Dodaj do ulubionych

Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc?

IP: *.chello.pl 09.04.05, 17:07
Dziewczyny, pomozcie! Nie znam sie na tych wszystkich tradycjach i nie wiem,
czy welon rzucany na oczepinach potem do mnie wroci, czy bedzie nalezal do
tej, ktora go zlapie. Pewnie to glupie pytanie, ale ja po prostu bardzo
chcialabym zachowac swoj welon na pamiatke, bo suknie wypozyczam. A jesli
oczekiwanie zwrotu welonu nie byloby w dobrym stylu, to moze moglabym rzucac
czyms innym (slyszalam, ze mozna np. podwiazka)? Co o tym myslicie?

Z góry dzieki!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: MałaMi Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.chello.pl 10.04.05, 13:09
      No właśnie, jak to jest z tym welonem?
      • Gość: kasia Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:02
        dziweczynay ja rzucałam welonem, ale potem welon wrócił do mnie.pozdrawiam
        • Gość: Karolina Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.chello.pl 10.04.05, 14:03
          Dzieki, Kasiu!
          • Gość: Ania Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.pk.edu.pl 10.04.05, 14:33
            Ja też rzucała.I tez wrócił.pozdrawiam
      • Gość: Renatka Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 15:10
        Ja też 7 maja biorę ślub i z pewnością będę do oczepin w welonie, a ponieważ
        jest piękny zdobiony kryształami svarowskiergo i trochę kosztował, to
        chciałabym go zatrzymać, myślę, że jeżeli nowa panna wybawi się w nim do rana
        to potem mi go odda z przyjemnością... w końcu drogie forumowiczki wcale nie
        tak łatwo tańczyć z welonem ( czasem źle upiętym ). ale faktem jest, że
        podzielam obawy Wasze i też myślałam o rzucaniu czymś innym, podoba mi się
        pomysł z uczknięciem kwiatków z bukietu ślubnego i ich zasuszeniem, a rzucaniem
        tą "większą" pozostałością owego wink - wilk syty i owca cała, no i nie ma
        bielizny w tle, pa!
    • Gość: yskyerka Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 15:32
      Na tych weselach, na których byłam, nigdy nie wracał do młodej. Może więc
      lepiej rzucaj bukietem? Pod warunkiem, że nie chcesz go zasuszyć.
      • Gość: Ola Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: 193.151.48.* 10.04.05, 16:01
        To zalezy od dziewczyny która go złapie, ładie jest oddac welon, ale nie
        wiadomo na kogo się trafi,więc pozostają kwiaty...Pozdrawiam!
        • byhanya Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 10.04.05, 18:43
          to ja juz wole rzucac melonem tongue_out
    • reirei Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 10.04.05, 19:50
      Ja byłam na weselu, welon złapałam, zapytałam się Młodej czy mam go oddać,
      powiedziała, że nie i teraz ja go mam na pamiątkę. smile Wydaje mi sie troche
      niegrzeczne proszenie o zwrot welonu, należy liczyć się z tym, że "nowa" młoda
      go zatrzyma. Jak chcesz mieć swój welon na pamiatkę to rzuć czymś czego ci nie
      żal, np. podwiązką albo bukietem.
      • Gość: lili Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: 213.25.161.* 11.04.05, 09:19
        Chyba coś Ci się pomyliło. Niegrzecznie to jest nie zwrócić welonu, a nie
        prosić o jego zwrot. Trzeba być ostatnim bucem, żeby zatrzymać złapany welon.
        • Gość: Ola Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 19:00
          Całkowicie się z Toba nie zgadzam. Niegrzecznie to jest własnie prosić o zwrot.
          W końcu na tym to polega. Juz Ci welon niepotrzebny. Lapia go panny i należy do
          nich, a w kazdym razie do jednej z nich. A Ty nie jesteś już panną. Ciesz się
          ze Ci nie obcinają włosów i nie wkładaja czepka. Pewnie że może Ci być żal
          welonu, ale to własnie taki symbol. O to w tym chodzi. A tak już poza ta cala
          symboliką to rózne są zwyczaje i dziewczyna, która złapie welon moze być
          przekonana ze nalezy do niej, bo taki zna zwyczaj. Glupio sie wtedy o niego
          wyklocac.
    • Gość: Ania Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 07:13
      Jak mozna zatrzymać cudzy welon????????????????????Jaja sobie robicie?????????
      Byłam na kilkunastu weselach w życiu i zawsze -jakiś czas po oczepinach welon
      zostaje oddany mlodej.To,że sie zlapało-to symbol i część zabawy.Jak Wy sobie
      wyobrażacie-zatrzymanie welonu?!?Po co on komuś,a mlodej się przyda np.na
      zdjęcia w plenerze,poza tym to jej własnośc,coś za co zaplacila.A jak z
      muszką/krawatem młodego-tez facet,który złapie ma go zatrzymać??????????
      Przeciez to krawat/muszka Młodego!!
      Nie róbcie problemo9w tam gdzie ich nie ma.
      No i mozna rzucac czymś innym.....
      • ulakoszula Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 11.04.05, 08:42
        Też nie rozumiem jak można zatrzymać bez pytania czyjś welon. Zwłaszcza że mógł być bardzo drogi, np. 700zł...
      • Gość: Ola Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 19:02
        Ja zawsze widzialam jak ci, ktorzy lapali zatrzymywali i welon i muszke.
    • Gość: teresska Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.05, 09:39
      Dwa razy w zyciu zlapalam welon na weselu, za pierwszym razem welon oddalam od
      razu, za drugim mloda zdecydowanie kazala mi go zatrzymac, bo taka jest u nich
      tradycja i tyle. Wiec jeden welon mam. Na swoim weselu bede rzucac welonem a
      juz od "nowej mlodej" bedzie zalezalo co sie z nim stanie. Jesli zechce go
      zatrzymac to prosze bardzo, jesli mi go zwroci to tez fajniesmile Nie planuje
      zatrzymac welonu na pamiatke wiec nie robi mi to wielkiej roznicy. Co kraj to
      obyczaj smile
      • Gość: Beacia Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 11.04.05, 18:13
        a ja w ogóle nie rzucałam welonem i nie było problemu.
        Doszliśmy do wniosku, że można się obejść bez sytuacji, gdy panny uciekają od
        welonu, bo nie wiedzą jakie zadanie je czeka, a welon ląduje jak szmata na
        podłodze.
        Ogólnie też nie podoba mi się ten zwyczaj.
        Spotkałam się wcześniej z przypadkiem i go zastosowałam, iż po zdjęciu przez
        starszych welonu i muchy oddaliśmy je naszym rodzicom jako symbol naszego stanu
        panieńsko-kawalerskiego.
        Pozostałe zabawy odbywały się normalnie.
    • Gość: Aga Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 00:08
      Ja złapałam i oddałam welon.A po co mi on??Zeby straszył przesądem,ze w ciągu roku wyjdę za maż??-serdecznie dziekuję
    • Gość: Majka Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: 217.153.224.* 12.04.05, 12:34
      Welon złapałam i oddałam pannie młodej, nie martw się!!
      • Gość: kiki Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 16:42
        Ja swój welon odzyskałam ale wysłałam świadka do dziewczyny która go złapała,
        chciałam go zostawić na pamiątkę
        • yves4 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 12.04.05, 19:44
          NO DOBRA,A JA NIE BĘDĘ MIAŁA WELONU. TO CZYM MAM RZUCAĆ???
          • Gość: Dorcia Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.master.pl 26.04.05, 14:51
            Rzuć podwiązką smile ja tak mam zamiar zrobić za 2 m-ce smile
    • illouette Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 12.04.05, 22:03
      Nie wyobrażam sobie jak można nie oddać pannie młodej złapanego welonu. Dla mnie
      to taka sama "mądra" tradycja jak oczepinowe zabawy z macaniem po kolanku ;|
      Okropność.

      Uważam, że to szczyt nietaktu zatrzymać sobie czyjś welon, nie pytając panny
      młodej o zdanie. Co jeśli welon był wypożyczany? Co jeśli kosztował np. 800zł?
    • minerwamcg Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 12.04.05, 22:49
      Podwiązka wydaje mi się w nienajlepszym guście, miotanie po sali bądź co bądź
      bielizną nie jest tym, o czym bym marzyła. Welonem z kolei ciężko się rzuca, bo
      taki kawał materii jest niezbyt lotny i przy odrobinie pecha może w ogóle nie
      opuścić rąk rzucającej. W dodatku, jak słusznie zauważyła przedmówczyni, co
      obić, jeśli się nie będzie miało welonu? Ja np. nie będę.
      A zatem bukiet. Mnie osobiście nie wzruszają przesądy związane z bukietem i bez
      żalu mogę go oddać szczęśliwej "łowczyni" - wcześniej jednak uszczknę sobie z
      niego trochę kwiatków do zasuszenia na pamiątkę. Resztę ze spokojem "odżałuję"
      i będę szczerze winszować tej, która go złapie.
      • Gość: Ann Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 23:02
        Welon trzeba i wypada oddać! Chyba, że Panna Młoda zadecyduje o tym, że zostaje
        on u zwyciężczyni. Jak mozna bez pytania zabrać welon?! Nikt go za darmo nie
        dostał (a nawet jeśli to co?), często są to kwoty 1500 zł! I co, miałby go ktoś
        zabrać, bo "wygrał oczepiny"? Bzdura jakaś...
        Welon może zostać pod warunkiem, że sama Panna Młoda to zaproponuje, albo
        przynajmniej wyrazi na to zgodę.

        Pozdrawiam,
        ann
        • elwirka26 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 13.04.05, 11:05
          Welon złapany należy zachować. Taka jest TRADYCJA. Zdarza się, że niektóre
          dziewczyny oddają potem welon młodej, ale nie jest to miłe. Panna młoda może
          się obrazić, że ta która złapała już go nie chce! A jeśli nie znacie tradycji
          oczepinowych to po co wogóle rzucać welonem. A co do czepca, byłam na weselach
          gdzie sie takowy zakłada. Ale sama nie chciałbym w takowym paradować przez
          resztę wesela!
          • illouette Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 13.04.05, 11:58
            elwirka26 napisała:

            > Welon złapany należy zachować. Taka jest TRADYCJA.

            Rzeczywiście, wspaniała tradycja - zatrzymać sobie czyjś welon wart powiedzmy 1000zł

            > Zdarza się, że niektóre
            > dziewczyny oddają potem welon młodej, ale nie jest to miłe. Panna młoda może
            > się obrazić, że ta która złapała już go nie chce!

            To rzeczywiście straszne, na pewno bym się obraziła gdyby jakaś dziewczyna
            chciała mi zwrócić MOJ welon, za który zapłaciłam kupę kasy, rzeczywiście bardzo
            niemiłe.. !
          • reszka.ja Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 04.08.05, 12:39
            no tak..... co kraj to obyczaj
            u nas tez sie nie oddaje welonu ale teraz zaczelam sie zastanawiac co zrobic w
            przypadku gdy welon jest pozyczony?
            trzeba oddac
        • Gość: Ola Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 22:10
          Sluchajcie. Zwyczaje oczepinowe powstawaly w czasach w ktorych ludzie nie
          wydawali na welon przecietnej miesiecznej pensji. Zawsze takie dziwolagi
          wychodza jak sie nalozy na siebie kilka roznych tradycji i do tego wspolczesne
          warunki. W oczepinach chodzilo o rozstanie sie z symbolem panienstwa -
          warkoczem i przywdzianie czepka, ktory nosily mezatki. Pewnie wersji bylo
          mnostwo w zaleznosci od regionu, ale rzucanie welonem to juz chyba wersja mocno
          wspolczesna. A juz aspekt finansowy to w ogole rzeczywistosc ostatnich lat.
          Dlatego ciezko tu jednoznacznie powiedziec kto ma racje. Niby chodzi o to, ze
          sie z welonem rozstajesz. Z drugiej strony faktycznie mogl byc pozyczony ( choc
          to chyba rzadkosc). Ale i tak dziewczyny zawsze dyskretnie przez swiadka pytaja
          czy panna mloda zyczy sobie, zeby go oddac. I wszystkie ktore ja znam go nie
          chcialy, a nawet reagowaly na to pytanie lekkim oburzeniem.
      • kropek29 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 04.08.05, 10:56
        >Mnie osobiście nie wzruszają przesądy związane z bukietem
        a jakie przesady zwiazane sa z bukietem?
        kropek
    • cinderella777 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 13.04.05, 11:52
      tak sobie czytam te posty i zastanawiam sie...juz wkrotce ja tez bede panna
      mlada (7 maj)i wcale nie byloby mi fajnie gdybym nie otrzymala swojego
      welonu...tym bardziej,ze sukieneczke wypozyczam i chociaz on zostalby mi na
      pamiatke; dwa lata temu sama tez zlapalam i nawet do glowy nie przyszloby mi by
      go zatrzymac..pozdrawiam..
    • Gość: m co zrobić jak się nie ma welonu tylko inną ozdobę? IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:09
      ja nie bedę miała welonu tylko inną "ozdobę" co z odczepinami ?
      Jak to bedzie?... zaczynam się nad tym zastanawiać ???
      • Gość: Myszka Re: co zrobić jak się nie ma welonu tylko inną oz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 22:13
        To nie sa "odczepiny" tylko "oczepiny". Moze to tylko literowka, ale moze to
        nie przypadek. Jesli to drugie to znaczy ze nie wszyscy wiedza skad pochodzi ta
        nazwa i na czym polegal zwyczaj i o co w nim chodzi wink
        • Gość: m Re: co zrobić jak się nie ma welonu tylko inną oz IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.05, 06:59
          tylko literówka ... tylko ! A Twoje "porady" są REWELACYJNE !!!!
    • Gość: kobieta23 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.04.05, 18:44
      Jeśli chodzi o welon, to rzucałam swój i po piosence (która była dedykowana
      dziewczynie która złapała welon i chłopakowi który złapał muszkę) welon do mnie
      wrócił. Nie przejmujcie się dziewczyny, to naprawdę fajne przeżycie i w ten
      dzień nic was nie powinno martwić. Będzie fajnie, czego Wam życzę
      • minerwamcg Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 16.04.05, 19:28
        Jak mawiają, kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera. Niezależnie od
        piekła, obciach wielki. Więc gdyby szczęśliwa "złapawczyni" nie kwapiła się z
        oddaniem?... Ja bym wolała nie ryzykować i rzucić czymś innym, bukietem
        najlepiej.
        • minerwamcg O ile oczywiście nie ma się zamiaru odżałować... 16.04.05, 19:41
          tego nieszczęsnego welonu za sto tysięcy. Ja bym po pierwsze kupiła tańszy, po
          drugie jakbym się już zdecydowała rzucać, tobym się liczyła z ryzykiem, że nie
          wróci. A bukiet przynajmniej taniej kosztuje...
    • agni1976 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 18.04.05, 09:51
      Zwyczajowo na weselach, na których byłam, dziewczyna, która złapie welon tańczy
      w nim jeden taniec, oddaje świadkowej, która wiesza (przyczepia na ścianie)
      welon nad miejscami państwa młodych... Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby
      zatrzymac welon dla siebie... Może gdzie indziej jest taka tradycja...
      • marzena5 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 26.04.05, 16:13

    • suonco Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 26.04.05, 17:03
      Na weselach bywam często, często uczestniczyłam w tego typu zabawach, raz
      złapałam welon, oddałam młodej... nie przyszło by mi do głowy zatrzymać dla
      siebie ani to, że ktoś może tak postąpić! Gdyby nie forum żyłabym w
      nieświadomościwink
      Ja będę rzucać welonem - zgodnie z polską tradycją ale ogólnie będę miała dość
      tradycyjne wesele. A jeśli złapie panna, która nie będzie miała zamiaru oddać -
      co raczej się nie zdaży - grzecznie poproszę o zwrot. W końcu rzuca się nie po
      to, by welon znalazł nową właścicielkę ale po to, by wskazał, która z panien
      obecnych na weselu następna wyjdzie za mążsmile
      • ewelinab1 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 26.04.05, 17:26
        No pewnie ze wraca do Panny Mlodej po weselu!
    • Gość: Stokrotka Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.chello.pl 26.04.05, 20:20
      Ja bede rzucac bukietem, a poniewaz chce go pozniej zasuszyc, poprosilam DJ'a-
      wodzireja, zeby jakos delikatnie zaaraznowal jego zwrot.
    • Gość: Malinka Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? IP: *.207-136-217.adsl.skynet.be 27.04.05, 01:46
      Mozesz rzucac podwiazka,bukietem jak i rowniez welonem to tylko i wylacznie
      zalezy od ciebie , jesli zas chodzi o zwrot tych rzeczy to moze podsun pomysl
      do Dj aby pozniej zaproponowal go wykupienie przez ciebie np;poprzez jakies
      zadanie wymyslone przez osobe , ktora zlapala np;welon na pewno nie bedzie
      trudne a i wyjdziesz z podniesiona glowa z tej sytuacji.W razie czego pan mlody
      pomoze wink
      Pozdrawiam
      • jasti1978 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 04.08.05, 08:58
        Moja stylistka zaproponowała abym nie rzucała welonem ,bo nie ma tego impetu,
        spada smętnie za plecami, bo jest za lekki, będę więc rzucać wiązanką ale
        ponieważ chcę ją sobie zasuszyć, poleci wiązanka świadkowej która jest mniejszą
        kopią mojej własnej. Mój luby ma krawat i komicznie wyglądałoby gdyby nim
        rzucał i został łysy pod szyją, chcialiśmy kupić zastępczą muszkę ale nie
        znalazłam ecru i dla jaj, nie wiem co z tego wyjdzie, kupiłam ecru kapelusz!
        Plan jest taki, że młody pojedzie w nim w bryczce, tak by go wszyscy widzieli i
        potem nim rzuci na oczepinach, będzie śmiesznie i orginalnie wink
        • greta18 Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 04.08.05, 09:47
          Pomysła jest switeny i z bukietem swiadkowej i z kapeluszem.
          tylko nie wiem, czym mój bedzie rzucał....
    • aagniieeszkaa Posłuż sie przesądem 04.08.05, 10:25
      Rozumiem Twoje obawy. Ja też chce zachować swój welon, (łatwiej bedzie sprzedać
      sukienkę) i leko się zdziwiąłm, jak zobaczyłam u osby, którą zapraszaliśmy dwa
      welony, które złapala na poprzednich weselach. Podpytałam sie siostry, która
      była na ok 30 weselach w życiu i dowiedziałam się, że jest przesąd. Po pierwsze
      pecha przynosi przechowywanie welonu panny młodej, podobnie jak mierzenie
      obrączek i sukni. Po drugie co wazniejsze dla mnie: wraz z welonem zabiera się
      szczęście panny młodej. Siostra się śmieje, ze sprawdza się te z jej koleżanek,
      którym welon zabrano są po rozwodach, albo w trakcie, tak jak ona. Ja osobiście
      w przesądy nie wierzę, ale wyznaje zasadę, że przesądom nie idzie się na
      przeciw). Chcąc zachować welon można podszepnąć pannie, która złapała, że to
      przyniesie jej pecha. Wesele jest takim momentem, że zabobony, przesądy nadają
      mu fajnego charakteru - w końcu tradycja to tradycja.
      Słyszałam też, że mlodzi trochę kręcą, że będą mieli jeszcze zdjęcia w tygodniu
      po ślubie i potrzebny im welon i mucha, czy musznik.
      • inka28 Re: Posłuż sie przesądem 04.08.05, 10:52
        Na weselu byłam raz, rok temu i złapałam welon. A że byłam zupełnie zielona, to po dwóch-trzech tańcach podeszłam po cichutku do świadkowej i spytałam się, czy mam jej oddać welon (świadoma, że może ileś tam kosztował, że może panna młoda chce go zatrzymać itd.) Świadkowa powiedziała, że w zasadzie to nie, ale już wyciągnęła ręce i trzymała welon. Więc jej oddałam, żeby nie robić scensmile
        Wnioski mam takie - powiedzcie świadkowej wyraźnie, czy ma jakoś taktownie odebrać welon, żeby było z góry wiadomo. Poza tym słyszałam, że można welon "wykupywać", tzn. dać za niego pannie, która go złapała, jakąś nienaruszoną butelkę z wesela, albo coś innego.
        • amalita Na logike.... 04.08.05, 11:07
          Jak sie decydujecie czyms rzucic, to nie po to, aby zadac zwrotu! Czy to welon,
          mucha, czy kwiaty (bo niby czemu kwiaty OK, a welon nie? bo drozszy? a skad
          lapiaca ma o tym wiedziec? zostawicie metke??)
          Ja zlapalam raz welon i spytalam panne mloda, czy bedzie jej potrzebny, czy
          moge zachowac na szczescie. I zgodnie z tradycja panna mloda mi go oddala.
          Niecaly rok pozniej rzucalam swoim i z gory wiedzialam, ze go oddam, przeciez
          po to nim rzucam!! Moj maz tez oddal swoja muche. Przeciez inaczej ona
          szczescia nie przyniesiesmile)) Jak nie chcecie welonu oddawac, to rzucajecie
          czyms innym. To moze byc bukiet, jak sie ktos przesadow nie boi. Ale bez
          przesady. RZADANIE zwrotu jest brakiem taktu.
          • m.ruszel Re: Na logike.... 04.08.05, 14:37
            A moj juz maz bedzie rzucal musznikiem, ktory ma w komplecie z kamizelka. To
            kamizelke tez pozniej ma oddac?
            • greta18 Re: Na logike.... 04.08.05, 14:45
              Tez sie właśnie nad tym zastanawiam...
              Poza tym jak Młody będzie rzucał fulare, to jak potem będzie wygladał
              z "rogogoloną" szyją?
              Wiem, ze wyglad nie jest najwazniejszy, ale to w końcu TEN dzień!!

              A bukiet? Mój bedzie 3 razy droższy od welonu, ale obie rzecy sa mi bliskie
              sercu, wiec już rozpatrywałam ewentaulność zamówienia małego bukietu specjalnie
              do rzucania... Ale moja świadkowa właśnie obiecała mi, ze zadba o to, zeby
              welon do mnie wrócił.
              • annajustyna Re: Na logike.... 04.08.05, 15:02
                Moj narzeczony zapowiedzial, ze od razu po slubie sciaga marynarke, kamizelke i
                fular tez (bo bez marynary w kamizelce wygladalby jak kelner). I tak cud, ze
                zgodzil sie na pelen rynsztunek do kosciola...
              • amalita Re: Na logike.... 04.08.05, 15:02
                Juz po oczepinach Ty bedziesz ganiala bez welonu a Twoj maz "z rozgogolona"
                szyjasmile)) Tak to juz jest i o tej porze juz wszyscy sie na was wystarczajaco
                napatrzasmile))
                Wiele moich kolezanek zamawialo dodatkowy bukiecik do rzucania. To lepsze niz
                proszenie o zwrot welonu nawet przez swiadkowa. A zreszta, na co nam ten welon?
                Drugi raz juz go i tak nieuzyjemy. Nasze corki tez nie. Zzolknie do tego czasu.

                Ja do zdjec pozyczalam welon od kolezanki, ktora swoim nie rzucalawink)
            • amalita Re: Na logike.... 04.08.05, 14:59
              No coz, trzeba sie z tym liczyc. Dokupienie muchy (jesli ta kamizelka bedzie
              jeszcze uzywana) nie jest jakims problemem. Moj maz tez sobie musial muche do
              zdjeci dokupic. To zaden problemsmile
              • magdalena188 Re: Na logike.... 04.08.05, 15:05
                moj welon nie bedzie mi potrzebny, ale moj narzeczony idzie w mundurze i nie
                moze oddac krawatu bo ciezko mu dokupic "specjalny"krawat

                na wszystkich weseleach na ktorych bylam zawieszali welon nad miejscem gdzie
                siedzieli mlodzi i nie by lo zadnych awanturwink
    • kamsi Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 04.08.05, 22:11
      To może już raczej bukietem,nie podwiązką?Jakoś niezbyt wydaje mi się
      scena,kiedy panna młoda zakasuje kiecę na sali i ściąga podwiązkę celem
      rzucenia niąsmileMi tam to się wydaje nieomal niesmaczne,ale to moje osobiste
      zdanie li i jedyniesmile
    • gorzatax Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 04.08.05, 22:54
      wianek, na którym jest upięty welon, ma być w kształcie bumerangu, wtedy na
      pewno wróci smile
      • loorien Re: Rzucanie welonu - czy mozecie mi wytłumaczyc? 05.08.05, 00:37
        z powyzszych postow wynika ze co do oddawania welonu bądź bukietu są rózne
        zwyczaje ale mi sie jednak wydaje ze po to sie rzuca zeby osoba ktora zlapie
        mogla go zachowac, ja zlapalam bukiet pol roku temu i zasuszylam go przyniosl
        mi szczeszcie bo niedlugo sama bede rzucac tez bukietem. Welon potrzebuje na
        zdjecia kilka dni później a kwiatki i tak jakies tam kupie np. jedna roze.
        Wiekszy problem ma pan młody i to nie o to chodzi ze rozchełstany bedzie
        chodzil po 24 bo wtedy juz wszystkim to obojetne przeciezwink Ale mucha czy co
        tam potrzebne bedzie wlasnie do zdjec. Swojemu powiem ze ma sobie od razu kupic
        dwa. Dobrze ze trafilam na te postywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka