dzieciak2103 05.05.05, 13:16 dziewczyny co myslicie o slubie? BO JA ZAWSZE CHCIALAM ALE TERAZ JUZ SAMA NIE WIEM. jak slysze co sie dzieje to mi sie be........... czy to naprawde warto brac slub? moze lepiej zyc bez slubu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ag Re: slub?????? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 05.05.05, 13:18 Tez sie nad tym zastanawiam, bo moj facet ewidentnie bada grunt i przebakuje cos o wrzesniu... Eh, duzo do myslenia... A jak zajrzalam na to forum to sie zalamalam. Czy jesli bede sie decydowac na slub to tez mi tak odbije, z tymi kieckami, dobieraniem kokardek, kwiatkow, wzorkow itp? Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciak2103 Re: slub?????? 05.05.05, 13:25 za dwa miesiace mam byc starsza na slubie mojego brata. i tez oni biedni lataja zeby wszystko zalatwic.nie jest to proste. ale czy ty sie nie boisz tego slubu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: slub?????? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 05.05.05, 13:30 Jakos nie wyobrazam sobie, zeby zalatwienie slubu nie bylo proste - ide do USC, rezerwuje termin, szukam jakiejs fajnej restauracji na obiad dla rodziny i przyjecie dla znajomych, zdejmuje z wieszaka wlasciwa kiecke, biore chlopa za fraki i wbijam w ladny garniutur i juz... (zaraz mnie zjecie ) Boje sie troche reakcji rodziny, bo nie bedzie koscielnego (babcia sie smiertelnie obrazi i oswiadczy, ze ona umrze juz teraz natychmiast a zadnej komunistycznej rodziny znac nie chce ) i nie mam ochoty zapraszac tabunu krewnych i robic wesela do rana. A tak na prawde to nie wiem czy chce brac slub. Lat mamy malo, ale znamy sie dlugo i dobrze nam razem, jak brac slub to wlasnie teraz, obrona za pare tygodni i wartoby nowy rozdzial zycia zaczac razem. Ale z drugiej strony... sama nie wiem.. czy malzenstwo to dobra instytucja? W zasadzie otaczaja mnie raczej szczesliwe pary malzenskie, uroczystosc mnie nie przeraza, mamy gdzie mieszkac.. cholera, sama nie wiem.... Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta23 Re: slub?????? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.05.05, 13:35 "Lat mamy malo, ale znamy sie dlugo" Tzn. ile macie lat, bo dla mnie mało to wtedy gdy facet ma np. 21 a kobieta 19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: slub?????? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 05.05.05, 13:41 Jak napisalam - obrona za pare tygodni, wiec ja 23, on 24. Moim zdaniem to jest malo.... Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta23 Re: slub?????? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.05.05, 13:51 A może weźcie tylko ślub cywilny, a kościelny zawsze może być za 2-3 lata, albo zamieszkajcie narazie razem, wtedy się przkonasz. Wiesz w czasach gdy moja mama miała 23 lata i nie miałaby męża nazwano by ją starą panną, my żyjemy w innym wieku, myślę że możecie jeszcze poczekać skoro nie jesteście pewni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: slub?????? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 05.05.05, 13:57 Ja proponuje, na prawe zyczliwie, napierw czytac, potem komentowac. Slub bedzie _tylko_i_wylacznie_cywilny_, nawet nie koscielny w planach czy kiedys, oboje nie chcemy koscielnego. Ale slub to slub, cywilny ma dokladnie taka sama range i jest rownie powazna decyzja jak kazdy inny. A mieszkac razem to juz mieszkalismy, rozne ciezkie chwile przeszlismy razem (nawet tydzien w jednym kajaku, jak sie potrafi rowno wioslowac to sie w kazdej sprawie dogada ). Nie chodzi o to, ze nie jestesmy pewni. Chodzi o to, ze ja mam duzo do myslenia, musze podjac wiele roznych decyzji co do tego, jak chce by wygladalo nasze zycie. Nie mam watpliwosci co do wyboru kandydata, bo taki to sie nawet przysnic nie moze (nagromadzenie pozytywnych cech na jednego osobnika przekracza jakiekolwiek normy), nie mam watpliwosci, ze chcemy byc razem, ze po obronie bedziemy razem mieszkac. Zastanawiam sie nad slubem jako takim, co to daje, co zmienia, czy jest potrzebne... Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta23 Re: slub?????? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.05.05, 14:10 Decydując się na swój drugi ślub, zrobię to tylko dlatego żeby moje przyszłe dzieci nie wracały ze szkoły z płaczem, że jakiś "inteligentny kolega z klasy" powiedział, że moi rodzice nie sa małżeństwem, żyją na kocią łąpę itd. Żal mi będzie dziecka, dlatego się zdecyduje, ale muszę być wtedy na 1000% tego pewna. No i bez żadnego pośpiechu Odpowiedz Link Zgłoś
janna1 Re: slub?????? 05.05.05, 14:42 odbije ci. jak juz wtłoczysz się w machinę slubną to ciężko się opamiętać. ale to mimo wszystko miłe jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaodpiotrka Re: slub?????? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.05.05, 13:32 Dla większości dziewczyn ślub to wielkie przeżycie, ale później nie zdają sobie sprawy, że po wspaniałym weselisku, życie nadal toczy się swoim biegiem. Dla mnie mój ślub był jak z bajki i co ??? Jestem po rozwodzie, bo pomimo iż wszyscy próbowali mnie odwlec od tego kroku ja byłam zakochana i nie słuchałam ich. Dopiero po ślubie wyszło szydło z worka (alkohol, imprezowanie wśróś koleżków męża). Dlatego każdemu radzę by na jakiś czas przed ślubem zamieszkać razem, zobaczyć jak to jest. Bo na randce nie zobaczysz jaki facet jest naprawdę, widzisz go 2-3 godziny i po tym oceniasz jak może zachowywać się w domu. A gdy jesteście na swoim to musicie radzić sobie razem w życiu. Nie piszę tego wszystkiego po to by zamartwiać panny młode z tego forum, chcę tylko abyście 1000 razy się zastanowiły jeśli się już zdecydujecie na ten krok. Ja miesiąc przed ślubem zaczęłam mieć wątpliwości, bo zaczęły się cyrki, ale nie chciałam tego odwoływać, bo było mi wstyd przed rodziną, no i szkoda tej całej wydanej wtedy kasy. Byłam głupia. Teraz zaczynam życie od nowa i wiem że będę szczęśliwa, bo bardzo w to wierzę. Dziewczyny życzę Wam wszystkiego dobrego, aby dzień Waszego ślubu, był początkiem wspaniałego życia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciak2103 Re: slub?????? 05.05.05, 13:38 w mojej rodzinie nie bylo najlepiej. siostra 3 lata po slubie rozwod. moja mama po 22latach w trakcie rozwodu. teraz moj brat za dwa miesiace slub a rozwod? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaodpiotrka Re: slub?????? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.05.05, 13:45 Rozumiem Twoje obawy - w dodatku ja jeszcze napisałam wszystko w ciemnych barwach, ale nie można tak myśleć, że skoro inni się rozwodzą to Wy też kiedyś będziecie. Myślę że faktycznie dobrym rozwiązaniem będzie na razie tylko ślub cywilny, a potem zobaczycie. Nie wiem ile macie lat, ale skoro myślicie o wspólnej przyszłości, to raczej małolatami nie będziecie. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że przeczytam kiedyś na tym forum że dzieciak2103 jest szczęśłiwą mężatką ) Odpowiedz Link Zgłoś
slunko Re: slub?????? 05.05.05, 14:02 Ja mam lat 27, mieszkam z chlopakiem od 3 lat, bez slubu i jest nam dobrze. Nie wychodz jeszcze za maz. Wiele was teraz czeka nowego. Wiekszosc dlugoletnich zwiazkow moich znaomych rozpadlo sie wlasnie na koniec studiow. Kazde inaczej sobie wyobrazalo tzw. "robienie kariery". Wiec jesli strasznie tego papierka nie potrzebujecie, to ja wam radze troche poczekac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: slub?????? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 05.05.05, 14:13 Jesli to bylo do mnie.... Nie wiem czy wiele nas zmian czeka. Ja po studiach zaczynam nastepne studia, on konczy studia i zamiast pracowac tam gdzie teraz na godziny bedzie tam pracowal na caly etat... Rewolucji nie bedzie. W zasadzie nie wiem czemu sie waham. Bo w sumie chce, ale zawsze to bylo takie teoretyczne "kiedys"... a ostatnio sie zrobilo jakos tak "juz zaraz". Slabo sie widze w salonie wybierajac kiecke czy roznoszac zaproszenia po rodzinie, jakos tak abstrakcyjnie. Pare miesiecy temu robilam kolezance fotki w sukni slubnej, zeby mogla sie w domu dobrze zastanowic... nie potrawie sie znalezc w takich sytuacjach, nie za bardzo nawet potrafilam z nia rozmawiac o weselu. Nie chce, zebys odebrala to niegrzecznie, ale mam jedno pytanie do Ciebie - skoro dobrze Ci z facetem bez slubu to co robisz na forum Slub i wesele? Nie probuje Ci nic wmawiac, pytam z ciekawosci. Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgogaj Re: slub?????? IP: *.242.81.adsl.skynet.be 05.05.05, 15:57 kiedys tez wydawalo mi sie ze slub to w zasadzie zbedne, bo jak sie kochamy itd to mozna zyc bez slubu..ale wszystko sie zmienia przekonania sie tez zmieniaja. i mimo to ze kochasz ta druga osobe i wiesz ze to ta jedyna i ze moglabys zyc dalej bez slubu to w koncu nadchodzi taki moment ze chcesz ogłosic to calemu swiatu i tak oficjalnie.....i jak juz sie zdecydujesz (obojetnie czy na koscielny czy cywilny) to zobaczysz ze "odbije ci" na punkcie tych sukienek, kokardek itd (to odnosnie zczesniejszej wypowiedzi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ag Re: slub?????? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 05.05.05, 16:14 Dzieki Tak mi sie wydaje, ze wlasnie jestem na zakrecie. Do tej pory slub to byl dla mnie niepotrzebny akt formalny a teraz... jakos tak taka deklaracja wydaje sie wazna i potrzebna. Slub nic mi nie zagwarantuje, ale... to wyrazenie woli, ze mimo wszystko, ze moze sie nie udac, ze roznie bywa to TAK, ja chce, z toba, mimo ryzyka i takie tam... Oj, miesza mi sie w glowie... No coz, ja sobie na razie teoretyzuje. Zobaczymy co bedzie jak trzeba sie bedzie zdeklarowac. Ale fajnie sie czyta to forum, widzac Wasza radosc, nadzieje i plany. Pozdrawiam Ag Odpowiedz Link Zgłoś