Dodaj do ulubionych

kto jest już "po"?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 12:42
chciałabym poczytać Wasze wrażenia po ślubie. ja dopiero teoretycznie się
szykuję, ale na forum są głównie poruszane sprawy związane z przygotowaniami
itp. a jestem ciekawa efektów tych przygotowań. jak przebiegł ten "jedyny
dzień" w Waszym życiu? co mnie może spotkać? może ktoś oprócz mnie chce się
cieszyć Waszym szczęściem
Obserwuj wątek
    • Gość: agg Re: kto jest już "po"? IP: *.crowley.pl 24.10.04, 21:46
      Witaj, od 18 września 2004 jestem szczęśliwą mężatką i korzystając z okazji
      dziękuję wszystkim wspaniałym dziewczynom na forum za słowa wsparcia!!!!!!

      Muszę przyznać, ze emocje związane z przygotowaniami i samą ceremonią są tak
      ogromne, ze nie da się ich opisać. Najlepszym dowodem na to niech będzie
      pierwszy tydzień naszej podróży po ślubnej(wyjechaliśmy dwa dni po
      uroczystości), podczas którego ciągle spałamwink))))))

      Od dwóch lat mieszkaliśmy razem, na pomysł wzięcia ślubu wpadł mój mąż, gdy
      całkiem niespodziewanie oświadczył mi się w kwietniu bieżącego roku.
      Rozpoczęliśmy poszukiwania sali, kapeli lub DJ, sukienki, garnituru, obrączek,
      zaczęliśmy robić wstępne listy gości, itd, itp, itd......, godziny rozmów,
      czasem sprzeczek, dodam, ze od poczatku do konca wszystko organizowalismy sami.
      Rodzice, rodzeństwo, najbliższa rodzina i przyjaciele, zostali przez nas
      osobiście zaproszeni(pomimo, iz rodzina mojego męża mieszka 200km od Warszawy,
      oczywiście wszystkim spoza Warszawy gwarantowaliśmy nocleg w hotelu w którym
      organizowaliśmy przyjęcie), uważaliśmy, ze tak bedzie najlepiej (nie
      pomylilismy sie).
      W sumie radość podczas uroczystości dzieliło z nami 40 drogich nam osób.
      Wszystko udało nam się nieźle zorganizować, na co według mnie najlepszym
      dowodem było mnóstwo telefonów i sms-ów z podziękowaniami od gości następnego
      dnia.

      Droga Paulo, według mnie kluczem do sukcesu w tym wielkim dniu, jest w miarę
      możliwości oczywiście, wyzbycie się stresu. Jest on tu bardzo złym doradcą i
      widać go na zdjęciachwink))). Gdybyś miała jakieś konkretne pytania, to chętnie
      udzielę informacji, pozdrawiam, agg.
      • Gość: kasia Re: kto jest już "po"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:17
        • Gość: kasia Re: kto jest już "po"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:28
          hejka!ja już od 21 sierpnia jestem szczęśliwą mężatką.minęło już dwa miesiące a
          ja nadal żyję tym dniem.było super, przygotowania ślubne wspominam bardzo miło,
          dla mnie ten okres był wspaniały.wybór sali, kapeli, obrączek, a przede
          wszystkim sukni.u nas było 170 osób, przebojem na weselu był zrobiony barek i
          serwujący w nim barman, tylko z kamerzysty nie jestem zadowolona. teraz zostały
          nam tylko mnóstwo zdjęć, ponad 600 i niezapomiane chwile. wszystkim parą
          przygotowującym się do tego pięknego dnia życzę aby tak się nie denerwowali,
          naprawdę będzie dobrze.a i koniecznie jedzcie na podróż poślubną, my najpierw
          byliśmy w Ojcowie,a po paru dniach pojechaliśmy do Zakopanego. Życzę powodzenia
          • Gość: agusia Re: kto jest już "po"? IP: *.zin.lublin.pl 04.11.04, 16:34
            KASIU-robiliscie bardzo duze wesele(170 osob),my tez planujemy na mniej wiecej
            tyle-napisz prosze jak Wam sie udalo zorganizowac tak duza sale?Szukamy czegos
            bardzo ladnego,eleganckiego no i pojemnegosmileNo i pytanie do wszystkich
            forumowiczek-moze ktoras z Was jest z Lublina i ma namiary na duza,ladna
            sale,bede wdzieczna,pozdrawiamsmile
            • Gość: Paula Re: kto jest już "po"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 12:50
              ja jestem z Lublina. o jaką salę chodzi? byłam na bardzo udanym weselu w APEXie
              na Budowlanej. niestety okolica niezbyt ciekawa, ale sala ok. najbardziej
              elegancko byłoby pewnie w hotelu, ale bardzo drogo. chociaż koleżanka miała
              wesele w Victorii i moim zdaniem sala itp. nie była nadzwyczajna. czasem to co
              drogie, ew. popularne, nie musi być najlepsze.
              mi się marzy Dwór Anna, ale chyba nie byłoby mnie na to stać.
              pozdrawiam, życzę owocnych poszukiwań
      • Gość: mm Re: kto jest już "po"? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:11
        agg, napisz jak to wyglądało u was? rozumiem ze na 40 osób nie mieliście jako
        tako wesela tylko coś bardziej kameralnego? napisz proszę jak to wygladało,
        gdzie i ile was kosztowało? piszesz ze wszystko sami zrobiliści - a jak to
        wygladało z punktu widzenia finansów?
    • Gość: mmmmmmm Re: kto jest już "po"? IP: *.ofi.pl 25.10.04, 09:45
      u mnie mija dzisiaj miesiac...za szybko to zlecialo i czasem nie moge uwiezryc
      zze jus po wszystkim. przez pol roku albo i wiecej zylismy naszym slubem,
      weselem a teraz...jest co wspominac.
      wszystkim przyszlym pannom i panom mlodym zycze aby ten dzien byl
      najpiekniejszy i najcudowniejszy - taki jak moj...tzn nasz wink
      warto bylo sie "troche" nameczyc, podenerwowac...zeby potem ogladac efekty
      naszej pracy. i co najwazniejsze goscie fantastycznie bawili sie do bialego
      rana.
      milo nam ze nasz dzien wspominaja jako najlepsza zabawe na jakiej mieli okazje
      byc.
      jedyna niby wpadka to ... brak kamerzysty.
      • Gość: Aneta Re: kto jest już "po"? IP: 81.15.254.* 25.10.04, 15:27
        Ja mam czteromiesięczny staż małżeński ale bardzo dobrze pamiętam ten
        najpiękniejszy dzień w moim życiu. Tego chyba nie da się zapomnieć. Wrażenia
        faktycznie są nie do opisania. Tego nie da się wyrazić żadnymi słowami, to
        trzeba przeżyć. Wszystko było dokładnie tak jak chcieliśmy, jak sobie
        wymarzyliśmy. Fakt, że byli takie osoby, które chciały zorganizować nam ten
        dzień według własnego uznania, spełniając nie nasze a swoje marzenia. Ważne, że
        nie pozwoliliśmy im na to i byliśmy z tego bardzo zadowoleni.Ślub i wesele
        wymagają wielu przygotowań, załatwiania wielu spraw ale to wszystko jest warte
        tego dnia, tych wrażeń i emocji.
        Wszystkiego dobrego świeżo upieczonym i przyszłym mężatkom.
    • zuzankak polecam 26.10.04, 00:30
      Jestem ponad rok po ślubie, było wspaniale i jest wspaniale. W przygotowaniach
      bardzo pomogła mi ksiażka "Przedślubnik" Sheryl Nissinen, Gdańskie Wydawnictwo
      Psychologiczne (www.gwp.pl. Do lektury podeszłam bardo sceptycznie, ale po
      kilku stronach zauważyłam, ze dużo w niej prwady. Polecam i podrawiam.
      • Gość: gunia Wy obejrzyjcie, a ja opowiem... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 13:06
        Zapraszam do obejrzenia fotek z mojego ślubu www.malymis.prv.pl w katalogu
        ślub, przygotowania,itp. Ja z chęcią odpowiem na pytania.
        • Gość: szczupaczyca 2 miesiace po IP: 81.219.117.* 26.10.04, 20:11
          Ja juz 2 miesiace po... Przygotowania zajely nam miesiac, jakos tak gladko wszystko poszlo, wesele w
          restauracji, nawet nie mielismy DJa bo muzyka szla z mp3- wyszlo super. Cudowny slub, cudowny
          maz- i teraz tylko on sie liczy, wcale nie zyjemy dniem slubu. Nie rozumiem ludzi, ktorzy sie
          przygotowuja rok, a potem cale zycie wspominaja- przeciez zycie dopiero sie dla nas zaczyna i tyle
          rzeczy czeka zeby je przezyc.
          • Gość: krak Re: 2 miesiace po IP: 217.153.132.* 03.11.04, 10:35
            Dokladnie. popieram! Nie rozumiem ludzi ktorzy juz rok wczesniej nie mysla o
            niczym tylko o slubie. Tak jakby na tym slubie wszystko sie konczylo. To
            dopiero sie zaczyna. Od mojego slubu minelo prawie 4 miesiace ... A bylo na nim
            bardzo kameralnie. Piekna pogoda, restauracja tuz przy Rynku Glownym w
            Krakowie, maly kosciolek, najblizsze osoby ... Fakt byl to piekny dzien i wbrew
            temu co prawie wszyscy mowia - w tym dniu mozna sie nie stresowac. To zalezy
            tylko od tego czy czlowiekowi zalezy na tym by ten dzien byl poczatkiem drogi z
            ukochana osoba, czy okazja by pokazac sie przed rodzina.
          • Gość: mm Re: 2 miesiace po IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:10
            napisz prosze coś więcej - jak wygladało wasze wesele? gdzie je robiliście i w
            jakiej formie ze udało się wszystko tak szybko załatwić? my planujemy coś
            niedużego kameralnego bez strasznej pompy typu "cała wieś się zbiera
            +poprawiny" , no i wiadomo - budżet też jest kwestią istotną... jeśli mamy
            wydac 30tys na jednonocną impreze weselna - to wolimy za 1/4 tego mieć super
            miesiąc miodowy.
            poradź coś proszę
        • Gość: ann Re: Wy obejrzyjcie, a ja opowiem... IP: 62.233.186.* 28.10.04, 10:21
          cudowne zdjęcia... cudowna rodzina... gratuluje i życzę szczęścia... dziękuję
          przypomniałaś mi co jest w życiu najważniejsze
    • maedel Re: kto jest już "po"? 09.11.04, 10:23
      Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mężatki! smile
    • Gość: indianka81 Re: kto jest już "po"? IP: *.pk.edu.pl 15.11.04, 18:53
      My wzięłliśmy ślub 25.09.2004.Mieliśmy wesele a 18o osób+poprawiny na jakieś
      150 osób.Wesele organizowała moja mamusia i tato, ponieważ rodzice mojego meża
      o niczym nie mieli zielonego pojecia i woleli sie nie wtrącać.mieliśmy wesele
      60 km od Lublina(u mojej babci od strony mamy,w re,izie strazackiej+piękny
      namiot sprowadzony z Krakowa do tańczenia).Wesele było typowo wiejskie(o takim
      marzyliśmy).Super jedzenie,super orkiestra,super kamerzysta itd...Goscie byli z
      róznych stron Polski(Toruń, Kraków,Lublin,Stalowa Wola, Warszawa,Radom).Noclegi
      zorganizowaliśmy w ośrodku nalezacym do ZHP(były to domki za całkiem niską
      cene).Bałam sie reakcji przyjezdnych na takie wiejskie weselicho......a tu
      masz.Ludzie byli tak zachwyceni,że nie chcieli jechać do domku.Pierwszego dnia
      byliśmy zestresowani i zmeczeni, wiec nie poszleliśmy,natomiast poprawiny były
      nasze.Na luzie pełne szaleństwo.Polecam poprawiny nawet dla najbliższych,stres
      mija i można poszaleć.Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni z naszego
      wesela.Każdy robi wesele na jakie go stać, a goście powinni docenić zaproszenie
      i nie krytykować ,ponieważ oprócz kosztów wesele wymaga ogromnej
      pracy.Pozdrawiam wszystkich, naprawdę warto.
      • Gość: agg Re: kto jest już "po"? IP: *.dialup.supermedia.pl 16.11.04, 11:41
        Zgadzam sie z indianka81!!!! Bardzo pięknie napisałaś i pomimo, ze nie jestem
        zwolenniczką tak dużych imprez, w 100% podpisuje sie pod tym co napisałaś i
        zycze Wam szczęścia na nowej drodze!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka