natka1100
18.08.13, 10:22
rzuccie to , co robicie i pomagajcie !
Mam slubna kiecke w szafie od konca czerwca. Slub za 4 tyg. Ze stresu czy upalu, jem chyba mniej, albo inaczej, i przymierzajac kiecke przedwczoraj widze ,ze schudlam ( jakies 4 -5 kg) , i ze jak schudne jeszcze 3 cm to kiecka bedzie na mnie wisiala !!!! Kiecka jest ogromna, dosc ciezka, wz wiazkuw tym musi ciasno sie trzymac na czlowieku, bo inaczej nie ma ksztaltu. jest niby sznurowana z tylu, ale za 3 cm sie zetkna dwie czesci sznurowania, i nie mam juz mozliwosci manewru.
Patrzylam jak ta kiecka jest zrobiona, ma drapowany gorset i 2 podszewki. zeby ja zwezic, trzeba praktycznie rozpruc cala gore, ( nie wiem, jak potem dol z powrotem doszyc) , nie ma tu zadnej krawcowej, oprocz ciotki narzeczonego, ale raczej jej nie dam do reki takiej roboty, ona jest krawcowa na zasadzie "skrocic spodnie" - zwezic rekaw, nigdy sama od poczatku nic nie uszyla.
Budzet slubny jest wyczerpany, i nie mam kasy na inna kiecke. I pewnie zaden sklep ( a sa w tej dziurze cale 2 sklepy slubne, oba zamkniete do konca sierpnia bo urlop ) by mi jej nie sprowadzil w 3 tyg ( bylam w marcu mierzyc, i mowili ze to juz za pozno, e min 7-8 mcy na szycie kiecki, bo oni biora miare i wysylaja do Rzymu , bla bla bla, w koncu zamowilam gdzie indziej)
Wcale nie stosuje zadnej diety, tylko sie nie opycham po nocach zoltym serkiem , jak to bylo w zimne wiosenne dni, jem duzo owocow i warzyw, malo lodow, malo slodyczy... wiem, ze to na zdrowie wszystko, ale teraz akurat mi nie na reke. Po 14 wrzesnia znowu chce chudnac - zalozymy sie, ze mi sie to nie uda, jak zwykle. .....
A przeciez nie zaczne sie teraz opychac czekolada, bo dostane pryszczy na sam slub.... Robie brzuszki, ostatnio duzo plywalam i generalnie siedzialam w wodzie, nogi sie zrobily super jedrne, talia chudsza.... nie daje rady zgubic tylko oponki nad pepkiem, po ciazy i operacji jest jeszcze bardziej nieruchoma niz przed....
chyba jednak zaczne pruc ta kiecke.... poczekam tylko az moja mam przyleci, ma wiecej doswiadczenia w szyciu ....
Nie trolluje, tylko sie chcialam wygadac... mozecie nie odpowiadac.....