Gość: Stokrotka
IP: *.chello.pl
20.04.05, 15:38
Dziewczyny, kiedy bedziecie mierzyc swoja sukienke, wezcie ze soba mame,
ciocie, albo kogos, kto sie choc troche zna zna na krawiectwie.
Moja suknia wlasnie przybyla z dalekiego kraju i na ostateczne dopasowanie
poszlam z mama i chrzestna. Zauwazyly rzeczy, na ktore ja nigdy nie
zwrocilabym uwagi (np. lekko niedopasowana suknia w ramionach), a pani w
sklepie chyba sie tego typu "drobiazgami" zbytnio nie przejmowala (a powinna
byla).