Dodaj do ulubionych

KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 01:26
zastanawiam się, bo gdy ostatnio zwierzyłam się koleżankom, że sponsorują nam
to rodzice to mnie wyśmialy i powiedziały, że to dziecinne. ich zdaniem gdy
para decyduje się na ślub to powinna sama za wszystko zapłacić i pokazać jak
bardzo są odpowiedzialni.moim zdaniem jednak to nie dokońca tak jest. jeśli
rodzice mogą sobie na to pozwolić to dlaczego mielibysmy nie przyjąc tej
pomocy finansowej.
Obserwuj wątek
    • dafni Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 18.12.04, 11:22
      Nam też wesele sponsorują rodzice i nawet nie chcą słyszeć o tym, żebyśmy
      jakiekolwiek pieniądze im oddawali. Jakoś nie czuję się specjalnie
      nieodpowiedzialna z tego powodusmile Nasi rodzice twierdzą, że taka jest tradycja.
      • Gość: smart Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.retsat1.com.pl 18.12.04, 15:00
        U nas większość wydadtków pokrywali rodzice, bo nas by na to po prostu nie było
        stać (jak i większość młodych ludzi zakładających rodzinę). Ale żeby ich
        odciążyć, część kosztów ponieśliśmy sami (ja m.in. sama płaciłam za suknię,
        buty, fryzjera, makijaż, dodatki, zaproszenia itp.).
        I absolutnie nie jest to dziecinne, choć zazdroszczę troszkę tym parom, które
        już na starcie zdołały sobie wypracować swoją ciężką pracą (tak zakładam było)
        taki kapitał, że mogą wesele wyprawić w ramach własnych kosztów.
        Bo branie kredytu na spłatę wesela przez młodych uważam ża głupotę..

        Pozdrawiam
        smart
      • fotograf_darek Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 18.12.04, 23:22
        Kazdy ma prawo miec swoje zdanie.Na tym własnie polega wymiana pogladów na
        forum
    • Gość: L Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.icpnet.pl 18.12.04, 15:14
      A ja zgadzam się z Twoimi koleżankami - jeśli jesteście na tyle dorośli by brać
      ślub to bądźcie na tyle odpowiedzialni by go sami urządzić!!!
      My robiliśmy przyjęcie bo na tyle było nas stać - wytłumaczyliśmy rodzinie że
      nie chcemyuy ani brać kredytu ani tym bardziej szukać pomocy u rodziców którzy
      już dość w dzieciństwie i młodości nam dawali... Teraz przecież czas na nas
      byśmy to my pomogli im!!! Naturalna kolej rzeczy!!!
      Jeśli nie stać Was na ślub i wesele to jak sobie poradzicie w samodzielnym
      życiu? Też będziecie prosić rodziców?
      To już chyba nie te czasy!!!
      • dafni Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 18.12.04, 19:21
        Gwarantuję ci, że poradzimy sobie w dorosłym życiu samodzielnie.
        Nie wiem też, skąd wniosek o naszej nieodpowiedzialności.
        Tak trudno jest Ci zrozumieć, że w naszych domach jest taka tradycja, że wesele
        wyprawiają rodzice?
        • Gość: vinca Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 13:56

          > Gwarantuję ci, że poradzimy sobie w dorosłym życiu samodzielnie.


          W sensie że Wy wybierzecie meble do kuchni a pieniądze na to wyłożą rodzice?wink

          Sorry za uszczypliwość, ale moi znajomi (on nie pracuje ona zarabia 1500 PLN -
          małżeństwo od pół roku) właśnie ostatnio urządzili sobie kuchnię za 14 tyswink))
          Że niby zaoszczęzili ze swoich pieniędzy?;-DDDDDD

          Toż to zabawa w dorosłośćwink
          No ale rodzice pewnie się czują jakby urządzali domek dla lalekwink

          Pozdrawiam
          • dafni Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 19.12.04, 16:33
            Ależ łatwo oceniać ludzi, których się nie zna, co?
            Skąd bierzesz taką absurdalną wiedzę na nasz temat?
            Jakaś niezrozumiała gorycz przebija się z Twojej wypowiedzi. Tak bardzo
            przeszkadza Ci to, że nasi rodzice chcą nam wyprawić wesele?
            Tak samo jak sprawa z kuchnią Twoich znajomych. Może mają rodzinę, którą stać
            na taki gest. Nie uwierzę, że gdyby Tobie rodzice chcieli zrobić taki prezent
            odmówiłabyś.


            A już poza wszystkim nie rozumiem, dlaczego to, że rodzice finansują nam wesele
            miałoby pociągać za sobą to, że będą nas później utrzymywać.
            • Gość: vinca Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 17:29
              Czesc Dafni,
              wiesz, to sprawa twoich rodziców czy mają ochotę finansować Ci ślub czy nie. Ja
              nie potępiam rodziców, bo przeważnie rodzice dzieciom życzą jak najlepiej, i to
              oczywiste że jeśli to możliwe chcą pomóc. Ale rodzi się pytanie, czy to jest
              fair ze strony tychże dzieci ciągnąć tyle pieniędzy od własnych rodziców? Mi
              osobiście (to moje zdanie) byłoby wstyd.
              Druga sprawa: to nie jest kwestia zamożności rodziców: To TY zakładasz rodzinę
              na którą będziesz łożyć TY a nie Twoi rodzice. A chyba nie zamierzasz do końca
              życia być na utrzymanu rodziców? Moim zdaniem ktoś kto nie jest w stanie sie
              utrzymać nie powinien podejmować takiej dezyzji jak założenie rodziny. Czy to
              naprawdę takie dziwne??
              Owszem, odmówiłabym (żeby nie było że jestem gołosłowna - właśnie staje na
              uszach by wpłacić zaliczkę do developera za mieszkanie które razem z moim P.
              kupujemy - i NIE WEZMĘ na to mieszkanie pieniędzy od rodziców chociaż to na
              pewno bardzo by mi ułatwiło zadanie). Ja chcę sobie kupić to mieszkanie SAMA (z
              P), a nie liczyć na rodziców, bo jak już napisałam byłoby mi głupio, żeby 24
              letnia baba szla po pieniądze do rodziców. Ja już z tego wyrosłamwink

