humppa1
09.05.07, 14:39
nadeszla chwila od dawna oczekiwana. najpierw stanęły a teraz ruszają z wolna
w dół. Ceny mieszkań we Wrocławiu, napędzone spekulacyjnie doszły parę
miesięcy temu do sufitu. Wzrost cen w kwietniu wyniósł niecałe 3 procent ale
wyłacznie dzięki wzrostowi cen nowych kawalerek. Ludzie szukają teraz
malutkich mieszkanek, bo zdolności kredytowe nie starczają już na pożyczki
rzędu 300 tysięcy. a fundusze spekulacyjne, które kupowały po 2, albo 3
tysiące za metr kasują teraz zyski. I przenoszą się do Rumunii, Bułgarii,
albo do polskich miast, gdzie jeszcze jest sporo taniej. na rynku pojawiło
się bardzo dużo bardzo drogich mieszkań i efektem tej sytuacji jest teraz
trudność ze sprzedażą. to dobry znak: ceny się stabilizują i potra to pewnie
co najmniej dwa, trzy lata.