wiadomo, że każdy chce wziąć ten ślub i czeka z utęsknieniem na pierścień od ukochanego, a jednak myśl o zbliżającej się uroczystości budzi lekki niepokój + zlewne poty + skurcz żołądka + niekończące się koszmary o nieogolonych pachach na weselu...
jakie są wasze największe weselne lęki? może uda się je rozładować.
ja najbardziej boję się zamuły na weselu, że goście będą siedzieć przy stolikach ze smętnymi minami zastanawiając się kiedy będą mogli się urwać