              > A już poza wszystkim nie rozumiem, dlaczego to, że rodzice finansują nam
              wesele
              >
              > miałoby pociągać za sobą to, że będą nas później utrzymywać.

              Skoro nie stać Cię na zorganizowanie wesela, to za co niby potem chcesz sie
              utrzymywać??? No chyba że dla Ciebie prezenty w postaci kuchni za kilkanaście
              tysięcy to nie jest utrzymywanie przez rodziców... ale w takim razie następuje
              tutaj jakieś pomylenie pojęć.

              Pozdrawiam
              • dafni Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 22.12.04, 23:16
                Wiesz, trudno żebym czuła się nie fair, skoro w naszych domach taka jest
                tradycja, że rodzice płacą za wesele. To w ogóle nie jest związane z sytuacją
                finansową moją i mojego narzeczonego. Moi rodzice nie chcą nawet słyszeć
                o oddawaniu im pieniędzy, bo uważają, że właśnie tak powinno się to odbywać.
        • Gość: Justyś Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.inteligo.com.pl 20.12.04, 13:34
          No właśnie! U mnie też jest taka tradycja, że rodzice wydają wesele. Gdyby nie
          wyrazili ochoty, po prostu zamiast imprezy na 100 osób, zrobilibyśmy przyjęcie
          na 30. Sami zapłaciliśmy za ślub i wszystko co związane z uroczystościami w
          kościele, za stroje, makijaż, fryzjera, kwiaty, samochód, zaproszenia,
          dekoracje, oraz za część gości - głównie znajomych a także część rodziny. A w
          życiu radzimy sobie od kilku już lat bardzo dobrze i bez ŻADNEJ pomocy
          finansowej rodziców. Sądzę, że dziecinnym może być WYMAGANIE od rodziców, żeby
          wyprawili ogromne wesele i stawianie im warunków, ale jeśli to jest ich wolą....
      • Gość: Obserw@torka Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.04, 09:33
        Mnie stać na to aby pokryć koszty wesela .. ale moi Rodzice absolutnie się na
        to nie zgadzają!!! Twierdzą, że czekali na to 27 lat ... i dla nich to sama
        przyjemność urządzić nam przyjęcie weselne! Oczywiście, spytalismy się jaki
        jest budżet ... i zadecydowaliśmy, że np sukienke i garnitur kupimy
        sami,zapłacimy też za fotografa i muzyke. Co do roszty to tylko odpowiadamy na
        pytanie, czy to nam się podoba czy też nie. I wcale nie uważam, aby to
        świadczyło o naszym braku odpowiedzialności.
        Pewnie inaczej cała sytuacja wyglądałaby, gdyby nie było ich na to stać ....
        naszczęście tak nie jest.
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe Młode Parysmile
    • anna.agnieszka kto płaci, ten decyduje 18.12.04, 15:39
      Ponieważ nasze wyobrażenia i marzenia co do ślubu i przyjęcia (kameralnego
      obiadu, dla najbliższych, bez ciężkich alkoholi i tańczenia) są diametralnie
      różne od wyobrażeń rodziców (zwłaszcza moich) - płacić za wszystko będziemy my
      po 50%. Co prawda Oni jeszcze o tym nie wiedzą, ale nie spieszymy się z
      informowaniem Ich zwłaszcza o tej części finansowej.

      Jestem przekonana, że gdyby koszty wesela ponosili rodzice, to oni mieliby głos
      decydujący w sprawie kogo zaprosić, ile osób (znam ich niemal 30 alt i pod ich
      kątem zrobiłam "listę B" - byłoby min. 130 osób!), gdzie, jaki zespół, jaką
      sukienke itp.

      Za starzy jesteśmy (+-30) zeby pozwolić sobie na oddanie sterów naszego
      najpiękniejszego dnia w życia w ręce kogoś innego. Mimo, że rodzice nas
      kochają, to cokolwiek by przygotowali - nie byłoby przyjemne dla nas, czyli
      Młodej Pary. Po prostu reprezentujemy 2 całkiem różne pokolenia i sposoby
      myślenia.

      A dlaczego my wybieramy wersję oszczędnościową - bo zaoszczędzimy ok. 30
      tysięcy i będziemy mogli kupić sobie o 15 m2 większe przyszłe mieszkanie. Dla
      nas - wybór oczywisty.
      • Gość: Tymoteusz Re: kto płaci, ten decyduje IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 20.12.04, 03:04
        W pełni popieram Twoje zdanie, i mam nadzieję, że w moim przypadku będzie tak samo. Problem jest jednak w tym, że ja jeszcze studiuję i z kasą cięzko. Ale to prawda - kto płaci ten decyduje. Ja nie chcę spędu i wesela które miałoby być koszmarem w tym szczególnym dniu.
        • dafni Re: kto płaci, ten decyduje - nieprawda! 21.12.04, 11:08
          Nasi rodzice płacą za nasze wesele, ale decyzje dotyczące tego gdzie, kiedy i
          jak ma się ono odbyć należą do nas. Pewnie, że czasami radzimy się ich, kiedy
          mamy jakieś wątpliwości, ale robilibyśmy to nawet, gdybyśmy sami finansowali
          wszystko. Pewnie znowu usłyszę, że to oznaka naszej niedojrzałości. Tymaczasem
          właśnie tak wyglada to w kochających się rodziniach.
          Nie wyobrażam sobie, żeby nasi rodzice potrafili postawić waeunek - skoro my
          płacimy, to i my decydujemy.

          Pozdrawiam
    • Gość: mike Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.acn.waw.pl 18.12.04, 17:52
      Zawsze uważałem i nadal uważam, że do małżeństwa trzeba dojrzeć, także
      finansowo. Jak patrzę jednak po znajomych, to normą jest, że wesele+oprawę
      sponsorują rodzice młodych, nierzadko w całości. No bo z czego miałby wyłożyć
      np. kolega, który hajtał się w zeszłe lato będąc tuż po studiach i
      nieznalazłszy jeszcze pracy. Wiadomo, że rodzice zawsze chętnie pomogą, dla
      nich też jest to wielkie święto, niemniej jednak nie obarczałbym ich całymi
      kosztami.
      • Gość: Tymoteusz Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 20.12.04, 03:07
        > Zawsze uważałem i nadal uważam, że do małżeństwa trzeba dojrzeć, także
        > finansowo.

        Czyli czym według Ciebie jest małżeństwo ???
        Ja kocham dziewczynę, chcę się znią ożenić, ale jestem studentem. I co w związku z tym ??? Mam czekać niewiadomo ile lat abym był gotowy finansowo ??? Ja po prostu chcę z nią być, a nie czekać aż się zestarzeję.
    • raszefka Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 18.12.04, 22:43
      Teoretycznie sama płacę za swój strój, resztę pokrywają rodzice. A póki co
      powpłacałam zaliczki. No i mam zamiar ponieść koszty związane ze ślubem.
      Nie czuję się winna, nieodpowiedzialna czy dziecinna, że naciągnę rodziców na
      parę tysięcy. To nie tylko moje święto, ale i ich. Poza tym za własne wesele nie
      zapłacili ani grosza, co więcej nie kiwnęli nawet palcem w jego przygotowaniu.
      Naturalną koleją rzeczy finansują teraz moje smile
    • fotograf_darek Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 18.12.04, 23:06
      Uwazam,ze rodzice całe zycie finansowali swoje dzieci,łozyli na ich
      wykształcenie i chociaz na slubie dzieci,powinni byc zwolnieni z obowiazku
      płacenia za dziecko. Wiadomo ,ze i tak wykosztuja sie na prezent ślubny.
      Młodzi ,skoro podjęli decyzje o slubie,powinni odpowiedziec sobie na
      pytanie ,czy sa odpowiedzialnymi ludźmi.Jezeli tak,to powinni brac slub w
      momencie,kiedy sa na to przygotowani,także finansowo.
      • Gość: Venise Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.chello.pl 18.12.04, 23:13
        Darek!

        Co za brednie wypisujesz?

        Chlopie, czy nie masz nic pozyteczniejszego do robienia niz bezmysle pisanie na
        tym forum?
        Puknij sie gdzie mozesz i daj spokoj juz!

        Tak czy siak pozdrawiam i mam nadzieje, ze NIE- do poczytania smile
        • fotograf_darek Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 18.12.04, 23:21
          Droga Venise ,skąd u Ciebie tyle agresji ? Czy zdanie inne,od Twojego jest dla
          Ciebie az tak trudne do zaakceptowania? Czy jedyna racja to ta,która Ty Venise
          przedstawiasz? zaskakuje mnie agresja niektórych ,z jaka mozna spotkac sie na
          tym forum...gdzie kultura osobista?
          • Gość: kasia Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 23:55
            Drogi Darku
            jezeli nie odpowiada Ci kultura tego forum to sie nie pojawiaj na nim bo
            najpierw sie reklamujesz jakie to masz kontakty a potem narzekasz.
            Mowimy Ci "NA-RA"
            • paluszek11 Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 19.12.04, 13:08
              Droga Kasiu
              a ja nie mówię Darkowi nara, ponieważ na tym polega forum, że każdy może swoje
              poglądy przedstawić.
              Ja na przykład nie zgadzam się z Twoimi, ale nie mówię Tobie nara.
              Ani nikomu innemu.
              Pozdrawiam i Darku pisz dalej, bo inaczej forum będzie nudne.
              • Gość: Venise Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.chello.pl 19.12.04, 13:32
                To forum NIGDY nie bedzie nudne, bo juz sam temat z zalozenia jest CIEKAWY!

                A Darek jest tak zenujacy, ze szkoda, zeby tu sie marnowal. Lepiej niech sobie
                popisze dla psychicznie chorych.

                Nara
          • Gość: Venise Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.chello.pl 19.12.04, 13:36
            fotograf_darek napisał:

            > Droga Venise ,skąd u Ciebie tyle agresji ? Czy zdanie inne,od Twojego jest
            dla
            > Ciebie az tak trudne do zaakceptowania? Czy jedyna racja to ta,która Ty Venise
            >
            > przedstawiasz? zaskakuje mnie agresja niektórych ,z jaka mozna spotkac sie na
            > tym forum...gdzie kultura osobista?

            Daroslawie Drogi!

            We mnie nie ma agresji!!! To po pierwsze!

            Po drugie- mam bardzo duza kulture osobista- w przeciwienstwie do NIEKTORYCH!

            Po trzecie- to co piszesz to nie jest Twoje zdanie, to zdanie osoby opetanej
            mania i choroba psychiczna.

            I tak nikt Cie tu nie wezmie za fotografa na slubie wiec nic tu po Tobie!

            Trollom NIE!!!

            Ania
      • Gość: Justyś Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.inteligo.com.pl 20.12.04, 13:40
        A no właśnie: może to stąd nieporozumienia - nam rodzice pomogli sfinansować
        wesele, ale nie ma u nas z kolei zwyczaju, że rodzice sprawiają prezent
        ślubny... Możemy więc przyjąc, że wesele dostaliśmy w prezencie ślubnym - duzo
        mniej kosztownym niz na przykład pierwsze z brzegu auto..smile)))
    • Gość: vinca Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 13:50
      I ja uważam, że finansowanie wesela i ślubu przez rodziców młodych to
      dziecinada i farsa. Jeśli ktoś decyduje sie na założenie rodziny, to powinien
      od samego początku sam za ta nową rodzinę odpowiadać. Nie stać Cię na wystawny
      ślub - to zorganizuj małe przyjęcie, ale pokaż że nie liczysz na kogoś, tylko
      sama (z mężem) jesteś w stanie o siebie zadbać.
      Jasne, że żadna z Was której pieniądze na slub dali rodzice nie przyzna sie do
      tego że to żałosne i nieodpowiedzialne - bo co niby macie napisać...
      Pozdrawiam wszystkie samodzielne, dorosłe młode pary!
      • dafni Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 19.12.04, 16:35
        Ktoś tu rzeczywiście jest żenujący.
      • maly_kac Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 19.12.04, 22:00
        Kilka miesięcy temu był nasz ślub i wesele, które sponsorowali rodzice. I wcale
        z tego powodu nie czuję się źle, żałośnie ani nieopowiedzialnie. Jesteśmy
        dorośli, samodzielni i samo wyspłacalni. To że naszych rodziców stać było na ten
        gest, nie oznacza jeszcze że teraz też na finansują. Żałośni są ci co robią
        wesele lub przyjęcie a potem nie są w stanie sami poradzić w życiu codziennym. I
        to dopiero jest nieodpowiedzialność. Bo to że mnie będzie stać na przyjęcie
        weselne nie jest wyznacznikiem tego że potrafię zadbać o siebie. To kolejne lata
        pokażą kto tak naprawdę jest zaradny.
        Pozdrawiam
        Samodzielna, dorosła młoda para smile))
    • Gość: Ich znajoma Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 14:36
      Czasami zdarzaja sie sytuacje, na ktore Mlodzi nie bardzo maja wplyw. Znam
      sytuacje, kiedy Mlodych nie bylo stac na zorganizowanie przyjecia, a ze
      wzgledow tradycyjnych, rezygnacja z wesela, zdaniem Jego Rodzicow, byla
      niemozliwa.
      Jej Rodzice byli w B trudnej sytuacji, Jego Rodzice, jak juz wspomnialam
      chcieli wesela. Twierdzili, ze na ten dzien bardzo dlugo czekala ich cala
      rodzina (dosc duza na marginesie, Pan Mlody wcale juz nie taki mlody...), sami
      mieli wiele zobowiazan wzgledem swoich Bliskich (i troche Dalszych), poniewaz
      sami dosc czesto byli goscmi na tego typu imprezach.

      Sytaucja jak sami widzicie fatalna.

      Po dluuuugggiiiiccchhhhh rozmowach ustalili w koncu, ze Mlodzi zalatwiaja
      tylko "drobiazgi" (stroje, samochod), Jego Rodzice biora cala reszte na siebie.
      Oczywiscie Mlodzi mieli zalatwiac wszystko sami, i tylko informowac Rodzicow
      o "postepach"...

      Z jednej strony - szczesciarze, nie?

      Z drugiej: co mysli i czuje Jej rodzina? Ze to ogromne zobowiazanie, ze Ona nie
      baedzie miala prawa glosu przy zalatwianiu SWOJEGO (de facto) wesela.

      Ale i tak bywa - moim zdaniem wszystko jest kwestia dogadania sie i jasnego
      postawienia sprawy. Oni nie chcieli tego wesela - chcieli ew. obiad dla
      najblizszych, potem spotkanie w gronie znajomych, na luzie. Ale jak
      wspomnialam, nie bardzo maja na to wplyw.
      A opinia innych na niewiele sie zda, bo, jak latwo, przewidziec, nie bedzie
      pozytywna. Kazdy bedzie to odradzal. Ja tez probowalam, ale z drugiej strony
      staralm sie ich zrozumiec. I chyba po czesci mi sie to udalo...

      Poza juz wszystkim innym, duza roznica wieku Mlodych (12 lat) raczej nie
      sprzyja zabawom w wiekszych "spotkaniach" - sami wiecie dlaczego.
      Mam tylko nadzieje, ze dopuscza Ja do glosu, i ze nie zostanie to nigdy Jej
      wypomniane.

      Trzymam za Nich kciuki.
    • Gość: Magda Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.04, 20:05
      Sposób wypowiedzi niektórych kobiet szokuje mnie. Pani Venis dala popis
      chamstwa. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi tutaj i nie widzę zadnego
      powodu,dla którego pan Darek miałby byc tak niesprawiedliwie oceniony. Jezeli
      ta pani ma inne zdanie i uwaza,ze wszystko powinni na slubie finansowac
      rodzice - to jej sprawa. Ja takze jestem zdania,ze ślub powinni finansowac w
      duzej mierze młodzi,aby nie obciazac rodzicieli. Czy ja tez zostane wyzwana od
      najgorszych,po mam inne zdanie od Venise ?
      • Gość: Ania chyba o czymś zapominacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:56
        Owszem młodzi powinni przynajmniej w większym procencie ponieść koszty swego
        ślubu i ewentualnego wesela ale...no właśnie...nie kazdy ma pracę , nie każdy
        jak już ją ma zarabia tyle, by wystarczajaco choćby na skromny ślub odłożyć...
        no chyba żeby czekał do 50-tki aż się "dorobi"...no i nie kazdy jest wieczne
        młody , by czekać ... zegar biologiczny w miejscu nie stoi...a jeśli ludzie się
        kochają to mogą wszystko nawet pobrać sią w tzw "niesprzyjających"
        okolicznosciach, gdy pieniędzy i pracy brak , mieszkania brak , tego i owego
        tez brak...ale miłości i chęci bycia razem na szczęscie nie brak, tylko czasem
        odwagi niektórym brak, tak mylnie przez niektórych
        nazywaną "nieodpowiedzialnością", wielkie słowa i bardzo przykre z Waszych
        wypowiedzi padły...a o mnie i mężu mogę pokrótce napisać taką historię...oboje
        po studiach wcześniej pracowaliśmy ,lecz potem z pracą było
        kiepsko...poznaliśmy się choć szanse na poznanie drugiej połowy po kilku
        nieudanych związkach dawaliśmy sobie marną...ale los chciał
        inaczejsmile))...byliśmy już blizej trzydziestki, pokochaliśmy sie jak szaleni i
        trwa to do dziśsmile i nie było sensu czekać na coś co mogłoby nigdy nie nastąpić
        czyli na luz finansowy...ślub i kameralne wesele urzadziliśmy z pomocą
        rodziców, sami wydaliśmy wszystkie nasze oszczędności...mozna powiedzieć ,ze
        start finasowy na nowej drodze mielismy kiepski...i nagle świetne propozycje
        pracy,pensje przkraczajace kilkakrotnie średnia krajowa , nowe własne
        mieszkanie, nowy samochód i budowa domu w toku...a rodzicom słacilismy dług
        choć wzbraniali się jak mogli, to my teraz ich wspieramysmile)...a tym których
        kiedys tak bardzo zazdrość zaślepiała i źle nam życzyli teraz brak
        argumentów... jest im wstyd , niejednemu z reszta pomogliśmy , bo umiemy
        zapomniec i wybaczyc przykrość...dla mnie obecnie czysta przyjemnośc widziec
        radośc ojca dając mu nowe kluczyki do samochodu...a kiedyś byłoby to dla mnie
        nie do pomuyślenia ,że bedzie mnie stać...tak wiele? mógłby ktos
        zapytać...nie..tak dużo za to ,że nam zaufali,wierzyli,ze znajdziemy dobrą
        pracę itp, że będziemy wg. niektórych z Was "odpowiedzialni"...życzę kazdemu
        takiej odpowiedzialności, tak kochającej się rodziny jak nasza i tak
        szczęśliwej choć początki łątwe nie były...smile))i czasem niektórzy zastanowią
        się, czy tych parę wielkich i przykrych słów wartych jest napisania...


        szczesliwa od dobrych kilku lat mężatka.


      • Gość: Venise Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.chello.pl 19.12.04, 22:10
        Pozdrowienia dla Ciebie Magda!

        Ania
        • monyaa Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 20.12.04, 08:56
          Moich rodziców nie było stać na wesele mojej siostry, więc sama na nie
          uzbierała. Ja też będę musiała. Chociaż nie miałabym nic przeciwko temu, żeby
          to moi rodzice finansowali mi wesele.
          Moja mama źle czuje się z tym, że nie stać jej na wesele córek, bo nas kocha i
          chciałaby nam pomóc.
          Generalnie uważam, że od rodziców nie należy tego wymagać, ale niektórzy po
          prostu poczuwają się do tego - to przecież ich własne dzieci, albo też
          zwyczajnie są zamożni i mogą sobie na to pozwolić.
          • Gość: Justyś Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.inteligo.com.pl 20.12.04, 13:45
            Otóż to Monyaa!! Tak to jest z rodzicami po prostu...
    • conejito Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 20.12.04, 10:45
      Sami sobie finansujemy.
      • Gość: kasia Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: 195.94.206.* 20.12.04, 11:14
        my finansujemy sami bo tak chcieliśmy, rodzice chcieli pomóc, ale nie
        zgodziliśmy się, poszliśmy na układ, my finansujemy sobie wszystko, a rodzice w
        dzień ślubu dają nam w prezencie tyle ile mogą na ile ich stać, będziemy mieli
        do mieszkania, które planujemy kupićsmile
        • Gość: Justyś Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.inteligo.com.pl 20.12.04, 13:47
          No właśnie... jaka jest różnica, czy rodzice wydadzą pieniądze tydzień przed
          weselem na pomoc w jego organizacji, czy w jego dniu na prezent??? Pierwsze
          jest niemoralne zdaniem niektórych z Was, a drugie - przyjęcie może równie
          dużych pieniędzy w prezencie ślubnym - już w porządku??? Czegoś tu nie
          rozumiem...
          • Gość: kasia Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: 195.94.206.* 20.12.04, 14:05
            czy ja powiedziałam że zorganizowanie wesela przez rodziców jest niemoralne???
            napisałam że my sami organizujemy bo tak chcemy i za ile to zrobimy to nasza
            sprawa do niczego nie zmuszamy rodziców, a to że chcą nam dać w prezencie to
            juz ich sprawa, mamy ten komfort że płacimy tyle ile mamy my , a nie wymuszamy
            na rodzicach że mają nam dac a może nie mają, a w prezencie mogą dać i 1000 zł
            i wystarczy.. i po drugie nie krytykuję napewno też tego jeżeli są takie
            tradycje że rodzice organizują od a do z, wszystko zależy od tego jaka jest
            sytuacja przecież w danym momencie.
            • Gość: Justyś Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.inteligo.com.pl 21.12.04, 09:19
              Kasiu, moja odpowiedź była tak w ogóle do wszystkich - jestem tego samego
              zdania: co innego dać rodzicom taką możliwość, skoro tego chcą, a inna
              wymuszać, wymagać, żądać...
              Pozdrawiam!
    • Gość: ewcia1980 Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 14:37
      ja jeszcze nie wyszłam za mąż, ale moje wesele napewno wyprawią mi rodzice.
      mało tego bedzie to ogromne wesele na ponad 200 osób, z najlepszymi alkoholami
      i poprawinami. nie widze powodu żebym miała przez kilka nastepnych lat odkładac
      pieniadze i dopiero wyjść za mąż. i nie czuje sie wcale nieodpowiedzialna.
      głupio mi tez jakoś nie jest. to bedzie nie tylko mój wielki wieczór, ale
      równiez mojego meża, naszych rodziców i rodzenstwa.
      uważam, ze jeżeli moich rodziców jest stac na to, to czemu nie. jeżeli byliby w
      ciezkiej sytuacji finansowej to sprawa napewno wygladałaby inaczej.
      a po slubie, jeżeli beda mieli chec mi pomagac, to równiez nie widze w tym nic
      złego. bo komu maja pomóc jak nie swoim dzieciom, dzieciom sasiadów?
      pozdrawiam.
      • jasmina_tdi tak sobie myśle optymistycznie, że ... 20.12.04, 15:32
        ...jesli kiedyś będę mieć dzieci, i te dzieci będą się żenić, to ogromnę frajdę
        sprawi mi wyprawienie im wesela, czy choćby sfinansowanie ich zachcianek w tak
        szczególnym dniu. Nie rozumiem, co ma z tym wspólnego dojrzałosć dzieci itp -
        to tak jakbym swojemu facetowi powiedziala - "wiesz co stary, taki duży jestes,
        a sam sobie prezentu pod choinkę nie mozesz kupić!".
        • Gość: Justyś Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... IP: *.inteligo.com.pl 21.12.04, 09:20
          Dobre! Bardzo fajne porównianiesmile)
          • anna.agnieszka Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... 21.12.04, 09:27
            Tylko, że prezent pod choinką jest wart ok 100 zł, a wesele - nawet do 40-tu
            tysięcy. Rozmiar (wymiar finansowy) też ma znaczenie.

            Och, gdybyż jeszce rodzice chcieli spełniać zachcianki "dzieci" - to może bym
            poszła na ich finansowanie. Ale zwykle to jest "ja płacę, ja wymagam" a para
            młoda staje się marionetkami. I na weselu bawi się daleka rodzina lub znajomi
            rodziców, z którymi młodych mentalnie nie łączy nic (nawet sympatia), a dla ich
            przyjaciół już nie było miejsca.
            • Gość: Justyś Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... IP: *.inteligo.com.pl 21.12.04, 09:44
              ho, ho, ho... No to rzeczywiście niezła impreza!!! Za 40tys?!?!?!?!
              • anna.agnieszka "niezła impreza" 21.12.04, 09:59
                Mowie o wszystkich kosztach łącznie - poczawszy od ubrań z dodatkami (wszystkie
                wizyty u kosmetyczki, wizazystki, fryzjerki, solaria itp.), wynajem samochodu,
                kwiaty, ozdoby kosciola i dekoracja sali, videofilmowanie, zdjecia, "co łaska",
                oprawa muzyczna na ślub i wesele, a nade wszystko wynajem sali, jedzenie i
                wszelakie napoje (w tym%%). Jesli na weselu ma być 120 osób - to tak się to
                skalkulje wszystko.

                Wolę obiad dla 40 najbliższych osób i oszczędność 30 tysięcy!

            • jasmina_tdi Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... 21.12.04, 10:04
              Wiesz, pomijając dyskusję o zawartości portfela (nie sądzę, aby wszyscy
              kupowali prezenty za 100 zł), to (moim zdaniem) zarówno gwiazdka jak i wesele
              są imprezami, do których WCZESNIEJ mozna się przygotować i wczesniej odłozyć
              pieniądze. Tylko błagam nie pisz mi, że niektórzy żyją z miesiąca na miesiąc
              i "nie mogą", przez 20 czy 30 lat na pewno coś można wykombinować.

              anna.agnieszka napisała:

              > Tylko, że prezent pod choinką jest wart ok 100 zł, a wesele - nawet do 40-tu
              > tysięcy. Rozmiar (wymiar finansowy) też ma znaczenie.
              >
              > Och, gdybyż jeszce rodzice chcieli spełniać zachcianki "dzieci" - to może bym
              > poszła na ich finansowanie. Ale zwykle to jest "ja płacę, ja wymagam" a para
              > młoda staje się marionetkami. I na weselu bawi się daleka rodzina lub znajomi
              > rodziców, z którymi młodych mentalnie nie łączy nic (nawet sympatia), a dla
              ich
              >
              > przyjaciół już nie było miejsca.
              • anna.agnieszka Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... 21.12.04, 10:28
                Nie napiszę, ale dokładnie tak myślę. I w moim przypadku niestety tak jest - z
                800 netto przy samodzielnym mieszkaniu naprawdę nic się nie odkłada (od 3 lat
                na własnym garnku jestem, wiem co mówię). A uważam, ze 25 lat finansowania
                przez rodziców wystarczy.

                Zresztą - ja nie jestem przeciwko finansowaniu wesel przez rodziców. Jeśli obie
                strony się godzą to jest OK. Ani wysmiewać, ani potępiać nikogo nie zamierzam.

                Mój wybór jest inny i tyle.

                Ale wiecie co najważniejsze - żeby Para Młoda była szczęśliwa. Jesli marzą o
                hucznym, wystawnym ślubie i weselu dla wielu gości, luksusowej limuzynie,
                markowej sukience, ośmiopiętrowym torcie - to z pewnością rodzicom będzie
                przyjemnie, że mogą ich marzenia spełnić.

                Życze więc nam wszystkim, byśmy miały/mieli ślub, jakiego sami pragniemy.
                • jasmina_tdi Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... 21.12.04, 10:35
                  kurcze ja tam myśle, ze trzeba zacząć grać na giełdzie smile
                  Nie martw się, nie wiesz, co przyniesie życie za jakiś czas, może już niedługo
                  będziesz z łezką w oku wspominac te 800 zł? Uszy do góry! Zreszta w tytule
                  napisałam, ze "zakładam optymistycznie" !!

                  anna.agnieszka napisała:

                  > Nie napiszę, ale dokładnie tak myślę. I w moim przypadku niestety tak jest -
                  z
                  > 800 netto przy samodzielnym mieszkaniu naprawdę nic się nie odkłada (od 3 lat
                  > na własnym garnku jestem, wiem co mówię). A uważam, ze 25 lat finansowania
                  > przez rodziców wystarczy.
                  >
                  > Zresztą - ja nie jestem przeciwko finansowaniu wesel przez rodziców. Jeśli
                  obie
                  >
                  > strony się godzą to jest OK. Ani wysmiewać, ani potępiać nikogo nie
                  zamierzam.
                  >
                  > Mój wybór jest inny i tyle.
                  >
                  > Ale wiecie co najważniejsze - żeby Para Młoda była szczęśliwa. Jesli marzą o
                  > hucznym, wystawnym ślubie i weselu dla wielu gości, luksusowej limuzynie,
                  > markowej sukience, ośmiopiętrowym torcie - to z pewnością rodzicom będzie
                  > przyjemnie, że mogą ich marzenia spełnić.
                  >
                  > Życze więc nam wszystkim, byśmy miały/mieli ślub, jakiego sami pragniemy.
            • Gość: smart Re: tak sobie myśle optymistycznie, że ... IP: *.retsat1.com.pl 22.12.04, 15:35
              Powiem szczrze, że jeszcze nigdy nie słyszałam, aby para młoda stała się
              marionetkami, i nie brała udziału w decydowaniu, kogo na wesele zaprosić. W
              ogóle sobie tego nie wyobrażam, nawet gdyby rodzice mieliby wesele finansować w
              całości...
              Ale z drugiej strony też nie wyobrażam sobie, aby na moim przyjęciu weselnym
              zabrakło moich cioć, wujków czy kuzynów, z którymi być może nie widujemy się
              zbyt często (z powodu odległości), ale pamiętamy o sobie, kontaktujemy się - no
              i nie są dla mnie obcymi osobami, tylko rodziną...
              Wydaje mi się, że zazwyczaj wygląda to tak, że rodzice z młodymi siadają i
              razem decydują ile osób mogą zaprosić na wesele i kogo faktycznie zaproszą. smile

              Pozdrawiam
              smart
    • Gość: nicoll Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 12:57
      Ponieważ moi rodzice nie żyja, za przyjecie weselne płaci teściowa, a my
      musimy "sfinansować" sobie całą resztę. Uważam,żę jeśli młodych stać na
      pokrycie całych kosztów i sami chcą to zrobić to dlaczego nie? Rodziców i
      rodzine zawsze można poprosić o pomoc. Tyle, że kiedy młodzi sami płacą, to
      mają większą możliwość wyboru gości,stroju, itp. Kiedy płacą rodzice to przy
      ustalaniu list gości, menu weselnego czy nawet koloru sukni czy garnituru,
      trzeba uwzględnić w dużej mierze prośby, albo raczej nalegania rodziców.
      • Gość: kka Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:55
        Nam rodzice sfinansuja ślub i wesele. Stać ich na to, w przeciwieństwie do nas.
        My zarabiamy w sumie 1.800 złotych, więc utrzymujemy się sami, ale nie mamy jak
        odkładać na wielkie wesele dla całej rodziny. Sami zapłacimy za nasze stroje,
        dekoracje i samochód. No i oczywiście narzeczony za obrączki. Co do
        decydowania. "Kto ma kasę ten ma władzę"???? To chyba tylko w nienormalnych
        rodzinach tak może być. Rodzice, którzy kochają swoje dziecko pozwolą mu
        decydować o tym jak ma wyglądać jego wesele. U nas tak będzie. Mamy decydujący
        głos we wszystkim. Wszsystko wybieramy sami, a listę gości ustaliliśmy wspólnie
        z rodzicami. Przecież nie zaproszę swoich znajomych zamiast rodziny. Czy mam
        zaprosić tylko część rodziny, żeby mogły przyjść wszystkie mje koleżanki??
        Koleżeństwo jest uliotne, a rodzina jest stała. Kocham ją całą i bardziej niż
        na wszystkich koleżankach zależy mi na tym, żeby to oni uczestniczyli w tym
        jedynym dniu!! Poza tym mam 22 lata, mój narzeczony 25 i nie będziemy czekać do
        starości, żeby było nas stać na wesele, skoro rodziców na nie stać. W mojej
        rodzinie taka tradycja. Zawsze myślałam, że za mąż wyjdę późno i chciałam sama
        za wszystko płacić. Ale jest inaczej smile Moja koleżanka zresztą ma 27 lat,
        wyjdzie za mąz w przyszłym roku i za wszystko będą płacić Jej rodzice. To
        normalne! Ktoś tam pisał, że jak młodych nie stać to niech wesela nie
        wyprawiają, a zainwestują w mieszkanie. Albo rodzice zamiast płacić za wesele
        niech pomogą w urządzaniu mieszkania. To coś zupełnie innego. Nie chciałabym
        brać ślubu po cichu tak, jakbym miała coś do ukrycia. Gdyby rodziców nie było
        na to stać, to poczekalibyśmy jeszcze trochę ze ślubem. Jeszcze jeden rok chyba
        by wystarczył, żeby jakieś pieniądze uzbierać. I zrobiłoby się tańszym
        kosztem... Ale jest jak jest. W końcu takie imprezy nie zdarzają się
        codzienniesmile I będzie co wspominać smile))
        Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: ola Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 13:51
      za ślub płacimy sami (obrączki, kościół ubrania) a wesele finansują rodzice, mi
      ono do szczęscia nie jest w ogóle potrzebne. to rodzice zapraszają gości, oni
      też za to płacą.
    • sol_bianca Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB 23.12.04, 16:24
      Hmmm my jeszcze nie podjęliśmy decyzji, ale wydaje mi się, że finansowanie ślubu
      przez rodzinę nalezy do tradycji i nie ma w tym nic złego. Inna sprawa, że ta
      tradycja pochodzi z czasów, kiedy ludzie żenili się wcześniej, zazwyczaj dopiero
      wchodzili w dorosłe życie, i nie mieli pieniędzy. Moja mama wychodząc za mąż
      dostała jeszcze "wyprawkę" w postaci róznych drobiazgów na nowe mieszkanie,
      czego już chyba się nie praktykuje (większość osób wyprowadza się od rodziców
      wcześniej, więc mieszkanie mają już urządzone).
      Z jednej strony, rozumiem chęć odciążenia rodziców z tak dużych wydatków, z
      drugiej, mam wrażenie, że często chęć sfinansowania swojego wesela samemu wynika
      z chęci pokazania swojej niezależności - "to mój slub i nic wam do tego" - a
      przeciez to uroczystość rodzinna, z natury tradycyjna.
      Myślę, że wszystko zalezy od sytuacji. Jeśli rodzice nie mają pieniędzy, można
      pokryć koszty samemu albo pół na pół. Ale mi się ta tradycja podoba, i nie
      dlatego, że chcę wyciągać od rodziny kasę, ale uważam to za symbol. Ostatni
      wydatek, jaki na moją rzecz ponoszą, rodzaj pożegnania ze statuem dziecka.
    • Gość: efka Re: KTO WAM FINANSUJE WESELE IŚLUB IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 10:57
      Jeśli rodzice są zamożni i wydatek rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu tysięcy
      złotych nie jest dla nich znaczący, a chcą zapłacić za ślub i wesele to nie
      widzę w tym nic złego. Tyle, że wielu przypadkach rodzice wydają jedyne
      oszczędności. Meble aż się proszą o wymianę, samochód stary, mały, niewygodny,
      na wakacjach poza granicami Polski nie byli, ale wyprawiają dziecom wesele, bo
      dzieci są na tyle dorosłe, żeby wziąć ślub, ale nie na tyle, żeby zapłacić
      sukienkę, garnitur czy własnych gości. Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli
      koszty ślubu i wesela mają pożreć większość oszczędności rodziców, dzieci
      powinny same sobie je wyprawić. Najwyżej skromnie, odpowiednio do własnych
      możliwości. A rodzicom zostawić oszczędności na wakacje, remont mieszkania,
      nowy samochód, leczenie itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka