Dodaj do ulubionych

Wesele - znajomi znajomych

07.11.04, 01:28
Mam mały problem z listą gości weselnych. Postanowiliśmy zaprosić około 70
osób. Koszty wesela są spore, więc więcej nie możemy. No i nie bardzo wiem,
jak rozwiązać kwestię osób towarzyszących. Wiadomo, że kiedy są małżeństwa to
zaprasza się oboje, ale co w innych przypadkach? Czy dużym nietaktem będzie
zapraszać gości pojedynczo i liczyć na to, że zrozumieją sytuację?
Obserwuj wątek
    • Gość: agg Re: Wesele - znajomi znajomych IP: *.crowley.pl 07.11.04, 08:06
      Rozumiem Twój problem doskonale, poniewaz kilka miesiecy temu stałam przed
      podobnym dylematem. Robiliśmy przyjęcie dla najbliższych osób-rodzina,
      przyjaciele. Małżeństwa i osoby o których wiedzieliśmy, ze żyją, mieszkają,
      od "zawsze" spotykają się z kimś, zapraszaliśmy oczywiście razem. Problem
      pojawił się w rodzinie mojego męża. Jest tam kilka osób w wieku 17-22 lata o
      których wiedzieliśmy, ze nie są w żadnych stałych związkach i z nikim się nie
      spotykają. Prawda jest taka, że robiliśmy małe przyjęcie weselne(40 osób), bo
      nie lubimy za dużego spędu ludzi, a przede wszystkim dlatego, ze ten wyjątkowy
      dzień chcieliśmy spędzić w gronie ludzi, kórych świetnie znamy, lubimy i
      kochamy i o których wiemy, ze nam dobrze życzą!!! Zaprosiliśmy ich bez osób
      towarzyszących!!!Oczywiście zrobiliśmy to osobiście (pomimo odległości 250km),
      tłumacząc sytuację. Efekt był taki, że z sześciu zaproszonych w ten sposób
      osób, przyjechały dwie......, które nie miały z tym problemu i na dodatek
      bardzo dobrze sie bawiły!!!
      A reszta, nie powiem, ze za nimi płakaliśmy......wink))))))
      Pozdrawiam
    • Gość: Kaja Re: Wesele - znajomi znajomych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:02
      troche glupio zapraszac ludzi bez pary,
      owszem, jesli ktos chce moze przyjsc sam, ale nigdy nie pozwoilabym zle sie
      czuc komus zaproszonemu, przez to, ze jest sam i nawet nie ma z kim potanczyc
      ja sama na wesele bym nie poszla nigdy sama - wszystkie pary na parkiecie, a ja
      sama przy stole? ewentualnie na doczepke do kogos? albo jako sztucznie
      stworzona para z czyims kuzynem, ktory totalnie mi nie odpowiada?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka