Dodaj do ulubionych

lęki współczesnych panien młodych

30.05.12, 18:48
wiadomo, że każdy chce wziąć ten ślub i czeka z utęsknieniem na pierścień od ukochanego, a jednak myśl o zbliżającej się uroczystości budzi lekki niepokój + zlewne poty + skurcz żołądka + niekończące się koszmary o nieogolonych pachach na weselu...
jakie są wasze największe weselne lęki? może uda się je rozładować.

ja najbardziej boję się zamuły na weselu, że goście będą siedzieć przy stolikach ze smętnymi minami zastanawiając się kiedy będą mogli się urwać tongue_out
Obserwuj wątek
    • sushi_girl Re: lęki współczesnych panien młodych 30.05.12, 21:51
      Ja się boję, że ludzie się rozejdą po okolicy i nie będą tańczyć i że będzie pusto na sali.
    • martina.15 Re: lęki współczesnych panien młodych 30.05.12, 21:51
      Jeżeli miałabym mówić o strachach (ale nie budzę się przez to zlana potem, raczej musiałam się zastanowić co we mnie powoduje lęk):

      Ja się boję że jeszcze przed ślubem kogoś z moich bliskich zabraknie (czy powinnam wspominać że 1,5 miesiąca temu mój tata miał zawał i tym bardziej tego się boję?)
      Boję się że samopoczucie mojej babci uniemożliwi jej pobyt na weselu.
      Że ktoś po pijaku zrobi się agresywny i zniszczy imprezę (i lokal).

      A z takich mniej poważnych rzeczy:
      Boję się chorych faz żeńskiej części mojej najbliższej rodziny, ale to powiedzmy długa historia moich relacji z nimi tongue_out
      Że gdzieś obrączki się potoczą i się zgubią
      Że wódka będzie ciepła i jej zabraknie!

      Okej, wystarczy tongue_out
      • too Re: lęki współczesnych panien młodych 30.05.12, 22:05
        tak, też się boję, że komuś w rodzinie przytrafi się nieszczęście i nie będzie wiadomo co począć z całym przyjęciem, odwoływać, nie odwoływać, itd.

        z mniej poważnych rzeczy to mojemu koledze na weselu gotował wynajęty kucharz, który pomylił wodę na makaron z wodą na kawę i goście dostali słoną kawę smile na szczęście cała sala naraz buchnęła śmiechem, także zostało sympatyczne wspomnienie.

        boję się też, że z nerwów pokłócę się z narzeczonym/mężem i potem będę źle wspominać ten dzień.
        • martina.15 Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 08:46
          A może inaczej- byłam na takim weselu które bez wątpienia mogę uznać za najgorsze na jakim byłam.

          I nie chciałabym powtórzyć z tego ani odrobiny:
          -fatalnego zespołu który miał dłuższe przerwy niż epizody lipnego grania- zaczęli grać kiedy pan młody zmienił groźbę z "dostaniecie tylko część kasy" na "nie dostaniecie wcale", czyli ok 2.30...
          -kiedy panna młoda strzeliła focha na wszystkich- najpierw wydarła się na swoją teściową, potem pokłóciła się i obraziła na nowo poślubionego męża, następnie kiedy ta nie spita do nieprzytomności część gości zaczęła się wreszcie bawić, ona obraziła się na nich i zaczęła sama sprzątać ze stołu
          -rodzina panny młodej spiła się tak niemożebnie, że część spała na/pod stołem, a części włączyły się jakieś dziwne akcje- wujek jej się przebrał, wymalował sobie rumieńce szminką, a następnie recytował jakiś wierszyk pannie młodej i przytulił się do jej nóg, zostawiając ohydne plamy ze szminki na sukni.

          To jest koszmar który zdarzył się naprawdę tongue_out Nikomu nie życzę big_grin
    • klawiatura_zablokowana Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 00:42
      Ja już 3 lata po, ale mogę napisać, czego się bałam:

      -fochów rodziny, nieprzybycia, wypadków po drodze i różnych losowych zdarzeń
      -pierwszego tańca (stressss)
      -że się popłaczę przy przysiędze
      -katastrofy w stylu złamanie paznokcia lub obcasa w najmniej spodziewanym momencie

      Nic z tego w efekcie się nie ziściło (fakt, pierwszy taniec trochę dziwny był, bo mi się nogi ze stresu plątały), za to były inne niespodziewane akcje: ktoś zgubił ważny klucz, ktoś przybył bez zaproszenia. Wesoło wink
    • sushi_girl Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 09:12
      To offtop, ale też od razu przypomniało mi się najgorsze wesele, na którym byłam.
      Odbywało się w tawernie przy plaży i miało byc 'swojsko' - tym samym rodzina państwa młodych siedziała w namiocie ocieplanym lampami, a reszta gości w bardzo małej, nieogrzewanej części tawerny. Cały czas lał deszcz, więc nici z tańca na plaży, do jedzenia były paluszki i papryka pokrojona w pasy i jakiś marny grill, toalety były dwoma toitoiami na plaży,a do pensjonatu szlo się przez ciemny las z drzewami obwieszonymi hasłami "uwaga gwałciciele" big_grin
    • fizykakwantowa Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 11:06
      A ja się boję, ze do ostatniej chwili będziemy zwlekać z załatwianiem różnych rzeczy i się okaże,że o czymś zapomnieliśmy i wszystko się poplącze. Albo zaśpię i będę w pędzie krzywo malować paznokcie i golić nogi. Albo że połowa gości jednak nie przyjdzie i będzie pusto. Albo że już przed ołtarzem dojdę do wniosku, że to głupi pomysł z tym wychodzeniem za mąż i że wcale jednak nie chcę. No i przez ostatni rok przytyłam niespodziewanie, a sporo i coś nie mogę schudnąć, więc boję się, że będe tłustą panną młodąsad
      no ja to w wymyslaniu okropności jestem bardzo dobra, mogłabym tak bez końca...smile
      A ze wspomnień fatalnych- byłam na weselu, gdzie DJ w ogóle nie słuchał próśb i sugestii, grał wyłącznie to co mu sie podobało, a była to jakaś strasznie wyrafinowana muzyka elektroniczna, kompletnie nie do tańczenia i nikt nie tańczył. A prosili go wszyscy po kolei, ja się z nim wykłócałam osobiście, brat panny młodej dawał mu płyty wcześniej przygotowane, a on nic, uparty jak osioł. Naprwdę nikt nie tańczył, nie dało się....
      • madzirek85 Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 14:26
        oj to ja już wszystkiego się boję, że ksiądz w kościele zacznie coś na nas gadać, że pomyli mi się imię przy przysiędze, że mało osób przyjedzie, że zespół nie zabawi gości, że będę źle się czuła i będę chciała aby wesele skończyło się jak najszybciej, że jedzenie będzie niedobre, że kucharka nas oszuka, ze porwę suknię...

        Ostatnio śniło mi się że poszłam do ślubu w czarnych obrzydliwych starych butach zimowych!!! I mój narzeczony pocieszył mnie że może nikt nie zobaczy!!! Ostatecznie powiedziałam, że zmienię buty na sali... I tu o zgrozo przypomniało mi się że nie kupiłam przecież żadnych butów ślubnych!!! i chciałam po drodze na sale takie sobie kupić... Oj nie chce takich niespodzianek u siebie na ślubie smile
        • fizykakwantowa Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 15:50
          hihi, mi też juz KILKA RAZY się śniło, że w ostatniej chwili szukam w domu butów i przypominam sobie, że ich nie kupiłam! Coś jest z tymi butami, co to może znaczyć, poza tym, że się boję właśnie, że w ostatniej chwili powychodzi masa rzeczy, o których zapomnałam....smile
    • nl_wychodzi_za_maz Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 18:52
      Ja jeszcze nie odczuwam stresu przed moim ślubem, który jest dopiero w październiku. Nie przeszkadza mi to jednak w przezywaniu sennych koszmarów na w których zapominam załatwić menu, nie kupiłam sukienki, poszłam spać na własnym ślubie i jak się obudziłam to nikogo już nie było, nie przygotowałam żadnych zabaw na oczepiny i trzeba w naprędce kombinować, moi goście zasypiają na weselu albo zmywają się po pierwszym obiedzie. Takich snów było bardzo dużo, do tego stopnia że jak we śnie zdawałam sobie sprawę, że nie kupiłam jeszcze sukni a tu trzeba się ubierać do ślubu to już śniąc wiedziałam że to tylko sen smile Na jawie boję się że coś nie wypali albo że goście się zanudzą.
    • jagoda_pl Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 19:20
      Mnie się śniło, że zapomnieliśmy o obrączkachwink

      Ja się boję chorób w rodzinie, fochów teściowej (o ile w ogóle nas zaszczyci... bo na razie opowiada, że na pewno będzie się źle bawić...) i ojca oraz upadku w sukni z trenem. Wysatarczysmile
    • w_miare_obyczajnaa Re: lęki współczesnych panien młodych 31.05.12, 19:51
      sluba za 2 dni, rozwsciecza mnie mysl o 12 stopniach i deszczu. Mam nadzieje ze mimo to goscie dojada cali i w dobrych humorach smile
      • too Re: lęki współczesnych panien młodych 02.06.12, 16:30
        i co, jak? to chyba dzisiaj smile dać znać jak poszło. nie wiem jak gdzie indziej w polsce, ale u mnie pogoda całkiem ok, nie marudziłabym mając taką na ślubie smile

        opisy najgorszych wesel w życiu mnie powaliły - papryka pokrojona w paski... wink ja byłam na paru weselach, które mi się nie podobały, ale zazwyczaj ludzie się dobrze bawili, ja byłam jakaś za sztywna na te klimaty tongue_out w sumie nie byłam na weselu, na którym była jakaś ogólnie panująca zamuła, co jest pocieszające!

        a sny, że nie ma się butów... proszę was. to jest chyba jakiś przedweselny klasyk! mi się śniło, że musiałam iść w adidasach na szpilce na ślub (?) i że brałam go w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, gdzie 4 razy oblałam prawo jazdy, więc jest to dla mnie najgorszy budynek na świecie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka