Dodaj do ulubionych

SPOWIEDŹ w Warszawie

10.06.05, 10:13
Muszę pójść do spowiedzi. Do ślubu jeszcze trochę i chcę pójść tak po prostu
sama z siebie. Wieki całe to odkładałam, no i przyszedł dzień, gdy chciałabym
się wyspowiadać.
1. GDZIE???
2. Formułę spowiedzi znam na pamięć, tylko jak księdzu powiedzieć, że się nie
spowiadało kilka lat?

Dzięki. Jak zawsze.
Obserwuj wątek
    • magdary Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:16
      1. Dominikanie - Freta i Służewiec
      2. Kapucyni - Miodowa

      a powiedzieć wprost. tak będzie najuczciwiej. zawsze możesz iść powiedzieć, że
      dawno nie byłaś i prosisz o dłuższe spotkanie. Wtedy możesz się umówić na inny
      dzień nawet nie w konfesjonale i będziesz miała księdza tylko dla siebie na tak
      długo jak potrzeba.

      polecam dominikanów.
      • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:22
        Magdo,
        czy Dominikanie są na wprost jak się wychodzi z Długiej?
        • magdary Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:26
          jak idziesz od Miodowej to wchodzisz na Nowe Miasto i skręcasz w lewo we Freta
          i to jest zaraz po prawej stronie.takie lekko schowany kościół.
          • kaczuszka21 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:29
            Ja rowniez goraco polecam Dominikanowsmile
            • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:31
              Straszliwie się boję, co więcej obawiam się, że nie dostanę rozgrzeszenia, bo
              mieszkam z narzeczonym. No i chociaż ze sobą nie współżyjemy, to i tak to
              podobno grzech.
              Ale mi naprawdę straszliwie potrzeba spowiedzi!!!
              A może Wy też miałyście podobne doświadczenie - chodzi mi o mieszkanie przed
              ślubem. Co na to księża w konfesjonale?
              • annajustyna Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:36
                Wtedy obowiazuje Ciebie tylko 1 spowiedz, dzien przed slubem. Jesli nie
                wspolzyjecie, to grzechu nie ma (chyba, ze trafisz na fanatyka, ktory zarzuci
                Ci sianie zgorszenia przed sasiadami), nawet malzenstwa niesakramentalne, jesli
                nie wspolzyja maja prawo do komunii, ale zaleca sie, aby przystepowaly w
                parafii, gdzie nikt ich nie zna i nie wie, ze nie maja koscielnego...
                • dorcik_wk Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:41
                  w kościele po schodkach obok katedry na starówce - było ok. ksiądz ze mną w
                  zasadzie rozmawiał (z narzeczonym też). dostaliśmy rtozgrzeszenie i pokutę,
                  chociaż miszekamy razem, a w kościele byliśmy hohoho.... a u spowiedzi może w
                  liceum. konfesjonał czynyy od 6.45 do 12.45 i od 13.45 do wieczora, jak się
                  wchodzi to po lewej stronie, taki z lampkami.
                  • annajustyna Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:42
                    Ale jezeli razem mieszkacie (i zyjecie), to ksiedzu NIE WOLNO udzielic
                    rozgrzeszenia, a jesli go o tym nie poinformowaliscie, to spowiedz
                    swietokradcza...
                    • dorcik_wk Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:45
                      coż opowiadasz. powiedzieliśmy ze razem mieszkamy, a nie wspólzyjemy od
                      jakiegoś miesiąca, bo chcemy przystąpć godnie do sakramentu. poza tym ja mam
                      jutro bierzmowanie. A kto powiedział, że księdzu nie wolno? Prawo kanoniczne?
                      chyba o tym czy dać rozgrzeszenie, czyli odpuścić grzechy decyduje BÓG!!!!,
                      poprzez swojego sługę kapłana.
                      • lallique Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:49
                        Dorcik,
                        pewnie masz bierzmowanie w Św. Annie, co? Bo my właśnie tam z księdzem
                        rozmawialiśmy, który powiedział, że jak się nie rozłączymy do ślubu, to ani
                        narzeczony do biezrmowania ani my do sakramentu ślubu przystąpić nie możemy :-
                        (((
                        • dorcik_wk Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:56
                          nooooo, a ślub za tydzień smile
                          • lallique Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:57
                            To się jutro zobaczymy smile))
                            • dorcik_wk Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 11:00
                              a gdzie siedzisz? bo ja po prawej stronie. wczoraj pytałam księdza na spotkaniu
                              o zaświadczenie bo licencję odbieram w poniedziałek - napewno mnie kojarzysz!!!
                              • lallique Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 11:03
                                Dorciu, ja będę świadkiem. W kościele nie byłam, bo jak przyjechałam, to drzwi
                                były zamknięte sad(( Tak więc Cię nie kojarzę kompletnie, ale będę z Tobą smile))
                        • dafni Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 14:49
                          Rany z tym rozłączaniem to jakaś bzdura kompletna. Nasz ksiądz wie, że razem
                          mieszkamy. Dostajemy rozgrzeszenia, przystąpiliśmy do bierzmowania. Jedyne o
                          czym ksiądz mówił, to żeby postarać się żyć w czystości do ślubu.
                          • dorcik_wk Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 15:21
                            Jakby ten co nam dzisiaj dawał rozgrzeszenie powiedział, ze mamy np. zamieszkac
                            osobno na tydzień, to bym się go zapytała czy przenocuje mojego narzeczonego u
                            siebie i da mu jeść, bo on jest spoza wawy i nie będzie miał gdzie spac smile
                            • annajustyna Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 15:27
                              Swietnie to ujelassmile)). Ja np. z narzeczonym nie mieszkam razem, ale nie
                              dlatego, ze jestesmy tacy swieci (bo tylko nienormalni nie chca zamieszkac
                              razem i oddychac 24h tym samym powietrzem), tylko niestety dzieli nas 800km,
                              ale maks. do konca roku!!! (Moj mily jest teraz w pociagu, gdzies na wysokosci
                              Norymbergii, w drodze do mnie na 1 dzien...):
                      • annajustyna Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:58
                        Ok, nie wspolzyjecie, to inna sytuacja. A zakaz kanoniczny istnieje, jesli para
                        zyje jak malzenstwo (czyli grzeszy przeciwko 6 przykazaniu) i nie ma sakramentu
                        slubu. Zycze wszystkiego dobrego!!!
                  • lallique Re: Byłam 1,5 godziny temu 10.06.05, 10:44
                    Dziękuję za słowa otuchy.
                  • greta18 Re: Byłam 1,5 godziny temu 12.08.05, 10:57
                    Dorciku, czy czy mówisz własnie o Kościela Św. Jacka przy ul. Freta?
                • kamsi Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 22:17
                  Pewnie jestem naiwna czy niedoinformowana, ale skąd to wiadomo, że w wypadku
                  mieszkania razem przed ślubem obowiązuje tylko jedna spowiedź? To jest jakieś
                  oficjalne stanowisko Kościoła? Wszędzie tak obowiązuje? I co, przychodzę do
                  księdza, mówię mu, że mieszkamy razem, a on od razu i bez buntu przyjmuje do
                  wiadomości, że spowiadamy się tylko dzień przed ślubem? Bo to właśnie nasz
                  przypadek, dlatego się tak dopytuję. Z góry dziękuję za odpowiedź.
                • greta18 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 13:35
                  A kto informuje o tym, ze jest 1 spowiedź? Mnie ksadz nic takiego nie mówił, a
                  tez od 5,5 mieszkamy razem....
                  • kamsi Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 20:22
                    No ja właśnie tego nie wiem, pytałam o to, jak widać, już czas jakiś, ale dotąd
                    się nie dowiedziałamsad Pewnie prościej by było zapytać o to księdza, ale się
                    boję, no głupio tak jakoś przecieżsad
              • magdary Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 10:38
                my mieszkamy razem i co więcej mamy ślub cywilny, ale też nie współzyjemy ze
                sobą. i mnie też czeka pierwsza spowiedź od ... lat. też mam pietra ale wiem,
                że da się to przeżyć.
                a wiesz podobno warto powiedzieć, że się boisz. Ksiądz ma na tę okazję
                specjalną modlitwę, która może pomóc. Oczywiście tylko trzeba wierzyć, że
                pomożesmile

                ja się na Służew będę umawiała już za chwilę jak tylko wróci ksiądz do któego
                się wybieram
      • misia_as Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 10:32
        A ja bylam wczoraj u Dominikanow, bylam szczera w swej spowiedzi i
        rozgrzeszenia nie dostalam
        • kasienka80 Nie dostalas rozgrzeszenia ???? 26.07.05, 10:44
          Nie dostalas? Kurcze !!!!
          Ale nie martw sie, zawsze mozna isc do innego kosciola, innego ksiedza, albo
          zataic grzechy ....
          nie rzucajcie na mnie gromow....trzeba sobie jakos radzic
          • misia_as Re: Nie dostalas rozgrzeszenia ???? 27.07.05, 15:28
            Nie dostałam rozgrzeszenia, poniewaz mieszkamy razem. Zapytalam sie zakonnika
            czy jak wyprowadze sie do hotelu to mi da rozgrzeszenie a on na to zebym
            dopiero wtedy do niego przyszla.
            Wczoraj bylam w innym kosciele (tak sie tym zdenerwowalam ze nie moglam spac),
            wyspiewalam te same grzechy i rozgrzeszenie dostałam smile
    • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 12:14
      To jeszcze raz ja. Tak niby jestem w pracy, ale cały czas myślę o tej
      spowiedzi. Skąd mam wiedzieć, że coś jest grzechem czy nie? Czy np. z
      obgadywania koleżanki z pracy też powinnam się wyspowiadać? Albo z chodzenia na
      randki (zanim poznałam narzeczonego)? Albo z tego że jestem łakomczuchem? Nie
      wiem co mam mówić...
      • annajustyna Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 12:21
        POmodl sie do Ducha Sw. Mnie to zawsze pomaga. I pamietaj, ze nadmierna
        skrupulatnosc nie jest konieczna.
      • mariankaa Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 12:46
        Nie martw się! siądź sobie na spokojnie przed spowiedzią i zastanów się co tak
        na prawdę chciałabyś zmienic w sobie. W czym czujesz się nie w porzadku wobec
        siebie i Boga.

        Potraktuj tę spowiedz jako rozmowę i próbę poradzenia się spowiednika jak być
        lepszym człowiekiem...

        Jeśli czujesz, że łakomstwo albo obgadywanie było niezbyt dobre to powiedz o
        tym spowienikowi... smile

        I głowa do góry! Będzie dobrze!
        • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 12:57
          Musi być dobrze smile Dziękuję za Wasze dobre słowa. Fajnie że jesteście smile))
          Może uda mi się dziś?
          • dafni Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 14:52
            Zobzcaysz, że będzie dobrze. A od tego poczujesz się taka oczyszczona i lekkasmile
            Mój narzeczony długo ze sobą walczył, bo nie był u spowiedzi od czasów
            pierwszej komunii! A jak wrócił, to był przeszczęśliwy.
            • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 15:26
              Właśnie tej lekkości potrzebuję. Człowiek dużo głupot w życiu robi i potem
              nawet jak się poprawia, to gdzieś te wspomnienia o tym jakim sie było gryzą
              sumienie.
              Mam nadzieję że trafię na dobrego spowiednika. Dobrego znaczy się cierpliwego i
              mądrego.
              • beta30 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 10.06.05, 19:51
                dziewczyny, powiedzcie jak to jest. Za tydzien mam slub w sw. Annie. Nie mam
                bierzmowania, choc przygotowania zakonczylam w grudniu. A to dlatego, ze
                mieszkamy razem z moim ukochanym i nie dostalismy rozgrzeszenia. Jak poszlismy
                spisywac protokol, to ksiadz nie chcial z nami prawie rozmawiac, o ile sie nie
                wyprowadzimy od siebie (ciekawe gdzie i za co tak swoja droga). Argument, ze
                nie bedziemy wspolzyc nie zadzialal - ksiadz nam nie uwierzyl (dlaczego?)oraz
                dodal, ze i tak siejemmy grzech zgorszenia, wiec czystosc tu i tak grzechu
                zycia jak malzenstwo bez slubu nie umniejsza. Od innego ksiedza wiedzielismy,z
                e mozliwe jest bierzmowanie w piatek przed slubem oraz brak pierwszej spowiedzi
                przedslubnej. Powiedzielismy to ksiedzu i jakos poszlo. Ale teraz czuje sie jak
                podla grzesznica, duzo nerwow stracilam i juz sie boje co bedzie w piatek za
                tydzien. A tu sobie teraz czytam, ze wy dostajecie rozgrzeszenie i mozecie
                normalnie zyc i przystepowac do sakramentow. Czy ksieza smai ecyduja komu dac
                rozgrzeszenie? Ja go nie dostalam dwa razt wlasnie z powodu mieszkania razem
                • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 10:00
                  Droga Beciu,

                  my też poszliśmy do księdza w Św. Annie, żeby porozmawiać jak to jest z tym
                  mieszkaniem przed ślubem. Mówił, że grzech zgorszenia jest gorszy niż grzech
                  cudzołóstwa i że nie ma znaczenia to, że przyrzekliśmy sobie czystość aż do
                  ślubu. Powiedział, że póki będziemy mieszkać razem nie dostaniemy żadnego
                  sakaramentu, czyli ani rozgrzeszenia na spowiedzi świętej ani tym bardziej
                  bierzmowania. No i że on wielu parom zalecał,aby się rozdzieliły do ślubu, a
                  potem te pary mu dziękowały...

                  Nie mamy możliwości nie mieszkania razem. Poszliśmy do spowiedzi.

                  U Jezuitów w piątek była koszmarna kolejka, więc poszliśmy do Dominikanów na
                  Freta (DZIĘKI ZA DOBRE RADY, DZIEWCZYNY !!!) Spowiednikiem był ksiądz
                  staruszek, więc się baliśmy, jak zareaguje, czy da nam rozgrzeszenie. Byliśmy
                  szczerzy do bólu. Bez "dyplomatycznego unikania tematu mieszkania razem przed
                  ślubem". Zresztą to i tak w oim przypadku mały grzeszek w porównaniu z resztą.
                  W końcu przez parę lat się sporo uzbierało...

                  Ksiądz jak dobry dzidziuś powiedział, co się stało to się nie odstanie. Że
                  człowiek jest tylko człowiekiem, ze wszystkimi swoimi słabościami i
                  potknięciami. Żebyśmy żyli w czystości do ślubu, a jak nam będzie ciężko
                  wytrzymać, to żebyśmy się modlili. I że Bóg nas kocha, że nam wszystko wybacza,
                  jak przychodzimy do Niego, więc tym bardziej i ksiądz nam udziela
                  rozgrzeszenia... Cała spowiedź była jakby rozmową "zagubionej owieczki"
                  z "dobrym pasterzem", ksiądz ciepłym głosem udzielam mi rad, jak żyć dalej, bez
                  osądzania, bez przykrych uwag.

                  Tak więc wsyzstko zalezy na jakiego ksiedza sie trafi. Ja jestem szczęśliwa, że
                  trafiłam właśnie do Niego. Bóg zapłać.
                  • magdary Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 11:18
                    smile cieszę się, że tak wyszłosmile
                    • fasolka_70 Do Magdary!!! 22.06.05, 15:26
                      Magdarku!
                      Znasz jakiegoś księdza u Dominikanów na Służewiu, którego mogłabyś polecić?
                      Please, bardzo potrzebuję wsparcia przed spowiedzią, bo nie byłam tak długo...
                      Bardzo się stresuję, bo chciałabym zrobić to uczciwie a przez lata nazbierało
                      się tego całe mnóstwo. Wolałabym wyspowiadać się komuś o kim wiem, że zechce
                      mnie wysłuchać i nie będzie od razu odsądzał od czci i wiary...

                      pozdrawiam,
                      F.
                  • annaagnieszka Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 11:54
                    ja mam w piątek spowiedź przedślubną i idę do Dominikanów. Na pierwszej byłam w
                    Św. Krzyżu i myślałam, że umrę, ksiądz właśnie mi nagadał o zgorszeniu i w
                    ogóle. A mój narzeczony był u Dominikanów i był bardzo zadowolony.
                    My też mieszkamy od kilku lat razem, ale nie mieliśmy pojęcia, że nas jedna
                    spowiedź obowiązuje.
                    Dlatego tamtej spowiedzi w Św. Krzyżu nie traktuję tak do końca poważnie, bo
                    nie czuję się wyspowiadana, więc nie przystapiłam do komunii, mimo, że się w
                    końcu "wykłóciłam" o rozgrzeszenie... powiem wszystko jeszcze raz u
                    Dominikanów...
                    • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 12:01
                      AnnoAgnieszko,
                      tak jak powiedział mi ksiądz u Dominikanów: sobie możesz wmówić różne rzeczy,
                      ludzi oszukasz, księdza tym bardziej, ale Pana Boga nie oszukasz. Dlatego
                      dobrze zrobiłaś, że nie przystąpiłać do komunii, skoro mimo wizyty w
                      konfesjonale nie miałaś czystego sumienia. Powodzenia w piątek smile
      • irrena12 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 15:19
        jesli nie wiecie co powiedziec: polecam

        salwatorianie.pl/spowiedz/rach5.htm
        tylko wtedy okaze sie ze grzeszymy od otwarcia oczu do zmkniecia!!!
        a i w snach pewnie tez!!!
    • placebo77 Re: Miejsce na wesele, Wawa 130+ osob 13.06.05, 13:04
      A jak to jest w przypadku, kiedy mieszkamy, wspolzyjemy i na dodatek mamy
      dziecko? Czy wowczas nie dostaje sie rozgrzeszenia i nie przyjmuje sie komunii,
      tak ja podczas chrzcin?

      Placebo77
      • annajustyna Re: Miejsce na wesele, Wawa 130+ osob 13.06.05, 15:50
        Obowiazuje Was wtedy 1 spowiedz, dzien przed slubem.
      • placebo77 Re: Miejsce na wesele, Wawa 130+ osob 14.06.05, 09:29
        przepraszam,ale mi sie tytul zly wkleilsmile

        Pozdrawiam
        Placebo 77
    • magdalenax Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 15:36

      Ja spowiadam sie w kosciele sw. Anny przy Krakowskim Przedmiesciu. Bardzo fajni
      ksieża.

      Normalnie mowisz ze nie bylas u spowiedzi kilka lat 8, 10. To nie jest nic
      niezwykłego.
      • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 15:37
        Magdaleno,
        na szczeście mam już TO za sobą smile))
        • dorcik_wk Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 15:38
          ja tez smile a gdzie siedziałaś w sobotę? bo ja obok tej pani co brała komunię po
          raz pierwszy w zyciu smile
          • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 15:51
            smile A ja w rzędzie po druiej stronie, niedaleko chłopaka który brał komunię :-
            )))
            • dorcik_wk Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 15:52
              ale jaja smile)))
              • lallique Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 13.06.05, 15:56
                Swiat jest bardzo malutki smile))
    • wujaszek_joe Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 22.06.05, 14:05
      łgaj ile wleziesmile
    • efcik1 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 14:17
      JA jeste po , ale nie czuję się lekko ani miłosadspowiedz trwała 5 minut, ksiądz
      ochrzanił mnie ze mieszkamy razem i powiedział ze gdyby to nie była spowiedz
      przedslubna to nie dałby rozgrzeszenia. NIe wiedziałam ze można nie dostać
      przez to. Czułam się strasznie po tej spowioedzi...Coż księża nie zachecaja do
      wyjawniania prawdysad
      • rozalia29 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 14:55
        A gdzie się spowiadałaś?
        • efcik1 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 20:14
          Na Bielanach
      • jaga112 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 15:13
        Mam pytanko: jeśli nie dostaje sie rozgrzeszenia to i tak ksiądz podpisuje
        karteczke? Moze to błache pytanko ale zadaję je z ciekawości.
        • greta18 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 26.07.05, 15:24
          Zadaję po raz kolejny to wazne pytanie - błagam, odpowiedzcie mi!! KTO decyduje
          o tej 1 spowiedzi?:
          ksądz, który udziela slubu??
          - ksiadz , który sposuje protokół??

          Plizzz o odpowiedź....
        • civi1 podpisuje karteczkę... 26.07.05, 17:49
          tak podpisuje niewazne czy dostałas rozgrzeszenie czy nie.
          wiecie czasmai sie zastanwiam ile osób przemieni się przez te spowiedz ile
          naprawde zapragnie trwać w tym wszystim, a ile nie idzie do spowiedzi tylko
          dlatego, ze fajnie mieć slub w kościele a inaczej nie dadzasad nie osądzam nikogo
          dla mnie spowiedz to cięzka droga, ale tak mi sie nasuneło w aspekcie
          filozoficznym, który mnie napadł
      • fasolka_70 Re: SPOWIEDŹ u Dominikanów 26.07.05, 15:25
        Słuchajcie, dzięki Waszym radom smile, mój narzeczony przed bierzmowaniem był u
        spowiedzi u Dominikanów na Freta. Bał się jak diabli (nomen-omen). 18 lat nie
        był u spowiedzi, miał na koncie naprawdę sporo grzechów. Młody Dominikanin u
        którego zaczął się spowiadać, zaprosił go na indywidualną rozmowę ale ponieważ
        narzeczonemu zależało na czasie, zgodził się wyspowiadać go przy konfesjonale.
        Rozmawiał z nim sympatycznie, mądrze, inteligentnie i w y r o z u m i a l e.
        Narzeczony był szczery do bólu. Po długiej rozmowie dostał rozgrzeszenie.
        Bardzo znaczącą i sensowną pokutę.
        Jest bardzo zadowolony, o ile oczywiście o spowiedzi można tak powiedzieć.
        Po spowiedzi dostał nr komórki do spowiednika, tak na przyszłość, gdybyśmy się
        chcieli umówić na spowiedź poza konfesjonałem smile
        Na pewno z tego nr skorzystamy.
        Pozdrawiam i polecamy spowiedników u Dominikanów.
        F.
        • magdary Re: SPOWIEDŹ u Dominikanów 26.07.05, 19:56
          fasolko wyslalam meila na priva..
          • breneka Re: SPOWIEDŹ u Dominikanów 26.07.05, 20:27
            Ja bylam w parafii na Dickensa. Powiedzialam, ze nie bylam 10 lat, meza
            cywilnego mam itd. Bylam jak najbardziej szczera i rozgrzeszenie dostalam, ale
            z prosba, zeby do slubu zachowac czystosc. Natomiast moj maz-narzeczony
            (bierzemy teraz slub koscielny) nie dostal rozgrzeszenia. Ksiadz go poprosil,
            zeby przyszedl przed samym slubem. I to byl ten sam spowiednik. Cala spowiedz w
            bardzo przyjaznej, chrzescijanskiej atmosferze. Polecam w ogole te parafie.
          • fasolka_70 Magdarku! Odpisałam.... 27.07.05, 16:51
        • misia_as Re: SPOWIEDŹ u Dominikanów 27.07.05, 15:33
          fasolka_70 napisała:

          > Słuchajcie, dzięki Waszym radom smile, mój narzeczony przed bierzmowaniem był u
          > spowiedzi u Dominikanów na Freta. Bał się jak diabli (nomen-omen). 18 lat nie
          > był u spowiedzi, miał na koncie naprawdę sporo grzechów. Młody Dominikanin u
          > którego zaczął się spowiadać, zaprosił go na indywidualną rozmowę ale
          ponieważ
          > narzeczonemu zależało na czasie, zgodził się wyspowiadać go przy
          konfesjonale.
          > Rozmawiał z nim sympatycznie, mądrze, inteligentnie i w y r o z u m i a l e.
          > Narzeczony był szczery do bólu. Po długiej rozmowie dostał rozgrzeszenie.
          > Bardzo znaczącą i sensowną pokutę.
          > Jest bardzo zadowolony, o ile oczywiście o spowiedzi można tak powiedzieć.
          > Po spowiedzi dostał nr komórki do spowiednika, tak na przyszłość, gdybyśmy
          się
          > chcieli umówić na spowiedź poza konfesjonałem smile
          > Na pewno z tego nr skorzystamy.
          > Pozdrawiam i polecamy spowiedników u Dominikanów.
          > F.
          Moze tych na ul. Freta, na Służewiu napewno nie!
          • screwball spowiedz u dominikanow, franciszkanow,etc 27.07.05, 19:07
            A my bierzemy tylko cywilny (tak jak 50% par) i nie mamy z tym problemow ale
            gdybysmy mieli, to pewnie jakis zaskorniak zalatwilby sprawe -wszak nie od dzis
            sprzedaje sie odpusty. pozdrawiam i odwagi!!
            • fasolka_70 Re: spowiedz u dominikanow, franciszkanow,etc 28.07.05, 09:32
              Screwball, być może Ty kupiłabyś/kupiłbyś odpust. Mnie to nawet do głowy nie
              przyszło... Jestem wierząca i tu chodzi o sakrament uczciwe podejście do niego,
              inaczej to fikcja i tylko podpis na karteczce.
              Nie wiem jaki procent par bierze ślub kościelny a jaki TYLKO (sama/sam tak
              piszesz!!!) cywilny. Naprawdę nie przyszłoby mi do głowy umniejszać znaczenie
              ślubu cywilnego tak jak Ty próbujesz zdyskredytować kościelny...
              O co Ci chodzi? Bierzesz cywilny i ok, mnie nic do tego, tak jak Tobie nic do
              naszych spowiedzi... sad

              F.
    • panna_aneczka Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 28.07.05, 10:14
      My z Narzeczonym nie jesteśmy bardzo praktykujący, ale do tematu sakramentów
      podeszliśmy bardzo poważnie. Przed Bierzmowaniem poszliśmy do spowiedzi. Ciężko
      było, bo kilka ładnych lat się nie spowiadaliśmy, ale przeżyliśmy.
      Rozgrzeszenie dostaliśmy, mimo że mieszkamy razem i się do tego przyznaliśmy.
      Ksiądz zalecił tylko czystość do ślubu.

      I tak już sobie żyjemy jak brat z siostrą kilka miesięcy. I wiecie co? To
      cudowne, że możemy tak czekać. Bardzo nas to do siebie zbliżyło emocjonalnie. I
      bardzo się cieszę, że nasz ślub nie bedzie tylko piękną ceremonią, ale i
      duchowym przeżyciem.
      • salsa11 Re: SPOWIEDŹ w Warszawie 04.08.05, 13:20
        czy ktoś wie, w jakich godzinach spowiadają u Dominikanów na Freta?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka