chipsi
09.05.05, 15:22
Byłam z narzeczonym u księdza spisać protokół przedślubny i muszę Wam napisać
że była to jedna z najmilszych formalności do załatwienia przed ślubem.
Ksiądz bombowy. Pytanka, owszem troche nudne i takie masło maślane, ale z tym
księdzem było wesoło. Nie będę wypisywała ze szczegółami, bo nie o to mi
chodzi, tylko o to że czytając wątki na tym forum byłam wystraszona. Święta
nie jestem, z facetem od dawna mieszkam, do kościoła prawie nie chodze a tu
taka miła niespodzianka. Bardzo wyrozumiały człowiek. Jeżeli któraś jeszcze
nie spisywała protokołu-niech sie nie boi, może trafi na takiego duchownego
jak my, czego wszystkim życze!