Dodaj do ulubionych

Sypanie ryżem

27.07.11, 10:48
Hej, czy w Waszych okolicach, lub też zwyczajach jest sypanie ryżem? Znajoma panna młoda poprosiła mnie o wykonanie tego obrzędu. Chętnie się zgodziłam smile tylko nie bardzo wiem, jak to rozegrać, bo będę musiała wybyć przed młodymi z kościoła? Jak to sprytnie zrobić?

Z tego co wiem, księża niechętnie zgadzają się na sypanie, bo kto to później posprząta?
Obserwuj wątek
    • kobieta.z.pasja Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 10:52
      u nas raczej sypie się pod nogi młodych drobne monety albo zamiast ryżu płatki kwiatów.
      ja uważam, że sypanie ryżem może być niebezpieczne. nie samo sypanie, ale to co z tym ryżem się dalej dzieje, jak nie zdąży się go sprzątnąć na czas. jak pada deszcz to robi się śliska maź. byłam na ślubie gdzie goście niezłe hołubce strzelali na takiej posadzce przed wejściem.
      • madzirek85 Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 11:57
        Chyba odchodzi się od tego zwyczaju... Ostatnio to u siostry sypałam ryżem (3lata temu). Wyszłyśmy z koleżanką tuż po błogosławieństwie, ustawiłyśmy się na wprost wyjścia...
      • gazeta_mi_placi Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 10:58
        Sypie się ryżem ugotowanym czy surowym?
        Jeżeli surowym to można krzywdę zrobić, przecież te ziarenka są twarde.
    • amberwind Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 12:38
      Wielu księży zabrania sypania ryżem. Niestety gołębie zwabione rozsypanymi ziarenkami wchodzą do Kościoła i mogą go zanieczyścić sad
      Obecnie najczęściej obsupuje się płatkami kwiatów, albo zamawia masową produkcję baniek mydlanych wink
      • stworzenje Re: Sypanie ryżem 28.07.11, 18:18
        amberwind napisała:

        > Wielu księży zabrania sypania ryżem. Niestety gołębie zwabione rozsypanymi ziar
        > enkami wchodzą do Kościoła i mogą go zanieczyścić sad


        właśnie kolejny punkt po co je dokarmiać? Żeby się na potęgę mnożyły jak już mnożą i zanieczyszczały zabytki narażając na koszty renowacji.
        • gazeta_mi_placi Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 11:02
          To też żywe stworzenia, odczuwające ból, głód, pragnienie.
          A co do zanieczyszczeń jakie stworzenie ze wszystkich żyjących najbardziej zanieczyszcza naszą planetę? No jakie?
          • stworzenje Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 11:34
            gazeta_mi_placi napisała:

            > To też żywe stworzenia, odczuwające ból, głód, pragnienie.
            > A co do zanieczyszczeń jakie stworzenie ze wszystkich żyjących najbardziej zani
            > eczyszcza naszą planetę? No jakie?

            człowiek to nie ulega wątpliwości,ale i człowiek właśnie ingeruje w niepotrzebny sposób w naturę. Czyli dokarmia w mieście ptaki latem,zwiększa się ich liczebność, zachwiany jest łańcuch pokarmowy, bo nie mają wroga.
            No i niestety takim dokarmianiem też im szkodzi, często widziałam,że jest to wyrzucany po prostu spleśniały chleb uncertain.A ten szkodzi.
    • chomiczkami Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 12:54
      Ryżem, pieniędzmi... wszystkim, wszystkim. Sprzątają gołąbki lub inne ptasieństwo.
      Wychodzi się przed kościół mniej więcej po błogosławieństwie z ryżem w jakiejś torebce (najlepiej rozdać kilku osobom małe woreczki) i lu!
    • landora Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 13:16
      Upewnij się, że w pobliżu nie ma gołębi. Przed poznańską Wagą czatują całe stada, głupio by było, żeby któryś narobił na pannę młodą tongue_out
    • miss_chloe Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 16:02
      Myślałam, że sypanie ryżem już od dawna jest zabronione po tym jak odkryto, że gołębie zjadają ten ryż i on potem puchnie im w brzuszkach i mogą od tego umrzeć. Poza tym myślę, że to bardzo nieeleganckie zostawiać po sobie taki brud, lepiej już pomysleć o tych bańkach mydlanych jeśli komuś zależy na efektownym wyjściu, albo po prostu obsypać pieniędzmi
    • wrzesniowa.panna Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 18:34
      Mnie się sypanie ryżem odwidziało przed ślubem jednej z koleżanek... Misjonarz, który prowadził ich kurs przedmałżeński, prosił, by odstąpili od tego zwyczaju, tłumacząc, że ryż to, jakby nie było, jedzenie i w wielu krajach nie tak łatwo zapracować na jego miskę.
      • akasha78 Re: Sypanie ryżem 27.07.11, 21:30
        Dokładnie ja też spotkałam się z tym tłumaczeniem, że w wielu krajach ryż to chleb powszechni a jak wiadomo chlebem się nie rzuca.
      • doxi_mara Re: Sypanie ryżem 28.07.11, 08:09
        No dokladnie, ryz to jedzenie. U nas z tego powodu nikt nim nie rzucal.
        Do tego ryz musi ktos posprzatac.
        • stworzenje Re: Sypanie ryżem 28.07.11, 17:48
          sypania ryżem nie uznaję, brzydko potem się prezentuje we włosach młodych to raz, zostawia jednak mączne ślady na garniaku młodego. No jest to jedzenie, dochodzi sprzątanie bo się powinno sprzątnąć. No i nie jest to nasza tradycja. Zdecydowanie drobniaki preferuję smile. A co do momentu rzucania: wychodzić na moment przed zagraniem Mendelssona, przed wyjście główne i tam czekasz na młodych.Biegnięcie na chwilę przed nimi jak idą nawą główną wygląda tak niezbyt.
          • stworzenje śmieszna scenka :-) 28.07.11, 20:34
            Apropo z czego się rzuca. Ja osobiście mam na wesele jak idę taki że tak powiem dyżurny woreczek z organzy.No i trzymam w nim drobniaki. Jednak to estetyczniej wygląda na fotce niż: rok temu miałam taką scenkę. Ludzie do rzucania ryżem zgromadzili się przy wyjściu,ja już wychodzę z kamerą. Idą mlodzi i nagle facetka jedna ciach wyciąga z torby pudełko ryżu, z niego ryż w woreczka i centralnie rozrywa go i sypie ot tak z góry na głowy młodych. Nawet nie podrzuca. Czyli ryż jak go pan bóg w fabryce stworzył big_grin.
    • klawiatura_zablokowana Re: Sypanie ryżem 29.07.11, 00:16
      U nas było wszystko naraz: ryż, drobniaki (w 3 walutach tongue_out) i bańki mydlane. Różni znajomi mieli różne, niezależne od siebie pomysły. O nic nie prosiliśmy, zorganizowali to samo z siebie. Po wyjściu z kościoła nastąpił zmasowany atak big_grin

      Osobiście bardzo lubię bańki, fajnie wyglądają na zdjęciach i filmie, bo odbijają światło. Można kupić najzwyczajniejsze pojemniki z tymi "formami" i płynem do baniek, takie jak w sklepach z zabawkami się kiedyś kupowało. Jak będą miały 2-3 osoby, to będzie fura baniek, niepotrzebne żadne maszyny.
      • stworzenje Re: Sypanie ryżem 29.07.11, 08:46
        klawiatura_zablokowana napisała:


        > ją światło. Można kupić najzwyczajniejsze pojemniki z tymi "formami" i płynem d
        > o baniek, takie jak w sklepach z zabawkami się kiedyś kupowało. Jak będą miały
        > 2-3 osoby, to będzie fura baniek, niepotrzebne żadne maszyny.
        >

        Tylko musi być jednak bezwietrznie, inaczej albo się nie dają puszczać, albo zwiewa je okropnie w jedną stronę. A jak lecą tak spokojnie to wygląda to bardzo efektownie smile.
    • varsovia25 Re: Sypanie ryżem 29.07.11, 02:20
      intern-autka
      Powiem tak, fajna z ciebie kobitka, widac że PM może na ciebie liczyć.
      Bańki super sprawa, można kupić kilka i rozdać wychodzącym z kościoła i kilka woreczków, lub koszyczków z płatkami kwiatów - każdy może sięgnąć do koszyczka przy wyjściu.
      Jezeli masz gdzieś niedaleko miejsca zamieszkania giełdę kwiatową to pytaj o róże na płatki. Wychodzi dużo taniej niż całe kwiaty.
      • ranaja Re: Sypanie ryżem 31.07.11, 20:25
        A ja Wam powiem, że jestem przeciwna temu zwyczajowi. Wg mnie lepsze będą bańki, monety, czy płatki kwiatów. Zdziwiło mnie to, że ktoś podziela moje stanowisko w sprawie obrzucania młodej pary ryżem, kiedy przed moim własnym ślubem, podczas jednego ze spotkań z księdzem, ten zwrócił uwagę na to, że lepiej by było, gdyby nie rzucano w nas ryżem po ceremonii, bo przecież nie jedna osoba cierpi głód, nie powinno się tak szastać jedzeniem, wyrzucać go w błoto- tym bardziej po katolickim ślubie wink
        • varsovia25 Re: Sypanie ryżem 31.07.11, 22:37
          argument w postaci głodu na świecie wobec ślubnego zwyczaju rzucania ryżem jest po prostu słaby. Biorąc pod uwagę ile ton jedzenia marnuje się w wszystkich lodówkach swiata to nie ma sensu robić larum z kilku garści ryżu. Róże są jadalne, więc może i płatków nie powinno się rzucać?
          • bukfa Re: Sypanie ryżem 31.07.11, 23:23
            No ale nawet jesli odrzucimy argument ryz=jedzenie, pozostaje argument ryz=zasmiecony chodnik. Tez nieladnie.
            • varsovia25 Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 15:38
              platki róż = zaśmiecony chodnik
              jedynie drobniaki zwykle są wyzbierane wink
          • tais86 Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 11:52
            Przecież wiadomo, że zaoszczędzenie kilku garści ryżu nie rozwiąże kwestii głodu na świecie. Tutaj chodzi raczej o szacunek dla jedzenia, podkreślany w kościele katolickim, który udziela ślubu danej młodej parze. Co do płatków róż, to chyba nigdzie na świecie nie są one podstawą wyżywienia?
            • varsovia25 Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 15:41
              generalnie myślę że tu nie chodzi o całą ideologię tylko o to że zostaje bałagan przed kościołem i dlatego proponuje się odejscie od tego zwyczaju. Zawsze można zatrudnić osobę która zmiecie po naszej ceremonii i wtedy problem znika zupełnie.
              • stworzenje Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 15:51
                varsovia25 napisała:

                > generalnie myślę że tu nie chodzi o całą ideologię tylko o to że zostaje bałaga
                > n przed kościołem i dlatego proponuje się odejscie od tego zwyczaju. Zawsze moż
                > na zatrudnić osobę która zmiecie po naszej ceremonii i wtedy problem znika zupe
                > łnie.


                właśnie to mnie też zawsze dziwi, zorganizować akcję to od razu jest kiedy itd. Ale już pomyśleć u uprzątnięciu to nie bardzo. A potem wychodzi kolejna para i idzie wśród takich wymymłanych, zwiędniętych już płatków.
                • varsovia25 Re: Sypanie ryżem 02.08.11, 00:14
                  muszę jeszcze coś dodać od siebie, kocham naszą tradycję i uważam że warto kontynuować zwyczaje - to nasza kultura i trzeba ją pielęgnować.

                  Rzucanie w nowożeńców ryżem na szczęście ma związek ze starosłowiańskim zwyczajem - obsypywanie ziarnem miało zapewnić płodność i obfite zbiory. rzucając ryż - życzymy by ten nowy związek rozwijał się i wydawal nowe plony. Czy to nie piękne życznia? smile))

                  odnośnie tradycji - moja mama dostała od swojej mamy komplety pościeli z ręcznie haftowanymi inicjałami, moja siostra dostała taki sam zestaw i ja wiem że też dostanę i mojej córce też wyhaftuję smile warto założyć wątek z naszymi tradycjami - to taki ciekawy temat.

                  • stworzenje Re: Sypanie ryżem 02.08.11, 08:11
                    varsovia25 napisała:

                    > muszę jeszcze coś dodać od siebie, kocham naszą tradycję i uważam że warto kont
                    > ynuować zwyczaje - to nasza kultura i trzeba ją pielęgnować.
                    >
                    > Rzucanie w nowożeńców ryżem na szczęście ma związek ze starosłowiańskim zwyczaj
                    > em - obsypywanie ziarnem miało zapewnić płodność i obfite zbiory. rzucając ryż


                    pomysł na wątek fajny smile. A co do ryżu, ale dziwi mnie że ryż. Przecież w naszym klimacie się go nie uprawia. Symbolem płodnych upraw i dobrobytu w rolnictwie jest pszenica smile. Kto np. karmi kury pszenicą cały rok to i cały rok ma jajka smile.
    • dedukcja_watsonie to co jeszcze? 01.08.11, 00:08
      a czym jeszcze mozna sypac poza bankami i platkami roz? (no i poza nieszczesnym ryzem)

      Troche sie boja ze banki plamy na sukni zrobia.

      Gdzies czytalam o glowkach lawendy (jak ktos ma fioletowy w kolorystyce to wg mnei super pomysl)
      • bukfa Re: to co jeszcze? 01.08.11, 01:10
        Ooo, lawedna super pomysl! W Stanach mozna jeszcze kupic ekologiczne confetti smile
      • chomiczkami Re: to co jeszcze? 01.08.11, 11:51
        Błyszczące papierki.
        Drobne pieniążki.
        Confetti.

        Wszystko inne, co panna młoda będzie chciała nosić we fryzurze przez całą imprezę.
    • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 12:39
      Hej odradzam i ryż i monety. Byłam w ten weekend na ślubie młody dostał po wyjściu z kościoła garścią monet w czoło, skrzywił się a przez resztę wieczoru miał siniaka. Młodej wpadły monety za dekold i musiała przy ludziach je tipsami wyciągać z mordem w oczach.
      Polecam płatki kwiatów lub konfetti na allegro są takie wybuchowe i bańki.
      • stworzenje Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 15:18
        emma_vanilia napisała:


        > siniaka. Młodej wpadły monety za dekold i musiała przy ludziach je tipsami wyc
        > iągać z mordem w oczach.

        haha a co się spodziewała,że tipsy to takie wygodne haha.
      • doxi_mara Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 16:58
        z mordem w oczach? matko, tez mi wpadlo pare monet i jakos nie zabijalam wzrokiem nikogo big_grin

        na szczescie nie mialam tipsow, wtedy moze i bym miala morda w oczach big_grin
        • stworzenje Re: Sypanie ryżem 01.08.11, 17:05
          doxi_mara napisała:

          > z mordem w oczach? matko, tez mi wpadlo pare monet i jakos nie zabijalam wzroki
          > em nikogo big_grin
          >
          > na szczescie nie mialam tipsow, wtedy moze i bym miala morda w oczach big_grin

          no dokładnie, tipsy wywołują mord w oczach big_grin czemu się nie dziwię hehe.
          • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 02.08.11, 09:25
            Nie ma co się z tego nabijać, młody z siniakiem na czole przez resztę wieczoru a ona się wkurzyła bo miała bardzo wydekoltowaną kieckę, którą odebrała miesiąc przed ślubem a zdążyła jeszcze sporo schudnąć. Więc jak jej powpadały hm... głęboko te monetu to nie dziwne, że ją to wkurzyło.
            Inna sprawa, że też jekieś bezmózgi to rzucały bo zamiast podrzucić wysoko oni całą garścią z odległości metra prosto w młodych.
            • stworzenje Re: Sypanie ryżem 02.08.11, 13:28
              emma_vanilia napisała:

              > Inna sprawa, że też jekieś bezmózgi to rzucały bo zamiast podrzucić wysoko oni
              > całą garścią z odległości metra prosto w młodych.

              bo to się powinno właśnie tak podrzucić, a pisałam zresztą wyżej jak babka raz tak totalnie ciurkiem wysypała ryż prosto z woreczka, też bez podrzucania.
              • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 09:12
                Na yt z serii śmieszne wpadki ślubne idzie dziewczynka przez kościół i miała z koszyczka sypać przed młodymi płatki kwiatów ale staneła na środku kościoła przechyliła koszyk do góry nogami, wysypała całość od razu i poszła dalej smile
      • klawiatura_zablokowana Re: Sypanie ryżem 02.08.11, 09:27
        To się nie robi paznokci, które robią z ciebie kalekę. Notabene, nieźle głęboki musiał być ten dekolt, skoro tyle monet za niego wleciało.
        • stworzenje Re: Sypanie ryżem 02.08.11, 13:29
          klawiatura_zablokowana napisała:

          > To się nie robi paznokci, które robią z ciebie kalekę. Notabene, nieźle głębok
          > i musiał być ten dekolt, skoro tyle monet za niego wleciało.
          >


          o to to, też tego samego zdania jestem i jakoś nigdy nie współczuję pannom, które przez tipsy mają dwie lewe ręce. Wręcz w duchu się w z nich wyśmiewam. Najlepsze jak raz nie mogła podnieść obrączki z tacki ha ha ha.Albo jak widzę jak pisze taka sms jakoś bokiem koślawie trzyma palce.
          • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 09:20
            Na szczęście tipsy nie są jak na razie ustawowo zakazane he he. ALe zgadzam się, że coś ale Jola R. to tragedia. Ja byłam na tym ślubie jako osoba towarzysząca, która pierwszy raz na oczy widziała pannę młodą. Piszę tylko to co widziałam, nie znam jej i nie wiem jakie ma naturalne pzanokcie. Tipsy miała naprawdę krótkie i w niczym jej nie przeszkadzały ale wkurzyło ją to, że świeżo upieczony mąż ma siniaka a ona pełno monet pod sukienką. Po minach widać było, że oboje nie cieszą się, że muszą złom zbierać z ziemi ale to ich błąd bo mogli gości uprzedzić, że nie chcą groszy a coś innego lub nie chcą żeby czymkolwiek rzucać.
            Za to moja koleżanka zdecydowała się na tipsy na ślub ponieważ swoje naturalne ma koszmarne, krótkie, brzydki kształt i chyba nie jest w stanie ich zapuścić to w sumie jej się nie dziwię.
        • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 09:09
          he he he
          Czytanie ze zrozumieniem nie boli naprawdę. Uwielbiam takie umoralniające osoby bua ha ha ha. smile
          Po pierwsze to nie byłam ja.
          Po drugie panna młoda miała bardzo krótkie tipsy niewiele dłuższe niż normalna długość paznokcia, wybacz ale powód dla którego zdecydowała się na tipsy nie jest mi znany bo ja nie znałam panny młodej. Kaleką z pewnością nie była ale zbieranie z chodnika groszy niszczy każde pomalowane pzanokcie.
          Po trzecie dekolt zrobił się większy bo jak mówiła popełniła błąd, że za wcześnie odebrała sukienkę a potem sporo schudła i przymierzyła dopiero przed ślubem nie skracając nawet ramiączek.
          Po czwarte to jej sprawa jakiej długości ma tipsy i dekolt, ja jestem przeciwniczką rzucania groszami wolę inne rozwiązania i tego ten wątek dotyczy. smile
          • stworzenje Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 10:20
            emma_vanilia napisała:

            > Po trzecie dekolt zrobił się większy bo jak mówiła popełniła błąd, że za wcześn
            > ie odebrała sukienkę a potem sporo schudła i przymierzyła dopiero przed ślubem
            > nie skracając nawet ramiączek.


            i to jest to co zwykle mówię młodym parom drukowanymi literami: przymierzyć stroje ślubne ze dwa dni przed chociaż bo różnie potem może być w dniu ślubu i po co stres.Najczęściej 100% zaufania do salonu w którym kupione,w szafie odwieszone i wisi,a potem zonk.
            • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 10:40
              Masz rację. Powiedziała w czasie latania po sali i piciu z każdym toastu (bo tylko wtedy miałam z nią okazję porozmawiać), że odebrała miesiąc wcześniej i ostrzegała mnie żebym nie popełniła tego samego błędu. Gdzie ona szyła to nie mam pojęcia. Ja szyję bezpośrednio u krawcowej a nie w salonie i odbieram dzień przed.
              Dziwi mnie też, że skoro widziała, że suknia jej odstaje aż za bardzo nikt nie wpadł na to żeby np skrócić ramiączka a tak goście czy chcieli czy nie chcieli widzieli, że pannie młodej kiecka za bardzo odstaje i nie ma ona żadnego stanika. I w sumie w czasie zabaw, które powinna spędzić beztrosko ona co 5 sekund próbowała sobie suknię poprawiać co w sumie nic nie dawało. Przed ślubem powinna zainterweniować mama, siostry czy ktokolwiek kto jej się pomagał szykować i skrócić na szybko ramiączka to by problemu nie było.
              • stworzenje Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 10:49
                emma_vanilia napisała:

                > óbowała sobie suknię poprawiać co w sumie nic nie dawało. Przed ślubem powinna
                > zainterweniować mama, siostry czy ktokolwiek kto jej się pomagał szykować i skr
                > ócić na szybko ramiączka to by problemu nie było.

                dokładnie. Nie ma nic gorszego podczas zabawy jak strój który zamiast zdobić to przeszkadza. No znam też przypadek: młoda odebrała kieckę 3 tygodnie przed ślubem, kiecka wisiała,w dniu ślubu okazała się za długa. I zonk-problem z pierwszym tańcem bo skupienie na sukni wyszło. Ja odebrałam moją tydzień przed i jak tylko miałam w domu to wnikliwie i obejrzałam i zmierzyłam i się przeszłam w niej i siadłam. Wszystko było ok,a w dniu wesela zero skuchy smile.Moja kuzynka też kieckę odebrała, taką bez ramiączek oczywiście. A ramiączka jej radziłam co też radzę zawsze. No i wtopa-ubiera się a kiecka odstaje kilometr od biustu,ramiączka by pomogły,a tak zaczęło się w panice szycie do stanika,potem ciągłe podtrzymywanie na weselu sukni pod biustem. Bez sensu i fatalnie widać na paru fotkach zbliżeniach jak odstaje.
                • emma_vanilia Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 11:31
                  No to współczuję gdy dziewczyna zamiast się dobrze bawić cały czas myśli o sukience.
                  Ja jestem przeszczęśliwa, że znalazłam moją krawcowową, która nota bene szyje dla wielu salonów. Najważniejsze jest to, że ona mnie widzi i robi przymiarki bezpośrednio na mnie, ma wiele pomysłów i każdy etap jest omawiany czy np nie chcę śmego czy owego zmienić na coś innego. A chodzenie w Wawie po wielu salonach to tragedia straszą grubo ponad pół roku wcześniej, że to ostatni dzwonek żeby złożyć zamówienie potem miara idzie gdzieś w siną dal i po pół roku przychodzi kiecka, za którą nie dość, że trzeba zapłacić ogromne sumy to jeszcze mało prawdopodobne, że będzie pasować. Są oczywiście dziewczyny, które mają przez cały czas podobną figurę. Ale ja się postanowiłam wziąć za siebie i w 3 miesiące schudłam ponad 15 kg i gdybym po czymś takim dostała suknię to nawet poprawki by mi nie pomogły.
                  Co do ramiączek ja ich nie mam bo małe ramiączka zwykle mi przeszkadzają ale, że ostatnia poprawka jest dzień przed to się tym nie martwię, że coś będzie odstawało.
                  • stworzenje Re: Sypanie ryżem 03.08.11, 11:41
                    emma_vanilia napisała:

                    > No to współczuję gdy dziewczyna zamiast się dobrze bawić cały czas myśli o suki
                    > ence.
                    > Ja jestem przeszczęśliwa, że znalazłam moją krawcowową, która nota bene szyje d


                    taaa,ale nieraz są tak uparte, że nie dociera,a potem mają to co mają z tymi kieckami. Faceci mają jednak praktycznie zero problemu z ubraniem smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka