to był najcudowniejszy dzień w moim życiu

wszystko - nawet pogoda- udało się
wprost cudownie.uroczysta ceremonia, dziecko podające obrączki,
skrzypce,toast, wesele do rana, orkiestra grająca wybrane przez nas rockowe
kawałki,roztańczeni goście,rozpalony kominek. moja suknia wzbudziła
zachwyt,zdjęcia- zarówno sesja w studio jak i plener- udały się tak że gdybym
wyglądała ,,żywcem" tak jak na fotkach byłabym absolutną pięknością

mój mąz
wygłosił bardzo wzruszający toast a w trakcie wesela sprawił mi niespodziankę
- grał na basie i śpiewał dla mnie ,,Zawsze tam gdzie ty" Lady Pank i wzruszył
mnie niemal do łez.
o pólnocy tort, sztuczne ognie- tak jak to sobie wymarzyliśmy. wszystko było
dokładnie takie jak miało być

jestem najszczęsliwaszą męzatką na świecie

minąl już prawie tydzień od 25 .09
a my ciągle tym żyjemy.
pozdrawiam cieplutko

justynka