Dodaj do ulubionych

Doki, ratuj!!!!

IP: *.tomaszow.mm.pl 17.10.03, 18:51
Doki, jesteś anastezjologiem, prawda? Mam takie pytanie do Ciebie: czy byłeś
kiedyś przy laparoskopii??? Grozi mi ten zabieg w tym miesiącu i strasznie
się boję... Błagam, napisz jak to jest. Chodzi mi głownie o intubację.
Nastraszono mnie nieziemsko, że rurkę z gardła wyciąga się dopiero po
przebudzeniu, że jest odruch duszenia się, nie można złapać powietrza,
mówić... Napisz, czy to prawda? Boję się głównie rozintubowywania, bo
zabiegi w narkozie już miałam, wiem, jak to wygląda, i że nie ma się czego
bać (?). Ale zawsze były to zabiegi bez intubacji, a tu.... niestety. Napisz
jak najszybciej, czy uczestniczyłeś kiedyś przy takim zabiegu, i co tam
właściwie się dzieję? Co z tą rurką? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź!
Obserwuj wątek
    • szkoda_lata Re: Doki, ratuj!!!! 17.10.03, 19:38
      witaj Aniu,
      nie jest to moze przyjemne, ale dzieje sie tak szybko i zaraz powybudzeniu, ze
      czlowiek jest zbyt zakrecony, zeby w ogole zorientowac sie o co chodzi :)
      potem gardlo jest troche obolale, ale przypomina raczej poczatki anginy i tez
      szybko mija
      pozdrawiam, trzymam kciuki za zabieg
    • Gość: Doki Re: Doki, ratuj!!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.10.03, 20:27
      Rurka intubacyjna to istotnie standard przy laparoskopii i nie zgodzilbym sie,
      zby mi robiono laparoskopie bez niej- to obecnie najlepsze zabezpieczenie przed
      zachlysnieciem trescia zoladka. To rutynowy zabieg, stosowany przy wiekszosci
      zabiegow pod narkoza, z wyjatkiem tych najkrotszych. Nie wiem ile takich rurek
      juz zalozylem, moze z 10000?
      Faktycznie, jak pacjent budzi sie z rurka, to ma zwykle silny odruch kaszlowy, a
      ze jeszcze nie do konca zdaje sobie sprawe z tego gdzie jest i co sie wokol
      niego dzieje, zdarza sie panika ("nie moge zlapac powietrza"). Nic z tych
      rzeczy. Wlasnie zbyt wczesne wyjecie rurki moze spowodowac przejsciowy kurcz
      krtani i wtedy wlasnie nie da sie oddychac. Ale to mija.
      Sa dwie szkoly wyjmowania rurki: gleboko w narkozie i po wybudzeniu.
      Powiedzialbym, ze to trzeba dostosowac do sytuacji, tzn po prostu wiedziec kiedy
      wyjac. Wiele zalezy od zastosowanej techniki znieczulenia. Moja wlasna praktyka
      jest taka, ze jesli nie ma przeciwwskazan, to wole extubowac gleboko- pacjenci
      sa spokojniejsi. Ale trzeba ich podwojnie pilnowac, zeby porzadnie oddychali.
      Ta rurka to naprawde dla Twojego dobra i chociaz istotnie moze po niej bolec
      gardlo, lepsze to niz zapalenie pluc, prawda?
      • Gość: Ania Re:do Dokiego IP: *.tomaszow.mm.pl 18.10.03, 08:00
        Doki, dziękuję serdecznie za odpowiedź! Ja nie jestem przeciwniczką rurki przy
        laparoskopii, nie neguję, że powinna być, wiem, że to konieczne. Trochę mnie
        uspokoiłeś! Może mnie też wyjmą rurkę jeszcze w narkozie, poproszę lekarza....
        (powiem, że Doki w internecie mówił, że tak można, hihihihihi....). Ale na
        poważnie to bardzo się boję. Leczę się na niepłodność, jeszcze nie stwierdzono
        żadnj konkretnej przyczyny tego, że nie mogę zajść w ciążę. Jestem po 4
        inseminacjach (obecnie czekam na wynik 4, ale już czuję, że chyba nic z tego).
        Lekarz powiedział, że są dwie możliwości, albo laparoskopia, w czasie której
        ponacinają mi jajniki, zobaczą czy nie ma mikrozrostów (bo byłam w lipcu na
        hsg i powiedziano mi że jajniki są drożne) itd. albo leczenie zastrzykami z
        menogonu. Jeśli jednak tam w środku coś jest nie tak, są jakieś mikrozrosty,
        poskręcane jajowody, no to i menogon nie pomoże. A to bardzo drogi lek -300zł.
        no i inseminacja 500 to razem 800. Cały czas biję się z myślami, co mam
        zrobić? Na co się zdecydować? Doki, co byś mi radził????????
        • Gość: Doki Re:do Dokiego IP: *.208-200-80.adsl.skynet.be 19.10.03, 19:30
          Nie wiem dlaczego podjeto proby inseminacji, czy ze wzgledu na slabe wyniki
          badania nasienia czy jeszcze z jakiegos innego powodu. Jesli badanie nasienia
          bylo OK, a mimo regularnego wspolzycia nie zaszlas w ciaze, to dalsze proby
          inseminacji maja chyba malo sensu.
          Laparoskopia pozwala obejrzec anatomie Twojej miednicy malej, ewentualnie
          potwierdzic droznosc jajowodow, podajac do szyjki macicy blekit metylenowy-
          troche jak hsg, ale bez promieni. Chyba warto jeszcze dokladniej poszukac
          przyczyny klopotow z zajsciem zanim znowu podejmiesz kosztowne i/lub klopotliwe
          leczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka