Dodaj do ulubionych

ślubne przesady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:13
niby nie jestem przesądna... do tej pory się tym nie interesowałam.
słyszałam, że nie pożycza się welonu (ale nie wiem dlaczego), że potknąć się
w tańcu (pierwszym?) to źle wróży; że trzeba mieć coś starego, pożyczonego,
niebieskiego, ale też nie wiem po co. na pewno są też przesądy dot. butów,
ale również nie znam szczegółów. ale może warto "pomóc szczęściu"? znacie
jakieś inne przesądy? to może być niezła zabawa
Obserwuj wątek
    • ailija Re: ślubne przesady - kilka znalezionych 05.05.05, 17:36
      Miesiąc
      Wyznaczenie daty ślubu najlepiej planować:
      - w miesiącach, które w swej nazwie mają literkę"R"
      - w Boże Narodzenie,
      - w karnawale,
      - w Święta Wielkanocne.
      Nie poleca się natomiast składać przysięgi małżeńskiej w maju, listopadzie, w
      dniu 1 kwietnia (ze względu na prima aprilis), a także w adwencie i wielkim
      poście.

      Ptaki
      Wypatrzenie przed ceremonią ślubną gołębia lub sroki przynosi szczęście w
      przeciwieństwie do napotkania na swej drodze wron, czy kruków.

      Pogoda
      Piękna, słoneczna pogoda w dniu ślubu, to marzenie każdej pary młodej. Niesie
      ona ze sobą pomyślną wróżbe zapewniając przyszłym małżonkom szczęście.
      Niedobrze jest natomiast, gdy w tym czasie słońce przybierze czerwoną barwę lub
      gdy słychać grzmoty. Mały deszczyk tym czasem uważany jest za Boże
      błogosławieństwo.

      Suknia ślubna
      Aż do chwili ceremonii ślubnej suknia panny młodej nie powinna być pokazywana
      panu młodemu. Ogladąnie kreacji przez narzeczonego, a także pomoc w jej wyborze
      wrózy bowiem niezgodę w małżeństwie.
      Narzeczona musi pamiętać, iż strój ślubny może zakładać przed uroczystościa
      tylko wtedy, jeśli zachodzi taka konieczność, np. przymiarka. Paradowanie w
      sukni dla samej tylko przyjemności, niesie złą wróżbę.

      Strój ślubny
      Ubierając się do ślubu panna młoda powinna pamiętać, aby mieć na sobie: coś
      białego (symbolu czystości uczuć), coś niebieskiego (zazwyczaj jest to
      podwiązka)-kolor ten wróży wierność wybranka, coś pożyczonego (dla zapewnienia
      przychylności rodziny meża), coś starego (by w trudnych chwilach nie zabrakło
      pomocy krewnych i przyjaciół), coś nowego (symbolu dostatku).

      Drobiazgi
      Warto pamiętać, aby idąc do ołtarza zaopatrzyć się w następujące drobiazgi: w
      szwie sukni panny młodej powinny się znaleźć: kryształek cukru i okruszek
      chleba, do bucika panny młodej należy wsunąć pieniążek, w kieszeni pana młodego
      nie powinno zabraknąć drobnych. Zapewni to dostatek rodzinie.

      Droga
      Nie wolno państwu młodym zawracać z drogi do kościoła. Jeśli nawet o czymś
      zapomnieli, powinni skorzystać z pomocy krewnych lub przyjaciół. Nie powinno
      się również robić zbyt długich postojów, bo może to zaważyć na życiu małżeńskim.

      Uśmiech i łzy
      Panna młoda powinna iść do ołtarza ze szczęściem wypisanym na twarzy. Taką
      drogę bowiem, zapewni sobie na resztę małżeńskiego życia. Jeżeli jednak pojawiż
      się łzy wzruszenia, czy szczęścia, to nie należy ich powstrzymywać, gdyż
      zamienią się one w wielką radość.

      Welon
      Piękna ozdoba panny młodej potrafi być czasami niesforny i jak gdyby żył
      własnym życiem, nie układa się jak należy. Biada jednak pannie młodej, która
      idąc do ołtarza, albo podczas uroczystości ślubnej, obejrzy się za siebie i
      sprawdzi, czy welon jest ładnie ulożony. Aby zapobiec takiej sytuacji, należy
      porosiz o pomoc świadkową aby w razie potrzeby go poprawiła.

      Przewaga
      Przewagę w małżeństwie można sobie zapewnić w następujący sposób: kiedy ksiądz
      przykryje rece stułą, ta dłoń która znajdzie sie na górze, zapewni jej
      właścicielowi przewagę, symboliczne okrecenie partnera wokół siebie, może
      zapewnić moment, gdy nowożeńcy po skończonej ceremonii odwracają sie od ołtarza
      i zmierzają ku wyjściu, gdy przed kosciołem posypią się na parę młodą drobne,
      ten kto szybciej i więcej ich zbierze, będzie w rodzinie "trzymał kase", przy
      powitaniu przed domem weselnym, nowożeńcy dostają na tacy dwa kieliszki, z
      których jeden zawiera wódke, drugi zaś wode, ten kto trafi na wódke, bedzie w
      małżeństwie przewodził.

      Obraczki
      Nie wolno ich zgubić ani zapomnieć. Nie powinno się również dopuścić, by upadły
      na ziemie. Jeżeli już się tak stanie, to schylić się po nie może wyłącznie
      ksiądz, ministrant, urzędnik lub świadek. W żadnym razie nie mogą ich podnieść
      państwo młodzi. Aby nie zapeszyć małżeństwa i nie sprowokować złych mocy
      narzeczona nie powinna jej w ogóle ogladać. Może to uczynic dopiero, gdy
      poczuje ja na palcu.

      Pocałunek
      Po zakończeniu uroczystości ślubnej, młoda małżonka musi zadbać, aby jej
      wybranek złożył na jej ustach goracy pocałunek. To zapewni jej wierność
      małżonka.

      Ziarno
      Tuz po zaślubinach para młoda jest obsypywana przez gości ryżem lub
      jęczmieniem. Ma to jej zapewnić płodność i dostatek, podobnie jak obsypywanie
      drobnymi pieniążkami.

      Tłuczenie szkła
      Po wychyleniu przez nowożeńców pierwszego toastu, powinni oni rzucic kieliszki
      za siebie, aby sie z trzaskiem rozbiły.

      Noszenie na rękach
      Jeżeli świeżo upieczona małżonka potknie się przekraczając próg domu (równiezż
      weselnego), ściągnie nieszczęście nie tylko na siebie, ale także na swoją nową
      rodzine. Aby ją ( i siebie) przed tym ustrzec, małżonek powinien przenieść ją
      przez próg.

      Taniec
      Nowożeńcy powinni jako pierwsi pojawić się na parkiecie i jako jedyna para
      odtańczyć pierwszy taniec. Jeśli młodym plącza sie kroki, to w życiu może być
      podobnie - będą zmierzać w różne strony.
      • Gość: g Re: ślubne przesady - kilka znalezionych IP: *.lwi.bau.tu-bs.de 06.05.05, 14:37
        Gorzej niz sredniowiecze sad Ja biore w maju, na dodatek w piatek i jakos sie nie
        przejmuje przesadami smile
      • Gość: Jacuo Re: ślubne przesady - kilka znalezionych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.05, 13:03
        Proponuje oddzielić przesądy od tego, czego robić nie wypada
        - ślub w piątek dla chrześcijanina niedobry pomysł, bo piątek to dzień meki
        Pańskiej
        - wessele w okresie postu jest nieodpowiednie
    • Gość: olaodpiotrka Re: ślubne przesady IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.05.05, 17:41
      Ja się nasłuchałam przesądów od mojej byłej teściowej przed samym ślubem, ale
      stwierdziłam że i tak jej nie posłucham i nie zrobię tak jak chce, no i jestem
      już rok po rozwodzie, więc może jednak coś to daje te przesądy.
      1. Buty najlepiej całe, ja miałam bez pięty, podobno wtedy kasa ucieka
      2. Pod sukienką mieć halkę, ja nie miałam, podobno to wróży szczęście
      3. Podwiązka najlepiej niebieska - akurat miałam i to dostałam od koleżanki
      4. Mąż nie może widzieć Cię w sukience ślubnej przed ślubem, mój mnie nie
      widział, ale nie wiem co to daje
      5. W Kościele, już po tym jak jesteście małżeństwem ważne którędy wychodzisz,
      jeśli pójdziesz za mężem, tzn. wychodząc z ławki, czy krzesła wyjdziesz tą
      stroną gdzie on siedział, to znaczy że będziesz mu uległa, jeśli natomiast ty
      wyjedziesz i on pójdzie w Twoją stronę, tzn. że on tobie będzie uległy (czasami
      para się specjalnie sprzecza kto za kim idzie w kościele)
      6. Podobno ważne jest by wasi świadkowie nie byli skłóceni, no niestety moi
      byli i dopiero na ślubie się pogodzili
      Więcej nie pamiętam
      • raszefka Re: ślubne przesady 07.05.05, 15:03
        Gość portalu: olaodpiotrka napisał(a):

        >
        > 5. W Kościele, już po tym jak jesteście małżeństwem ważne którędy wychodzisz,
        > jeśli pójdziesz za mężem, tzn. wychodząc z ławki, czy krzesła wyjdziesz tą
        > stroną gdzie on siedział, to znaczy że będziesz mu uległa, jeśli natomiast ty
        > wyjedziesz i on pójdzie w Twoją stronę, tzn. że on tobie będzie uległy


        Dobre smile Mój pójdzie za mną, bo od ołtarza odchodzimy do figury Matki Bożej, w
        prawo smile)
    • Gość: annasi23 Re: ślubne przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 20:06
      I perły! Pdobno nie wolno mieć pereł na ślubie, bo przynoszą łzy. A szkoda, bo
      są ładne. Słyszałam też że nie wolno jechać do ślubu mercedesem. Myślę, że w
      każdym regionie są inne przesądy, więc nie należy z nimi przesadzać, bo wtedy
      nic nie można by było zrobić tak jak się chce! Ale oczywiście mają swój urok i
      nie ma co się przed nimi bronić.
      Pozdrawiam!
      • Gość: j Re: ślubne przesady IP: 62.29.138.* 06.05.05, 13:33
        nie no z tym mercedesem to chyba ktos zmyslikl i puscil dalej... smiechu warte.
        bo te inne przesady sa stare jak swiat i kazdy mniej wiecej je zna, ale z tym
        mercedesem ...hahahah
    • illouette Przesądy to bzdury! 05.05.05, 23:21
      n/t
      • Gość: Jotka Re: Przesądy to bzdury! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.05, 23:38
        Dajcie spokój dziewczyny z tymi przesądami - to nie średniowiecze... załamka
        • ailija Re: Przesądy to bzdury! 05.05.05, 23:44
          A czy ktoś bierze poważnie te przesądy? Ja osobiście śmieję się z tego i mam
          zamiar udowodnić co niektórym, że nie spełniając ich, i tak będę szczęśliwa.
          Przecież wiadomo, że przyszłość nie zależy od tego, czy najpierw założę prawy
          bucik czy lewy. Wyluzuj i też się śmiej z tego. Załamka nie służy urodzie wink
    • Gość: ada Re: ślubne przesady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 09:16
      średniowiecze, totalne. Dajcie spokój z tymi przeądami.
      • Gość: mikolka Re: ślubne przesady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 12:36
        o rany! przecież nikt nie zamierza ich wcielać w życie, rozumiem, że autorka
        postu jest po prostu ciekawa z etnograficznego punktu widzenia. dajmy sobie
        trochę na luz...

        ja słyszałam, że kolor różowy przynosi pannie młodej pecha, ale sama zamierzam
        mieć różowy makijażsmile myślę, że od tego narzeczony mnie kochać nie przestanie.
        czy coś jeszcze, hmm... wiem, panna młoda nie powinna sama szyć swojej sukni
        ślubnej a młody nie może pożyczać pieniędzy na buty panny młodej, bo ona od
        niego w tych butach odejdzie(ha ha ha, akurat założy białe buty i poleci w siną
        dal)
        • Gość: j Re: ślubne przesady IP: 62.29.138.* 06.05.05, 13:34
          hahahahah dobre...
          • Gość: prelka Re: ślubne przesady IP: *.lama.net.pl 06.05.05, 16:07
            Buty w noc przedślubną panny młodej postawione na parapecie okna ponoć wróżą
            ładną pogodę.smile)
            • Gość: kaja Re: ślubne przesady IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.05, 19:15
              a moze tak by spalic 3 czarownice na stosie i przerzucic 2 razy czarnego kota z
              jednego chodnika na drugi????
              niezle sie usmialam czyjac to....czy ktokolwiek w to wierzy?
        • Gość: Paula Re: ślubne przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:44
          ja buty kupiłam sobie sama! podobnie sama zapłacę za suknię itp. nawet nie
          przyszło mi do głowy, że narzeczony miałby w to inwestować!
          a do tych przeciwniczek średniowiecza- jesli nie macie poczucia humoru, to może
          skomentujecie jakiś inny, "poważny" wątek?
          pozostałym dziękuję za posty, tak jak sądziłam, to niezła zabawa i jakaś część
          naszej historii, kultury... nie wiem, czy rozumiecie co mam na myśli
        • raszefka Re: ślubne przesady 07.05.05, 15:00
          Ależ! Młody NIE MOŻE kupować żonie butów, bo odejdzie. Jeśli to welon smile
        • raszefka Re: ślubne przesady 07.05.05, 15:01
          I jeszcze coś. Żadnko która panna młoda sama szyje w domu, ale żeby przesąd nie
          zaginał - młoda nie może sama odbierać sukni od krawcowej
    • reirei Re: ślubne przesady 07.05.05, 13:56
      Ja ostatnio usłyszałam od koleżanki, że slub powinno się brać w miesiącu, który
      ma literke "ń". Słyszałyście kiedyś o takim zwyczaju, ja się zdziwiłam
      strasznie, zawsze byłam święcie przekonana, że powinno być "r". smile
      Być może w różnych regionach Polski różnie to bywa, ale koleżanka jest z
      Warszawy a ja z Łodzi, nuby blisko, a jednak.. Chyba, że to jakiś typowo
      warszawski przesąd wink
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka