Dodaj do ulubionych

Ślub i wesele za 3-4 tys

28.09.04, 11:36
Tak sobie czytam i czytam te opowieści i marzę o slubie i weselu bez
szaleństw, przepychu itp. Zawsze marzyłam o takim slubie, niestety ex
teściowie zmusili mnie i meza do imprezy jak z filmu. Droga suknia, fryzjer,
paznokcie, samochod, kościół pelen kwiatow, wesele w przepieknej willi -
retsauracji z tarasem, ogrodem i jeziorem. Nic nie pamiętam z tego dnia, nic
nie przezylam. W kościele było ponad 100 osob, myślałam tylko o tym kto kiedy
co ma powiedziec i jak się ustawic.

Myślałam, ze moje marzenia pozostaly marzeniami, ale los splatal mi figla.
Rozwiodlam się i teraz wychodze za maz drugi raz. Będzie jak marzyłam. Suknia
dziewczeca, delikatna, wlosy rozpuszczone, zero fryzjerow, mój makijaż, mały
kwiatek, pojedziemy naszym autem, w urzedzie 20 osob, potem obiad w
restauracji dla najbliższej rodziny, kilka zdjęć w plenerze, mala pamiatka
sluby z kilkunastoma zdjęciami, bez albumow wielkości szafy, a wieczor dla
siebie…..

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które w tym wyjatkowym dniu stawiaja na
ducha, a nie forme.
Obserwuj wątek
    • Gość: aniaa Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:58
      ale czy duże wesele ma oznaczać brak przeżyc duchowych? nie! ja będę miała duże
      wesele - 140 osób i wcale nie uważam, że nie bedzie to dla mnie przeżycie
      duchowe. dla ciebie tamto wesele jest złym wspomnieniem, bo nie było zgodne z
      twoimi marzeniami, dla mnie, i na pewno dla wielu innych dziewczyn też, duże
      wesele to jest bardzo pozytywne przeżycie. po prosty każda z nas ma inne
      potrzeby, marzenia i uważam, że nie należy wydawać opini że to jest złe a to
      dobre.
      gratuluję spełnienia marzeń, moje spełnią się 9.10.04
      podr
    • oliwka254525 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 28.09.04, 12:07
      Twoja historia nie jest mi obca.
      Wyszłam za mąz majac 21 lat. Dziś wiem że nie byłam na to gotowa, zbyt młoda.
      Ale poszło jak lawina. W styczniu zaręczyny , we wrześniu ślub. Jak marzenie
      niejednej młodej kobiety. Wesele na 130 osób, taka mała pielgrzymka. Ceremonia
      w przepięknym kosciele, Fryzjer, catering, orkiestra najlepsza. U fotografa
      zamówienie terminu 1/2 roku wcześniej. Marzenie.
      • sara33 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 28.09.04, 12:19
        U mnie kilka lat mieszkania razem, zareczyny, dwa lata planowania, pliki w
        komputerze, fotograf, cd, rok wczesniej, scenariusze dla rodziny kto co robi,
        czym sie zajmuje, suknia na pol kosciola, fryzura kunsztowna z lokow do pasa w
        stylu barokowym, hahaha, jaka bylam glupia a mialam 26 latsad
    • oliwka254525 Re: c.d. Ślub i wesele za 3-4 tys 28.09.04, 12:21
      Slub był ww wrzesniu 1998 roku. W 2000r w marcu rozwód bez orzekania o winie.
      Przez 2 lata dochodziłam do siebie. Teraz mam 27 lat. Jestem szcześliwa
      wolna, pełna miłości do mojego partnera . Jesteśmy razem od niespełna 3 lat.
      Planyjemy sie pobrac po nowym roku. Jest młodszy ode mnie o rok. Rozumiemy
      się doskonale.
      kieruje sie w zyciu hasłem " Kiedy jedne drzwi ci sie zamykają to drugie
      otwieraja". I jest to najprawdziwsza z prawd.
      Z byłym mężem staramy sie o unieważnienie ślubu kościelnego, co trwa juz
      ponad dwa lata. Sądze ze sprawa zakończy się w 2005 lub 2006 roku. Jestem
      dobrej mysli o pozytywne zakonczenie naszej sprawy.

      W przyszłym roku zamierrzamy sie pobrac z Pawłem. Będzie to ślub cywilny,
      Moja ulubiona sukienka i obiad na 30 osób. Bez szalństwa i przepychu.
      Jestem szczesliwa.


    • kurczeno Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 28.09.04, 16:43
      mój ślub i przyjecie weselne zamkneło sie własnie w 4 tysiącach, było skromniie
      uroczście i dokładnie tak jak chciałam, niczego nie załuję i nie zmieniłabym
      nic w moim slubie. nie lubie hucznych imprez i dlatego nie chciałam aby mój
      slub był w podobnej tonacji bo źle bym sie czuła i już smile
      • Gość: oleńka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.man.polbox.pl 29.09.04, 12:05
        dziewczyny! opiszcie dokładniej, jak zorganizowałyście/zamierzacie zorganizować
        słub za 3-4 tys? prosze o wskazówki, porady... ja tez nie chce pompy, jakoś
        niezbyt dobrze bym sie czuła. Marze o skromnym slubie (skromna sukienka, jakiś
        bukiecik, własny samochód do slubu, a potem obiad na 30-40 osób). Pozdrawiam
        Ola
        • enaka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 29.09.04, 12:16
          ja tez chce tak spokojnie i skromnie i zastanawiam sie jak to zrobic

          niestety, problem stwarza moj tata, ktory chce zrobic "weselisko"
          • sara33 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 01.10.04, 15:37
            Jak ja zamierzam?
            1. slub cywilny to jakies oplaty max 200 zl
            2. fotograf na 2-3 godziny plus zdjecia ok. 20 sztuk z pleneru i z uroczystosci
            (mala pamiatka slubu)
            max 300 zl
            3. suknia do 1000 zl
            4. wlasny makijaz i fryzura (nie ma problemu, mam zdolnoscismile, buty ecru mam
            5. pan mlody ma kilka swietnych garniturow, wiec koszt odpada
            6. samochod nasz
            7. obiad na ok. 10-15 osob po ok. 100 zl na osobe
            Łącznie ok. 3000 zł
            ...no i jeszcze mały bukiecik

            Na slubie będzie ze 20 osob, wiec wszyscy zabiora sie samochodami na obiad,
            odpada transport.
            Widze to tak: 13 zdjęcia, 14.30 slub, 15.30-16 obiad i o 19-20 w domciu sam na
            samsmile
            • Gość: Aneta Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: 81.15.254.* 01.10.04, 16:33
              Zgadzam się z Aniaa. Ślub i wesele w większym gronie wcale nie jest mniejszym
              przeżyciem. Ja miałam wesele na 70 osób i było cudownie. Niczego nie żałuję i
              bardzo miło wspominam ten najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
              • Gość: do enaka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 03.10.04, 18:12
                Mam taki sam problem...chcemy oboje skromnego wesela..ale mój Tato....
                On ciagle się upiera przy swoim i chyba nie wygram z nim...sad
                • Gość: madzia Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.icpnet.pl 03.10.04, 23:36
                  u nas bylo tak:
                  obiad (24 os,zamek) - 1000 zl
                  sukienka (z ogłoszenia) - 300 zl
                  buty - 100 zl
                  garnitur - 280 zl
                  koszula + krawat - 150 zl
                  buty pana młodego - 115 zl
                  obraczki (z powierzonego złota) - 88 zl
                  kościół - 200 zl
                  organista - 50 zl
                  bukiet - 100 zl
                  fryzjer - 30 zl
                  kosmetyki (makijaż robiłam sama) - 250 zl
                  tort - 100 zl
                  dokumenty usc - 80 zl
                  welon - 100 zl
                  rekawiczki - 38 zl
                  bielizna - 100 zl
                  --------------
                  razem: 3071 zl

                  policzylismy wszystkie nasze wydatki,poza tym:
                  samochód od rodziny, zdjęcia robili znajomi, zaproszenia wydrukowaliśmy sami itp. smile

                  wszystko udało się rewelacyjnie!!! obyło się bez tandety, za to wypadlismy
                  bardzo elegancko. I długo bedziemy ten dzień wspominaćbig_grin
                • sunday Nie dajcie się! 05.10.04, 16:23
                  > Mam taki sam problem...chcemy oboje skromnego wesela..ale mój Tato....
                  > On ciagle się upiera przy swoim i chyba nie wygram z nim...sad

                  Nie dajcie się! To WASZ ślub i WY decydujecie! smile
          • anna.agnieszka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 02.02.05, 13:48
            Jest nas więcej ... mój Tata od lat odgraża się, ze moje weselicho to on
            wyprawi dwudniowe na co najmniej 150 osób ... a my marzymy i planujemy tylko
            obiad weselny dla max. 40-50 osób ... i zamierzamy sami za to zapłacić.

            Póki co jednak jeszcze do starcia nie doszło ... bo rodzice obojga nic nie
            wiedzą. Pewnie z tego powodu już 2 lata przekładamy czas, w którym im powiemy,
            że doskonale wiemy, jaka bedzie reakcja i jakie straszne kłótnie sad

            Pozdrawiam i zyczę więcej odwagi i asertywności w egzekwowaniu tego, czego Ty
            pragniesz!
    • Gość: Renia Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.icpnet.pl 05.10.04, 14:23
      Ja tyle zapłaciłam za samą sukienkę!
      • justynnka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 05.10.04, 14:36
        4 tysiące to łacznie kosztowała moja suknia, buty, bielizna, kwiaty i dodatki.
        więc jak mozna zrobić za taką cenę wesele?
        • Gość: Inez Nie myślcie tylko o sobie! IP: *.bbs.com.pl 05.10.04, 21:56
          Dziwi mnie że tak wiele z was chce małego, skromnego wesela.Przecież nie zdarza
          sie ono kilka razy w zyciu!A poza tym chyba musiałabym nie mieć w ogóle
          przyjaciół skoro sama rodzina to jakieś 50 osób.Więc jak tu zrobić małe wesele!?
          A poza tym uważam,że wesele co prawda jest przede wszystkim dla państwa
          młodych, ale nie można zapominać o rodzinie i przyjaciołach, którzy chcą
          zabawic się na naszym weselu.
          • ruda_szczurka Re: Nie myślcie tylko o sobie! 05.10.04, 23:11
            Gość portalu: Inez napisał(a):

            > Dziwi mnie że tak wiele z was chce małego, skromnego wesela.

            Ludzie lubią różne rzeczy wink
            Mnie dziwi to, ze ludzie biorą kredyty, bądź ciułają latami po to zeby zrobic
            jedna wypasioną imprezę. Bo dla wiekszosci przecietnych Polaków wydatek w
            przedziale 10-20 tys wiąże się z mega wyrzeczeniami crying Mało kogo stać na to
            zeby bezboleśnie wydać tyle pieniędzy i nie odczuć takiego wydatku.


            >Przecież nie zdarza sie ono kilka razy w zyciu!

            Niekoniecznie wink Idź do sądu i popatrz sobie na tabuny rozwodzących się.
            Na 100% raz w życiu to tylko sie rodzimy i umieramy a nikt z tych okazji nie
            wydaje rocznych dochodów wink

            >A poza tym chyba musiałabym nie mieć w ogóle
            > przyjaciół skoro sama rodzina to jakieś 50 osób.Więc jak tu zrobić małe
            wesele!?

            Oj to masz dużą rodzinę. Ja biore pod uwagę jedynie rodziców choć to tez nie
            jest powiedziane. Nejchetniej wziełabym slub daleko stad, w ciepłym klimacie i
            bez widzów za plecami. Nie lubie wystepow publicznych, nie lubie byc w centrum,
            nie chce tak. Nie wyobrazam sobie siebie samej paradujacej przez pol kosciola
            (pomijajac juz fakt, ze po samym przekroczeniu drzwi tego swietego przybytku
            walnałby mnie piorun za grzechy i poglady) pod obstrzalem 100/200 spojzen i
            wyglaszajacej jakas regulke dla takiej samej ilosci uszu wink Ale rozumiem, ze
            ktoś sie w takiej sytuacji czuje jak ryba w H2O niegazowanej.

            > A poza tym uważam,że wesele co prawda jest przede wszystkim dla państwa
            > młodych, ale nie można zapominać o rodzinie i przyjaciołach, którzy chcą
            > zabawic się na naszym weselu.

            Otóż można. Jak mam być szczera to niewiele mnie obchodzi fakt, ze ktoś chce
            sobie potańcować z okazji mojego slubu. Jak bardzo chca to prosze bardzo -
            nikomu nie zabraniam sie dobrze bawic ale ja wtedy bede w okolicach morza
            srudziemnego albo jeszcze dalej wink Nie mam zamiaru organizowac ani brac udzialu
            w imprezie, ktora mi sie nie podoba...
          • Gość: mm Re: Nie myślcie tylko o sobie! IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 11:30
            "A poza tym uważam,że wesele co prawda jest przede wszystkim dla państwa
            młodych, ale nie można zapominać o rodzinie i przyjaciołach, którzy chcą
            zabawic się na naszym weselu."

            no to się zdecyduj - dla młodych czy dla przyjaciół?

            ja wcale nie uważam ze trzeba zrobić impreze z pompą "żeby się wszyscy goscie
            napili najedli i wytańczyli" kosztem ruiny budzetu i niezgodnie z chęcią
            młodych!

            Ja wolę na uroczysty obiad zaprosić najbliższą rodzinę i prawdziwych przyjaciół
            a potem zrobić normalna imprezkę dla młodych i dla nas do poskakania. Byłam na
            kilku ślubach - młodzi biegali "zagadywali" wszystkich zeby sie nikt obrażony
            nie poczuł, tu konkursy tam zdjęcia tam coś jeszcze... padli po weselu ze
            zmęczenia i wcale sie świetnie nie bawili!

            jak ktoś woli inaczej to niech ma inaczej. Ja tez uważam ze kiecka za 4tys to
            idiotyzm! mozna ładną a nawet piękną kupić za 1500 i można wyprawić ślub za 3-5
            tys a nie weselicho na 150 osób za 15 tysięcy! ja bym wolła za to super podróż
            poślubną, mieszkanie czy auto. i większość moich znajomych - przyjaciół rozumie
            to doskonale bo oni tak jak i my nie mają sponsorów w rodzicach którzy kredyty
            wezmą byle tylko wyprawic weselicho... uważam za idiotyczną zasadę zastaw się a
            postaw się i nie widze powodu by to robić!
        • ruda_szczurka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 05.10.04, 22:55
          justynnka napisała:

          > 4 tysiące to łacznie kosztowała moja suknia, buty, bielizna, kwiaty i dodatki.
          > więc jak mozna zrobić za taką cenę wesele?

          ło matko..
          wolałabym pogryźć, przeżuć i połknąć wszystkie karty kredytowe niż wydac tyle
          na szmaty jednorazowego użytku...
        • a_weasley Można wydać dowolną sumę - jak kogo stać... 02.02.05, 16:42
          Renia pochwaliła się:

          > Ja tyle zapłaciłam za samą sukienkę!

          Podobnie napisała Justynnka:

          > 4 tysiące to łacznie kosztowała moja suknia, buty, bielizna, kwiaty i dodatki.
          > więc jak mozna zrobić za taką cenę wesele?

          70 tysięcy to kosztuje opcjonalna przegroda wnętrza w maybachu, więc jak można
          za taką cenę kupić cały samochód?
    • Gość: mike Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 23:03
      Z jednej strony jestem przeciwnikiem robienia czegokolwiek na siłę, a z drugiej
      urządzanie skromnego wesela zakrawa na czyste kutwiarstwo. Na obiad do
      restauracji to można zaprosić rodzinkę po komunii św., ale wesele należałoby
      IMHO wyprawić huczne. Ślubu nie bierze się co rok i ten 1(?) raz w życiu można
      się zabawić przez duże Z. Niech Wasi przyjaciele zapamiętają ten dzień jak
      najlepiej.
      • dr_tusia Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 06.10.04, 07:48
        A ja zawsze sobie myslalam- i nadal tak twierdze- ze przede wszystkim Para
        Mloda ma sie czuc dobrze na wlasnym slubie- to nie jest przedstawienie dla
        gawiedzi, tylko slub, jedyne w swoim rodzaju przezycie!! Dlatego warto sprezyc
        sie i zdobyc kase na realizacje wlasnych marzen, warto tez forosowac swoje
        zdanie i nie dac sie wrobic w przesadna pompe, jesli ktos tego nie lubi.
        My mielismy podzielone wesele, by uniknac ludzi, z ktorymi nie czulibysmy sie
        dobrze- tzn. w sobote obiadek na 11 osob /rodzice, swiadkowie, NAJblizsza
        rodzinka/, a w niedziele- impreza w tym samym zameczku /w ktorym spedzilismy
        gratis noc poslubnasmile)/ dla ok.40 naszych mlodych przyjaciol i bliskich
        znajomych- tylko bufet, zadnego przyjecia na siedzaco, ale w slicznej oprawie,
        slubnych strojach, z rzucaniem welonu, tortem, tancami. W ten sposob nie
        musielismy udawac, ze znamy i kochamy niewidziana od komunii ciocie czy
        znajomego mamy, ktorego w zyciu nie spotkalismy- z calym szacunkiem dla owych
        osob, ale przeciez to obcy ludzie! A takie wesele wyszlo i taniej i przyjemniej
        dla wszystkich.
        Za to na slubie byly tlumy- bo chcielismy miec wokol siebie tych wszystkich
        ludzi, ktorzy jakos sa z nami zwiazani- nie oszczedzalismy na foto i video, bo
        kochamy takie pamiatki, ale oprawe muzyczna zrobila moja kolezanka -
        skrzypaczka, suknie wygralamsmile) w konkursie, wiec koszt mi odpadl, sliczne
        dekoracje kosciola z kwiatow i bialych tiuli udalo sie zrobic niedrogo itp. W
        sumie trzeba bylo wziac kredyt, ale mamy teraz co wspominac- i nie tylko my.
        Wszyscy, na ktorych nam zalezy, przezywali to razem z nami, a nikt sie nie
        obrazil, bo bylo powedziane "nie robimy wesela, tylko 11 osob, a w niedziele
        potancowka dla mlodziezy". Wszyscy przyjeli spokojniesmile))
        Pozdrawiam cieplutko wszystkie Panny Mlode, zazdroszcze pocichutku, ze jeszcze
        to przezywacie, bo tesknie chwilami za tym szalonym okresem, choc nie wiem, czy
        to , co po slubie, nie jest jeszcze piekniejszesmile)) A nawet na pewno jest!!
        • sara33 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 07.01.05, 10:15
          Po pierwsze. To mój drugi ślub. Pierwszy był za 50.000 z podróżą poślubną. I co
          z tego???
          Przyjaciół mamy 6-7 osób, bo preferujemy najbliższe grono. Ludzie z pracy
          przychodzą tylko na uroczystość, nie na wesele. Rodzice i dziadkowie to łącznie
          6 osób, tylko ja mam dziadków, a rodzice moi są jedynakami, tata narzeczonego
          ma brata w stanach. Nie widze nic dziwnego w tym, że na weselu ma być 30
          osób!!!!
          Chodziłam na ślubu, gdzie było na weselu 10 osób - rodzice i swiadkowie
          (najblizsi przeyjaciele).
          Kutwiarstwo? A poc o zapraszac przyjaciolki mamy, kolegow taty, ciotki, ktore
          widzialo sie 2 razy w zyiu?
          Jak ktos ma wieksza rodzine to robi na 50, ale nie wyobrazam sobie 80 czy 100
          osob najblizszej rodziny i przyjaciolsmile))))))))))

          Po drugie, para ma się czuć dobrze. Ja nie czuje sie dobrze gdy setki ludzi na
          mnie patrzy. Peszy mnie to. Szłam na pierwszym slubie przez kosciol gdzie bylo
          ze 150 osob, pekał w szwach, niektorzy stali i drgało mi oko, a w gardle
          zaschło! Co to za przyjemnosc? To bylo życzenie tesciow i dostali co chcieli a
          ja byłam nieszczeliwa.

          Trzeba byc tolerancyjnym, a suknia za 5 tys zostala przeze mnie wyrzucona przed
          rozwodem, bo na nia patrzec nie moglam. Teraz mam sliczna, tanią i zachowam ją
          na zawsz, bo przypomni mi cudowne chwile.
          • kerika Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 07.01.05, 12:38
            ja bede miala wesele na 100 osob. Najblizsza rodzina i przyjaciele! Niemozliwe?
            a jednak. Moja mama ma dwoje rodzenstwa, Tata 3 braci, ze wszystkimi utrzymujemu
            bliskie kontakty. Rodzina mojego narzeczonego: mama ma 2 siostry i brata, Tata 4
            braci. Ja mam 2 rodzenstwa + 12 ciotecznego wiekszosc to ludzie dorosli, maja
            juz wlasne rodziny, albo pary. To samo (jak nie wiecej) u mojego narzeczonego.
            Doliczmy dziadkow. No i przyjaciol. Na szczescie rodzicow stac na to, zeby
            zrobic nam przyjecie weselne. Wcale nie wyjdzie takie drogie. Poza tym nie
            potrzebuje sukienki za 5 tys. Moja ciocia jest fryzjerka i mnie uczesze, mam
            znajoma kosmetyczke, ktora mnie umaluje i zrobi paznokcie. Hurtowo: mamie i
            siostrze tez. Duzo taniej. Wesele jest raz w zyciu! Ja nie wyobrazam sobie, ze
            mogloby na nim zabraknac kogos z mojej rodziny! No ale rozumiem dziewczyny,
            ktore maja inne wyobrazenie na ten temat. 150 par oczy wpatrzonych we mnie nie
            paralizuje mnie. Szczegolnie, jesli naleza do moich najlizszych...
            A co do duchowosci. Nie wydaje mi sie, ze ilosc osob obecnych na slubie, moze
            miec cos z Nia wspolnego. W zeszlym roku bylam na slubie na 120 osob i bylo
            bardzo duchowo. Jezeli ludzie sie kochaja, to tej duchowosci nie zabraknie!
            Kazdy ma to co lubi...
          • Gość: gib Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: 195.94.201.* 07.01.05, 16:05
            zgadzam się z keriką. u mnie z najbliższej rodziny jest 60 osób. + rodzina
            narzeczonego + przyjaciele.....
            • ninka25 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 07.01.05, 19:11
              U mnie, kochane moje, było tak:
              1. sukienka absolutnie nie ślubna, ale ładna - 350 zł
              2. welon własnoręcznie zaprojektowany - materiał plus koszt uszycia 50 zł
              3. garnitur Pana Młodego - 1000 zł, szyty na miarę, razem z koszulą
              4. obrączki od Kruka - 458 zł
              5. obiad weselny - po 40 zł na osobę w Centrum Gdańska - było35 osób = 1400
              6. ciasta + tort = 200 zł
              7. szal, a raczej chusta do sukienki - 50 zł
              8. rajstopy moje i skarpetki Pana Młodego - raczej dla picu - 30 zł
              9. opłaty w USC - 80 zł 50 gr
              10. nocleg w hotelu - 130 zł
              11. szampan i wino - 700 zł
              12. Zaproszenia samodzielne wykonane i rozesłane - 200 zł
              13. Wiązanka ślubna + butonierka + butonierka dla Świadka = 70 zł
              Razem: 4718,50 zł

              Fryzurę miałam gratis, u zaprzyjaźnionej fryzjerki, jako prezent ślubny. Ona
              też mnie malowała, moimi i swoimi kosmetykami, wyszło CUDO! dodać można jeszcze
              koszt biżuterii, ale nie wiem, czy powinnam, bo stanowiła ona część prezentu
              ślubnego, tylko dostałam go przed ślubem smile A gdyby jeszcze policzyć
              kosmetyczkę, u której wcześniej byłam, i koszty telefonów, to by się zrobiło
              jeszcze więcej. Pamiętam, że liczyłam kiedyś wszystko, ale to absolutnie
              wszystko, i wyszło ponad 6000 zł. Ale tak to chyba nikt nie liczy, razem z
              wczesniejszym zabiegiem, razem z kosztem biletów, żeby obejrzeć restaurację,
              itp.
              Pozdrawiam smile
              • Gość: em. Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:20
                a po co komu śluby które trzeba kilka lat odpracowywać? zamiast cieszyć się
                życiem spłacanie długów...? nasze wesele to będzie ze wszystkim ok 4500zł i
                tyle w zupełności wystarczy, choć czasem myslę że to i tak za dużo. sukienkę
                mam rewelacja za 500 zł smile
              • ivrosze Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 09.01.05, 21:30
                Czy mogłabyś mi napisać, jakie było menu, chodzi mi o cenę 40 zł za osobę. Moj
                mail to ivrosze@gazeta.fm. Z góry serdecznie dziękujęsmile
            • Gość: vinca Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 21:55
              hm, no to widać że wszystko zależy od tego co dla kogo oznacza
              określenie "najbliżsi". Wzbudza we mnie śmiech stwierdzenie ze najblizszej
              rodziny ma sie 60 osób, bo dla mnie najbliżsi to moja mama, tata i brat.
              Owszem, mam bardzo dobre stosunki z resztą rodziny (to ok 16 osób), i
              przecietne z pozostałą częścią (nawet nie wiem ile ich tam jest), ale
              najbliższa rodzina to dla mnie zawsze będzie ta rodzina którą ja stworzę + moi
              rodzice i brat (choć nie bardzo go lubię).
              Przyjaciół najlepszych też zazwyczaj ma sie kilku a nie kilkudziesieciu, no
              chyba że ktoś uważa że przyjaciel=znajomy, a widzę że wielu tutaj w ten sposób
              myli pojęcia.
              Ja jeszcze nie wiem ile osób będzie na moim weselu, ale na pewno nie pozwolę
              zrobić z niego szopki, i choć pewnie będzie ono kosztowało więcej niz te 4 tys,
              to całkowicie rozumiem dziewczyny ktorym to wystarcza. I podziwiam je za zdrowy
              rozsądek, szczególnie te które mogłyby sobie pozwolić na prawdziwe weselicho w
              stylu postaw się a zastaw się i to najczęsciej za pieniądze rodziców.

              Pozdrawiam
              • a_weasley Bliscy czy dalecy - rzecz względna 02.02.05, 16:56
                Gość portalu: vinca napisał(a):

                > hm, no to widać że wszystko zależy od tego co dla kogo oznacza
                > określenie "najbliżsi". Wzbudza we mnie śmiech stwierdzenie ze najblizszej
                > rodziny ma sie 60 osób, bo dla mnie najbliżsi to moja mama, tata i brat.

                Ale uszanuj to, że istnieją rodziny, gdzie więzy rodzinne są nieco bardziej
                pielęgnowane. Wystarczy, że gdzieś pojęcie bliskiej rodziny obejmuje rodzeństwo
                cioteczne - powiedzmy rodzice utrzymują bliski kontakt z rodzeństwem - i już ta
                bliska rodzina pęcznieje. Niech ojciec i matka mają po dwoje rodzeństwa, z nich
                każde troje dzieci - już masz na weselu dwanaście osób z pokolenia rodziców i
                osiemnaście ze swojego. Trzydzieści. Pan młody - drugie tyle, jacyś dziadkowie,
                jacyś chrzestni, trochę przyjaciół, zaraz będzie setka.

                > Przyjaciół najlepszych też zazwyczaj ma sie kilku a nie kilkudziesieciu, no
                > chyba że ktoś uważa że przyjaciel=znajomy,

                Byłem na weselu, przed którym finansujący je rodzice oponowali przeciwko
                nadmiernej, ich zdaniem, liczbie gości spoza rodziny. Rodziny było ostatecznie
                chyba 50 osób, przyjaciół 15 i państwo młodzi musieli dokonać ostrej selekcji.
                Pod wrażeniem tej informacji sporządziłem listę "ani kroku w tył", czyli spis
                osób spoza rodziny, które muszą być zaproszone na moje - jeszcze wówczas czysto
                teoretycznym - weselu i w ogóle nie ma innej możliwości. Wyszło mi właśnie 15.
                A moja narzeczona ma także przyjaciół spoza tej listy...
          • Gość: obłoczek Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.05, 22:47
            Masz świętą rację Saro! My planujemy ślub w 2006 r.To też będzie mój drugi ale
            pierwszy kościelny. Najbliższa rodzina to rodzeństwo narzeczonego, nasi
            rodzice, chrzestni i zaprzyjaźnione małżeństwo. Cichy ślub a po nim obiadek( po
            którym można dłużej posiedzieć i pośmiać się bo lubimy swoje towarzystwo). Na
            ceremonii w kościele będzie więcej osób-znajomi z pracy i reszta przyjaciół.
            Może potem uda się choć nas tydzień wyjechać (w co wątpię) a po powrocie
            impreza dla przyjaciół u nas w domu ( ale taka jak zwykle-siedzenie do rana i
            ból brzucha ze śmiechu). Skromnie ale tak jak MY chcemy i jak MY będziemy się
            dobrze czuć. Pozdro.
            • Gość: Kasia Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 10:24
              dlaczego ludzi którzy zdecydowali sie na duże wesele, bo ich na to stac
              traktujecie jak kogoś gorszego a na dodatek bez uczuć. My będziemy mieć spore
              wesele i będą na nim naprawde bliscy nam ludzie. Ślub traktyjemy bardzo
              poważnie a wesele jako dodatek do niego (owszem dodatek bardzo kosztowny). I
              nie czuję się gorsza bo stać mnie na to. Tak się składa, że takie były właśnie
              moje marzenia!!! I każdy powinien swoje marzenia realizować. I pamiętajcie nie
              oceniajcie ludzi po zasobności portfela!!!
    • Gość: joanna29 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 11:53
      Wydaje mi sie, że mała liczba gosci wynika ze słabych więzi rodzinnych i braku
      przyjciół. Ktoś kto ma liczną rodzine i utrzymyje z nimi nawet tylko dobre
      kontakty, nie wyobrażam sobie żeby nie zaprosił na tak ważne wydarzenie w życiu
      jak ślub (z założenia jedyny w życiu). Ślub i wesele to wielkie wydarzenie,
      krórym chcemy podkreslić nasza miłość do partnera/ki i nie wyobrażam sobie,
      żeby w takim dniu zabrakło rodziny i przyaciół (ok. 100 dobrze).
      Nie wyobrażam sobie zeby mi ktoś mi bez mojej wyraznej zgody organizował
      jakikolwiek kawałek tego dnia. Sa jednak rodzice którzy, dowiadując sie ze ich
      18-20 letnie dziecko, bedace na ich utrzymaniu, bierze ślub, urzadzaja
      uroczystość, a ponieważ za wszystko płacą, sądzą że moga o wszystkim decydować.

    • Gość: lenka Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.acn.waw.pl 09.01.05, 17:53
      Nie rozumiem dlaczego wiekszosc osób wypowiada sie tak tendencyjnie. Kazdy urządza swój ślub wedlug swojego gustu i upodobań. To chyba oczywiste. Wkurza mnie, gdy czytam wypowiedzi wychwalajace swoje wybory ślubno-weselne w kategoryczny, nie uznajacy innych racji, sposób. Nie rozumiem dlaczego wszyscy zakladaja, ze ten kto przeznacza na suknie 4000 pln to zakompleksiony tandeciarz, wywalajcy kasę na prawo i lewo,ktoremu w sumie bardziej zależy na oprawie slubu niz na samym sakramencie. Wedlug wielu forumowiczow dobre i prawdziwe jest tylko to co skromne, a juz na pewno tanie.
      Dlaczego wszyscy sie wzajemnie obrazają?
      Ostatnio poprosilam o pomoc w znalezieniu fryzjera, ktory zrobilby mi slubną fryzure na krótkich włosach. Jakie odpowiedzi dostalam? Oczywiscie - że beznadziejne są krótkie wlosy i ze sie paskudnie w nich wyglada!!! oto cala pomoc.
      wszystkie wybory sa krytykowane. A teksty "jeszcze nie zglupialam, zeby na jeden raz wywalic 3 tysiace" to juz chyba przesada. Ta "głupia" moze po prostu ma pieniadze(i nie pochodzą one z kredytu zaciagnietego na ten cel) i taka akurat jej sie podoba. To niestety wielu osobom trudno zrozumiec.
      Lenka
      • a_weasley Nie tak nerwowo 02.02.05, 17:29
        Gość portalu: lenka napisał(a):

        > Nie rozumiem dlaczego wiekszosc osób wypowiada sie tak tendencyjnie.

        Nie zauważyłem. Była z jednej strony jedna niemiła wypowiedź na temat wydawania
        kupy kasy na suknię ślubną, z drugiej natomiast, owszem, padło kilka niemilych
        pod adresem tych, którzy uchylają się od obowiązku urządzenia wesela.

        > Kazdy urządza swój ślub wedlug swojego gustu i upodobań. To chyba oczywiste.

        Jak widać nie dla każdego - padały teksty, że trzeba, że rodzinie się należy.
        Oraz wspominano o sytuacjach, gdzie wesele urządzano pod dyktando głównego
        sponsora imprezy.

        > Wedlug wielu forumowiczow dobre i prawdziwe jest tylko to co
        > skromne, a juz na pewno tanie.

        Tego nikt nie napisał. Podawano przykłady drogiego, wystawnego i bez treści,
        nikt jednak nie sugerował, że duże wesele z definicji jest dla szpanu.
        Są ludzie (w tym moja narzeczona i ja), dla których nie jest żadnym problemem
        zaprodukować się przed stu czy dwustu osobami (nawiasem mówiąć 150 osób to
        sporo na weselu, ale na ślubie to najwyżej średnio) i są tacy, którzy
        zdecydowanie wolą tego uniknąć. Jedni wolą w takim dniu mieć wokół siebie dużo
        życzliwych osób - ich prawo. Inni przeciwnie - wąski krąg najbliższych. Też ich
        prawo. Są i tacy, dla których jest to okazją do zaszpanowania przed całą
        okolicą. Jak najbardziej ich prawo.
        Wszystko to jednak jest prawo państwa młodych. Nie rodziców. Jeśli rodzice są
        gotowi wesprzeć młodych materialnie, aby im wyprawić huczne wesele - to ładnie
        z ich strony. Jeśli jednak młodzi tego nie pragną, nie należy ich uszczęśliwiać
        na siłę, tak samo narzucać wyboru lokalu czy listy gości. Bo to jest święto
        również rodziców, ale przede wszystkim pary młodej.
    • adrian4u Re: Ślub i wesele za 3-4 tys 10.01.05, 00:47
      jak widzisz - da sięsmile

      jeśli masz salę i jedzonko, to też da sięsmile
      nawet jeśli porozmawiasz z osobą odpowiedzialną za muzę - to jeszcze raz da
      sięsmile
      Sara - wszystko można zrobić, jeśli masz osoby, które chcą ci pomócsmile
      a tu jest ich wielsmilesmilesmile

      buźka i ... daj znać czasem, byle nie o... "atrakcjach na weselu" smilesmilesmilesmile

      Adrian
    • Gość: olga Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:05
      moim zdaniem ślub to nie tylko wydarzenie dla młodej pary ale i ich rodziców,
      najbliżsej rodziny, pzyjaciół. zapraszamy ich, bo chcemy, żeby dzielili z nami
      szczeście. 150 osób to sporo, ale nikogo nie zabraknie. sukienki nie będęmiała
      za 5 tys, ale za 2 tys. Bo taka mi się podoba. Kocham moich rodziców i liczę
      się z ich zdaniem. A to że to nie będize spokojny nasz dzień? trudno, nasze
      były zaręczyny, nasze są wszystkie inne dni - całe życie. Niech ten jeden dizeń
      będize radosny dla naszych bliskich.
    • Gość: ola Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.cezar.pl 02.02.05, 16:05
      U nas będzie ok 65 osób i to jest nasza najbliższa rodzina + pzyjaciele. Chcemy
      czuć się swobodnie i kochani na ślubie więc nie zapraszamy rodziny, którą widzę
      raz na kilka lat na pogrzebach. Wolałam zaprosić więcej znajomych, których
      lubię. Jestę zwolenniczką hucznych wesel.

      Pozdrawiam wszystkich Ola
      • Gość: apsik Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: 62.148.92.* 03.02.05, 09:42
        Dlaczego nikt nie rozgranicza slubu i wesela?
        Na slubie to niech bedzie i 1000 osob... Bo co to komu szkodzi... Wiecej ryzu
        na glowie, wiecej prezentow(nie o materialiazm chodzi).
        A na wesele mozna zaprosic kogo sie chce...I kiedy sie chce.
        Nie uwazam za obowiazek robienie wesela dla wszystkich zaproszonych na slub bo
        i po co?

        Moi rodzice juz sie odgrazaja ze oni wszystko zalatwia bo niby tradycja tak
        kaze. Ale mamy XXI wiek kazdy ma prawo decydowania o sobie...
        Popieram zdanie ze w kwestii slubu mozna pojsc na ustepstwo i dac sie wykazac
        rodzinie,ale tez oczywiscie bez przesadyzmu.

        Pozdrawiam
        • Gość: 7 Re: Ślub i wesele za 3-4 tys IP: *.e-plan.pl 07.03.05, 08:33
          my organizujemy wszystko sami-robimy garden party na okolo 100 osob. Liczymy ze
          laczny koszt nie przekroczy 3000 za samo przyjecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka