Dodaj do ulubionych

NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO

IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17.11.04, 14:25
moze dla niektorych troszke glupie ale: czy nauli kosztuja?? jelsi tak to
ile.i czy mozna je odbyc wczesniej znim sie zacznie planowa dokladnie slub i
nie jest sie jeszcze zareczonym
Obserwuj wątek
    • Gość: Justyś Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.inteligo.com.pl 17.11.04, 14:47
      prowadzone w tradycyjny sposób przy parafiach raczej nie są płatne. My
      chodzilismy na tzw. kurs weekendowy i za taki płaciliśmy.
      Kurs przedmałżeński można zrobic dużo, dużo wcześniej - z tego co wiem,
      teoretycznie zaświadczenie o jego odbyciu jest ważne ok. 5 lat.
      Wielu moich znajomych robiło kurs na kilka czy kilkanaście miesiący przed
      ślubem.
      Pozdrawiam!
      • Gość: kita Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17.11.04, 17:09
        no bo wlasnie z moim chlopakiem chcielismy wziasc udzial w takich naukach a do
        slubu to pewnie jeszcze troche czasu...
      • Gość: Ula Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:01
        Gdzie odbywają się kursy weekendowe w Warszawie? Pozdrawiam.
    • Gość: ewa Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 16:15
      Nic nie kosztuja. W sensie finansowym. Bo nerwo kosztuja strasznie dużo. Ja sie
      czułąm upokorzona muszac w tej zenadzie uczestniczyć i wysluchiwać o swoich
      powinnosciach, pracy kobiet (tfu, emancypantki jakies). O kewstiach
      rozmnazanania już nawet nie wpomne. Sorki-ale jak sobie to przypomnialam, to
      ciśnienie mi skoczylowink))
      • Gość: Patrycja Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.sgib.com 18.11.04, 16:19
        Zgadzam sie, nauki to horror, bol biedy te 10 lekcji prowadzonych przez ksiedza
        (10 stalych tematiow), na ktorych mozna bylo zasnac. Cisnienie mi skoczylo
        podczas tzw. poradni, kiedy gruba napuszona prukwa mowila o rzeczach, o ktorych
        chyba nie za bardzo miala pojecia.
    • Gość: a Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:42
      chodziliśmy na nauki przy prafii i musieliśmy uiścić coś około 30 zl na głowę;
      potem za te pieniądze "otrzymaliśmy" numer jakiegoś czasopisma (zeszłoroczny) z
      pochwalnymi peanami na rzecz naturalnego planowania rodziny i "wielce
      pouczającą książkę o planowaniu rodziny" Obie pozycje wylądowały w koszu. Nie
      zapomnę jednego listu "do redakcji": planowaliśmy naszą rodzinę w sposób
      naturalny(...) mamy 10 dzieci, z czego 4 planowanych"
      • Gość: Patrycja Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.sgib.com 18.11.04, 17:56
        taaasmile)) na tych naukach co ja bylam, przyszla nawiedzona parka (wygladali
        jakby mieli po 15 lat i "jakich nas Boziu stworzylas, takich nas masz") i w
        sposob uduchowiony stwierdzili, ze oni to tylko kalendarzyk beda stosowac. Na
        co wspomniana przeze mnie prukwa ich zganila, mowiac, ze nie kalendarzyk, a
        metoda sluzowo jakas tam, pfeee. Ja sie gluupio spytalam, czym sie to rozni, bo
        i tu i tu sie wpada. Prukwa chciala mnie wyrzucic z sali. Potem prukwa
        zarzadzila interpretacje wykresow "poboznych parafianek, ktore dla dobra nauki
        je udostepnily". Myslalam, ze sie poleje ze smiechu.
    • aga1004 Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO 18.11.04, 17:52
      nauki są bezpłatne zazawyczaj chodzi sie na nie przed ślubem z karteczką na
      kturej jest liczba wykładów oprócz tego jest jeszcze poradnia małżeńska
    • Gość: DORKA Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 18:21
      NAUKI SA BEZPŁATNE...A DOTEGO NAWET CIEKAWE WBREWPOZORA
      • Gość: Patrycja Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.sgib.com 19.11.04, 13:36
        Intryguje mnie, co takiego zainteresowalo Cie w tych naukach lub czym Cie
        wzbogacily, bo to pierwsza tego typu opinia z jaka sie spotykam. Zazwyczaj
        wszyscy odwalaja tak, aby po prostu miec to z glowy.

        • Gość: Justyś Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.inteligo.com.pl 19.11.04, 14:35
          Ja też chciałam to tylko jak najszybciej "zaliczyć" i mieć papierek, ale byłam
          na kursie prowadzonym w dużej części matodą warsztatową i jestem z niego
          zadowolona. Niektóre zajęcia były tak przygotowane, że mnie przynajmniej
          sprowokowały do bardziej świadomego przyjrzenia się sobie, swojemu związkowi,
          do zwrócenia uwagi na mnóstwo szczegółów, na które na co dzień uwagi się nie
          zwraca. Poza tym dobrze mi zrobiło spotkanie z innymi parami (bardzo, bardzi
          różniącymi sie od siebie). Uspokoiłam sie np., gdy przekonałam sie, że nie
          tylko my dwoje różnimy się tak bardzo od siebie, że w inych związkach też jedno
          jest spokojne i opanowane, a drugie emocjonalne i wybuchowe, że inni tez się
          spierają. A jednocześnie dowiadujesz sie, jak inni sobie z tym radzą...
          Itd, itd...
          • Gość: Patrycja Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.sgib.com 19.11.04, 15:29
            Pewnie, ze jak nauki sa prowadzone przez psychologow, to mozna sie wielu
            ciekawych rzeczy dowiedziec. Tu sie zgadzam, mialam cos takiego dawno temu w
            liceum w ramach "wychowania seksualnego". Dowiedzialam sie miedzy innymi, ze
            mezczyzni stresuja sie swoim wygladem czesto nie mniej niz mysmile)

            Ale ja mam tu na mysli sztampowe nauki serwowane przez warszawskie parafie. 10
            godzin gledzenia ksiedza + poradnia prowadzona zazwyczaj przez nawiedzona
            prukwe, ktora na slowo antykoncepcja reaguje spazmem.
            • Gość: Justyś Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 17:06
              "Nasz" kurs prowadziło małżeństwo - pan skończył teologię i jakiś kierunek
              pedagogiczny, pani - psychologię, pracują oprócz tego w poradni rodzinnej. Nie
              mówię, że byli idealni, ale przypuszzcam że i tak było lepiej niż na serii
              teoretycznych wykładów. Ponieważ kurs ten miał przygotowywać do małżeństwa w
              kościele katolickim, oczywiście i oni nie byli zwolennikami antykoncepcji,
              tylko naturalnych metod planowania, ale do spraw seksualności jako takiej
              podchodzili w bardzo bardzo - według mnie - zdrowy sposób. Na temat metod
              zapobiegania ciąży po prostu dyskutowaliśmy, wszystko się odbyło bez oznak
              fanatyzmu... A "ćwiczenia", w które się bawiliśmy na zajęciach naprawdę
              pozwoliły nam się poznać - siebie samych i siebie nawzajem...
        • Gość: Jotka Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.04, 18:32
          To ja jestem kolejnym przypadkiem. Szłam na nauki tylko po to żeby
          je "odbębnić" i miło się rozczarowałam.
    • Gość: Lilka Re: NAUKI PRZEDMALZENSKI -PYTANKO IP: *.class145.petrotel.pl 19.11.04, 18:56
      Ja właśnie miałam wczoraj pierwsze spotkanie.Z racji,że mam zaświadczenie
      wydane przez ksiedza(chyba w IV klasie liceum)że skończyłam kurs przedmałżeński
      mam tylko 3 spotkania po ok.1 godz.oczywiście za kurs musieliśmy zapłacić(30
      zł.za całość).a i oczywiście bardzo sie zdziwiłam czytając wcześniejsze
      wypowiedzi ,że ten kurs jest waży 5 lat.Ja z moim przyszły mężem wyjeżdżamy na
      początku stycznia i nie będzie na prawie do daty ślubu.Wiec wytłumaczyliśmy
      pani ,że mas nie będzie i dlatego tak wcześnie chcemy zrobić ten kurs(data
      ślubu 06.08.2005)a ona powiedziała ,ze kurs może być nieważny tzn. ksiądz może
      mnieć wątpliwości.Wię co do ważność nauk mam pewne zastrzeżenia.A poza tym
      wszystkim to naprawde nie mam ochoty słuchać po raz kolejny o tym kiedy mam dni
      płodne a kiedy nie.zostały mi jeszcze dwa spotkania(na kolejnym bedzie ta miła
      pani rozrysowywać mój pelen cylk).fajnie.pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka