Drogie Koleżanki

Jestem ciekawa jak wyglądała u Was sytuacja z wagą przed ślubem? Odchudzałyście się, aby pięknie prezentować się w sukience, czy postawiłyście na naturalność i nie chciałyście się zmieniać?
Ja nie narzekam na wagę, ale nie ukrywam, że chciałabym ujędrnić łydkę i bardziej wysmuklić ramiona. Przydałoby się pozbyć cellulitu z ud, ale z tym walczę od lat - bezskutecznie ;/
Generalnie jestem ruchliwa i fitness nie jest mi obcy, ale teraz jak się zrobi cieplej, mam zamiar wsiąść na rower i może zapiszę się na basen. W zdrowym ciele, zdrowy duch to jedno, ale na zdjęciach ze ślubu chciałabym się prezentować wyjątkowo