Dodaj do ulubionych

pomocy- nie denerwuje sie ;(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:04
13 dni zostalo a ja jak dotad nic, czy cos nie tak jest ze mna?
czytajac wszytskie posty odnosze wrazenie, ze raczej cos bardzo nie tak.
a moze dopiero sie zacznie? napiszcie prosze czy normalne jest zeby sie nie
denerwowac?
ps. w ogole mialam nadzieje ze przez "nerwy" schudne jak to we wszytskich
opowiesciach na ten temat bywa, a tu nic, norma, apetycik dopisuje crying buuuu

ps2. szczegolnie mnie ten brak stresu nie martwi, jedynie intryguje wink
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: pomocy- nie denerwuje sie ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:11
      u mnie też tak było.przed ślubem zero stresu. tylko jak obudziłam się w dzień
      ślubu...to dopiero nerwy.pozdrawiam
    • paula116 Re: pomocy- nie denerwuje sie ;( 11.04.05, 13:12
      Ja na swoim ślubie i przed też byłam bardzo spokojna. Slub miał być o 16:00, a
      ja o 14:50 siedze spokojnie u fryzjerki /prywatnie u niej w domu/ Porzyszła jej
      koeżanka i jak zobaczyła mnie że ja taka spokojna,spanikowała aż mi się to
      udzieliło.Opanowałam to i wszystko poszło gładko, byłam troche zdenerwowana jak
      po mszy św. jechaliśmy na wesele /miało być 100 osób/ Dużo nie dało odpowiedzi
      dlbo negatywne, a tu naraz większość się stawiła byłam w wielkim szoku,ale na
      szczęście pomieściliśmy się wszyscy./wesele było w wynajętej sali więc
      dostawiliśmy kilka nakryć/
      • Gość: karola Re: pomocy- nie denerwuje sie ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:16
        no i jeszcze te pytania zewsząd, dosłownie na każdym kroku, od każdego -
        "denerwujesz sie?"
        -NIE!
        no i za dziwadlo, wzglednie kłamczuche do n-tej potęgi mnie maja wink

        pozdrawiam te co bez stresu ( ze stresem również) wink
    • yskyerka Re: pomocy- nie denerwuje sie ;( 11.04.05, 13:16
      Nam zostało 5 dni. smile Jak na razie normalnie pracuję. Mamy trochę więcej
      ganiania i dogrywania szczegółów, ale nie powiem, żebym się denerwowała. Może
      dlatego, że praktycznie wszystko jest już gotowe. Wkurzają mnie jedynie humory
      części mojej rodziny, która nie wiadomo, czy w ogóle przyjedzie na ślub, ale to
      zupełnie inna bajka. sad
      Jem normalnie, apetyt dopisuje (muszę zaraz sprawdzić, czy jeszcze mieszczę się
      w sukienkę wink... Za to moja mama nie sypia po nocach, bo wciąż wymyśla sobie
      problemy: a co będzie, jak po zdjęciach spóźnimy się na ślub? a jak samochód
      popsuje się po drodze? itp.
      Zobaczymy tylko, co będzie w sobotę... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka