forum o ślubie, juz na nią natrafiłam - wtedy były to początki, zapamiętałam ładne dekoracje z fioletowych kwiatów i karczchów (chyba)
                            • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 18:00
                              No na szczęście każdy ma inny charakter i tolerancje. smile My się z narzeczonym dobrze bawimy, to dla niego również ważne wydarzenie. smile
                          • z_plus_z Re: cóż za fantazja 27.03.11, 19:50
                            > JAKI CHŁOP WYTRZYMAŁBY COŚ TAKIEGO????

                            Taki, który nie miał wcześniej żadnej dziewczyny? ;-]
                      • kati_p nieprawda. 27.03.11, 18:42
                        mirmunn napisała:

                        > a w odpowiedzi na liczne ostatnio zarzuty forumek o brak gustu wyguglałaś sobie
                        > Turbasę (ta pracownia akurat reklamy nie potrzebuje)


                        Zia polecała mi Turbasę już chyba w styczniu, gdy zaczęłam się rozglądać za garniturem dla mojego N. i napisałam do niej z pytaniem o to, gdzie będą szyć.
                    • mirmunn Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:33
                      no wiesz ale napisałaś, ze sprawy techniczne załatwia twoja stylistka -
                      z tego, co wiem, WSZYSCY klienci rozmawiają z TYMI KRAWCAMI osobiście, a nie przez stylistów
                      a umówmy się, że są to raczej osoby, które mają czasem i po kilku asystentów do załatwiania spraw


                      brak obycia, koleżanko i strzał w stopę
                      • zia86 Re: cóż za fantazja 27.03.11, 17:37
                        Techniczne, czyli np. terminy albo wie kto i co szyje, bo ktoś zapytał czy szyje sam pan Turbasa czy nie. Na spotkanie oczywiście wybierzemy się osobiście co napisałam w pierwszym poście. smile
          • angazetka Re: 104 dni 27.03.11, 17:03
            Hłehłehłehłe.
            • cashianna Kiedy do Zienia? 27.03.11, 17:43
              no strzał w dziesiątkę. Zia, to skoro wybierasz się na Mokotowską do Zienia w przyszłym tygodniu a i ja wtedy zawitam do Polski i pod Warszawą mieszkam to oficjalnie i przy wszystkich zapraszam Cię na kawę/herbatę (w zależności co pijasz). oczywiście jeśli będziesz miała czas i jesli reflektujesz smile
              • zia86 Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 17:58
                Cashiana prawdopodobnie w sobotę. smile Nie wiem czy się wyrwę na kawę, bo będę z rodzicami i druhnami ale zapraszam na przymiarkę w takim razie. smile
                • cashianna Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:08
                  sobota 2 czy 9 kwietnia?
                  • zia86 Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:09
                    Prawdopodobnie 2 kwietnia.
                    • cashianna Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:14
                      no to bomba bo już wtedy będę i mogę się dopasować terminem. to jesteśmy umówione na kawę albo w wersji okrojonej na przymiarki?
                      • zia86 Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:22
                        Tak. smile Tylko dam ci jeszcze znać na 100% co do terminu no i godziny. smile
                        • cashianna Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:28
                          ok, to czekam na informację smile ja jak już jestem w Polsce to jestem mobilna oprócz wizyty u fryzjera i dentysty bo do moich niestety kolejka dosyć duża więc terminu nie oddam wink
                          • ding_yun Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:48
                            Z każdym dniem jest tu coraz lepiej. Ja nie wiem, co to będzie jak będę musiała się zacząć uczyć do sesji, a tu ślub Zii będzie się zbliżać tongue_out
                            • zia86 Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:50
                              Będziesz nagrywać powtórki. wink
                              • cashianna Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:56
                                i to jest plus studiowania nie w Polsce i pisania tylko prac zaliczeniowych big_grin można śledzić na żywo bez powtórek big_grin
                  • cashianna Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 18:10
                    a przymiarki też z chęcią. chłopak naszego świadka mieszka na tej ulicy (tak drogie forumki, dobrze czytacie) i często u niego przesiadujemy wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Kiedy do Zienia? 27.03.11, 19:51
                      >chłopak naszego świadka....

                      Kyrie Lejson ! surprised
                      • cashianna Re: Kiedy do Zienia? 28.03.11, 00:26
                        i wszyscy święci wink
      • bozenabp Re: slub humanistyczny 27.03.11, 19:33
        Zia, wbrew twoim zapewnieniom że ślub humanistyczny jest legalny w Stanach, to nie jest prawdą....W Stanach możesz mieć ślub nawet w łazience ale warunkiem jest kto go udziela. Musi być udzielany przez uprawnioną osobę, Rabin, Ksiądz, Pastor itd. Tak że ważność ślubu w Stanach jest połączona z osobą która ma państwowe prowo go udzielić.
    • zia86 Re: a ja 27.03.11, 18:00
      Ok. smile
    • gazeta_mi_placi Re: a ja 27.03.11, 18:06
      Trzeba się wpisywać na listę oczekujących, porządek musi być!
      • mirmunn przepraszam, już sie poprawiam 27.03.11, 18:18
        ale weźcie pod uwagę, dziewczynki,
        że jestem waszym krakowskim przyczólkiem i 9 lipca mogę cały dzien opalać się na ławkach pod Andel's i GK- wygodne są, z fajnego marmuru
        i zrobić relację na żywosmile
        a potem wyjadę na urlop dojść do siebiesmile
        • agata_abbott Re: przepraszam, już sie poprawiam 27.03.11, 19:02
          Mirmunn: trzymam Cię za słowo! Ja do Krakowa raczej się nie wybiorę, ale liczę na relację live z miejsca zdarzenia! Mile widziane fotkismile Proszę, wszystkie krakowskie forumki - zróbcie to dla mnie (i całej reszty "fanek" Zia)! smile
          • mirmunn dobra, to wezmę chłopa 27.03.11, 19:14
            i będziemy trzaskac foty
          • gazeta_mi_placi Re: przepraszam, już sie poprawiam 27.03.11, 19:56
            Bardzo dobrze, ponoć bilety do Krakowa na tę datę już wszystkie wykupione, a jakby kto planował nocleg radzę już teraz rezerwować, bo już dużo miejsc w hotelach wykupionych na tę okoliczność.
            • mirmunn no to mam szansę byc ja Zia internetową celebrytką 27.03.11, 20:02
              jak bedę wam dawkować przez 3 lata relacjęsmile
              i kasy też mogę natrzepać, bo nocleg u mnie - bliziuchno do GKsmile
              • mankencja Re: no to mam szansę byc ja Zia internetową celeb 27.03.11, 20:54
                A ode mnie jest 15minut tramwajemsmile I w ramach wycieczki krajoznawczej mozna przez okno tegoz tramwaju obejrzec szkole wyzsza, do ktorej zia uczeszcza(la)
            • chomiczkami Re: przepraszam, już sie poprawiam 28.03.11, 17:27
              Z powodu zmiany miejsca chyba jednak nie będzie tłumów wink.
              • zia86 Re: przepraszam, już sie poprawiam 28.03.11, 18:25
                Ja mam nadzieje, ze beda ludzie ktorzy naprawde beda chcieli z nami uczestniczyc w tym dniu. smile
    • zia86 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:08
      Nie, po prostu czasem koncepcje trzeba też do technicznych możliwości dostosować. smile Jeśli byłby salon, który sprowadziłby mi Dianę na maj/czerwiec to wsiadam w samolot jutro, przymierzam, płacę zamawiam ale to nie jest takie proste niestety.
      • angazetka Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:14
        Ale przecież miało być prosto! Najpierw prosta Barcelona, z biletami lotniczymi tak tanimi, jak te na pociąg Kraków-Warszawa, potem prosty Mediolan. I suknia, na której ci tak zależało.
        A tu nagle sukni ni ma. Ot, ciekawostka.
        • zia86 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:19
          Bo miało być ale zepsuło się przez to, że przeciągnęły się formalności związane z pieniędzmi na tą sukienkę. Mieliśmy obiecane co innego i pod to układaliśmy wszystkie plany i jakby było wszystko tak jak mieliśmy obiecane to problemu nie byłoby.
          Nie ma na razie co robić tragedii, suknia jest piękna ale nie jest jedyną suknią ślubną na świecie, zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, nie udało się, więc szukamy innego równie fajnego rozwiązania.
          • angazetka Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:24
            > Nie ma na razie co robić tragedii, suknia jest piękna ale nie jest jedyną sukni
            > ą ślubną na świecie

            #$^&*%#
            Była. Do dzisiaj. Była dla ciebie jedyną, wymarzoną, objawioną. I nagle - sru! - zwrot przez sztag. Spooooko.
            • zia86 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:29
              Angazetka często pytacie mnie co się stanie jak coś nie wyjdzie na ślubie i nie wierzycie, że powiemy, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby się udało a skoro się nie udało widocznie nie było nam pisane.
              Dokładnie tak samo jest z sukienką, nie zaprzeczam, że sukienka jest cudowna, wymarzona i objawiona, no ale skoro technicznie nie można jej mieć to nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko cieszyć się tymi rzeczami, które się fajnie udały i szukać innego tak samo zadowalającego nas rozwiązania, co w przypadku sukienki znaczy kupno jej u Zienia, którego sukienki mi się przecież przez prawie wszystkie wątki podobały. Może tam właśnie czeka na mnie ta jedyna, w której będę wyglądać jeszcze lepiej, plus na "pocieszenie" kupię sobie wystrzałowe buty do niej. wink
              • angazetka Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:57
                A ty często piszesz o swoich - jak się potem okazuje - pobożnych życzeniach tak, jakby były faktami.
                I robi się lipa.
              • zoye Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 28.03.11, 01:09
                "w której będę wyglądać jeszcze lepiej"

                ale przecież Ty Very nie mierzyłaś, skąd masz u licha wiedzieć czy w Zieniowej będzie lepiej?
                • zia86 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 28.03.11, 01:13
                  Chodziło mi o dzień ślubu, że w dzień ślubu będę wyglądać jeszcze lepiej. Widocznie los to wie i w taki sposób próbuje mi to przekazać. smile
                  • zoye Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 28.03.11, 01:19
                    no comment.....
          • lili-2008 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 19:00
            > Nie ma na razie co robić tragedii, suknia jest piękna ale nie jest jedyną sukni
            > ą ślubną na świecie, zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, nie udało się, więc
            > szukamy innego równie fajnego rozwiązania.

            LOL
            Jakbyś poleciała do tej Barcelony/Paryża/Mediolanu ze 3 m-ce temu, to może faktycznie mogłabyś napisać, że zrobiliście wszystko co w waszej mocy, ale tak się nie stało.
            Nic nie zrobiliście - ewentualnie parę wysłanych maili i pół roku piania na forum o 'błogosławieństwie sukni ślubnej'. Niezła komedyjka się z wątku zrobiła.
            Miało być dobrze, a wyszło jak zawszebig_grin
            • zia86 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 20:01
              Lili jakbyśmy mogli to byśmy bez problemu polecieli. Ale co ja miałam tym ludziom powiedzieć, ok biorę, tutaj macie dajmy na to 10% wartości a resztę 40% zapłacimy za 1,2,3 miesiące?
              • spicy_orange Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 20:05
                > a resztę 40% zapł
                > acimy za 1,2,3 miesiące?

                matko, ja myślałam, ze kasa się opóźniła kilka dni a ty tu o miesiącach :o
              • angazetka Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 20:07
                A to już twój problem. I konsultantek, co to wszystko załatwiają na tip top.
          • bell82 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 20:29
            zia86 napisała:

            > Bo miało być ale zepsuło się przez to, że przeciągnęły się formalności związane
            > z pieniędzmi na tą sukienkę. Mieliśmy obiecane co innego i pod to układaliśmy
            > wszystkie plany i jakby było wszystko tak jak mieliśmy obiecane to problemu nie
            > byłoby.

            a dla mnie to jest tak własnie jak ktos chce zrobic wesele zastaw sie a postaw sie i sie zes..raj..rozumiem gdybys dysponowała masa pieniedzy, ze swojej kieszonki i mogła wydawac na lewo i prawo..a tak mamy taki efekt jaki mamy, kasy to ty nie masza a chcesz szpanowac metkami i chyba liczysz na cuda..po co wypisywac farmazony na forum ze bedzie suknia Very, jak nie mialas zielonego pojecia jaki podatek i inne duperele..takie rzeczy ustala sie na poczatku, a nie wciska kit ..ooo!
            • spicy_orange Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 20:37
              >jak nie mialas zielonego pojecia ja
              > ki podatek i inne duperele

              zadatek wink
          • beverly1985 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 22:37
            Dziwi mnie, ze wy poza kasą ze sprzedaży domu nie macie gotówki na koncie (ile trzeba było na tę zaliczkę? 10 tys PLN? to kropla przy twoim budżecie weselnym...)- na podstawie twoich postów odnosiłam wrażenie, iż cały czas dysponujesz jakąś poduszką finansową, a tu zonk.

            I szczerze mówiąc gdyby mi zależało na czymś tak bardzo jak tobie na tej sukni to jakoś zorganizowałabym choć część kasy na zaliczkę (oszczędności, pożyczka pod rodziny, szukanie dodatkowych źródeł zarobku...), i nie widzę nic złego w zaproponowaniu "tym ludziom", że teraz wpłacę 20%, a drugie tyle za miesiąc. Zgodziliby się lub nie, ale ty masz jakieś dziwne opory przed choćby zapytaniem.
          • franianiania vera 27.03.11, 23:32
            a niechesz Zia przymierzyć tej diany która jest w polsce rozmiar 36? moze da rade troszeczke ją dopasowac?
            jest na miejscu i tańsza niż Zień!
            • zia86 Re: vera 27.03.11, 23:39
              Tak, to jest opcja o której pisałam, ale jestem na drugim miejscu do mierzenia.
      • mirmunn to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Turbasę 27.03.11, 18:27
        bo możesz się baaaaaaardzo zdziwićsmile
        i będzie za miesiąc post, że
        "jednak Mistrz nie znalazł dla nas terminu"
        i skończy się na sieciówce bo "już nic nie zdążymy zamówić u ..... "
        • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:31
          Mirmum nie chodzi o to, że nas na coś nie stać tylko o to, że czekaliśmy na transfer pieniędzy, który się po prostu przedłużył, teraz już je mamy i stać nas na absolutnie wszystkie zaplanowane rzeczy ale niektórych nie da się po prostu wejść do sklepu i z nimi wyjść. wink
          • mirmunn Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:35
            to się cieszęsmile
            obyście sobie wszystko kupilismile
            garnitur od Turbasy poznam z 50 metrów nawet pod słońcesmile
          • spicy_orange Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:40
            > transfer pieniędzy, który się po prostu przedłużył, teraz już je mamy i stać nas n
            > a absolutnie wszystkie zaplanowane rzeczy

            to samo pisałaś po perturbacjach finansowych z panem z Jum wink
        • cashianna Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:33
          dlatego ja nadal obstaję za szyciem sukienki. personalizacja maksymalna a i sama Vera to rodzaj sieciówki.
          • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:37
            Dlatego właśnie udajemy się do Zienia. smile No znowu bez przesady dziewczyny, nie sądzę żeby zmiana Very na Zienia to była duża zmiana na ogólnie pojętej jakości.
            Poza tym mamy jeszcze jednego asa w rękawie dotyczącego Very, może wypali. smile
            • spicy_orange Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:41
              > Poza tym mamy jeszcze jednego asa w rękawie dotyczącego Very, może wypali. smile

              wyjazd do Brna? wink
              • mirmunn Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:43
                podróbka?
                • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:46
                  Oj, nie ja jestem przeciwna szyciu na wzór.
                  • cashianna Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 19:03
                    nie mówię o szyciu toćka w toćkę na wzór. mi spodobała się sukienka z (o zgrozo) amerykańskiego portalu ale mam też własne wyobrażenie o takowym stroju plus należę do wysokich PM (i nie mówię tu o 175cm...). dlatego zdecydowałam, że połączę to wszystko w jedno u krawcowej
              • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:44
                Nie. smile W Brnie jest JP nie Vera. Na Bridelle jest Vera do kupienia. smile
              • aretahebanowska Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:47
                Podobno macie na wszystko pieniądze. Podobno jesteście zabezpieczeni na przyszłość. Podobno macie perspektywy. Podobno. Powinnać udać się na konsultację psychiatryczną, bo Twoja mitomania przekracza wszelkie granice.
                • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:49
                  Areta tak, w tym momencie mamy, plus mamy kolejną perspektywę którą dołożymy do przyszłości ale niektóre rzeczy technicznie muszą trwać i nikt nic z tym nie może zrobić.
            • cashianna Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:43
              jak się uprzeć to możesz nawet powiedzieć, że Vera do Zienia podobna. mi osobiście bardzo się Diana podoba, jedna z ładniejszy sukien jakie widziałam, niestety nie na moją figurę. sama Diana przypomina niektóre projekty Zienia. taki najbardziej komercyjny to suknia, którą Alicja Bachleda-Curuś miała na festiwalu filmowym, na którym była jurorką. nie wiem jaka jest cena Diany ale zapewne wyższa niż sukien Zienia. no i koniec końców Vera to nie Zień.
              • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:45
                Ta sukienka, która miała ABC była przez długi czas moją faworytką, potem właśnie stała się nią Diana. smile
                • cashianna Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:49
                  ale sukienka ABC nie nadaje się moim zdaniem na ślub. Vera o niebo ładniejsza
                  • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 18:50
                    Cashiana a ty ją widziałaś w wersji ślubnej?
                    • cashianna Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 19:07
                      jeśli dobrze kojarzę to widziałam i nadal preferowałabym Dianę
                      • zia86 Re: to sprawdź najpierw kotku, czy stać Was na Tu 27.03.11, 19:55
                        Cashianna od preferowania do zakupu może być długa droga jak widać. wink
      • lili-2008 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 18:56
        To po co wciskałaś kity, że konsultantki odwaliły kawał dobrej roboty i znalazły gotową suknię w twoim rozmiarze w Mediolanie? Żałosne.
        • mirmunn Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 19:49
          no tak, temat ślubu humanistycznego upadł, bo forumowicze wykazali jego rzeczywisty status - czy raczej brak statusu prawnego,
          to musi być zamieszanie i podgrzanie atmosfery - padło na suknię tym razem
          tylko, ze część odbiorców jest znużona i tracisz resztki wiarygodności
          zaciekawienie zastępuje powoli irytacja i znudzenie
          sugeruję bombę
          WYMIANĘ PANA MŁODEGO!!!
          możesz nie płacić mi tantiem za pomysł, będziesz miała na kieckę z Madonny smile
          • johanka79 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 19:57
            no ale przecież suknie mieli Ci kupić rodzice, oni też nie mają kasy?
            żałosne jest to że wszyscy na forum radzili żeby wcześniej kupić sukienkę, a ty i tak wciskałaś swoje kity, żal...
            • zia86 Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 20:02
              Johanka nie na tyle żeby pokryć zadatek, który wynosił 50% wartości sukni.
              • mirmunn czyli jednak jakieś zadatki się płaci? 27.03.11, 20:12
                a ty tak uparcie mi udowadniałaś, ze mowy o nich nigdy nie było
                i wszystko się zamawia i odmawia za friko
          • an.i.ka Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 21:02
            mirmunn napisała:
            > sugeruję bombę
            > WYMIANĘ PANA MŁODEGO!!!

            Znam taki przypadek kiedy panna młoda miała zaklepany ślub w urzędzie, wesele itd i kilka miesięcy przed ślubem zmieniła narzeczonego smile Są szczęśliwym małżeństwem.
            • mirmunn Re: może być i tak, wtedy to juz jednostka choro 27.03.11, 21:11
              an.i.ka napisała:

              > Znam taki przypadek kiedy panna młoda miała zaklepany ślub w urzędzie, wesele i
              > td i kilka miesięcy przed ślubem zmieniła narzeczonego smile

              ciiiiiiiicho, kobieto, bo jeszcze Zia weźmie to na poważniesmile
    • kawazwanilia Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 20:04
      Nieźle, nieźle. Ciekawe, czego dowiemy się jutro? Może - że Zia postanowiła jednak odłożyć Verę, makaroniki z Paryża, Turbasę i całą resztę na ewentualny ślub kościelny, czyli na za parę lat. Bo tak jej doradzili rodzice i konsultantki. A 9 lipca będzie kiecka z Madonny (b. ładna skądinąd), buty Ryłko i garniak z GK. Chociaż nie, jutro pewnie tego się nie dowiemy - jeszcze ze 2 miesiące snów o potędze nas czekają, chociaż jak widać, robi się coraz trudniej.
      • q_fla Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 20:28
        Następną razą obstawiam coś związane z Andelsem. big_grin
        • mirmunn to ja na wszelki wypadek 27.03.11, 20:40
          będę regularnie sprawdzać czy Andel's stoi
          na szczęscie przechodzę tamtędy co dzień przynajmniej 2 razysmile
          • zia86 Re: to ja na wszelki wypadek 27.03.11, 20:42
            Stoi, stoi i ma się świetnie. smile
            • mirmunn Re: to ja na wszelki wypadek 27.03.11, 20:43
              dopóki nie narodzi się nowa fabuła
            • q_fla Re: to ja na wszelki wypadek 27.03.11, 20:48
              Zia, o to akurat jestem spokojna. tongue_out
        • semihora Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:25
          q_fla napisała:

          > Następną razą obstawiam coś związane z Andelsem. big_grin

          A 8 lipca Zia ogłosi, że rozstała się z Miko big_grin
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:26
            Oj, cieszyłybyście, nie? wink Spokojnie, nie grozi nam to. smile
            • semihora Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:34
              To nie jest kwestia cieszenia się. Po prostu zbyt wiele rzeczy Wam "nie groziło", a potem się posypało jak domek z kart. Teraz czekamy na huczne odwołanie ślubu.
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:38
                Semihora takie można odnieść wrażenie ponieważ piszę Wam od początku o dużej ilości rzeczy i zdaje relacje na bieżąco.
                Naprawdę mówię Wam tak jak jest, ślub za 3 miesiące, proszę nie szukajcie teorii spiskowej tam gdzie jej nie ma, tylko pomóżcie mi wybrać nową śliczną suknie, skoro ta wyśniona może nie wypalić o czym Wam uczciwie napisałam. smile
            • q_fla Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:56
              To jest niestety efekt twojego publicznego obnażania się niemal "do naga".
              Gdybyś nie kłapała jęzorem o wielu szczegółach, w tym finansowych ( o których tu rzekomo nie chcesz pisać big_grin ), nie ujawniałabys twarzy, nazwisk byłabyś bardziej wiarygodna.
              Wtedy wszystkim byłoby wsiorawno, czy np kiecka będzie Very, Zienia, czy z podrzędnego saloniku na przedmieściach Krakowa.
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:58
                No ale myślałam, że rozumiecie specyfikę wątku i że nie jest on z rzeczami wybranymi, tylko z koncepcją, która się zmienia i relacjonuję przygotowania "na gorąco" wręcz od kuchni.
                • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:03
                  > No ale myślałam, że rozumiecie specyfikę wątku i że nie jest on z rzeczami wybr
                  > anymi, tylko z koncepcją, która się zmienia i relacjonuję przygotowania "na gor
                  > ąco" wręcz od kuchni.

                  Cytat z otwarcia wątku nr 7:

                  Tym razem bez koncepcji, bo koncepcja już jest i nie będzie się zmieniać, teraz czas aby w wątku zagościły projekty naszych usługodawców i zdjęcia tego co już się udało wykonać
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:08
                    A mamy wątek 8. wink A na serio jak widać nie zawsze da się zrobić tak jak koncepcja zakładała i czasem tak po prostu się dzieje i jest to wina siły wyższej, nad czym nie mam zamiaru rozpaczać, bo wierzę, że po prostu tak miało być, widocznie ta sukienka nie była mi pisana, dlatego tak się złożyło. smile
                    Poza tym dziewczyny, naprawdę to nie jest tragedia wybierać sukienkę w bardzo fajnym salonie od jednego z moim zdaniem najlepszych polskich projektantów, którego projekty zawsze mi się podobały. smile
                • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:07
                  No dobra Zia, to powiedz, na czym stoimy:
                  Czy jest już pewne, że Very nie będzie?
                  Jeśli nie jest pewne, to kiedy się to rozstrzygnie? Co się w ogóle dzieje, że zniknęła możliwość zakupu od ręki w Milano?
                  Czy rozważasz opcję zakupu od Bridelle, skoro obie 'Diany' będą za duże?

                  Jeśli jest pewne, że Very nie kupujesz, to które kiecki z oferty Zienia będziesz mierzyć? Powrzucaj jakieś fotki. Czy Zień ew. zdąży uszyć projekt indywidualny?
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:13
                    Nareszcie jakieś normalne pytania. smile
                    Już ci wszystko piszę.
                    Na dzień dzisiejszy Vera nie jest w stanie nas zapewnić, że uszyją nam suknie na termin ślubu nawet z opcją przyspieszenia. Sprawdziliśmy również outlety w USA, Mediolanie oraz internetowe i nie ma tam tej sukienki w odpowiednim rozmiarze i terminie realizacji. Jedyna opcja to kupienie sukni od Bridelle i tą biorę pod uwagę, oczywiście w takim wypadku dopasowalibyśmy sukienkę na mnie ale ponieważ mają rozmiar 36 to dopasowanie nie byłoby tak drastyczne, bo ja mam 34.
                    Co do Zienia, to z tego co widzę nie wszystkie suknie są na stronie ale na pewno przymierzę różne lekkie z rozbudowanym dołem, rozważamy również projekt indywidualny, czy zdąży tego się właśnie dowiadujemy, na stronie jest napisane, że realizacja projektu to 3-6 tygodni.
                    • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:19
                      OK, czy wiesz zatem, kiedy Bridelle będzie miała suknie w posiadaniu? Zrobiłaś u nich jakąś wstępną rezerwację na Dianę rozm. 36?
                    • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:53
                      a pisałaś, że masz 32big_grin
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:55
                        No bo tak mi pani w salonie, ale teraz przytyłam i pewnie mam 34. smile Zresztą ciuchy noszę 34/36 ale z tego co zrozumiałam to rozmiarówka sukienek jest trochę większa niż normalnie.
                      • polamana-parasolka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:05
                        Człowiek włączy sobie film i tu takie afery big_grin Ja od dawna wiedziałam, że zadnej Very nie będzie i Zienia też nie bedzie. Bedzie "tylko" Madonna. Podejrzewam, że rodzice w koncu zainteresowali się swoją coreczka i zrobili niezłą zadymę i budżet powoli wraca do punktu początkowego, czyli bedzie to może trochę bogatsza wersja normalnego wesela. O ile ten ślub w ogóle się odbędzie big_grin (ślub, ceremonia, teatrzyk, szopka whatever big_grin )
                        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:09
                          A to może ocenimy już w dniu ślubu?
                    • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:39
                      kilka dni temu miałaś jeszcze rozmiar 32 w sukienkach. szybko chudniesz.
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:43
                        No dość, z grubnięciem jest trochę gorzej. wink Ja normalnie noszę 34/36 ale pani w salonie wyliczyła mi sukienkę rozmiar 32, choć wydaje mi się, że to za mało trochę, 32 nosiłam w gimnazjum i na początku liceum. wink
                      • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:51
                        cashianna napisała:

                        > kilka dni temu miałaś jeszcze rozmiar 32 w sukienkach. szybko chudniesz.

                        Dlaczego nie czytacie tego co pisze Zia. Skoro w zeszlym tygodniu pisala rozmiar 32, to znaczy ze w tamtej chwili tak bylo i w tamtym czasie bylo to realne. Teraz jest nowa chwila tongue_out
                        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:58
                          Nutka napisałam jaki mam rozmiar sukienek według pani w salonie ślubnym, rozmiar normalnych ubrań mam 34/36.
                          • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:02
                            Ty mi tu o rozmiarach nie pisz tylko powiedz czy przyznajesz sie do napisania tych staraych postow tongue_out Lata jak najbardziej sie zgadzaja.
                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:05
                              Nutka nie zaczniemy kolejnego offtopu i to jeszcze nawet nieślubnego. wink Jestem pewna, że kiedyś o studiach pisałam.
                              • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:28
                                No pewnie ze pisalas wink
                                Przypomne Ci wink
                                I naszym forumowym kolezankom pokaze wink

                                Lipiec 2005 - Zia informuje ze jej nie przyjeli na dziennikarstwo na UJ
                                forum.gazeta.pl/forum/w,157,26112690,26138702,Re_Dziennikarstwo_na_UJ_.html
                                Wrzesien 2005 - Zia pisze o zrezygnowaniu z dziennikarstwa na UJ i wybraniu sie na politologie na KSW w Krakowie
                                forum.gazeta.pl/forum/w,245,28455472,28470852,Re_KSW_Strategia_Sukcesu_na_pchybel_UJ.html
                                Luty 2006 - Zia rozczarowana studiowaniem na KSW
                                forum.gazeta.pl/forum/w,245,25136599,36679623,NIE_KSW_.html
                                Luty 2006 - Zia mysli o aktorstwie
                                forum.gazeta.pl/forum/w,245,36666512,,Studia_aktorskie_oplaca_sie_.html?v=2
                                Kwiecien 2006 - Zia jest juz na PWST!
                                forum.gazeta.pl/forum/w,157,40337490,40392315,Re_przepraszam_czy_ktos_jeszcze_nie_zaczal_sie.html
                                Lipiec 2006 - Zia po trzech miesiacach na PWST musi sie dostac na wieczorowe dziennikarstwo na UJ

                                forum.gazeta.pl/forum/w,245,45715488,,Dziennikarstwo_wiecz_UJ_trudno_sie_dostac_.html?v=2

                                Wrzesien 2006 - Zia jest na wieczorowym dziennikarstwie na UJ

                                forum.gazeta.pl/forum/w,245,45715488,,Dziennikarstwo_wiecz_UJ_trudno_sie_dostac_.html?v=2

                                Wiecej nie czytalam, tyle wystarczy wink
                                • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:33
                                  Zapomnialam o perelce, ktora mnie powalila:

                                  ''Od Mezopotami do II wojny w 4 dni... Ach, co to były za czasy...'' by Zia86


                                  Zrodlo wink forum.gazeta.pl/forum/w,157,40337490,40370709,Re_przepraszam_czy_ktos_jeszcze_nie_zaczal_sie.html
                                • mohito86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:37
                                  o matko nutka dociekliwa babka jestessmile swoją drogą już w jednym z tych wątków które zalinkowałaś ktoś pięknie udowodnił Zii kłamstwo - raz podała inne wyniki matury z historii, potem znacząco inne..

                                  Pytam z ciekawości, bo nie wiem tego czy jest możliwe, że to nie Zia pisała te posty tylko ktoś o identycznym nicku? gazeta.pl pozwala na założenie nicku, jeżeli byl/jest identyczny?
                                  • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:43
                                    Zia jakim cudem w lutym pisalas o checi zdawania na PWST a w kwietniu juz pisalas ze tam studiujesz?! tak pytam bo wydaje mi się że jednak nieco kręciłaś w zależnosci od sytuacji.
                                  • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:44
                                    Nie wiem jak to wyglada, ale jak nick jest wolny to wg mnie raczej tak.

                                    W Ziowym przypadku nie mialo to miejsca wink
                                    • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 08:39
                                      Nie ma takiej możliwości. Nicki nie są odzyskiwane.
                                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 09:01
                                    > Pytam z ciekawości, bo nie wiem tego czy jest możliwe, że to nie Zia pisała te
                                    > posty tylko ktoś o identycznym nicku?

                                    To jest styl Zii, bez dwóch zdań smile
                                • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 08:34
                                  Hehehe, dobre, dobrebig_grin
                                  A jeśli Zia będzie próbowała wmówić, że to nie ona pisała te posty od razu zaznaczę - na gazetowym forum, nawet jak się kasuje konto, nie ma możliwości, żeby inna osoba zarejestrowała się pod istniejącym kiedyś nickiem.
                                  Niejedna już osoba na tym forum próbowała wmówić innym, że to nie ona pisała kilka lat temu. Żałosne to trochęwink
                                  • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 10:27
                                    Choć nie ma to związku z ŚiW to niestety już w 100% udowadnia, jakim Zia jest kłamczuchem...
                                    • agata_abbott I dobrze! :) 28.03.11, 10:35
                                      Ale dzięki temu czytanie relacji z inscenizacji ślubu i wesela Zia będzie jeszcze ciekawsze. Będziemy mogły bawić się w "znajdź różnice" smile
                                    • nowel1 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 10:47
                                      Ekscytujemy się od bardzo dawna historiami wymyślonymi przez mitomankę.
                                      Ona jest chora, a o nas to słabo świadczy sad
                                • rzesa20 nutka07 29.03.11, 19:19
                                  Że też chciało Ci się tak szperać smile
                                  Odnośnie Twoich linków spostrzegłam dwa różne wyniki maturalne z historii podane przez Zia:

                                  tutaj
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,157,40337490,40392315,Re_przepraszam_czy_ktos_jeszcze_nie_zaczal_sie.html
                                  Historię napisałam na 84% podst. i 76% rozszerzony.

                                  a tutaj:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,245,45715488,45896495,Re_Dziennikarstwo_wiecz_UJ_trudno_sie_dostac_.html
                                  Historia 65%, 46%

                                  Który prawidłowy?
                                  • rzesa20 I kolejna niegodność 29.03.11, 19:31
                                    Lubię Zia, ale wczytując się w posty wklejone wyżej, otwieram szeroko oczy..

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,245,45715488,45896495,Re_Dziennikarstwo_wiecz_UJ_trudno_sie_dostac_.html
                                    ang. 95%

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,157,22883419,23024810,Re_WPISUJCIE_WYNIKI_ZE_WSZYSTKIEGO.html

                                    a tu ang 85%

                                    ???
                                    • dorothy_mills Re: I kolejna niegodność 29.03.11, 19:47
                                      rzęsa w drugim poście Zia ma na myśli maturę ustną uncertain
                                      Podziwiam,że Ci się chce to szukać tongue_out
                                      • rzesa20 Re: I kolejna niegodność 29.03.11, 19:55
                                        A to nowa matura z drugiego przedmiotu jest również ustna?? ja zdawałam matematykę i miałam tylko pisemną.
                                        • angazetka Re: I kolejna niegodność 29.03.11, 20:07
                                          No ale chyba język zdaje się ustnie, nie?
                                    • bourlesque Re: I kolejna niegodność 29.03.11, 20:08
                                      rzesa20 - nie myślałaś o pracy w urzędzie celnym? na forum gazety się marnujesz.
                                    • zia86 Re: I kolejna niegodność 29.03.11, 20:17
                                      Matura jest ustna i pisemna. wink A przynajmniej nowa jest.
                    • maddalena81 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 19:59
                      .Sprawdziliśmy również outlety w US
                      > A, Mediolanie oraz internetowe
                      Zia, jakie outlety w Mediolanie juz sprawdzalas? Bo moze jakis Ci umknal...... jak ci kiedys pisalam, specjalistka od zakupow w Mediolanie nie jestem, ale sie w outeltach orientuje, to moge Ci jeszcze jakies adresy podrzucic.
                      Ale na marginesie jeslie bierzesz pod wuage suknie z outeltu to w zasadzie moglabys wziac pod uwage suknie uzywana, bo te outletowe sa 'lekkop uzyte', albo w salonie byly mierzone albo uzwyane na pokazach mody.
                      Suknie z outletu musisz dopasowac do swojej figury (nawet jesli jest w Twoim rozmiarze). Albo szukasz krawcowej w Polsce, ktora sie tego podejmie, albo bedziesz musiala na 3 przymiarki w outlecie sie stawic. Niektore, co bardziej oblegane outlety w stolicy mody maja dlugei terminy.
                • q_fla Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:07
                  Zatem żeby lepiej zrozumieć specyfikę forum czekam jeszcze na koncepcję nocy poślubnej "od kuchni" big_grin
                • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:19
                  Oho, zmiana frontu. Teraz jesteśmy złe i tępe tongue_out
                • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:36
                  zia86 napisała:

                  > No ale myślałam, że rozumiecie specyfikę wątku i że nie jest on z rzeczami wybr
                  > anymi, tylko z koncepcją, która się zmienia i relacjonuję przygotowania "na gor
                  > ąco" wręcz od kuchni.

                  ale w pierwszym poście napisałaś, że wyrzuciłaś słowo 'koncepcja' bo koncepcja już jest i nie będzie się zmieniała. aha, to było prawdziwe na ten dzień, jak tworzyłaś nowy wątek, tak?
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:39
                    Cashianna no o koncepcje chodziło, że są motywy przewodnie wybrane, kolory itd. Bo wcześniej zmieniały się jak w kalejdoskopie.
                    • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:46
                      Nie masz to jak stałe kolory przewodnie - co innego takie detale, jak miejsce i forma ślubu tudzież suknia, to zawsze można zmienić wink
                      Dobranoc się z Państwem na dziś!
    • beatrix-kiddo Kolejne kłamstwo Zia 27.03.11, 20:28
      na temat jak się z Miko poznali
      W "Gazecie" opowiada, że poznali się na Juwenaliach, a potem mieszkali we wspólnym studenckim mieszkaniu i połączyły ich RPG.
      W trailerze załączonym na stronie ślubnej jest wersja, że poznali się w knajpie, a potem w czytelni/księgarni?
      To może Zia zdecyduj się, gdzie Miko poznałaś, bo tutaj też mącisz.
      • zia86 Re: Kolejne kłamstwo Zia 27.03.11, 20:33
        Bea, na trailerze jest wersja skrócona i pokazane są najważniejsze punkty. Na początku było tak jak na trailerze, poznałam część ich paczki, która siedziała na ulicy i zbierała na drabinę, to był tydzień Juwenaliów, Miko dojechał do nas wieczorem na koncerty, w sumie to już w końcówce koncertów a potem wylądowaliśmy w knajpie. Tak się poznaliśmy ale nie byliśmy wtedy parą. Następnie mieszkaliśmy wszyscy razem w mieszkaniu i m.in. graliśmy w RPG, wtedy zaczęliśmy ze sobą, jak to się ładnie mówi, kręcić. Następnie się z mieszkania wyprowadziliśmy i zaczęliśmy się spotykać tak pół na pół po przyjacielsku na mieście, wtedy właśnie była ta pierwsza kawa/herbata po której złapaliśmy się za ręce, ale wciąż wtedy nie byliśmy parą. Parą zostaliśmy jak Miko poprosił mnie o chodzenie przy Bagateli, a za niecały rok od tamtego czasu oświadczył mi się.
        • jusmitek Zia tym razem przesadziłaś... 27.03.11, 20:52
          Czytam, tylko czytam, nawet na kafeterii swego czasu zaciekle Cię broniłam... Czytam wątek bardzo dokładnie, żeby nie było i tak jak mówi Lily, pisałaś że:
          1. Sukienka z Barcelony- konsultantka znajdzie na nią chętną, dlatego zaliczka nie przepadnie (bądź też nie było żadnej zaliczki?)
          2. Sukienka z Mediolanu, była dostępna od ręki i można było przymierzyć i kupić
          A teraz co Ty piszesz za głupoty? Poszukaj w postach co pisałaś, bo jak się komuś będzie chciało to to zrobi i będzie wstyd!!!
          I nie mówiąc o tym, że tata miał na suknie zapłacić,
          szkoda słów...
          • mirmunn Re: Zia tym razem przesadziłaś... 27.03.11, 21:17
            jusmitek napisała:

            > Czytam, tylko czytam, nawet na kafeterii swego czasu zaciekle Cię broniłam...
            C
            >> A teraz co Ty piszesz za głupoty? Poszukaj w postach co pisałaś, bo jak się kom
            > uś będzie chciało to to zrobi i będzie wstyd!!!
            >
            no trochę wyrozumiałości kobietooooooooooo
            ja bronię Zii,
            jak na 3 lata konfabulacji i tak nieźle daje radę
            ja bym dawno odpadła
            aona jeszcze ma siłe na polemikismile

        • z_plus_z Re: Kolejne kłamstwo Zia 27.03.11, 21:12
          Wiem że jesteś bardzo niezdecydowaną osobą, ale akcja z suknią (odwołanie nabytku w obliczu "zapłaconej" zaliczki) jest koronnym argumentem, że bardzo brzydko skłamałaś. Może już czas skończyć tą grę i przyznać się, że nie udało się zdobyć gotówki na organizację tego karykaturalnego wesela?

          Przecież nie wymagamy od Ciebie żebyś się "zastawiła a postawiła", wręcz... przeciwnie.

          Twoje pokrętne wytłumaczenia na temat problemów z przelewami (że niby wysłałaś, ale szły sobie wiele dni tak jak w aferze JUM - jest to technicznie niemożliwe) i tak mówią więcej o problemie finansowym niż Ci się zdaje.
          • zia86 Re: Kolejne kłamstwo Zia 27.03.11, 21:23
            Z plus ale tego akurat nie mogę przyznać, bo to nie prawda. Jeśli chodzi o stronę finansową to wszystko już jest ok i teraz możemy przystępować tylko do tych miłych rzeczy, no ale jak widać dla niektórych planów jest już o kilka dni za późno.
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:25
      W międzyczasie dostałam zdjęcie głowy smoka w trakcie tworzenia, wygląda baaardzo dobrze, znaczy trochę strasznie ale tak jak ma smok wyglądać. smile We wtorek wieczorem zobaczymy pomalowaną. smile
      • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:31
        Alleluja, a myślałam, że smok już dawno zginął w pomroce dziejów...
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:35
          Ni zginął, choć też myślałyście nad teoriami spiskowymi. wink Naprawdę dali radę. smile
          • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:36
            Wiesz, miał być sto lat temu.
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:39
              Ale jest teraz, czy coś to zmienia? Nie było terminu realizacji, znaczy był przed 9 lipca, nie ma jeszcze 9, więc jak dla mnie wszystko ok. Cieszę się, że jest i że jest świetny. smile
              • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:44
                > Ale jest teraz, czy coś to zmienia?

                Tak, to, że miałyśmy prawo do teorii spiskowych. Obiecywałaś, smoka nie było, to ups.
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:46
                  No dobrze ale jest. smile
          • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:42
            > Ni zginął, choć też myślałyście nad teoriami spiskowymi. wink Naprawdę dali radę.
            > smile

            Oczywiście masz świadomość, że Twoi "podpodwykonawcy" czytają ten wątek? Szczególnie interesują mnie reakcje bardzo nieudolnych "konsultantek" podczas lektury (pozdrawiam panie wink, może się odezwiecie?). Myślę, że napędziłaś im strasznie dużo stresu i zlecenie, które wydało im się złapaniem Pana Boga za nogi, okazało się czymś zupełnie odwrotnym. I długo im się będzie odbijać chemiczną, lukrową czkawką (albo: "motylkami w brzuchu", ha!).

            Podobnie z cukiernią: jeśli nawalą z tym tortem to będzie dla nich absolutną antyreklamą.
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:47
              Proszę cię, panie konsultantki stają na rzęsach żeby wszystko się udało biorąc pod uwagę z jakim materiałem im przyszło pracować. wink
              • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:49
                A jak myślisz, wiedzą o Twoim wątku tutaj?
              • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 21:50
                No fakt, ślub im się rozpada w rękach...
    • z_plus_z Strona 27.03.11, 21:30
      1. Zakładka "zakwaterowanie" na paulaimiko.pl/index.php?site=info
      2. O "Księdze gości" już któraś koleżanka wyżej wspomniała.
      3. Natomiast o wprowadzającej w błąd mapie mówiono już wielokrotnie (lokalizacja kościoła), ale rozumiem że łatwiej było w ogóle zrezygnować z kościoła niż to poprawić. wink

      Ech, "profesjonaliści"...
      • little_dancer Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:01
        Hmm, albo u Zienia i u Very w Mediolanie panuja bardzo dziwne zwyczaje, albo ktos nam kit wciska...

        Kupowanie sukni slubnej u projektanta wyglada mniej wiecej tak (pisze z mojego doswiadczenia, ale swego czasu sporo sie po tych projektantach nalazilam, co prawda nie w PL, ale wszedzie tak bylo):

        Projektant w salonie ma "na stanie" przewaznie tylko jeden model kazdej sukni, do przymierzania. I zwykle jest to rozmiar duzy - taki odpowiednik polskiego 40 czy nawet 42. A to dlatego, ze przy przymierzaniu pierwszym "z ulicy" latwiej chudsza osobe wpasowac w wieksza sukienke, niz na odwrot. Jak sie klientka zdecyduje, to zostawia sie zaliczke (tu sie rozni u roznych projektantow, od 50% to nawet 100% ceny sukni). Najktrotszy termin, jaki mi proponowano, to 6 miesiecy, standard to 9 -12 miesiecy. W tym czasie jest sprowadzana jest suknia w odpowiednim rozmiarze i zaczynaja sie przymiarki/poprawki. W zadnym salonie projektanta nie spotkalam sie z czyms takim, zeby dany model w calym wachlarzu rozmiarow wisial na wieszaku, zeby sobie wejsc trzy miesiace przed weselem i kupic. Poza tym suknia, nawet w odpowiednim rozmiarze, ZAWSZE wymaga, przynajmniej drobnego, dopasowania, chyba ze ktos ma niesamowite szczescie i jest dokladnie tak uksztaltowany (i ma dokladnie tyle cm wzrostu) co wzorzec projektanta.
        Tak wiec gadanie, ze Zia sobie ot tak pojedzie do salonu i kupi sukienke z wieszaka, to jest mowiac oglednie, bardzo nieprawdopodobne. "Off the peg" na trzy miesiace przed slubem mozna czasami kupic, ale na specjalnych wyprzedazach, ktore niektorzy projektanci organizuja, ale w zwyklym salonie raczej malo realne.
        • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:05
          Tak rzeczywiście, tak jest w normalnych salonach ślubnych. Ale można też kupić coś np. z outletu, można dopłacić do opcji ekspres itd. A u Zienia na sukienkę czeka się 3-6 tygodni, tak jak jest napisane na stronie internetowej, można sprawdzić. Można też kupić "z wieszaka" w rozmiarze 36 kreacje za cenę na metce, a jeśli szyje się inny rozmiar to się dopłaca do ceny metkowej za uszycie.
        • mirmunn dokładnie jak wcześniej pisałam Zii 27.03.11, 22:05
          która ze mną w tej kwestii polemizowała
          po prostu ja i ty chyba smile wychodziłyśmy za mąż, ona niesmile
          • mirmunn Bingo zia pisze, że zamówiła Madonnę 27.03.11, 22:08
            forum.gazeta.pl/forum/w,619,123223270,123685787,Re_to_ktora_zamowilas_.html
            • zia86 Re: Bingo zia pisze, że zamówiła Madonnę 27.03.11, 22:14
              Tak ale suknie weselną, końcem listopada. wink A teraz rozmawiamy o ślubnej sukni.
              • mirmunn Re: Bingo zia pisze, że zamówiła Madonnę 27.03.11, 22:19
                ja wiem, ale Madonna?
                nie "projektant"?
                nawet nie Zień?
        • little_dancer Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:07
          PS salony, o ktorych mowie to Jenny Packham, Amanda Wakeley, Marchesa Bridal, Matthew Williamson - co prawda brytyjscy projektanci, ale zdziwilabym sie, gdyby ten sytem w Polsce, Hiszpanii i Wloszech wygladal duzo inaczej.
          • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:20
            Little no mówię, że u nas w normalnych salonach ślubnych wygląda tak samo. Ale Zień nie jest salonem ślubnym, jest projektantem i wygląda to zupełnie inaczej, zresztą można poczytać na stronie jak mi nie wierzycie. smile
            Natomiast my rozważaliśmy opcje "ekstra szybciej", która mocno skraca czas czekania na suknie.
            Swoją drogą zazdroszczę posiadania tak fajnych salonów "pod domem". wink Jaką suknie wybrałaś? smile
            • skorek Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:33

              Zia
              na Boga, 3 lata przygotowań a ty teraz potrzebujesz sukni extra szybko i brać będziesz to, co jest, a nie to, o czym marzysz ?
              3 lata przygotowań i żeby nie zdązyć zgrac terminu ślubu z weselem ?
              mając do pomocy konsultantki ? czy one się nie znają na zamawianiu sukien slubnych i na terminach realizacji ?
              Do d.... taka pomoc uncertain
              My sami, przy pomocy rodzicow i przyjaciól, zdązyliśmy w ciągu pól roku załatwić wszystko, a ty przy takim sztabie ludzi masz kolosalne niedobory.

              • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:36
                Skorek czy czytasz co ja piszę?
                Po pierwsze nie przygotowujemy się 3 lata. Po drugie panie konsultantki i pani stylistka mówiły o sukni już w tamtym roku w październiku przedstawiając nam możliwe opcje ale my nie byliśmy w stanie wtedy z nich skorzystać, potem bardzo szybko adaptowały te opcje do warunków w jakich akurat znajdowały się przygotowania.
                A po trzecie naprawdę nie uważam, że suknia od projektanta od którego również chciałam suknie było braniem tego co jest.
        • johanka79 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:11
          dokładnie nawet w "zwykłym" Cymbeline należy zamówić suknie wcześniej niż 3 miesiące przed ślubem!
          Ty mimo konsultantek i 3 lat przygotowań załatwiłaś sprawy zupełnie nieistotne typu motyle, podstawki pod obrączki etc. a nie masz sukni
          • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:16
            Johanka ponieważ suknia to trochę większy wydatek niż motylki i podstawki. wink A zaczęłam się za nią rozglądać, no tak z półtorej roku temu i jeśli by mi się coś spodobało jako suknia ślubna w salonach dostępnych w Krakowie to bym zamówiła wcześniej.
            • mirmunn suknia weselna stanie się zatem ślubną za miesiąc 27.03.11, 22:21
              będzie kolejna zmiana koncepcji
              • angazetka Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:24
                Parę osób prorokowało to już dawno temu.
                Kurczę, normalnie można to u buka obstawiać!
                • q_fla Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:40
                  Musi być Andels, no bo paCZcie:
                  - poprawin ni ma
                  - ślub w kościele szlag trafił
                  - suknię, która błogosławi najprawdopodobniej tudzież trafi
                  Jeszcze jak Ceci jakiś numer wywinie, to...
                  A przecież jeszcze tylko 100 dni do godziny W zostało....
                  • zia86 Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:45
                    Q, no nie do końca. Bo co prawda przyjęcia popołudniowego poprawinowego nie ma ale za to jest poranne. Ślub odbędzie się w równie "ładnym" miejscu(bo rozumiem, że chodzi o reprezentatywność miejsca a nie to, że ślub kościelny jest lepszy od innych ślubów?) a suknia też będzie, równie piękna, też od fajnego projektanta.
                    Ceci już finiszuje zaproszenia, więc nie wywinie. smile
                    • angazetka Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:48
                      > Bo co prawda przyjęcia popołudniowego poprawinowego nie ma, ale za to jest poranne.

                      Hm. Hm, hm. Powodem odwołania poprawin była pewna przykra sprawa rodzinna. Rozumiem, że przeniesienie poprawin z popołudnia na ranek zlikwidowało ten problem?
                      • zia86 Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:51
                        Tak, bo rodzice będą wolni o 13-14 a nie o 24, dość istotna różnica to jest w tym momencie.
                    • semihora Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:56
                      > Ceci już finiszuje zaproszenia, więc nie wywinie. smile

                      A co w nich napisze?
                      • zia86 Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 23:04
                        To co im wysłaliśmy. wink
                        • semihora Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 23:21
                          A co im wysłaliście? Że ślub w kościele takim i takim? Bo konkretnego miejsca na swój teatrzyk chyba jeszcze nie macie? A może coś mi umknęło, co jest bardzo możliwe.
                          • zia86 Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 23:24
                            Mamy już konkretne miejsce, jakie to dowiecie się w środę jak będziecie grzeczne. wink
                            • agata_abbott Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 23:26
                              zia86 napisała:

                              > jak będziecie grzeczne. wink

                              Oj...
                            • semihora Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 23:28
                              To będziemy grzeczne tongue_out
                    • mohito86 Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 23:16
                      zia86 napisała:

                      > Q, no nie do końca. Bo co prawda przyjęcia popołudniowego poprawinowego nie ma
                      > ale za to jest poranne. Ślub odbędzie się w równie "ładnym" miejscu(bo rozumiem
                      > , że chodzi o reprezentatywność miejsca a nie to, że ślub kościelny jest lepszy
                      > od innych ślubów?) a suknia też będzie, równie piękna, też od fajnego projekta
                      > nta.
                      > Ceci już finiszuje zaproszenia, więc nie wywinie. smile

                      Zia matko kochana skoro "zaoszczędzisz" zapewne na sukni to kup sobie słowniksmile reprezentatywna to może być grupa w badaniu statycznym ale nie lokalizacjasmile A robisz ten błąd już drugi raz - na samym początku Twoich przygotowań pamiętam walnęłaś tego samego byka - wtedy pisałaś coś o "reprezentatywnym samochodzie" Twojego taty. - Nie nie przemieliłam tysięcy Twoich postów, żeby to wyłapać, mam taką idiotyczną pamięć do szczegółów smile

                      Co do przygotowań - chętnie będę wypowiadać się o nowych sukniach - jak tym razem na poważnie będzie co wybierać. Czyli jedź do Zienia i upewnij się, że jednak się da w takim terminie, rodzice sypną groszem, wytrzymasz ze swoimi licznymi chorobami podróże do Warszawy na przymiarki itp. narazie to nie ma o czym chyba gadać.
                      • ja_ga_ta Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 28.03.11, 16:49
                        luuudzie! dobrze, że ktoś to napisał! Bo ja, prócz tego, że wątek czytam z rozbawieniem połączonym z opadem szczęki, to wprost nie mogę uwierzyć, jak można takie byki sadzić! Każdemu może się zdarzyć, ale zia... TAKŻE w znaczeniu "również" nie pisze się "tak, że", co robisz notorycznie, a o reprezentatywności i reprezentacyjności już nie wspomnę... Nie wspomnę także wink o czilałtrumie, lałndżu i finiszowaniu zaproszeń. ech.
                  • mirmunn Re: suknia weselna stanie się zatem ślubną za mie 27.03.11, 22:46
                    nie będzie Andel's
                    będzie przyjęcie w Dominium w galerii
                    no pacz pani
            • johanka79 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:22
              wiadomo ze większy więc jak Cię nie stać należało kupić tańszą
              • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:27
                Johanka ale nas było stać, tylko nie w tamtym momencie a teraz, ale teraz okazało się za późne dla Diany.
            • angazetka Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:23
              I dlatego suknia powinna być obcykana najpierw. Bez motylków da się brać ślub, bez sukni jest trochę gorzej wink
              PS. Końcem listopada, półtorej roku... Me redaktorskie serce wyje.
              • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:32
                Angazetka ale kto mówi, że sukni nie będzie? Będzie od inna ale tak samo fajna. smile Zobaczycie, że nam to jeszcze na dobre wyjdzie. smile Suknie Zienia mi się podobały o czym pisałam dość często w wątku(żeby znowu nie było, że teraz nagle mi się podobają) i moim zdaniem to jak wybieranie między Ferrari a Lambo, więc naprawdę mam zamiar się z tego cieszyć, są dużo gorsze problemy ślubne, nie mówiąc już o normalnych.
                • angazetka Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:37
                  Zia, ty nadal nie rozumiesz. Nie chodzi nam o to, że nie będzie Very. Chodzi o wprowadzanie ludzi w błąd.
                  • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:41
                    Angazetka nie wprowadziłam nikogo w błąd. Tak jak pisałam, jakbyś mnie zapytała w czwartek to bym ci odpowiedziała, że Diana będzie, bo na podstawie posiadanych wtedy informacji wyglądało, że wszystko jak najbardziej się uda.
                    • violetlake Re: Suknia slubna od projektanta 28.03.11, 10:39
                      Nie to się nie nazywa wprowadzanie w błąd, to jest kłamanie.
                • johanka79 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:38
                  ale ty naprawdę nic nie rozumiesz czy tylko udajesz??
                  chodzi o to ze dziewczyny na forum radziły i przestrzegały że tak późne załatwianie sukni może się źle skończyć, ty natomiast z uporem maniaka twierdziłaś ze wszystko jest pod kontrolą, że paniei maja różne opcje itp!!!
                  i teraz okazuje się po raz kolejny, że jesteś kompletnie niewiarygodna!
                  mówisz teraz że to nic najwyżej zrezygnujesz z Very, a przez tysiące postów opisywałaś plan jej zakupu, to śmieszne nie czujesz tego?
                  • zia86 Re: Suknia slubna od projektanta 27.03.11, 22:43
                    Johanka, tak rozumiem. Ale tak jak ci pisałam, na podstawie posiadanych przeze mnie informacji nie było problemu ze sprowadzeniem sukni w odpowiednim czasie. Co prawda musielibyśmy dopłacić za opcje pośpiechu ale nie jest to na tą chwilę problem.
    • z_plus_z Mamy cię, ptaszku ;) 27.03.11, 22:37
      To już wiemy, dlaczego nie ma poprawin. Cytuję Zia, 31.10.2010:

      "Doslownie przez te poltora roku nasze rozmowy o slubie wygladaly tak, ze rodzice sie interesowali na poczatku. Zatwierdzili wstepny budzet, spotkali sie z rodzicami narzeczonego jezdzilismy po salach. (...) Ale jakies pol roku temu powiedziala ze jej ten temat nie interesuje i od tego czasu wszelkie moje pytania i proby opowiadania o czyms sa jak grochem o sciane albo koncza sie awantura.
      Tak ze moi rodzice nie wiedza nic, ilu mamy gosci, co bedziemy jesc, jakie beda kolory dekoracje jaka bede miala sukienke dodatki. Nawet nie wiedza ze poprawiny beda.
      (...) Po prostu nie sa zainteresowani moim slubem, znam duzo gorsze rzeczy ktore rodzice moga dziecku zrobic."

      Po prostu dowiedzieli się o tych poprawinach?
      • zia86 Re: Mamy cię, ptaszku ;) 27.03.11, 22:39
        Zgadzało by się jakby to oni za nie płacili a tak nie jest. wink
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:37
      Myślę, że już dość dobrze wytłumaczyłam wszystko, jeśli skończyłyście mnie linczować to w ramach odpoczynku proszę o pomoc w wyborze sukni. smile
      • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:40
        A między czym a czym mamy wybierać? wink
        A co do linczu: sama montujesz szubienicę i kręcisz sznur, a potem radośnie stajesz na stołeczku w motylki tongue_out
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:47
          Nie dajecie mi wkleić propozycji, za szybko piszecie. tongue_out
      • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:41
        No to wklejaj, spośród czego wybieramy smile
      • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:43
        No wlasnie Zia (nawiązując do wypowiedzi angazetki wyzej)- naprawdę u was się tak mówi: "koncem listopada"? Proszę uswiadomcie mnie dziewczyny, bo moze w ktorejsc czesci Polski jest to przyjęte, ale ja pierwszy raz widzę taką formę i nie mogę się przyzwyczaic.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:46
          Ale co znowu jest nie tak z końcem listopada? Tak mówimy odkąd pamiętam.
          • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:49
            Chyba tylko wy wink Nie widziałam wcześniej takiej formy. "Pod koniec listopada" - tak byłoby poprawnie.
            • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:56
              google mi tez nie pokazuje takiej formy - no to ja juz nie wiem.
              • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:58
                Widocznie jest to jakiś mega-regionalizm wink
                • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:47
                  Powiedzcie drogie Panie, kiedy pisałam, ze ŻADNEJ sukni od Very nie będzie? Że nie będzie ani Barcy ani Mediolanu ani nawet Pragi.
                  To mitomanka. Nie można traktować poważnie ani jej opowieści, ani deklaracji, ani jej samej. Nawet gdybyśmy BARDZO chciały dalej się bawić.
                  Telenowela się sypie.

                  Można by skomentować te pokrętne tłumaczenia tanim hasłem: "jak się nie ma miedzi to się na d... siedzi"...
                  Tyle, ze tu wogóle nie o to chodzi. To wszystko jest bańką mydlaną więc nawet takie tanie porzekadełko nie przystaje.
                  • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:49
                    monikapers napisała:

                    > Powiedzcie drogie Panie, kiedy pisałam, ze ŻADNEJ sukni od Very nie będzie? Że
                    > nie będzie ani Barcy ani Mediolanu ani nawet Pragi.

                    pisałaś dawno. mea culpa. Uderzam czołem jak Ammann przed Małyszem wink
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:54
                    Monika pisałaś też, że nie będzie Ceci i całego tego wesela, więc nadal jesteśmy jakieś 10-1. wink
                    • mohito86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:00
                      zia86 napisała:

                      > Monika pisałaś też, że nie będzie Ceci i całego tego wesela, więc nadal jesteśm
                      > y jakieś 10-1. wink

                      10-1 dla kogosmile bo póki co ani Ceci ani całego wesela jeszcze nie ma - narazie tylko odpadają kolejne elementy (wcale nie małe) od tej Twojej -szumnie nazywanej spójną-koncepcji.
                    • kitka20061 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:04
                      To jeszcze nie przesądzone czego nie będzie. Może pieniądze do Ceci nie dojdą z jakiś niezwykłych powodów i zaproszenia na czas do Ciebie nie dotrą. Po Tobie wszystkiego można się spodziewać. Tak więc nie mów hop dopóki nie przeskoczysz.
                    • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:25
                      cytując klasyka czyli ciebie: spokojnie spokojnie, na razie nie ma TYLKO ślubu.
                      Co do Ceci - who knows czy zadatkowałaś...
                      a zatem proponuje, nie mów HOP

                      chociaż czy można sie BARDZIEJ ośmieszyć?
                  • dorothy_mills Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:57
                    witaj Monia, dawno Cię nie było wink
                    wink
                  • mohito86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:57
                    święta racja moniko-pamiętam jak pisałaś całkiem niedawno jeszcze, że lada dzień okaże się, że Vera też już nieaktualnasmile
                    Zia ty nadal planujesz karierę konsultantki? bo coraz większą antyreklamę sobie robisz tym wątkiem i ciągłymi "rewolucjami"oczywiście nie z Twojej winy..
                    Z sukni Zienia najbadziej podoba mi się 4 z tych co wkleiłaś, ale nie dla Ciebie - uważam, że zupełnie by Ci nie pasowała. Jeżeli tym razem zakup sukni okazałaby się prawdą a nie bajką to stawiałabym na suknię ABC - z szelką oczywiście.
                  • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:58
                    Heh a mialam napisac, ze Very nie bedzie bo do slubu humanistycznego nie bedzie pasowala wink
                    • krulovaarletka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:10
                      Halo, halo....Czy może mi ktoś wyjaśnić właściwie dlaczego nie będzie sukienki od Very? Proszę tak w skrócie...wiem ,ze pewnie milion postów w tył jest o tym mowa....Poproszę o wersję dla wybiórczo czytających smile Dziękuję smile
                      arletkarafal.pobieramysie.pl


                      https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:14
                        Najbardziej w skrócie jak się da, menadżerka Very w NY powiedziała, że Dianę uszyją tylko z opcją przyspieszoną ale nie mogą dać gwarancji, że dotrze do ślubu, znaczy może być na styk.
                        • krulovaarletka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:20
                          Ok, to faktycznie, rozumiem...widzę ,że jestem jedną z niewielu tych 'szczęściar' do której sukienka dotarła miesiąc przed planowanym terminem....chociaż nie od Very wink
                          Powodzenia Ci życzę z sukienką, tym bardziej ,ze czas ucieka...
                          arletkarafal.pobieramysie.pl


                          https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                        • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:34
                          Zia a po co Ty tak klamiesz, krecisz?

                          Poczytalam sobie Twoje wczesniejsze posty i tez kity wciskalas.

                          Pisalas ze sie nie dostalas na dziennikarstwo, potem ze sama zrezygnowalas (post wyborny), pozniej pytasz o PWST, a dwa miesiace pozniej piszesz ze juz tam jestes. Pol roku pozniej jestes juz wieczorowo na dziennikarstwie na UJ. Teraz jest prawo.

                          Ten post jest cudny forum.gazeta.pl/forum/w,245,28455472,28470852,Re_KSW_Strategia_Sukcesu_na_pchybel_UJ.html

                          Moj ulubiony fragment ''Dostałam sie na dziennikarstwo na UJ ale nie chciałam tam iść,
                          wybrałam politologie na KSW. Pewnie pomyślicie, że jestem nienormalna ale na UJ
                          uderzyła mnie jakaś taka niezidentyfikowana, dusząca atmosfera. Nie sądze, żeby
                          o była wina studnetów w/w uczelni ale właśnie układów i układzików. Poza tym do
                          instytutu dziennikarstwa, mieszczącej się podkreślmy w rynku, wchodziło się jak
                          za przeproszeniem najgorszej meliny.''
                          • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:38
                            Nutka, Twój cytat potwierdza nie tylko już moją teorię o zaburzeniach Pani Zia. I już
                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:38
                            Nutka a sprawdź daty i to ile ja mam lat. smile
                            • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:52
                              To nie Twoje posty?
                            • mohito86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:59
                              zia86 napisała:

                              > Nutka a sprawdź daty i to ile ja mam lat. smile

                              Nutka - genialnie. wychodzi na to, że Zia lubi sobie konfabulować od lat na forach..
                              Zia posty są z 2005 roku jak widzę - w 2005 roku powinnaś była zaczynać studia własnie w październiku więc niby co się nie zgadza? tyle że o politologii na KSW nigdy tu jeszcze chyba nie było mowy..
                              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:03
                                Jestem pewna, że wymieniałam kiedyś jakie kierunki studiowałam.
                                • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:06
                                  ale co do tego ma Twoj wiek? co sie niby nie zgadza?
                              • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:05
                                Mohito86 jak to dziewczyny pisza, internet nie zapomina wink

                                Ktos tu wczesniej napisal, zeby poczytac jej stare posty.
                                • zoye Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:56
                                  A to ja pisałam - przyznaję się bez bicia wink
                                  Polecam również te z wynikami z matury wink
                                  • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:03
                                    zoye napisała:

                                    > A to ja pisałam - przyznaję się bez bicia wink
                                    > Polecam również te z wynikami z matury wink

                                    Hehe niezla lektura wink
                                    Chyba nie ma juz watpliwosci z kim mamy do czynienia.
                              • panda_zielona Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:34
                                No właśnie tamte posty są z 2005r., to ile lat liczy sobie Zia?
                                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:36
                                  Zia liczy sobie 25 lat. smile
                                  • paniodawarii Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:45
                                    jestem pewna ze czytałam gdzieś twój wpis, że jesteś po 3 letniej szkole aktorskiej.
                                    Tutaj pisałaś ze prawo studiujesz teraz.
                                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:51
                                      A ja jestem pewna, że gdzieś już o studiach pisałam i mieliśmy tą rozmowę już. wink A studia zmieniałam, to prawda akurat i nigdy się z tym nie kryłam, jestem też pewna, że wymieniałam wszystkie kierunki na których studiowałam. To nie jest forum pt. studia i na pewno nie wdam się z Wami w ten offtopic. smile
                                      • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:55
                                        Nie chodzi o Twoje studiowanie tylko klamanie.
                                        Wszystkie zalinkowane posty sa prawda?
                                      • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:57
                                        mi nie chodzi o sam fakt ze zmienialas, bo tego chyba nikt nie kwestionuje, tylko o to jakim cudem moglas w srodku roku napisac ze zastanawiasz sie nad inna szkola, a dwa m-ce pozniej pisac ze juz tam studiujesz? o ile mi wiadomo uczelnie nie przeprowadzaja rekrutacji w okolicach marca-kwietnia, szczegolni takie jak pwst, gdzie trzeba zdawac egzaminy?
                                        • anoussshka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:08
                                          Zia oczywiscie nie odpowie, czy posty sa jej autorstwa...
                                          Daty sie zgadzaja jak najbardziej. Rocznik 86 zdawal mature w 2005, tak wynika z mojej matematyki, chyba, ze Zia miala jakies 'przedluzenie' w edukacji od podstawowki do matury.....

                                          Zia, dziewczyny zawsze mowily, ze internet nie zapomina.
                                          Jak zawsze podziwiam tych, ktorzy szperaja i znajduja takie perelki... Z tego juz nie da sie wykrecic.... a takie notoryczne klamanie i mitomania to chyba jednostka chorobowa!

                                          Mysle, ze Zia teraz sprawdza polityke gazety z nikami smile moze bedzie twierdzic, ze to nie ona...

                                          A w calym projekice pt 'slub' teraz chyba juz chodzi tylko o to jak dlugo prokukujac absurd za absurdem mozna utrzymac ludzi przed komputerem....
                                          Ja sie przyznaje bez bicia, ze mnie mozna.... niestety
                                          • paniodawarii Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:15
                                            no mnie właśnie też wciągnął zijowy wątek na całego wink
                                            ale wkurzam się, bo widzę że sprawa się szybko rypnie bo linkach nutki wink i nie będę miała co czytać smile
                                            mam znowu anginę, leżę z gorączką i tak mi się to fajnie czyta, czasami nie wiem czy to wszystko takie absurdalne czy to gorączka ? wink
                                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:34
                                              Zaraz mi udowodnicie, że z kołyski też coś pisałam. wink Dziewczyny nie mam zamiaru wdawać się w dyskusje na temat zupełnie odbiegający nie tylko od tematyki tego wątku ale tak że tego forum. Tego, że studiowałam dużo różnych kierunków, czasem razem nigdy nie ukrywałam, ale nie o tym ta dyskusja.
                                              • zoye Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 09:53
                                                "Jestem na forum gazety od 2005 roku kiedy to się
                                                udzielałam na forum maturalnym a potem na forum studia, troche na
                                                forum moda(można sprawdzić)" cytat z dn 10.03.09

                                                a tu forum.gazeta.pl/forum/w,619,92482813,92491412,Re_Pan_Marcin_Lysak_co_sadzicie_o_zdjeciach_.htmllink
                                                • joanka-r Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 10:17
                                                  Prawda jest taka,ze zia tylko studia ponapoczynała ale do końca nie dotrwała. Pewnie do pierwszej sesji.....zia ma tylko ogólniak skończony a zakusy na pracę ma ogromne.
                                                  • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 10:24
                                                    Miałam kiedyś taką koleżankę, bardzo koloryzowała i naginała rzeczywistość tylko po to, by pokazać siebie w lepszym świetle. Też zaczynała studia, których nie kończyła, ale nigdy nie była to jej wina, tylko zawsze coś nie tak było z samymi studiami. W każdym razie - wierzę, że Zia istnieje, wierzę, że organizuje ślub i wierzę nawet, że chciała zamówić VW - po prostu z różnych przyczyn, których możemy się jedynie domyślać (rodzice, kasa, czas itd.) musi z tych planów zrezygnować. Ale nigdy przenigdy nie napisze nam, że np. rodzice się wściekli i tupnęli nogą na jej fanaberie - wymyśli inną historię, którą wmówi i nam i sobie. Dla niej nie jest to kłamstwo, to rzeczywistość, którą buduje wokół siebie.
                                                  • lucy_cu Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 10:51
                                                    Agata, ja chcę wierzyć i na 90% jestem pewna, że to tylko eksperyment socjologiczny.
                                                    Świetnie się bawię i -jak wiele z Was- z powodzeniem przewiduję kolejne etapy.

                                                    Jeśli to dzieje się naprawdę, to pewnie jest tak, jak piszesz. I bardzo to smutne- zaczynało się kolorowo i "z zakręceniem", a teraz to już jest jakieś przygnębiające widowisko.
                                                    Chciałabym wiedzieć, jak jest. Bo aż głupio byłoby się nabijać z osoby, która ma tak wielkie problemy ze sobą.
                                                  • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 11:11
                                                    Ja cały czas dziwię się, że jej jeszcze ktoś z jej najbliższego otoczenia nie zaprowadził do lekarza. Serio. Chociaż odnoszę wrażenie, że rodzice już siły nie mają - w końcu dziewczyna jest dorosła, jej kasa, więc machnęli ręką. Nie wiedzą też pewnie o jej wszystkich pomysłach i tym, jak przedstawia je otoczeniu. No ale facet mógłby pójść po rozum do głowy i tupnąć wreszcie nogą - siedzi najbliżej, więc wie najwięcej. Ale pewnie kocha ją i zgadza się potulnie na każdą zachciankę, przyjmuje każde wytłumaczenie. Fajnie, że tak sobie spijają z dziubków - ale granica takiej błogiej szczęśliwości zawsze gdzieś jest i w pewnym momencie trzeba umieć ją wychwycić.
                                                    Cieszę się, że mój facet nie jest du**owaty i potrafi mnie do niektórych rzeczy zmusić, wtedy, kiedy tego naprawdę potrzebuję.
                                                  • zaba_zebata Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 11:12
                                                    "Bo aż głupio byłoby się nabijać z osoby, która m
                                                    > a tak wielkie problemy ze sobą."

                                                    lucy-lu - to jest wlasnie sedno sprawy, Zia raczej nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu. to jej niezłomne, hura-optymistyczne przekonanie, wiara ze wszystko jest takie jak w jej fantazjach - wg mnie jest przerazajace
                                                  • nowel1 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 11:40
                                                    Nienawidzę diagnozowania w internecie, ale po tylu miesiącach czytania mogę postawić hipotezę, że mamy do czynienia z osobą o poważnych zaburzeniach osobowości.
                                                    Nie pierwszy raz widzę takie zaburzenia i mogę tylko dodać, że NIEKTÓRE fakty zapewne się zgadzają, i NIEKTÓRE planowane zdarzenia być może będą mieć miejsce. Jest to jednak obrośnięte w taką ilość kłamstw i fantazji, że to naprawdę przeraża.
                                                    Co do mnie, spadam stąd - karmienie Zii zainteresowaniem i zaangażowaniem w jej wątej uważam za szkodliwe.
                                    • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:05
                                      paniodawarii napisała:

                                      > jestem pewna ze czytałam gdzieś twój wpis, że jesteś po 3 letniej szkole aktors
                                      > kiej.
                                      > Tutaj pisałaś ze prawo studiujesz teraz.

                                      Google znaja sie z Zia wink

                                      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4668622&start=120
                                      • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:08
                                        Spokojnej nocy! smile
                                      • paniodawarii Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 02:11
                                • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 01:39
                                  Zia urodzila sie w 1986 roku, czyli zdajac mature rocznikowo miala 19 lat.
                          • inn-ka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 12:12
                            > Moj ulubiony fragment ''Dostałam sie na dziennikarstwo na UJ ale nie chciałam t
                            > am iść,
                            > wybrałam politologie na KSW. Pewnie pomyślicie, że jestem nienormalna ale na UJ
                            > uderzyła mnie jakaś taka niezidentyfikowana, dusząca atmosfera. Nie sądze, żeby
                            > o była wina studnetów w/w uczelni ale właśnie układów i układzików. Poza tym do
                            > instytutu dziennikarstwa, mieszczącej się podkreślmy w rynku, wchodziło się jak
                            > za przeproszeniem najgorszej meliny.''


                            Wiem, że nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać. Swego czasu przez 5 lat wchodziłam do tej "meliny" jak ją raczyłaś nazwać. To było jedno z najlepszych miejsc jakie w życiu widziałam, ze wspaniałą studencką atmosferą, niesamowitymi wykładowcami, nawet Panowie Portierzy byli przecudownismile Ty, że się posłużę eufemizmem, byś tam "nie pasowała" i strasznie się cieszę, że Twój dar wyczuwania atmosfery/błogosławieństw/aury Cię wtedy nie zawiódł. Ta "niezidentyfikowana atmosfera" to myślenie.
                            • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 12:15
                              inn-ka napisała:

                              >Ty, że się posłużę eufe
                              > mizmem, byś tam "nie pasowała" i strasznie się cieszę, że Twój dar wyczuwania a
                              > tmosfery/błogosławieństw/aury Cię wtedy nie zawiódł. Ta "niezidentyfikowana atm
                              > osfera" to myślenie.

                              big_grin
                  • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:27
                    Monika - przybij piątkę. Też sobie zakrzyknę - A NIE MÓWIŁAM!!!
                    • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:34
                      przybijam.
                      stawiam tez 100, ze będzie jeszcze nie jeden strzał, chociaż z tym ślubem to dla mnie blamaż nie do przebicia....
                      odpadłam i jak mawia młodzież wink - zbieram szczękę z podłogi
        • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:47
          U mnie jak najbardziej mówi się: końcem miesiąca, końcem tygodnia...
          oznacza to: pod koniec miesiąca
          • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:48
            Dlatego wlasnie myślałam, ze to jakiś regionalizm musi byc, ja pochodzę z zachodniej Polski i pierwszy raz w zyciu widzę taką formę. U nas wlasnie mowi się "pod koniec".
        • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:21
          > No wlasnie Zia (nawiązując do wypowiedzi angazetki wyzej)- naprawdę u was się t
          > ak mówi: "koncem listopada"?

          u mnie się tak mówi (jestem z pochodzenia zlokalizowana na styku Małopolski z Podkarpaciem a niegdyś na styku krośnieńskiego z tarnowskim i z nowosądeckim wink) staram się pisać: pod koniec listopada, ale moja potoczna mowa nie ma takich ograniczeń i końcem listopada też się może coś wydarzyć big_grin
      • kitka20061 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:44
        Biedna Zia zlinczowana, chyba sama przez siebie.
        • johanka79 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:50
          wiesz lepiej idź do salonu przymierz, zapytaj o koszt i terminy a później pytaj o rady ponieważ znowu może być tak jak z tą Verą, śmiech na sali
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:52
            Johanka ja już byłam 2 razy w salonie, znam terminy i ceny.
        • mirmunn Zia w tej sytuacji 27.03.11, 22:50
          ratuje cię tylko kreacja od Armaniego
          i garniak toże smile

          zrozum, nie chodzi o pogardę dla tańszego czy droższego wesela, sukni, menu, sali
          tylko o twoje KŁAMSTWA
          • zia86 Re: Zia w tej sytuacji 27.03.11, 23:08
            No to Wy dziewczyny zrozumcie, że to jest wątek o przygotowaniach, nie o rzeczach już wybranych, czy nie relacja ze ślubu i wesela ale wątek o przygotowaniach. smile Więc dopóki nie napiszę, że coś jest, tak jak to było z suknią weselną, zaproszeniami z Ceci itd, lub, że ustaliliśmy końcową koncepcje i podpisaliśmy umowę, jak to jest np. z miejscem wesela, dekoracjami itd. to wszystko może się zmienić i to z przeróżnych powodów i takich czysto technicznych i z naszego "widzimisię". smile
            • angazetka Re: Zia w tej sytuacji 27.03.11, 23:14
              > No to Wy dziewczyny zrozumcie, że to jest wątek o przygotowaniach, nie o rzecza
              > ch już wybranych

              Nie tłumacz się już, naprawdę, słuchać hadko.
        • kitka20061 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:51
          A co z obrączkami, czy w związku z tym że ślub humanistyczny to obrączek nie będzie, czy też odpłynęły jak suknia Very niczym marzanna na wiosnę?
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 22:52
            Kitka oczywiście, że obrączki będą. Tak jak było zaplanowane od pana Bielaka, myślę, że pójdziemy je wybrać nie w tym tygodniu, tylko następnym.
            • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:48
              Zia!!!! przecież miałaś wybraną obrączkę mokume gane tą:

              https://www.thediamondalternative.com/wp-content/uploads/2009/11/mokume-gane-wedding-bands.jpg

              co jeszcze chcesz wybierać u p. Bielaka?
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 27.03.11, 23:50
                Spicy właśnie ją tworzyć. smile Wybierać m.in. rodzaj złota z którego ma być zrobiona itd. takie techniczne rzeczy.
      • joanka-r ja pitole 2,5 roku wybierania 27.03.11, 23:08
        i teraz znowu szukanie od zera.
        a co do sukni, która była a nie będzie. Zrezygnowałaś ze ślubu kościelnego to i błogosławieństwo się wzięło i znikło. tongue_out Jak spłynęło tak i odpłynęło.
        • zia86 Re: ja pitole 2,5 roku wybierania 27.03.11, 23:10
          Dokładnie można to tak tłumaczyć. wink A może po prostu to tak miało być, bo do nowego miejsca ceremonii nie pasuje Diana i los postanowił mi to tak zakomunikować. wink
          • spicy_orange Re: ja pitole 2,5 roku wybierania 27.03.11, 23:50
            > do nowego miejsca ceremonii nie pasuje Diana

            noo, robi się coraz ciekawiej..
            • kati_p Re: ja pitole 2,5 roku wybierania 27.03.11, 23:56
              spicy_orange napisała:

              > > do nowego miejsca ceremonii nie pasuje Diana
              >
              > noo, robi się coraz ciekawiej..

              Zia nie możesz sobie żartować ani pisać z przymrużonym okiem, bo wytną z kontekstu i dorobią ideologię smile Normalnie jak dziennikarze wink
              • nutka07 Re: ja pitole 2,5 roku wybierania 28.03.11, 00:03
                kati_p napisała:

                > spicy_orange napisała:
                >
                > > > do nowego miejsca ceremonii nie pasuje Diana
                > >
                > > noo, robi się coraz ciekawiej..
                >
                > Zia nie możesz sobie żartować ani pisać z przymrużonym okiem, bo wytną z kontek
                > stu i dorobią ideologię smile Normalnie jak dziennikarze wink


                No to Zia jest w temacie, wszak byla na dziennikarstwie na UJ tongue_out
        • joanka-r zia 27.03.11, 23:11
          Prawda jest taka, ze kupiec na dom był, zaczęłaś rozkręcać wodze fantazji,Mediolan, Barcelona, wyprawa po dodatki etc. Pewnie kupiec schedy miko, kredytu na dom nie dostał, więc się musiał wycofać. A skoro wyschło źródełko finansowania, to i z wielkiego Wow, kupa śmiechu zostanie.
        • q_fla Re: Ciiiichoooooo 27.03.11, 23:11
          Zia pewnie teraz wkleja foty sukien, będziemy wybierać. tongue_out
          • joanka-r Re: Ciiiichoooooo 27.03.11, 23:13
            ubaw po pachy, na 100 dni przed godziną zero, wszystko się rozłazi w rękach.
    • agata_abbott Suknia - Zień 27.03.11, 23:10
      Ale komediasmile Zastanawiam się, ile dziewczyn będzie pozytywnie nastawiona do Zii w dniu jej ślubu, bo dzisiaj to wszystkie chyba na nią naskoczyły (zresztą słusznie).
      Ale ja nie o tym (bo jaki jest sens pisać po raz n-ty to samo?).
      Zajrzałam sobie na stronę Zienia i szczerze mówiąć - nigdy mnie jego sukienki jakoś szczególnie nie urzekały (ale Zia pewnie czymś się zachwyci, znając jej zamiłowanie do takich poszarpanych kiecek). Tym bardziej, że modelki przyjmują jakieś dziwne, zgarbione pozy (a sukienki sprawiają wrażenie, jakby zaraz miały pozlatywać im z biustów). No ale wysiadłam przy zdjęciu nr 37, serio, taki jest trend w fotografii sukienek ślubnych? big_grin
      • angazetka Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:18
        Aż zajrzałam na tego Zienia smile Taaa, w stylizacji ze zdjęcia 37 lepiej nie pokazywać się w kościele wink Z kolei model ze zdjęcia 92 to, jak rozumiem, halka na noc poślubną?
        A na serio gdybym była Zią, wzięłabym 89. I mniej się garbiła niż pani modelka.
        • agata_abbott Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:20
          angazetka napisała:

          > A na serio gdybym była Zią, wzięłabym 89. I mniej się garbiła niż pani modelka.

          Taaak, jedna z niewielu ładnych sukienek. Ale myślę, że za mało "strojna dołem" (czy jak to tam szłosmile)
          • zia86 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:30
            Przede wszystkim krótka a ja chciałabym długą. Mnie się podoba 19, przymierzałam ją kiedyś i pamiętam, że mi się bardzo podobała jak leży na mnie, oczywiście ABC czyli 7, podoba mi się też 10 ale nie chciałabym kolejnej na szyje, z krótkich podoba mi się 5, ale zobaczymy co będzie w salonie. Miko z tego co pamiętam najbardziej podobała się 13. wink
            • zia86 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:30
              jest krótka miało być.
            • bourlesque Re: Suknia - Zień 28.03.11, 00:21
              ze strony Zienia podoba mi się: 1,2,3,15,35.
        • zia86 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:23
          Przymierzałam tą 37 kiedyś, śliczna ale na pewno nie do kościoła, bo to jest bardziej suknia wieczorowa, ma duuuży dekolt i na pewno dla kogoś kto ma go czymś wypełnić. Ale sama sukienka bardzo ładna.
          Mam kilka swoich faworytów ale chyba nie wstawię przed przymiarkami, bo pewnie sukienek będzie w salonie więcej. Choć z drugiej strony jak już pojadę to pewnie coś wybiorę. smile Ale dużym dodatkowym plusem jest to, że będę wybierać suknie ślubną tak jak sobie wymarzyłam. smile
          • bell82 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:25
            zia86 napisała:

            > Przymierzałam tą 37 kiedyś, śliczna ale na pewno nie do kościoła

            ??? jakiego kosciola? przeciez koscioła ma nie byc wiec w czym problem?? chyba ze juz sie pogubiłas w tym krętactwie
            • zia86 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:31
              Nie mówię o sobie, tylko ogólnie rozmawiamy, odpowiadam na post powyżej. smile Ja to przede wszystkim nie mam co do takiej sukni wsadzić. wink
          • angazetka Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:27
            Toż miałyśmy pomóc ci wybierać zamiast cię linczować? big_grin
      • zia86 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:42
        No więc tak, na dzień dzisiejszy z tego co jest dostępne w necie to podoba mi się tak(kolejność przypadkowa):

        1.
        https://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20110121/suknie-slubne-zien12-162559_L.jpg

        2.
        https://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20110121/suknie-slubne-zien10-162521_L.jpg

        3.
        https://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20110121/suknie-slubne-zien7-162452_L.jpg

        4.
        https://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs605.ash2/155759_166522576713460_106258622739856_373390_4030563_n.jpg
        • kati_p Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:45
          Ja bym cię widziała w nr 2, domyślam się, że jest to model ABC bez szelki wink
          Najgorsza moim zdaniem trójka. Nr 4 jest specyficzny, nie dla mnie, ale pamiętam że swojego czasu sporo dziewczyn chwaliło tę suknię.
        • zia86 Re: Suknia - Zień - opinie 27.03.11, 23:49
          Zdjęcia w poście powyżej, powiedzcie, która Wam się podoba najbardziej?
          • kitka20061 Re: Suknia - Zień - opinie 27.03.11, 23:58
            Najlepsza 4, ale też nie powala. 1 i 3 są tak nijakie, ze zdecydowanie ładniejsza i ciekawsza jest Twoja?!? suknia weselna. Ta Alicji jest już tak znana, że aż nudna i oklepana.
        • ronalilly Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:51
          1 z propzycji jakaś dziwna, albo ta modelka taka pokrzywiona. Pozostałe ładne.
          Ja osobiście wybrałabym 15 (z galerii na stronie), ale chyba nie w Twoim stylu.

          P.S. Nie powiem, żeby mnie taki obrót sprawy specjalnie szokował tongue_out
          • zia86 Re: Suknia - Zień 27.03.11, 23:53
            Dzięki, 15 dla mnie "za ciężka" choć też bardzo ładna, fajną ma górę. smile
        • spicy_orange Re: Suknia - Zień 28.03.11, 00:00
          pierwsza i trzecia modelka wyglądają w swoich sukienkach jakby były w ciąży (ta pierwsza ma do tego coś z biodrami). Czwarta jak uszyta przez przypadkową babkę z ulicy, co pierwszy raz miała maszynę do szycia w rękach i ten pasek - fuj. Tylko ABC z szelką
        • bourlesque Re: Suknia - Zień 28.03.11, 00:24
          jestem za 4 tylko bez paska, albo z innym paskiem.
          • zia86 Re: Suknia - Zień 28.03.11, 00:31
            Jedyny problem z tą suknią jest taki, że nie podoba się narzeczonemu, bo mnie podoba się bardzo. smile
      • kati_p ABC 27.03.11, 23:42
        Zia, każ Zieniowi uciąć szelkę od sukni ABC i mało kto się skapnie, że to nie Diana wink

        https://zien.pl/uploads/images/Gallery/gwiazdy/011.jpg
        • zia86 Re: ABC 27.03.11, 23:44
          Kati ona w wersji ślubnej nie ma wersji i przez dłuuuuugi czas była moją faworytką. smile Widocznie miałam jej nie zmieniać tylko zostać przy pierwszym wyborze. smile
          • zia86 Re: ABC 27.03.11, 23:44
            *nie ma szelki, kurczę coś mi się dzisiaj dzieje z tym pisaniem, chyba też powinnam iść spać. wink
            • kati_p Re: ABC 27.03.11, 23:47
              Idź, może ci się przyśni błogosławieństwo (choć na tym etapie to chyba zwiastowanie?) i utwierdzisz się w wyborze wink
              • krulovaarletka Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:01
                Wybacz...ale nie chce mi się wertować milionów postów....powiedz mi kochana, na czym będziecie nieść obrączki? ;>
                arletkarafal.pobieramysie.pl


                https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                • spicy_orange Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:04
                  na poduszeczce z kwiatów. wcześniej obraczki zostaną obfotografowane na misce z ceramiki z tasiemka żeby było artystycznie
                  • zia86 Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:07
                    Dokładnie. smile Na poduszeczce kwiatowej będą wniesione. smile
                    • jaswedrowniczek1 Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:10
                      www.maxmodels.pl/zia86.html
                      • krulovaarletka Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:26
                        jaswedrowniczek1 napisała:

                        > www.maxmodels.pl/zia86.html
                        smilesmilesmile
                  • krulovaarletka Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:12
                    Jak poduszce z kwiatów? Ze poduszka a na to kwiaty? I jak to w misce? Ale nie rozumiem... Ale po co? Czyżbym zadała głupie pytanie i nie otrzymam nigdy satysfakcjonującej odpowiedzi? ;>
                    arletkarafal.pobieramysie.pl


                    https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                    • krulovaarletka Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:14
                      Zia, a jest do tego jakieś zdjęcie? Nie umiem sobie tego wyobrazić. A o co chodzi z tą miską? ;]
                      arletkarafal.pobieramysie.pl


                      https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                    • zia86 Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:17
                      Nie. smile
                      Na takiej poduszeczce:
                      https://www.iwaszko.com.pl/blogiwaszko/zdjecia%20slubne_iwaszko_chorz01.jpg

                      A tak wygląda pamiątkowa miseczka:
                      https://photos.weddingbycolor-nocookie.com/p000011156-m66029-p-photo-189899/our-ring-bowl---not-our-wedding-bands.jpg
                      • krulovaarletka Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:23
                        Aaaaaaaaaaa, faktycznie foto wiele wyjaśnia. Myślałam o czymś zupełnie innym....fajne te miseczki big_grin Dzięki za pomysł....Wiesz, ten punkt programu pominęłam i teraz szukam czegoś sensownego a u Ciebie kopalnia pomysłów wink
                        arletkarafal.pobieramysie.pl


                        https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                        • zia86 Re: Zia, pytanie mam :) 28.03.11, 00:29
                          Dzięki. smile Taka miseczka oczywiście może też służyć jako podstawka na obrączki w czasie ślubu, do kupienia na etsy, można personalizować. wink
          • picaflor Re: ABC 29.03.11, 00:00
            zia86 napisała:

            > Kati ona w wersji ślubnej nie ma wersji i przez dłuuuuugi czas była moją fawory
            > tką. smile Widocznie miałam jej nie zmieniać tylko zostać przy pierwszym wyborze.
            > smile

            A co z błogosławieństwem?
            • zia86 Re: ABC 29.03.11, 00:04
              Widocznie czeka na mnie gdzieś większe błogosławieństwo. smile
    • next_exit Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:25
      Zia, nawet na maxmodels siedzisz ?!wink może Cię zaczepię jako fotograf, chociaz ja z Poznania smile
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:28
        W ramach odstresowania od przygotowań, zupełnie hobbystycznie. smile
        • agniesiek Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:53
          pierwszy raz udało mi się doczytać wątki zii do najświeższych postów, a nie czytać historyczne, tzn. sprzed miesięcy czy tygodni.
          i teraz sobie z tym nie radzę. powiedzcie mi, pls jak ogarnąć to drzewko? konkretnie, jak sprawdzić posty, które przyrosły od ostatniego czytania, ale nie koniecznie na samym końcu. bo gdzieś bardzej w środku też się pojawiają odpowiedzi i nie wiem, czy można je jakoś wyświetlić bez przeglądania wszystkiego jak leci.

          co do sukienek, to zdecydowanie 4. z proponowanych przez zię. pozostałe zupełnie nieeeeee.
          • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:56
            Masz opcje jak ustawiac drzewko. Ja zawsze ustawiam od najnowszego. Potem idziesz w dol i widzisz, ktory post ostatni przeczytalas.
      • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 00:29
        zaraz sie okaze, ze paula s to znana polska modelka, podobnie, jak aktorka, prawniczka, dziennikarka no i wedding plannerka..
        na koncie ma wspolprace z Zieniem, Manolo B i Vera Wang smile
        żenua
        • milen-a7770 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 28.03.11, 07:49
          Zia, ogólnie to wszystko zostało powiedziane, jedna wielka porażka, chciaż ja od dłuższego czasu nic nie pisałam, bo przypuszczałam że tak będzie. Pisałaś jakiś czas temu, w sumie to chyba dawno było, nie chce mi się szukać, że rodzice UPIERAJĄ się żeby zapłacić za Twoje suknie, to co nie mieli na zaliczkę ???? Wiesz nie chcę analizować stanu majątkowego Twoich rodziców, ale jakoś nie wierzę, po tym co pisałaś czym się zajmują, że nie mieli tej kasy. Oni po prostu by się nie zgodzili nigdy na to, na te poprawiny, i na całą tą szopkę. Pewnie powiedzieli " basta" i teraz płynie na Ciebie inne błogosławieństwo od Zienia. Ale czy spłynie ?????????????? Jeżeli jesteś prawdziwa i to wesle się odbędzie, to gratuluję bujnej wyobraźni, masz odpowiedź na wszystko , jednak masz krótką pamięć i jak na studentkę prawa ( w to akurat nie uwierzę ) nie potrafisz logicznie myśleć i łączyć w całość tego co piszesz z tym co wcześniej napisałaś. smile
          • mirmunn wiecie co dziewczyny 28.03.11, 08:36
            ja jednak obstawiam współpracę z wyborczą
            zaraz pewnie mi to wytną
            dlaczego? bo wycięli mi moje propozycje spotkania z Zia w Krakowie w pracowni Turbasy - Cashiannie Wawy nie wycięli, ale pewnie zii pociąg ssię spóźni
            wycięli także moją uwagę o mówiniu nieprawdy (nazwanym wprost ale pewnie znów wytną)
            a teraz napiszę o sukienkach
            żeby tego nie wycięli
            najbardziej podobała mi się kreacja ABC, mnie te z tiulowym dołem
            a jeszcze pytanko, bom nowasmile i nieświadoma

            Czy ta Vera to miała być Vera Wang?
            • lili-2008 Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 08:44
              mirmunn napisała:

              > Czy ta Vera to miała być Vera Wang?

              Takbig_grin
            • zaba_zebata Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 09:41
              Rowniez najbardziej podoba mi sie suknia ABC; choc wydaje mi sie ze jest poza mozliwosciami Zia.

              wczesniej zostalo wyciete, wiec pisze jeszcze raz, usuwajac sugestie (w dobrej wierze napisane!) odwiedzenie psychologa..
              Zia!
              Zyjesz w swiecie, ktory jest tylko w Twojej glowie i nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia, najgorsze jes to ze sama zatracilas granice miedzy fantazja i realnoscia i swiecie wierzysz w to wszystko

              Poza Verą i poprawinami, z ktorych musialas wycofac sie rakiem ja typuje ze w sferze fantazji, ktore na wątku przedstawiasz jako pewenik jest:
              - podroz poslubna (podobno wszystko zalatwione, ale nie chwalisz sie tym - do Ciebie niepodobne)
              - zabezpieczenie kupna mieszkania i przeprowadzka do Wawy
              - praca konsultantki i wlasny biznes (tak jak praca w charakterze dyrektora od organizacji slubow w cukierni krakowskiej, hehehe)


              z Ceci tez nie wiem jak bedzie - jak bedziecie kombinowac z przelewami ("no nie dochodza") to sie na Was wypną
              Na miejscu fotografów, konsultantek i stylistek - w ogole wszystkich "podwykonawców"wink, chcialabym platnosci z góry, bo po slubie na stówe im nie zaplacisz.
              Brak klasy i kasy wyłazi jak słoma z buciorów, historia z Jum i Verą najlepszym tego przykładem

              Jestes mitomanką, i zatracasz sie w tym coraz bardziej.
              • agata_abbott Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 10:17
                O tym, że Zia powinna zostać zaprowadzona do specjalisty też już pisałam. Chociaż nie chodziło mi o jej mitomanię - raczej o uzależnienie od przedmiotów, zakupów, o niezdrową fascynację hamerykańskim stylem życia, luksusem itd.. I też piszę to w dobrej wierze, nie jest to złośliwość z mojej strony...
              • zia86 Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 11:46
                Dlaczego ABC jest poza zasiegiem? Uwazaz, ze nie jest na moja figure? Co do podrozy poslubnej to wszystko zalatwione i nie ma za bardzo o czym pisac. A reszta rzeczy po slubie. Zreszta dziewczyny juz niedlugo, wszystko okaze sie 9. wink
                • joanka-r Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 11:55
                  a moze choć raz wypowiedziałaby sie jakaś znajoma zia, ma przecież tak wielu przyjaciół, to dla nich ta szopka przecież jest szykowana.
                • zaba_zebata Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 12:34
                  poza możliwościami finansowymi, to chyba jasne. Ale pomarzyć zawsze mozesz i tak to traktujmy, mimo ze na forum piszesz o zakupie jakby byl pewny.
                  Gdybys rzeczywiscie zalatwiala podroz poslubna to na forum - tym lub turystyka - byloby milion pincet postow
                  Dyrektorem ds organizacji wesel tez byłas?
                  dostalas sie na UJ?
                  zadatkowalas suknie w Barcelonie?
                  studiowalas na PWST?
                  takie pytania mozna mnozyc, bo rzeczy ktore dzialy sie i dzieja tylko w Twojej glowie jest mnostwo..
            • agniesiek Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 10:05
              mirmunn, czy dobrze rozumiem, że uważasz, że zia nie organizuje wcale ślubu/wesela, tylko konfabuluje? jeśli tak, to chciałam nadmienić, że kiedy zamawaiałam słodkości na swoje wesele w cukierni kasia i powiedziałam, że poleciła ich znajoma z forum, paula, która ma ślub tego samego dnia bla bla bla, pan się wcale nie zdziwił i powiedział, że owszem ma takie zamówienie, które jest dość duże, w związku z tym na ten dzień nie będą brali więcej zamówień (na szczęscie nasze jeszcze tak smile ).
              • semihora Re: wiecie co dziewczyny 28.03.11, 10:36
                Sądząc po ostatnich wydarzeniach, sam fakt, że Zia rzeczywiście coś zamówiła, nie jest dowodem na to, że odbędzie się jakikolwiek ślub. Ale pożyjemy, zobaczymy...
    • zia86 Sukienki 28.03.11, 12:13
      Na razie chyba najbardziej jestem za ABC i ta z puchatym dolem z paskiem. Jakby byl bialy ten paseczek to mozna byloby wziac te granatowe buciki. A ABC nie wiem czy z szelka czy bez, jak myslicie dziewczyny?smile
      • agata_abbott Re: Sukienki 28.03.11, 12:35
        Z zieniowych sukienek ABC jest najładniejsza, ale prawda jest taka, że bardzo się już wszystkim przejadła. Poszukaj czegoś jeszcze, skoro upierasz się na czymś "wyjątkowym", to może pracownie polskich projektantów?
        • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 12:40
          Zobacze. smile Moze w salonie maja cos czego nie ma na stonie. Jade z rodzicami i druhnami na pewno cos razem wymyslimy. smile
          • agata_abbott Re: Sukienki 28.03.11, 12:41
            No tak, ale to jeden Zień jest w Polsce? Wysil się i poszukaj lepiejsmile
          • paniodawarii Re: Sukienki 28.03.11, 13:01
            a może gosia baczyńska smile
            bo u zienia to jakoś tanio kurde
          • q_fla Re: Zobacz tutaj 28.03.11, 13:03
            wprawdzie to nie Zień, czy inne markowe cudo, dla ciebie raczej podrzędny salon.
            Szyłam w nim sukienkę iks lat temu (z racji tego, że bardzo niewymiarowa jestem), właśnie na 3 miechy przed ślubem i byłam bardzo zadowolona. Poza tym z Krk na G. Śląsk jest rzut beretem.
            Nie wkleję linka, bo wytną, wpisz w google classa.
      • violetlake Re: Sukienki 28.03.11, 12:44
        Jasne.... teraz dziewczyny niech wybierają szeleczki i paseczki, Ty na wszystko przytakniesz, a za chwile się znowu okaże że jednak nie Zień...Co za marnotrawstwo czasu.
        Myśle ze najlepiej jakbys ruszyla po prostu z miejsca i poszla do salonu z zamiarem kupienia w koncu czegos...ale jestem pewna, że już nie nauczysz się, że pierdzenie w stołek nie jest pożyteczne i nic nie przynosi, więc nawet nie zaczynam. Trzy lata prawie tak bezużutecznych dywagacji to dla mnie nie do pojęcia, ze dobrowolnie to zrobilas, a efekt żaden. Niczego absolutnie się nie nauczyłas też....

        Mikołaj czyta forum gazety? Podejrzewam ze nie ma pojęcia...
        • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 13:18
          Viol, dokladnie tak mam zamiar zrobic. Ale zanim pojde chce zebyscie mi doradzily bo jak juz pojade to zapewne wroce z kupiona sukienka i bedzie znowu tak jak z weselna. smile
      • monikapers Re: Sukienki 28.03.11, 13:06
        czy ty słyszysz, co mówi do ciebie forumowy tłumek?
        • mirmunn Re: Sukienki 28.03.11, 13:30
          dziwi mnie, że tak ważny i drogi zakup jak suknia ślubna robisz pod dyktando obcych bytów forumowych (sorki kobitkismile)
          można oczywiscie wklejać foty i przedstawić kupię taką czy taką, a nie całkowicie uzależniać się od opinii innych
          ja myślę, jeśli jestes prawdziwą przyszła PM to skończy się na zwykłym ślubie i ok - daj Wam Booze szczęście, tylko po co te opowieści? ta mitomania i stres, bo czujesz w obowiażku brnąć w to dalej
          jeśli jesteś tworem marketingowym, to powinnać inteligentniej prezentować te suknie

          myślę, ze pojawienie się na forum osoby z Kraka negatywnie nastawionej do twej wiarygodnośći i kilku pamiętliwych forumek poważnie pomieszało ci szyki - w obu wypadkach
          • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 13:38
            Mirmunn nie pod dyktando a pytam po prostu. wink Dziewczyny doskonale wiedzą, że i tak zrobię po swojemu, co często mi wypominają.
            A słońce zaświeciło nad Dianą trochę tak że nic nie jest przesądzone. smile
            • mirmunn Re: Sukienki 28.03.11, 13:46
              jasne
              pracuj dalej na swą pensję
              dziwi mnie tez twój spokój utwierdza mnie, że to "praca" w której musisz być zapewne miła dla forumek, na takie ataki i zarzuty każdy normalny internauta pokazałby różki
              a ty nic
              • polamana-parasolka Slub w plenerze 28.03.11, 13:51
                Zastanawiam sie, dlaczego te twoje super konsultantki nie sa w stanie zorganizowac ci slubu w plenerze? Zawsze wydawalo mi sie, ze po to sie bierze konsultantki, zeby byly wlasnie od takich "zadan specjalnych". Moze sa tu jakies konsultatnki, badz osoby zorientowane w temacie, ktore podziela sie jak wyglada kwestia trudnosci zalatwienia takiego slubu w sezonie slubnym.
                • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 14:08
                  Ale my będziemy mieć ślub w plenerze przecież. smile Wszystko jest zorganizowane już, w środę tylko jedziemy podpisać umowę, wpłacić zaliczkę i tyle.
                • lili-2008 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 15:04
                  No bez przesady. Jeśli nie ma wolnego terminu, chętnych dużo i są tacy, którzy pomyśleli o tym, jaki ślub chcą brać znacznie wcześniej, niż zia to nawet najlepsze konsultantki nie będą w stanie zorganizować takiego ślubu.
                  Nie przegonią chyba innej pary?
                  Zresztą poczytaj sobie wypowiedzi zawodowych konsultantek w necie. Wiele z nich często rezygnuje ze zlecenia, jeśli jest mowa o cywilnym w plenerze, ponieważ wiedzą, jak różnie urzędnicy do tego podchodzą i ile nerwów się z tym wiąże. Ponadto - co jak się nie uda takiego ślubu załatwić? Kto ma wziąć za to odpowiedzialność, jeśli została podpisana umowa?
                  • odsrodkowa Re: Slub w plenerze 28.03.11, 15:10
                    Lili, inaczej jest jeśli przychodzi się rok wcześniej i zorganizowanie pleneru jest kłopotliwe, ale możliwe, a inaczej na 3 miesiące przed datą uroczystości. No szlag by mnie chyba trafił gdyby mi ktoś coś takiego wywinął- mimo całej sympatii do Zii. I podejrzewam, że bez renegocjacji umowy by się nie obeszło.
                    • lili-2008 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 15:18
                      Nie no, jasne. To oczywiste. Taka zmiana warunków pięć tysięcy razy w trakcie trwania umowy to naprawdę chamstwo. Jednak do tego wszystkiego dochodzi też fakt, że nawet jeśli w Krakowie na ogół nie ma jakichś większych problemów z załatwieniem ślubu w plenerze (bo możliwości takie są) to na 3 m-ce przed ślubem jest to mało prawdopodobne.
                      Zresztą nie wiemy jak wyglądała sytuacja. Możliwe, że zia na hurra napisała do MM, że jednak chcą ślub cywilny w plenerze, a MM się wkurzyły i odpowiedziały, że umowa tego nie przewidujewink A teraz wciska nam się kity, że było całkiem inaczej.
                      Zia, zobacz do czego doprowadziłaś - każde twoje zdanie dzielę na pół i biorę pod uwagę możliwość ciągłego bajerowania, niefajnie się porobiło...
                      • nutka07 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 15:31
                        Heh zial.pl wink
                        • lili-2008 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 15:47
                          big_grin
                        • paniodawarii Re: Slub w plenerze 28.03.11, 15:56
                          no mnie też się cisnęło na usta pytanie, po cholere np stylistka, skoro i tak forum wybiera zii kieckę.
                          nie widząc jej w realu ani nie znając osobiście
                          • bell82 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 16:04
                            stylistka juz pewne dawno wzieła tyłek w troki..ilez mozna znosic ten cyrk
                            • monikapers Re: Slub w plenerze 28.03.11, 16:17
                              Zia, takie nieustanne zmienianie koncepcji tzn scenariusza pracy konsultantek, to dużo was kosztuje? No bo to inna/osobna/dodatkowa praca, a poprzednia już, jak sądzę panie już wykonały? Jaka była ich reakcja? Jeśli jesteś w stanie - szczerze...

                              A'propos błogosławieństwa, po co pytasz o kiecki, zapytaj się siebie, z której owo błogosławienie po raz enty na cię płynie. Chyba, ze już się wyczerpało.
                              • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 16:51
                                Panie pytaly czy jestesmy pewni, skad taka decyzja itd. Ale nie byly negatywnie nastawione czy wkurzone, zachowaly pelen profesjonalizm i szybko zaadaptowaly scenariusz i przygotowania do nowych zmian. Powiedzialy ze decyzja jest krotko przed slubem ale zebysmy sie nie martwili bo wszystko zalatwimy na czas. Poza tym tak jak pisalam my od poczatku wolelismy slub humanistyczny poniewaz daje takie same mozliwosci jak slub koscielny tylko bez pierwiastka duchowego. Potem jeszcze spotkalismy zeby omowic zmiany i jak technicznie nam to zmienia poszczegolne punkty( np. transport oprawe muzyczna itd) dokladnie zapytaly sie co chcemy a czego nie chcemy na takim slubie( czyli np. krzesla w pokrowcach czy bez, kwestie naglosnienia, ewentualnego poczestunku czy toastu po) zalatwily wszystko z nowym miejscem ceremonii, przygotowaly formalnosci i tak jak pisalam w srode beda nam towarzyszyc na miejscu juz. smile Obylo sir bez zadnych problemow.
                                • rayuela2 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 18:55
                                  Teraz to chyba sobie kpisz, jak to od początku woleliście ślub humanistyczny? Przecież przez pierdyliard wątków zaciekle broniłaś swego udziału w kościelnym ceremoniale pomimo że oboje jesteście ateistami big_grin Nie wciskaj ludziom kitu. Nie śledzę twoich wątków regularnie ale od pewnego czasu mam wrażenie jakby w tej telenoweli zmieniła się obsada, nagle z błądzącej owieczki stałaś się zaciekłą humanistką czy kim tam sobie wymyśliłaś a błogosławieństwo Very Cię opuściło...Przestań zmyślać bo aż się odechciewa czytać.
                                  Zastanawiam się czasem czy nie jest Ci tak po ludzku wstyd że wypisujesz takie głupoty na publicznym forum ? Ja bym kanałami chodziła gdyby w internecie krążyła o mnie opinia wariatki mitomanki.
                                  Ps.
                                  Miej trochę cywilnej odwagi i przestań ignorować niewygodne dla siebie posty, do tej pory uprawiałaś na tym wątku emocjonalny ekshibicjonizm a teraz nagle gdy twoje kłamstewka wychodzą na jaw zaciekle bronisz swojej prywatności.lol


                                  • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:10
                                    Wlasnie przez to ze nie do konca czytasz to pojawiaja sie takie kwiatki. Nie od poczatku przygotowan a od momentu kiedy zrezygnoealismy ze slubu koscielnego. A odpowiadam na posy niezwiazane z watkiem bo nie mam na to czasu co zaznaczylam jakie 2 czy 3 watki temu. Przygotowanie sa teraz juz zbyt dynamiczne i czasochlonne zeby rozdrabniac sie na nieslubne tematy.
                                    • paniodawarii Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:21
                                    • rayuela2 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:28
                                      Tja bo motyle i makaroniki z Paryża są ważniejsze od dobrego imienia ...
                                      Gdybyś raz raczyła odpowiedzieć na pytania które są dla Ciebie nie wygodne tu uwierz że nie byłyby zadawane ponownie.
                                      • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:34
                                        Byly sa i beda. O to wlasnie chodzi. Rozpoczynamy jakas pozaslubna dyskusje, robimy offtop na 300 postow a za miesiac, dwa przychodzi ktos nowy i pyta sie o to samo. wink Dlatego odsylam po prostu do poprzednich watkow albo zapraszam na priv.
                                        • rayuela2 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:57
                                          To nie jest poza ślubna dyskusja bo dotyczy najważniejszej kwestii , wiarygodności PM. Jeśli kłamiesz w podstawowych kwestiach czy to dotyczących twojego wykształcenia czy nagłych zmian światopoglądowych to jak mamy wierzyć że twoja wizja ślubu jest prawdziwa?
                                          • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 21:42
                                            Ale to będzie można sprawdzić empirycznie. wink
                                      • mirmunn Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:36
                                        nie odpowiada sie na niewygodne pytania a niewygodne propozycje spotkań w Krakowie - kasuje się"smile
                                        a Zia, ile miały kosztować licówki w pierwotnej wersji? odpowiesz sama czy musisz wyguglać?
                                        i w której klinice byłaś?
                                        temat jak najbardziej ślubny - szczęka PM
                                    • angazetka Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:33
                                      Ile razy to piszesz, tyle razy mnie fascynuje, jakim cudem inne pary młode organizowały imprezę, studiując, pracując, wychowując dzieci etc.
                                    • zoye Re: Slub w plenerze 29.03.11, 14:59
                                      Oj Zia, a może Ty nie do końca pamiętasz co piszesz.
                                      Poniżej parę cytatów sprzed kilku dni, gdy jeszcze trwała dyskusja o ŚH i "rejestracji" przed lub po:
                                      Autor: zia86☺ 23.03.11, 15:45
                                      Dobrze, teraz już za późno ale jutro zadzwonię i się zapytam czy jest możliwość zrobienia ceremonii tak jak chcemy. smile
                                      Autor: zoye 23.03.11, 15:53
                                      Ale po co?? Przecież od kilku dni nas przeknujesz, że chcesz SH, a cywilny ma być tylko "rejestracją".
                                      Autor: zia86☺ 23.03.11, 15:59
                                      No bo jeśli rzeczywiście jak niektóre forumki tutaj twierdzą można zrobić wszystko tak jak chcemy na cywilnym to zastanowimy się czy wolimy 2w1 czy 2 osobne rzeczy.

                                      Jeśli bylibyście zecydowani na ŚH i to by było to o czym marzycie to byś tak nie napisała.
                                      Zresztą nie przypominam sobie, żebyś napisała cokolwiek o telefonie do USC i co Ci odpowiedzieli.

                                      Ach i tu linki do cytowanych postów:
                                      post 1
                                      post 2
                                      post 3
                                  • joanka-r Re: Slub w plenerze 28.03.11, 21:43
                                    ''Ja bym kanałami chodziła gdyby w internecie krążyła o mnie opinia wariatki mitomanki.''

                                    ale zarówno mitomanka jak i wariatka, nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu.....
                                    • rayuela2 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 22:32
                                      Ale Zia jest całkiem zdrowa więc powinna sobie zdawać sprawę z tego jak jest postrzegana.
                                  • kawazwanilia Re: Slub w plenerze 29.03.11, 12:44
                                    rayuela2 napisała:

                                    > Ja bym kanałami chodziła gdyby w internecie krążyła o mnie opinia wariatki mitomanki.

                                    A ja na miejscu rodziców Zii chodziłabym kanałami. Wyobraźcie sobie, że macie te 50 czy 60 lat, zawód wymagający cieszenia się dobrą opinią (lekarz, własna firma), i... córkę, która opisuje was w internecie oraz w wywiadzie dla ogólnopolskiego dodatku Gazety Wyborczej! jako bezradnych, nieco zdziwaczałych staruszków, którzy są przerażeni jej ślubnymi szaleństwami, ale nie potrafią ich powstrzymać. Jako niezbyt zrównoważonych ludzi, którzy co chwilę zmieniają zdanie, piętrzą problemy i obrażają się o najdziwniejsze rzeczy jak rozkapryszone trzylatki. Wyobraźcie sobie, że kupujecie GW albo ktoś przychodzi do Was z artykułem / wydrukiem z forum i mówi: ej, patrzcie, co Paula o was opowiada! A wy na to: eee, nie chcemy wiedzieć, bo nie interesują nas śluby i wesela. Jak dla mnie to jest po prostu niemożliwe. Wierzę, że dziewczyna może kompletnie zwariować na punkcie wesela. Wierzę, że chłopak może kompletnie zwariować na punkcie dziewczyny i się na to wszystko z entuzjazmem godzić. Ale ta obojętność rodziców na to, co się o nich wypisuje - sprawia, że pomału przyłączam się do tych podejrzewających ustawkę - akcję reklamową / antyreklamową / whatever.
                                    • paniodawarii Re: Slub w plenerze 29.03.11, 12:53
                                      no ja też się zastanawiałam o tą całą otoczkę związaną z ich bliskimi.
                                      Czy naprawdę nikt w otoczeniu Państwa młodych nie jest na tyle rozsądny, żeby stonować ten cały cyrk? Pan młody otrzymał spadek, Paulina słodko i lekko to rozwala na naprawdę, umówmy się, pierdoły! Czy rodzina Mikołaja poprostu przechodzi nad tym do porządku dziennego? Że jakaś obca dziewczyna lekką ręką trwoni dorobek życia babci na motyle i miseczki pod obrączki? Nie znam rodziców, którzy poprostu nie stanęli by na głowie, że pannę przepędzić albo skutecznie uprzykrzyć jej te przygotowania.
                                      Nie wiem czy dobrze przeczytałam, ale Paulina też dostała spadek?? Dwa spadki w tym samym czasie? wink
                                      Toż to wesele trupem i spadkiem się ściele smile
                                    • amantedelsole Re: Slub w plenerze 29.03.11, 12:54
                                      kawazwanilia napisała:

                                      > rayuela2 napisała:
                                      >
                                      > > Ja bym kanałami chodziła gdyby w internecie krążyła o mnie opinia wariatk
                                      > i mitomanki.
                                      >

                                      Dla mnie zadziwiające jest też to, że zia zdaje się niczym nie przejmować, tak jakby wszystkie te niemiłe posty, krytyka, oskarżenia spływały po niej jak woda po przysłowiowej kaczce. Powiem szczerze, że mnie w takiej sytuacji zupełnie odechciałoby się rozgłosu i zmykałabym z tego forum gdzie pieprz rośnie. Szokuje mnie to, że zia tak łatwo potrafi przejść do porządku dziennego nad tą całą aferą, tym szałem forumowym (który sama zresztą rozpętała). Zamiast się wyciszyć przed "ślubem", ona radośnie pokazuje kolejne bzdurki, chwali się zaproszeniami, jakby nic się nie stało. A przecież stało się, chociażby nie wiem jak zaklinała rzeczywistość, niestety opinia, jaka o niej krąży w necie, jest, delikatnie rzecz ujmując, mało pochlebna. Ja wiem, że nie ma co się przejmować tym, co obcy o nas gadają, ale większość ludzi jednak to dotyka mniej lub bardziej. A zii nie i to jest dla mnie kolejna zagadka. Ktoś wcześniej napisał, że niektóre forumki wytykają zii brak wiarygosności, że wyliczają jej czas. Ale co tu wyliczać, skoro na pierwszy rzut oka widać, że zia gubi się w swoich relacjach, non stop widać w jej postach nieścisłości, to aż bije po oczach czasami. Ja obstawiam albo chwyt marketingowy, albo mitomanię. Innej opcji nie masmile
                                      • paniodawarii Re: Slub w plenerze 29.03.11, 13:01
                                        ja bym się jeszcze bała, że znajdzie się jakiś świr i mi to wesele popsuje, bo każdy wie gdzie ono się odbędzie smile
                                        a ze zia wywołuje naprawdę skrajne emocje, to ryzyko pojawienia się np. szambowozu podłączonego do karczera na trasie orszaku jest całkiem prawdopodobne wink
                                        ps zeby nie było, ja mieszkam w Warszawie wink
                                      • zia86 Re: Slub w plenerze 29.03.11, 15:45
                                        Bo dokładnie tak jest, ja się po prostu nie przejmuje, bo wiem jaka jest prawda i np. te wszystkie teorie spiskowe mnie bawią. wink Poza tym ja mam taki charakter, nie wiem może mam za dużo endorfiny czy coś ale od zawsze taka byłam.
                                        • aretahebanowska Re: Slub w plenerze 29.03.11, 17:18
                                          ja się po prostu nie przejmuje, bo wiem jaka jest prawda
                                          > i np. te wszystkie teorie spiskowe mnie bawią. wink
                                          Spiskiem były na przykład Twoje łgarstwa na temat wyników maturalnych. Ciekawe kto spiskował? Krasnoludki?
                                • agata_abbott Re: Slub w plenerze 28.03.11, 19:22
                                  zia86 napisała:

                                  > Poza t
                                  > ym tak jak pisalam my od poczatku wolelismy slub humanistyczny poniewaz daje ta
                                  > kie same mozliwosci jak slub koscielny tylko bez pierwiastka duchowego

                                  I bez pierwiastka ślubu.
                            • aneta-skarpeta Re: Slub w plenerze 28.03.11, 16:20
                              przeczytałam nowinki i w zasadzie to nie wiem co napisacbig_grin

                              i po kiego .... było wybierac miesiącami stroiki do very, buty, sruty- szkoda bylo czasu i atłasu

                              o tych zaliczkach, braku zaliczek, o braku plynnosci finansowej to ja juz nic nie napisze

                              generalnie nic sie kupy nie trzyma i tyle

                              mi to się juz nie chce doradzac, bo to nie ma sensu

                              ehh
              • panna-niepanna Re: Sukienki 28.03.11, 13:59
                Dziewczyny nie obraźcie się, ale dalsze bicie piany i wytykanie, udowadnianie Zii kłamstw do niczego nie prowadzi, Ona i tak nie słucha co się do niej pisze. Mam pomysła, może lepiej olać po prostu ten wątek, niech się kisi we własnym sosie. Nie będzie miała pożywki. Proponuję skupić się na ewentualnych radach dla osób bardziej wiarygodnych
              • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 14:06
                Ja mam taki charakter, jest to dziwne dla wszystkich osób, które się ze mną stykają. Narzeczony mówi, że mam niewyczerpalne pokłady cierpliwości, bo on by już dawno coś komuś dosadnie powiedział, a ja tłumaczę z uśmiechem 10 raz. wink
              • kati_p A może Jaroszewska? 28.03.11, 19:33
                Zia, jak ci się podobają projekty Natalii Jaroszewskiej?
      • picaflor Re: Sukienki 29.03.11, 00:40
        Kurka, POJEDŹ I ZOBACZ!
    • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 14:16
      Ale ja mam ślub w plenerze. smile
      • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 14:18
        A jeśli Wam chodzi, że nie mamy cywilnego ślubu w plenerze, to my po prostu wybraliśmy humanistyczny i organizacje takiej formy powierzyliśmy konsultantką.
        • zia86 Re: Sukienki 28.03.11, 14:19
          Tak, tak widzę, konsultantkom miało być oczywiście. smile
          • polamana-parasolka Re: Slub w plenerze 28.03.11, 14:26
            Czyli jednak konsultantki nie daly rade podjac sie zadania?
            • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 14:40
              Dziewczyny czy Wy czytacie to co ja napiszę czy sobie tak na chybił trafił odpowiadacie? wink
              Konsultantki dostały zadanie zorganizowania nam ślubu humanistycznego w plenerze, ponieważ taki rodzaj ceremonii my wybraliśmy. Na następny dzień mieliśmy długą listę miejsc do wyboru, potem dostaliśmy listę z zaznaczeniem, które miejsca spośród wybranych są wolne a które zajęte na nasz termin i godzinę. Wybraliśmy jedno najbardziej nam odpowiadające, panie konsultantki zorganizowały wszelkie formalności i w środę jadą z nami dopełnić tych formalności. O czym wszystkim informowałam Was na forum.
              • asia.102 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 23:16
                zia86 napisała:

                > Dziewczyny czy Wy czytacie to co ja napiszę czy sobie tak na chybił trafił odpo
                > wiadacie? wink
                > Konsultantki dostały zadanie zorganizowania nam ślubu humanistycznego w plenerz
                > e, ponieważ taki rodzaj ceremonii my wybraliśmy. Na następny dzień mieliśmy dłu
                > gą listę miejsc do wyboru, potem dostaliśmy listę z zaznaczeniem, które miejsca
                > spośród wybranych są wolne a które zajęte na nasz termin i godzinę. Wybraliśmy
                > jedno najbardziej nam odpowiadające, panie konsultantki zorganizowały wszelkie
                > formalności i w środę jadą z nami dopełnić tych formalności. O czym wszystkim
                > informowałam Was na forum.

                Czyli jak to powiedział Pawlak- "poszli do dom,wesela ni będzie"...ha,ha
                • zia86 Re: Slub w plenerze 28.03.11, 23:18
                  Asia będzie wesele. smile
    • anielica.4 Czy zajmują się stylistki konsultanci itp 28.03.11, 14:28
      Czytam czytam i czasem po prostu się śmieję do łez a czasem po prostu nie mogę uwierzyć. Zia trzymam za Ciebie kciuki aby wszystko poszło po Twojej ( !!!!!!!!!!!!!) myśli.
      Jesteśmy na różnych etapach swojego życia jedne już po ślubie drugie przed tymi ważnym dniem. Powiem z własnego doświadczenia, że to kawał ciężkiej pracy i dobrej organizacji.
      Do autorki tego wątku po co Ci cała pomoc w postaci rodziców konsultantek stylistek świadków no i przyszłego Pana Młodego kiedy to każdą drobnostkę rozkładasz na tym forum na części pierwsze. Czy sprawia Ci to przyjemność - już kiedyś napisałam może troszkę tajemnicy i niespodzianki by się przydało. Nie wszystko jest na sprzedaż prawda.
      Nikt tu nie chce oceniać Twoich przygotowań (czy są dobre czy są złe) ale troszkę to sama prowokujesz prawda ?
      Trzymam kciuki
      Agata
      • zia86 Re: Czy zajmują się stylistki konsultanci itp 28.03.11, 14:42
        Najprościej odpowiem, że sprawia mi to przyjemność po prostu, już kiedyś mieliśmy taką dyskusje. smile Mogłabym się zająć wszystkim sama ale nie chcę, wolę zrzucić część pracy na osoby do tego przygotowane, możecie uznać to za moją fanaberię ale po prostu chce mieć pomoc w realu. smile
        • lili-2008 Re: Czy zajmują się stylistki konsultanci itp 28.03.11, 15:13
          Nooo, szczerze wątpię, że dałabyś radę sama, skoro z konsultantkami nie do końca wychodzibig_grin
      • z_plus_z Re: Czy zajmują się stylistki konsultanci itp 28.03.11, 14:46
        Czym? Tym samym co dawniej krasnoludki: pomaganiem ślicznym, małym królewnom w przygotowywaniu baśniowego wesela. I nawet tak samo jak owe sympatyczne skrzaty, równie sympatyczne konsultantki i stylistki... nie istnieją.

        Szczególnie stylistka - ta zniknęła "za sceną" w okolicach 4 wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka