Juz raz o tym pisalam, ale wciaz nie mam pomyslu.
we wrzesniu lub pazdzierniku chcielibysmy wziac slub. impreza weselna w tradycyjnej formie to dla mnie straszna wiocha /biala suknia, welon, orkiestra, oczepiny itp/. chcialabym jednak zeby to bylo niepowtarzalne i z klasa.
mysle ze liczba gosci nie przekroczylaby 30 osob.
koszta nie graja roli, stac mnie na jakas ekstrawagancje.
i niestety jest jeszcze jeden problem. mianowicie, nie mozemy sie dogadac z moim przyszlym co do listy gosci. on najchetniej widzialby tylko rodzicow i rodzenstwo na tej uroczystosci /jak kiedys liczylam to najblizszej rodziny ma jakies 130osob

/. moja rodzina natomiast jest nieduza: dwie ciotki z mezami i dziecmi i jeden wujek z zona i dziecmi. i jak to teraz pogodzic?
od niego 130 a ode mnie 20?
jak powybierac najwazniejszych? a po pierwsze jak go namowic na to zeby kogos oprocz rodzicow i rodzenstwa zaprosic? bo nie moze byc tak, ze ja zaprosze wszystkich, a jego rodzine bedzie reprezentowac mama, tata i brat.
prosze, pomozcie
magda