chipsi
25.05.05, 11:55
Ostatnio na tym forum dużo wątków o kiczu weselnym i takich tam. Widzę ze
wielu się już boi że ktoś obgada ich wesele. Ja się juz nie boję. Nie dlatego
że uważam że bedzie ok, nie. Po prostu sie uodporniłam na teksty rodzinki i
innych gości którzy komentują wszystko już długo przed weselem, zupełnie
jakby to oni byli w tym dniu najwazniejsi i wszystko musiało być dla nich. Na
przykład moja przyszła teściowa; co nie zaproponujemy -źle. Chcemy jechać
sami z kierowcą i mieć śpiewaczkę w kościele-powiedziała ze jestem "dupna
paniczka". To nic że to MY zadecydowaliśmy nie JA. I wiecie co, mamy to
gdzieś, robimy po swojemu, wszystkim sie nie dogodzi, szkoda nerwów. Życzę
wszystkim takiego kiczu i takiej klasy jakiej sami sobie życzycie na swoim
ślubie! Nawet klasycznej kultury nie mozna juz od swoich gości wymagać bo
kultura także stała się pojęciem względnym...